S

S

Polpak

czwartek, 13 sierpnia 2020

Przedwzmacniacz gramofonowy MM/MC Exposure XM3


Dwa zdjecia ze strony Exposure


Wstęp
Już dawno na stronach Stereo i Kolorowo nie pojawiał się sprzęt renomowanej brytyjskiej firmy Exposure. Ostatnio był to zestaw przedwzmacniacz i końcówka mocy Exposure 3010S2 D PRE i Exposure 3010S2 PWR AMP, lecz od tego czasu minął już równy rok. Ale na szczęście niedawno dojechał do mnie przedwzmacniacz gramofonowy MM/MC Exposure XM3 (zobacz TUTAJ). To przedwzmacniacz należący do serii XM, czyli serii "midi" Exposure jeśli chodzi o gabaryty obudowy. Akurat tak szczęśliwie się złożyło, że w tym samym czasie testowałem też amerykański przedwzmacniacz gramofonowy i takiż gramofon. Były to MoFi UltraPhono oraz MoFi UltraDeck+ M (z zainstalowaną wkładką MoFi MasterTracker). Tym samym zrobił się mały "kącik gramofonowy" na Stereo i Kolorowo.

Jak przed chwilą wspomniałem, przedwzmacniacz gramofonowy Exposure XM3 należy do nowej, kompaktowej serii Exposure XM. Oprócz rzeczonego przedwzmacniacza można tu znaleźć także: wzmacniacz zintegrowany XM5, przedwzmacniacz XM7, monofoniczne końcówki mocy XM9 oraz wzmacniacz słuchawkowy XM HP. Jest jeszcze odtwarzacz płyt kompaktowych XM CD. Wszystkie urządzenia serii XM mają zunifikowane obudowy o szerokości 21,8 cm i wysokości 8,9 cm.

Wrażenia ogólne i budowa
Przedwzmacniacz dostarczany jest w niedużym pudle z wielkimi napisami "Exposure" i jeszcze większymi "MADE IN ENGLAND" (chyba po to, aby nie było żadnych wątpliwości o miejscu produkcji). Wewnątrz kartonu, wśród białych piankowych form, bezpiecznie spoczywa XM3 (dodatkowo jest opatulony folią). W zestawie producent dołącza przewód zasilania, instrukcję obsługi oraz zwyczajową gwarancję. To wszystko.

XM3 to wąska, acz głęboka stalowa obudowa i aluminiowy front. Wymiary to 8,9 x 21,8 x 34,8 cm, przy masie 4 kg. To są dość spore gabaryty jak na przedwzmacniacz gramofonowy. Całość obudowy pomalowana jest na czarno. Design, jak to w Exposure, niezwykle skromny, wręcz ascetyczny. Obudowa niczym się nie wyróżnia, nie ma żadnych ozdób czy upiększeń. No chyba że za takie coś uznać napis na froncie "exposure" z czerwoną diodą zamontowaną tuż nad ostatnią literką "e". Poza ową diodą na panelu przednim można jeszcze znaleźć niewielki przycisk - to główny włącznik zasilania.

Tylny panel jest znacznie bardziej zróżnicowany niż frontowy. A to z tej przyczyny, że oprócz zwyczajowych gniazd RCA wejściowych (osobna para dla wkładek MM i osobna dla MC) i wyjściowych wbudowano też tam mini-panel z wieloma przełącznikami typu DIP - dla wyboru poziomu wzmocnienia dla wkładek MM i MC oraz regulacji impedancji wejściowej. Jest jeszcze zacisk uziemienia (zamontowany w okolicy wejść dla wkładek MC) oraz przełącznik MM/MC (tuż obok gniazd wyjściowych RCA). Prawą stronę panelu zajmuje gniazdo zasilania IEC zintegrowane z komorą bezpiecznika.

A teraz oddaję głos firmie Exposure: "Czym technicznie wyróżnia się XM3? Po pierwsze porządnym zasilaniem w postaci transformatora toroidalnego o mocy 200 VA wykonanego według specyfikacji i na zamówienie Exposure'a. Zaraz za nim znajdziemy zestaw solidnych kondensatorów spiętych równolegle. Naturalnie, cała ścieżka sygnałowa jest wyposażona w elementy dyskretne, zaś rezystory i kondensatory są najwyższej klasy. W kwestiach funkcjonalnych Exposure daje wszystko to, czego potrzebuje audiofil rozmiłowany w gramofonach. Mamy tu obsługę wkładek MM oraz MC z oddzielnymi wejściami oraz możliwość regulacji wzmocnienia / impedancji wejściowej urządzenia. Całość spina bardzo elegancka, solidnie wykonana aluminiowa obudowa zapewniająca właściwą sztywność i prezencję. Niewątpliwie smaczkiem jest fakt, że seria XM powstaje w UK.

XM3 dźwiękowo charakteryzuje się rzadkim połączeniem muzykalności i przejrzystości, co objawia się dźwiękiem pełnym, opartym na basie. Pozwala to zachować mu bardzo wysoki poziom uniwersalności - XM3 poradzi sobie z każdym gatunkiem muzycznym i jest skierowany do osób, które mają bogatą i różnorodną kolekcję winyli. Szczególnie dobrze przedwzmacniacz nadaje się do gorzej zrealizowanych nagrań, w których nie wyłuskuje niedoskonałości eksponując płynność i gładkość dźwięku". Koniec cytatu.

Najważniejsze cechy
- Duży 200 VA transformator toroidalny wykonany na zamówienie i zgodnie ze specyfikacją Exposure'a
- Osiem wysokiej klasy równolegle połączonych kondensatorów filtrujących o niskim poziomie ESR (wszystkie produkcji Elna)
- Cała ścieżka sygnałowa oparta o wysokiej klasy elementy dyskretne
- Wysokiej klasy rezystory i kondensatory w ścieżce sygnałowej
- Pojemność wejściowa: 100 - 47 000 Ohm / 220 - 6 800 pikofarradów
- Możliwość regulowania impedancji wejściowej i wzmocnienia
- Wysokiej klasy aluminiowa obudowa
- Produkcja Wielka Brytania (Made in UK)

Funkcjonalność
- Przedwzmacniacz gramofonowy służy do wzmacniania sygnału płynącego wprost z gramofonu. - Następnie z przedwzmacniacza gramofonowego sygnał przesyłany jest do wzmacniacza stereo. Istotą wyboru przedwzmacniacza jest dopasowanie go do wkładki gramofonowej pod względem parametrów elektrycznych i typu wkładki.
- Pierwszym parametrem ustalającym zgodność między wkładką gramofonową a przedwzmacniaczem jest oznaczenie MM(MI) lub MC. Innymi słowy, do wkładek gramofonowych MM dobieramy przedwzmacniacze typu MM, do wkładek gramofonowych MC dobieramy przedwzmacniacze typu MC. Ponadto, istnieją przedwzmacniacze z możliwością obsługi obu wkładek – zazwyczaj wyposażone są w manualny przełącznik MM/MC.

Specyfikacja techniczna
- Typ wkładki: MM/MI/MC
- Typ: Tranzystorowy
- Zniekształcenia THD: 0,025%
- Pasmo przenoszenia:  30 - 20 000 Hz
- Pojemność wejściowa MC: 6,8 nF
- Pojemność wejściowa MM: 220 pF
- Napięcie wyjściowe MM: 350 mV
- Napięcie wejściowe MM: 3,5 mV
- Napięcie wejściowe MC: 350 mV
- Napięcie wyjściowe MC: 350 mV
- Impedancja wejściowa MC: Regulowana: 100, 110, 130, 160, 210, 310, 470, 1500 Ohm
- Wzmocnienie MM: Regulowane do 40 dB
- Wzmocnienie MC: Regulowane do 60 dB (40, 46, 52, 54, 55, 56, 59)
- Stosunek sygnał/szum MM: 84 dB (pomiary HiFi News)
- Stosunek sygnał/szum MC: 69 dB (pomiary HiFi News)
- Wyjście USB: NIE
- Wyjścia 2 x RCA liniowe: 1
- Wejścia 2 x RCA liniowe: 2
- Maksymalne napięcie wyjściowe: 10 V / 30 - 50 Ohm
- Zużycie prądu: 25 W
- Wysokość: 8,9 cm
- Szerokość: 21,8 cm
- Głębokość: 34,8 cm
- Masa: 4 kg

MADE IN ENGLAND


Standardowe pakowanie



Wizualnie szału nie ma - skromna, czarna obudowa niczym rodem z DIY

Włącznik zasilania, a nad nim napis "exposure" z wkomponowaną weń czerwoną diodą zasilania

Tył urządzenia

Dwie sekcje przełączników DIP (wzmocnienie i impedancja wejściowa)


Pięć przedwzmacniaczy porównawczych

Tu porównanie z Fidelice Precision Phono-Preamplifier

Wszystkie odsłuchy odbywały się z łączówką gramofonową Viborg Audio LC801

Porównanie z przedwzmacniaczem MoFi UltraPhono



Odsłuchy na gramofonie MoFi UltraDeck+ M


Główny wzmacniacz to Bladelius Tyr III

Tu słucham na wzmacniaczu dzielonym SPL: przedwzmacniacz/DAC SPL Director MkII oraz stereofoniczna końcówka mocy SPL Performer s800

Tu zaś dwa kolejne wzmacniacze: Gato Audio DIA-400S NPM i Pier Audio MS-300 HD

Kondycjoner sieciowy to Taga Harmony PC-5000


Dwa ujęcia całego systemu odsłuchowego


Wrażenia dźwiękowe
Przedwzmacniacz Exposure podłączałem do dwóch gramofonów: Nottingham Analogue Horizon oraz MoFi UltraDeck+ M. Wkładki gramofonowe MM to: Ortofon 2M Black i MoFi MasterTracker, zaś MC to Pro-Ject Pick it DS2 MC. Przedwzmacniacze gramofonowe porównawcze to: MoFi UltraPhono, Musical Fidelity MX-VYNL, Audiokultura Iskra 1 oraz Fidelice Precision Phono Pre-Amplifier. Przewody gramofonowe to za każdym razem Viborg Audio LC801. Inne akcesoria gramofonowe to mata gramofonowa Harmonix TU800-EXi oraz docisk Clearaudio Clever Clamp. Pełna lista urządzeń towarzyszących dostępna jest na końcu niniejszego tekstu.

Urządzenia Exposure już tak mają, że zewnętrznie prezentują się zupełnie zwyczajnie. Ot, skromne obudowy bez żadnych ozdobników czy zbędnych detali. Takie ordynaryjne fizis może mylić, a nawet niektórych ciut denerwować. Jednakże to celowe działanie firmy Exposure, która od lat to, co najważniejsze dla dźwięku i jego klasy montuje wewnątrz obudowy, zaś jej samej poświęcając tylko tyle, ile nakazuje niezbędne minimum. I ewentualnie zdrowy rozsądek. Stąd przedwzmacniacz XM3 wygląda jak wygląda, czyli nieomal jak urządzenie DIY. Ale to pozory. XM3 dysponuje niezwykle rozbudowanym i pogłębionym brzmieniem o wysokiej kulturze i wysmakowanej finezji przekazu. To dźwięk, który od razu się podoba, łatwo-przyswajalny.

Odsłuchy rozpocząłem od duńskiej wkładki Ortofon 2M Black. Bardzo lubię ten kartridż. Wybrałem go dla siebie do gramofonu Nottingham Analogue Horizon po wielu odsłuchach, po kilkuletnich poszukiwaniach (i po kilku zaliczonych po drodze wpadkach i niepowodzeniach). Ma zamontowaną igłę ze szlifem Shibata - podobna lub identyczna jest stosowana w topowej wkładce MC Ortofon Jubilee. Z tej wkładki emanuje pełnia analogowego czaru - nieco ciepła, niejaka fizjologiczna okrągłość wszystkich tonów, bez ostrych krawędzi, przy jednoczesnej rewelacyjnej precyzji i dokładności brzmienia. Oraz, par excellence, muzykalności.

Angielski przedwzmacniacz bardzo ładnie zebrał i opracował w swoich trzewiach brzmienie wkładki 2M Black zapewniając dźwięk pełny, dokonany i zdrowy. Wysokowydajny i pogłębiony - odkryty. To brzmienie kaloryczne, soczyste i mocarne, a równolegle tonalnie nasycone i w 100% harmonijne. Plastyczne i namacalne. To, co z rowków winyli igła wraz z wkładką wydobędą i ujawnią, a następnie dostarczą na wejściu przedwzmacniacza, XM3 doskonale systematyzuje, porządkuje i amplifikuje. Dostarczając tym samym dźwięk dynamiczny i energetyczny, acz płynny i swobodny. Bardzo przestrzenny i precyzyjnie ułożony. Angażujący i emocjonalny. Z lekkim muśnięciem ciepła i słodyczy.

Następnie zabrałem się za amerykańską wkładkę MoFi MasterTracker typu MM (opracowaną we współpracy z japońską Audio-Technica). Ma zamontowaną diamentową igłę o zaawansowanym szlifie Micro-Line, generator sygnału z dwoma magnesami V-Twin, wewnętrzne okablowanie miedzią POCC Cardas Audio oraz korpus wykonany z bloku aluminium lotniczego. W swojej cenie niezwykle ciekawy kartridż oraz ze wszech miar godny polecenia. Jak się sprawdzi z przedwzmacniaczem Exposure? Odpowiedź poniżej.

Co prawda większość odsłuchów MoFi MasterTracker przeprowadzałem na firmowym przedwzmacniaczu MoFi UltraPhono (i oczywiście na gramofonie MoFi UltraDeck), ale sporo atencji poświęciłem też na połączeniu z XM3. Zaś ten przedwzmacniacz versus pre MoFi nieco inaczej rozkłada akcenty, o coś innego w brzmieniu zabiega. MoFi jest bardzo dokładny, uporządkowany i strukturalny. Oferuje czytelne i wierne brzmienie o wyczuwalnej organiczności. Z kolei Exposure przesuwa nieco brzmienie w stronę tonów średnich. Zapewnia poczucie pełności i opanowania w całym pasmie środkowym, jednocześnie ustawiając szczegółowość o poziom niżej, co nie oznacza żadnych braków na czytelności obrazu muzycznego, a mniej destylowaną analityczność. Ponadto Exposure mniej uwagi poświęca subtelnościom, a więcej ogólnej substancji muzyki i emocji z nią związanych. Lecz generalnie to brzmienie tonalne, wierne i rytmiczne. Wypoziomowane.

I na koniec kilka słów na temat współpracy wkładki typu MC z XM3, czyli Pro-Ject Pick it DS2 MC. To kartridż opracowany z duńską firmą Ortofon. Zastosowana igła ma szlif typu "naked elliptical", czyli cała wykonana z diamentu szlifowanego eliptycznie 8 x 18 µm (0,3 x 0,7 mil). Z kolei korpus zbudowany jest z poliamidu. Testuję ją już przez dwa miesiące, więc zdążyłem się przekonać, że Pro-Ject wraz z Ortofonem przygotowali winylowym audiofilom nie lada gratkę! To jest fantastycznie grająca wkładka oferowana za całkowicie rozsądne pieniądze. Niebawem dokładnie ją opiszę na Stereo i Kolorowo, a dziś tylko parę zdań o jej wspólnym graniu z phono-stage Exposure.

Napiszę wprost - nie jestem zbyt wielkim zwolennikiem wkładek z ruchomą cewką (MC), zdecydowanie preferuję te z ruchomym magnesem (MM). MC są "trudnoustawialne", kapryśne i czasem nadinterpreteują muzykę (nie wchodząc w szczegóły tego zagandnienia). Miałem kilka wkładek MC - wszystkich się pozbyłem pozostając jedynie przy MM. Owszem, testuję na blogu kartridże MC, acz niewiele z nich w 100% przypadło mi do gustu. Tym chlubnym wyjątkiem jest na pewno Pro-Ject Pick it DS2 MC. Tym bardziej, że jak się okazało, fenomenalnie zgrał się z XM3!

W dźwięku Pick it DS2 MC czuć tę wspaniałą kompletność brzmienia analogowego, świetną wydajność i bogatą ekspresję. Wkładka "przerobiona" przez Exposure pierwszorzędnie oddaje bas, a jednocześnie ma wystarczająco dużo zwinności i precyzji, by porządkować wszystkie informacje w pełną i jednorodną strukturę muzyczną. Tak właśnie powinna brzmieć muzyka reprodukowana z winyli. Tu równowaga tonalna kładzie akcent na żywiołowość muzyki i jej właściwą ekspresję, a nie proponuje wprost otwartej szczegółowości czy zbyt naturalistycznych obrazów. To racjonalnie wyważone względem siebie spójność i harmonia, co sprawdza się w szerokim repertuarze - niezależnie od gatunku muzycznego, doskonale ekstrahowane oraz manifestowane są substancjalność nagrań, jak i głębokie emocje tam zawarte. Pro-Ject MC i Exposure to doskonały duet! Optymalny.

Konkluzja
Jeżeli poszukujesz Czytelniku uniwersalnego przedwzmacniacza gramofonowego o pełnokalorycznym i energetycznym brzmieniu, acz równolegle pogłębionym i wyrafinowanym (oraz z lekkim ociepleniem tonalnym), to wybór tytułowego będzie optymalnym rozwiązaniem. Exposure XM3 oferuje dźwięk płynny i swobodny w charakterze a jednocześnie bardzo przestrzenny i precyzyjnie ułożony. Angażujący i emocjonalny na 100%. Rekomendacja!

Cena w Polsce - 3 995 PLN.

System odsłuchowy
Pomieszczenie: 30 m2 z częściową adaptacją akustyczną, ustroje Vicoustic Wave Wood - 10 sztuk.
Wzmacniacze: Pier Audio MS-300 HD (test TU), Bladelius Tyr III, Gato Audio DIA-400S NPM (test TU), SPL Performer s800 (test TU), Haiku-Audio Origami 6550 SE (test TU) i Pathos Classic One MKIII (test TU).
Kolumny: Living Voice Auditorium R3 (test TU),  Cabasse Murano Alto (test TU), Martin Logan Motion 35XTi (test TU), Guru Audio Junior (test TU) i Studio 16 Hertz Canto One New SE (test TU).
Odtwarzacz CD: Musical Fidelity A1 CD-PRO.
Odtwarzacze sieciowe: Auralic Aries Mini, Matrix Audio Element M i CocktailAudio X45.
DAC-i i przedwzmacniacze: NuPrime DAC-10H (test TU), SPL Director MkII (test TU), Lampizator Amber 3 DAC (test TU) oraz Encore mDSD (test TU).
Komputery: Dell Latitude 7390 i MacBook Apple Pro.
Smartfon/tablet: iPhone XR i iPad Air 2.
Gramofony: Nottingham Analogue Horizon (test TU) o MoFi UltraDeck+ M (test TU).
Wkładki gramofonowe: Ortofon 2M Black (test TU), MoFi MasterTracker i Pro-Ject Pick it DS2 MC.
Przedwzmacniacze gramofonowe: Musical Fidelity MX-VYNL (test TU), Fidelice Precision Phono Pre-Amplifier (test TU), MoFi UltraPhono (test TU) i Audiokultura Iskra 1 (test TU).
Tunery: Rotel RT-1080, Sansui TU-5900 i Tivoli Model One (test TU).
Magnetofon kasetowy: Nakamichi Cassette Deck 1 (test TU).
Minisystem: Pioneer P1-K (test TU).
Głośnik bezprzewodowy Bluetooth: Mooer Silvereye 10 (test TU).
Słuchawki: Fostex TH610 (test TU), Meze 99 Neo (test TU), Final Audio D8000 (test TU), Monoprice Monolith M1060 (test TU) i Austrian Audio Hi-X55 (test TU).
Kondycjonery sieciowe: Xindak PC-200V (test TU) i Taga Harmony PC-5000 (test TU).
Listwy sieciowe: Solid Core Audio Power Supply (test TU) i ZiKE Labs Powerbox (test TU).
Akcesoria: podstawa antywibracyjna Rogoz-Audio 3SG40 (test TU), podstawy głośnikowe Rogoz-Audio 4QB80 (test TU), podstawy głośnikowe Solid Tech Radius Stand, stopy antywibracyjne Rogoz-Audio BW40, szafka audio Solid-Tech Radius Duo 3 (test TU), mata gramofonowa Harmonix TU-800EXi (test TU) i krążek dociskowy do gramofonu Clearaudio Clever Clamp (test TU). Kondycjoner masy QAR S-15 (test TU). Zatyczki do gniazd RCA Sevenrods. Zworki głośnikowe Sevenrods Speaker Jumper oraz adaptery głośnikowe bi-wire Perkune Audiophile Cables (test TU).


wtorek, 11 sierpnia 2020

SPL Performer s800 - stereofoniczna końcówka mocy


Dwa zdjęcia ze strony SPL


Wstęp
W marcu br. opisywałem TUTAJ dwie monofoniczne końcówki mocy SPL Performer m1000 oraz przedwzmacniacz/DAC SPL Director MkII - oba z serii Professional Fidelity (Pro-Fi). Jednak wcześniej, bo jeszcze w lutym, dystrybutor Musictoolz Sp. z o.o. z Warszawy przysłał mi na testy stereofoniczną końcówkę mocy SPL Performer s800 (zobacz TUTAJ). Skupiłem się na dużych końcówkach monofonicznych, a na stereofoniczną zabrakło już czasu (a potem musiałem ją pilnie zwrócić). Dziś to zaniedbanie naprawiam i wracam do wzmacniacza SPL Performer s800, bo to jest wprost rewelacyjny sprzęt. Referencyjny.

SPL Performer s800 to stereofoniczny wzmacniacz o mocy 2 x 285 W przy oporności 4 Ohm, 2 x 185 W przy 8 Ohm lub 450 W przy oporności 4 Ohm lub 8 Ohm w trybie 'Bridge', a wszystko oparte na firmowej technologii VOLTAiR 120 V.

Dystrybutor Musictoolz Sp. z o.o. w komplecie z przedwzmacniaczem i końcówką mocy SPL dorzucił także przewody XLR szwajcarskiej marki VOVOX AG. Otrzymałem kable VOVOX excelsus direct S (zobacz TUTAJ) o długości 1 metr. Kosztują 440 CHF, czyli jakieś 1 750 PLN. Opisałem je w osobnej recenzji (czytaj TUTAJ).

Wrażenia ogólne i budowa
Zanim przejdę do opisu właściwego końcówki mocy, najpierw kilka uwag ogólnych. SPL serii Pro-Fi reprezentuje bardzo wysoką ligę wykonawczą i dźwiękową, choć silnie zanurzoną w segmencie profesjonalnym audio, co zresztą ma jedynie dobre strony. To, można powiedzieć, bezkompromisowa studyjna jakość zaprzęgnięta do służby dla high-fidelity. Bez audiofilskiego zadęcia, ale reprezentująca bardzo wysoki poziom brzmienia, jak i sporą uniwersalność zastosowania. Sprzęt Pro-Fi może być używany w studio nagrań (m.in. mnóstwo wejść i wyjść typu PRO), ale równie dobrze w domowym systemie audiostereo.

Końcówka mocy SPL Performer s800 dostarczana jest w stosunkowo niedużym kartonie, bo wszystkie urządzenia serii Pro-Fi mają kompaktowe rozmiary (poza końcówkami Performer m1000) i nieco więcej niż połowę szerokości klasycznych urządzeń hi-fi (27,8 cm). Performer s800 w pudle leży pośród gąbkowych form i dodatkowo owinięta jest w folię. W zestawie więcej nic nie ma - poza zwyczajowym przewodem zasilającym oraz dokumentami producenta.

Design Performer s800 jest utrzymany w stylistyce całej serii Pro-Fi, czyli sprzętu stricte profesjonalnego, ale z równoległą dbałością o estetykę, a nie jedynie o studyjną funkcjonalność. Stąd m.in. możliwość wyboru frontu w aż trzech kolorach: srebrnym, czarnym i czerwonym (moim zdaniem, czerwona prezentuje się najkorzystniej). Końcówka mocy SPL to czarna, kompaktowa obudowa z czerwonym, aluminiowym frontem. Ściany obudowy są zaokrąglone, podobnie jak rogi płyty czołowej. Na froncie za dużo się nie dzieje. Są tu jedynie umieszczone trzy czerwone diody i nad nimi ozdobna płytka z logo "SPL". Owe trzy diody sygnalizują prewencyjne wyłączenie wzmacniacza w przypadku przeciążenia, przyłączenie do zasilania oraz wzrost temperatury układów powyżej 60 st. C.

Z tyłu znacznie więcej się dzieje niż na froncie urządzenia, albowiem znajduje się tu dużo gniazd i regulatorów. Na skrajnych obu bokach zamontowano po dwa gniazda XLR firmy Neutrik - jedno lewe wejściowe i jedno lewo wyjściowe (typu "Loop-Thru"). I analogicznie prawe (na prawej stronie panelu). Nad nimi umieszczono pokrętła regulatorów redukcji poziomu sygnału wejściowego. Idąc dalej do środka. Tam znajdują się dwie pary terminali głośnikowych (wysokiej jakości). W trybie stereo są to gniazda lewego i prawego kanału, zaś w trybie mostkowanym wzmacniacza tylko jedno gniazdo z każdej pary jest aktywne (gniazda są bardzo dokładnie opisane). Stosowny przełącznik trybu mostkowania wzmacniacza "Bridge" znajduje się pod prawymi terminalami głośnikowymi.

Na środku tylnego panelu umieszczono gniazdo zasilania IEC zintegrowane z głównym włącznikiem zasilania, komorą bezpiecznika i przełącznikiem napięcia 230 V/115 V. Poniżej gniazda zasilania znajduje się gniazdo "AMP CTL" służące do integracji Performer s800 z innymi urządzeniami SPL (np. z przedwzmacniaczem SPL Direcktor MkII). Końcówka mocy posadowiona jest nie na czterech, a na aż pięciu (!) stopach antywibracyjnych bardzo wysokiej jakości. Ta dodatkowa stopa podpiera środek urządzenia i skutecznie redukuje drgania obudowy.

Jak podaje SPL, we wnętrzu wzmacniacza zainstalowano masywny transformator z rdzeniem toroidalnym Noratel 855 VA (a jak wiadomo wzmacniacz może być jedynie tak dobry, jak na to pozwala jego zasilanie), a także sześć wysokiej jakości kondensatorów wysokonapięciowych o łącznej pojemności 40 800 µF. Wzmocnienie w SPL Performer s800 odbywa się konsekwentnie w dwóch etapach - wzmocnienie napięcia jest realizowane przez moduł wzmacniacza operacyjnego Voltair z typowym dla SPL,ekstremalnie wysokim napięciem roboczym +/- 60 V. Następnie prąd jest wzmacniany przez drugi moduł wzmacniacza wysokiego napięcia Voltair. Bipolarne tranzystory mocy (klasy A/B) są zamontowane na dużych radiatorach w dwóch długich bokach wewnątrz obudowy. Ponieważ radiatory są bardzo długie i oferują dużo powierzchni chłodzącej, wentylator obudowy jest zbędny.

Wszystkie urządzenia z serii Professional Fidelity bazują na wysokonapięciowej konstrukcji, wykonanej w oryginalnej technologii firmy SPL 120 V Rail Technology VOLTAiR. Nazwa ta nawiązuje do wysokiego woltażu oraz do zakresu dynamiki przekraczającej 140 dB.

Najważniejsze cechy
- bipolarny wzmacniacz tranzystorowy wykonany w wysokonapięciowej technologii VOLTAiR
- 2 x 285 W przy 4 Ohm, 2 x 185 W przy 8 Ohm w trybie stereo
- 450 W przy 8 Ohm w trybie mono ‘Bridge’
- transformator toroidalny 855 VA
- 40 800 µF pojemności, zapewniające wierną reprodukcję impulsów o największej amplitudzie
- symetryczne wejścia i wyjścia na złączach Neutrik XLR
- bi-wiring
- możliwość redukcji poziomu sygnału wejściowego w zakresie do -5,5 dB z dokładnością do 0.5 dB
- złącze AMP CTR pozwalające na podłączenie innego urządzenia z tej samej serii w celu wyłączania i włączania urządzeń za pomocą jednego włącznika
- ochrona przed przegrzaniem i prądem stałym za pomocą systemu Protect LED
- gruba, aluminiowa płyta czołowa i pokrywa, obudowa wykonana z arkusza blachy stalowej
- wymiary S x G x W: 278 x 330 x 100 mm
- masa 12,8 kg
- urządzenie wyprodukowane w Niemczech


Dostawa z warszawskiego Musictoolz Sp. z o.o.


Solidny sposób pakowania









Kilka ujęć z bliska

Tył końcówki mocy i przedwzmacniacza


Przewody VOVOX excelsus direct S



Przewody Vermouth Audio Rhapsody XLR




SPL w czerwonej wersji kolorystycznej wygląda po prostu zabójczo!


Porównanie ze wzmacniaczem Gato Audio DIA-400S NPM


Porównanie ze wzmacniaczem Bladelius Tyr III



Kilka spojrzeń na cały system odsłuchowy


Wrażenia dźwiękowe
Końcówkę mocy SPL Performer s800 testowałem w zestawie z firmowym przedwzmacniaczem (oraz DAC-iem) SPL Director MkII łącząc oba komponenty przewodami XLR VOVOX excelsus direct S lub Vermouth Audio Rhapsody XLR. Głośniki to Cabasse Murano Alto i Living Voice Auditorium R3, a przewody to XLO UltraPLUS U6-10. Wzmacniacze porównawcze to przede wszystkim SPL Performer m1000, Gato Audio DIA-400S NPM oraz Bladelius Tyr III. Pełna lista sprzętu towarzyszącego wymieniona jest na końcu niniejszego tekstu. 

Na początek napiszę, że do niedawna miałem u siebie dwie monofoniczne końcówki mocy SPL Performer m1000 (czytaj moją recenzję TUTAJ). Wypożyczyłem je od warszawskiego dystrybutora Musictoolz Sp. z o.o. jeszcze pod koniec lutego br. (odebrałem je osobiście autem z racji ich sporych gabarytów i dużej masy). Pandemia COVID-19 i związane z nią obostrzenia sprawiły, że końcówki te miałem u siebie w Gdyni "zaaresztowane" aż do końca czerwca, kiedy to dopiero wybrałem się służbowo do Warszawy (po dłuższym czasie "zamrożenia") i przy okazji oddałem Performer m1000 dystrybutorowi. Miałem więc szczęśliwą możliwość słuchać na końcówkach mocy SPL przez całe cztery miesiące. Dziś na 100% mogę napisać, że Performer m1000 to są wyjątkowo dobre wzmacniacze - typowo high-endowe, choć w wielce konkurencyjnych cenach. Piszę te słowa celowo, bo niejako dźwięk końcówki mocy stereo Performer s800 jest ściśle powiązany z charakterem i stylem gry monobloków Performer m1000. Ale dość tych czczych rozważań, przechodzę już do opisu dźwięku Performer s800.

Na początek tego akapitu postawię jedno głupie pytanie. Co jest głównym zadaniem wzmacniacza? Odpowiedź jest bardzo prosta - wzmacniacz ma wzmacniać sygnał audio! I właśnie SPL to w sposób absolutnie bezkompromisowy czyni. Można nawet napisać, iż Performer s800 robi to "bez wpływu na dźwięk", czyli optymalnie. Brzmienie jest bardzo bezpośrednie, masywne i głębokie, a także świetnie rozciągnięte na skali harmonicznej - i równolegle całkowicie neutralne i obiektywne. Niczym nie podbarwione, bez żadnej ingerencji w kolorystykę czy ciepłotę barw. Wzmacniacz zapewnia wszelkim utworom wzorową autentyczność. Wokale i instrumenty brzmią niezwykle przekonująco i cieleśnie. Po prostu "live". W tym samym czasie w przekazie panuje pełna kultura i szyk - żadnej agresji czy afektu.

SPL to wzorowa dynamika o doskonałych właściwościach i wyrazista szczegółowość. A do tego transparentne i precyzyjne średnie, klarowne wysokie tony, jak i głęboki i wyraźny bas. Motoryczny. Panuje tu absolutna kontrola w zakresie basów. I to niezależnie od rodzaju i gatunku podłączonych głośników. Niskie tony zawsze są czysto definiowane - mają ogromną moc, zdecydowanie, dynamikę i głębię. Brzmią potężnie i konturowo, ale jednocześnie są wysokiej rozdzielczości i niezwykle plastyczne (czyli bez problemu oddające plastykę - trójwymiar, bryłowatość form, kształtów, etc.).  Swoją wysoką jakością zahaczają o pułap wręcz high-endowy! 

Dużo i długo można by też pisać o nadzwyczajnym realizmie zjawisk przestrzennych. Wzmacniacz wiarygodnie oddaje szerokość i głębokość sceny oraz realistycznie rozdziela poszczególne ciała i formy dźwiękowe. Nic się nie klei, nie nachodzi na siebie. Można to zaobserwować szczególnie podczas odsłuchów dużych dzieł orkiestrowych, które z jednej strony brzmią kompletnie, ale też z dużą rozdzielczością i z zaawansowaną selektywnością. Nie ma problemów, by usłyszeń nie tylko detale nagrań, ale i ich mikro-detale. Ponadto tło jest czarne i na nim również odciskają się niuanse zapisane w muzyce. To subtelna i dokładna reprodukcja nawet bardzo złożonych struktur i substancji dźwiękowych. Przykładna.

Na pewno nie będzie dla Czytelnika zaskoczeniem jeżeli napiszę, że najlepiej Performer s800 zagrał przyłączony do firmowego przedwzmacniacza liniowego (i DAC-a) SPL Director MkII. To jest bardzo dobry przedwzmacniacz o znakomitych parametrach. Sam przedwzmacniacz już dość szczegółowo opisałem przy okazji testu monofonicznych końcówek mocy SPL Performer m1000 (czytaj TUTAJ). Jednak powtórzę jeszcze raz, że jest to brzmienie ultra-transparentne i dogłębnie analityczne. Całość przekazu odbywa się w warunkach wyśmienitej neutralności, przez którą swobodnie i gładko przechodzi analityczność. Dzieje się to w takim wydaniu, które nie ma w sobie nic z przejaskrawienia, prześwietlenia czy wyostrzenia. 

Do połączenia zestawu przedwzmacniacz/stereofoniczna końcówka mocy: Director MkII/Performer s800 dobrze używać solidne przewody z wtykami XLR (zresztą możliwe jest łączenie wyłącznie przewodami XLR, bo końcówka mocy jedynie takie akceptuje - brak gniazd RCA). Tu zdecydowanie mogę polecić te, które sam testowałem. Szwajcarskie VOVOX excelsus direct S albo indonezyjskie Vermouth Audio Rhapsody XLR. Oba doskonale się sprawdziły nie tyle podnosząc klasę dźwięku, ale go rafinując i destylując. 

Konkluzja
Napisałem to w podsumowaniu recenzji monofonicznych końcówek mocy SPL Performer m1000, napiszę i w dzisiejszej konkluzji. SPL Performer s800 przynależy do serii semi-profesjonalnej, czyli "Pro-Fi Series". Dlatego trudno doń przyłożyć tradycyjną miarę, jaką przykłada się do urządzeń stricte audiofilskich. Jednakże gdyby to chcieć uczynić, to należałoby napisać, że tytułowa końcówka SPL znacząco wykracza poza owe ramy. Przebija audiofilski szklany sufit i "niszczy" wszystko dookoła. Pod względem brzmieniowym trudno mi z czymkolwiek ją porównywać, zestawiać. SPS stanowi kategorię sama dla siebie. SPL Performer s800 to referencyjna końcówka mocy stereo!

Cena w Europie - 3 299 Euro.

System odsłuchowy
Pomieszczenie: 30 m2 z częściową adaptacją akustyczną, ustroje Vicoustic Wave Wood - 10 sztuk.
Wzmacniacze: Pier Audio MS-300 HD (test TU), Bladelius Tyr III, Gato Audio DIA-400S NPM (test TU), 2 x SPL Performer m1000 (test TU), Haiku-Audio Origami 6550 SE (test TU) i Pathos Classic One MKIII (test TU).
Kolumny: Living Voice Auditorium R3 (test TU),  Cabasse Murano Alto (test TU), Martin Logan Motion 35XTi (test TU), Guru Audio Junior (test TU) i Studio 16 Hertz Canto One New SE (test TU).
Odtwarzacz CD: Musical Fidelity A1 CD-PRO.
Odtwarzacze sieciowe: Auralic Aries Mini, Matrix Audio Element M i CocktailAudio X45.
DAC-i i wzmacniacze słuchawkowe: NuPrime DAC-10H (test TU), CocktailAudio HA500H (test TU), S.M.S.L.SP200, Lampizator Amber 3 DAC (test TU) oraz Encore mDSD (test TU).
Komputery: Dell Latitude 7390 i MacBook Apple Pro.
Smartfon/tablet: iPhone XR i iPad Air 2.
Gramofony: Nottingham Analogue Horizon (test TU) o MoFi UltraDeck+ M (test TU).
Wkładki gramofonowe: Ortofon 2M Black (test TU), MoFi MasterTracker i Pro-Ject Pick it DS2 MC.
Przedwzmacniacze gramofonowe: Musical Fidelity MX-VYNL (test TU), MoFi UltraPhono, Exposure XM3 i Audiokultura Iskra 1 (test TU).
Tunery: Rotel RT-1080, Sansui TU-5900 i Tivoli Model One (test TU).
Magnetofon kasetowy: Nakamichi Cassette Deck 1 (test TU).
Minisystem: Pioneer P1-K (test TU).
Głośnik bezprzewodowy Bluetooth: Mooer Silvereye 10 (test TU).
Słuchawki: Fostex TH610 (test TU), Meze 99 Neo (test TU), Final Audio D8000 (test TU), Monoprice Monolith M1060 (test TU) i Austrian Audio Hi-X55 (test TU).
Kondycjoner sieciowy: Xindak PC-200V (test TU).
Listwy sieciowe: Solid Core Audio Power Supply (test TU) i ZiKE Labs Powerbox (test TU).
Akcesoria: podstawa antywibracyjna Rogoz-Audio 3SG40 (test TU), podstawy głośnikowe Rogoz-Audio 4QB80 (test TU), podstawy głośnikowe Solid Tech Radius Stand, stopy antywibracyjne Rogoz-Audio BW40, szafka audio Solid-Tech Radius Duo 3 (test TU), mata gramofonowa Harmonix TU-800EXi (test TU) i krążek dociskowy do gramofonu Clearaudio Clever Clamp (test TU). Kondycjoner masy QAR S-15 (test TU). Zatyczki do gniazd RCA Sevenrods. Zworki głośnikowe Sevenrods Speaker Jumper oraz adaptery głośnikowe bi-wire Perkune Audiophile Cables (test TU).


LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...