czwartek, 12 maja 2016

DAC DSD S.M.S.L. M8 i wzmacniacz słuchawkowy S.M.S.L. sAp-8



Wstęp
W kwietniu br. podpoznański Sunnyline, czyli dystrybutor takich marek jak Audinst, Audiotrak i Microlab, przesłał mi do testów kilka sprzętów dalekowschodniego przedsiębiorstwa S.M.S.L. Ta firma to nowość w ofercie Sunnyline, a ja nigdy dotąd nie miałem do czynienia z urządzeniami S.M.S.L. Dystrybutor poinformował, że reprezentują one wyjątkowo korzystną relację jakość wykonania i dźwięku do ceny. Wszystkie wycenione są wielce rozsądnie.

W rezultacie miałem sposobność zapoznawać się z następującymi urządzeniami:
- DAC DSD S.M.S.L. M8 (zobacz TUTAJ),
- wzmacniacz słuchawkowy (z DAC USB) S.M.S.L. VMV V2 (zobacz TUTAJ) oraz
- wzmacniacz słuchawkowy S.M.S.L. sAp-8 (zobacz TUTAJ).
Razem z powyższymi urządzaniami przyjechały również słuchawki iSK HP580 (zobacz TUTAJ) będące rebrandem słuchawek Superlux HD681, a wzorowane na AKG.

Ostatecznie zdecydowałem się na krótkie opisy przetwornika DSD S.M.S.L. M8 oraz wzmacniacza słuchawkowego S.M.S.L. SAP-8. Wspomnę też o słuchawkach iSK HP580. Wzmacniacza słuchawkowego (z DAC USB) S.M.S.L. VMV V2 nie recenzuję ponieważ mój komputer Asus PRO odmówił z nim współpracy. Być może występuje jakaś niezgodność oprogramowania, warto ją rozwiązać przy kolejnym upgrade driverów. [Edycja 29 maja: udało się uruchomić VMV V2 - okazało się, że służbowy komputer Asus PRO zamontowany ma jakiś program, który uniemożliwia start DACa, lecz po zainstalowaniu driverów na komputerze Toshiba, wszystko jest OK. Jak wystarczy mi czasu, napiszę kilka osobnych słów o VMV V2, bo gra kapitalnie]. 

S.M.S.L.
S.M.S.L. to chińska firma - i nikt tu nie udaje, nie tuszuje, że jest inaczej. S.M.S.L. to skrót od ShenZen ShuangMuSanLin Electronics Co.Ltd. Przedsiębiorstwo położone jest w dystrykcie Baoan, Shenzhen (Kanton). Specjalizuje się w wytwarzaniu niewielkich, lecz zaawansowanych przetworników cyfrowo-analogowych, wzmacniaczy słuchawkowych, wzmacniaczy audio, czy dekoderów audio. W katalogu można znaleźć kilkadziesiąt pozycji, wszystkie połączone wspólnym mianownikiem miniaturowych gabarytów obudów a także niewygórowanych cen.

S.M.S.L. M8 – wrażenia ogólne i budowa
M8 to omnipotentny DAC; obsługuje sygnał PCM do rozdzielczości 32 bit/ 384 kHz i DSD do x128. Nie ma zamontowanego wzmacniacza słuchawkowego, nie jest przedwzmacniaczem liniowym. Musi więc pracować równolegle z innymi urządzeniami - wzmacniaczem słuchawkowym, wzmacniaczem zintegrowanym, itp.

DAC dostarczany jest w niewielkim kartoniku. Wewnątrz, oprócz samego urządzania, znajduje się miniaturowy zasilacz impulsowy, przewód USB, instrukcja obsługi oraz płyta z driverami. Aby uruchomić urządzenie, najpierw należy zainstalować właściwy sterownik.

M8 to mini-pudełeczko gabarytami odpowiadające dwóm paczkom papierosów. Prezentuje się wielce estetycznie. Obudowa wykonana jest z czystego aluminium, została ultra-precyzyjnie wycięta na obrabiarce numerycznej CNC. Front, jak wszystko w M8, jest miniaturowy. Jego góra jest lekko łukowato przycięta. Na centralnym miejscu panelu umieszczono wyświetlacz OLED. Białymi znakami informuje o częstotliwości próbkowania, aktywowanym cyfrowym filtrze oraz o wybranym cyfrowym źródle (USB, optyczne lub elektryczne). Z lewej strony znajduje się aluminiowy przycisk sieciowy, z prawej identyczny przycisk, czyli selektor źródła i jednocześnie aktywator cyfrowego filtra (jest dostępnych aż siedem, w celu wyboru należy dłużej przytrzymać przycisk).

Z tyłu zamontowano trzy wejścia cyfrowe (optyczne, elektryczne i USB), sieciowe 9 V oraz parę wyjść analogowych RCA. Optyczne i koaksjalne wejście akceptuje sygnały 16 Bit-24 Bit / 32 kHz-192 kHz, a USB wspiera sygnały do 32 Bit / 384 kHZ oraz DSD x64 (2.8224 MHz) iDSD x128 (5.6448 MHz). Zainstalowany czip odbiornika USB to XMOS a dekoder to Sabre ESSES9018K2M. Nieźle jak na tak miniaturowe urządzenie.


Dane techniczne
THD + N: < 0.0004 %
Napięcie wyjścia: 2.15 V RMS
Skuteczność:> 125 dB
SNR: > 126 dB
Separacja kanałów: > 120 dB
Wspierane systemy: Windows, Mac OS, iOS (niezbędny adapter), Android 4.0 i nowsze (większość modeli).
Optical/Coaxial: 16 Bit-24 Bit/ 32 kHz – 192 kHz
USB: do 32 Bit/384 kHz i DSD x 64 (2.8224 MHz) i DSD x 128(5.6448 MHz)

Zalecane oprogramowanie: Windows + Foobar 2000, Mac OS + Pure Music, urządzenia mobilne - standardowa aplikacja do obsługi muzyki.

Cena w Polsce - 1 190 PLN.

Wrażenia dźwiękowe
Na początek nadmienię, że M8 jest wyłącznie DACiem obsługującym sygnał cyfrowy PCM i DSD. Musi być zestawiony z innym zewnętrznym urządzeniem typu wzmacniacz. Używałem głównie firmowy wzmacniacz słuchawkowy S.M.S.L. SAP-8, ale także SPL Phonitor 2 i Divaldi AMP-01. Podłączałem M8 również do dużego, głośnikowego systemu hi-fi.

Przy cenie 1 100 PLN M8 wręcz poraża jakością brzmienia. Dysponuje wysoce rozdzielczym dźwiękiem o dużej czystości i transparentności. To brzmienie szczegółowe, a równolegle plastyczne i soczyste. Zaawansowane w wymiarze, rasowe w odbiorze. Znacznie dojrzalsze niż by wskazywała umiarkowana cena. Obrazowanie, ekspresja oraz żywość instrumentów i wokali są wręcz doskonałe. Komputer podłączony via gniazdo USB M8 staje się zadziwiająco dobrym źródłem sygnału audio. Dźwięk jest nie tylko klarowny, pozbawiony jakichkolwiek szumów, czy innych artefaktów, ale przede wszystkim dynamiczny i energiczny. Jednocześnie mocny i subtelny, silny i kulturalny, a do tego buduje szeroką scenę i doskonałe stereo. Kapitalna dźwięczność, super gładkość, zero agresji. To naturalne i pełnowymiarowe granie - zupełnie jak DAC z poziomu cenowego co najmniej 2 x wyższego (!). I piszę te słowa z całą odpowiedzialnością.

Można by pokusić się o zakup lepszego zewnętrznego zasilacza i zamiast impulsowego kupić kształtkowy. Firma Tomanek oferuje taki za około 70 – 90 PLN, a dźwięk powinien otrzymać jeszcze lepszą wyrazistość i bezpośredniość. Firma S.M.S.L. zapewnia swój firmowy apgrejd zasilaczem o nazwie P1 (zobacz TUTAJ), jednak to koszt dodatkowych 140 USD, czyli jakichś 500 PLN w warunkach polskich.

S.M.S.L. sAp-8 - wrażenia ogólne i budowa
Jak S.M.S.L. M8 jest tylko i wyłącznie przetwornikiem analogowo-cyfrowym, tak S.M.S.L. sAp-8 jest purystycznym wzmacniaczem słuchawkowym. Żadnego wewnętrznego DACa, nie ma funkcji przedwzmacniacza linowego, ani nawet tzw. przelotki, czyli przepustu sygnału analogowego na zewnątrz.

Obudowa nie jest tak finezyjna jak w DAC M8. To estetyczne metalowe pudełeczko, z przytwierdzoną doń aluminiową frontową płytką wyciętą na obrabiarce CNC. Dostępne są trzy warianty kolorystyczne: czarny, srebrny i złoty. Do mnie przyjechała czarna. Na froncie, po prawej stronie umieszczona całkiem spora gałka wzmocnienia sygnału; na skrajnej, lewej zamontowano przycisk-włącznik sieciowy, a pomiędzy nimi – duże gniazdo słuchawkowe 6,3 mm. Brak gniazda słuchawkowego 3,5 mm. Należy posiłkować się przejściówką w przypadku przewodów słuchawkowych zakończonych wtykiem 3,5 mm.

Z tyłu urządzenia umieszczono parę wejść analogowych RCA oraz, co bardzo zaskakujące i nietypowe w tym przedziale budżetowym – parę wejść zbalansowanych XLR (!). Selekcji wejścia dokonuje się przyciskiem zamontowanym tuż obok gniazd RCA. Na panelu tylnym znajduje się też gniazdo sieciowe 12 V.

Jak można przeczytać na firmowej stronie: „sAp-8 został zbudowany z najwyższej klasy podzespołów takich jak kondensatory filtrujące układ zasilania od Panasonic'a czy też potencjometr TOCOS.”

Dane techniczne
Moc wyjściowa: @1 % THD + N
32 Ω 710 mW
64 Ω 660 mW
150 Ω 320 mW
300 Ω 160 mW
Zniekształcenia: 0.001% @ 10 mW 300 Ω
Separacja kanałów: > 110 dB
Wymiary: 139 × 122 × 35 mm

Cena w Polsce – 499 PLN.

Wrażenia dźwiękowe
Wzmacniacz słuchawkowy dysponuje pełnym, a nawet można rzec - wybitnie obfitym brzmieniem, które dodatkowo nasycone jest dużą ilością szczegółów. Wyraźnie pokazywane są poszczególne plany, nie ma problemów z określeniem głębi sceny, zaś stereofonia stoi na więcej niż zadowalającym poziomie. Źródła pozorne kreślone są precyzyjnie i jednoznacznie. Szeroko i z rozmachem. Szybko i dynamicznie. Co istotne, wysoka energia grania powoduje, że wzmacniacz bezproblemowo steruje wszelkimi przyłączanymi słuchawkami (u mnie to magnetoplanarne Oppo PM-3 i różne dynamiczne: Final Audio Design Pandora Hope VI, Final Sonorous II, AKG K545 i Pioneer SE-MHR5). Brzmienie w każdym przypadku było żywe, nasączone tonami po brzegi, a równolegle wybitnie plastyczne oraz zrównoważone. Harmonijne i muzykalne. Takie dojrzałe i zaawansowane granie w cenie poniżej 500 PLN to wręcz sensacja.



Niewielkie kartoniki ze sprzętami firmy S.M.S.L.


Trzy urządzenia S.M.S.L.


Wzmacniacz słuchawkowy VMV V2, który nie wziął udziału w testach; może innym razem



Obudowa S.M.S.L. M8 wycięta jest z czystego aluminium

Czytelny, choć miniaturowy OLED wyświetlacz M8


DAC M8 w jako źródło dla wzmacniacza słuchawkowego SPL Phonitor 2; słuchawki to Final Sonorous II


Wzmacniacz słuchawkowy sAp-8

Rzut oka na duży system audio hi-fi; DAC M8 stoi na wzmacniaczu słuchawkowym SPL Phonitor 2


Słuchawki iSK HP580
Na koniec kilka słów o słuchawkach iSK HP580, które są rebrandem słuchawek Superlux HD681, a pierwotnie wzorowane na AKG. Zbudowane są solidnie i porządnie. Wykonane są w większości z tworzyw sztucznych, tylko pałąk to dwa stalowe druty. Jakość materiałów nie ujmuje wysoką jakością, ale również nie woła o pomstę do nieba. To rzetelne wykonanie z przyzwoitych materiałów, ale nie jest to jakość ani pierwszorzędna, ani tym bardziej luksusowa. Dostateczna z plusem. Kabel ma 3 metry długości, nie jest odpinany. Zakończony małym wtykiem 3,5 mm z nakręcanym nań wtykiem 6,3 mm. Dobre rozwiązanie. Z kolei ergonomia stoi na dobrym poziomie. iSK HP580 bez problemu można nosić i kilka godzin, choć są na świecie znacznie wygodniejsze słuchawki.

Brzmienie oferowane przez iSK HP580 analogicznie zaskakuje świeżością i naturalnością jak powyżej opisywany DAC M8. To dźwięk otwarty i żywy, energiczny i eufemistyczny, bardzo przestrzenny, dodatkowo podparty zaskakująco realistycznym i rozbudowanym basem. Przekaz charakteryzuje się pierwszorzędną czytelnością, jest czysty i wiarygodny. Źródła pozorne osadzone są w przestrzeni solidnie i masywnie. Jedyne zastrzeżenie to niezbyt wysoka rozdzielczość i ograniczona detaliczność – niektóre niuanse po prostu są niewidoczne, uciekają. Nie mniej jednak te słabsze strony słuchawek stają się nieważne w świetle ich niskiej ceny, którą polski dystrybutor określił na poniżej 100 PLN (tak, poniżej stu złotych). Pisząc w skrócie, iSKP580 to doskonałe słuchawki w swojej wręcz śmiesznej cenie. Polecam posłuchać.




Słuchawki iSK HP580


Konkluzja
Dalekowschodnie firmy S.M.S.L. i iSK udowadniają, że doskonały dźwięk hi-fi można zaoferować w więcej niż przystępnych cenach, czego DAC M8, wzmacniacz słuchawkowy sAp-8 oraz słuchawki HP580 są pierwszorzędnym przykładem. Brawo!

Sprzęt testowy
Słuchawki: Pioneer SE-Master1 (test TU), Pioneer SE-MHR5 (test TU), RHA MA750 (test TU), Audeze LCD-3 (test TU), Final Sonorous II (test TU), Final Audio Design Adagio V (test TU), Final Audio Design Pandora Hope VI (test TU), Oppo PM-3 (test TU) i AKG K545 (test TU).
Wzmacniacze słuchawkowe: SPL Phonitor 2, Pioneer XDP-100R (test TU), Cayin C5 DAC (test TU), S.M.S.L. sAp-8, Taga Harmony THDA-500T (test TU), Divaldi AMP-01 (test TU), Hegel H160, Olasonic Nano-UA1 (test TU).


11 komentarzy:

  1. jest stroną producenta. Właściwa strona to www.smsl-audio.com i tam są sterowniki do V2.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Linkowana strona SMSL nie jest stroną producenta.*

      Usuń
    2. Dziękuję za informację i link. Zmiany dokonane. Pozdrowienia.

      Usuń
  2. Na allegro SMSL M8 da się wyrwać za 999 :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak ISK HP580 mają się do ISK HF2010? Czy udało się gdzieś porównać?

    OdpowiedzUsuń
  4. To zdrowy i jędrny bas, ale nie przesadzony. Pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
  5. dziękuje za odpowiedź. mam jeszcze kilka pytań. czy dobrze sprawdzi się z słuchawkami grającymi również zrównoważonymi tonami - impedancja słuchawek 32 ohm (Focal Classic) ? czy jest duży przeskok jakości w stosunku do tzw. "standardowej dziurki z wzmacniacza" ?
    czy nie bedzie problemu z napędzeniem słuchawek o niskej impedancji ?

    OdpowiedzUsuń
  6. Na audiostereo czytałem że M8 kiepsko radzi sobie współpracując z CD. Oto co napisał użytkownik bumbum:
    "Dodam dlaczego do CD się nie nadaje. Otuż po każdym włożeniu płyty i wciśnięciu Play, dac robi pomiar próbkowania i przez to ucina 3-4 sekundy muzyki."
    Może się Pan do tego odnieść?

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie mogę, bo nie mam już tego DACa. Nie przypominam sobie też, aby takie zjawisko u mnie występowało. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Komentarz będzie oczekiwać na moderację