czwartek, 5 marca 2026

ZMF Bokeh Open, słuchawki dynamiczne otwarte




Zdjęcia: ZMF Headphones



Motto ZMF Headphones: "Tradycyjne rzemiosło, nowoczesna akustyka".

Wstęp
Niedawno na blogu opisywałem serbski wzmacniacz słuchawkowy z DAC EarMen CH-Amp Signature (czytaj moją recenzję TUTAJ), który otrzymałem od dystrybutora do testów w zestawie razem z amerykańskimi słuchawkami ZMF Bokeh Open. Postanowiłem jednak rozdzielić obie recenzje, bo zarówno wzmacniacz, jak i słuchawki w mojej ocenie zasługują na osobne opisy. Stąd też dziś zapraszam do lektury testu słuchawek ZMF Bokeh Open, choć przeprowadzanego w dużej części na wzmacniaczu EarMen CH-Amp Signature.

ZMF Bokeh Open (zobacz TUTAJ i TUTAJ) to słuchawki o konstrukcji dynamicznej, otwartej, membranach typu LCP (Liquid Crystal Polymer) oraz efektownym wybarwieniu drewnianych muszli "Nocturne". ZMF Bokeh Open mają swych braci, czyli słuchawki Bokeh Closed (czyli z zamkniętymi konstrukcjami muszli).

Gwoli kronikarskiego obowiązku dodam jeszcze, że na Stereo i Kolorowo opisywałem już słuchawki ZMF Atrium Open (czytaj TUTAJ).

Wrażenia ogólne i budowa
ZMF Bokeh Open to otwarty wariant słuchawek nausznych firmy ZMF Headphones. Słuchawki zostały wyposażone w przetworniki o średnicy 50 mm z membraną z LCP (Liquid Crystal Polymer) oraz zaopatrzone w autorskie rozwiązanie Atrium Damping System, co - według zapewnień producenta - gwarantować ma naturalne brzmienie i realistyczną scenę dźwiękową.
Podobnie jak reszta linii ZMF, model Bokeh jest wytwarzany w naszym nowoczesnym warsztacie maszynowym na obrzeżach St. Louis w stanie Missouri i montowany w naszym warsztacie w Berwyn w stanie Illinois. ZMF inwestuje w zrównoważony rozwój, modułową funkcjonalność i unikatowe rzemiosło, które charakteryzują każdą z naszych słuchawek, dbając o to, aby każdy element estetyczny prowadził do uzyskania pożądanego brzmienia.
Słuchawki dostarczane są kwadratowym, tekturowym pudełku, które jest obwolutą dla etui transportowego. Nie jest to opakowanie w tradycyjnej formie. Ale swe zadanie spełnia poprawnie, choć ochrona transportowa jest obniżona. Wewnątrz skórzanego etui, w pluszowym łożu, bezpiecznie spoczywają Bokeh Open. W zestawie znajduje się oczywiście firmowy przewód słuchawkowy: dwumetrowy, pleciony, zbalansowany i zakończony wtykiem 4,4 mm Pentaconn. Oprócz przewodu w komplecie można jeszcze znaleźć kilka naklejek, dokumenty i certyfikat autentyczności. Są też specjalne wkładki do muszli służące do strojenia dźwięku.

Wykonanie i estetyka słuchawek to bardzo wysoka liga. ZMF Headphones przyzwyczaił swych użytkowników do tego, że przygotowuje słuchawki w sposób galanteryjny, z najlepszej jakości materiałów, z rzemiosłem najwyższej próby. I choć są to słuchawki typowo butikowe, z produkcji niskonakładowej, to ich montaż, konstrukcja i wykonawstwo reprezentują światowy poziom. Design jest bardzo oryginalny, stylizowany na vintage, wysoce estetyczny i po prostu przyjemny dla oka. Barwione drewniane muszle z ażurowymi, finezyjnymi grillami (także z drewna) to prawdziwie koronkowa robota. To musi się podobać.

Bokeh Open mają muszle wykonane z materiału SpectraPly w specjalnie barwionych wersjach Emberstone lub Nocturne. SpectraPly to materiał przygotowywany z barwionych fornirów brzozowych sklejonych razem, dzięki czemu możliwe jest uzyskanie unikatowych kolorów i wzorów - dwie standardowo dostępne opcje to wybarwiona na ciemno Nocturne i czerwonawa Emberstone. SpectraPly jest do tego wysokiej jakości materiałem, który jest odporny na zużycie i zachowuje naturalny połysk drewna przez długi czas.

Bokeh Open są pierwszymi słuchawkami firmy ZMF, które mają drewniane grille (wykonane z jednolitego kawałka drewna). Są one barwione w taki sposób, aby wzorniczo pasowały do kolorów muszli - grille w kolorze Bloodwood dla wariantu Emberstone i Purpleheart dla opcji Nocturne.

Słuchawki oparte są na - znanym z zamkniętego modelu Bokeh - przetworniku dynamicznym 50 mm, który ma membranę wykonaną z LCP (Liquid Crystal Polymer) i wydajny magnes N52. Charakteryzuje się on impedancją 80 Ω i skutecznością na poziomie 103 dB/mW. Takie parametry umożliwiają przyłączenie słuchawek nawet do smartfonów i powinno być całkiem dobrze.

W Bokeh Open wykorzystano opatentowane rozwiązanie ADS (Atrium Damping System), które zoptymalizowane jest pod kątem słuchawek otwartych. To innowacyjny system dampingu, który firma stworzyła dla modelu Atrium i wprowadziła w innych topowych słuchawkach, jak Caldera. Umożliwia on precyzyjny wybór fal wstecznych, które mają zostać przepuszczone, i wytłumienie tych, które niekorzystnie wpływają na brzmienie.

Jak można przeczytać w materiałach informacyjnych, zespół inżynierski ZMF testując model Bokeh Open ocenił, że idealnie sprawdzają się z nim nausznice Caldera Pads. Charakteryzują się one asymetrycznym kształtem, w którym grubsza część znajduje się za i pod uchem, a do tego mają piankę o specjalnie zaprojektowanym kształcie i perforacje po zewnętrznej stronie. Caldera Pads pomagają dodatkowo w osiągnięciu lepszej wentylacji komory, co przekłada się na odpowiednie ciśnienie.

Ergonomia
Słuchawki są wygodne, ergonomiczne i komfortowe. Mają miękkie, duże pady, które łatwo dopasowują się do uszu i głowy. Świetnie leżą. Nie cisną, nie uwierają, szczelnie przylegają do krzywizny czaszki. Pasek podwieszony pod pałąkiem układa się lekko i także nie uwiera. Dwumetrowy przewód nie plącze się, nie mikrofonuje, choć czasem przydało by się, aby był dłuższy (np. trzymetrowy). 

Jedynym mankamentem słuchawek jest ich relatywnie wysoka masa własna wynosząca około 480 gramów, czyli dobre pół kilo. Pomimo optymalnego wyważenia ZMF Bokeh Open, szerokich padów pałąka i muszli, to jednak tę masę czuć (szczególnie przy długodystansowych odsłuchach).

Dlatego ostatecznie ergonomię oceniam na stopień bardzo dobry i odejmuję pół punktu za dużą masę. 4,5/5.

Specyfikacja techniczna
- konstrukcja: otwarta
- przetwornik: dynamiczny, 50 mm
- membrana: LCP (Liquid Crystal Polymer)
- magnes: N52
- impedancja: 80 Ω
- skuteczność: 103 db/mW
- gniazda: 2 x 3,5 mm
- przewód: stockowy ZMF, pleciony
- wtyk: 4,4 mm (balanced)
- nausznice: Caldera Pads Hybrid
- masa: 480 g (+/- 30 g)

(W powyższym tekście wykorzystałem informacje i cytaty ze strony Audes i ZMF Headphones; kursywą zaznaczyłem cytat bezpośredni. Modyfikacje własne, L.H.).


Tekturowe pudełko ze słuchawkami


Solidne i estetyczne etui transportowe

Słuchawki w pokrowcu

Pluszowe podłoże wewnętrznej formy etui

Akcesoria umieszczone są w siateczce wieka pokrowca

Przewód fabryczny: dwumetrowy, pleciony, zbalansowany i zakończony wtykiem 4,4 mm Pentaconn


Muszle wykonane z materiału "SpectraPly" (sprasowane forniry brzozowe) w specjalnie barwionych wersjach Nocturne.


Drewniane grille wycięte z jednolitego kawałka drewna

Słuchawki Bokeh Open dostępne są z nausznicami "Caldera Pad" w wersji hybrydowej (skóra proteinowa i zamsz)




W połączeniu ze wzmacniaczem EarMen CH-AMP Signature


Porównanie z FiiO FT13 i oBravo HAMT-3 MkII


Popołudniowe odsłuchy



Trzy przykłady albumów używanych do testów (Qobuz)



Wrażenia dźwiękowe
Tytułowe słuchawki przyłączałem do kilku wzmacniaczy słuchawkowych: EarMen CH-AMP Signature, Ferrum ERCO (z zasilaczem HYPSOS), iFi Audio Go bar i Matrix TS-1 (to streamer z wyjściem słuchawkowym). Słuchawki porównawcze: Fostex TH610, SIVGA SV023, SIVGA P2 Pro, oBravo HAMT-3 MkII, FiiO FT13, Aune SR7000 i Aune AR5000. Używałem też smartfon iPhone 16 Pro, tablet iPad Air 4 oraz komputer DELL Latitude 5440. Muzyka pochodziła z serwisów streamingowych Apple Music i Qobuz.

Parametry techniczne Bokeh Open wyglądają dość standardowo: "oparte na przetworniku dynamicznym 50 mm, który ma membranę wykonaną z LCP (Liquid Crystal Polymer) i wydajny magnes N52. Charakteryzują się impedancją 80 Ω i skutecznością na poziomie 103 dB/mW". Parametry jak parametry, ale ostatecznie to nie one przecież się liczą, lecz brzmienie. A to jest bardzo dobre, znakomite, pierwszorzędne! Bez kozery mogę nawet napisać, że przedmiotowe słuchawki fantastycznie grają i są muzycznie wszechstronne. Genialnie uniwersalne.

Przedmiotowe słuchawki zapewniają zrównoważone, przestronne i naturalne brzmienie, które wiernie i wnikliwie reprodukuje barwy, bardzo dokładnie oddaje kolorystykę instrumentów i tembr głosów (wokali). Dużo tu strukturalnej przejrzystości, akustycznej otwartości i szczegółowości. Czystości i gładkości. Brzmienie jest przyjemnie dociążone i efektowne, ale też detaliczne oraz rozdzielcze, łatwo ujawniające konstrukcję i głębię nagrań. Bez problemu ujawniane są mikroelementy tonalne, lecz także demonstrowana jest optymalna siła i moc dźwięku, jego rozmach i szybkość. Przy jednocześnie zachowanej kulturze i poszanowaniu wszelkich subtelności.

Przekaz jest pełny, kompletny, nasycony. Ale też ultra-dokładny, spójny, doświetlony. Nie jest to jednak stuprocentowa dokładność studyjnej analityki, a przekaz nastawiony na piękną muzykalność, na organiczną przyjemność odsłuchów. Jednakże całość brzmienia jest wyważona, symetryczna, zdyscyplinowana. W dźwięku czuć spore zaangażowanie i pogłębienie, ale również ma się wspaniałe poczucie zaawansowania i dojrzałości brzmienia. To jest rasowy dźwięk high-fidelity.

Świetne wrażenie wywiera obfity, motoryczny i żyzny bas, zróżnicowana, acz raczej nisko ustawiona średnica, a także czysta i donośna góra. Słuchawki są tak umiejętnie skonstruowane i skalibrowane, aby łatwo pokazywały uniwersum nagrań, gęstość muzyki i fizyczność (namacalność) źródeł pozornych. Albowiem wiarygodność i autentyczność przekazu dla ZMF Bokeh to sprawa najważniejsza. Priorytetowa. Dlatego doskonale na tych słuchawkach jest słuchać muzyki poważnej / klasycznej, gdzie substancjalność dźwięku, ekspresja ukazywania ciężaru jakościowego przekazu i wzorcowa przejrzystość są bardzo istotne i pożądane.

Przestrzeń jest realizowana bardzo szeroko i głęboko - tu jest naprawdę sporo miejsca. Słuchawki kreują otwartą scenę dźwiękową, co nie jest zaskoczeniem w słuchawkach o konstrukcji otwartej muszli. Ale Bokeh Open grają z jeszcze większą przestronnością i swobodą niż standardowo to się zdarza u konkurencji. Na to nakłada się doskonała wyrazistość poszczególnych planów, przezierność sceny, piękna namacalność instrumentów oraz kontrastowe tło. Dźwięk jest dość bezpośredni i immersyjny, przestrzeń ogarnia słuchacza, przenika do dalekiego wnętrza uszu odbiorcy. Nie ma jednak poczucia "grania w głowie", słuchawki nie męczą nachalnością, zdrowy dystans jest utrzymywany, tym samym redukując poziom ewentualnej agresji czy rozdrażnienia.

Pytanie: jaki wzmacniacz będzie najlepszy dla ZMF Bokeh Open? Pełnowymiarowy, stacjonarny, nabiurkowy, przenośny? A może wystarczy (jak o tym zapewnia producent) komputer lub zwykły smartfon? Owszem, już smartfonem całkiem nieźle da się wysterować te słuchawki i dźwięk jest pełny oraz żywy, ale zawsze lepiej jest to robić bardziej wydajnym wzmacniaczem. A smartfon lub komputer traktować tylko jako zastępstwo na czas braku porządnej amplifikacji.

W czasie swoich testów używałem kilku wzmacniaczy. Przypomnę, były to EarMen CH-AMP Signature, Ferrum ERCO (z zasilaczem HYPSOS), iFi Audio Go bar i Matrix TS-1 (to streamer z wyjściem słuchawkowym). Na pewno wszystkie one zagrały lepiej niż mój komputer DELL Latitude 4400, iPhone 16 Pro czy iPad Air 4. Nie żeby było źle (bo te urządzenia zapewniły ZMF całkiem pokaźny dźwięk), lecz adresowane wzmacniacze po prostu potrafią dostarczyć dźwięk / sygnał wyższej klasy. Bardziej prężny, soczysty, z większą przestrzenią. I z większą ilością słyszalnych szczegółów oraz detali nagrań. Jeżeli poważnie myśleć o słuchaniu na słuchawkach, wzmacniacz stacjonarny jest niezbędny.

Konkluzja
ZMF Bokeh Open to słuchawki dynamiczne otwarte. Skonstruowane i wytwarzane w zakładach położonych niedaleko amerykańskich miast Chicago i St. Louis. O pięknym wzornictwie vintage, z barwionymi drewnianymi muszlami i drewnianymi maskownicami (finezyjnie wycinanymi!). Wyposażone w przetworniki o średnicy 50 mm z membraną z LCP (Liquid Crystal Polymer) oraz zaopatrzone w autorskie rozwiązanie Atrium Damping System. Słuchawki oferują pełny, angażujący i głęboki dźwięk o substancjalnym nasyceniu oraz fenomenalnej przestrzeni. Wrażliwe na detale, rozdzielcze, tonalnie obfite. Zapewniają brzmienie kompletne, uniwersalne, wysokogatunkowe. High-fidelity. Moja najwyższa rekomendacja!

Cena w Polsce - 4 699 PLN.

Moja najwyższa i absolutna rekomendacja dla amerykańskich ZMF Bokeh Open!


Za:
- ZMF Headphones to renomowana słuchawkowa manufaktura z USA (zakłądy w St. Louis i Berwyn k/Chicago)
- wytwarzająca kilkanaście różnych modeli słuchawek według własnych projektów i oryginalnych opracowań
- a wszystkie reprezentujące bardzo wysoki poziom wykonawczy, materiałowy i jakościowy
- ZMF Bokeh Open to słuchawki o konstrukcji dynamicznej, otwartej
- pierwszorzędne wykonanie, na poziomie rzemiosła artystycznego
- przepiękne wzornictwo vintage
- efektowne wybarwienie drewnianych muszli "Nocturne"
- wyposażone w przetworniki o średnicy 50 mm z membraną z LCP (Liquid Crystal Polymer)
- zaopatrzone w autorskie rozwiązanie Atrium Damping System
- muszle wykonane z materiału SpectraPly w specjalnie barwionych wersjach Emberstone lub Nocturne. 
- SpectraPly to materiał przygotowywany z barwionych fornirów brzozowych sklejonych razem, dzięki czemu możliwe jest uzyskanie unikatowych kolorów i wzorów, a przede wszystkim super-trwałość materiałowa
- łatwa impedancja 80 Ω i skuteczność na poziomie 103 dB/mW
- w zestawie poręczny pokrowiec transportowy
- oraz przewód symetryczny (znakomicie wykonany) zakończony wtykiem 4,4 mm
- dźwięk fenomenalnej jakości, rasowe high-fidelity!
- absolutna rekomendacja Stereo i Kolorowo!

Przeciw:
- mogłyby kosztować z 1 000 PLN mniej
- wysoka masa własna (około 480 gramów) może być uciążliwa przy długich odsłuchach
- nie każdemu podoba się wzornictwo vintage
- dźwięk nakierowany głównie na przyjemność odsłuchów, a nie na szczerą wierność typu studyjnego.

poniedziałek, 2 marca 2026

Bryston Bi-200, wzmacniacz zintegrowany - zapowiedź testu


Zdjęcia za Bryston Ltd.




Tak się dziwnie złożyło, że przez nieomal piętnaście lat przeprowadzania testów na Stereo i Kolorowo nigdy nie recenzowałem żadnego urządzenia kanadyjskiego Brystona! To renomowane przedsiębiorstwo zostało powołane do życia w Ontario ponad 60 lat temu, ale nie jako producent audio, a jako firma inżynieryjna specjalizującą się w ...elektronice medycznej. Bryston w 1962 roku opatentował własny analizator krwi i z powodzeniem wprowadził go na rynek. Produkował też inny precyzyjny sprzęt medyczny. Warto wiedzieć, że Bryston był firmą należącą do trzech panów, których początki nazwisk zostały połączone, tworząc akronimową nazwę firmy Bryston (Bower, RYbbert, STONeborough). 

W 1968 roku były inżynier NASA, John W. Russell, odkupił firmę. Zaś jego syn, Chris Russell, entuzjasta audio, wykorzystywał fabryczne komponenty klasy medycznej do eksperymentowania z konstrukcjami wzmacniaczy. Chris Russell w 1973 roku od podstaw skonstruował pierwszy wzmacniacz Bryston Pro 3 (później znany jako 3B) i wygrał nim konkurs w studio Eastern Sound w Toronto. Studio natychmiast zamówiło dziesięć egzemplarzy Pro 3, rozpoczynając tym samym profesjonalną karierę Brystona w branży audio. Dopiero później Bryston zaczął wytwarzać sprzęty audio na rynek konsumencki. Dziś jest znaną i uznaną firmą operującą na całym świecie. Jednym z liderów audio hifi: profesjonalnego i konsumenckiego.

Sprzęt marki Bryston był i jest podstawowym wyposażeniem wielu światowych studio, takich jak na przykład Abbey Road Studios czy Lucasfilm. Jest wybierany ze względu na znakomite parametry dźwiękowe, ale także z uwagi na możliwość całodobowej, bezawaryjnej pracy. Każde urządzenie z logo Bryston przechodzi 100-godzinne fabryczne wygrzewanie – naprzemienne włączanie i wyłączanie z pełną mocą – aby wyeliminować wszelkie potencjalne uszkodzenia podzespołów przed wprowadzeniem do sprzedaży. Między innymi dlatego firma oferuje aż 20. lat gwarancji na każdy swój sprzęt analogowy. Co więcej, w 2022 roku Bryston uruchomił usługę renowacji swoich wzmacniaczy vintage, która polega na przywracaniu ich do stanu fabrycznego.
Każdy z w pełni zmontowanych produktów Bryston jest dokładnie testowany przed wysyłką. Podczas 100 godzin ciągłych testów wzmacniacze Bryston są monitorowane w różnych cyklach wejściowych i przy różnych poziomach naprężeń termicznych, aby odtworzyć szerokie spektrum obciążeń roboczych. W przypadku wystąpienia jakichkolwiek usterek, Bryston wykryje je w procesie produkcyjnym, zanim produkt zostanie oddany do użytku (cytat za Bryston Ltd.).
Do mnie, wprost od nowego polskiego dystrybutora Bryston, czyli firmy Rafko z Białegostoku, przyjechał wzmacniacz zintegrowany Bryston Bi-200 (zobacz TUTAJ i TUTAJ). Wzmacniacz ma analogową ścieżka sygnału, która jest w pełni zbalansowana wykorzystując przy tym szereg ściśle dopasowanych komponentów i kompaktowy projekt obwodu celem osiągnięcia możliwie najniższego poziom szumów i odrzucenie trybu wspólnego. To jest bardzo technicznie zaawansowana maszyna. I w zasadzie niezniszczalna.

Najważniejsze cechy:
- W pełni zbalansowana ścieżka obwodu dyskretnego
- Głośność analogowa... sterowana cyfrowo
- Możliwość podłączenia do 6. źródeł analogowych
- Opcjonalny moduł gramofonowy MM/MC o niskim poziomie zniekształceń
- Wzmacniacz dual-mono o mocy 200 W przy 8 omach
- 300 W na kanał przy 4 omach
- Kontrola balansu kanałów
- W pełni konwekcyjne chłodzenie - brak hałaśliwych wentylatorów
- Niezależne buforowane wyjście słuchawkowe
- Obrabiana maszynowo aluminiowa obudowa i panel przedni
- Kompatybilny z pilotem zdalnego sterowania BR-4
- Mikroprocesor łagodnego rozruchu nie wyzwala wyłączników automatycznych
- Wyjście wyzwalacza DC
- 10-letnia gwarancja Bryston
- Kontrola stanu Ethernet/USB/RS232
- Handmade in Canada!



Karton ze wzmacniaczem zabezpieczony jest dwiema dodatkowymi formami (spodnią i wierzchnią)


Piankowa forma ochronna

Zaraz po wypakowaniu Bi-200 z kartonu; na pierwszym planie pilot zdalnego sterowania


Bardzo solidna obudowa, po bokach radiatory żebrowe

Tył wzmacniacza; widoczne zaślepki gniazd opcjonalnych

Wejścia i wyjścia symetryczne XLR

Gniazda RCA i zasilające IEC

Gniazda "Control" oraz terminale głośnikowe

Bryston Bi-200 to kawał maszyny



Surowa estetyka, piękna forma, znakomite wykonawstwo

Przyciski selekcji źródeł

Niewielki ekran LCD, a pod nim gniazdo słuchawkowe i "oko" podczerwieni

niedziela, 1 marca 2026

Plan recenzji - marzec / kwiecień 2026 r.



W niniejszym poście najpierw kolejny raz zapowiadam sprzęty (zapowiedzi od 1 do 4), których nie zdążyłem opisać w styczniu / lutym, a potem anonsuję te (pozycje od 5 do 7), które dopiero co przyjechały do mnie na testy. A jak będzie wyglądać ostateczny rozkład recenzji w marcu i kwietniu, to się dopiero okaże. Nie wyznaczam sobie precyzyjnych planów, bo i po co to robić? Przyjemność odsłuchów oraz dobra zabawa z muzyką są przecież najważniejsze!

1. Audiomagic Sport Pro (czytaj TUTAJ) to słuchawki wykorzystujące przewodnictwo kostne. Są wodoodporne (IPX8) - przeznaczone przede wszystkim do uprawiania sportów, w tym pływania (wytrzymują zanurzenie w wodzie na głębokości 1,5 metra przez maksymalnie 40 minut). To słuchawki FG w silikonowej, szczelnej powłoce z tytanowymi wzmocnieniami pałąka oraz wyposażone w 32 GB wewnętrznej pamięci - i które zapewniają nawet 14. godzin odtwarzania z redukcją szumów. Czyli można w nich pływać / biegać słuchając muzyki bez konieczności posiadania przy sobie zewnętrznego źródła dźwięku (smartfonu).





2. ZMF Bokeh Open (czytaj TUTAJ) to otwarty wariant słuchawek nausznych amerykańskiej firmy ZMF Headphones - to model oparty na przetworniku 50 mm z membraną z LCP (Liquid Crystal Polymer) oraz autorskim rozwiązaniu Atrium Damping System, co gwarantuje naturalne brzmienie i realistyczną scenę dźwiękową. Bokeh Open mają muszle wykonane z materiału SpectraPly w specjalnie barwionych wersjach Emberstone lub Nocturne.




3. Na premierowe testy niedawno odebrałem FiiO FT13 (czytaj TUTAJ), czyli słuchawki dynamiczne zamknięte z 60 mm (!) przetwornikami dynamicznymi oraz muszlami wykonanymi z litego drewna. To jednak drewno nie byle jakie, a egzotyczne "purpleheart" (pol. amarant) pochodzące z lasów deszczowych Ameryki Południowej. Ten materiał cechuje się niezwykłą twardością oraz zachwyca unikalną barwą - jasnobrązowy odcień przeobraża się w głęboki, wyrazisty fiolet.




4. W kolejce na opis wciąż czekają dalekowschodnie SIVGA Anser i SIVGA Luan (czytaj TUTAJ), czyli dwie pary ciekawych, a niedrogich słuchawek. Anser to słuchawki otwarte z autorskim, 50 mm przetwornikiem dynamicznym. Charakteryzuje je najwyższej jakości drewno użyte do budowy muszli i kunsztowne wykonanie. Luan to słuchawki nauszne o otwartej konstrukcji, które oparte są także na przetworniku dynamicznym własnej produkcji SIVGA. Chciałbym wreszcie dokończyć ich opis, zasługują na wyróżnienie.




5. Matrix Audio TS-1 (zobacz TUTAJ) to urządzenie typu combo, które integruje odtwarzacz strumieniowy, przetwornik DAC i wysokiej klasy wzmacniacz słuchawkowy w kompaktowej obudowie (280 × 210 × 82 mm, masa 2,89 kg). Wyposażony w dwa układy AKM4493SEQ w konfiguracji dual-parallel, każdy z niezależnym zasilaniem z niskoszumowymi regulatorami LDO dla maksymalnej dynamiki, czystości i precyzji sygnału. Ma też podwójny femtosekundowy zegar (44,1 kHz i 48 kHz), zarządzany przez FPGA, aby zminimalizować jitter.




6. Gramofon MoFi StudioDeck (zobacz TUTAJ) jest wizualnie podobny do droższego modelu UltraDeck (choć jest nieco konstrukcyjnie uboższy) i podobnie jak on wyszedł spod mistrzowskiej ręki Allena Perkinsa ze Spiral Groove. Co ważne, niższa cena nie oznacza rezygnacji ze świetnych nóżek antywibracyjnych opracowanych wspólnie z Harmonic Resolution Systems (wykonanych z frezowanego aluminium!) i funkcjonalnej pokrywy przeciwkurzowej wykonanej z przyciemnianego akrylu, montowanej na wygodnych zawiasach.




7. Kilka dni temu na testy dojechały do mnie premierowe MartinLogan Motion B10 (zobacz TUTAJ) z serii "Reimagined". To odnowione wersje poprzednich modeli (o podobnych nazwach), jednakże nowe zestawy nie są prostym rozwinięciem poprzedników. Zostały zaprojektowane na nowo, charakteryzują się odważnym designem i zawierają sporo ulepszeń. Zastosowano między innymi zupełnie nowe przetworniki, przekonstruowano zwrotnice, zmieniono obudowy, zadbano o luksusowe detale.