S

S

MA

MIP

Polpak

czwartek, 21 lutego 2019

Wzmacniacz słuchawkowy z DAC: NuPrime DAC-10H


Dwa zdjęcia DAC-10H - zdjęcia ze strony NuPrime


Wstęp
Białostocki dystrybutor Rafko jeszcze w grudniu zeszłego roku dostarczył mi do recenzji kolejny ciekawy sprzęt marki NuPrime (po kilku innych testowanych NuPrime na Stereo i Kolorowo). Tym razem to NuPrime DAC-10H (zobacz TUTAJ), czyli jak go określa Rafko: "wzmacniacz słuchawkowy z audiofilskim zbalansowanym przetwornikiem cyfrowo-analogowym DAC z obsługą DSD256 i PCM384". Na pokładzie zainstalowany został ESS SABRE ES9018K2M o dynamice 135 dB (w trybie mono) pracujący w pełni zbalansowanym torze, w ramach którego każdy kanał ma oddzielną sekcję zasilającą. Całość zasila liniowy wieloszynowy zasilacz toroidalny o wysokich parametrach. Co istotne, wyjścia liniowe XLR oraz RCA mogą pracować w dwóch trybach napięcia - standardowym i podwojonym dla szczególnie wymagających końcówek mocy. W wersji H (DAC-10H), wyposażonej we wzmacniacz słuchawkowy z wyjściami XLR-4 oraz duży jack 6,3 mm urządzenie dysponuje mocą RMS sięgającą 4 Wat oraz mocą (chwilą peak) sięgającą aż 16 Wat!

Od razu też uspokoję Czytelnika, że nie dlatego moje testy rozciągnęły się na ponad dwa miesiące, bo DAC-10H okazał się być jakiś "słabo grający" (a gra kapitalnie!), lecz dlatego, iż w tym czasie odsłuchiwałem całą masę rozmaitych słuchawek. Zaś NuPrime jako DAC i wzmacniacz słuchawkowy okazał się być w tej kwestii nieomal "wzorcem z Sèvres". Na tyle ponadprzeciętnie dobry, że postanowiłem go pozostawić u siebie na stałe jako redakcyjny sprzęt odniesienia.

NuPrime Audio
Myślę że nie ma co po raz kolejny szczegółowo opisywać firmy NuPrime, bo czyniłem to już kilkukrotnie przy okazji poprzednich testów takich jej urządzeń jak: DAC/przedwzmacniacz i końcówka mocy NuPrime DAC-9 i NuPrime STA-9 (czytaj test TUTAJ) oraz wzmacniacz cyfrowy z DAC DSD NuPrime IDA-16 (czytaj TUTAJ). Przypomnę jedynie najważniejsze fakty. Na samym początku historii było kalifornijskie przedsiębiorstwo NuForce, założone w 2005 roku przez pana Jasona Lima celem konstruowania innowacyjnych sprzętów hi-fi, opartych o własne rozwiązania i doświadczenia. NuForce szybko i głęboko wsiąkło w rynek high-fidelity; wytwarzano tu bardzo interesujące wzmacniacze cyfrowe, pierwszorzędne DACi, wzmacniacze słuchawkowe, a nawet słuchawki (urządzenia często, nawiasem mówiąc, opisywane na Stereo i Kolorowo). Niestety, rozmaite zawirowania rynkowe spowodowały, że NuForce stracił płynność finansową. W 2014 roku został przejęty przez Coretronic Corporation; od tego czasu jest częścią przedsiębiorstwa Optoma NuForce (zobacz TUTAJ). Część załogi z pierwotnego NuForce (wraz z jej oryginalnym założycielem i konstruktorem - Jasonem Limem) założyło osobne przedsiębiorstwo skierowane na rynek high-fidelity, czyli właśnie NuPrime Audio (zobacz TUTAJ).

Wrażenia ogólne i budowa
NuPrime DAC-10H to niejako przetwornik-cyfrowo analogowy NuPrime DAC-10 (zobacz TUTAJ) z zainstalowanym dodatkowo wzmacniaczem słuchawkowym (i droższy o jakieś tysiąc złotych). Oba urządzenia są w ofercie NuPrime od samego początku istnienia firmy, czyli od 2014 roku. Okazały się być wielkimi rynkowymi przebojami, zdobyły mnóstwo branżowych nagród i uwielbienie użytkowników.

Sprzęt dostarczany jest w dużym zwykłym kartonie, w którym znajduje się kolejny - tym razem już z eleganckiego papieru, zamykany na magnetyczne zatrzaski, w  środku wyłożony styropianem wyciętym w obrys korpusu DAC-10H. W komplecie użytkownik otrzymuje klasyczny przewód sieciowy, bardzo oryginalny pilot zdalnego sterowania o przekroju heksagonu, a także zwyczajowe instrukcję oraz gwarancję producenta.

Design DACa jest typowy dla wyższych serii NuPrime - futurystyczna obudowa o geometrycznej czołówce - gruby płat aluminium zeszlifowany w taki sposób, iż jego boczne krawędzie i górna część są lekko pochylone i tworzą swojego rodzaju przestrzenną, dość kanciastą bryłę. Bardzo oryginalnie to się prezentuje, trudno więc pomylić sprzęty NuPrime z innymi. Warto podkreślić, iż obudowa tytułowego urządzenia jest wąska i bardzo, bardzo głęboka. Nieczęsto takie rozwiązanie spotyka się w audio hi-fi.

Na górnym "spadzie" panelu frontowego, po jego obu stronach, zainstalowano dwa gniazda słuchawkowe (6,3 mm i XLR-4) głęboko wżynające się we front i obramowane chromowaniami. Pomiędzy owymi gniazdami znajduje się swoisty "wyświetlacz" - to rząd punktowych mini-perforacji albo "kropek", za którymi umieszczono niebieskie diody. Aktywne źródło wyświetlane jest za pomocą literek (składających się z wielu niebieskich punkcików) jak "U", "O", czy "C". Zaś po prawej stronie spadzistej części frontu jest podobny "wyświetlacz", lecz informujący w taki sam sposób jak poprzedni o częstotliwości próbkowania sygnału oraz poziom jego wzmocnienia (w skali od 0 do 99). W trybie niskiego wzmocnienia poziom napięcia wynosi 2 V dla gniazd RCA i 4 V dla XLR; w trybie high jest dwukrotnie wyższe. Niezależne tryby (low/high) przygotowano dla słuchawek.

Z kolei na najbardziej wysuniętym szczycie bryły frontu (to płaski, wąski panel) znajduje się rząd aż ośmiu przycisków tworzących jedną powierzchnię. Pierwszy od lewej służy do regulacji siły wzmocnienia (niższą L lub wyższą H). Kolejnymi przyciskami wybierać można odpowiednie wejście cyfrowe lub analogowe, uruchomić urządzenie z trybu "stand-by" oraz sterować poziomem głośności (są tu trzy przyciski: głośniej, ciszej i mute). Po prawej stronie przycisk wyboru tryby pracy urządzenia (DAC z preampem lub DAC z wzmacniaczem słuchawkowym). Szczerze pisząc, to te przyciski są niezbyt ergonomiczne i logiczne. Lepiej sterować funkcjami DAC-10H za pośrednictwem pilota zdalnego sterowania. Trzeba też uważać z regulacją wzmocnienia, bo ta jest wspólna dla przedwzmacniacza, DACa i wzmacniacza słuchawkowego. Brakuje jakiegoś prostego przełącznika tych trybów. To duże niedopatrzenie.

Tył urządzenia z racji wąskiej obudowy został szczelnie zapchany wieloma rozmaitymi gniazdami. Uwagę zwracają para wyjściowych gniazd symetrycznych XLR. Zaraz obok nich znajduje się para wyjściowych analogowych RCA (po prawej stronie). Środek tylnego panelu zajmuje grupa gniazd wejściowych: dwie pary analogowych RCA oraz aż pięć cyfrowych - dwa elektryczne koaksjalne, dwa optyczne Toslink oraz jedno USB. W ich bezpośredniej okolicy umieszczono gniazdo Trigger Out do przyłączenia innych firmowych urządzeń. Lewa część tyłu przynależy do sekcji zasilającej - gniazdo sieciowe IEC zintegrowane z pomieszczeniem bezpiecznika oraz centralnym włącznikiem sieciowym (płaski przełącznik).

Warto podkreślić, że NuPrime spoczywa na czterech wysokich stopach antywibracyjnych wybornej jakości, które z pewnością optymalnie chronią sprzęt przed niechcianymi wstrząsami, drganiami, wibracjami, etc. Stopy te stanowią osobny firmowy pantent zgłoszony do stosownego Urzędu Patentowego.

Najważniejsze cechy
- wyjście duży jack 6.3 mm oraz 4-pinowy zbalansowany XLR
- przełącznik wzmocnienia dla różnego rodzaju słuchawek
- moc do 4 W RMS przez gniazdo XLR
- urządzenie sterowane autorskim mikroprocesorem z retencją pamięci,
- sekcja cyfrowa oparta o SABRE32 Reference ES9018K2M o dynamice 135 dB
- obsługa sygnału do 384 kHz / DSD256
- wieloszynowy ultra liniowy zasilacz toroidalny
- niezależna sekcja zasilania dla lewego i prawego kanału
- w pełni zbalansowane przetwarzanie sygnału audio
- obwody wejściowe oparte ultra nisko szumne tranzystory JFET
- przedwzmacniacz z precyzyjnym potencjometrem drabinkowym o skoku 0,5 dB z pamięcią poziomu głośności dla każdego źródła
- obsługa ASIO 2.1
- autorskie sterowniki do systemu Windows
- obsługa DoP (DSD over PCM)
- wejście USB w trybie asynchronicznym
- w komplecie pilot zdalnego sterowania
- pięć wejść cyfrowych i dwa analogowe
- wyjścia liniowe gotowe do pracy w dwóch trybach napięcia: standardowym i podwojonym
- antywibracyjne stopy izolujące autorskiej konstrukcji (zgłoszone do opatentowania)



Karton w kartonie


Solidny i estetyczny sposób zabezpieczania przed uszkodzeniem



Futurystyczny design: geometryczny front i bardzo oryginalny wyświetlacz

Pilot zdalnego sterowania o przekroju heksagonu

Na skrajnych stronach "frontu" dwa gniazda słuchawkowe - 6,3 mm i XLR-4



Odsłuchy na słuchawkach Mr. Speakers Aeon Flow Closed i Final Audio Design Pandora Hope VI



Kilka ujęć dużego systemu audio







Kilka słuchanych albumów z serwisu Tidal HiFi/MQA


Wrażenia dźwiękowe
NuPrime DAC-10H testowałem przede wszystkim z trzema parami słuchawek: MrSpeakres Aeon Flow Closed, Final Audio Design Pandora Hope VI (z przewodem symetrycznym na zmianę z niesymetrycznym) oraz Fostex TH-610. Sprzęt używałem także w dużym zesatwie stereo, gdzie jako źródło posłużył Auralic Areis Mini na zmianę z komputerem MacBook Pro. Porównawcze DACi i słuchawkowce to Pioneer U-05, Hegel H160 oraz Woo Audio WA8 Eclipse. Pełna lista sprzętu towarzyszącego wymieniona jest na końcu niniejszego tekstu.

Zaczynam od opisu DAC-10H jako przetwornika cyfrowo-analogowego, bo to główna funkcja tytułowego urządzenia. Firma NuPrime ma w tej dziedzinie bardzo duże doświadczenie - jeszcze za czasów NuForce pan Jason Lim konstruował doskonałe DACi doceniane na całym świecie. Zaś obecnie takie urządzenia jak np. NuPrime DAC-9 czy NuPrime IDA-16 (wzmacniacz z DAC) dosłownie hipnotyzują dojrzałym dźwiękiem - wiem, bo je tutaj, na Stereo i Kolorowo, odsłuchiwałem i opisywałem. Posłużę się więc autocytatem: "To połączenie energii z niezwyczajną, bo emocjonalną muzykalnością, podparte dodatkowo niezłą detalicznością z ogólnie potoczystym, płynnym i gładkim charakterem brzmienia o ciepławej barwie. To dźwięk stricte analogowy - świetnie dociążony, kolorowy i efektywny, ale z przebijającym się w każdym z pasm organicznym, nieco podgrzanym przekazem". Trudno mi tych słów nie przytoczyć właśnie przy opisie brzmienia DAC-10H.

DAC charakteryzuje się pierwszorzędną szybkością i dużym zaangażowaniem dźwiękowym wynikającym nie tylko z wysokiej dynamiki grania, ale także i ze znakomitego pogłębienia i nasycenia tonalnego. Nie często aż tak zdrową soczystość brzmienia można usłyszeć w przetwornikach c/a, a w tych poniżej 10 000 PLN - jeszcze rzadziej. Pisząc krótko, DAC-10H to jest bardzo dobry DAC. Jest wzorowo neutralny, wręcz idealnie czysty i bardzo szczegółowy - wyświetla i obrysowuje wyraźne kontury w muzyce (a tylko najlepsze DACi to potrafią). Ponadto brzmi "gładko" i organicznie, a nawet wręcz lampowo, ale w tym sensie, że nie zostawia śladów cyfrowych nalotów. Żadnej laboratoryjnej kliniczności, żadnego nieprzyjaznego chłodu, żadnego sztucznego powiewu cyfry, czy, nie daj Boże - zimnego utwardzenia.

Konwerter cyfrowo-analogowy NuPrime oferuje przyjemną dla uszu płynność i delikatne ogólne ocieplenie (a precyzyjniej pisząc - docieplenie, bo bez ingerencji w równowagę brzmienia). Dominuje tu wielobarwność i rozbudowana kolorystyka przekazu nałożone na zaawansowaną namacalność dźwięku z wyborną przestrzennością oraz, co istotne - wzorową harmonią tonalną. Można to zjawisko nazwać muzykalnością, można dźwiękową chromatycznością, albo można po prostu - melodyjnością. A jeszcze konkretniej - emocjonalną melodyjnością.

Dużym atutem jest tu także spora plastyczność brzmienia nacechowana ogólną pełnością oraz optymalnym dociążeniem instrumentów. Pomimo dużej masy dźwięku, nie ma tu żadnej ociężałości czy ospałości; przekaz jawi się jako lekki, acz bezpośredni. Fizyczny. Całość dopełnia rozbudowana wielowarstwowa przestrzeń z dużą sceną, daleką głębią oraz bardzo ciemnym tłem, na którym mikro-detale świecą niczym gwiazdy na zimowym niebie. Transparentność i widoczność (słyszalność) subtelności jest znakomita. Może nie referencyjna, ale znakomita właśnie. Pozwala na całkiem dużą detaliczność i sporą selektywność. Nie mam uwag.

Kilka słów o DAC-10H jako wzmacniaczu słuchawkowym. Owszem, można to urządzenie używać równolegle jako DAC i wzmacniacz słuchawkowy, kiedy doprowadzać doń sygnał cyfrowy, ale można je traktować wyłącznie jako sam słuchawkowiec - po przyłączeniu sygnału analogowego do jednej z dwóch par liniowych gniazd RCA. Jako klasyczny wzmacniacz słuchawkowy NuPrime sprawdza sie wzorowo. Nawet ciut lepiej niż sam DAC, choć wydawałoby się, że powinno być odwrotnie. Dużo tu także zależy od zastosowanych słuchawek, lecz urządzenie nie jest zbyt względem nich wybredne, a ponadto przecież oferujące kilka nastawów dla rozmaitych wartości Ohm. (Co czyni zeń bardzo uniwersalny wzmacniacz słuchawkowy).

Wzmacniacz słuchawkowy zapewnia spektakularne i żywe brzmienie, ale równolegle lekko pomazane organiczną łagodnością (jakby przetartą przez lampy elektronowe). Świetna przestrzeń, jeszcze lepsze stereo, namacalna głębia, wzorcowe uporządkowanie sceny, znakomita kontrola w całym paśmie, wyraźne instrumenty, nasycone wokale - nie ma się do czego przyczepić. Nawet nie można wychwycić żadnych zniekształceń, ani szumów... Bardzo dobry wzmacniacz słuchawkowy!

Konkluzja
W krótkich żołnierskich słowach - NuPrime DAC-10H to pierwszorzędny przetwornik cyfrowo-analogowy na kości ESS SABRE ES9018K2M z obsługą DSD256 i PCM384. Brzmieniowo oscylujący w rewirach pełnej harmonii tonalnej, leciutkiego analogowego docieplenia (powodującego swoistą organiczność) oraz wysmakowanej precyzji i przestrzenności. Dużą niespodzianką okazał się pokładowy wzmacniacz słuchawkowy - dawno nie słyszałem tak dobrego dźwięku z moich słuchawek: super przestrzeń, głębia, namacalność i żyzność. A do tego przyjazna cena jak na nowoczesne combo: DAC/słuchawkowiec/przedwzmacniacz. Bezwarunkowa rekomendacja dla NuPrime DAC-H10!!!

Cena w Polsce - 7 995 PLN.

Epilog
Tytułowy NuPrime DAC-10H zostaje u mnie jako stałe wyposażenie systemu audio. Głównie jako towarzysz (DAC) dla odtwarzacza sieciowego Auralic Aries Mini.

System odsłuchowy
Wzmacniacze: Hegel H160 (test TU), Mastersound Dueventi (test TU), Haiku-Audio Bright MK4 (test TU), Feliks Audio Arioso 300B (test TU), Unison Research Simply Italy USB (test TU) i Pathos Classic One MKIII (test TU).
Kolumny: Living Voice Auditorium R3 (test TU), System Audio Legend 40 (test TU), Martin Logan Motion 35XT (test TU) i Guru Audio Junior (test TU).
Odtwarzacz CD: Musical Fidelity A1 CD-PRO.
Odtwarzacz sieciowy: Auralic Aries Mini (test TU).
DACi: Pioneer U-05 (test TU), S.M.L.S. M8A oraz Encore mDSD (test TU).
Komputery: MacBook Apple Pro i Dell Latitude E6440.
Gramofon: Nottingham Analogue Horizon (test TU).
Wkładka gramofonowa: Ortofon 2M Black (test TU).
Przedwzmacniacze gramofonowe: Musical Fidelity MX-VYNL (test TU) i 1ARC Arrow SE (test TU).
Tunery: Rotel RT-1080, Sansui TU-5900 i Tivoli Model One (test TU).
Magnetofony kasetowe: Nakamichi Cassette Deck 1 (test TU) i Nakamichi ZX-9.
Minisystem: Pioneer P1-K (test TU).
Słuchawki: Fostex TH-610 (test TU), Meze 99 Neo (test TU), MrSpeakers Aeon Flow Closed, MEE Audio Matrix 2 (test TU) i Final Audio Design Pandora Hope VI (test TU).
Kondycjoner sieciowy: Xindak PC-200V (test TU).
Akcesoria: podstawa antywibracyjna Rogoz-Audio 3SG40 (test TU), podstawy głośnikowe Rogoz-Audio 4QB80 (test TU), podstawy głośnikowe Solid Tech, stopy antywibracyjne Rogoz-Audio BW40, szafka audio Solid-Tech Radius Duo 3 (test TU), mata gramofonowa Harmonix TU-800EXi (test TU) i krążek dociskowy do gramofonu Clearaudio Clever Clamp (test TU). Kondycjoner masy dla głośników QAR Dynamit (test TU). Zatyczki do gniazd RCA Sevenrods. Zworki głośnikowe Sevenrods Speaker Jumper oraz adaptery głośnikowe bi-wire Perkune Audiophile Cables (test TU).



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...