Model Momentum 4 Wireless został wprowadzony na rynek przez szwajcarsko-niemiecką firmę Sennheiser /
w czerwcu 2022 roku, a zaledwie po czterech latach (w czerwcu 2026 roku) pojawił się następca, czyli
). Czy cztery lata to dużo, czy mało dla żywota kolejnego zapgrejdowanego modelu słuchawek bezprzewodowych? Trudno jednoznacznie stwierdzić. Bo choć sam postęp technologiczny w konstrukcji i akustyce przetworników aktualnie jest raczej minimalny (bo co tutaj poprawiać?), to przecież mamy spory progres w kodekach bezprzewodowych, systemach tłumienia hałasu (ANC) i korekcji akustyki, jak i ciągłe wydłużanie pracy akumulatorów napędzających pracę słuchawek bezprzewodowych ANC.
Można przewrotnie napisać, że szwajcarsko-niemiecki Sennheiser Momentum jest takim słuchawkowym Volkswagenem Golfem. Ciągłe ulepszanie, rasowanie, modernizacja i poprawa parametrów. Ale idea nadrzędna wciąż ta sama. Dobre i niezawodne kompaktowe słuchawki bezprzewodowe "dla ludu". Nowe Momentum 5 są reklamowane jako "łączące audiofilskie brzmienie, zaawansowaną aktywną redukcję hałasu ANC, długi czas pracy baterii oraz nowoczesne technologie bezprzewodowe w jednej, eleganckiej konstrukcji". Prawdziwe
Volks-Kopfhörer.
Co nie zmieniło się w Momentum 5 Wireless vs. Momentum 4?
Nie zmieniły się świetne, oryginalne 42-milietrowe przetworniki (które są konstrukcją inspirowaną serią HD 600), cały czas produkowane w zakładzie Sennheisera w Tullamore w Irlandii.
Design, budowa, konstrukcja nośna i zastosowane materiały pozostały takie same, bardzo podobne - to wciąż kompaktowa konstrukcja o wysokiej ergonomii i komforcie, a także trwałe i przyjemne w dotyku elementy z wykonane twardego tworzywa sztucznego ABS (w tym muszle o anatomicznych kształtach). Nie warto zmieniać tego, co było oraz jest znakomite. I doskonale sprawdza się w codziennym użytkowaniu. W pracy, rozrywce, odpoczynku przy muzyce.
Utrzymano referencyjną aplikację sterującą "Sennheiser Smart Control Plus" (dla iOS i Android), która umożliwia też łatwe dostosowywanie dźwięku za pomocą wbudowanego korektora, trybów dźwięku i nowej funkcji personalizacji brzmienia
Na szczęście w zestawie nadal znajduje się poręczny, twardy, materiałowy futerał transportowy dla słuchawek, który wciąż jest załączany bez dodatkowej opłaty.
Co konkretnie poprawiono w Momentum 5 Wireless?
Nowa wersja ma ulepszony hybrydowy system ANC oparty teraz na aż 8. cyfrowych mikrofonach (po 4. w każdej muszli) zamiast dotychczasowych 4. mikrofonów. Ma to zapewnić możliwość skuteczniejszego tłumienia odgłosów zewnętrznych, szczególnie w zakresie niskich częstotliwości. Przenikanie hałasu z zewnątrz do uszu słuchacza jest - według zapewnień producenta - nawet trzykrotnie słabsze niż w poprzedniej wersji.
Wprowadzono nowszy standard Bluetooth 5.4 (zamiast v5.2 w M4, aczkolwiek przecież pojawiają się już na rynku słuchawki na kodeku Bluetooth 6.0), wprowadzono też obsługę Snapdragon Sound i aptX Lossless dla ulepszenia bezstratnej transmisji dźwięku.
Zaktualizowana aplikacja Sennheiser oferuje teraz bardziej szczegółowy, profesjonalny 8-pasmowy korektor graficzny (EQ) oraz zawiera test słuchu przeznaczony dla personalizacji brzmienia. Dodano także obsługę dźwięku przestrzennego Dolby Atmos i funkcję śledzenia ruchów głowy. Na pewno przyda się podczas oglądania filmów. I nie tylko.
Jeśli chodzi o różnice w fizycznej konstrukcji, to muszle w Momentum 5 są nieco głębsze, aczkolwiek utrzymano zbliżoną wielkość samych padów i równorzędną siłę docisku (czyli ogólny komfort i dopasowanie pozostały na podobnym poziomie).
"Piątki" są teraz dostępne w aż pięciu oryginalnych kolorach: Black, White, Bronze, Denim i Lavender (te trzy ostatnie to nowość).
I na koniec: nowa wersja ma zamontowany wymienialny akumulator (można tego dokonać samodzielnie), co ma znacząco wydłużać żywotność i serwisowalność urządzenia w porównaniu do poprzednika, choć trudno powiedzieć jakie ma to praktyczne znaczenie, bo przecież po kilku latach intensywnego użytkowania słuchawki będą już zniszczone i żadna wymiana akumulatora tutaj nie pomoże.
Wrażenia ogólne i budowa
Słuchawki dostarczane są relatywnie niedużym kartonowym pudełku (rozkładanym na spód i wieko) pokrytym niebiesko-czarną grafiką typową dla Sennheiser. Wewnątrz znajduje się materiałowy, twardy pokrowiec, a w nim słuchawki i akcesoria. Pokrowiec jest wyjątkowo poręczny i estetyczny. Bardzo płaski, o małych rozmiarach, więc jego włożenie do plecaka czy torby nie będzie żadnym problemem, bo zajmuje niedużo miejsca. Załączone akcesoria to przewód USB oraz przewód słuchawkowy (jack 2,5 mm - jack 3,5mm). Jest też skrócona instrukcja obsługi. Brak adaptera samolotowego.
Jak już wcześniej napisałem, design, profil i wykonanie nowych Momentum 5 Wireless jest nieomal identyczne jak poprzedniego modelu "4". To wciąż bardzo poręczne, kompaktowe słuchawki o nowoczesnym wzornictwie i uniwersalnym wykonawstwie. Te słuchawki mają być przede wszystkim funkcjonalne i wygodne - i na takie cechy przede wszystkim postawiono, przesadne zdobienia czy niepotrzebne elementy budowy (które nie służą funkcjonalności lub brzmieniu) zostały pominięte. Muszle to niewielkie miseczki z jakościowego, twardego, czarnego tworzywa sztucznego ABS o srebrzysto-matowym połysku. Ich zewnętrzna powierzchnia jest płaska, gładka (w przeciwieństwie do "4", gdzie na zewnętrzne krawędzie obwiedzione były rowkami).
Pady (nauszniki) są relatywnie małe (pomniejszone względem poprzednich), ale wciąż pojemne i przestronne. Poduszeczki nowej wersji są nawet teraz nieco głębsze. Oczywiście, piankowy wewnętrzny materiał jest bardzo sprężysty, miękki i łatwo dopasowujący się kształtem do krzywizny obejmowanej powierzchni. Ma też "pamięć" kształtu. Pady są wymienne. Łatwe do konserwacji i utrzymania czystości. Pady wykonane są z miękkiej skóry proteinowej (wysokiej jakości syntetyczny zamiennik skóry z poliuretanu), ale nie mają certyfikatu wegańskiego.
Każda obudów muszli ma zainstalowane po cztery metalowe siateczki skrywające mikrofony systemu ANC. Na prawej dodatkowo umieszczono przycisk sterujący, pięć diod sygnalizacyjnych i dwa gniazda: USB-C i słuchawkowe 2,5 mm. Gniazdo USB-C służy do ładowania wewnętrznego akumulatora, ale jest również cyfrowym gniazdem słuchawkowym. Kiedy przyłączyć cyfrowe źródło dźwięku (przewodem USB) słuchawki przyjmują sygnał audio do 24 bit / 96 kHz. Można w taki sposób podłączyć laptop, można tablet, można smartfon. Każdy zewnętrzny interfejs z cyfrowym wyjściem dźwięku typu USB. To znacząco poszerza funkcjonalność słuchawek.
Obie zewnętrzne, płaskie powierzchnie muszli ma wkomponowane gładziki "touch-pady" przeznaczone do dotykowego sterowania. Owo sterowanie jest stosunkowo łatwe i poręczne, oczywiście, jeżeli się jest w miarę pojętnym uczniem, bo funkcji dotykowych jest naprawdę dużo, a niektóre są dość skomplikowane. Ale tych najprostszych jak pogłaśnianie/ ściszanie lub przełączenie trybów ANC nauczy się nawet mało technologicznie rozgarnięta osoba. Przydałby się jednak choć jeden, a najlepiej dwa, fizyczne przyciski regulacyjne. Tak by było znacznie wygodniej sterować słuchawkami mniej manualnie zdolnym użytkownikom. I nie każdy lubi głaskać "taczpady".
Obejmy muszli i rdzeń trzpieni stanowi wzmocnione metalowe ramię (które ukryte jest wewnątrz pałąka). W miejscu połączenia trzpienia z muszlą zintegrowano mechanizm rotacyjny. Pozwala on na obrócenie muszli na płasko (umożliwia to dopasowanie do czaszki, ale i ułatwia zapakowanie do pokrowca). Zewnętrzna część metalowego pałąka została pokryta matowym tworzywem, które współgra z designem muszli i eliminuje problem zbierania rys czy odcisków palców.
Trzpienie działają w sposób całkowicie płynny i bezgłośny, nie mają stopniowanej regulacji, a regulację bezstopniową ("smooth-glide"). Jej opór jednak został tak skalibrowany, aby słuchawki nie rozsuwały się same podczas noszenia, ale jednocześnie pozwalał na łatwą zmianę długości jedną ręką. Konstrukcja regulacji przenosi siłę nacisku pałąka równomiernie wokół całego ucha, co ma zapobiegać powstawaniu luzów w dolnej części nauszników i poprawiać skuteczność pasywnej izolacji akustycznej.
Nowe "piątki", podobnie jak stare "czwórki", współpracują z zaawansowaną aplikacją sterującą "Sennheiser Smart Control Plus" (dla iOS i Android). Ma wbudowany ośmiopasmowy korektor akustyki, tryby dźwięku, podbicie basu, Dolby Atmos, funkcję śledzenia ruchów głowy i funkcje personalizacji brzmienia. Aplikacja jest rozbudowana, ale nie aż tak bardzo jak w modelu wyższym HD 630 - brak tu korektora parametrycznego (takiego, jaki jest w Sennheiser HDB 630), nie da się ustawić indywidulanych częstotliwości i szerokości filtrów. Aplikacja jest prostsza, ale za to wymagająca od użytkownika mniej profesjonalnej wiedzy technicznej. Jest po prostu wciąż inżynieryjnie zaawansowana, ale intuicyjna. Bardziej przyjazna dla zwykłego użytkownika, a nie profesjonalisty.
Funkcja hybrydowego ANC jest teraz oparta na aż ośmiu mikrofonach i działa wyraźniej skutecznie. Szybko i łatwo tłumi wszelkie hałasy zewnętrzne, nie tylko basowe, ale też te najbardziej przykre pochodzące ze średniego pasma akustycznego. Opcja "Adaptive" działa rzeczywiście adaptacyjnie, czyli swobodnie łączy tryb transparentny słuchawek z ANC, bo wyciszenie hałasów jest aktywowane dopiero wówczas, kiedy one się pojawiają, a nie "wciąż na okrągło". Przy pojawiających się głośniejszych szumach i hałasach zewnętrznych ANC działa adaptacyjnie, czyli skuteczność przyrasta wraz z ich intensywnością, nasileniem. Ta funkcja i jej algorytmy są bardzo efektywne i skuteczne, choć niekiedy w czasie podróży transatlantyckim samolotem nie były tak szybkie, jak bym oczekiwał. Potrafiły zamarudzić lub w ogóle się nie włączyć. Nie wiem, co było tego zjawiska przyczyną (może duża wysokość lotu nad ziemią 10-12 km?). W podróży pociągiem / autobusem "Adaptive ANC" działał nienagannie. Perfekcyjnie.
Ergonomia
Słuchawki mają kompaktowe wymiary i są lekkie (około 290 gramów) stąd poręczne w codziennym użytkowaniu, wygodne w podróży, na spacerze etc. Ich profil jest w pełni anatomiczny, łatwo i całkowicie dopasowujący się do krzywizny czaszki i rozmiarów małżowin usznych. Czemu też pomagają (stosunkowo) duże i głębokie poduszki padów wykonane z miękkiej i sprężystej pianki. Założone na uszy nie cisną, nie męczą - bez problemu można je mieć na głowie nawet i cały dzień, bez uczucia dyskomfortu.
Słuchawki mają obrotowe muszle (180 stopni) i bezstopniową regulację objętości pałąka ("smooth-glide"), co umożliwia dużą precyzję ułożenia na głowie / uszach, a jednocześnie zapewnia super-wygodę i możliwość regulacji nawet jedną ręką. Na duży plus komfortu wpływają także długi czas pracy baterii (57 h w trybie ANC), intuicyjna aplikacja sterująca i doskonale efektywny tryb hybrydowej aktywnej redukcji hałasu.
To wszystko zapewnia wzorcową, wręcz legendarną ergonomię "Made by Sennhesier": 5/5.
Dane techniczneTyp słuchawek: dynamiczne, zamknięte, wokółuszne, bezprzewodowe
Przetworniki: 42 mm
Pasmo przenoszenia (Bluetooth/USB): 6 - 40 000 Hz
Czułość: 108 dB SPL przy 1 kHz/0 dBFS
THD: <0,2% przy 1 kHz/100 dB SPL
Impedancja: 520 Ω w trybie aktywnym
Łączność: Bluetooth 5.4
Kodeki: SBC, AAC, aptX, aptX HD, aptX Adaptive, aptX Lossless
Profile: A2DP, AVRCP, HFP, HSP, GATT
Jakość sygnału USB: do 24 bit/96 kHz
ANC: Hybrid Adaptive ANC
Aplikacja: Sennheiser Smart Control Plus
Funkcje: Sound Personalization, Dolby Atmos, Head Tracking, Transparency Mode, Smart Pause
Akumulator: Li-Ion, 700 mAh, wymienny
Czas pracy: do 57 godzin z ANC
Pełne ładowanie akumulatora: około 2 godzin