sobota, 18 kwietnia 2026

Bryston Bi-200 Analog, wzmacniacz zintegrowany


Zdjęcia za Bryston Ltd.



Wstęp, czyli kilka słów o firmie Bryston
Tak się dziwnie złożyło, że przez nieomal piętnaście lat przeprowadzania testów na Stereo i Kolorowo nigdy nie recenzowałem żadnego urządzenia kanadyjskiego Brystona! Trzeba to jak najszybciej nadrobić! Tym bardziej, że nowym polskim dystrybutorem niedawno została firma Rafko z Białegostoku, z którą od wielu lat się znamy.

Przedsiębiorstwo Bryston zostało powołane do życia w Ontario ponad 60 lat temu, ale nie jako producent audio, a jako firma inżynieryjna specjalizującą się w ...elektronice medycznej. Bryston w 1962 roku opatentował własny analizator krwi i z powodzeniem wprowadził go na rynek. Produkował też inny precyzyjny sprzęt medyczny. Warto wiedzieć, że Bryston był firmą należącą do trzech panów, których początki nazwisk zostały połączone, tworząc akronimową nazwę firmy Bryston (Tony Bower, Stan RYbbert, John STONeborough).

W 1968 roku były inżynier NASA, John W. Russell, odkupił firmę. Zaś jego syn, Chris Russell, entuzjasta audio, wykorzystywał fabryczne komponenty klasy medycznej do eksperymentowania z konstrukcjami wzmacniaczy. Chris Russell w 1973 roku od podstaw skonstruował pierwszy wzmacniacz Bryston Pro 3 (później znany jako 3B) i wygrał nim konkurs w studio Eastern Sound w Toronto. Studio natychmiast zamówiło dziesięć egzemplarzy Pro 3, rozpoczynając tym samym profesjonalną karierę Brystona w branży audio. Dopiero później Bryston zaczął wytwarzać sprzęty audio na rynek konsumencki. Dziś jest znaną i uznaną firmą operującą na całym świecie. Jednym z globalnych liderów audio hifi: profesjonalnego i konsumenckiego.

Sprzęt marki Bryston był i jest podstawowym wyposażeniem wielu światowych studio, takich jak na przykład Abbey Road Studios czy Lucasfilm. Jest wybierany ze względu na znakomite parametry dźwiękowe, ale także z uwagi na możliwość całodobowej, bezawaryjnej pracy. Każde urządzenie z logo Bryston przechodzi 100-godzinne fabryczne wygrzewanie – naprzemienne włączanie i wyłączanie z pełną mocą – aby wyeliminować wszelkie potencjalne uszkodzenia podzespołów przed wprowadzeniem do sprzedaży. Między innymi dlatego firma oferuje aż 20. lat gwarancji na każdy swój sprzęt analogowy. Co więcej, w 2022 roku Bryston uruchomił usługę renowacji swoich wzmacniaczy vintage, która polega na przywracaniu ich do stanu fabrycznego.
Każdy z w pełni zmontowanych produktów Bryston jest dokładnie testowany przed wysyłką. Podczas 100 godzin ciągłych testów wzmacniacze Bryston są monitorowane w różnych cyklach wejściowych i przy różnych poziomach naprężeń termicznych, aby odtworzyć szerokie spektrum obciążeń roboczych. W przypadku wystąpienia jakichkolwiek usterek, Bryston wykryje je w procesie produkcyjnym, zanim produkt zostanie oddany do użytku (cytat za Bryston Ltd.).
Do mnie na testy niedawno przyjechał wzmacniacz zintegrowany Bryston Bi-200 Analog (zobacz TUTAJ i TUTAJ). Wzmacniacz ma analogową ścieżka sygnału, która jest w pełni zbalansowana wykorzystując przy tym szereg ściśle dopasowanych komponentów i kompaktowy projekt obwodu celem osiągnięcia możliwie najniższego poziom szumów i odrzucenie trybu wspólnego. To jest bardzo technicznie zaawansowana maszyna. I w zasadzie niezniszczalna.

Na stronie producenta można przeczytać, że model Bi-200 w istocie rzeczy jest połączeniem przedwzmacniacza Bryston BP-19 oraz końcówki mocy Bryston 3B³ w jednej, solidnej obudowie - oferując to, co najlepsze z obu urządzeń, bez potrzeby rezerwowania dodatkowego miejsca i bez konieczności stosowania interkonektów.

Przedwzmacniacz Bryston BP-19 oraz końcówka mocy Bryston 3B³ (zdjęcia ze strony Bryston Ltd.) 


Wrażenia ogólne i budowa
Bi-200 jest dostarczany w olbrzymim, podwójnym pudle. Przy czym pierwszy, zewnętrzny karton to ochronny spód i wieko, zaś drugi, wewnętrzny to klasyczne pudło. W pudle wzmacniacz jest zabezpieczony dwoma wielkimi piankowymi formami - uszkodzenie w czasie transportu wydaje się być niemożliwe. W zestawie znajduje się pilot zdalnego sterowania (bardzo solidny, metalowy), obowiązkowy przewód zasilający oraz dokumenty i instrukcja obsługi.

Każdy egzemplarz Bi-200 jest ręcznie wytwarzany w Kanadzie i objęty długoterminową, 10-letnią gwarancją Bryston. Standardowe srebrne lub czarne panele czołowe (lub opcjonalne kolorowe) dostępne są w rozmiarach 432 lub 483 mm (czyli przystosowane do studyjnego racka). Wzmacniacze są oferowane w kilku opcjach wyposażenia / konfiguracji:

- Bi-200 Analog – zintegrowany wzmacniacz analogowy bez modułu gramofonowego (właśnie taki otrzymałem na testy),
- Bi-200 Phono MM – zintegrowany wzmacniacz analogowy z modułem gramofonowym MM, przystosowany do pracy z wkładkami MM,
- Bi-200 Phono MM/MC – zintegrowany wzmacniacz analogowy z modułem gramofonowym MM/MC, przystosowany do pracy zarówno z wkładkami MM jak i MC.

Wzmacniacz jest zbudowany niezwykle solidnie, wręcz pancernie - po wyjęciu go z pudła od razu widać i czuć, że ma się do czynienia z super-jednostką. Masa sięga nieomal 17 kg, zaś wymiary wynoszą 15,5 x 43 x 38 cm. To konstrukcja masywna, atletyczna, stalowa. Niezniszczalna. Monumentalna obudowa wykonana jest z aluminium, a front z grubej - także aluminiowej - płyty finezyjnie przyciętej i wyprofilowanej. Obudowa ma liczne wycięcia wentylacyjne, a po obu bokach zainstalowane masywne radiatory żebrowe wyprowadzające i rozpraszające ciepło z wnętrza wzmacniacza.

Bryston Bi-20 został zaprojektowany z stylistyce stricte studyjnej, bez zbędnych ozdób bądź upiększeń. Dla konstruktorów najważniejsze były funkcjonalność i użytkowość, choć zadbano też o estetyczny design. Aczkolwiek jest on surowy, oszczędny, technicyzujący. Jedyną ozdobą frontu (choć ten sam w sobie jest estetyczny dzięki zastosowaniu efektownej aluminiowej płyty) są trzy frezy-pętle charakterystyczne dla firmy Bryston. Oczywiście, są też tradycyjne przyciski, niewielki wyświetlacz OLED oraz pokrętło głośności (encoder).

Pokrętło głośności to jednocześnie przycisk - kiedy je obracać regulowane jest natężenie głośności lub wybierane są poszczególne funkcje z menu, zaś przyciśnięcie powoduje dostęp do tych funkcji (pokrętło jest bardzo czułe na dotyk, niekiedy podczas regulacji głośności niechcący automatycznie uruchamiał mi się dostęp do menu). Menu jest dość rozbudowane, obejmuje między innymi regulację wzmocnienia wejść (wszystkie są ustawiane indywidualnie), opcje przedwzmacniacza, natężenie jasności wyświetlacza, czas do uśpienia wyświetlacza, kolory i intensywność świecenie diod. I jeszcze kilka innych. Nawigacji po menu można też dokonywać z poziomu pilota zdalnego sterowania bądź przeglądarki internetowej.

Dziesięć niewielkich metalowych guzików jest rozmieszczonych w trzech osobnych grupach. Dwa przyciski są umieszczone po obu stronach gałki głośności - prawy to główny włącznik zasilania (swoją drogą, mógłby być większy, bo jest nieporęczny), a lewy to skokowe wyciszenie "mute". Dwa przyciski powyżej gałki głośności to regulacja balansu kanałów, zaś sześć pozostałych umieszczono w rzędzie - mniej więcej po środku panelu frontowego. To selektory źródeł (2 x wejścia XLR i 4 x RCA). Wszytkie dziesięć przycisków ma swoje odpowiednie diody, które kiedy świecą informują o aktywacji danej funkcji (przypisanej do konkretnego przycisku). 

Nieduży wyświetlacz OLED informuje o najważniejszych funkcjach wzmacniacza takich jak poziom głośności oraz wybrane wejście źródłowe, poza tym wyświetla funkcje menu, kiedy po nim nawigować. Wyświetlacz może być włączony na stałe lub gasnąć po zaprogramowanym czasie (np. po pięciu minutach).

Na froncie znajduje się też gniazdo wzmacniacza słuchawkowego 6,35 mm (niestety, nie ma wyjścia symetrycznego. Szkoda). Bryston informuje, że wbudowany wzmacniacz słuchawkowy jest "potężny" i że zapewnia wysoką moc wyjściową i krytycznie niską impedancję wyjściową do obsługi słuchawek o różnej efektywności. "Nowy wzmacniacz słuchawkowy 'Low Z' zastosowany w Bi-200 zapewnia zaskakującą klarowność i dynamikę, ustępując jedynie legendarnemu wzmacniaczowi słuchawkowemu BHA-1 firmy Bryston".

Tylna ścianka została podzielona na dwie strefy: dolną i górną. Na górnej, w dwóch rzędach, zainstalowano osiem par gniazd wejść / wyjść analogowych (3 x XLR i 5 x RCA, w tym para ze stałą lub zmienną regulacją). Dwie opcjonalne pary gniazd zaślepione są metalowymi płytkami. Po prawej stronie górnej strefy znajdują się też gniazda "trigger", zacisk uziemienia oraz gniazda / przyciski "Control" dla ustawienia zdalnego sterowania z poziomu pilota (jest też gniazdo LAN dla przyłączania wzmacniacza do sieci w celu umożliwienia sterowania nim z poziomu przeglądarki internetowej).

Na dolnej części tylnego panelu, po obu jego skrajach, zamontowano po dwa terminale głośnikowe bardzo wysokiej jakości. Pomiędzy nimi, dokładnie pośrodku, umieszczono gniazdo zasilania IEC oraz dwie komory bezpieczników. Nieco dziwi brak centralnego włącznika / wyłącznika zasilania zamontowanego przy gnieździe sieciowym. Bo ten mini-guzik zasilania umieszczony na froncie wygląda niepoważnie, zaś w przypadku zablokowania się wzmacniacza (podczas np. przeciążenia sieci) trzeba wyjmować wtyk zasilania, żeby zresetować układ. Poza tym urządzenie ciągle jest utrzymywane w stanie prądowego "stand-by", bo nie można całkowicie odciąć zasilania. No chyba, że wyjmować wtyk z gniazda prądowego lub posiłkować się wyłącznikiem na listwie rozdzielającej...

Wzmacniacz pozbawiony jest gniazd cyfrowych (poza tymi przeznaczonymi do komunikacji/regulacji) nie ma wewnętrznego przetwornika cyfrowo-analogowego. Ba! Nie ma nawet opcji rozszerzenia o takie wyposażenie. Albowiem Bi-200 jest li purystycznym układem amplifikacyjnym. I to w 100% analogowym, a nie cyfrowym. Brawo!
Analogowa ścieżka sygnału jest w pełni zbalansowana, wykorzystując szereg bardzo ściśle dopasowanych komponentów i kompaktowy projekt obwodu, aby osiągnąć najniższy możliwy poziom szumów i doskonałe odrzucenie trybu wspólnego. Dzięki nowym zbalansowanym wejściom i wyjściom, Bi-200 osiąga znakomitą wydajność.

W przeszłości w pełni zbalansowana ścieżka sygnału była trudna do osiągnięcia, ponieważ potrzebny był potencjometr głośności z 4 stożkami. Dzięki dostępności nowych układów regulacji głośności nie jest to już problemem. Nowa konstrukcja zapewnia niższy poziom szumów niż poprzednie układy i znacznie lepiej tłumi szumy w trybie wspólnym.
Najważniejsze cechy
- W pełni zbalansowana ścieżka obwodu dyskretnego
- Głośność analogowa... sterowana cyfrowo
- Możliwość podłączenia do 6. źródeł analogowych
- Opcjonalny moduł gramofonowy MM/MC o niskim poziomie zniekształceń
- Wzmacniacz dual-mono o mocy 200 W przy 8 omach
- 300 W na kanał przy 4 omach
- Kontrola balansu kanałów
- W pełni konwekcyjne chłodzenie - brak hałaśliwych wentylatorów
- Niezależne buforowane wyjście słuchawkowe
- Obrabiana maszynowo aluminiowa obudowa i panel przedni
- Kompatybilny z pilotem zdalnego sterowania BR-4
- Mikroprocesor łagodnego rozruchu nie wyzwala wyłączników automatycznych
- Wyjście wyzwalacza DC
- 10-letnia gwarancja Bryston
- Kontrola stanu Ethernet/USB/RS232
- Handmade in Canada!

Dane techniczne
Sekcja przedwzmacniacza
Pasmo przenoszenia: 20 Hz – 20 kHz, ±0,05 dB
Stosunek sygnał/szum (Signal-to-Noise, SNR):
Wyjście zbalansowane (Balanced Out): –110 dBr
Wyjście niezbalansowane (Single-Ended Out): –110 dBr

Wzmacniacz zintegrowany
SNR (ważony filtr 22 Hz–22 kHz, w dB poniżej mocy znamionowej): < –108 dBr 
THD+Noise (20 Hz–20 kHz, przy mocy znamionowej, 8 Ω): < 0,005% 
Moc na kanał: 200 W @ 8 Ω, 300 W @ 4 Ω 
Czułość wejściowa: 2,00 V dla 100 W (obciążenie referencyjne 8 Ω) 
IMD: ≤ 0,005% (typowo ≤ 0,002%) THD+N (20 Hz–20 kHz, przy 200 W / 8 Ω): ≤ 0,005% 
Slew Rate (szybkość narastania): > 60 V/µs
Pasmo przenoszenia: 20 Hz – 20 kHz, odchyłka ±0,1 dB

Dane ogólne
Masa urządzenia: 16,8 kg
Masa z opakowaniem: 20,4 kg

Pobór mocy
Tryb czuwania (Standby): < 0,5 W jałowo (Idle): ≤ 60 W 
Obciążenie cieplne (Heat Load, BTU/h): jałowo (Idle): 205 BTU/h 2 kanały, 200 W @ 8 Ω: 2388 BTU/h 
Współczynnik tłumienia (Damping Factor, 20 Hz, 8 Ω): > 500

(Przy opracowywaniu tekstu korzystałem z informacji i cytatów zawartych na stronie Bryston, kursywą zaznaczyłem cytaty bezpośrednie; modyfikacje własne, L.H.)



Karton ze wzmacniaczem zabezpieczony jest dwiema dodatkowymi formami (spodnią i wierzchnią)


Piankowa forma ochronna

Zaraz po wypakowaniu Bi-200 z kartonu; na pierwszym planie pilot zdalnego sterowania


Bardzo solidna obudowa, po bokach radiatory żebrowe

Tył wzmacniacza; widoczne zaślepki gniazd opcjonalnych

Wejścia i wyjścia symetryczne XLR

Gniazda RCA i zasilające IEC

Gniazda "Control" oraz terminale głośnikowe

Bryston Bi-200 to kawał maszyny



Surowa estetyka, piękna forma, znakomite wykonawstwo

Przyciski selekcji źródeł

Niewielki ekran OLED, a pod nim gniazdo słuchawkowe i "oko" podczerwieni


Porównania

Słucham na gramofonie

Spojrzenie na cały system odsłuchowy

 

Wrażenia dźwiękowe
Do tytułowego wzmacniacza podłączałem po kolei kilka par głośników: podłogowe Living Voice Auditorium R3 i Pylon Audio Diamond 28 mkII oraz podstawkowe MartinLogan Motion B10. Używane przewody głośnikowe to XLO UltraPLUS 6-U10 i Luna Cables Gris Speakers. Wzmacniacze porównawcze to Haiku-Audio SOL V, Lyngdorf TDAI-2022 i Pathos Classic One MKIII. Pełna lista sprzętu towarzyszącego wymieniona została na końcu niniejszego tekstu.

Zintegrowany wzmacniacz Brystona prezentuje się dość surowo, a nawet groźnie. Jednak natychmiast po jego uruchomieniu i włączeniu muzyki okazało się, że to tylko zewnętrzne pozory. Wzmacniacz gra bardzo miłym, gładkim i przystępnym, aczkolwiek też rozbudowanym, bogatym oraz dynamicznym dźwiękiem. Na pierwszy plan wysuwa się wysoka wydajność, efektywność i transparentność brzmienia - Bi-200 zapewnia fenomenalnie przejrzysty i muzykalny przekaz mocno osadzony na wiarygodności i wierności. Brzmienie jest strukturalne, głębokie oraz wypełnione. Smukłe i aksamitne. Z holograficznym i perspektywicznym obrazowaniem sceny.

Bi-200 - dzięki swej naturalnej i krystalicznej czystości brzmienia - z powodzeniem ujawnia nie tylko wszelkie akustyczne detale i dokładną konstrukcję nagrań, ale przede wszystkim pokazuje organiczną barwę instrumentów i ciepłość wokali. Ich oryginalna kolorystyka jest pokazywana bez retuszu, bez przeinaczania, bez zamazywania. Są obrazowane przy pełnym świetle, plastycznie i foremnie. Ultra-rozdzielczo. Światłocienie, przełomy tonalności oraz szarości dźwięków są jednoznacznie widzialne, umożliwiają optymalny odczyt zróżnicowania tonalnego i słyszenie przyrostu natężenia brzmienia. Jasność i ciemność dźwięku, migotanie sopranów oraz wzmożenie pulsowania basów, jak i rozproszenie rezonansów oraz falowanie akustyki.

Jak napisałem wcześniej, Bi-200 jest neutralnym wzmacniaczem, o uniwersalnym charakterze barwy i brzmienia, który znakomicie różnicuje i obrazuje nagrania - wyciąga z ich głębin mnóstwo treści, lecz czyni to obiektywnie, dokumentalnie, bezstronnie. Nie koloryzuje, nie podgrzewa, nie dosładza, nie rasuje, nie wysusza. Pracuje jak prawdziwa studyjna jednostka amplifikacyjna - pokazuje bardzo dużo dźwięku: dba o szczegóły, o przestrzeń, o nasycenie. Ujawnia detale, analizuje, bada, wgłębia się. Jest transparentny i szczegółowy. Ale jednocześnie buduje realistyczny przekaz, jest mocarny i wszechstronny. Dźwięk oparty jest na masie, na dynamice i holografii. Należy też podkreślić, że taki przekaz w ogóle nie jest męczący lub drażniący! Bo jest wzorcowo zrównoważony, harmonijny.

Przestrzeń ma spory rozmiar - jest głęboka i szeroka, dalekosiężna. Rozmieszczenie zjawisk pozornych jest pewne, konsekwentne i wyraźne, a także wielowarstwowe. Instrumenty mają naturalne rozmiary, optymalną akustyczną dźwięczność, kontrastowo kreślone kontury i jednoznaczną lokalizację współrzędnych. Scena ma optymalne nasycenie, jest przejrzysta i horyzontalna. Holograficzna. Nie mam żadnych uwag.

Z nominalną mocą 200 W na kanał przy 8 omach lub 300 W na kanał przy 4 omach wzmacniacz posiada spory zapas prądowy. Ma potencjał dynamiczny, gra mocno i energetycznie. Szybko i wyraźnie. Bezwysiłkowo. Potrafi grać głośno i bardzo głośno - i robi to bez śladów zadyszki, zmęczenia lub przesterów. Łatwo oddaje narastanie dźwięku, kontroluje jego szybkość i prowadzi nawet bardzo skomplikowane przełomy akustyczne. Bi-200 jest silnym zawodnikiem, trzymającym rytm i bas w ryzach, lecz pozwalającym na dużą swobodę. W tym na dowolność doboru głośników. Myślę, że z powodzeniem napędzi większość zespołów głośnikowych.

Ale - co ważne - nawet przy niskim poziomie głośności przekaz jest odbierany jako pełny i substancjalny. Z szerokim zakresem dynamiki. Nasączony szczegółami oraz zaprawiony odpowiednią energią. Obfity i nieograniczony. Ponadto dźwięk pozbawiony jest przykrego hałasu tła, z wyciszonymi interferencjami potencjalnie zakłócającymi czysty przekaz. Można słuchać muzyki przy niskiej głośności, a słyszeć kompleksową różnorodność dźwięku, wysokie jego nasycenie, krytyczną barwność oraz optymalną substancję (czyli tzw. "mięsistość"). To jest fascynujące! Ale przede wszystkim zaświadcza o walorach wzmacniacza. O jego referencji. Bo w taki sposób Bryston zawsze precyzyjnie odzwierciedlała charakterystykę brzmienia nagrań i muzyki.

Najnowszy album Pata Methenego "Side-Eye III+" (Uniquity Music 2026), nagrany dość gęsto i wielowarstwowo (wręcz "ciasno"!), został przez wzmacniacz ukazany nadzwyczaj klarownie, płynnie i bezpośrednio - bardzo rozdzielczo oraz naturalnie. Obrazowanie było jednoznaczne i wyraźne: poszczególne instrumenty zabrzmiały nieomal jak cała orkiestra symfoniczna - każdy z nich otrzymał precyzyjną lokalizację, silną obecność w pomieszczeniu, akustyczną wnikliwość dźwięku. Zaś chóry / głosy zabrzmiały w sposób nasycony, wierny, dokończony. Muzyka zabrzmiała jako angażująca, sprawiająca przyjemność i przyciągająca uwagę. Natomiast wysoki poziom transparentności Bi‑200 pozwolił na wydobycie szczegółów głębi tonalnej, określenie zarysu tła oraz detali określających pozycję i współrzędne poszczególnych instrumentów / muzyków.

Płyta amerykańskiej wokalistki jazzowej Lindsey Webster "Music in Me" (Shanachie 2026) to popis nie tylko nadzwyczajnych umiejętności wokalnych pani Webster, ale także pewnego rodzaju kontinuum muzyczne - poszczególne dźwięki przechodzą w kolejne w sposób płynny, stopniowy i nieprzerwany. Album jest przykładem maestrii wokalnej, autentycznej inteligencji interpretacyjnej, dziełem melodyjnym i uniwersalnym. Bardzo przyjemnym w słuchaniu. Wzmacniacz Bi-200 niczego nie poprawił w albumie, pomógł jedynie ujawnić całokształt tej cudownej realizacji. Uwolnił dźwięk, otworzył go szeroko, nadał właściwy rozpęd i akcelerację. Amplifikował wszelkie dobro i zadbał o poszczególne detale nagrań. Pokazał kompletną strukturę muzyki, szczerą emocję głosu i rozległą dynamikę brzmienia instrumentów. Oraz skonsolidowaną i holistyczną harmonię przekazu.

Pokładowy wzmacniacz słuchawkowy nie jest czczym dodatkiem mającym uatrakcyjnić funkcjonalność Brystona Bi-200, a twór niezależny, wysokojakościowy, pełnowartościowy. Według deklaracji producenta wbudowany wzmacniacz słuchawkowy 'Low Z' zapewnia wysoką moc wyjściową i krytycznie niską impedancję wyjściową, jest przeznaczony do obsługi słuchawek o różnej efektywności. I ma ustępować jakością jedynie firmowemu wzmacniaczowi słuchawkowemu Bryston BHA-1. A to już naprawdę wysoka półka hifi.

Wzmacniacz słuchawkowy testowałem z kilkoma parami słuchawek. Przede wszystkim z Austrian Audio The Arranger, ZMF Bokeh Open i Fostex TH610. Jako wzmacniacze porównawcze używałem Ferrum ERCO (z zasilaczem Ferrum Hypsos) oraz FiiO K13 R22. Okazało się, że Bi-200 rzeczywiście jest wyposażony w super-jednostkę słuchawkową. Wzmacniacz zapewnia przenikliwą klarowność, piękną substancjalność oraz doskonałą dynamikę. Jest przykładem amplifikacji bujnej i energetycznej, a równolegle czystej i bezpośredniej - odsłaniającej detale, uwypuklającej barwę, pokazującej prawdziwe piękno muzyki. Ale wzmacniacz słuchawkowy - podobnie jak głośnikowy - nie przeinacza i nie koloryzuje. Jest wiernym rzemieślnikiem - artystą nie interpretującym, a odtwarzającym naturalną dźwięczność i strukturę nagrań. Entuzjastycznym profesjonalistą w każdym calu. 

Konkluzja
Bryston Bi-200 Analog to super-wzmacniacz. Mocarz i siłacz, Herkules z Kanady. W zasadzie Bi-200 jest połączeniem przedwzmacniacza Bryston BP-19 oraz końcówki mocy Bryston 3B³ zintegrowanych we wspólnej obudowie. To bezkompromisowa konstrukcja, purystyczne rozwiązania techniczne, zaawansowane układy i systemy. To analogowa ścieżka sygnału, która jest w pełni zbalansowana. Solidna budowa, przykładne wykonanie, tradycyjne wzornictwo Bryston. A także dziesięcioletnia gwarancja! Pod względem dźwięku wzmacniacz prezentuje olbrzymią energię, fantastyczną rezerwę mocy, nadzwyczajną precyzję oraz przezroczystość. To swoboda grania, naturalne brzmienie i referencyjne wyrafinowanie przekazu. Maksymalnie wydajny high-end. Jestem pod dużym wrażeniem tej konstrukcji i jej doskonałości, stąd też moja najwyższa rekomendacja!

Ceny w Polsce - 36 995 PLN (wersja Bi-200 Analog) oraz 40 995 PLN z modułem MM lub 43 995 PLN z modułem MM/MC.

Moja najwyższa rekomendacja dla kanadyjskiego wzmacniacza Bryston Bi-200!

Za:
- firma Bryston od ponad pięćdziesięciu lat konstruuje zaawansowane wzmacniacze
- i to zarówno z przeznaczeniem na rynek profesjonalny, jak i konsumencki
- Bryston jest renomowanym producentem, dostawcą sprzętów audio na potrzeby studio nagrań na całym świecie
- każde urządzenie z logo Bryston to inżynierski majstersztyk, skończona doskonałość
- to sprzęt niezawodny, trwały, niezniszczalny, bezkompromisowy
- urządzenia Bryston przechodzą 100-godzinne fabryczne wygrzewanie , naprzemienne włączanie i wyłączanie z pełną mocą (aby wyeliminować wszelkie potencjalne uszkodzenia podzespołów przed wprowadzeniem do sprzedaży)
- Bryston Bi-200 to połączenie przedwzmacniacza Bryston BP-19 oraz końcówki mocy Bryston 3B³ we wspólnej obudowie 
- obrabiana maszynowo obudowa i aluminiowy panel przedni
- wzmacniacz dual-mono o mocy 200 W przy 8 omach
- wysoka moc 300 W na kanał przy 4 omach
- w pełni zbalansowana ścieżka obwodu dyskretnego
- głośność analogowa, ale sterowana cyfrowo
- mikroprocesor łagodnego rozruchu nie wyzwala wyłączników automatycznych
- możliwość podłączenia do 6. źródeł analogowych
- gniazda niesymetryczne RCA
- oraz wejścia i wyjścia symetryczne XLR
- opcjonalne moduły gramofonowe MM/MC
- niezależne buforowane wyjście słuchawkowe
- zrealizowane na gnieździe 6,35 mm
- w zestawie pilot zdalnego sterowania
- 10-letnia gwarancja Bryston (!)
- wyprodukowano w Kanadzie
- referencyjny dźwięk klasy high-end
- znakomity wbudowany wzmacniacz słuchawkowy
- bezwarunkowa rekomendacja Stereo i Kolorowo!

Przeciw:
- brak głównego wyłącznika / włącznika zasilania (wzmacniacz ciągle w trybie stand-by)
- przydałoby się zbalansowane wyjście słuchawkowe
- dźwięk neutralny, transparentny i analityczny nie każdemu przypadnie do gustu
- relatywnie wysoka cena.

System odsłuchowy
Pomieszczenie odsłuchowe: 30 m2, z częściową adaptacją akustyczną - ustroje Vicoustic Wave Wood - 10 sztuk.
Wzmacniacze: Haiku-Audio SOL V (test TU), Heed Thesis λ / Heed Thesis γ (test TU), Lyngdorf TDAI-2022, Cayin Jazz 80/EL34 (test TU) i Pathos Classic One MKIII (test TU).
Kolumny podłogowe: Living Voice Auditorium R3 (test TU) i Pylon Audio Diamond 28 mkII (test TU).
Kolumny podstawkowe: MartinLogan Motion 35XTi (test TU), MartinLogan Motion B10 (test TU) i Paradigm Founder 40B (test TU).
Odtwarzacz CD: Musical Fidelity A1 CD-Pro (test TU).
Bufor lampowy Musical Fidelity X-Tube (test TU).
Odtwarzacze sieciowe: Rose RS150 (test TU), iFi Audio ZEN Stream 3 i Silent Angel Munich M1 (test TU).
Platformy strumieniujące: Qobuz i Apple Music.
DAC-i/wzmacniacze słuchawkowe: Ferrum ERCO z zasilaczem Ferrum HYPSOS (test TU), Heed Abacus S (test TU), EarMen CH-AMP Signature (test TU), Lampizator Amber 3 DAC (test TU) i iFi Audio Go bar.
Komputer: Dell Latitude 5440.
Smartfony / tablet: iPhone 16 PRO, iPhone XR oraz iPad Air 4.
Gramofony: Nottingham Analogue Horizon (test TU) i MoFi StudioDeck.
Wkładki gramofonowe: Ortofon 2M Black (test TU) i Ortofon MC X20 (test TU).
Przedwzmacniacze gramofonowe: Musical Fidelity MX-VYNL (test TU), Exposure XM3 i Manunta by M2Tech EVO Phono 3.
Radioodbiorniki: Rotel RT-1080, Sansui TU-5900 i Tivoli Model One (test TU).
Magnetofon kasetowy: Nakamichi Cassette Deck 1 (test TU).
Słuchawki: Fostex TH610 (test TU), Austrian Audio The Arranger, SIVGA SV023 (test TU), SIVGA P2 Pro (test TU), oBravo HAMT-3 MkII, Aune SR7000 (test TU), Aune AR5000 (test TU), ZMF Bokeh Open (test TU), Noble FoKus Apollo (test TU), Final ZE8000 (test TU) i Final Audio UX5000 (test TU).
Odbiornik Bluetooth/DAC: iFi Audio ZEN Blue + zasilacz iFi Audio iPower X (test TU).
Głośnik bezprzewodowy: Mooer Silvereye 10 (test TU).
Listwy sieciowe: Solid Core Audio Power Supply (test TU) i ZiKE Labs Powerbox (test TU).
Akcesoria: podstawa antywibracyjna Rogoz-Audio 3SG40, podstawy głośnikowe Rogoz-Audio 4QB80, podstawy głośnikowe Solid Tech Model 2/3, szafka audio Solid-Tech Radius Duo 3, mata gramofonowa Harmonix TU-800EXi oraz krążek dociskowy do gramofonu Clearaudio Clever Clamp.

wtorek, 7 kwietnia 2026

MartinLogan Motion B10, głośniki podstawkowe



Zdjęcia MartinLogan, Ltd.



Wstęp
MartinLogan to niezwykle zasłużona firma dla audio hifi - znana jest na świecie przede wszystkim z konstruowania bardzo wyrafinowanych głośników elektrostatycznych. I choć korzenie MartinLogan sięgają roku 1979 (na który datuje się oficjalne założenie firmy przez dwóch kolegów - panów Gayle'a Martina Sandersa i Rona Logana Sutherlanda) do fabryki zlokalizowanej w amerykańskim Kansas, to od kilku dobrych lat jest już formalnie kanadyjska. W 2005 roku firma została przejęta przez spółkę zależną ShoreView Industries, a produkcja głośników elektrostatycznych MartinLogan została przeniesiona do zakładu produkcyjnego Paradigm w Mississauga w Ontario w Kanadzie.

W 2019 roku kanadyjskie przedsiębiorstwo Paradigm Electronics ogłosiło formalny zakup amerykańskiej spółki MartinLogan Loudspeakers, która to wraz z Paradigm i Anthem Electronics tworzą dziś wspólne przedsiębiorstwo. Te kanadyjskie przedsiębiorstwo jest aktualnie jednym ze światowych liderów sprzedaży głośników (obecnym w 55 krajach), a także uznanym innowatorem w dziedzinie akustyki, synonimem produktów najwyższej jakości. Należy do czołowej trójki światowych producentów produkcji głośników klasy high-fidelity i high-end.

Przyznam, że dawno na blogu Stereo i Kolorowo nie opisywałem niczego ze stajni MartinLogan, najwyższy czas nadrobić to zaniedbanie - tym bardziej, że ta renomowana głośnikowa firma cyklicznie wypuszcza zmodernizowane modele swych ciekawych konstrukcji. Pretekstem do wypożyczenia na testy sprzętu Martin Logan był fakt, że przedsiębiorstwo niedawno zaprezentowało dwie udoskonalone serie głośników Motion XT oraz Motion (oparte na firmowych tweeterach "folded-motion", czyli AMT, Air Motion Transformer) oferowanych pod wspólną rodzinną nazwą "Reimagined" (zobacz TUTAJ). Do mnie na testy przyjechały podstawkowe MartinLogan Motion B10 (zobacz TUTAJ i TUTAJ).

Zwolennicy dobrego hifi na pewno znają wspomniane przeze mnie nazwy nowych serii MartinLogan: "Motion XT" i "Motion" - są to bowiem odnowione wersje poprzednich modeli (o tych samych nazwach!), jednakże nowe zestawy nie są prostym rozwinięciem poprzedników. Zostały zaprojektowane na nowo, charakteryzują się odważniejszym designem i zawierają sporo ulepszeń. Zastosowano między innymi zupełnie nowe przetworniki typu "Folded-Motion", przekonstruowano zwrotnice, zmieniono obudowy, zadbano o luksusowe detale. W każdej z serii znalazły się dwie kolumny podłogowe, kolumna centralna oraz podstawkowe: w serii Motion XT jest dostępny jeden model monitorów, a w serii Motion – dwa.

Historia serii MartinLogan Motion / Motion XT

Współczesna rodzina "Reimagined" Motion / Motion XT 

Specyfikacja głośników rodziny "Reimagined" (trzy powyższe zdjęcia / grafiki ze strony MartinLogan, Ltd.)

Głośnik wysokotonowy Gen2 Obsidian FMT XT został ulepszony, aby zapewnić wyższą moc wyjściową i mniejsze zniekształcenia. FMT XT oferuje najbardziej bezwysiłkowy i szczegółowy dźwięk w gamie Motion z 40% wzrostem powierzchni w stosunku do naszego charakterystycznego FMT. Poza naszymi legendarnymi głośnikami elektrostatycznymi te nowe głośniki wysokotonowe zapewniają najczystszą, najbardziej szczegółową i dokładną prezentację wysokich częstotliwości.

Lekki i mocny głośnik średniotonowy z plecionką włókna szklanego w serii Motion® doskonale współgra z Motion Gen2 FMT, zapewniając krystalicznie czyste dialogi i wokale, a także realistyczne instrumenty.

Przetworniki średnio-niskotonowe wzmocnione Nomex Kevlar w Motion oferują idealną równowagę między lekkością oraz wytrzymałością, zapewniając niezrównaną jakość dźwięku. W połączeniu z Gen2 klarowność wokali, dialogów i dokładności instrumentalnej jest niezrównana przy każdym poziomie głośności.

Starannie zaprojektowana przy użyciu oprogramowania pomiarowego i symulacyjnego oraz dostrojona za pomocą podwójnego odsłuchu, zwrotnica McCracken-Vojtko jest mistrzem, który splata wszystkie elementy w spójną całość.

Wrażenia ogólne i budowa
Głośniki Motion B10 dostarczane są dwóch osobnych kartonowych pudłach, wewnątrz których są doskonale zabezpieczone grubymi piankowymi formami oraz dodatkowo owinięte workami z solidnej flizeliny. W zestawie znajdują się cztery śruby służące do zamocowania skrzynek do firmowych standów (śruby zapakowane zostały w eleganckie kartoniki) oraz ...ochronne materiałowe pokrowce do głośników. Znakomity pomysł, albowiem pokrowce ochraniają skrzynki przez zabrudzeniem / zakurzeniem w czasie, kiedy nie są używane. Z komplecie są także niezbędne dokumenty (instrukcja obsługi, certyfikat oryginalności oraz gwarancja producenta). Brak kolców antywibracyjnych. Okrągłe, materiałowe maskownice są nałożone na głośniki średnio-niskotonowe.

Firmowe podstawy głośnikowe są dostępne jako opcja (zobacz TUTAJ). Kosztują 1 200 PLN za sztukę, czyli zakup kompletu to aż 2 400 PLN, co jest dość sporą kwotą w odniesieniu do ceny dwóch głośników (7 200 PLN). Wygórowaną.

Design i wykonawstwo Motion B10 reprezentują bardzo wysoki poziom jakościowy. Nieomal luksusowy. Skrzynki wykonane zostały perfekcyjnie - schludnie i czysto. Stolarka jest znakomita, zaś wyklejenie fornirów - nienaganne. Wzornictwo nawiązuje do poprzedniej serii Motion by MartinLogan, choć jest zmodernizowane. Można napisać - korzystnie upiększone. Skrzynki otrzymały bardziej eleganckie wykończenie, ulepszone tweetery Folded-Motion (firmowe przetworniki Air Motion Transformer z cienkowarstwową membraną złożoną jak akordeon) zostały umieszczone w aerodynamicznie wyprofilowanych falowodach, a głośniki średnio-niskotonowe dostały membrany z lekkiego, acz sztywnego włókna szklanego oraz zyskały dodatkowe obramowanie z mosiężnych pierścieni, które nadają głośnikom szlachetnego charakteru. Przygotowano też nową zwrotnicę McCracken-Vojtko, w której zastosowano elementy o obniżonej stratności, a także filtry harmonizujące z przeprojektowanymi głośnikami.

Nowe skrzynki, podobnie jak poprzednie wersje, nie są typowymi prostopadłościanami, bo górne ścianki są lekko ścięte do tyłu. Fronty są o dwa centymetry wyżej wyniesione niż tyły. Na tylnych ściankach umieszczono pojedyncze terminale głośnikowe ("motylki" o fantazyjnych kształtach) oraz ujście bass-reflexu. Warto dodać, że wykończenia obudowy dostępne są w trzech wariantach kolorystycznych – w błyszczącej czerni, satynowej bieli lub w naturalnej okleinie orzechowej.

Do mnie przyjechały głośniki w wykończeniu orzechowym. Orzechowy fornir pokrywa całe skrzynki za wyjątkiem frontów i falowodów, które są matowo-czarne. Inne wersje kolorystyczne (biała i czarna) są takie w całości. Oczywiście, kolory maskownic oraz ozdobnych pierścieni wokół głośników średnio-niskotonowych są też odpowiednio dobrane do poszczególnych wersji.
Falowód Folded Motion: po gruntownej analizie blisko 50. opcji projektowych, profil falowodu Folded Motion został starannie dobrany, aby harmonijnie współgrać z dyspersją przetworników średniotonowych, co przekłada się na lepszą jakość dźwięku. Falowód gwarantuje spójną jakość dźwięku niezależnie od pozycji słuchacza i minimalizuje niepożądane odbicia w pomieszczeniu. Prawidłowa konstrukcja falowodu ma kluczowe znaczenie, ponieważ pomaga kontrolować charakterystykę rozpraszania dźwięku, zapewniając równomierne rozprowadzenie dźwięku w całym obszarze odsłuchu i optymalną jakość dźwięku.
(Kursywą zaznaczyłem cytaty bezpośrednie za MartinLogan, Ltd. Modyfikacje własne. L.H.)

Specyfikacja techniczna
Typ / konstrukcja: kolumna podstawkowa
Moc: 20 - 200 W (zalecana moc wzmacniacza)
Pasmo przenoszenia: 56 - 25 000 Hz, rozproszenie 90° x 90°
Bassreflex: tył
Impedancja: 5 Ohm, kompatybilny z urządzeniami: 4, 6, 8 Ohm
Efektywność: 92 dB
Przetwornik wysokotonowy: 1 x 26 x 36 mm, Gen2, Folded Motion, membrana
Przetwornik średniotonowy: 1 x 140 mm, plecionka włókna szklanego
Wymiary (W x S x G): 31,8 x 17,8 x 24,8 cm
Masa: 6,6 kg / szt.



Kartony


Estetyczny i praktyczny sposób pakowania


Załączone akcesoria to cztery śruby służące do zamocowania skrzynek do firmowych standów

W zestawie znajdują się też ...ochronne pokrowce do głośników

Wypakowuję głośniki z pudeł

Od spodu skrzynek widać gwintowane gniazda przeznaczone dla mocowania podstaw



Głośniki Motion B10 z zamontowaną maskownicą głośnika średnio-niskotonowego

Zbliżenie na tweeter " Folded Motion" umieszczony w falowodzie

Oraz na maskownicę


Zdejmuję maskownice; są wykonane doskonale

A pod maskownicą głośnik średnio-niskotonowy z membraną z włókna szklanego





Piękne wzornictwo, gabinetowe wykonanie, luksusowe dodatki 


Tylne ścianki

Okleina z drewna orzecha włoskiego

Zbliżenia na terminale i bass-reflexy

Na koniec jeszcze jedno zdjęcie skrzynek z przodu i z tyłu



Porównanie z modelem z 2019 roku: MartinLogan Motion 35XTi (już nieprodukowanym)



Trzy spojrzenia z różnych stron


Wrażenia dźwiękowe
Przedmiotowe głośniki przyłączałem do następujących wzmacniaczy: Lyngdorf TDAI-2022, Haiku-Audio SOL V, Heed Thesis λ / Heed Thesis γ, Bryston Bi-200, Cayin Jazz 80 i Pathos Classic One MKIII. Przewody to za każdym razem Luna Cables Gris Speakers. Głośniki podstawkowe porównawcze: MartinLogan Motion 35XTi i Paradigm Founder 40B. Pełna lista sprzętów towarzyszących dostępna jest na końcu niniejszego tekstu.

MartinLogan od wielu lat stosuje w swoich seriach głośników "Motion" i "Fondation" przetworniki wysokotonowe typu "Folded Motion". Projekt ten stanowi firmową interpretację technologii Air Motion Transformer (AMT) i ma na celu zapewnienie klarowności i szybkości dźwięku charakterystycznych dla głośników elektrostatycznych MartinLogan, lecz zaproponowanych w bardziej kompaktowej, tradycyjnej obudowie. Dzięki harmonijkowym złożeniu membrany, przetwornik taki osiąga od 8 do 10 razy większą powierzchnię niż standardowy 1-calowy głośnik wysokotonowy kopułkowy. To duża korzyść akustyczna.

Harmonijkowa konstrukcja tweetera typu Folded Motion pozwala na przetłaczanie większej objętości powietrza przy znacznie mniejszym wysiłku. Ponieważ do osiągnięcia tej samej głośności, co głośnik wysokotonowy kopułkowy, potrzeba o 90% mniejszego wychylenia (ruchu fizycznego), radykalnie minimalizowane są zniekształcenia mechaniczne. Z kolei bardzo niska masa cienkowarstwowej membrany pozwala jej natychmiastowo reagować na sygnały muzyczne tym samym zapewniając znakomitą odpowiedź przejściową i wysoką szczegółowość dźwięku.

Brzmienie nowych Motion B10 charakteryzują przede wszystkim dwie cechy: motoryczna dynamika / energia grania oraz krystaliczna czystość sopranów - a nie jest to przecież zbyt często spotykana mieszanka w różnych innych głośnikach, gdzie najczęściej klarowna ekspozycja wysokich nie idzie w parze z bogactwem i motoryką ogólnego przekazu. Lecz w MartinLogan jest inaczej: głośność, nasycenie i masywność dźwięku doskonale współgrają z wyrafinowaną przezroczystością i wysokim stopniem analityczności. Transparentność i słyszalność dźwięku są doskonałe.

Dźwięk pomimo sporej wyrazistości i dużego zaangażowania jest zaskakująco łagodny i przyjazny. Plastyczny i spójny. Nie występuje tutaj żadna przykra natarczywość, ani drażniąca szklistość! Zdaje się, że w głośnikach Motion B10 umiejętnie połączono ogień z wodą... Za czym stoją oczywiście innowacyjne przetworniki Folded Motion (AMT). To czuć i słychać. A nawet widać! (bo przetworniki mają charakterystyczne harmonijki).

Przekaz pomimo że jest wysoce ekspresyjny, rozpędzony i dynamiczny, to także oferujący dokładną reprodukcję, szczegółowe obrazowanie, niezłą rozdzielczość. Brzmienie jest odbierane jako wyraźne, bogate, pełne. Substancjalne i strukturalne. Kompletne. Z neutralnymi, choć obfitymi tonami średnimi, analitycznymi oraz dokładnymi wysokimi oraz żywymi i pogłębionymi niskimi. Bas jest gęsty, rytmiczny i ofensywny, ale ze zrozumiałych przyczyn (jeden głośnik średnio-niskotonowy) nie jest zanadto rozbudowany czy przesadnie potężny. Lecz jest optymalnie dociążony, emocjonalny i obecny. Niemniej ogólny przekaz jest wzorcowo harmonijny, wyważony, systematyczny. Łatwy w odbiorze. Przyjemny i atrakcyjny.

Głośniki Motion B10 zapewniają relatywnie obszerny i bogaty dźwięk o znakomitej zrozumiałości i sugestywności - brzmienie sopranów jest bardzo precyzyjne i lekkie, co umożliwia bezproblemową, bo szczegółową i precyzyjną reprodukcję głosu ludzkiego (dialogów, wokali), ale także takich instrumentów jak gitary, trąbki, saksofony itp. Przekaz jest organicznie nasycony, doskonale przestrzenny i przestronny. Tonalnie pogłębiony. Kształtny oraz proporcjonalny. Nasączony barwą, wielokolorowy.

Co ważne, przedmiotowe głośnik są bardzo czułe i wrażliwe na wysterowanie - mają aż 92 dB skuteczności, a to zapewnia wysoki poziom wydajności akustycznej, łatwość grania, dbałość o wierność dźwięku. Motion B10 są też przyjazne w szerokim doborze wzmacniaczy - można je napędzać nawet niezbyt mocną lampą lub tranzystorem o niskiej mocy. Nie powinno być problemów z uzyskaniem pełnego i soczystego brzmienia. Oraz wyższego natężenia głośności bez pojawiających się przesterowań, zakłamań, zniekształceń.

W czasie moich testów używałem dość sporo wzmacniaczy różnych klas i odmian (Lyngdorf TDAI-2022, Haiku-Audio SOL V, Bryston Bi-200, Heed Thesis λ / Heed Thesis γ, Cayin Jazz 80 i Pathos Classic One MKIII). Ze wszystkimi głośniki Motion B10 grały bez żadnych problemów, czy fochów. Ładnie się zgrywały, komponowały, uzupełniały wzajemnie. Wysoka skuteczność 92 dB jest pomocna w doborze wzmacniacza, ale także w znaczący sposób ułatwiająca uzyskanie bezwysiłkowego dźwięku. Nie napiętego, swobodnego, relaksacyjnego.

Bardzo podobało mi się zestawienie MartinLogan ze wzmacniaczem cyfrowym Lyngdorf TDAI-2022, świetnie było z lampowym Cayin Jazz 80, a także hybrydowym Pathos Classic One MKIII. Te wzmacniacze podaje jako przykłady rozsądnych propozycji dla głośników Motion B10, bo są racjonalnie wycenione oraz reprezentują konwergentną klasę hifi. Bryston, Heed i Haiku-Audio to już klasa wyżej (o ile nawet nie dwie).

Konkluzja
MartinLogan Motion B10 to monitory kanadyjskiego specjalisty od wielu lat konstruującego zaawansowane i bardzo zaawansowane głośniki. Wyposażone w innowacyjne tweetery typu Folded Motion, czyli harmonijkowe przetworniki Air Motion Transformers, które stanowią klucz do akustycznego sukcesu. Zapewniają brzmienie wnikliwe i analityczne, a jednocześnie spójne i plastyczne. Ich uzupełnieniem są 14 cm przetworniki średnio-niskotonowe z membranami wykonanymi z plecionki włókna szklanego, które optymalnie eksponują średnicę i skutecznie zaznaczają bas. Całość brzmienia jest spójna, lotna, energetyczna i dokładna. Łatwa w odbiorze, tonalnie nasycona - atrakcyjna i efektowna. Polecam i rekomenduję nowe Motion B10, bo to są bardzo udane głośniki!

Cena w Polsce - 7 200 PLN (dwie sztuki).

Rekomendacja dla nowych MartinLogan Motion B10!

Za:
- MartinLogan to kanadyjsko-amerykańska firma-legenda
- od wielu lat wykorzystująca technologię głośników elektrostatycznych i głośników cienkowarstwowych z magnesem planarnym
- model Motion B10 jest kolejną, ulepszoną wersją głośników opartych na przetwornikach FoldedMotion
- czyli firmowej interpretacji technologii Air Motion Transformer (AMT) z cienkowarstwową membraną złożoną jak akordeon
- a która ma na celu zapewnienie klarowności i szybkości dźwięku charakterystycznych dla głośników elektrostatycznych MartinLogan
- dzięki harmonijkowemu złożeniu membrany przetwornik osiąga od 8 do 10 razy większą powierzchnię niż standardowy 1-calowy głośnik wysokotonowy kopułkowy
- ulepszone tweetery Folded-Motion zostały umieszczone w aerodynamicznie wyprofilowanych falowodach
- 14 cm głośniki średnio-niskotonowe z membranami z lekkiego, acz sztywnego włókna szklanego
- nowe zwrotnice McCracken-Vojtko, w których zastosowano elementy o obniżonej stratności, a także filtry korzystnie harmonizujące z przeprojektowanymi głośnikami
- Motion B10 otrzymały skrzynki o bardziej eleganckim wykończeniu, luksusowym (względem poprzedniej wersji)
- dostępne w trzech wariantach kolorystycznych: w błyszczącej czerni, satynowej bieli lub w naturalnej okleinie orzechowej
- w zestawie śruby montażowe (do przymocowania standów), maskownice głośników średnio-niskotonowych
- oraz osłony (pokrowce) przeciwkurzowe
- wysoka skuteczność 92 dB ułatwia szeroki i wygodny dobór wzmacniaczy
- oraz zapewnia korzystne wysterowanie
- dźwięk klasy high-fidelity
- racjonalna relacja cena / jakość
- rekomendacja Stereo i Kolorowo!

Przeciw:
- w pułapie cenowym około 7 000 PLN dostępnych jest wiele różnych dobrych głośników
- cena opcjonalnych firmowych standów (2 400 PLN za dwie sztuki) jest nieco odjechana
- dźwięk lekko przesunięty w stronę sopranów.

System odsłuchowy
Pomieszczenie odsłuchowe: 30 m2, z częściową adaptacją akustyczną - ustroje Vicoustic Wave Wood - 10 sztuk.
Wzmacniacze: Haiku-Audio SOL V (test TU), Heed Thesis λ / Heed Thesis γ (test TU), Bryston Bi-200, Lyngdorf TDAI-2022, Cayin Jazz 80/EL34 (test TU) i Pathos Classic One MKIII (test TU).
Kolumny podłogowe: Living Voice Auditorium R3 (test TU) i Pylon Audio Diamond 28 mkII (test TU).
Kolumny podstawkowe: Martin Logan Motion 35XTi (test TU) i Paradigm Founder 40B (test TU).
Odtwarzacz CD: Musical Fidelity A1 CD-Pro (test TU).
Bufor lampowy Musical Fidelity X-Tube (test TU).
Odtwarzacze sieciowe: Rose RS150 (test TU), Matrix Audio TS-1 (test TU), iFi Audio ZEN Stream 3 i Silent Angel Munich M1 (test TU).
Platformy strumieniujące: Qobuz i Apple Music.
DAC-i/wzmacniacze słuchawkowe: Ferrum ERCO z zasilaczem Ferrum HYPSOS (test TU), Heed Abacus S (test TU), EarMen CH-AMP Signature (test TU), Lampizator Amber 3 DAC (test TU) i iFi Audio Go bar.
Komputer: Dell Latitude 5440.
Smartfony / tablet: iPhone 16 PRO, iPhone XR oraz iPad Air 4.
Gramofony: Nottingham Analogue Horizon (test TU) i MoFi StudioDeck.
Wkładki gramofonowe: Ortofon 2M Black (test TU) i Ortofon MC X20 (test TU).
Przedwzmacniacze gramofonowe: Musical Fidelity MX-VYNL (test TU), Exposure XM3 i Manunta by M2Tech EVO Phono 3.
Radioodbiorniki: Rotel RT-1080, Sansui TU-5900 i Tivoli Model One (test TU).
Magnetofon kasetowy: Nakamichi Cassette Deck 1 (test TU).
Słuchawki: Fostex TH610 (test TU), SIVGA SV023 (test TU), SIVGA P2 Pro (test TU), oBravo HAMT-3 MkII, Aune SR7000 (test TU), Aune AR5000 (test TU), ZMF Bokeh Open (test TU), Noble FoKus Apollo (test TU), Final ZE8000 (test TU) i Final Audio UX5000 (test TU).
Odbiornik Bluetooth/DAC: iFi Audio ZEN Blue + zasilacz iFi Audio iPower X (test TU).
Głośnik bezprzewodowy: Mooer Silvereye 10 (test TU).
Listwy sieciowe: Solid Core Audio Power Supply (test TU) i ZiKE Labs Powerbox (test TU).
Akcesoria: podstawa antywibracyjna Rogoz-Audio 3SG40, podstawy głośnikowe Rogoz-Audio 4QB80, podstawy głośnikowe Solid Tech Model 2/3, szafka audio Solid-Tech Radius Duo 3, mata gramofonowa Harmonix TU-800EXi oraz krążek dociskowy do gramofonu Clearaudio Clever Clamp.