RMS

MIP

Polpak

niedziela, 8 maja 2022

Vrel Bequadro Due, głośniki podłogowe "open baffle"




Kilka zdjęć ze facebookowej strony Vrel Electroacustic




Wstęp
Na blogu Stereo i Kolorowo nigdy do tej pory nie pojawiały się głośniki podłogowe z obudową otwartą (ang. open baffle), zwane też popularnie "odgrodami". Jakiś czas temu z zaprzyjaźnionego, sopockiego salonu audio hifi Premium Sound odebrałem bardzo nietypowe tego typu konstrukcje. To włoskie Vrel (VREL) Bequadro Due (zobacz TUTAJ i TUTAJ), zaś Premium Sound jest polskim dystrybutorem marki Vrel Electroacustic należącej do przedsiębiorstwa Adcomm Srls (to firma z segmentu produkcji maszyn przemysłowych różnego typu) z Umbrii.

Vrel Electroacustic to producent wysokoskutecznych kolumn typu otwarta odgroda w modyfikowanym systemie D'Appolito, bez zwrotnicy i komór kompresyjnych. Kolumny produkowane są w całości we Włoszech na przetwornikach wytwarzanych i projektowanych we Vrel Electroacustic. Co istotne, producent oferuje na wszystkie swoje kolumny i głośniki aż 10. lat gwarancji. To jest niezwykłe.

Kilka słów o obudowach otwartych
Zanim przejdę do opisu samych Bequadro Due, najpierw warto wyjaśnić, co to są obudowy otwarte (ang. open baffle), dlaczego się je stosuje do budowy głośników, jakie są ich zalety, jakie wady oraz dlaczego nie zdobyły szerokiej popularności (bo aktualnie w zasadzie są marginesem świata hifi). Zaznaczam, iż mój poniższy wywód jest uproszczony i powierzchowny. Skrócony. Czytelnika zainteresowanego wiedzą strice specjalistyczną zachęcam do penetracji adresowanych profesjonalnych stron dostępnych w Internecie.

Warto wiedzieć, że obudowy otwarte dominowały na samym początku historii elektroakustyki, czyli mniej więcej od lat 20-stych XX wieku. Większość dawnych radioodbiorników czy scenicznych wzmacniaczy lampowych miało instalowane głośniki bez tylnej ścianki, czyli w istocie były to konstrukcje otwarte. Jednakże z ubiegiem lat, głównie z przyczyn typowo praktycznych (m.in. łatwiejsza kontrola dźwięku, w tym basu), przyjęły się inne konstrukcje takie jak obudowa zamknięta czy obudowa typu bass-reflex. Schemat budowy klasycznej obudowy otwartej to w zasadzie stelaż (odgroda), na której osadzony jest jeden głośnik (najczęściej szerokopasmowy) lub zespół kilku głośników. Obie strony membrany każdego głośnika swobodnie promieniują sygnał akustyczny do otaczającego je środowiska - równomiernie zarówno do przodu, jak i do tyłu. Wynika to z faktu, że membrany drgają na os przód-tył i wytwarzają dźwięk w dwie strony (w obudowach zamkniętych "tył" owego dźwięku jest modyfikowany).

Emisja fal dźwiękowych przedniej i tylnej strony membrany głośnika otwartego sumuje się w bliskiej przestrzeni wokół głośnika. Ów efekt addycyjny ma fundamentalny wpływ na akustykę - najistotniejsze są tutaj dwa zjawiska fizyczne. Po pierwsze dochodzi do ograniczenia pasma dla niskich tonów - to tzw. zwarcie akustyczne. W takim przypadku frontowa strona membrany spręża przed sobą powietrze i tłoczy je na tylną jej stronę, ponieważ niskie tony rozchodzą się falami kulistymi. A że średnica membrany głośnika jest bardzo mała w porównaniu z długością fali dla niskich częstotliwości, następuje wyrównanie ciśnień i membrana praktycznie nie promieniuje w ogóle dźwięku. Jednakże eliminacja fazy na niskich częstotliwościach nie występuje w całym środowisku, ale tylko tam, gdzie przednia emisja spotyka się z tylną, dlatego właśnie stosuje się izolujące przegrody dla głośników (ich front od tyłu), zwane odgrodami, co zmniejsza ograniczanie pasma basów.

Powyższe ograniczanie emisji pasm niskotonowych jest zależne / proporcjonalne do wielkości przegrody. Im mniejsza jest powierzchnia przegrody, tym bardziej ograniczone jest pasmo w zakresie niskich częstotliwości. Dlatego ważne jest rozdzielenie przedniej i tylnej strony membrany głośnika specjalną odgrodą, by droga dla dźwięku pomiędzy nimi była jak najdłuższa - i aby tym samym zapobiec wspomnianemu zjawisku zwarcia akustycznego. Optymalną metodą takowego rozdzielenia byłoby zastosowanie nieskończenie wielkiej odgrody, co oczywiście technicznie nie jest możliwe. (Stosuje się wiec tutaj naturalne kompromisy technologiczne, czyli odgrodę o racjonalnych wymiarach). Inna sprawa jest z przetwornikami wytwarzającymi częstotliwości średnie lub wysokie. Te dwa typy przetworników poradzą sobie świetnie w przypadku otwartych obudów z racji porównywalnej średnicy głośnika i długości fali akustycznej tychże tonów. (Choć w praktyce różnie z tym bywa).

Drugą ważną konsekwencją sumowania promieniowania obu stron membrany jest charakterystyka kierunkowa głośnika zamontowanego w obudowie otwartej. Jest to charakterystyka ósemkowa - promieniowanie uzyskuje wzrosty na osi przód-tył, zaś na boki jest ono redukowane. Poniżej częstotliwości odcięcia charakterystyka przenoszenia zmniejsza się o wartość 6 dB/oktawę. To 6-decybelowe obniżanie jest wynikiem sumowania promieniowania przedniej i tylnej powierzchni membrany. Ale nawet jeśli taki "dipol" wymaga wzmocnienia o 6 dB/oktawę w kierunku niskich częstotliwości, potrzeba niewiele energii, aby doprowadzić go do maksymalnego wychylenia przy najniższych częstotliwościach basowych. Moc wzmacniacza może być problemem wraz ze wzrostem częstotliwości, gdzie wymaga się większego wychylenia stożka, aby osiągnąć maksymalną moc głośnika (Xmax). W ten sposób wartość ciśnienia akustycznego (SPL) jest ograniczona przez przesunięcie głośności danego przetwornika przy najniższych częstotliwościach i jest redukowana przez wzmacniacz wraz ze wzrostem częstotliwości.

W pragmatycznym ujęciu głośniki z obudową otwartą muszą mieć stosunkową dużą powierzchnię przesłon (stelaży), by niwelować zjawisko ograniczenia pasma dla niskich tonów, czyli tzw. zwarcie akustyczne, co wymaga dużych, nieporęcznych konstrukcji instalacyjnych. Oraz, w następstwie tego, sporo wolnego miejsca w docelowym pomieszczeniu odsłuchowym. Potrzebne są też specjalne architektury głośników niskotonowych (nie są to konwencjonalne przetworniki używane w obudowach typu zamkniętego). Co ważne, nie potrzeba tutaj wiele energii, aby doprowadzić głośnik niskotonowy do maksymalnego wychylenia przy najniższych częstotliwościach basowych. W rezultacie bas jest bardziej naturalny (naturalistyczny) niż w obudowach zamkniętych (rezonansowych), acz jednocześnie okupiony pewnymi kompromisami technologicznymi. Nie osiąga łatwo najniższych częstotliwości.

Z drugiej strony układy głośnikowe odgród nie wymagają używania zwrotnic głośnikowych (lub umożliwiają bezelektryczną konstrukcję zwrotnicy), mają obciążenie prawie rezystancyjne, dlatego ich skuteczność akustyczna jest bardzo wysoka (są wysoko wydajne) - z powodzeniem można je napędzać niskowydajnym prądowo wzmacniaczem, np. lampowym. Inne zaletą jest to, że nadają się do każdego środowiska. Mają niezbyt wiążącą pozycję odsłuchową - można ich słuchać w dowolnej pozycji, bez specjalnego poczucia utraty prawidłowej symetrii zjawisk stereofonicznych oraz przestrzennych. Ponadto całkowicie znika efekt pudła rezonansowego i związanych z tym rozmaitych komplikacji.

Właściciel firmy Vrel Electroacoustic - pan Roberto Verdi - w swoich konstrukcjach głośnikowych poszedł jeszcze dalej, znacznie dalej. Tworzy wysokoskuteczne kolumny typu otwarta odgroda w modyfikowanym systemie D'Appolito, bez zwrotnicy i komór kompresyjnych. Wszystkie jego kolumny produkowane są w całości we Włoszech - i to na własnych, markowych przetwornikach Vrel Electroacoustic! Co istotne, używane głośniki wysokotonowe są dość nietypowe ponieważ one tworzą dipol - na każdym głośniku oprócz przedniego głośnika wysokotonowego z tubą (drewnianym hornem) znajduje się podwójny, skierowany do tyłu, połączony w przeciwfazie. To już jest poziom mistrzowski ekwilibrystyki akustyką i cyrkowa żonglerka jej prawidłami...

Dlaczego głośniki typu "open baffle" nigdy nie zdobyły powszechnej popularności? Są dziś marginesem budowy kolumn głośnikowych? Wydaje się, że przyczyna jest dość złożona, ale pewne czynniki są oczywiste. Poza zrozumiałymi trudnościami konstrukcyjnymi oraz wymogiem używania specjalnych głośników, decydującą rolę ma chyba nieporęczność ich form / kształtów (ramownica dużych gabarytów) oraz zawężenie wyboru przyłączanych wzmacniaczy. Natomiast obudowy zamknięte / bass-reflex zdecydowanie łatwiej stroić, uzyskiwać założone wartości akustyczne, rasować niskie tony, niwelować wpływ otoczenia na ich dźwięk etc. A jednocześnie przy obudowach skrzynkowych często traci się to, co najważniejsze w dźwięku: pierwotną prawdę muzyki.

Przy tworzeniu niniejszego rozdziału posiłkowałem się informacjami i czasem cytatami z następujących stron internetowych: Linkwitz LabHiFi.plInfoaudio.pl, Vrel Electroacoustic oraz AudioCircle.

Wrażenie ogólne i budowa
Na wstępie tego rozdziału czuję się zobowiązany napisać, że kiedy otrzymałem Vrel Bequadro Due na testy musiałem całkowicie przewartościować swoje postrzeganie konstrukcji głośnikowych. Przy bliskim kontakcie z tymi kolumnami po prostu odebrało mi mowę - dawno nie widziałem tak zaawansowanego kunsztu konstrukcyjnego oraz wykonawczej wirtuozerii. Wszystko w nich jest precyzyjnie zaprojektowane, misternie wycięte, z artystyczną stolarką, koronkową obróbką elementów metalowych, wyrafinowanym doborem przewodów, głośników i rozmaitych detali. O Bequadro Due nie mogę napisać inaczej, że są to prawdziwe dzieła sztuki użytkowej. Wyjątkowo piękne skrzynki!

Każda kolumna Bequadro Due zbudowana została z trzech sztuk 10" głośników niskotonowych i z tuby, w której zamontowano dwustronne przetworniki wysokotonowe, bez komór kompresji. Wszystkie zastosowane głośniki to produkcja własna Vrel Electroacustic (a w zasadzie Adcomm Srls - zobacz TUTAJ): 3 x Vrel 255A z papierowymi membranami oraz 1 x Vrel HDPP driver 26A/X2 + MCD horn. (HDPP to skrótowiec od "High Dynamic Push Pull"). Konstrukcja kolumn to oczywiście "open baffle", czyli głośniki z otwartą tylną obudową, która pozwala na swobodne poruszanie się powietrza akustycznego bez kompresji i rezonansów pudła.

Efektywność głośników to aż 95 dB, zaś impedancja wynosi nietypowe 11 Ohm. Wysoka wydajność i wysoka impedancja sprawiają, że Bequadro Due są bezwzględnie łatwe w sterowaniu, albowiem potrzebują mniej watów niż zwykłe konstrukcje - więcej napięcia niż prądu. W ten sposób można skupić się bardziej na jakości samych watów, a mniej na ich natężeniu. Warunek - niskoprądowy, acz wysokojakościowy wzmacniacz. Najchętniej muzykalny, optymalnie lampowy (choć niekoniecznie). Vrel Electroacustic zaleca przyłączać wzmacniacze o zakresie mocy od 10 do 200 watów, przy oporności 8 Ohm.

Wymiary obramowań skrzynek wynoszą 450 x 1 400 x 340 mm, czyli są to naprawdę spore instalacje przestrzenne. (Ponadto stelaże są lekko pochylone do tyłu). Trzeba dla nich znaleźć "trochę" miejsca w pokoju odsłuchowym. Zaleca się odsunięcie od tylnej ściany na odległość równą szerokości przedniego panelu. Można je umieścić między dwiema półprzestrzeniami, ponieważ mają pełną emisję nawet z tyłu. Warto unikać silnie chłonnych powierzchni bezpośrednio z tyłu za głośnikami, ale nie jest to regułą. Obudowy mogą być wykonane do wyboru z kilku rodzajów drewna (np. orzech, wiśnia, zebrano), zaś powierzchnie frontów z ekoskóry w różnych kolorach (nabywca może wybrać dane wykończenie przed zamówieniem). Oczywiście, wykonanie klasy wzorcowej, referencyjnej. Absolutny tip-top.

Jak napisałem, każdy stelaż wyposażony jest w trzy identyczne głośniki niskotonowe o średnicy 10'' oraz głośnik wysokotonowy tubowy z przodu i identyczny głośnik wysokotonowy, ale bez tuby, z tyłu - tworzą dipol połączony w przeciwfazie. "Plecy" skrzynek są otwarte (dźwięk swobodnie promieniuje do tyłu), można je przykryć lekką konstrukcją sklejkowego, brzozowego stelażu, na którym rozciągnięte jest elastyczne czarne płótno. Jego główna funkcja to ochrona przed wszędobylskim kurzem. Sklejkowy stelaż z brzozy z naciągniętym nań płótnem ochronnym jest również przewidziany na front, acz producent nie poleca go używać, bo może nieco degradować / modyfikować dźwięk. No chyba, że ktoś bezwzględnie musi (np. małe dziecko, kot, pies w rodzinie). Poza tym Bequadro Due znacznie korzystniej prezentują się z odsłoniętymi frontami, bo tu naprawdę jest co pokazywać i czym się chwalić. (Vrel Electroacustic za dopłatą oferuje też maskownice z ażurowej, brzozowej sklejki; te są jednak dość drogie - 1 500 Euro za komplet).



Rysunki techniczne przetworników Vrel 255A i Vrel HDPP driver 26A/X2 (zaczerpnięte z materiałów informacyjnych Vrel Electroacustic)



Cała konstrukcja Bequadro Due opiera się na stosunkowo dużej i grubej desce (czyli odgrodzie), w której to wycięto cztery otwory montażowe dla osadzenia czterech głośników (trzech 10-calowych wooferów i jednego wysokotonowego zainstalowanego w tubie). Panel frontowy pokryty został estetyczną sztuczną skórą, brak na nim widocznych otworów dla śrub montażowych głośników; na froncie przytwierdzone są materiałowe maskownice z czarnego płótna (rozpięte na stelażu ze sklejki). Deska szkieletowa jest obramowana efektowną, solidną ramą ze szlachetnego drewna, a ta posadowiona została na czterech stopach - na wysuniętym do tyłu stojaku łączącym się z ramą. Od tyłu główna deska montażowa jest pomalowana na czarno; ciemnozielone, metalowe kosze głośników niskotonowych są przytwierdzone specjalnymi blaszkami (po cztery na głośnik), a te dopiero są przymocowane do deski śrubami. Dzięki takiemu zabiegowi (tylny montaż przetworników) zachowano front bez widocznych śladów montażu - jego powierzchnia nie zawiera żadnych śrub, ni dodatkowych otworów.

Głośnik dipolowy Vrel HDPP driver 26A/X2 został zamontowany w firmowej tubie "MCD horn" zbudowanej z twardego drewna. Obudowa głośnika dipolowego jest wykonana na wycinarce laserowej z tworzywa z żywicy epoksydowej - na powierzchni imitującej żeliwo, pomalowanej na czarny mat. Tylny szczyt głośnika zawiera komorę z drugim głośnikiem wysokotonowym (skierowanym do tyłu). Całe okablowanie głośników jest zrealizowane gatunkowymi przewodami (nie udało mi się rozszyfrować producenta), które kilkoma wiązkami przytwierdzone są do tyłu obudowy. Wiją się zamaszyście aż do samego dołu podstawy, gdzie dopiero zamontowano "zwrotnicę".

Słowo "zwrotnica" rozmyślnie biorę w cudzysłów, bo w przypadku Vrel nie jest to zwrotnica w powszechnym głośnikowym rozumieniu, a jedynie zestaw zacisków głośnikowych osadzonych na puszce z blachy stalowej. Czyli jest to niejako "zwrotnica mechaniczna" (bez żadnych filtrów i bez funkcji systemu, który dzieli pasmo akustyczne na kilka węższych pasm) - wszystkie głośniki są do niej przewodami podłączone szeregowo (stąd też wysoka skuteczność i wysoka impedancja - odpowiednio 101 dB i 11 ohmów). Terminale głośnikowe są wyprowadzone na górę puszki "zwrotnicy"; są podwójne, więc umożliwiają bi-wiring oraz bi-amping. Tył stelaży jest osłonięty czarnym płótnem rozpiętym na szkielecie z sklejkowej konstrukcji. Konstrukcja ta jest osadzona na ramie, która jest montowana do tylnego panelu głośników za pośrednictwem zatrzasków magnesowych.

Warto podkreślić fakt, że kolumny głośnikowe Bequadro Due w całości są pomysłem i wyrobem własnym Vrel Electroacustic. I to w zasadzie od samego początku do końca. Tu nie ma żadnych podzespołów sprowadzanych od zewnętrznych dostawców (poza takimi oczywistościami jak np. przewody głośnikowe, tektura membran głośnikowych czy terminale głośnikowe). Wszystko jest wytwarzane na miejscu w Umbri, w zakładach Adcomm Srls, czyli firmie właścicielskiej Vrel Electroacustic. Głośniki wysokotonowe, niskotonowe, tuby, panele głośnikowe, ramy i stelaże z drewna - to wszystko jest wytwarzane / wycinane / produkowane w zakładach Vrel Electroacustic.

W tym miejscu trzeba zwrócić uwagę, iż Vrel Electroacustic / Adcomm Srls (zobacz TUTAJ) to włoskie inżynieryjne przedsiębiorstwo specjalizujące się w projektowaniu i produkcji laserów CO2, laserów światłowodowych, ploterów, maszyn do cięcia laserowego, grawerowania i znakowania CNC oraz water-jet. To na pewno znacząco usprawnia proces budowy głośników (i ich poszczególnych elementów) oraz zapewnia swobodę technologiczną. Zaplecze warsztatowe jakim dysponuje Vrel gwarantuje sporą autonomię wykonawczą, czyli samodzielność i niezależność od kooperantów, poddostawców (do pewnego stopnia, ma się rozumieć, bo nie wszystko da się wykonać własnoręcznie). Zdolności produkcyjne Vrel Electroacustic wydają się być naprawdę duże i oparte na solidnym fundamencie szerokich i głębokich zasobów technicznych Adcomm Srls. To budzi zaufanie.

Właściciel Vrel Electroacustic / Adcomm Srls, pan Roberto Verdi, powiedział w jedym z wywiadów, iż model biznesowy Vrel Electroacoustic jest prosty: „od producenta do konsumenta”, co skutecznie pozwala pomijać zwyczajową dystrybucję i rozbudowaną sieć sprzedaży. Kiedy poszukać w Internecie dilerów głośników Vrel, można je znaleźć jedynie w kilku pojedynczych punktach: we Włoszech, w Skandynawii, w Wielkiej Brytanii - i od niedawna - w Polsce. Głośniki Vrel są budowane niejako na indywidualne zamówienie klienta. Trzeba na nie cierpliwie poczekać, bo to nie jest wyrób seryjny, a daleko kastomizowany. Ekskluzywny. Podejście takie mocno kontrastuje ze współczesnym rynkiem, ale w moim przekonaniu ma głęboki sens i uzasadnienie. Chyba każdy z nas pragnie mieć coś nietypowego, oryginalnego, jedynego w swoim rodzaju? Zaś Vrel właśnie to dostarcza, oferuje niepowtarzalną konstrukcję, która jest wyrafinowanym dziełem sztuki inżynieryjnej oraz użytkowej.

Specyfikacja techniczna
Podłogowa kolumna dipolowa w zmodyfikowanej konfiguracji D'Appolito, dwudrożna - cztery głośniki połączone szeregowo, bez zwrotnicy elektrycznej (mechaniczna).
Głośnik niskotonowy: 3 x 255A średnica 10"
Głośnik wysokotonowy: 1 x przetwornik dipolarny HDPP 26A / X2, bez komory sprężania, z tubą MCD
Wydajność: 95 dB
Impedancja: 11 Ohm, rezystancyjna 11 Ohm
Pasmo przenoszenia: 30 - 18 000 Hz +/-1 dB
Maksymalna stosowana moc: 150 Wrms
Moc robocza: 10 - 200 Wrms przy 8 omach
Wymiary: 450 x 1 400 x 340 mm (Sz. x W x Gł.)
Masa: 28 kg / sztuka


Obszerny bagażnik Toyoty RAV4 ledwo, ledwo pomieścił tytułowe głośniki...

Zaraz po dostarczeniu głośników


Frontowe maskownice jeszcze założone, zaraz je zdemontuję

Tylna maskownica



Maskownice już zdjęte

Misterny szkielet maskownicy wykonany ze sklejki - niczym model łodzi

10-calowa membrana głośnika średnio-niskotonowego


Tuba z drewna, a w niej dipolowy głośnik wysokotonowy

Front pokryty został czarną ekoskórą

Stelaż z drewna



Tył odgrody, a w nim zamontowane głośniki produkcji własnej Vrel

Zbliżenie na dipolowy przetwornik wysokotonowy

Stelaż przechodzi w stojak


Terminale głośnikowe; zastosowane zworki to przewody Tellurium Q Black II Jumper (zobacz TUTAJ)

Głośnik ustawiony w docelowym miejscu

Wzmacniacz Fezz Audio Mira Ceti na lampach Psvane Acme 300B

Tu za głośnika AudioSolutions wychyla się Allnic Audio T-1500 mkII (także na 300B)



Kilka spojrzeń ogólnych podczas różnych faz testów




Wrażenia dźwiękowe
Podczas odsłuchów używałem kilku wzmacniaczy - były to przede wszystkim Fezz Audio Mira Ceti (na lampach Psvane Acme 300B), Line Magnetic LM-88IA oraz Haiku-Audio Origami 6550 SE, a sporadycznie także Allnic Audio T-1500 mkII i Pathos Classic One MKIII. Przewody głośnikowe to za każdym razem Boaacoustics Black.sonic-13. Jako źródła wykorzystywałem streamer Rose RS150 oraz gramofon TEAC NT-5BB z wkładką Ortofon 2M Black (oraz przedwzmacniaczem Musical Fidelity M3x ViNYL). Pełna lista sprzętu towarzyszącego i porównawczego wymieniona została na końcu niniejszego tekstu.

Vrel Bequadro Due pomimo swoich dość monstrualnych gabarytów są stosunkowo mało wrażliwe na ustawienie - bez większych problemów i obaw można je postawić nawet blisko tylnej ściany (choć nie bezpośrednio przy niej), można je stawiać asymetrycznie (tak, tak!), można na dużej powierzchni pomieszczenia na jego środku etc. Dźwięk z głośników dipolowych rozchodzi się równomiernie na obie strony odgród, więc dystrybucja akustyczna w pomieszczeniu jest naprawdę spora, nieskrępowana i harmonijna. Natężenie siły dźwięku, jego poziom nasycenia i dopełnienia są intensywne. Ekspansywne. Równomierne oraz regularne - i to nawet w przypadku niezbyt symetrycznego ustawienia Belquadro Due.

Najwięcej jednak korzyści dźwiękowych można uzyskiwać lokalizując głośniki jakiś 1 metr - 1,5 metra od tylnej ściany, lekko jedynie pozycjonowane / skręcone do środka, usytuowane regularnie w stosunkowo dużym (i wysokim) pomieszczeniu. Sądzę, że powierzchnia jakichś 30 - 35 m2 to absolutne minimum (u mnie było to około 30 m2, acz z otwartą przestrzenią na pozostałą część mieszkania). Wówczas dźwięk jest najbardziej naturalny, właściwie napowietrzony i oddychający - nie zduszony, otwarty na szybkość, łatwo formujący kształty muzyki, budujący "hologramy" w przestrzeni odsłuchowej. Optymalny pod każdym względem.

Drugą ważną cechą Vrel jest to, iż są relatywnie mało wymagające względem wzmacniaczy. Konstruktor - pan Roberto Verdi - twierdzi wręcz, że jego głośniki najbardziej są kochane przez wzmacniacze vintage oraz lampowe (choć nie jest to reguła, a luźna rekomendacja). Najbardziej tutaj premiowana jest głęboka muzykalność oraz swoisty koloryt brzmienia amplifikacji, nie zaś bezwzględna siła watów i wysoka efektywność prądu (sprawność energetyczna). Głośniki pozbawione są zwrotnicy, więc pod względem brzmieniowym nic nie dodają od siebie - są szkłem powiększającym dla wzmacniacza, bezkompromisową linią transmisyjną jego umiejętności. Poza tym Vrel oferują wyjątkowo wysoką skuteczność 95 dB, dlatego nawet rachityczne konstrukcje mają szansę zademonstrować apogeum swego brzmienia, oddychać pełnią płuc (i to bez narażania ich na szkodliwą rozedmę).

Odgrody Bequadro Due zapewniają daleko autentyczny i wysoce realistyczny dźwięk - swobodny, energiczny i komunikatywny. Wielowymiarowy w pełnej skali. Dają poczucie płynnego i łatwego "wejścia" w dźwięk, nawiązywania bliskich z nim relacji - bezpośrednich, naturalnych i oczywistych. To współzależność słuchacza i głośnika, zespalanie ich w jeden organizm, nadawanie im kontaktów zmysłowych, wręcz intymnych. Owe poufne i szczere relacje powodują, że odbiorca jest w stanie od razu docenić zalety dobrego dźwięku, albowiem momentalnie go rozpoznaje. Słyszy, widzi i czuje. Fizycznie dotyka. Gdyż Vrel są głośnikami odkrywczymi, ujawniającymi wiarygodną scenę i rzeczywiste zjawiska akustyczne na niej odbywające się. Jednocześnie oferują mocny, szybki i dynamiczny dźwięk, z nieoczekiwanym rozciągnięciem częstotliwości, szczególnie w dole (co wydawałoby się w odgrodach być trudne technicznie do osiągnięcia, a jednak!). 

Tytułowe konstrukcje wywierają doskonałe wrażenie nie tylko lekkością, stereofonią podaną z rozmachem, naturalnością i subtelnością barw, lecz również - co było dla mnie największym zaskoczeniem - dużym zakresem dynamiki, sporą cielesnością przekazu oraz sugestywnym basem. Aczkolwiek tu wszystko jest mniej napięte, żywsze, bardziej swobodne i - przede wszystkim - prawdziwsze, niżli dzieje się to w głośnikach z konwencjonalnymi obudowami skrzynkowymi. To ujmująca czystość oraz przejrzystość dźwięku - łatwość widzenia jego kompletnej struktury i plastycznej substancji, a także tonalności, rytmu oraz agogiki. Przezierność oraz naturalność brzmienia są bez wątpliwości pierwszorzędne. Mistrzowskie.

Jednocześnie głośniki Vrel niosą ze sobą pewne ryzyko i niebezpieczeństwo. Ryzyko ukazywania surowego dźwięku, niezabarwionego i nieskażonego - takiego w trakcie "tworzenia się". Pierwotnego, wręcz dziewiczego (co jest pochodną m.in. braku ingerencji zwrotnic w materiał źródłowy sygnału). Można napisać, iż Bequadro Due dostarczają dźwięk eksploracyjny i obserwacyjny, dlatego bardzo ważny jest optymalny i synergiczny dobór wzmacniacza (o czym dokładniej napiszę potem). Poziom krytycyzmu oceny dźwięku przez membrany Bequadro Due jest wysoki, więc gorsze i niepełnowartościowe nagrania zostaną obnażone i ośmieszone. Wyszydzone. Oj, Vrel to surowi sędziowie dla istoty dźwięku i muzyki...

Łatwość adaptacyjna, z jaką Vrel dopasowują się do konkretnego dźwięku dyktowanego przez wzmacniacz, doprawdy może wprawiać w osłupienie. Głośniki fakturują i niuansują dźwięki w sposób wprost genialny. Kształtują oraz formują rozrzucony zbiór tonów w holistyczny i spójny twór 3D. Tutaj występuje wyjątkowo bogate zróżnicowanie i mikrodynamika, wydobywanie na powierzchnię nawet subtelnych drugoplanowych informacji, ekstrakcja tła i horyzontu. Tony nie tylko są z premedytacją eksponowane, lecz też dodatkowo napełniane substancją muzyczną, a ponadto specjalnie formowane i profilowane. Konstruowane z nutą organicznego ciepła, artykulacyjnego miękkiego podkładu, szerokopasmowej efektywności. To brzmienie pełne, responsywne i komfortowe, w 100% immersyjne (czyli wchodzące w rzeczywistość wirtualną - przyp. L.H.).

A teraz przechodzę do sprawy najistotniejszej - jaki konkretnie wzmacniacz dobierać do przedmiotowych głośników? Wcześniej informowałem, że optymalnie, według producenta, winny to być "wzmacniacze vintage oraz lampowe, bo Vrel najbardziej doceniają muzykalność oraz koloryt brzmienia takowych amplifikacji, nie zaś bezwzględną moc watów i wysoką sprawność energetyczną". W tym twierdzeniu jest sporo racji. Niestety, akurat na podorędziu nie miałem żadnego wzmacniacza vintage, ale za to dysponowałem całkiem sporym armamentarium lampowych konstrukcji. Po kolei przesłuchiwałem Bequadro Due z następującymi: Fezz Audio Mira Ceti 300B, Line Magnetic LM-88IA, Haiku-Audio Origami 6550 SE, Allnic Audio T-1500 mkII oraz Pathos Classic One MKIII (ten ostatni to hybryda na triodach 6922). Z tych kilku osobnych odsłuchów wyłonił się jeden ważny wniosek o wspólnym mianowniku dla wszystkich użytych wzmacniaczy.

Vrel Bequadro Due są bardzo czułe na klasę wzmacniacza. I dodatkowo - na jakość dostarczanego materiału źródłowego (z gramofonu, z odtwarzacza płyt CD, streamera etc.). Jak pisałem, tytułowe głośniki są niejako szkłem powiększającym / lupą dla sygnału płynącego ze wzmacniacza, dlatego musi to być dźwięk optymalny, dopracowany i ukształtowany. Czysty (w sensie gatunkowym). Winien być też lekko krągły, podany z dużą masą oraz maksymalnie soczysty. Dobrze by również było, aby miał ciut podniesioną temperaturę grania. Wszelkie tego typu kryteria amplifikacji spełniają właśnie konstrukcje lampowe. Ze wzmacniaczami lampowymi głośniki Vrel całkowicie wypełniają "regułę trzech S", czyli tworzą kompletną symbiozę, symetrię oraz synergię. Natomiast jaki to będzie model wzmacniacza lampowego, to sprawa raczej drugorzędna, bo zależna od indywidualnych preferencji melomana / słuchacza.

Mi najwiecej radości i satysfakcji przyniosły konstrukcje oparte na lampach elektronowych 300B, czyli Fezz Audio Mira Ceti oraz Allnic Audio T-1500 mkII. Przy okazji napiszę, że krajowy, więc relatywnie niedrogi, Fezz Audio Mira Ceti kiedy "ubrać" go w lepsze niż fabryczne lampy 300B (Electro-Harmonix), potrafi zagrać z Bequadro Due wręcz genialnie. Arcymistrzowsko. Wymiana zwykłych lamp 300B na referencyjne Psvane Acme 300B dodała mu skrzydeł jakości i uwypukliła magię substancji dźwięku. Ujawniła dodatkowe pokłady muzykalności oraz sprawczości brzmienia. Ale to temat na inną, osobną opowieść... (Niebawem zapraszam Czytelnika do lektury monograficznej recenzji Fezz Audio Mira Ceti 300B). 

Konkluzja
Podsumowanie będzie krótkie, acz jednoznaczne: Vrel Bequadro Due to bezapelacyjnie wybitne głośniki typu odgrody. Reprezentują super zaawansowaną konstrukcję, wysoką jakość zastosowanych materiałów oraz galanteryjne i precyzyjne wykonanie. Bequadro Due zapewniają wysoce realistyczny dźwięk klasy high-end. Warunek konieczny - optymalnie, czyli synergicznie do nich dobrany wzmacniacz. Zaś ode mnie przedmiotowe głośniki otrzymują bezwarunkową rekomendację!

Vrel Bequadro Due, cena w Europie - 11 400 € (za parę). Zworki głośnikowe Tellurium Q Black II Jumper, cena w Polsce - 535 PLN.

System odsłuchowy
Pomieszczenie 30 m2 z częściową adaptacją akustyczną, ustroje Vicoustic Wave Wood - 10 sztuk.
Wzmacniacze: Haiku-Audio Origami 6550 SE (test TU), Fezz Audio Mira Ceti 300B, Line Magnetic LM-88IA (test TU), Allnic Audio T-1500 mkII i Pathos Classic One MKIII (test TU).
Kolumny podłogowe: Living Voice Auditorium R3 (test TU) i Davis Acoustics Courbet N°8 (test TU).
Kolumny podstawkowe: Martin Logan Motion 35XTi (test TU), Pylon Opal Monitor (test TU), AudioSolutions O322B i Guru Audio Junior (test TU).
Odtwarzacze CD: Musical Fidelity A1 CD-PRO (test TU) oraz Pioneer PD-50AE (test TU).
Odtwarzacze sieciowe: Rose RS150 (test TU), TEAC NT-505-X (test TU) i Silent Angel Munich M1 (test TU).
DAC-i/wzmacniacze słuchawkowe: NuPrime DAC-10H (test TU), TEAC NT-505-X (test TU), Questyle CMA Fifteen i Lampizator Amber 3 DAC (test TU). 
Komputer: Dell Latitude 7390.
Smartfon/tablet: iPhone XR i iPad Air 4.
Gramofony: Nottingham Analogue Horizon (test TU), TEAC TN-5BB (test TU) i Pro-Ject Debut PRO.
Wkładki gramofonowe: Ortofon 2M Black (test TU), Pro-Ject Pick it Pro i Ortofon 2M Red.
Przedwzmacniacz gramofonowy: Musical Fidelity MX-VYNL (test TU) i Musical Fidelity M3x ViNYL test TU).
Radioodbiorniki: Rotel RT-1080, Sansui TU-5900 i Tivoli Model One (test TU).
Magnetofon kasetowy: Nakamichi Cassette Deck 1 (test TU).
Minisystem: Pioneer P1-K (test TU).
Głośnik bezprzewodowy: Mooer Silvereye 10 (test TU).
Odbiornik Bluetooth/DAC: iFi Audio ZEN Blue + zasilacz iFi Audio iPower X (test TU).
Słuchawki: Fostex TH610 (test TU), Meze 99 Neo (test TU), Ultrasone Signature Master (test TU), HiFiMan Edition XS (test TU), Austrian Audio Hi-X60 i Final Audio UX3000 (test TU).
Listwy sieciowe: Solid Core Audio Power Supply (test TU) i ZiKE Labs Powerbox (test TU).
Akcesoria: podstawa antywibracyjna Rogoz-Audio 3SG40 (test TU), podstawy głośnikowe Rogoz-Audio 4QB80 (test TU), podstawy głośnikowe Solid Tech Radius Stand, szafka audio Solid-Tech Radius Duo 3 (test TU), mata gramofonowa Harmonix TU-800EXi (test TU) i krążek dociskowy do gramofonu Clearaudio Clever Clamp (test TU). I wiele innych.



3 komentarze:

  1. Ho le Bequadro 4 da circa due anni e ne sono entusiasta, le ho confrontate con altri diffusori di prezzo molto più elevato e non le cambierei nel modo più assoluto. Dettaglio, dinamica, efficienza, pulizia di suono, sono i punti di forza di questi diffusori.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawy wpis o głośnikach. Może bardziej powiedzieć, ze bardzo obszerna recenzja, bardzo subiektywna, wyczerpująca temat do końca. Panie Ludwiku, czy te głośniki wystarczą do takiego domowego użytku? Mam dość wrażliwy słuch na basy, gdy go nie ma to dla mnie dźwięk jest nieczysty- nie wiem jak to ująć- no tak jakoś dziwnie natura mnie zaprojektowała. Szukam jakiejś alternatywy do tych fabrycznych basów, wspomina Pan o basie, ale może znajdzie Pan coś tańszego dla mnie, niekoniecznie za te 11 tysięcy euro? Pozdrawiam, Dominik

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Panie Dominiku, trudno mi korespondencyjnie doradzać przy tak sporej ilości niewiadomych i zmiennych, o których Pan pisze. Nie mam szklanej kuli...

      Usuń

Komentarz będzie oczekiwać na moderację