czwartek, 23 lutego 2012

Platforma antywibracyjna Rogoz-Audio 3SG40





Wstęp
Pierwszy kontakt z firmą pana Janusza Rogoża z Katowic miałem już dobrych kilka lat temu. Byłem wówczas początkującym audiofilem i usilnie poszukiwałem do ówczesnego systemu Rotela (i kolumn) optymalnych kabli. A próbowałem wtedy różnych konfiguracji, przy czym uważałem, że kabel by właściwie „zagrał” koniecznie musi być drogi i najlepiej pochodzący z uznanej międzynarodowej firmy kablarskiej, z odpowiednimi certyfikatami i pieczątkami audiofiskości, etc. Moje udręki ciągłej i jałowej eksploracji przerwał dopiero bardziej doświadczony kolega, który podpowiedział mi dobór kabli profesjonalnego Klotz’a… 

Tak trafiłem do firmy Rogoz-Audio, która wówczas jako jedyna w Polsce oferowała te przewody - mam je zresztą do dziś i są one jednymi z  moich ulubionych. Właściciel firmy, pan Janusz Rogoż od tego czasu bardzo rozwinął swoje przedsiębiorstwo, skupił się na konstrukcji i budowie mebli dedykowanych strefie audio takich jak stoliki audio, podstawy pod kolumny oraz podstawy antywibracyjne. W asortymencie można znaleźć cały wachlarz wymiarów (zresztą dostosowywanych pod indywidualne zamówienie), kolorów i wybawień wszystkich mebli audio i ich elementów – blatów, podstaw, frontów, etc. Dodam jeszcze, że kable Klotz pozostały w ofercie Rogoz do dziś…

Rogoz-Audio zaopatruje także Europę zachodnią w swoje wyroby – np. można kupić jego produkty (głównie podstawy pod kolumny Harbeth) w Hiszpanii w dużym sklepie Style&Sound: TU


Budowa
Jak już napisałem wcześniej, kupując platformę antywibracyjną Rogoz-Audio (lub inny mebel audio) można wybrać wybarwienie w nieograniczonej wręcz palecie barw, wśród różnych odmian drewna blatów lub naturalnie – wymiarów. Można powiedzieć, że firma realizuje każde zamówienie pod indywidualne zapotrzebowanie i gust. Bardzo profesjonalne i elastyczne podejście do klienta i rynku.

Paczka z platformą przyjechała do mnie do domu zapakowana pancernie i tak ściśle opakowana na przemian wielowarstwowo folią bąbelkową i tekturą falistą, że przypominała strukturą rosyjską matrioszkę. Po uporaniu się z odpakowaniem, co zajęło około 10. minut, zająłem się złożeniem platformy – tak upłynęło następne 15. minut. Ten proces, choć był łatwy, to wymagający nieco cierpliwości i uwagi – szczególnie przy wkręcaniu kolców i ustawianiu poszczególnych elementów jeden na drugi. Dodatkowy wysiłek należy skierować na właściwe wypoziomowanie górnego blatu.



Komplet składa się z 6. złoconych kolców, które należy wkręcić w podstawę od dołu i od góry. Górne 3. kolce stanowią podporę dla blatu, a 3. dolne podstawę nóżek - te dodatkowo stoją na 3. metalowych podstawkach (w zestawie i także złoconych). Stelaż to konstrukcja metalowa malowana proszkowo na czarny mat. Wnętrze rur zawiera wsypany wyprażony piasek balastowy, który zwiększa masę. Proszę mi wierzyć, że platforma jest okrutnie ciężka - i bardzo dobrze! Blat wykonany jest z solidnego i masywnego (dużo ważącego) kawałka płyty MDF (40 mm grubości) pokrytej fornirem z naturalnej drewnianej okleiny. Jej jakość jest bardzo wysoka, można powiedzieć – gabinetowa. 

Blat od spodu ma przyklejone 3. metalowe okrągłe podstawki ze żłobieniami, na których opierają się 3. kolce zamontowane na metalowym stelażu podstawy. Całość wywiera bardzo korzystne wrażenie zarówno pod względem wysokiej próby wykonawstwa jak i stabilności budowy oraz jej trwałości. Producent zapewnia, że platforma antywibracyjna wytrzymuje obciążenie do 150 kg, czyli innymi słowami, może na nią wejść bez szkody dla jej konstrukcji dwóch dorosłych mężczyzn (sic!). Budowa i wykonanie budzi prawdziwy szacunek – ciekawe czy przełoży to się na jakość dźwięku podczas odsłuchów?

Założenia i cel testu
Od pewnego czasu jestem zwolennikiem dźwięku analogowego, posiadam gramofon niemieckiej firmy Clearaudio - model Emotion. Jest to gramofon o delikatnej budowie - plinta z płyty akrylowej, talerz i nogi wykonane także z akrylu. Cała konstrukcja podatna jest na wibracje, a te jak wiadomo nie sprzyjają jakości odsłuchów z gramofonu. Wibracje są częścią normalnego życia, wszystko dookoła drga, wibruje – ciągle porusza się. Samochody, samoloty, ludzie, etc. W mieszkaniu, które jest najczęściej częścią większego domu drgania są przenoszone przez całą konstrukcję budynku, a dodatkowo człowiek poruszając się w nim wprawia w wibracje przedmioty sztywne. Słuchając muzyki lub rozmawiając człowiek wytwarza ciśnienie akustyczne, fale dźwiękowe, które także rezonują ze sprzętem grającym – w tym i z gramofonem. Dlatego eliminacja wibracji jest niezwykle ważna dla właściwego i wiernego dźwięku generowanego przez sprzęt audio. 

Oczywiście, gramofon najbardziej jest narażony na „skażenie” drganiami z zewnątrz – dochodzi tu do sprzężeń i pojawiają się kłopoty z niskim basem, który często „rozłazi się”, staje się nieczytelny. Ten sam gramofon, z tą samą wkładką postawiony na dwóch różnych podłożach (pod względem stabilności i masy) może inaczej zagrać! Izolacja gramofonu od środowiska zewnętrznego wibracji oraz podmuchu akustycznego ma duży wpływ na jakość słuchanej muzyki. Bardzo ważne jest izolowanie gramofonu (lub pozostałych urządzeń) od wibracji generowanych przez głośniki. Chodzi o przerwanie akustycznego sprzężenia zwrotnego pomiędzy membranami głośników, a elektroniką. Zjawisko dotyczy głównie niskich częstotliwości, przenoszonych przez podłogę i podłoże. 

Rezonansowe wzbudzenie elektronicznych i mechanicznych elementów urządzeń (źródeł i wzmacniaczy) powraca w formie zmodulowanego sygnału (podbarwień) z powrotem do głośników i odtwarzane jest ponownie jako artefakt (wtórny sygnał nałożony na sygnał pierwotny z opóźnieniem fazowym). W efekcie powstaje sprzężenie, działające przez cały czas i jest słyszalne w formie szkodliwych podbarwień (sygnatur). Oczywiście, to tylko krótkie streszczenie problemu separacji gramofonu (i innych sprzętów audio), bo ten temat jest bardziej złożony, ale to nie on jest przedmiotem niniejszego opisu…

Do tej pory mój gramofon stał na stoliku audio firmy VAP, który jest sam w sobie konstrukcją niesłychanie solidną i ciężką. Stoi dodatkowo na wysokich kolcach, postawionych na metalowych podkładkach z gumowym podklejeniem od dołu. Niestety, górny blat stolika VAP wykonany jest ze szkła hartowanego, a szkło nie jest dobrym izolatorem drgań. Dlatego też zdecydowałem się wybrać platformę antywibracyjną Rogoz-Audio, bo ma ona gruby i masywny blat drewniany, a także dużą masę własną, co może mieć fundamentalne znaczenie dla jakości generowanego dźwięku ustawionego na nim gramofonu. Niezaprzeczalną wartością dodaną jest możliwość umieszczenia pod blatem platformy przedwzmacniacza gramofonowego - w bezpośredniej lokalizacji tuż przy gramofonie (zdjęcie poniżej).



Poza testowaniem gramofonu, na platformie będę także ustawiał wzmacniacze oraz odtwarzacz płyt CD.

Wpływ platformy na jakość dźwięku
Bez zbędnych wstępów od razu napiszę, że gramofon Clearaudio Emotion postawiony na platformie Rogoz-Audio zyskał na jakości i kulturze dźwięku. Ba! Bardzo zyskał. Przede wszystkim całkowicie zniknął niekiedy pojawiający się „kluskowaty” bas, denerwujący swoją rozlazłością i dudnieniem. Naturalnie, nie zawsze i na każdej płycie ten „niechciany” bas był przedtem obecny, ale na tyle często, że warto było zaopatrzyć się w platformę. Kolejnym odczuwalnym profitem była struktura basu, jego słyszalne polepszenie wielowarstwowości oraz sprężystości – na nagraniach z kontrabasem wreszcie jego niskie tony stały się bardzo wyraźnie rozróżnialne i zróżnicowane, co na szklanym blacie stolika VAP było nie tyle niemożliwe, co utrudnione, bo z lekka zamazane. Tu, z nową platformą nastąpiło całkowite odkrycie basu, jego eksplikacja i ukazanie pięknego złożenia. Wielopoziomowości. Większej sprężystości i odczuwalności. 

Dalsze korzyści w dźwięku już nie były tak spektakularne jak powyższe, co nie znaczy, że niezauważalne, lecz bardziej subtelne. Można było odnotować lekkie poszerzenie się sceny, jej zróżnicowanie i umiejscowienie poszczególnych instrumentów. Separację i detaliczność. Nie chcę tu pisać, że „nagle stanąłem twarzą w twarz z Elvisem śpiewającym >Love me tender<” lub, że „podczas słuchania V Symfonii zdawało mi się widzieć i witać się z samym Bethoveenem”, bo nie o to mi chodzi, ale mogę z całą odpowiedzialnością napisać, że progres w naturalności dźwięku gramofonu jest odczuwalny i jako taki, prawdziwy i rzetelny. Przychodzący rzeczywiście.





Osobnym zagadnieniem i swoistą jakością były natomiast zmiany w dźwięku stawianych na platformie innych urządzeń niż gramofon. Po kolei przetestowałem odtwarzacz płyt CD oraz wzmacniacze Hegel H70 oraz Accuphase E-213. Analogicznie jak przy gramofonie, modyfikacje brzmienia „przed i po” oczywiście były, ale nie były one tak jednoznacznie wyraźne i spektakularne jak np. z basem winyli. Co nie oznacza, że przemiany te należy uznać za nieważne, czy nieistotne. W żadnym wypadku! Moim pragnieniem jest zaznaczyć, że choć polepszenie dźwięku jest, to nie należy się nastawiać na szokujące różnice, a raczej delikatną odmianę sprzyjającą w ogólnym charakterze odbioru muzyki. Podkreślenia jej obrysu i skali mikro.

Odtwarzacz płyt CD Musical Fidelity A1 CD-PRO postawiony na platformie dostał więcej konturów dźwięków, ich uchwytności i wymiarów. Także i basy zyskały na dociążeniu oraz tzw. mięsistości, polepszył się atak basu, który zaczął jeszcze niżej schodzić - dotyczyło to w szczególności nagrań akustycznych, bo np. w rockowych mniej ten proces był odczuwalny. Podobnie stało się ze stereofonią, która poszerzyła się, przybrała nieomal uchwytną formę i fakturę.

Wzmacniacze okazały się najmniej podatne na wibracje, drgania podłoża. Czasami miałem wrażenie, że dzięki platformie dźwięk dostawał szczególnej głębi oraz nasycenia oraz zmieniał charakter w bardziej płynny i gładki. Zmiany te były już mocno subtelne i często na granicy percepcji - być może nie mam jeszcze tyle osłuchania, co starsi koledzy redaktorzy z periodyków audio, by wszystko wyraźnie i jednoznacznie rejestrować własnym narządem słuchu. Tak, czy inaczej nawet najmniejszy korzystny wpływ na dźwięk, to jest to czego audiofil poszukuje i ta wartość, jako taka jest cenna sama w sobie.



Co istotne i niezwykle ważne, wzrost jakości dźwięku zyskiwał dodatkowo podczas ustawiania urządzeń na stopach antywibracyjnych Rogoz-Audio BW40, które raz to dodawałam lub odejmowałem z systemu audio. Przyrost korzyści w brzmieniu zwielokrotniał się, przybierał jeszcze bardziej namacalne i fizyczne istnienie. Odnosi się to w równym stopniu do wszystkich sprzętów – zarówno gramofonu, jak i odtwarzacza płyt CD oraz wzmacniaczy. Zapraszam wkrótce P.T. Czytelników na osobny test stóp BW40 na „Stereo i Kolorowo”, bo są one na tyle innowacyjnym produktem, że wartym szczegółowego opisu.




Konkluzja
  1. Platforma antywibracyjna o bardzo solidnej konstrukcji i budowie, kapitalnej jakości wykończenia. Wysoki ciężar własny sprzyjający izolacji od zewnętrznych drgań. Wykonywana przez producenta pod indywidualne zamówienie w wielu możliwych rozmiarach i wykończeniu.
  2. Największy korzystny wpływ platforma przyniosła dźwiękowi gramofonu, dotyczy to w szczególności struktury basu, którego zmiana miała maksymalny wolumen. Zaskakująco duży, można napisać. Poza tym zyskała scena i przestrzenność przekazu. Gramofon ukazał wszystkie swoje możliwości i zagrał dużo, dużo lepiej niż postawiony wcześniej na szklanym stoliku VAP.
  3. Duży pożytek dla dźwięku zanotowano przy odtwarzaniu płyt CD z odtwarzacza postawionego na 3SG40 – bas ujędrnił się i zaczął niżej schodzić, a zjawiska stereofoniczne wyklarowały się. Przekaz zyskał bezpośredniość i namacalność.
  4. Wzmacniacze stawiane na platformie okazały się najmniej podatne na zewnętrze wibracje, więc odseparowane na niej najmniej modyfikowały dźwięk. Subtelnie i delikatnie, lecz nadal w dobrym kierunku korzyści głębi i nasycenia barw. Ponadto, nieznacznie, aczkolwiek zauważalnie zyskiwała detaliczność.
  5. Wszystkie korzyści zwielokrotniały się, kiedy dodatkowo używano w teście stóp antywibracyjnych Rogoz-Audio BW-40.
  6. Myślę, że platforma może być wykorzystana jako świetna podstawa dla kolumn podstawkowych – monitorów. Jej budowa i świetna izolacja od środowiska drgań bardzo ją do tej funkcji predysponują.
Dane techniczne
Wysokość całkowita – 170 mm
Szerokość całkowita – 550 mm
Głębokość całkowita – 450 mm
Profile nóg – rury stalowe (80 mm)
Obciążenie półki – do 150 kg
Balast – piasek

W zestawie:
1 stelaż stalowy
1 blat
6 stozków do regulowania poziomu
3 talerzyki separujące
3 pasywne podkładki chroniące podłoże

Link na stronę producenta: TUTAJ

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarz będzie oczekiwać na moderację