S

S

MA

MIP

Polpak

środa, 11 grudnia 2019

Lampowy wzmacniacz słuchawkowy Little Dot MKIV - zapowiedź testu




W tym tygodniu, razem ze słuchawkami Kennerton Magnum (czytaj zapowiedź testu TUTAJ) otrzymałem lampowy wzmacniacz słuchawkowy Little Dot MKIV (zobacz TUTAJ). To flagowy wzmacniacz / przedwzmacniacz słuchawkowy typu single-ended z serii Little Dot MK. Jest wzmacniaczem typu SEPP (single-ended push pull) OTL (Output Transformer Less) pracującym w klasie A zbudowanym z wysokiej jakości komponentów, takich jak potencjometr ALPS-27 czy kondensatory Nichicon, Rubycon i niemieckie WIMA/ERO. Zabiegałem o ten wzmacniacz do recenzji, bo od zawsze mnie interesował. Cieszę się, że wreszcie go dostałem.

Jak podaje producent: "Little Dot MKIV to nasz najlepszy projekt do tej pory. Niezależnie od tego czy twoje słuchawki mają impedancję wynoszącą 32 Ohm czy 600 Ohm, Little Dot MK IV z łatwością je napędzi oferując potężny bas, olbrzymią scenę i precyzyjne obrazowanie 3D.

Little Dot MK III pozwala się także dopasować do użytkownika, między innymi dzięki dwóm przełącznikom wzmocnienia, które pozwalją zmaksymalizować kompatybilność ze wszystkimi słuchawkami, niezależnie od impedancji czy czułości. Dodatkowo wewnętrzne zworki umożliwiają łatwe testowanie lamp sterujących, w tym EF92, CV131, WE403A/B, GE5654, M8100, CV4010, EF95, 6JI oraz wszystkich ich odpowiedników, pochodnych i zamienników".

Specyfikacja techniczna
Typ: SEPP OTL
Pasmo przenoszenia: 10 Hz - 100 kHz (-1 dB)
THD+N: 0,1% (100 mW przy 300 Ohm)
Moc wyjściowa: 500 mW dla 300/600 Ohm; 300 mW dla 120 Ohm; 100 mW dla 32 Ohm
Zmienny gain: 3, 4 ,5 lub 10 x
Odpowiednia impedancja słuchawek: 32 - 600 Ohm
Impedancja wejściowa: 50 tys. Ohm
impedancja wyjściowa przedwzmacniacza: 600 Ohm
Wzmocnienie przedwzmacniacza 3 - 10x (kontrolowane za pomocą przełączników wzmocnienia)
Napięcie przedwzmacniacza: 10 V RMS
Maksymalne napięcie wejściowe: 4 V RMS
Obwód przedwzmacniacza zawiera zarówno lampy sterujące i lampy mocy
Lampy sterujące: 2 x 5654 (5725)
Lampy mocy: 2 x 6H6PI (6H6n, 6H6nN)
Pobór mocy: 30 W (228V x 0,133 A)
Obudowa aluminiowa
Wymiary: 320 x 220 x 143 mm
Masa: 3,5 kg









 





wtorek, 10 grudnia 2019

Słuchawki Kennerton Magni - zapowiedź testu




Jakieś pięć miesięcy temu opisywałem na blogu świetną wkładkę gramofonową typu MC pochodzącą z Rosji. Była to wkładka Sensitive Sound Splash X3 (czytaj recenzję TUTAJ). Jak się okazuje, nasi wschodni sąsiedzi, mają w zasobach znacznie więcej firm wytwarzających dobre lub znakomite urządzenia i akcesoria audio high-fidelity - i wcale nie chodzi mi tu o lampy elektronowe. W Sankt Petersburgu ulokowała się manufaktura Kennerton Audio Equipment (zobacz TUTAJ) wytwarzająca bardzo interesujące słuchawki. W tej chwili w ofercie ma kilkanaście modeli dostępnych w różnych wykończeniach drewnianych muszli i kolorach. Topowe to Thror, nieco niższe Thekk, Odin Thridi i Odin - wszystkie zaopatrzone w magnetoplanarne przetworniki. Potem są Vali i tytułowe Magni - te ostatnie z grafenowymi przetwornikami i dostępne w aż 13. odmianach drewnianych wykończeń muszli (np. brzoza karelska). Potem są jeszcze modele M12s i Jord. Jak widać, wybór słuchawek oraz ich waraiantów kolorystycznych jest przeolbrzymi.   

Warszawski dystrybutor Audiomagic oprócz słuchawek Kennerton Magni (zobacz TUTAJ) w wykończeniu "Dark Ash", przesłał mi na testy także interesujący wzmacniacz słuchawkowy na lampach, który zapowiem jutro osobnym wpisem.

* * *

Zamknięte, wokółuszne słuchawki hi-fi z unikalną membraną grafenową 50 mm o wysokiej czułości i klasycznej impedancji (33 Ohm), które doskonale pasują do większości istniejących źródeł, ale mają dość wysokie wymagania dotyczące jakości przewodu. Konstrukcja słuchawek jest bardzo wygodna i lekka, zapewniając optymalny komfort podczas długich sesji odsłuchowych.

Innowacyjny przetwornik. Słuchawki Magni są próbą podniesienia jakości brzmienia słuchawek dostępnych w średnim segmencie cenowym. By to osiągnąć inżynierowie tej rosyjskiej firmy postanowili wykorzystać grafen do produkcji membran w przetwornikach. Jednak z racji tego, że wyprodukowanie membrany z czystego grafenu jest bardzo trudne i kosztowne, Kennerton opracował nowe, hybrydowe membrany, które są połączeniem popularnego w przetwornikach słuchawkowych mylaru i napylonego na niego sproszkowanego grafenu, który następnie został utwardzony w wysokiej temperaturze. Takie rozwiązanie pozwala na uzyskanie większości zalet grafenu (wysoka sztywność i wytrzymałość membrany) przy zachowaniu niskiego kosztu produkcji. Konstrukcję przetwornika dopełniają ultra-lekka aluminiowa cewka (CCAW) pokryta cienką warstwą miedzi i potężny magnes neodymowy (stop NdFeB), którego rozmiar, moc i siła pola magnetycznego przewyższają magnesy użyte w słuchawkach konkurencji co najmniej trzykrotnie. Dzięki połączeniu tych trzech elementów inżynierom Kennertona udało się stworzyć przetwornik z wysokim zakresem dynamiki, bardzo detalicznym brzmieniem z niskimi zniekształceniami i tym samym udało się uzyskać jakość i cechy bliskie przetwornikom planarnym (ortodynamicznym).

Obudowy Kennerton Magni wykonane są z drewna szlachetnego, które są nie tylko piękne i przyjemne w dotyku, ale także zapewniają naturalne, ciepłe brzmienie. Obudowy są połączone stalowym pałąkiem z bardzo niewieloma elementami ruchomymi, co przekłada się na ich wysoką niezawodność. Pałąk sam dopasowuje się do głowy użytkownika, dzięki zawieszeniu na elastycznych opaskach, a skórzane nauszniki zapewniają wysoki poziom komfortu i pasywnej izolacji akustycznej od otoczenia. W połączeniu z lekką wagą te rozwiązania gwarantują wygodę użytkowania nawet przy wielogodzinnych odsłuchach. Kolejnym elementem poprawiającym wygodę użytkowania są gniazda 3,5 mm zamocowane w obudowach, które pozwalają na szybkie odpięcie i wymianę kabla.

Specyfikacja techniczna
Przetwornik: Dynamiczny, mylarowo-grafenowa membrana 50 mm
Pasmo przenoszenia: 15 - 50 000 Hz
Czułość 114 dB
Impedancja: 33 Ohm
Maksymalna moc wejściowa: 250 mW
Przewód: Odpinany, 2 m, OFC, pozłacane wtyki mini jack 3,5 mm (Adapter jack 6,3 mm w zestawie)
Masa: 440 g















sobota, 7 grudnia 2019

Gramofon Pro-Ject X1 i przedwzmacniacz Pro-Ject Phono Box S2 Ultra



Wstęp
Cieszyński Voice Sp. z o.o. jeszcze na początku listopada br. wysłał do mnie na testy bardzo ciekawy analogowy zestaw: gramofon Pro-Ject X1 (zobacz TUTAJ) oraz przedwzmacniacz gramofonowy Pro-Ject Phono Box S2 Ultra (zobacz TUTAJ). Gramofon Pro-Ject to absolutna firmowa nowość, pierwszy raz został zaprezentowany na monachijskiej wystawie High End; właśnie jest wprowadzany na polski rynek. Jego plinta wykonana jest z grubej płyty MDF starannie wycinanej na obrabiarce CNC. Powierzchnia plinty jest ręcznie polerowana i malowana ośmioma warstwami lakieru. Naprawdę dobra i solidna robota.

Dla porządku rzeczy przypomnę, że całkiem niedawno testowałem gramofon Pro-Ject T1 (czytaj test TUTAJ), a jeszcze wcześniej gramofon Pro-Ject RPM 5.1 wraz z przedwzmacniaczem Phono Box S (czytaj TUTAJ). Dlatego tym razem pomijam opis samej firmy Pro-Ject, jej historii i oferty. Zainteresowanego Czytelnika odsyłam pod powyżej podane linki. Od razu zabieram się na nowy Pro-Ject X1 i przedwzmacniacz Phono Box S2 Ultra.

Wrażenia ogólne i budowa
Gramofon X1 dostarczany jest w stosunkowo dużym pudle z białej tektury. Wewnątrz znajdują się poszczególne komponenty urządzenia poukładane warstwami wśród tekturowych form oraz pianek. Osobno pokrywa przeciwkurzowa, osobno plinta (wraz z ramieniem) i osobno akrylowy talerz (z grubego, polerowanego akrylu). Jest jeszcze przeciwwaga, zasilacz impulsowy i mata. W woreczku foliowym położonym na wierzchu zawartości kartonu można znaleźć instrukcję obsługi, gwarancję producenta, interonekty gramofonowe z uziemieniem (przewody są naprawdę niezłej jakości!), pasek do napędu, ciężarek na żyłce do antyskatingu, klucz imbusowy i jeszcze kilka drobiazgów. Innymi słowy, wszystko to, co niezbędne do złożenia i uruchomienia gramofonu producent zapewnia w komplecie.

Oczywiście, jest też wkładka gramofonowa - już zamontowana w ramieniu gramofonu. To wkłada Pro-Ject Pick It S2 MM produkowana przez duńskiego Ortofona (zobacz TUTAJ). Nie trzeba być detektywem, aby we wkładce Pick It S2 MM rozpoznać rebrandowaną Ortofon 2M Red (zobacz TUTAJ) z diamentową igłą o eliptycznym szlifie. To jest niedroga, ale bardzo solidna wkładka o dobrym dźwięku.

Ale wracając do gramofonu. Przed jego pierwszym użyciem, najpierw należy go złożyć. Nie jest to czynność trudna, ale wymagająca choć podstawowych umiejętności technicznych. W centralnym miejscu plinty (bardzo solidna plinta z grubego MDF-u!) znajduje się koło zamachowe dla talerza. Na nie trzeba naciągnąć pasek gramofonowy łącząc go jednocześnie z trzpieniem napędowym silnika gramofonu. Na koło zamachowe nałożyć akrylowy talerz, a nań matę gramofonową. W tylne zawiasy plinty wsunąć pokrywę gramofonową. Następnie na ramię nałożyć przeciwwagę, przyczepić ciężarek antyskatingu, odwiązać ramię gramofonowe z zabezpieczeń transportowych.

Kolejnym krokiem jest wyregulowanie siły nacisku igły. Producent rekomenduje wartość 1,8 g (mN). W tym celu można posłużyć się podstawową wagą, która jest w zestawie z gramofonem, ale lepiej użyć jakiejś lepszej (może to być nawet tzw. waga jubilerska - do kupienia za kilkanaście złotych). Jednakże ja posługuję się wagą typowo gramofonową, zresztą produkcji Pro-Ject - Measure It S2 (zobacz TUTAJ). To precyzyjna i wygodna waga elektroniczna mierząca wartości do trzech miejsc po przecinku. Po ustawieniu siły nacisku igły warto jeszcze sprawdzić kąt ustawienia wkładki za pomocą protraktora (też jest w zestawie). Można jeszcze pobawić się antyskatingiem ustawiając ciężarek regulacji korekcji siły odśrodkowej talerza na jednym z trzech pozycji. A także wypoziomować plintę. I w zasadzie to wszystko - można grać z winyli!

W tym miejscu muszę przyznać, że nowy gramofon Pro-Ject X1 jest wyjątkowo dobrze skonstruowany, świetnie wyposażony i jednocześnie - bardzo estetyczny. Tym bardziej, że do mnie dotarła wersja w drewnianej okleinie plinty (orzech). Plinta jest sztywna i gruba. Wycięta na obrabiarce numerycznej CNC z grubej płyty MDF (to specjalny MDF, o dużej gęstości). Natomiast powierzchnia plinty jest ręcznie polerowana i malowana ośmioma warstwami lakieru. Doskonale to wygląda. Warto też podkreślić, że plinta spoczywa na trzech porządnych stopach antywibracyjnych z możliwością regulacji ich wysokości.

Z kolei ramię gramofonowe to nowa pozycja w Pro-Ject, ma sztywną, wzmacnianą aluminium, konstrukcję. To tzw. konstrukcja kanapkowa - korpus rurki ramienia zbudowany jest z aluminium i dodatkowo pokryty oplotem z włókna węglowego. Ramię o długości 8.6” jest bardzo lekkie i sztywne, z podwyższoną odpornością na zakłócenia zewnętrzne. Element rurki ramienia posiada już zintegrowaną głowicę. Ma czteropunktowe precyzyjne łożysko Kardan o ultra-niskim tarciu. Co istotne, X1 pozwala na ustawienie azymutu i VTA.

Jak podaje producent, "Wewnątrz gramofonu znajduje się płyta generatora napięcia DC/AC, która w połączeniu z elektronicznym sterowaniem prędkości obrotowej zapewnia te najlepsze warunki do stabilnej i cichej pracy silnika. Takie rozwiązanie podnosi koszty produkcji, jednak sprawdza się wielokrotnie lepiej niż przy zastosowaniu prostego układu sinika AC, zasilanego bezpośrednio. Aby jeszcze bardziej poprawić wydajność, silnik jest odsprzężony od chassis za pomocą nowego układu zawieszenia.

Silnik X1 napędza nowy, ciężki, wolny od rezonansów akrylowy talerz. To wszystko za pośrednictwem systemu napędowego silnik – sub-talerz. Główne łożysko klasy premium zapewnia bardziej stabilne i płynne obroty. Gramofon X1 dostarczany jest z nową wkładką Pro-Ject Pick it S2 MM lub można opcjonalnie nabyć go bez wkładki. Pick It S2 MM została opracowana i wyprodukowana przez duńskich ekspertów firmy Ortofon".

Główne cechy
- Elektroniczna zmiana prędkości obrotowej
- Odizolowany silnik – mniejsze wibracje i zakłócenia
- Sub-talerz z ekstremalnie niską tolerancją łożyska – 0,001 mm
- Łożysko talerza ze stali nierdzewnej z wkładem z mosiądzu i teflonu – stabilna prędkość obrotowa, mniejszy szum łożyska
- Wolny od rezonansów talerz z akrylu o masie 1,5 kg
- Ramię o długości 8.6”, włókno węglowe/aluminium z m wytłumieniem wewnętrznym oraz przeciwwagą z wytłumieniem TPE
- Zawieszenie kardanowe – 4 punktowe (łożyska)
- Wkładka Ortofon Pick it S2 MM – dynamiczne i pełnie brzmienie
- Masywne chassis z MDF, precyzyjna obróbka na CNC
- Luksusowe, 8-śmio warstwowe lakierowanie, ręcznie polerowane lub woskowana okleina
- Ekranowane, pół-symetryczne przewody połączeniowe o niskiej pojemności
- Nóżki pozwalające na regulację wysokości, wykonane z aluminium
- Wykonany ręcznie w Europie

Specyfikacja techniczna
- Prędkość obrotowa 33, 45 (elektoniczna zmiana)
- Odchylenie obrotów 33: 0,30% 45: 0,25%
- Talerz średnica 300 mm, grubość 20 mm, masa: 1,5 kg
- Efektywna długość ramienia 218,5 mm
- Efektywna masa ramienia 10 g
- Overhang 18,0 mm
- Przeciwwaga 3 - 5,5 g
- Załączone akcesoria 15 V DC /0,8 A zasilacz, pokrywa, Connect it E, mata
- Pobór mocy 5 w
- Wymiary 415 x 125 x 335 mm (SzxWxG)
- Masa 7 kg

Przedwzmacniacz gramofonowy Pro-Ject Phono Box S2 Ultra
Przedwzmacniacz gramofonowy Pro-Ject Phono Box S2 Ultra to także jak gramofon X1 nowa konstrukcja. Jest bezpośrednim następcą modelu  Phono Box S, który kiedyś testowałem. Nie jest duży, ale wydajny. Solidnie skonstruowany i z niezłymi parametrami. Do gramofonu X1 i wkładki Pick It S2 MM pasuje jak ulał. Albo i lepiej.

Jak podaje producent: "Phono Box S2 Ultra oferuje w pełni dyskretną konstrukcję, bez wzmacniaczy operacyjnych, co pozwoliło uzyskać niesamowite i harmoniczne brzmienie. Poza zrezygnowaniem ze zastosowania wzmacniaczy operacyjnych zdecydowano się także na użycie kondensatorów polistyrenowych, które znacząco przyczyniają się do wysokiej jakości dźwięku Phono Box S2 Ultra. Kondensatory te są znane w środowisku audiofilów jako Święty Gral dla zastosowań w przedwzmacniaczach gramofonowych. Podział korekcji RIAA umożliwia dokładne odwzorowanie krzywej, luksusu, którego nie posiadają inne przedwzmacniacze gramofonowe".

Dane techniczne
- Przedwzmacniacz gramofonowy wykonany z bardzo wysokiej jakości komponentów
- Pozłacane wejścia i wyjścia RCA
- Impedancja wejściowa: 10/100/1000 Ohms MC, 47 kOhms MM
- Pojemność wejściowa 100/200/320/420 pF
- Gain MM i MC 40, 43, 60, 63 dB
- Zniekształcenia THD: MM / MC 0,01 / 0,05%
- RIAA: 20 Hz - 20 kHz / max. 0,4 dB
- Wejście: 2 x RCA
- Wyjście: 2 x RCA
- Filtr subsoniczny 20 Hz z 12 dB/na oktawę
- Zewnętrzny zasilacz 18 V/500 mA DC
- Pobór mocy: 18 V/85 mA DC
- Wymiary (WxHxD): 103 x 37 x 119 mm
- Masa: 570 g bez zasilacza

Paczka z cieszyńskiego Voice Sp. z o.o.

Biały karton z gramofonem X1



Bardzo pomysłowy i precyzyjny sposób pakowania


Poukładane jak w bobonierce

Akcesoria i zasilacz

Bardzo porządny kabel połączeniowy sygnowany logo Pro-Ject

Plinta z grubego i gęstego MDF-u

Silnik i sub-talerz

Mocowanie ramienia, przeciwwaga i antyskating

Ramię 8,6'' z poliwęglanu i aluminium


Akrylowy talerz o grubości 20 mm

Drewniana okleina (orzech) plinty lakierowana ośmioma warstwami


Osłona przeciwkurzowa to ważna rzecz


Talerz z matą gramofonową




Przedwzmacniacz Pro-Ject Phono Box S2 Ultra

Siłę nacisku igły wyregulowałem prawie idealnie na rekomendowane 1,8 grama

Antyskating założyłem na pierwszą pozycję

Gramy!

Zbliżenie na wkładkę Ortofon/Pro-Ject Pick It S2 MM

Ramię karbonowo-aluminiowe o długości 8,6''

Płyta japońskiego Harmonixa - ale to gra! Jak na żywo!


Pro-Ject X1 to bardzo ładny gramofon

Na dolnej półce przedwzmacniacz gramofonowy SPL Phonos

Ponoć lepiej słuchać z gramofonu bez pokrywy, jednak wolę to robić z nałożoną i zamkniętą pokrywą


Dwa spojrzenia na cały system odsłuchowy

I jedno zdjęcie z późnego popołudnia


Wrażenia dźwiękowe
Gramofon porównawczy to Nottingham Analogue Horizon a wkładka to Ortofon 2M Black. Przedwzmacniacze gramofonowe to Musical Fidelity MX-VYNL, Audiokultura Iskra 1 oraz SPL Phonos. Pozostała lista sprzętu towarzyszącego wymieniona jest na końcu niniejszego tekstu. 

To sobie należy wyjaśnić na samym początku. Dźwięk gramofonu oczywiście mocno jest warunkowany jakością wkładki gramofonowej, ale sama konstrukcja i układy gramofonu (zarówno mechaniczny, jak i elektroniczny) mają na to wpływ. Tu, w modelu X1, zaimplementowano wkładkę Ortofon/Pro-Ject Pick It S2 MM, czyli niejako kopię Ortofon 2M Red, a to bardzo dobry adres. Reprezentuje brzmienie pewne, gęste i masywne, dobrze dociążone oraz plastyczne. Charakteryzujące się sporą otwartością i harmonią barw. Nic tu nie uwiera, nie przeszkadza, wszystko zdaje się być precyzyjnie umieszczone na swoim miejscu, we właściwym położeniu przestrzeni i w odpowiednim czasie. Można podsumować ten akapit następującym stwierdzeniem: nowy Pro-Ject X1 jest stosunkowo tani (wraz z wkładką to koszt około 3 500 PL), ale z pewnością tak nie brzmi. Czuć jego dźwięku i rozmach, i barwę, i kulturę. Niczego tu nie ma ani w nadmiarze, ani w niedomiarze. To równowaga tonalna.

Uwagę zwraca bardzo fizjologiczna, bo ciepława i soczysta, barwa przekazu. Gramofon zapewnia piękny, naturalny ton takim instrumentom jak trąbki, skrzypce i wiolonczele, ale również fortepianom czy gitarom. Instrumenty te brzmią bardzo przyjaźnie i czysto. Zaskakująco blisko, bogato i w żywy sposób. Mają sporą głębię brzmienia i ładną dźwięczność zapewniającą dobre obrazowanie i wgląd w środek muzyki. Barwa instrumentalna jest bez wątpliwości doskonała, choć nieco można zarzucić samej transparentności. Przejrzystość jest ograniczona, jakby ciut zamazana lub zdystansowana. Ale to najpewniej "wina" eliptycznej igły, która nie wybiera wszystkich niuansów i subtelności z rowków płyt. W żadnym jednak razie ta cecha X1 nie przeszkadza w satysfakcjonujących odsłuchach. 

Podkreślić należy, że nowy X1 prawie w ogóle nie ma takich "analogowych" cech jak np. zmiękczenie, osłodzenie, czy jakieś przyciemnienie. Nic z tego. W zamian za to Pro-Ject proponuje szybkość i masę. Sporą substancję dźwięku, duży jego wolumen. To brzmienie spektakularne, acz nienatarczywe. Świeże i żyzne. Z doskonale kontrolowanymi niskimi tonami, które są rozbudowane, lecz sprężyste i pulsacyjne. Trzymane w ryzach punktualności i pełnej zgodności z pozostałymi podzakresami. Podobnie sprawa ma się ze średnicą - to średnica szeroka i głęboka, o dużej powierzchni i dużej sile. Dogęszczona i wypielęgnowana. Dająca dobrą perspektywę dla instrumentów i wokali. Fakt, nie jest do końca odkrywcza, ani nie ma pogłębionej analizy, ale za to jest bardzo przyjemna dla ucha. Panuje tu pewnego rodzaju homeostaza analizy i syntezy.

Kilka słów o przedwzmacniaczu gramofonowym Pro-Ject Phono Box S2 Ultra. Nie jest to ani najtańszy, ani najdroższy phono-stage produkcji Pro-Ject. Oparty jest o solidne podzespoły dyskretne - i to słychać. Brzmienie jest czyste i wyraźne - zaangażowane. Pogłębione na średnicy i na basie. Pełne i dobrze zdefiniowane. Przekaz jest melodyjny i dynamiczny. Precyzyjny i wyjątkowo precyzyjny. Nie ma o czym za dużo tu pisać. Nowy Pro-Ject Phono Box S2 Ultra w swojej cenie jest doskonały, a zestawiony z gramofonem Pro-Jest X1 (i z wkładką Ortofon/Pro-Ject Pick It S2 MM) brzmi po prostu fantastycznie. To synergistyczny duet o wielkiej symetrii dźwięku i emocji. 

Konkluzja
Gramofon Pro-Ject X wraz z wkładką Pick It S2 MM  oraz przedwzmacniacz Pro-Ject Phono Box S2 Ultra to, w swojej cenie, zestaw doskonały. Pierwszorzędnie skonstruowany, świetnie wyglądający i grający dojrzalej niż by się pozornie wydawało. To brzmienie pełne, nasycone i dynamiczne. Dobrze skalibrowane na analog. Chce się słuchać i słuchać winyli na okrągło. Nie dziwota więc, że sprzęty te seryjnie otrzymują wszelkie możliwe branżowe nagrody i rekomendacje. W tym i rekomendację Stereo i Kolorowo!

Ceny w Polsce: gramofon Pro-Ject X1 z wkładką Ortofon/Pro-Ject Pick It S2 MM - 3 550 PLN; przedwzmacniacz gramofonowy Pro-Ject Phono Box S2 Ultra - 1 100 PLN. 

System odsłuchowy
Wzmacniacze: Haiku-Audio Origami 6550 SE (test TU), Shanling A3.2 (test TU) i Pathos Classic One MKIII (test TU).
Kolumny: Living Voice Auditorium R3 (test TU), Pylon Diamond 30 (test TU), AudioSolutions Figaro M (test TU), Wharfedale Linton, Guru Audio Junior (test TU) i Studio 16 Hertz Canto One New SE (test TU).
Odtwarzacz CD: Musical Fidelity A1 CD-PRO.
Odtwarzacze sieciowe: Auralic Aries Mini (test TU) i Auralic Aries G1 (test TU).
DAC-i: NuPrime DAC-10H (test TU), Lampizator Amber 3 DAC (test TU), Topping D70 DAC (test TU), S.M.S.L. M500 oraz Encore mDSD (test TU).
Komputery: Dell Latitude 7390 i MacBook Apple Pro.
Smartfon/tablet: iPhone XR i iPad Air 2.
Gramofon: Nottingham Analogue Horizon (test TU).
Wkładka gramofonowa: Ortofon 2M Black (test TU).
Przedwzmacniacze gramofonowe: Musical Fidelity MX-VYNL (test TU), SPL Phonos i Audiokultura Iskra 1 (test TU).
Tunery: Rotel RT-1080, Sansui TU-5900 i Tivoli Model One (test TU).
Magnetofon kasetowy: Nakamichi Cassette Deck 1 (test TU).
Minisystem: Pioneer P1-K (test TU).
Słuchawki: Fostex TH610 (test TU), SoundMagic HP1000, Meze 99 Neo (test TU) i MEE Audio Matrix 2 (test TU).
Kondycjoner sieciowy: Xindak PC-200V (test TU).
Listwy sieciowe: Solid Core Audio Power Supply (test TU) i ZiKE Labs Powerbox (test TU).
Akcesoria: podstawa antywibracyjna Rogoz-Audio 3SG40 (test TU), podstawy głośnikowe Rogoz-Audio 4QB80 (test TU), podstawy głośnikowe Solid Tech Radius Stand, stopy antywibracyjne Rogoz-Audio BW40, szafka audio Solid-Tech Radius Duo 3 (test TU), mata gramofonowa Harmonix TU-800EXi (test TU) i krążek dociskowy do gramofonu Clearaudio Clever Clamp (test TU). Kondycjoner masy dla głośników QAR Dynamit (test TU). Zatyczki do gniazd RCA Sevenrods. Zworki głośnikowe Sevenrods Speaker Jumper oraz adaptery głośnikowe bi-wire Perkune Audiophile Cables (test TU).


LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...