czwartek, 6 maja 2021

BAT VK80i, wzmacniacz lampowy

 


Trzy zdjęcia wzmacniacza VK80i ze strony Balanced Audio Technology



Wstęp
Nigdy do tej pory nie miałem u siebie na testach wzmacniacza lampowego zbudowanego na triodach wyjściowych 6C33C-B, czyli na lampach popularnie zwanymi "diabełkami" (a to z racji wystających na bańkach zastygłych w szkle trzech "rogów"). Są to lampy typu NOS produkcji radzieckiej (d. Związek Radziecki), skonstruowane w latach 50. XX w. w zakładach "Svetlana" w Leningradzie. Pierwotnym ich przeznaczeniem były przemysłowe szeregowe stabilizatory napięcia, ale szeroko były także wykorzystywane w sferze militarnej np. w elektronice myśliwców MiG-ów.

Oczywiście, owo oznaczenie lampy 6C33C-B zawiera rosyjskie bukwy "C" i "B", czyli w łacińskim alfabecie będą to kolejno litery "S" i "W", stąd synonimowe określenie takich lamp to 6S33S-W. To lampa o zwiększonej mechanicznej trwałości i niezawodności (w przeciwieństwie do bliźniaczej 6C33C/6S33S). Produkowana była najczęściej w zakładzie w Ulianowsku, w latach 1975 - 1985.

Aktualnie 6C33C-B stosowane są we wzmacniaczach lampowych audio, ale głównie w segmencie DIY. Przede wszystkim ze względu na trudne ich parametry (m.in. trudność seryjnego doboru i parowania lamp). Jednakże wiele osób twierdzi, że dźwiękowo blisko im do kultowych lamp 300B, a nie są jak one aż tak drogie. Aczkolwiek nieliczne firmy produkują wzmacniacze na 6C33C-B - do głowy przychodzi mi jedynie austriacki Ayon i polski Amplifon. Ewentualnie jeszcze ukraiński Phast. Tym bardziej niedawno rynek zelektryzowała wiadomość, że amerykańska firma BAT (to skrót od Balanced Audio Technology, a nie nietoperz) podjęła się budowy komercyjnego wzmacniacza opartego właśnie na diabełkach 6C33C-B. To model BAT VK80i (zobacz TUTAJ i TUTAJ). I właśnie taki model na początku kwietnia br. dojechał do mnie na testy, co stało się dzięki uprzejmości polskiego dystrybutora EIC Sp. z o.o. z Warszawy.

Balanced Audio Technology (BAT)
Firma nominalnie powstała w 1995 roku (Wilmington, stan Delaware, USA). Założycielami Balanced Audio Technology są panowie Victor Khomarenko (główny konstruktor - od jego inicjałów pochodzi wiele wzmacniaczy BAT, w tym tytułowy VK80i) oraz Steve Bednarski. Potem do nich dołączył jeszcze pan Geoff Poor. Co istotne, nazwa Balanced Audio Technology nie jest przypadkowa, gdyż odzwierciedla filozofię przedsiębiorstwa – wszystkie urządzenia są zbalansowane od wejścia do wyjścia. Od początku do końca.

Pan Victor urodził się w Leningradzie (ZSRR), z wykształcenia jest elektronikiem i fizykiem. Zdaje się, że nieomal od dzieciństwa był zaznajomiony z nieprawdopodobnymi umiejętnościami radzieckich lamp 6C33C, w tym ich niezwykłą barwą i głęboką strukturą dźwięku. Oczywiście, kiedy umiejętnie zainstalować je we wzmacniaczu muzycznym, a nie w radzieckim odrzutowcu. Nic więc dziwnego, że po emigracji do USA i założeniu w 1995 roku przedsiębiorstwa BAT pan Khomarenko zaczął je aplikować we wzmacniaczach lampowych przeznaczonych na rynek zachodni. Wiedział jak je optymalnie okiełznać i jak z nich wydobywać najwyższe dobro. Chyba pierwszym wzmacniaczem BAT, w którym 6C33C się znalazły był model BAT VK60 (rok 1995). Być może była to pierwsza taka konstrukcja wzmacniacza na "diabełkach" poza krajami d. Związku Radzieckiego (i Polską).

W aktualnym katalogu BAT można znaleźć około 20. pozycji - dominują wzmacniacze (końcówki mocy i zintegrowane), ale są także przetworniki cyfrowo-analogowe oraz przedwzmacniacze gramofonowe. Większość konstrukcji opartych jest o lampy elektronowe, często wykorzystywane są nietypowe modele lamp i oryginalne ich aplikacje (ale w ofercie są także pełne tranzystorowe modele wzmacniaczy). Design wszystkich urządzeń opiera się o industrialną estetykę - eksponowanie piękna metalu, poprzeczne cięcia i przegięcia, proste kąty (brak zaokrągleń obudowy). Trudno pomylić sprzęty BAT z innymi - są jedyne w swoim rodzaju.  

Wrażenia ogólne i budowa
Wzmacniacz zapakowany jest w spory karton z grubej tektury. Wewnątrz zabezpieczony i unieruchomiony jest dwoma solidnymi piankowymi formami. Dodatkowo owinięty został w worek foliowy. Lampy elektronowe na czas transportu (i przechowywania w kartonie) są zdemontowane, znajdują się w płaskim pudełku wyłożonym gąbkami. Pudełko to spoczywa na korpusie wzmacniacza. Można tam znaleźć 8. lamp (4 x 6SN7, 4 x 6C33C-B) - pooznaczane są od parami od 1 do 4. I w taki sposób należy je montować w cokołami w odpowiednich gniazdach. W zestawie jest także pilot zdalnego sterowania, przewód zasilający oraz niezbędne dokumenty.

Już wcześniej napisałem, że BAT VK80i prezentuje się nieco industrialnie - ciężka wizualnie bryła z czarnego, szczotkowanego aluminium, gruba metalowa płyta nałożona od góry na korpus (ze skośnymi otworami wentylacyjnymi), pancerna płyta czołowa z czarnego aluminium z licznymi nacięciami i wyżłobieniami. Ale całość wywiera bardzo korzystne wrażenie - to design technicyzujący, ale na wskroś nowoczesny. I oryginalny, jedyny w swoim rodzaju - bardzo charakterystyczny dla amerykańskiego BAT. Nie wyobrażam sobie, aby komuś takie wzornictwo się nie podobało, choć skojarzenia z mini-czołgiem są jak najbardziej uprawnione. (Trzeba też dodać, że wzornictwo VK80i oparte jest na topowym modelu BAT REX 3).

Masywna płyta frontowa z grubego aluminium jest raczej prosta - nie licząc fantazyjnych wyżłobień po prawej stronie, dużego grawerunku BAT po środku oraz ciekawej inskrypcji wyżłobionej po lewej stronie frontu (to napis VK80i wygrawerowany w pionie). Na płycie czołowej są też oczywiście różne przyciski, wyświetlacz oraz duże pokrętło głośności, ale żadne z nich wizualnie nie dominują. Są mniej więcej na tym samym poziomie przyciągania uwagi odbiorcy, są optycznie zrównoważone.

Po prawej frontu umieszczono duże, aluminiowe pokrętło głośności, zaś po jego lewej stonie niewielki przycisk "Mute". Na środku frontu wmontowano średniej wielkości wyświetlacz z niebieskimi znakami numerycznymi - wskazywany jest numer wejścia (od 1 do 4) oraz poziom natężenia głośności (od 0 do 90). Wyświetlacz jest bardzo czytelny - i to nawet z dalszej odległości. Można go przyciemnić lub w ogóle wyłączyć.

Po lewej stronie panelu frontowego zamontowano kolejnych pięć przycisków umieszczonych w poziomym rzędzie. Pierwszy z lewej to włącznik zasilania, a w pewnym od niego oddaleniu znajduje się kolejnych cztery. Są to przyciski, którymi można dokonywać wyboru wejścia źródłowego (wyłącznie analogowe). Równolegle te funkcje są dostępne z poziomu pilota zdalnego sterowania.

Górna pokrywa ma zamontowaną dodatkową metalową płytę z dużą ilością skośnych, podłużnych nacięć. Płyta ta pełni rolę nie tyle dekoracyjną, co jest płaskim radiatorem odprowadzającym nadmiar lampowego ciepła. W płycie wycięto osiem owalnych otworów, prze które wystają lampy elektronowe (ale osadzane są w gniazdach korpusu, tuż pod płytą). Lampy osadzone są w dwóch rzędach po cztery - 4 x 6SN7 z przodu i 4 x 6C33C-B z tyłu. Za lampami znajdują się dwie owalne puszki transformatorów, a za nimi metalowy "uchwyt" w kształcie łuku (to znak rozpoznawczy BAT).

Z tyłu, po lewej stronie, zamontowano cztery pary analogowych gniazd wejściowych - jedną symetryczną XLR i trzy niesymetryczne RCA. Mniej więcej po środku znajdują się aż cztery pary terminali głośnikowych (solidne, metalowe). Można do nich przyłączyć (nie naraz, oczywiście, a osobno) trzy zespoły głośnikowe o różnych opornościach granicznych: 3 - 4 Ohm, 4 - 6 Ohm oraz - 6 - 8 Ohm. Bardzo pomysłowe i praktyczne. Po lewej stronie tylnego panelu umieszczono gniazdo zasilające IEC oraz, tuż nad nim, wkręcaną komorę bezpiecznika.

BAT VK80i jest urządzeniem bezobsługowym jeżeli chodzi o ustawianie bias - ma wbudowany automatyczny system bias. Po włączeniu wzmacniacza przez kilka minut trwa nagrzewanie lamp elektronowych, dopiero po upływie tego czasu VK80i zaczyna grać. BAT na tzw. bezbezpiecznikowy obwód zabezpieczający - ma to wpływać na polepszenie parametrów brzmieniowych, ale w codziennym użytkowaniu może być nieco deprymujące. Mi się dość często przydarzało, że po włączeniu np. kuchenki indukcyjnej wzmacniacz przestawał grać. Co prawda wystarczyło go wyłączyć i ponownie włączyć, aby zaczął znowu pracować, ale proces nagrzewania lamp rozpoczynał się od początku - a to trwało... Po prostu warto przy codziennym użytkowaniu VK80i podłączać go do indywidualnego zasilania, bez występujących potencjalnych przepięć w sieci elektrycznej. Albo w przypadku posiadania kuchni indukcyjnej nie smażyć jajecznicy i nie gotować klusek w czasie odsłuchów...

Firma Balanced Audio Technology ma przyjemność zaprezentować długo oczekiwany przez miłośników firmy, zintegrowany wzmacniacz lampowy. BAT VK80i charakteryzuje się w pełni zbalansowaną architekturą, co powoduje, że jego brzmienie natychmiast odróżnia się pozytywnie od konkurencji. Zgrabny, industrialny projekt oparty jest na flagowym systemie REX 3 i zawiera w sobie wiele technologicznych udogodnień wprowadzonych po raz pierwszy w tej właśnie serii. BAT VK80i jest wzmacniaczem typu "plug-and-play" i wykorzystuje te same co wzmacniacz mocy REX 3, bezbezpiecznikowe zabezpieczenia przeciwzwarciowe/termiczne i układy automatycznego biasu dla lamp końcowych. VK80i jest po prostu pięknie wyglądającym, cudownie brzmiącym, łatwym w obsłudze zintegrowanym wzmacniaczem lampowym.

Trioda wyjściowa 6C33C-B z w pełni zbalansowanym torem sygnałowym. Integra VK80i wykorzystuje na wyjściu triodę 6C33C-B co pozwala jej dostarczyć do głośników 55 W mocy na kanał. Lampa 6C33C-B jest bardzo sprawna i oferuje wielokrotnie większą wydajność niż wersja tetrodowa 6550/KT90, która stosowana jest w większości tradycyjnych zintegrowanych wzmacniaczy lampowych. Dzięki zastosowaniu tej samej wysokoprądowej triody 6C33C-B co we flagowym wzmacniaczu mocy REX 3 Power, integra VK80i zapewnia wysoką wydajność prądową wymaganą do wysterowania trudnych, niskoimpedancyjnych kolumn głośnikowych. W pełni zbalansowana konstrukcja triod zapewnia naturalne odwzorowanie barwy i faktury harmonicznej instrumentów. Dzięki temu Twoje nagrania będą brzmiały żywiej, finezyjniej i szczegółowiej.

Bezbezpiecznikowy obwód zabezpieczający – lepszy dźwięk i użytkowanie. W przypadku przeciążenia lampy wyjściowej wystarczy wyłączyć i ponownie włączyć VK80i, aby przywrócić normalną pracę. Eliminacja wewnętrznych bezpieczników przyczynia się do większej swobody grania i bardziej naturalnego odtwarzania muzyki. „Dźwięku” nie ogranicza jakość bezpiecznika, który znajduje się w torze sygnałowym wzmacniacza. Po pierwszym przesłuchaniu zgodzisz się, że „brak bezpieczników” to rzeczywiście najlepsze rozwiązanie.

Inteligentny auto-bias – ułatwia użytkowanie. Zaawansowana technologia zastosowana w VK80i eliminuje „ból głowy” użytkowników tradycyjnych wzmacniaczy lampowych, związany ze stałą potrzebę ustawiania odpowiedniego biasu dla lamp wyjściowych. VK80i wyposażony jest w inteligentną, automatyczną regulację biasu, która dostosowuje się do zmian napięcia sieciowego i starzenia się lamp, przy czym każda lampa wyjściowa posiada swój własny obwód. Układ zapewnia również, że VK80i brzmi wspaniale już w pierwszych kilku minutach odsłuchu.

Bezbezpiecznikowy układ zabezpieczający i automatyczna regulacja biasu w wysokoprądowych lampach wyjściowych (6C33C-B), to przykład zaawansowanej inżynierii pochodzącej z referencyjnych produktów BAT. Dzięki temu zintegrowany wzmacniacz lampowy VK80i oferuje spektakularne brzmienie o głębokim basie, czystej średnicy, perlistych wysokich tonach, wysokiej mocy i potężnej dynamice, które uczyniły BAT jedną z najbardziej szanowanych marek w audio high-end.

Specyfikacja techniczna
- Moc wyjściowa na kanał: 55 W 4 Ω/8 Ω
- THD przy mocy wyjściowej: 3%
- Pasmo przenoszenia: 8 Hz - 200 kHz
- Impedancja wejściowa: 215 kΩ
- Zastosowane lampy: 4 x 6SN7, 4 x 6C33C-B
- Pobór mocy: 400 W (bieg jałowy) 800 W (pełna moc)
- Pilot zdalnego sterowania – w całości metalowy
- Wejścia: 1 x XLR, 3 x RCA
- Regulacja głośności: drabinka rezystorowa – 90 kroków co 1dB
- Wymiary: 431 x 203 x 406 mm
- Masa: 20 kg


Olbrzymi karton

Lampy zapakowane są w drugim kartonie, umieszczonym na wierzchu korpusu wzmacniacza

Lampy pooznaczane są stosownymi numerami



Solidny korpus wzmacniacza - firmowy design w stylu topowego REX 3

Lampa 6C33C-B, czyli "diabełek"

Lampy już zamontowane



Wzmacniacz ustawiony na półce

Kapitalny design - industrialno-klasyczny

Czyż nie jest to piękny widok?


Głośniki to Paradigm Persona 3F o skuteczności 92 dB

Zdjęcie pokoju odsłuchowego z innej perspektywy



Wrażenia dźwiękowe
Od wielu lat eksploatuję na Stereo i Kolorowo wzmacniacze lampowe, przewinęło się ich przez moje ręce (i uszy) z kilkadziesiąt - z różnych pułapów cenowych i na rozmaitych lampach elektronowych. Ale szczerze przyznam, że takiego oryginała jak VK80i jeszcze nigdy u siebie nie miałem na testach. Pomijam oczywiście jego charakterystyczny ("inny") design oraz nietypowe lampy zastosowane do budowy (czyli diabełki 6C33C-B). Chodzi mi tutaj przede wszystkim o dźwięk, a ten jest zupełnie inny niż "typowo lampowy". Jest ponadprzeciętnie dokładny i uważny - ultra-rozdzielczy, ale jednocześnie super-muskularny, bezproblemowo zarządzający głośnikami. Zupełnie jakby grał świetny tranzystor z turbodoładowaniem zaopatrzonym w lampowy napęd. Niemożliwe? A jednak!

Muszę napisać, że moje wrażenia dźwiękowe związane z BAT VK80i są wprost fantastyczne! Do wzmacniacza najpierw podłączyłem głośniki Paradigm Persona 3F o skuteczności 92 dB, a potem także Living Voice Auditorium R3 (94 dB). Tytułowy wzmacniacz oferuje potężne i energetyczne brzmienie o wyszukanej głębi, holograficznym trójwymiarze oraz doskonałej selektywności i detaliczności. O zaawansowanej szczegółowości nieprawdopodobnej wręcz do uzyskania z "lampy". To dźwięk całkowicie swobodny i bez żadnych naciągnięć, a jednocześnie wyjątkowo spójny, skupiony i harmoniczny. Wysoce precyzyjny. Łatwo wnikający w istotę muzyki.

Wzmacniacz kapitalnie reprodukuje głosy ludzkie - jest w tym absolutnym mistrzem. Odwzorowanie wokali jest wprost fantastyczne. Ich barwa, faktura i tonacja są bliskie rzeczywistości i obiektywnej prawdy. To wyjątkowa głębia brzmienia oraz wysoka jej jakość podparte finezyjną umiejętnością ukazania autentycznej złożoności głosu - jego tekstury, wielu warstw oraz drgań, jak i fizjologicznej akustyki. Poza tym wokale nieco przesuwają się naprzód na scenie dźwiękowej, tym samym wzmacniając prezentację VK80i na linii od przodu do tyłu sceny. (Podczas pracy przy komputerze, siedząc przy biurku z boku pokoju i jednoczesnych odsłuchów nie raz łapałem się na tym, że odwracałem się do tyłu słysząc w tle jakieś nieoczekiwane głosy w moim pokoju, a potem okazywało się, że to po prostu wzmacniacz "gadał" do mnie reprodukując, aż tak "żywe" dźwięki).

Ale owa autentyczność przekazywania barwy i nasycenia głosów ludzkich nie tylko pozwala na pierwszorzędne odsłuchy nagrań wokalnych, bo to zupełnie naturalne i zrozumiałe. BAT idzie w tym zjawisku znacznie dalej, nie ograniczając się wyłącznie do autentyzmu reprodukcji wokalistek i wokalistów (ale też duetów, chórów, itp.). Również doskonale radzi sobie z prawidłowym odwzorowywaniem instrumentów akompaniujących, dostarczając przekaz masywny i realistyczny. Od początku do końca wierny oraz wzorowo trójwymiarowy. Tu wszystko gra solidnie mocno i głęboko. "Lampowo" w najlepszym i merytorycznym znaczeniu tego słowa.

Co istotne, zdolność wzmacniacza do odtwarzania zarówno pionowej, jak i poziomej panoramy sceny dźwiękowej jest wprost fantastyczna - i to niezależnie od materiału źródłowego (i jego jakości). Muzyka rozciąga się hen, daleko - poza linię głośników. Od skrajnej lewej i skrajnej prawej strony pomieszczenia odsłuchowego. I dalej - od podłogi do sufitu. Jednakże scena ogniskowana jest wysoce precyzyjnie, muzycy są na niej dokładnie lokalizowani. Można ich wskazywać palcami. To w pełni przekonująca reprodukcja występu na żywo, gdy członkowie zespołu są rozproszeni po przedniej, środkowej i tylnej części sceny. Powtarzam - to kompletny realizm brzmienia oraz 100% muzyki granej jak na żywo. 

BAT lubi grać mocny i żyzny bas - i włada tym zakresem niepodzielnie. Zapewniając energetyczne, rytmiczne i równe niskie tony wysokiej jakości. O przykładnej strukturze wewnętrznej i z wzorową kontrolą przy imponującym zasięgu. Oj, naprawdę daje się odczuć potęgę ich brzmienia. Jednak najwięcej uwagi VK80i poświęca średnim tonom. A te są otwarte oraz barwne o wielkiej swobodzie dynamicznej i jednocześnie o pięknie lampowej miękkości w ilustrowaniu substancji i konturów wszelkich instrumentów - czy to gitary, czy saksofony, czy fortepiany, to BAT odwzorowuje je perfekcyjnie. W znakomitym stylu i z dużymi emocjami.

To już wielokrotnie pisano przy okazji recenzji wielu wzmacniaczy BAT. Ale napiszę i ja. Firma szczyci i chwali się w pełni zbalansowanym torem sygnałowym swych urządzeń. Wszystkie urządzenia są zbalansowane od wejścia do wyjścia - w końcu BAT to akronim od Balanced Audio Technology. I nie są to czcze przechwałki. Wzmacniacz VK80i rzeczywiście najlepiej gra na wejściach symetrycznych XLR. Nie chodzi nawet mi o wyższy poziom energii i dynamiki, bo to zrozumiałe i oczywiste. Trzeba tutaj iść w dźwięku dalej. I głębiej.

Wejścia symetryczne XLR przynoszą więcej harmonii w całym paśmie, wyraźniejszą otwartość dźwięku, głębsze jego nasycenie oraz koloryt, a także wyższy poziom precyzji, jak i dookreślenia tonalnego. Dlatego warto korzystać przede wszystkim z gniazd zbalansowanych w BAT. Ma się rozumieć przy zastosowaniu rzetelnych przewodów symetrycznych XLR. Rekomenduję dwa: Cardas Clear Cygnus XLR oraz XLO PRO XLT. Świetna symetria i pełna synergia. Polecam.

Konkluzja
BAT VK80i to wzmacniacz lampowy inny niż wszystkie dookoła. Posiada w pełni symetryczną budowę, pozbawiony jest bezpieczników w układzie zabezpieczającym (!) i oparty jest o nietypowe lampy elektronowe, czyli na triodach wyjściowych NOS 6C33C-B zwanymi jako diabełki. BAT oferuje brzmienie głęboko nasycone, energetyczne i pełne, a równolegle uważne, rozdzielcze i selektywne. To dźwięk o wysokim stopniu zaangażowania, wyrafinowania oraz finezji. Moc, barwa i piękno. BAT VK80i to absolutna referencja i high-end w wartościach bezwzględnych. Rekomendacja! 

Cena w Polsce - 49 000 PLN.

System odsłuchowy
Pomieszczenie 30 m2 z częściową adaptacją akustyczną, ustroje Vicoustic Wave Wood - 10 sztuk.
Wzmacniacze: TEAC AI-503, Haiku-Audio Origami 6550 SE (test TU), TEAC AP-505 (test TU), Avantone Pro CLA-200 (test TU), Supravox Vouvray i Pathos Classic One MKIII (test TU).
Kolumny podłogowe: Living Voice Auditorium R3 (test TU) i Paradigm Persona 3F (test TU).
Kolumny podstawkowe: Martin Logan Motion 35XTi (test TU) i Guru Audio Junior (test TU).
Monitory aktywne: ADAM S2V.
Odtwarzacze CD: Musical Fidelity A1 CD-PRO (test TU) i NuPrime CDT-10
Odtwarzacze sieciowe: Auralic Aries Mini (test TU), Rose RS150 (test TU), TEAC NT-505 (test TU) i Rose RS201E (test TU).
DAC-i: NuPrime DAC-10H (test TU), Yulong DA-ART Aquila II, TEAC NT-500 (test TU), RT-Project DAC One, Lampizator Amber 3 DAC (test TU) oraz Encore mDSD (test TU).
Komputer: Dell Latitude 7390.
Smartfon/tablet: iPhone XR i iPad Air 2.
Gramofon: Nottingham Analogue Horizon (test TU).
Wkładka gramofonowa: Ortofon 2M Black (test TU).
Przedwzmacniacz gramofonowy: Musical Fidelity MX-VYNL (test TU).
Radioodbiorniki: Rotel RT-1080, Sansui TU-5900 i Tivoli Model One (test TU).
Magnetofon kasetowy: Nakamichi Cassette Deck 1 (test TU).
Minisystem: Pioneer P1-K (test TU).
Głośnik bezprzewodowy Bluetooth: Mooer Silvereye 10 (test TU).
Odbiornik Bluetooth/DAC: iFi Audio ZEN Blue + zasilacz iFi Audio iPower X (test TU).
Słuchawki: Fostex TH610 (test TU), Meze 99 Neo (test TU) i Shure AONIC 50 Wireless (test TU).
Listwy sieciowe: Solid Core Audio Power Supply (test TU) i ZiKE Labs Powerbox (test TU).
Akcesoria: podstawa antywibracyjna Rogoz-Audio 3SG40 (test TU), podstawy głośnikowe Rogoz-Audio 4QB80 (test TU), podstawy głośnikowe Solid Tech Radius Stand, stopy antywibracyjne Rogoz-Audio BW40, szafka audio Solid-Tech Radius Duo 3 (test TU), mata gramofonowa Harmonix TU-800EXi (test TU) i krążek dociskowy do gramofonu Clearaudio Clever Clamp (test TU). Zatyczki do gniazd RCA Sevenrods. Zworki głośnikowe Sevenrods Speaker Jumper oraz adaptery głośnikowe bi-wire Perkune Audiophile Cables (test TU).


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarz będzie oczekiwać na moderację