RMS

MIP

Polpak

sobota, 9 lipca 2022

TAGA Harmony PF-1000DC, filtr zasilania / DC bloker

Dwa zdjęcia ze strony Taga Harmony



Wstęp
Na łamach bloga Stereo i Kolorowo już dwukrotnie opisywałem akcesoria zasilające polskiej marki Taga Harmony. Był to filtr zasilania Taga Harmony PF-2000 (czytaj test TUTAJ) oraz kondycjoner sieciowy Taga Harmony PC-5000 (czytaj TUTAJ). Te dwa urządzenia zostały przykładnie skonstruowane, estetycznie i solidnie wykonane - mają rzeczywiście korzystny wpływ na jakość dźwięku przyłączanego urządzenia hifi. A jednocześnie wyjątkowo rozsądnie i ekonomicznie wycenione.

Dwa powyższe testy sporządzałem jednak już dość dawno temu - jakieś 2-3 lata temu. Od tego czasu Taga Harmony znacznie poszerzyła i rozbudowała ofertę akcesoriów zasilających (i innych też, ma się rozumieć, ale dziś zajmuję się wyłącznie zasilaniem). W aktualnym portfolio można znaleźć sporo pozycji filtrów zasilania, kondycjonerów i listew rozgałęziających. Są też przewody zasilające. Jedną z gorących nowości jest TAGA Harmony PF-1000DC (zobacz TUTAJ), czyli filtr zasilania z wbudowanym DC blokerem (reduktorem stałej składowej napięcia zasilającego 220-230 V). Urządzenie to jest bohaterem dzisiejszej recenzji. Zapraszam do lektury.

Wrażenia ogólne i budowa
Myślę, że nie trzeba nikomu wyjaśniać, czym jest filtr zasilania - to zagadnienie chyba jest powszechnie zrozumiałe i jasne. Wielokrotnie omawiane. Ale co to jest ten "DC bloker", czyli jak już napisałem wcześniej - "reduktor stałej składowej napięcia zasilającego 220-230 V"? Teoretycznie wzorcowy prąd sieciowy powinien być czystym prądem przemiennym, z idealnie symetryczną falą sinusoidalną zmieniającą się między fazą dodatnią i ujemną. Jednak obecność „obciążeń asymetrycznych” powoduje przesunięcie tego przebiegu, co skutkuje niepożądaną obecnością napięcia stałego na zasilaniu prądem zmiennym.

W praktyce wygląda to tak, że w domowej instalacji sieci zasilającej prądu zmiennego (AC) z różnych względów i winowajców (od ściemniaczy, poprzez urządzenia kuchenne, po zasilacze komputerowe itp.) pojawia się pasożytnicze / resztkowe napięcie prądu stałego (DC). Napięcie to przedostaje się na przykład do transformatora zasilającego wzmacniacza zintegrowanego, który staje się przeładowany i „przesycony" prądem, więc wzbudza się (bo jest zaprojektowany na prąd zmienny!) - zaczyna szumieć i buczeć. Wariować. A trzeba wiedzieć, że już mniej niż 500mV prądu stałego może wystarczyć do spowodowania niechcianego nasycenia i wzbudzenia transformatorów toroidalnych!

Zjawisko to może być większe lub mniejsze, ale dość powszechnie występuje w wielu domowych instalacjach elektrycznych. I jest potem problematycznym emiterem przydźwięku wzmacniaczy i innych urządzeń wyposażanych w transformatory. Najprostszym i najskuteczniejszym remedium na tę bolączkę, jest właśnie "DC bloker", który skutecznie zapobiega przedostawaniu się prądu stałego do wzmacniacza odcinając resztkową stałą składową prądu. Koryguje przesunięcie DC i ponownie równoważy falę sinusoidalną sieci. W ujęciu praktycznym zastosowanie DC blokera powoduje spadek poziomu przydźwięku sieciowego o 50 Hz w głośnikach oraz uspokaja pracę transformatora zasilającego, a także obniża temperaturę pracy transformatora sieciowego. Proste, skuteczne i efektywne. Wysoce korzystne dla dźwięku. Najnowsza listwa TAGA Harmony PF-1000DC jest filtrem zasilania dodatkowo wyposażonym właśnie w DC bloker (reduktor składowej stałej napięcia zasilającego). Dwa w jednym.

TAGA Harmony PF-1000DC dostarczana jest w stosunkowo dużym pudle, zabezpieczona piankowymi formami i dodatkowo owinięta miękkim materiałowym woreczkiem. W zestawie nabywca otrzymuje zwykły przewód sieciowy, instrukcję obsługi oraz gwarancję producenta. Lepszy kabel zasilający należy dokupić sobie we własnym zakresie. Na przykład Taga Harmony TPC-TS-2M (zobacz TUTAJ). Polecam.

Należy przyznać, że listwa (jej obudowa) została wykonana wyjątkowo rzetelnie i solidnie. To budowa pancerna, jak mały czołg. Obudowa to gruba gięta blacha stalowa, zaś przedni i tylny panel z masywnych aluminiowych płyt. Masa listwy to aż 4,2 kg. Wymiary (wys. x szer. x gł.): 13 x 14 x 43 cm. Całkiem sporo. Całość jest pomalowana na czarno, ale jest też dostępna wersja srebrna. Listwa posadowiona jest na czterech gumowych stopach antywibracyjnych.

O designie nie ma co za dużo się rozwodzić - producent postawił tutaj przede wszystkim na funkcjonalność, a nie na wyrafinowane wzornictwo. Listwa przede wszystkim ma być praktyczna w użytkowaniu, być solidna i niezawodna. Ergonomiczna. I taka właśnie jest. Zaś stylistyka przypomina bardziej przemysłową lub studyjną, a nie typowo audio hifi.

Na aluminiowym froncie umieszczono praktyczny wskaźnik napięcia (wskaźnik wychyłowy w okienku) oraz duży włącznik zasilania. Jest też mini-dioda wskazująca fazę. Na tylnym panelu zamontowano gniazdo zasilania IEC, hebelkowy przełącznik polarności (biegunowości) prądu, zacisk uziemienia oraz przycisk resetu. To jest wyposażenie ponadstandardowe. Brawo.

Jednakże to, co najważniejsze dla szerokiej funkcjonalności listwy zasilania i filtra DC, umieszczono na grzbiecie obudowy. To dwa rzędy aż ośmiu gniazd (!): cztery bezpośrednie (w tym dwa z blokerem DC) oraz cztery filtrowane z blokerem DC. Innymi słowy, aż sześć gniazd dostarcza prąd przepuszczany przez blocker DC, a cztery oczyszczane przez filtr zasilania. Osiem gniazd powinno wystarczyć dla zasilania nawet dość rozbudowanego systemu hifi. To jest bardzo dobra informacja.

Specyfikacja techniczna
- Typ/konstrukcja: filtr zasilania z blokerem DC
- Ilość gniazd (typ Schuko): 4. bezpośrednie (2. z blokerem DC), 4. filtrowane z blokerem DC
- Maksymalne całkowite obciążenie: 14 A, 3 220 W (łącznie dla wszystkich gniazd)
- Filtr szumów: > -10 dB (2 - 100 MHz)
- Maks. skok natężenia: 1 000 A
- Maks. skok napięcia: 3 000 V
- Maks. obciążenie napięciowe: 470 V
- Funkcje/wyposażenie:
- - ochrona przed przepięciami
- - detektor fazy
- - wskaźnik napięcia
- - wymienny kabel zasilania IEC
- Zasilanie/zużycie energii:
- - 230 V ~ 240 V 50/60 Hz
- - ≤ 0,5 W (bez podłączonych zewnętrznych urządzeń)
- Wymiary (wys. x szer. x gł.): 13 x 14 x 43 cm
- Masa: 4,2 kg

Na opakowaniu - uśmiechnięty Hirek Wrona, ambasador marki Taga Harmony

Solidne zabezpieczenie piankami

W zestawie znajduje się przewód zasilający

Listwa jest opatulona miękkim workiem

Wyjmuję PF-1000DC z worka

Tuż po wyjęciu z opakowania

PF-1000CD ma dość spore gabaryty; dla porównania wielkości płyta CD



Do PF-1000DC dobieram stosowny przewód zasilający - to oczywiście Taga Harmony TPC-TS-2M (zobacz TUTAJ)

Praktyczny wychyłowy wskaźnik aktualnego napięcia

Tył, a na nim gniazdo zasilania IEC, bolec uziemienia, przycisk resetu oraz przełącznik fazy. Niezły wypas!

Przewód Taga Harmony wpięty do filtra Taga Harmony


Wnętrze

Podłączam sprzęt hifi przewodami Audiomica Laboratory


Sprzęt hifi podłączony do PF-1000DC


Dwa spojrzenia ogólne




Wrażenia dźwiękowe
Do TAGA Harmony PF-1000DC podpinałem całą armadę rozmaitych sprzętów hifi, acz najczęściej były to następujące: wzmacniacz lampowy Fezz Audio Mira Ceti 300B, wzmacniacz hybrydowy Pathos Classic One MKIII, zestaw przedwzmacniacz / końcówka mocy TEAC UD-701N / AP-701, streamer Rose RS150 oraz DAC Questyle CMA Fifteen. Często przyłączałem też dwa mini-streamery NuPrime Omnia Stream Mini oraz Taga Harmony TWA-10B. Pełna lista sprzętu towarzyszącego wymieniona została na końcu niniejszego tekstu.

Dość długo u siebie testowałem przedmiotowy filtr, bo jakieś 5-6 tygodni. Miałem więc sporo czasu, aby rzetelnie ocenić jego ogólny wpływ na dźwięk. Nie napiszę jednak, że ów wpływ był astronomiczny, ani nawet mocno odczuwalny, bo nie był. Ale korzystne zmiany w substancji i strukturze dźwięku bezapelacyjnie można było zaobserwować. Było to zmiany większe niż kosmetyczne bądź subtelne, aczkolwiek mniejsze niż oczywiste, łatwe do uchwycenia. Nie była to zmiana jakości klasy dźwięku o kilka szczebli do góry, a po prostu dopełnienie go, wyszlifowanie. Puryfikacja. Nie twierdzę też, że za każdym odsłuchem i z każdym podłączanym sprzętem hifi zmiana była jednakowo odczuwalna in plus, bo czasami była nieomal na granicy percepcji, jednakże w całościowym bilansie zawsze jakaś korzyść występowała.

Taga Harmony przede wszystkim usuwa lekkie przyciemnienie i przymglenie brzmienia, jakieś niedefiniowalne zamazanie, które nie pozwala dźwiękowi istnieć w trybie pełnej wyrazistości i oczywistości. Zastosowanie filtra zasilania / DC blokera ową rozmytą nieczytelność likwiduje i unieszkodliwia, a przynajmniej w dużym stopniu ogranicza i minimalizuje. Umożliwia dźwiękowi być czystszym, bardziej transparentnym i widocznym. Łatwiej słyszalnym. Szczegóły i niuanse nagrań stają się bardziej ewidentne - lepiej uchwytne. Bardziej namacalne. Bliższe. Zaś substancja i organizacja dźwięku - precyzyjniej ułożone, uporządkowane oraz sprecyzowane, a dzięki temu też całościowo szybsze i dynamiczniejsze. Z subiektywnie większą rozdzielczością.

Co ciekawe, podczas używania FF-1000DC brzmienie niektórych sprzętów hifi (szczególnie wzmacniaczy!) stawało się jeszcze bardziej aksamitne i gęstsze. Niejako prawdziwsze. Urządzenia te grały na wyższym stopniu zaangażowania - bardziej wciągająco, ale też i kojąco. Spokojniej. (Bo wprowadzały do systemu przyjemny relaks i delikatność). Owe zjawiska wpływały również na generalną rozdzielczość i plastyczność (znacząco rósł poziom wyciszenia i równowagi), a więc przekaz jawił się jako głębszy, obszerniejszy i żyźniej wypełniający przestrzeń między kolumnami. W tym wszystkim było więcej komunikacji, przepływu informacji, kontroli. Optymalnej harmonii dźwiękowej.

Reduktor składowej stałej napięcia zasilającego często przynosił dźwięk mniej "zaszumiony". Bardziej skonkretyzowany. Szumy w sygnale dźwiękowym pogarszają jakość dźwięku. Mącą go, zniekształcają oraz przygaszają. Naruszają naturalną równowagę. Zaś DC bloker czyści owe szumy, zmniejsza ich natężenie i amplitudę. Wycisza, redukuje agresję. W rezultacie brzmienie staje się jaśniejsze, bardziej wyraźne, precyzyjniejsze. Mniej mechaniczne, a więcej organiczne. Ale jednocześnie subiektywnie głośniejsze i bardziej dynamiczne. Pojawia się dodatkowa energia grania, większy poziom dociążenia struktury przekazu. Jak napisałem, zmiany te są dość subtelne i dyskretne, acz korzystnie się wpisują w relację korzyść / zysk / benefit. Dźwięk przechodzi na wyższy krąg zaawansowania. Jest dojrzalszy. Zdrowszy.

Dużo pozytywnych zmian dotyczyło pasma średnich tonów. Ich kondycja poprawiała się, stawały się czytelniejsze i bardziej zróżnicowane. Instrumenty zyskiwały większy rozpęd tonalny, miały szansę na żywsze istnienie, otwarcie na dynamiczność, lepsze zróżnicowanie oraz wyraźniejsze obrazowanie w przestrzeni odsłuchowej. Identyczne zmiany dotyczyły wokali - były lepiej definiowane, mocniej odczuwalne, barwniejsze. Poza tym głosy ludzkie zyskiwały na bezpośredniej obecności - były bardziej intymne, bliższe. Korzystniej się prezentowały na tle instrumentalnego akompaniamentu. Były łagodniejsze, mniej agresywne, aczkolwiek doskonale wyraźne i pełne. Skonsolidowane.

Na koniec jedna ważna uwaga. Producent do listwy PF-1000DC dołącza zwykły przewód, czyli tzw. komputerowy. Taki jest wymóg UE, aby urządzenie prądowe było wyposażane w komplet przewodów umożliwiających pełne użytkowanie. Ale polecam wymienić ów przewód na inny, wyższej klasy. Zmiany w brzmieniu będą jeszcze bardziej odczuwalne, bardziej oczywiste. Z powodzeniem może to być firmowy przewód zasilający Taga Harmony TPC-TS-2M, który optymalnie współpracuje z PF-1000DC, ale może być też każdy inny podobny (w racjonalnej cenie). Ważne, aby zastąpić ten fabryczny kabel, który, krótko mówiąc, "ogranicza dźwięk", nie pozwala mu oddychać pełną piersią.

Konkluzja
TAGA Harmony PF-1000DC to filtr zasilania oraz równolegle reduktor składowej stałej napięcia zasilającego (DC bloker). Ma zainstalowanych aż 8. wyjściowych gniazd zasilających (cztery bezpośrednie - w tym dwa z blokerem DC - oraz cztery filtrowane z blokerem DC), co czyni urządzenie wyjątkowo uniwersalnym i ergonomicznym. Filtr Taga Harmony ma wysoce korzystny wpływ na dźwięk zasilanych urządzeń - otwiera go, intensyfikuje, puryfikuje. Nadaje większa energię, dynamizuje i harmonizuje. Znacząco ogranicza szumy tła. Wygładza. Zresztą każdemu adeptowi hifi polecam doświadczyć tego zjawiska samemu, tym bardziej, że cena PF-1000DC jest wyjątkowo konkurencyjna, a dzięki temu znacząco poszerzająca krąg potencjalnych odbiorców. Rekomendacja!

Cena w Polsce - 1 049 PLN.

System odsłuchowy
Pomieszczenie 30 m2 z częściową adaptacją akustyczną, ustroje Vicoustic Wave Wood - 10 sztuk.
Wzmacniacze: Haiku-Audio Origami 6550 SE (test TU), Fezz Audio Mira Ceti 300B (test TU), Norma Audio REVO IPA-70B, TEAC AP-701 (test TU) i Pathos Classic One MKIII (test TU).
Kolumny podłogowe: Living Voice Auditorium R3 (test TU), Audio Physic Classic 35 i Vrel Bequadro Due (test TU).
Kolumny podstawkowe: Martin Logan Motion 35XTi (test TU), Pylon Opal Monitor (test TU) i Guru Audio Junior (test TU).
Odtwarzacze CD: Musical Fidelity A1 CD-PRO (test TU) oraz Pioneer PD-50AE (test TU).
Odtwarzacze sieciowe: Rose RS150 (test TU), TEAC NT-505-X (test TU), TEAC UD-701N, NuPrime Omnia Stream Mini (test TU), Taga Harmony TWA-10B (test TU) i Silent Angel Munich M1 (test TU).
DAC-i/wzmacniacze słuchawkowe: NuPrime DAC-10H (test TU), TEAC NT-505-X (test TU), Questyle CMA Fifteen (test TU), TEAC UD-701N (test TU) i Lampizator Amber 3 DAC (test TU). 
Komputer: Dell Latitude 7390.
Smartfon/tablet: iPhone 13 i iPad Air 4.
Gramofony: Nottingham Analogue Horizon (test TU) i TEAC TN-5BB (test TU).
Wkładki gramofonowe: Ortofon 2M Black (test TU) i Ortofon 2M Red (test TU).
Przedwzmacniacz gramofonowy: Musical Fidelity MX-VYNL (test TU) i Musical Fidelity M3x ViNYL test TU).
Radioodbiorniki: Rotel RT-1080, Sansui TU-5900 i Tivoli Model One (test TU).
Magnetofon kasetowy: Nakamichi Cassette Deck 1 (test TU).
Minisystem: Pioneer P1-K (test TU).
Głośnik bezprzewodowy: Mooer Silvereye 10 (test TU).
Odbiornik Bluetooth/DAC: iFi Audio ZEN Blue + zasilacz iFi Audio iPower X (test TU).
Słuchawki: Fostex TH610 (test TU), Meze 99 Neo (test TU), Dan Clark Audio Stealth, Austrian Audio Hi-X60 (test TU) i Final Audio UX3000 (test TU).
Listwy sieciowe: Solid Core Audio Power Supply (test TU), Taga Harmony PF-1000DC i ZiKE Labs Powerbox (test TU).
Akcesoria: podstawa antywibracyjna Rogoz-Audio 3SG40 (test TU), podstawy głośnikowe Rogoz-Audio 4QB80 (test TU), podstawy głośnikowe Solid Tech Radius Stand, szafka audio Solid-Tech Radius Duo 3 (test TU), mata gramofonowa Harmonix TU-800EXi (test TU) i krążek dociskowy do gramofonu Clearaudio Clever Clamp (test TU). I wiele innych.



Zdjęcie ze strony Taga Harmony

2 komentarze:

  1. Używam tego filtra od 2 m-cy i potwierdzam opisane w teście jego działanie i wpływ na brzmienie muzyki. Tylko że w mojej konfiguracji audio te korzystne zmiany oceniam na kilka razy bardziej słyszalne. Podejrzewałem, że instalacja elektryczna w moim domu jest marnej jakości, stąd też zmiana była tak bardzo rzucająca się w ucho. Zdecydowanej poprawie uległa scena muzyczna i obfitość basu. Zakup w promocyjnej cenie 800 zł był znakomity. Pozdrawiam. AK

    OdpowiedzUsuń

Komentarz będzie oczekiwać na moderację