Polpak

EIC

Rafko

czwartek, 3 września 2026

Henry Audio DA 256, przetwornik cyfrowo-analogowy - zapowiedź testu







Zdjęcia: Henry Audio
 


Przez ostanie 15. lat na blogu Stereo i Kolorowo przesłuchałem / przetestowałem dobrych kilkadziesiąt różnych przetworników cyfrowo-analogowych. Tańsze, droższe, bardzo drogie. Lampowe, tranzystorowe, oparte na rozmaitych kościach, rezystorowe (R-2R) (drabinkowe), delta-sigma (ΔΣ) etc. I choć zawsze starałem się wypożyczać na testy DAC-i, które godne są większej uwagi i bliższego zainteresowania, to nie wszystkie mi się podobały, przypadły do gustu. Przeżyłem kilkanaście ekscytacji, ale też kilka rozczarowań. Bo pomimo, że w zasadzie optymalny schemat przetwornika cyfrowo-analogowego powszechnie znany jest od kilkudziesięciu lat, to nie każdy producent umie tak zbudować DAC, aby rzeczywiście dobrze brzmiał. Zapewniał głęboki i muzykalny dźwięk o przykładnej rozdzielczości. Miał analogową duszę i wielkie serce do grania. To wcale nie jest takie proste i oczywiste.

Moim pierwszym DAC-iem był brytyjski Musical Fidelity X-DAC, który kupiłem w 2007 roku, czyli nieomal 20. lat temu. Bardzo go lubiłem, bo po prostu dobrze grał - oferował organiczne brzmienie o nadzwyczaj przyjemnej sygnaturze. Grał gładko, swobodnie i namacalnie, przynosił wspaniałą naturalność wokali i instrumentów, zapewniał pożądaną plastyczność i wypełnienie. Był precyzyjny i dokładny. Może i nieco go idealizuję, ale przez długi czas X-DAC był dla mnie wzorcem audiofilskiej muzykalności, której potem wciąż poszukiwałem w przetwornikach. Nie podobały mi się DAC-i ultra-rozdzielcze, przesadnie analityczne - wychłodzone, ale dokładne. Zawsze oczekiwałem tej magicznej "analogowości", ludzkiego pierwiastka dźwięku, wzmożonych emocji i zaangażowania. 

Dlatego kiedy w rozmowie telefonicznej z dystrybutorem Audiophase dowiedziałem się, że ma w ofercie norweskie przetworniki Henry Audio, od razu poprosiłem o wypożyczenie egzemplarza na testy. Albowiem te DAC-i są w internetowym piśmiennictwie charakteryzowane właśnie tak, jak wcześniej napisałem. Są określane jako wyjątkowo muzykalne, powodujące realną "obecność" odtwarzanych nagrań, budujące wierny i nasycony obraz. Proszę Państwa! - oto premierowy przetwornik cyfrowo-analogowy Henry Audio DA 256! (zobacz TUTAJ i TUTAJ). Norweski projekt, niemieckie wykonanie. 100% muzyki w muzyce.

Konstruktorem Henry Audio DA 256 jest pan Borge Strand-Bergesen, norweski inżynier-elektronik, który postawił sobie za cel opracowanie niedrogiego przetwornika cyfrowo-analogowego dla audiofilów, którzy chcieliby w pełni wykorzystać możliwości strumieniowego przesyłania muzyki cyfrowej. I który przebije niektóre modele z najwyższej półki dostępne na rynku. Cel dość ambitny, można nawet napisać, że nierealistyczny - a jednak! Cuda czasami się zdarzają - i właśnie konwerter DA 256 jest opisywany przez branżową prasę audio jako "cud". Nie pozostaje mi nic innego, niż samodzielnie się o tym przekonać. Bez zbędnej zwłoki, od razu, przystępuję do testów i odsłuchów "cudownego Heńka"!

Sygnał analogowy, z całą swoją głębią i emocjami, rodzi się w przetworniku cyfrowo-analogowym. Ale transformacji podlega nie tylko sam sygnał. Przekształcane są również Twoje wrażenia i sposób słuchania muzyki.

Nie ma znaczenia, czy wypróbowałeś już kilka przetworników DAC i chcesz podnieść jakość i wygodę. Nie ma znaczenia, czy masz system całkowicie analogowy i chcesz się bawić źródłami cyfrowymi.

Tak czy inaczej, doświadczysz transformacji. Dzięki Henry Audio niezapomniana jakość dźwięku jest teraz dostępna. I jest to łatwiejsze, niż mógłbyś sobie wyobrazić.
(Cytat za Henry Audio).

Widać, że opakowanie wersji "demo" nieco już przeszło...

Nasuwana kartonowa obwoluta, a w niej karton z DAC-iem

Prosta forma, ale design wyszukany - za projekt aluminiowej obudowy (postawionej na drewnianej podstawie) odpowiada norweska projektantka przemysłowa Suzanne Arnesen; drewniana podstawa ma także redukować wibracje układów audio

Nie ma to jak piękna Łódź w tle!

Tył urządzenia - całkiem sporo wejść i wyjść, w tym dwa gniazda zasilania


Dystrybutor wraz z DAC-iem przysłał też dodatkowy stabilizowany zasilacz  - to francusko-chiński Audiophonics LPSU25 (zobacz TUTAJ)
 
Tył zasilacza Audiophonics LPSU25

Oba urządzenia połączone przewodem zasilającym



Trzy zdjęcia zasilacza LPSU25 ze strony Audiophonics France

środa, 2 września 2026

Sennheiser Momentum 5 Wireless, słuchawki bezprzewodowe ANC - zapowiedź testu




Zdjęcia: Sennheiser / Sonova Consumer Hearing GmbH




Dwa i pół roku temu opisywałem na blogu słuchawki bezprzewodowe Sennheiser Momentum 4 Wireless (czytaj moją recenzję TUTAJ) i w tamtej recenzji zastanawiałem się jak długo przyjdzie czekać na kolejną reinkarnację tych znakomitych słuchawek bezprzewodowych z aktywną redukcją hałasu (ANC, Active Noise Canceling). Otóż nie upłynęło zbyt wiele wody w Wiśle...

Model Momentum 4 Wireless został wprowadzony na rynek przez szwajcarsko-niemiecką firmę Sennheiser / Sonova Consumer Hearing GmbH w czerwcu 2022 roku, a zaledwie po czterech latach (w czerwcu 2026 roku) pojawił się następca, czyli Momentum 5 Wireless (zobacz TUTAJ i TUTAJ). Czy cztery lata to dużo, czy mało dla żywota kolejnego zapgrejdowanego modelu słuchawek bezprzewodowych? Trudno jednozncznie stwierdzić. Bo choć sam postęp technologiczny w konstrukcji i akustyce przetworników aktualnie jest raczej minimalny (bo co tutaj poprawiać?), to przecież mamy spory progres w kodekach bezprzewodowych, systemach tłumienia hałasu (ANC) i korekcji akustyki, jak i ciągłe wydłużanie pracy akumulatorów napędzających pracę słuchawek bezprzewodowych ANC. 

Można przewrotnie napisać, zę szwajcarsko-niemiecki Sennheiser Momentum jest takim słuchawkowym Volkswagenem Golfem. Ciągłe ulepszanie, rasowanie, modernizacja i poprawa parametrów. Ale idea nadrzędna wciąż ta sama. Dobre i niezawodne kompaktowe słuchawki bezprzewodowe "dla ludu". Nowe Momentum 5 są reklamowane jako "łączące audiofilskie brzmienie, zaawansowaną aktywną redukcję hałasu ANC, długi czas pracy baterii oraz nowoczesne technologie bezprzewodowe w jednej, eleganckiej konstrukcji". Prawdziwe Volks-Kopfhörer.

Co nie zmieniło się w Momentum 5 Wireless vs. Momentum 4? 
Nie zmieniły się świetne, oryginalne 42-milietrowe przetworniki (które są konstrukcją inspirowaną serią HD 600), cały czas produkowane w zakładzie Sennheisera w Tullamore w Irlandii. 

Design, budowa, konstrukcja nośna i zastosowane materiały pozostały takie same - to wciąż kompaktowa konstrukcja o wysokiej ergonomii i komforcie, a także trwałe i przyjemne w dotyku elementy z wykonane twardego tworzywa sztucznego (w tym muszle o anatomicznych kształtach). Nie warto zmieniać tego, co jest znakomite. I doskonale sprawdza się w codziennym użytkowaniu. W pracy, rozrywce, odpoczynku przy muzyce.

Utrzymano referencyjną aplikację sterującą "Sennheiser Smart Control Plus" (dla iOS i Android), która umożliwia też łatwe dostosowywanie dźwięku za pomocą wbudowanego korektora, trybów dźwięku i nowej funkcji personalizacji brzmienia

Na szczęście w zestawie nadal znajduje się poręczny, twardy, materiałowy futerał transportowy dla słuchawek, który wciąż jest załączany bez dodatkowej opłaty.

Co konkretnie poprawiono w Momentum 5 Wireless? 
Nowa wersja ma ulepszony hybrydowy system ANC oparty teraz na aż 8. cyfrowych mikrofonach (po 4. w każdej muszli) zamiast dotychczasowych 4. mikrofonów. Ma to zapewnić możliwość skuteczniejszego tłumienia odgłosów zewnętrznych, szczególnie w zakresie niskich częstotliwości. Przenikanie hałasu z zewnątrz do uszu słuchacza jest - według zapewnień producenta - nawet trzykrotnie słabsze niż w poprzedniej wersji.

Wprowadzono nowszy standard Bluetooth 5.4 (zamiast v5.2 w M4, aczkolwiek przecież pojawiają się już na rynku słuchawki na kodeku Bluetooth 6.0), wprowadzono też obsługę Snapdragon Sound i aptX Lossless dla ulepszenia bezstratnej transmisji dźwięku. 

Zaktualizowana aplikacja Sennheiser oferuje teraz bardziej szczegółowy, profesjonalny 8-pasmowy korektor graficzny (EQ) oraz zawiera test słuchu przeznaczony dla personalizacji brzmienia. Dodano także obsługę dźwięku przestrzennego Dolby Atmos. Na pewno przyda się podczas oglądania filmów.

Jeśli chodzi o różnice w fizycznej konstrukcji, to muszle w Momentum 5 są nieco głębsze, aczkolwiek utrzymano zbliżoną wielkość samych padów i siłę docisku (czyli ogólny komfort i dopasowanie pozostały na podobnym poziomie).

I na koniec: nowa wersja ma zamontowany wymienialny akumulator (można tego dokonać samodzielnie), co ma znacząco wydłużać żywotność i serwisowalność urządzenia w porównaniu do poprzednika, choć trudno powiedzieć jakie ma to praktyczne znaczenie, bo przecież po kilku latach intensywnego użytkowania słuchawki będą już zniszczone i żadna wymiana akumulatora tutaj nie pomoże.

(W opracowaniu powyższego tekstu wykorzystałem materiały producenta oraz cytaty pośrednie i bezpośrednie z firmowych stron. Modyfikacje własne, L.H.).



Opakowanie typowe dla Sennheiser


Poręczny futerał jest w zestawie - i to bez żadnej dopłaty!

Słuchawki leżą w etui rozłożone na płasko; akcesoria obejmują dwa przewody (słuchawkowy i USB-C)


Muszle z naklejonymi instrukcjami obsługi





Design bez szału, miało być prosto, solidnie, użytecznie i schludnie - i tak w rzeczywistości jest


Miłe popołudniowe słuchanie przy herbacie i serniku


Aplikacja "Sennheiser Smart Control Plus"

Odsłuchy z serwisu streamingowego Apple Music, skany z iPhone'a

poniedziałek, 31 sierpnia 2026

Paradigm Premier 220B v2, głośniki podstawkowe - zapowiedź testu




Zdjęcia: Paradigm Electronics Inc.



Dawno na stronach Stereo i Kolorowo nie pojawiały się głośniki szacownego przedsiębiorstwa Paradigm Electronics Inc. z Kanady. Jak sprawdziłem w archiwum bloga, ostatnio testowałem głośniki Paradigm trzy lata temu i były to referencyjne podstawkowe Founder 40B (czytaj recenzję TUTAJ). A że bardzo lubię Kanadę i syrop klonowy oraz mam doskonały kontakt z polskim dystrybutorem marki Paradigm, czyli firmą Polpak z Reguł k/Warszawy, niedawno poprosiłem jej przedstawiciela o dostawę "jakichś ciekawych, nowych Paradigmów" na testy. Kilka dni temu dotarły do mnie premierowe, nomen omen, Paradigm Premier 220B v2 (zobacz TUTAJ i TUTAJ). To głośniki podstawkowe pochodzące z właśnie zmodernizowanej firmowej średniej serii Premier v2.

Paradigm Electronics Inc. jest bardzo dużym głośnikowym przedsiębiorstwem, obecnie największym prywatnym tego typu w Ameryce Północnej. Należy do rodzinnej spółki holdingowej PML Sound International, która skupia kilka osobnych marek audio z segmentu premium i high-end. Oprócz firmy Paradigm Electronics Inc. (specjalizującej się w produkcji zaawansowanych kolumn głośnikowych) są też tutaj takie zacne marki jak Anthem Electronics (produkująca wysokiej klasy procesory AV, amplitunery oraz wzmacniacze mocy), MartinLogan (amerykańska marka audio, znana przede wszystkim z produkcji elektrostatycznych kolumn głośnikowych) i GoldenEar Technology (głośniki high-end).

Paradigm Premier v2 to nowa, ulepszona generacja kolumn głośnikowych zaprojektowanych zarówno do systemów stereo, jak i kina domowego, wykorzystuje technologie przetworników opracowane dla firmowych modeli wyższych. Premiera zmodernizowanych wersji miała miejsce pod koniec czerwca '26.

Producent przygotował odświeżoną, "sześcioosobową" rodzinę modeli Premier, która obejmuje: kolumny podłogowe Paradigm Premier 820F v2 i Paradigm Premier 720F v2, głośniki podstawkowe Paradigm Premier 220B v2 i Paradigm Premier 120B v2 oraz głośniki centralne Paradigm Premier 620C v2 i Paradigm Premier 520LCR v2. Seria korzysta z innowacyjnych rozwiązań technicznych i patentów Paradigm, między innymi przetworników wysokotonowych z soczewką PPA, falowodem OSW oraz membran AL-MAC, AL-MAG i Carbon-X. Mają one zapewniać jeszcze lepszą kontrolę kierunkowości, większą przejrzystość, niższe zniekształcenia i bardziej spójne przejście między poszczególnymi zakresami pasma.

Warto jednak rozszyfrować zastosowane patenty Paradigm. Tweeter AL-MAC to ceramiczna kopułka o średnicy 25 mm; łączy ona aluminium, magnez i ceramikę, aby zapewnić odpowiednią lekkość, sztywność i wewnętrzne tłumienie. Tweeter jest tłumiony i chłodzony ferrofluidem, co jest powszechną praktyką w Paradigm w celu zwiększenia obsługiwanej dynamiki w wysokich częstotliwościach. Tweeter jest otoczony dwoma elementami, które kształtują jego kierunkowość: soczewkami PPA (Perforated Phase-Aligning) i falowodem OSW (Oblate Spheroid Waveguide, spłaszczona sferoida). 

Soczewki PPA (Perforated Phase-Aligning) to charakterystyczne, dziurkowane osłony. Umieszczone przed kopułką działają jak filtr akustyczny, przepuszczają częstotliwości zgodne w fazie i blokują składowe poza fazą, co przyczynia się do spójności frontu falowego w wysokich tonach (wyrównują fazę fal dźwiękowych, mają tworzyć szeroką i trójwymiarową scenę). Z kolei falowód OSW (Oblate Spheroid Waveguide) ma kierować wysokie tony w stronę strefy odsłuchu, tym samym minimalizując negatywny wpływ odbić dźwięku od ścian. Całość uzupełnia druga soczewka PPA.

W nowych konstrukcjach zastosowano głośnik średniotonowy 152 mm, którego membrana wykonana jest z AL-MAG, czyli stopu aluminium i magnezu wybranego ze względu na stosunek sztywności do masy. Centralna część membrany otrzymała soczewkę PPA, identyczną co do zasady z tą zastosowaną w tweeterze, która pomaga wyrównać częstotliwości na wyjściu głośnika. Cewka drgająca ma średnicę 50 mm, jest wielowarstwowa i odporna na wysokie temperatury, aby wytrzymywać skoki poziomu bez kompresji, zamontowana na wentylowanym karkasie Apical.

Za bas odpowiadają dwa głośniki 152 mm, których membrana jest jednoczęściowa Carbon-X, wykonana z jednego elementu w celu zwiększenia sztywności i jednoczesnego ograniczenia masy ruchomą. Zawieszenie wykorzystuje trzecią generację Active Ridge Technology (ART Gen3), czyli rolkowe zawieszenie o wzmocnionym profilu, które Paradigm łączy z pionowym systemem montażu. Całość ma zapewniać duże wychylenie przy niewielkich zniekształceniach harmonicznych przy wysokich poziomach. Cewka drgająca, tym razem o średnicy 25 mm, opiera się na tej samej zasadzie wentylowanego karkasu Apical. Rozszerzenie pasma przy -3 dB schodzi do 27 Hz (pomiar DIN), co jest wartością spójną z kolumną o tej objętości i takim typie obudowy.

* * *

Głośniki podstawkowe Paradigm Premier 220B v2, główne cechy:
- Typ: duże, dwudrożne monitory podstawkowe (bass-reflex).
- Nowy tweeter: kopułka AL-MAC (aluminium-magnez-ceramika) – czysta, detaliczna góra.
- Głośnik średnio-niskotonowy AL-MAG (152 mm) ze stopu aluminium i magnez – zapewnia mocny bas i środek.
- Soczewki PPA: perforowane osłony poprawiające stereofonię i szerokość sceny.
- Zawieszenie ART: specjalna konstrukcja resora zwiększająca dynamikę i bas.
- Pochodzenie: w całości projektowane i produkowane w Kanadzie.
- Brzmienie: głęboki bas (do 36 Hz wg normy DIN 5 500), świetna skala dźwięku i wysoka dynamika.


Zdjęcie za Polpak Poland Sp. z o.o.


Podział między tweeterem a głośnikiem nisko-średniotonowym odbywa się przy 1,1 kHz za pomocą zwrotnicy drugiego rzędu elektroakustycznego. Określenie to oznacza, że rzeczywiste nachylenie 12 dB na oktawę wynika z połączenia pasywnego filtru elektrycznego i naturalnej charakterystyki głośników, a nie z samego filtru elektrycznego. Wybrana częstotliwość podziału, niska jak na konstrukcję dwudrożną, w dużym stopniu obciąża tweeter, co uzasadnia jego solidną konstrukcję i chłodzenie ferrofluidem.

Pasmo przenoszenia deklarowane jest na poziomie ±3 dB od 58 Hz do 23 kHz na osi odsłuchu oraz ±3 dB od 58 Hz do 20 kHz przy 30 stopniach poza osią. Stabilność odpowiedzi bocznej w wyższym zakresie średnich i wysokich tonów jest przydatna w pomieszczeniach, w których kilku słuchaczy nie znajduje się dokładnie na osi centralnej. Dolna granica wynosi 36 Hz według normy DIN, czyli punkt -3 dB w typowym pomieszczeniu odsłuchowym. Jak na głośnik podstawkowy tej wielkości, takie rozciągnięcie basu pozwala obejść się bez subwoofera w pomieszczeniu o umiarkowanej powierzchni, przy założeniu, że odtwarzanie poniżej 40 Hz pozostanie ograniczone pod względem poziomu.

Deklarowana skuteczność jest na poziomie 91 dB w pomieszczeniu odsłuchowym i 88 dB w pomiarze bezechowym, dla 2,83 V przy 1 m. Te wartości plasują model 220B v2 w komfortowym zakresie: wzmacniacz o umiarkowanej mocy wystarczy, by z powodzeniem osiągnąć realistyczne poziomy odsłuchu. Zalecany zakres mocy wynosi od 15 do 130 W, przy maksymalnej mocy wejściowej 80 W. Impedancja podana jest jako zgodna z 8 omami, co jest ostrożnym sformułowaniem producenta wskazującym, że obciążenie pozostaje w komfortowym zakresie dla większości wzmacniaczy zintegrowanych i końcówek mocy dostępnych na rynku.

Obudowę wykonano z płyt pilśniowych średniej gęstości (MDF) z wewnętrznymi wzmocnieniami mającymi neutralizować rezonanse skrzynki. Wymiary wynoszą 37,1 cm wysokości, 21,1 cm szerokości i 32,8 cm głębokości, przy masie 9,1 kg za sztukę. Dostępne są trzy wykończenia: czarny lakier fortepianowy (Piano Black), czarny orzech (Black Walnut) i orzech (Walnut), połączone z elementami wykończeniowymi z aluminium i stali nierdzewnej. Model 220B v2 dostarczany jest z podkładkami izolacyjnymi, które należy umieścić między głośnikiem a jego podstawą, aby ograniczyć przenoszenie drgań.

(Przy opracowaniu powyższego tekstu korzystałem z informacji i cytatów zapożyczonych ze strony Paradigm Electronics Inc.; modyfikacje własne, L.H.).


Głośniki dostarczane są w dwóch, osobnych pudłach


Pojedynczy karton, a w nim głośnik wraz z maskownicą

Zdejmuję worki ochronne; od spodu przyklejone gumowe stopy antywibracyjne 

Maskownica



No, no - to się Kanadyjczycy postarali, nowe Premier 220B v2 znakomicie się prezentują!

Zbliżenie na tweeter: to firmowa kopułka AL-MAC (aluminium-magnez-ceramika) umieszczona w falowodzie OSW (Oblate Spheroid Waveguide, spłaszczona sferoida)

Głośnik średnio-niskotonowy AL-MAG (152 mm) ze stopu aluminium i magnez przysłonięty soczewką PPA (Perforated Phase-Aligning, czyli perforowaną osłoną, której zadaniem jest poprawiać stereofonię i szerokość sceny


Efektowne wykończenie skrzynek "piano black"

Z założonymi maskownicami montowanymi na magnesy


Front i tył

Podwójne terminale głośnikowe wysokiej jakości, tunel bass-reflexu umieszczony na przeciwko tweetera

"Designed and Engineered in Canada by Paradigm Electronics Inc. Made in Indonesia"