Polpak

poniedziałek, 15 lipca 2024

Avantone Planar II, słuchawki planarne otwarte


Dwa zdjęcia ze strony Avantone Pro



 

Wstęp
Avantone Pro to producent sprzętu profesjonalnego audio z Nowego Jorku. Firma niedawno wprowadziła na rynek słuchawki magnetostatyczne „Avantone Planar II” (zobacz TUTAJ i TUTAJ ), które są ulepszeniem wersji poprzedniej, czyli "Avantone Planar". Nota bene model "Planar" opisywałem na blogu Stereo i Kolorowo równo trzy lata temu (czytaj moją recenzję TUTAJ). Bardzo ciekawe słuchawki, choć o bardzo oldskulowej aparycji.

W tamtym czasie testowałem też aktywne monitory studyjne Avantone CLA-10A (czytaj TUTAJ), będące nieomal wierną kopią kultowych głośników Yamaha NS-10. Poza tym recenzowałem stosunkowo niedrogi wzmacniacz studyjny Avantone Pro CLA-200 (czytaj TUTAJ). Albowiem firma Avantone Pro konstruuje wiele ciekawych urządzeń przeznaczonych głównie na rynek studyjny, które z powodzeniem mogą też być używane w domowym hifi

Wrażenia ogólne i budowa
Na początek niniejszego rozdziału istotne pytanie: czym się różnią nowe słuchawki Avantone Planar II w stosunku do wcześniejszych Planar sprzed trzech lat? Główne zmiany w nowej wersji dotyczą odchudzenia masy o 60 gramów (obecnie to 510 gramów), skorygowano też dostrojenie przetworników planarnych (sama konstrukcja membrany elektromagnetycznej pozostała nienaruszona). Zmieniono materiał na perforowanej tylnej ściance (aluminium zamiast stali), poprawiono konstrukcję kabla łączącego (który powinien być teraz stabilniejszy). Poza tym obok wersji kolorystycznej czarnej i czerwonej, pojawiła się też edycja kremowa.

Słuchawki Planar II mają niską impedancję 32 Ω, dzięki czemu z powodzeniem mogą być napędzane nawet przez urządzenia klasy konsumenckiej takie jak telefony i laptopy, bez konieczności stosowania wzmacniacza słuchawkowego (w przeciwieństwie do wielu innych słuchawek planarnych). Dołączony do zestawu kabel można podłączyć wtykiem 3,5 mm z dowolnej strony przewodu lub obojętnie do której muszli (lewej bądź prawej).

Żaden szczegół nie pozostał w tyle. Z Planar II zaczęliśmy od tego, co najlepsze i ulepszyliśmy to. Planar II reprezentuje sumę naszego doświadczenia w spełnianiu wymagań profesjonalistów muzycznych. Usłyszysz powietrze i oddech w każdym wokalu, długie zaniki migoczących ogonów pogłosu i zwarty, mocny bas, który uderza mocno, ale nie jest przesadzony. A dzięki zaskakująco niskiej masie, pozostaną wygodne podczas długich sesji miksowania.

Gdy krytyczne szczegóły muzyki mają największe znaczenie, zarówno Ty, jak i Twoje dźwięki zasługujecie na audiofilską jakość Planar II. To idealne rozwiązanie dla inżynierów miksu, muzyków, podcasterów, live-streamerów i entuzjastów hi-fi. (Kursywą cytat za Avantone Pro Polska, modyfikacje własne).
Słuchawki dostarczane są w relatywnie dużym pudle opatrzonym czerwono-czarną grafiką oraz wizerunkiem Planar II. Karton rozkłada się na wieko i spód, ma nasuniętą papierową obwolutę (i na której to umieszczono wspomniane czerwono-czarne grafiki). Wewnątrz pudła słuchawki leżą w grubej piankowej formie (nierozłożone, bo słuchawki nie dają się złożyć). W zestawie znajduje się duża materiałowa torba (która może też posłużyć jako klasyczna ...torba na zakupy), przewód słuchawkowy oraz kabel audio 3,5 mm o długości 2 m, a także adapter wtyku 3,5 mm na 6,35 mm. 

Nieco dziwi brak w zestawie drugiego przewodu o długości 3 metrów albo przewodu spiralnego. Doprawdy nie wiem jak inżynierowie dźwięku radzą sobie z przewodem 2 metrowym... Taka długość dobra jest do przenośnego słuchania muzyki z telefonu, ale nie w profesjonalnym studio do wyczynowej pracy.

Avantone Planar II mają zainstalowane gigantyczne nauszniki z prostokątnymi muszlami, które są wygodnymi oparciami dla uszu - uszy leżą w nich niczym na komfortowych kanapach. Muszle, będące w istocie stojanami, kryją gigantyczne przetworniki planarne o rozmiarach 70 x 95 mm. Membrany to rozpięte tworzywo PET (politereftalan etylenu) o grubości 21 mikronów, na które napylona jest warstwa metalu. 

Całość konstrukcji jest utrzymana w uroczym wzornictwie w stylu retro / vintage i na pewno jest bardzo oryginalna. Przyciągająca uwagę. Duże, prostokątne muszle nadają niesamowity styl. Wyjątkowy, a nawet ekstrawagancki.

Konstrukcja słuchawek jest bardzo solidna, wręcz niezniszczalna, choć też niezbyt finezyjna. Prosta, skręcona śrubami. Ale Avantone to nie są konie pociągowe do pracy, a nie wystawiennicze. Dlatego konstrukcja została wykonana została prawie w całości z metalu - to metalowe muszle, metalowe grille ochronne (czyli metalowe płytki z sześciokątnymi perforacjami), rozdwojony metalowy pałąk, metalowe "widelce" trzymające muszle oraz metalowe śruby mocujące. Z metalu, co oczywiste, nie zostały wykonane jedynie pady (materiał typu alcantara) oraz opaska na głowę przymocowana pod pałąkiem. 

Pady są grube i duże - miękkie, pluszowe. Super-wygodne. Są mocowane do muszli za pośrednictwem rzepów (w każdej chwili można je zdemontować w celu wyczyszczenia, wymiany itp.). Z kolei pałąk jest rozdwojony - pałąk jest stelażem utrzymującym bardzo szeroką opaskę na głowę (aż 8 centymetrów szerokości!). Takie rozwiązanie powoduje, że powierzchnia styczna słuchawek z czaszką i małżowinami słuchacza jest bardzo duża. Konstrukcja nośna Avantone została tak zaplanowana, by pomimo duże masy własnej słuchawek (około 500 gramów) miała kilka obszernych punktów podparcia na głowie. 

Każda z muszli ma od spodu zainstalowane gniazdo słuchawkowe 3,5 mm. Ale producent tak to zaprojektował, że wystarczy wpiąć wtyk przewodu słuchawkowego do obojętnie którego gniazda (lewego bądź prawego), a efekt będzie ten sam. Czyli stereofoniczny odbiór. Jest to wygodne, bo w czasie odsłuchów przypięcie przewodu słuchawkowego do lewej lub prawej muszli często ma decydujące znaczenie dla ergonomii oraz praktycznego użytku.

Ergonomia
Tak, to prawda - Avantone Planar II są duże, ciężkie i dość toporne. Ważą ponad pół kilo, mają duże wymiary (a nawet bardzo duże!), w ogóle się nie składają. Ale proszę sobie wyobrazić, że to są naprawdę wygodne słuchawki! Ich masa jest systematycznie rozłożona na szeroką opaskę oraz duże pady. Słuchawki nie ciążą, nie uwierają, nie cisną. Optymalnie dopasowują się do głowy / uszu. Oczywiście, ich masa po pewnym czasie daje o sobie znać, ale nie na czaszce (bo tu jest stabilnie rozłożona), a na kręgach szyjnych. Jednak te pół kilo trudno ukryć...

Bez wątpliwości komfortowym rozwiązaniem jest możliwość wpięcia przewodu słuchawkowego do lewej lub prawej muszli. To znacząco zwiększa wygodę. Daje swobodę i wybór optymalnej strony doprowadzenia kabla.

Ogólna ocena ergonomii: 4/5, czyli całkiem dobra. Zadowalająca, choć nie wzorowa.

Specyfikacja techniczna
Styl: nauszne, otwarte
Rodzaj przetwornika: planar magnetic (magnetyczny płaski)
Rodzaj magnesu: neodym N50SH
Rodzaj membrany: PET o grubości 21 mikronów
Rozmiar przetwornika: 70 x 95 mm
Moc maksymalna: 5 W RMS (maksymalna moc znamionowa)
Odpowiedź częstotliwościowa: 30 Hz - 30 kHz THD: <0,1% @ 100 dB (zniekształcenia harmoniczne)
Impedancja: 32 Ω (omów)
Czułość: 104 dB/1 mW (w punkcie odniesienia - Drum Reference Point)
Moc minimalna: >100 mW (minimalna moc)
Zalecana moc: >250 mW (zalecana moc)
Masa: 0,51 kg
Akcesoria: kabel audio 3,5 mm o długości 2 metrów, adapter wtyku 3,5 mm na 6,35 mm, ekologiczna torba.



Pudło ze słuchawkami


Tekturowa obwoluta chroni wewnętrzne pudło ze słuchawkami

Słuchawki leżą w piankowej formie

Ekologiczna torba - przyda się na zakupy

Przewód słuchawkowy


Prostokątne muszle, projekt vintage


Muszle z perforacjami w kształcie plastrów miodu

Mini-pięciokąty na wzór plastrów miodu

Welurowe pady


Rozdwojony pałąk, a pod nim rozciągnięta opaska ze sztucznej skóry



Odtwarzam / słucham na Shanling SCD1.3

Shanling CDS1.3



Ferrum ERCO / Ferrum HYPSOS i słuchawki Fostex TH610 / TH616



Słucham na wzmacniaczu iFi iDSD Diablo 2, źródło to iPad Air 4 z serwisem Qobuz




Wrażenia dźwiękowe
Tytułowe słuchawki przyłączałem do kilku wzmacniaczy słuchawkowych / DAC-ów: JDS Labs Element III MK2, iFi Audio iDSD Diablo 2, iFi Audio Go bar, Ferrum ERCO (z zasilaczem Ferrum HYPSOS) oraz Silent Angel Munich M1 (wraz z zasilaczem Silent Angel Forester F1). Używałem też wyjścia słuchawkowe we wzmacniaczach zintegrowanych UNITRA WSH-805 i Rega io oraz w odtwarzaczu płyt CD/SACD Shanling SCD1.3. Streamer to Rose RS150. Słuchawki porównawcze to Fostex TH610, Fostex TH616, SIVGA SV023 i Focal Bathys. Wykorzystywałem serwisy streamingowe Apple Music, Qobuz oraz Tidal. Działał też Roon ARC.

Nowe Avantone Planar II oferują wyważony, naturalny i czysty dźwięk o nieomal liniowej charakterystyce (ale nie płaskiej!). To dźwięk nasycony, przestrzenny oraz głęboki. Wydajny. Brzmienie jest świetnie napowietrzone, strukturalne, plastyczne. Referencyjne w swym autentyzmie przekazywania dźwięku wszelkich instrumentów, głosów ludzkich, muzyki.

Przetworniki magnetoplanarne zapewniają znakomitą dynamikę / energię grania oraz fenomenalną szybkość przekazywania impulsów tonalnych. Akustyka jest poszerzona i rozbudowana, acz proporcjonalna. Fale dźwięku są wiarygodne, uderzenia basu - rzeczywiste , zaś narastanie przekazu - bardzo bezpośrednie oraz autentyczne. To dźwięk obecny, fizyczny, lecz harmonijny. Słuchawki z powodzeniem mogą grać głośno, a nawet bardzo głośno, ale bez jednoczesnego nieprzyjemnego ogłuszania odbiorcy.

Przekaz jest w 100% zrównoważony - płynący systematycznie i regularnie. Całkowicie neutralnie i obiektywnie - bez etapowania obfitym basem czy zbyt błyszczącymi sopranami, pozbawiony jest nadmiernej emfazy tonalnej czy jakiejkolwiek niepotrzebnej przesady. Egzaltacji. Słuchając muzyki z Planar II ma się wrażenie kontaktu z dźwiękiem kompletnym i pełnym, acz zupełnie niewymuszonym. Szczerym, świeżym i zrelaksowanym. Wypoczętym. Taki dźwięk zawsze jest komfortowy, łatwo przyswajalny, fizjologiczny.

Brzmienie słuchawek można określić jako gładkie i lekkie, ale nie odchudzone. Nie pomniejszone. Substancja dźwięku jest bogato nasycona i ekspresyjna, lecz nie przesycona - nie ściśnięta, nie nazbyt zagęszczona. Z optymalną saturacją, niezłą selektywnością, imponującym oddechem i rozmachem. Jednakże Planar II nie epatują szczegółowością, bo ta jest umiarkowana. Zdystansowana. Słuchawki temperują analityczność, nie dodają jej siły i agresji, co najwyżej galanteryjnej uważności. Dbają o poszczególne szczegóły i subtelności, lecz ich nie powiększają, nie wyciągają na powierzchnię przekazu.

Avantone nie premiują żadnego z pasm, bo wszystkie są traktowane jednakowo. Średnica nie jest zagęszczona i przybliżona, basy nie są podbite, a soprany dodatkowo doświetlone. Taka liniowość powoduje, że dźwięk jest bardzo wyraźny i precyzyjny. Proporcjonalnie rozłożony. Dzięki temu średnica nie zachodzi na inne częstotliwości, zaś bas nie przykrywa dolnej średnicy. Wszystko słychać i widać jak na dłoni. I to pomimo faktu, że Planar II nie są super-analitycznymi słuchawkami. Ale są wybitnie transparentne i czyste w przekazie.

Już napisałem, że Avantone Planar II grają bardzo czysto, naturalnie i lekko. Dynamicznie i efektownie, lecz także w sposób wyjątkowo zrównoważony i konsekwentny. Wręcz bezkompromisowy. Jednakże trzeba też dodać, że przedmiotowe słuchawki znakomicie, bo nieomal holograficznie oddają zjawiska przestrzenne. Kształtnie oraz foremnie. Co istotne, głębia sceny, pogłosy, obszerność przestrzeni oraz perspektywa dźwięku są łatwo dostrzegalne. Klarowne i czytelne. 

Warstwowanie oraz namacalność źródeł pozornych są przedstawiane w pełni realistycznie, przekonująco i trójwymiarowo. To nieczęste przymioty w słuchawkach, lecz przetworniki planarne znacznie lepiej umieją budować / kreować scenę niźli czynią to klasyczne dynamiczne. Tym bardziej, że przedmiotowe Planar II mają konstrukcję otwartą, a nie zamkniętą, co dodatkowo premiuje przestrzenność. Oraz autentyczność rejestracji sceny - jej szerokość, immersyjność i głębię. Rzeczywiście odczuwalny horyzont dźwięku. Poczucie, ułudę 3D.

Ważne pytanie: czego w brzmieniu słuchawek Planar II nie należy się spodziewać? Czego od nich nie oczekiwać? Na pewno nie pogłębionego, wzmożonego, rozciągniętego ponad miarę basu. Avantone mają zrównoważony, naturalny i nie napompowany bas. Uderzenie niskimi jest konkretne, ale nie przesadnie rozciągnięte. Sprężyste, lecz nie wzmocnione. To bas typu rasowego high-fidelity, a nie rasowany. Ni podciągnięty. Typowo magnetoplanarny, nie zaś dynamiczny. Wysoce delikatesowy. Wytrawny.

Od Avantone Planar II nie należy spodziewać się też zbyt gęstego i bezpośredniego grania. Natarczywego, mocarnego i ofensywnego. Albowiem słuchawki te, owszem, brzmią dynamicznie i szybko, lecz nigdy nie przekraczają granicy agresji, gwałtowności, nadpobudliwości. Avantone nobilitują naturalizm dźwięku, forują jego bezpretensjonalność, wyróżniają normalność. Kulturę. Ich brzmienie jest dość konwencjonalne, standardowe - dokładnie tak, jak oryginalne nagranie nakazuje, a nie sztuczne powiększenie, podkręcenie i przypalenie nazywane niekiedy ciepłotą, rasowaniem bądź ożywieniem. 

Jaki wzmacniacz słuchawkowy będzie najodpowiedniejszy dla Avantone Planar II? Owszem, te słuchawki mają niską impedancję 32 Ω, czyli teoretycznie łatwą. I to nawet dla smartfonów (przy jednocześnie stosunkowo wysokiej czułości 104 dB/mW). Ale nie polecam przyłączać Planar II do tego typu urządzeń, bo znacznie lepiej grają z pełnowymiarowymi bądź desktopowymi wzmacniaczami. Należy pamiętać, że przetworniki magnetoplanarne dla rozwinięcia pełni swych umiejętności technicznych / brzmieniowych wymagają dużo prądu.

W czasie testów używałem dość sporo różnych wzmacniaczy słuchawkowych (i wzmacniaczy zintegrowanych lub odtwarzacze CD z wyjściem słuchawkowym). Takie wzmacniacze jak JDS Labs Element III MK2, iFi Audio iDSD Diablo 2 lub Ferrum ERCO (z zasilaczem Ferrum HYPSOS) były dla Avantone Planar II najlepszym wyborem. Optymalnym. Nie warto schodzić niżej.

Na koniec jedna istotna refleksja. Przedmiotowe słuchawki kosztują około 2 000 PLN - są produkowane przez firmę typowo profesjonalną / studyjną. Nie mają żadnych pretensji audiofilskich, oczekiwań względem świata high-fidelity. Nie domagają się nagród i odznaczeń od nadredaktorów branżowych periodyków hifi. Są po prostu typowymi słuchawkami do pracy, do rzetelnej roboty na dźwięku i z dźwiękiem. Ale mówiąc szczerze, to wiele innych modeli stricte audiofilskich mogłoby im pozazdrościć obiektywnej prawdy przekazu i rzetelności grania. W swojej cenie Avantone Planar II są dźwiękowo wybitne, ponadstandardowe. Wręcz zawstydzające dla wielu markowych słuchawek planarnych jak na przykład Audeze, HiFiMan bądź Dan Clark Audio. Avantone Planar II to doskonale zaiwestowane dwa tauzeny za słuchawki! Warte są każdej złotówki.

Konkluzja
Avantone Planar II to profesjonalne słuchawki planarne o konstrukcji otwartej. Solidnie i masywnie zbudowane. Odporne na uszkodzenia, wręcz niezniszczalne. Design w stylu retro / vintage. Bardzo oryginalny. Pod względem dźwięku oferują typowo planarny dźwięk - czysty, nasycony, głęboki. Bardzo szybki, liniowy, ultra-przestrzenny. Wiarygodny i autentyczny. Szczery. Ode mnie nowe Avantone Planar II otrzymują najwyższe noty. Rekomendacja!

Cena w Polsce - 1 999 PLN.

Najwyższa rekomendacja dla Avantone Planar II!



Za:
- amerykański rzetelny producent sprzętu profesjonalnego / studyjnego
- oferujący szerokie spektrum różnych produktów do zastosowań komercyjnych PRO, ale także konsumenckich
- Avantone Planar II to nowa, ulepszona, poprawiona wersja
- nadzwyczaj solidna i wytrzymała konstrukcja
- w całości metalowa, odporna na uszkodzenia
- imponujące wzornictwo retro / vintage
- przyciągające uwagę, bardzo oryginalne
- pomimo sporej masy własnej (510 gramów) słuchawki są bardzo wygodne i ergonomiczne
- co zapewniają duże i głębokie pady oraz szeroka opaska na głowę
- pluszowe pady są mocowane za pomocą rzepów do muszli (a więc łatwe do demontażu)
- przetworniki planarne o wymiarach 70 x 95 mm
- przewód słuchawkowy może podłączyć do lewej lub prawej muszli
- słuchawki oferują dźwięk bardzo wysokiej klasy i wysokiej wierności
- są łatwe do słuchania, bezpretensjonalne, niemęczące
- brzmienie nasycone, lecz przewiewne
- super przestronne, perspektywiczne i horyzontalne
- z kształtnymi, wiarygodnymi zjawiskami przestrzennymi
- oraz zaskakująco autentyczną głębią tonalną
- referencyjna wiarygodność dźwięku
- lekki, acz głęboki i stabilny bas
- wyjątkowo konkurencyjna i atrakcyjna cena
- znakomita proporcja jakość / cena
- bezwarunkowa rekomendacja Stereo i Kolorowo!

Przeciw:
- Avantone Pro to niszowa, mało rozpoznawalna marka w świecie high-fidelity
- nie audiofilska, a typowo profesjonalna
- z umiarkowanym marketingiem, ograniczoną siecią sprzedaży
- masywna, ciężka konstrukcja słuchawek może być uciążliwa na dłuższą metę
- w zestawie ze słuchawkami tylko jeden przewód o długości 2 m
- ograniczony, typowo planarny bas nie każdemu przypadnie do gustu
- neutralny, wręcz liniowy charakter dźwięku jest mało efektowny, spektakularny
- słuchawki tylko dla znawców, dla wytrawnych miłośników high-fidelity
- wymagany jest dobrej jakości / wydajny wzmacniacz słuchawkowy.

wtorek, 9 lipca 2024

Rega io, wzmacniacz zintegrowany

 

Dwa zdjęcia ze strony Rega





1 kwietnia br., czyli w prima aprilis, opublikowałem już jeden test Rega io (czytaj TUTAJ), ale wówczas to miał być żart. Aczkolwiek, jak się wkrótce okazało w listach i komentarzach, tamta, bardzo lakoniczna, wersja przypadła do gustu wielu Czytelnikom. Niemniej postanowiłem napisać też klasyczną / normalną recenzję wzmacniacza io.

Wstęp
Na początek pytanie - czy jest możliwe, aby kupić fabrycznie nowy wzmacniacz zintegrowany w cenie poniżej 2 500 PLN, który będzie spełniać pięć następujących kryteriów: 1) jest w całości wyprodukowany w Wielkiej Brytanii (a nie na Dalekim Wschodzie), 2) jest skonstruowany i wytworzony przez renomowaną firmę, 3) ma solidną, metalową obudowę, 4) ma niezłe podzespoły, transformator toroidalny i tranzystorowe końcówki mocy w klasie AB oraz 5) ma wbudowany przedwzmacniacz gramofonowy MM, zdalne sterowanie oraz wyjście słuchawkowe? Odpowiedź brzmi - tak, można kupić taki wzmacniacz. To Rega io (zobacz TUTAJ i TUTAJ). 

Lubię wypożyczać na swoje testy Stereo i Kolorowo rozmaite urządzenia hifi - jednakże przyznam, że często umyślnie biorę nie te drogie lub bardzo drogie, a tańsze, czyli tzw. budżetowe. Jest przecież dookoła dostępnych wiele sprzętów, które nie kosztują majątku, a grają wspaniale, znacznie lepiej niźli pozornie ich cena by na to wskazywała. Naprawdę nie trzeba wydawać kroci na hobby hifi, aby odsłuchy były więcej niż satysfakcjonujące. By były wysokiej jakości. 

Na swojej długiej i krętej recenzenckiej drodze spotkałem co najmniej kilkanaście sprzętów "tanich a wyjątkowo dobrych" - na przykład wzmacniacz Dayens Ampino, głośniki Pylon Audio Pearl 20, przetwornik cyfrowo-analogowy AudioTrak DR.DAC3, słuchawki Fostex T60RP, streamer Volumio Primo, przedwzmacniacz gramofonowy Audiokultura Iskra, wkładka Nagaoka MP-110 1 czy gramofon Pioneer PLX-1000. Dziś przedstawiam recenzję kolejnego elementu tej kolekcji, wzmacniacz zintegrowany Rega io. Zaskakująco dobra maszyna!

Wrażenia ogólne i budowa
Rega io dostarczany jest w niewielkim pudle, w którym unieruchomiony jest kartonowymi wytłoczynami (podobnymi do tych od jaj) oraz dodatkowo owinięty w foliowy worek. W zestawie nabywca otrzymuje wielofunkcyjny pilot zdalnego sterowania oraz obowiązkowy przewód zasilania. Jest też komplet dokumentów.

Kompaktowa, acz minimalistyczna obudowa budzi duże uznanie, bo w całości została wykonana z grubych aluminiowych płyt. Obudowa jest masywna i solidna (ma dwa podłużne przetłoczenia biegnące na grzbiecie), ale też estetyczna, nawiązująca do stylu vintage. Z kolei front to akrylowa płyta obramowana aluminiową ramą. Ładnie to się prezentuje. W klasycznym stylu Rega UK.

Warto dodać, że wzmacniacz io pochodzący z 2020 roku jest w prostej linii sukcesorem modelu Rega Brio, który został wprowadzony na rynek w 1991 roku. Czyli za io stoi ponad 30. lat doświadczeń Rega budowy kompaktowych wzmacniaczy oraz tyle samo tradycji wzorniczej. Sprzęt Rega jest na tyle charakterystyczny, że trudo go pomylić z inną marką.

Po prawej stronie czarnego, akrylowego frontu umieszczono dużą aluminiową gałkę głośności. Po środku, w jednym rzędzie, przycisk oraz cztery diody. Przyciskiem sekwencyjnie wybiera się jedno z trzech źródeł (zapalają się odpowiednie diody) lub wyciszenie "mute". Po lewej znajduje się przycisk zasilania (po włączeniu zasilania podświetla się na czerwono napis "rega" na froncie) oraz gniazdo słuchawkowe 3,5 mm.

Na tylnym panelu zamontowano trzy pary wejść analogowych RCA, przy czym pierwsza z nich to wejścia do przedwzmacniacza gramofonowego MM, zaś pozostałe dwa - klasyczne liniowe. Tuż obok gniazd phono można znaleźć zacisk uziemienia. Po środku znajdują się dwie pary terminali głośnikowych (w całości metalowe!), zaś po prawej gniazdo zasilania IEC oraz wkręcana w korpus komora bezpiecznika.

Wzmacniacz stereofoniczny Rega io został zaprojektowany, aby oferować wyjątkową wydajność Rega, w przystępnej cenie. Wykorzystuje ten sam stopień wzmacniacza, co wielokrotnie nagradzany Brio, teraz zaprojektowany do pracy z mocą 30 W na kanał przy 8 Ohm. io posiada dwa wejścia liniowe, przedwzmacniacz gramofonowy MM Rega oraz wyjście słuchawkowe wysokiej jakości. io bezproblemowo zintegruje się z każdym domowym systemem audio, pozostając jednocześnie prostym w użyciu i łatwym w konfiguracji (cytat za Rega Polska).
Specyfikacja techniczna
Moc wyjściowa: 30 W na kanał przy 8 Ohm
Pobór prądu: 135 W
Wejścia: 1 x wejście Phono, 2 x wejścia liniowe
Wymiary (szer. x wys. x gł.): 180 x 68 x 290 mm
Masa: 2,9 kg


Ekologiczny sposób zabezpieczenia w kartonie - w papierowych wytłoczynach ściągniętych gumkami...

W zestawie znajduje się wielofunkcyjny pilot zdalnego sterowania Rega


Design typowy dla Rega UK


Obudowa wykonana została z grubego aluminium - nieźle jak na budżetówkę!

Powyższe zdjęcie doskonale pokazuje grube płyty obudowy / korpusu



Front to akrylowa płyta "oprawiona" w aluminiową ramę

Duże pokrętło głośności - potencjometr to Alps sterowany elektrycznie


Podświetlany napis "Rega", przycisk zasilania, wyjście słuchawkowe 3,5 mm, przycisk selektora źródeł i odpowiadające im diody sygnalizacyjne


Tył urządzenia - dwie pary klasycznych terminali głośnikowych (mosiężnych!), trzy pary gniazd wejściowych RCA (w tym wejście przedwzmacniacza gramofonowego MM), zacisk uziemienia oraz gniazdo zasilania IEC


Porównanie wielkości ze wzmacniaczem słuchawkowym iFi Audio iDSD Diablo 2

Porównanie ze wzmacniaczem Naim Nait 50


iFi Audio iDSD Diablo 2, Rega io oraz Naim Nait 50



Głośniki Musical Fidelity LS3/5A by BBC, porównanie z Naim Nait 50



Porównanie ze wzmacniaczem UNITRA WSH-850

Spojrzenie na cały testowy system hifi




Wrażenia dźwiękowe
Do Rega io podłączałem cztery pary kolumn głośnikowych: dwie podłogowe - Pylon Audio Diamond 28 mkII i Living Voice Auditorium R3 oraz dwie podstawkowe - Lyngdorf CUE-200 i Musical Fidelity LS3/5A, przewodami XLO UltraPLUS U6-10 lub Luna Cables Gris Speakers. Wzmacniacze porównawcze to: UNITRA WSH-805, Pathos Classic One MKIII, Naim Nait 50, Fezz Audio Titania EVO i Haiku-Audio Origami 6550 SE. Pełna lista sprzętu towarzyszącego wymieniona została na końcu niniejszego tekstu.

Tytułowy wzmacniacz kosztuje aktualnie w Polsce około 2 400 PLN (w promocji nawet taniej, bo 1 700 PLN). Jak na analogowy wzmacniacz zintegrowany w całości produkowany w Wielkiej Brytanii przez renomowaną firmę, to naprawdę niewiele. Ba! To wręcz śmieszne pieniądze jak na standardy high-fidelity. Mówiąc szczerze, przy takiej niewygórowanej cenie można by spodziewać się jakichś znaczących oszczędności na konstrukcji, redukcji solidności materiałów i podzespołów użytych do produkcji, cięć budżetu na obudowę etc. 

Rega io to bardzo rzetelnie i starannie zbudowany wzmacniacz z solidnymi układami amplifikacyjnymi, użyto też pokaźnych rozmiarów transformator toroidalny. Owszem, jakichś koniecznych oszczędności na komponentach na pewno nie dało się uniknąć, ale tam gdzie trzeba było zastosowano po prostu lepsze. Dlatego w dźwięku słychać samo dobro, nie zaś spodziewane cięcie kosztów.

Mały io oferuje zawadiacki, szybki oraz bogaty dźwięk, który silnie jest oparty na rytmie, barwie i dopełnieniu. Intensywnie słychać / czuć całą substancję brzmienia, jej sieciowanie, wewnętrzną tkankę, gęstość basu. Poszczególne tony są pogrubione, pokolorowane i dociśnięte. Mają wyraźną muskularną strukturę, są fizycznie obecne, bardzo emocjonalne. Oferują naturalną plastyczność i sprężystość. To granie pełne inicjatywy, życia oraz radości. Afirmacja muzykalności w najlepszym stylu.

Wzmacniacz gra mocnym, temperamentnym i dynamicznym dźwiękiem o gładkiej charakterystyce pozbawionej napastliwości bądź chropowatości. Brzmienie jest płynne, stabilne i ciepłe, wyrafinowane. Zapewniające muzyce optymalną przejrzystość, otwartość i klarowność. A także konieczny rozmach, napęd oraz zaangażowanie, jak i właściwą dystrybucję przestrzenną. Przekaz jest rozciągnięty i wzmożony na scenie, lecz dobrze kontrolowany. Równy i systematyczny. Perspektywistyczny.

Poszczególne instrumenty są dociążone i odseparowane, wokale - sugestywnie wyodrębnione z tła, zaś scena - głęboka oraz nasycona, gęsto wypełniona dźwiękiem. Dawno nie słyszałem aż tak znakomicie brzmiącego wzmacniacza w cenie około 2 000 PLN. Ale Rega to Rega, tu obowiązują inne standardy. Nawet ich najtańszy wzmacniacz niesie ze sobą firmowy dźwięk pełen wysublimowanej energii i wiarygodności typowej dla rasowego high-fidelity. To jest niesamowite!

Oczywiście, brzmienie Rega io nie jest ani neutralne, ani naturalne - jest mocno podrasowane, pokolorowane i wzmocnione. Zagęszczone. Jednak niniejsza korekta jest przeprowadzana umiejętnie i rozsądnie. Inteligentnie. Dźwięk zawsze jest przyjemny dla słuchacza, nieagresywny, łagodny. Rega zapełnia substancją puste "dziury" dźwięku, pogrubia rachityczne tony, powiększa pierwszy plan, maluje intensywnymi kolorami wyblakłe barwy, dodaje animuszu, siły i napędu. "Popycha" muzykę do działania, daje jej sprawny motor oraz sprężynę - usprawnia i użyźnia. Ale cały czas trzyma fason i ani razu nie wpada w przesadę. 

Taki styl grania wzmacniacza Rega musi się podobać, bo jest bardzo atrakcyjny i emocjonalny. Operatywny oraz wydajny. Już nawet przy cichych odsłuchach dźwięk ma optymalny kształt, plastyczność oraz drive, lecz dopiero przy głośniejszych otwiera się na oścież, rozkwita energią i nabiera odpowiedniej siły przebicia. Masywnego stanu skupienia i nasycenia.

Wzmacniacz uśrednia brzmienie, standaryzuje i unifikuje dźwięk. Może z powodzeniem współpracować z tanim, budżetowym źródłem, może pracować z wymagającym high-endowym. W obu przypadkach brzmienie będzie odbierane jako pełne i kompletne, nasycone. Materialne i treściwe. Adaptacyjne.

Poza tym Rega io z dobrym rezultatem będzie napędzać wiele jednostek głośnikowych. Proszę nie dać zwieść się jego ograniczonej mocy (to jedynie 2 x 30 Watów), bo wzmacniacz owocnie i pomyślnie całościowo amplifikuje rozmaite głośniki. I czyni to intensywnie, z dużą werwą, skutecznie. Ambitnie. 

Ma się rozumieć, że Rega io ma swoje naturalne ograniczenia mocy, więc dyskoteki nim się nie nagłośni, ale ten mały wzmacniacz ma duże serce do grania. Odpowiedni wigor i chęć do zabawy. Chciałby wciąż więcej, wydajniej i mocniej, ale na pewnym etapie głośności nie daje już rady i dostaje zadyszki. Musi odpocząć. Albo dać zagrać większym (i droższym) konstrukcjom.

Konkluzja
Rega io to prosty, tani, analogowy wzmacniacz zintegrowany skonstruowany przez brytyjskiego renomowanego specjalistę od hifi. Pod względem wzornictwa dość skromny, lecz relatywnie bogato wyposażony (przedwzmacniacz gramofonowy MM, wzmacniacz słuchawkowy, zdalne sterowanie). Zapewnia brzmienie, które jest wyjątkowe i jedyne w swoim rodzaju: bogate, plastyczne i gładkie. Dojrzałe, soczyste i barwne. Rega io to referencyjny wzmacniacz klasy budżetowej. Mój wybór i pełna rekomendacja!
 
Cena w Polsce - 2 399 PLN (w promocji 1 699 PLN).


Mój wybór i pełna rekomendacja!

Za:
- renomowany producent Rega UK
- wytwarzający sprzęty hifi od ponad 50. lat, specjalista od gramofonów i wzmacniaczy
- Rega io to klasyczna konstrukcja wzmacniacza zintegrowanego
- wzmacniacz w 100% analogowy, zbudowany według tradycyjnych wzorców
- solidna, aluminiowa obudowa
- pokaźnych rozmiarów transformator toroidalny
- na pokładzie pełnoprawny przedwzmacniacz gramofonowy MM
- a także wzmacniacz słuchawkowy
- w zestawie pilot zdalnego sterowania
- możliwość podłączenia trzech źródeł analogowych (w tym dwóch liniowych)
- wysokiej jakości dźwięk
- plastyczny, barwny, rozbudowany
- szybki, nasycony, rytmiczny
- płynny, gładki, spójny
- brzmienie bardzo przyjazne i atrakcyjne, pogłębione
- wiarygodna scena, optymalna przestrzenność
- sprężysty i elastyczny bas
- przekaz, który zawsze dobrze brzmi
- łatwa aplikacja z różnymi źródłami
- bezproblemowa adaptacja do wielu głośników
- wyprodukowano w Wielkiej Brytanii, w Europie
- referencja klasy budżetowej
- znakomita proporcja cena / jakość
- rekomendacja Stereo i Kolorowo!

Przeciw:
- niska moc 2 x 30 Watów
- tylko dwa wejścia liniowe
- ograniczona detaliczność / niska selektywność
- mocno podrasowane brzmienie, ubarwione, zdynamizowane 
- a więc daleko odbiegające od neutralności i naturalności
- dźwięk adaptacyjny, uśredniony, zunifikowany
- Rega io to sporo koniecznych kompromisów dla dojrzałego high-fidelity.

System odsłuchowy
Pomieszczenie odsłuchowe: 30 m2, z częściową adaptacją akustyczną - ustroje Vicoustic Wave Wood - 10 sztuk.
Wzmacniacze: Haiku-Audio Origami 6550 SE (test TU), Fezz Audio Titania EVO (test TU), UNITRA WSH-805 (test TU), Naim Nait 50 (test TU) i Pathos Classic One MKIII (test TU).
Kolumny podłogowe: Living Voice Auditorium R3 (test TU), Lyngdorf CUE-100 i Pylon Audio Diamond 28 mkII (test TU).
Kolumny podstawkowe: Martin Logan Motion 35XTi (test TU) i Paradigm Founder 40B (test TU).
Odtwarzacze CD: Musical Fidelity A1 CD-Pro (test TU) i Shanling SCD1.3.
Odtwarzacze sieciowe: Rose RS150 (test TU) i Silent Angel Munich M1 (test TU).
Platformy strumieniujące: Qobuz, Apple Music i Tidal; aplikacja Roon Lab.
DAC-i/wzmacniacze słuchawkowe: Ferrum ERCO z zasilaczem Ferrum HYPSOS (test TU), iFi Audio iDSD Diablo 2 (test TU), Lake People G105 MKII i Lampizator Amber 3 DAC (test TU).
Komputer: Dell Latitude 7390.
Smartfony / tablet: iPhone 13, iPhone XR oraz iPad Air 4.
Gramofony: Nottingham Analogue Horizon (test TU) i New Horizon GDS II (test TU).
Wkładki gramofonowe: Ortofon 2M Black (test TU) i Goldring Elite (test TU).
Przedwzmacniacze gramofonowe: Musical Fidelity MX-VYNL (test TU), Euterpe AA02 (test TU) i Gold Note PH-10 / Gold Note PSU-10 (test TU).
Radioodbiorniki: Rotel RT-1080, Sansui TU-5900 i Tivoli Model One (test TU).
Magnetofon kasetowy: Nakamichi Cassette Deck 1 (test TU).
Minisystem: Pioneer P1-K (test TU).
Głośnik bezprzewodowy: Mooer Silvereye 10 (test TU).
Odbiornik Bluetooth/DAC: iFi Audio ZEN Blue + zasilacz iFi Audio iPower X (test TU).
Słuchawki: Fostex TH610 (test TU), SIVGA SV023 (test TU), Final ZE8000 (test TU), Fostex TH616 (test TU), Avantone Planar II i Final Audio UX3000 (test TU).
Kondycjoner: Musical Fidelity BPC5.
Listwy sieciowe: Solid Core Audio Power Supply (test TU) i ZiKE Labs Powerbox (test TU).
Filtr przelotowy: Echo Sound Power Guardian (test TU).
Akcesoria: podstawa antywibracyjna Rogoz-Audio 3SG40 (test TU), podstawy głośnikowe Rogoz-Audio 4QB80 (test TU), podstawy głośnikowe Solid Tech Model 2/3, szafka audio Solid-Tech Radius Duo 3 (test TU), mata gramofonowa Harmonix TU-800EXi (test TU) oraz krążek dociskowy do gramofonu - Clearaudio Clever Clamp (test TU).