Polpak

EIC

Rafko

sobota, 9 maja 2026

Perreaux 300iX, zintegrowany wzmacniacz tranzystorowy - zapowiedź testu


Zdjęcia ze strony Perreaux




W listopadzie zeszłego roku (czyli w 2025) opisywałem na łamach bloga Stereo i Kolorowo przedwzmacniacz gramofonowy Perreaux VP4 (czytaj TUTAJ) pochodzący z dalekiej i egzotycznej Nowej Zelandii - to aktualnie najwyższy model phono-stage w ofercie Perreaux. Przedwzmacniacz obsługuje wkładki MM i MC, wyposażony jest w liczne regulacje i ustawienia, wyjścia symetryczne i niesymetryczne, a także - co bardzo nietypowe - zaopatrzony jest w zintegrowany akumulator litowo-jonowy (!) o dużej pojemności. VP4 ma zaaplikowanych szereg nowoczesnych funkcji, w tym aplikację do zdalnego sterowania na iOS/Android (łączność via Bluetooth) umożliwiającą łatwą konfigurację i kontrolę wkładki gramofonowej. Można dostroić montowaną wkładkę z bogatej bazy danych aplikacji (w pamięci zapisanych jest kilkaset różnych wkładek i ich parametrów!), a reszta zostanie wykonana / dostrojona automatycznie.

Przedwzmacniacz Perreaux VP4 wywarł na mnie olbrzymie wrażenie - i to zarówno pod względem swojej fenomenalnej funkcjonalności, jak i referencyjnego brzmienia. Dlatego - zaraz po jego teście - umówiłem się z polskim dystrybutorem, że w następnej kolejności wezmę na swój recenzencki warsztat jeden ze wzmacniaczy marki Perreaux. Chciałem to zrobić jeszcze w grudniu '25, ale czas ten niepostrzeżenie wydłużył się aż do początku maja '26, czyli o pół roku. Niedawno wreszcie odebrałem super-wzmacniacz zintegrowany Perreaux 300iX (zobacz TUTAJ i TUTAJ) w bardzo oryginalnym kolorze obudowy, bo ...cytrynowym! A w zasadzie w barwie wściekłej żółci.

Właśnie zaczynam testy wzmacniacza 300iX, ale już po pierwszych odsłuchach jestem pewien, że mam do czynienia z wybitną konstrukcją. Z super-jednostką amplifikacyjną. Bezkompromisową.

* * *

Perreaux 300iX to ręcznie wykonany wzmacniacz stereo o mocy 2 x 300 W (przy obciążeniu 8 Ω) oraz 2 x 500 W (4 Ω), oferujący szereg analogowych i cyfrowych połączeń audio, w tym wejścia cyfrowe AES EBU, USB, Bluetooth Audio, optyczne (Toslink) oraz współosiowe (SPDIF), a także analogowe wejścia zbalansowane (XLR) i niezbalansowane (RCA).

Dzięki wbudowanemu, zintegrowanemu przetwornikowi DAC SABRE Pro 9038 DSD 24 bit, 384 kHz, 300iX jest w stanie odtwarzać pliki cyfrowe o wysokiej rozdzielczości z komputera lub strumieniować audio Bluetooth bezpośrednio z telefonu smartfonu lub tabletu.

Dodatkowo, 300iX wyposażony jest w wyjątkowy moduł przedwzmacniacza gramofonowego Perreaux MM / MC z terminalem uziemiającym, co umożliwia łatwe podłączenie gramofonu z wkładką Moving Coil lub Moving Magnet.

Miłośnicy słuchawek również znajdą coś dla siebie dzięki legendarnego wzmacniaczowi słuchawkowemu PERREAUX SXH2. Ten wysokiej mocy wzmacniacz słuchawkowy klasy A z łatwością napędza słuchawki o impedancji od 8 do 600 Ohmów.

Pełną kontrolę nad 300iX można uzyskać za pomocą aplikacji PERREAUX Bluetooth na iOS / Android, interfejsu na panelu frontowym lub dołączonego zdalnego sterowania na podczerwień. Zestaw do montażu w racku dostępny oddzielnie.
(Cytat za Perreaux).


Dość nieatrakcyjne, ale bardzo potrzebne pudło transportowe

A w pudle transportowym drugie, kolorowe

Oryginalny projekt graficzny

Pudło służy zarówno wzmacniaczowi 300iX, jak i 200iX

"Uwaga gałka!!!"

Wzmacniacz wypakowany z pudła, jeszcze nie podłączony do zasilania


Sporo różnych wejść i wyjść

Spojrzenie na tylny panel


300iX to bardzo solidna i masywna konstrukcja; ta maszyna waży aż 21,5 kg!

Na pierwszym planie pilot zdalnego sterowania



Perreaux 300iX jest pięknym wzmacniaczem, a żółta obudowa nadaje mu dodatkowego uroku


Napis "PERREAUX" wyciśnięty na froncie

Wzmacniacz Perreaux pośród innych sprzętów


Do nowozelandzkiego wzmacniacza 300iX podłączam polskie głośniki Pylon Audio Diamond 28 mkII w równie odważnym jak jaskrawy żółty kolorze czerwieni kubańskiej (albo nawigacyjnej)

piątek, 1 maja 2026

Plan recenzji - maj / czerwiec 2026 r.

Kalibruję system RoomPerfect; to zaawansowany system cyfrowej korekcji akustyki pomieszczenia opracowany przez Lyngdorf Audio. Jego zadaniem jest analiza brzmienia głośników w konkretnym wnętrzu (za pomocą mikrofonu) i automatyczne wyeliminowanie negatywnego wpływu pokoju (np. dudniący bas, odbicia) bez utraty charakterystyki brzmieniowej kolumn.


Na maj i czerwiec '26 nie zaplanowałem zbyt wielu recenzji, w zasadzie moim głównym zamiarem na ten czas jest dokończyć te zaległe. Być może napisać jedną lub dwie zupełnie nowe. Zobaczymy jak będzie. Niczego nie obiecuję, ale będę się starać.

1. Jako pierwszy opiszę amerykański gramofon MoFi StudioDeck (zobacz TUTAJ). StudioDeck jest wizualnie podobny do droższego modelu UltraDeck i podobnie jak on wyszedł spod mistrzowskiej ręki Allena Perkinsa ze Spiral Groove. Co ważne, niższa cena nie oznacza rezygnacji ze świetnych nóżek antywibracyjnych opracowanych wspólnie z Harmonic Resolution Systems (wykonanych z frezowanego aluminium!) i funkcjonalnej pokrywy przeciwkurzowej wykonanej z przyciemnianego akrylu, montowanej na wygodnych zawiasach.






2. Zaraz potem zajmę się słuchawkami FiiO FT13 (czytaj TUTAJ). Są to słuchawki dynamiczne zamknięte z 60 mm (!) przetwornikami dynamicznymi oraz muszlami wykonanymi z litego drewna. To jednak drewno nie byle jakie, a egzotyczne "purpleheart" (pol. amarant) pochodzące z lasów deszczowych Ameryki Południowej. Ten materiał cechuje się niezwykłą twardością oraz zachwyca unikalną barwą - jasnobrązowy odcień przeobraża się w głęboki, wyrazisty fiolet.





3. Niedawno odebrałem na testy premierowy transport strumieniujący ZEN Stream 3 (zobacz TUTAJ). Transport został oparty na najnowszej generacji silnika streamingu iFi Audio w wysokiej rozdzielczości, z natywną obsługą dźwięku PCM do 384 kHz oraz DSD256. Obsługuje Tidal Connect, Spotify Connect, Roon, AirPlay, a także Qobuz Connect, umożliwiając odtwarzanie bit-perfect bezpośrednio z aplikacji Qobuz. Nowy układ IoT umożliwia bezproblemowe sparowanie ZEN Stream 3 z domową siecią Wi-Fi za pomocą aplikacji iFi Nexis. Po nawiązaniu połączenia aplikacja Nexis integruje bezpośrednio interfejs użytkownika naszego silnika streamingowego, zamieniając smartfon w wygodny i zaawansowany pilot zdalnego sterowania.




4. Lyngdorf TDAI-2210 (zobacz TUTAJ) to najnowszy zintegrowany wzmacniacz strumieniowy duńskiej firmy Lyngdorf Audio. Wyposażony w unikalną cyfrową technologię wzmacniania, najlepszej klasy regulację głośności oraz kolorowy ekran dotykowy. Dzięki różnorodnym wejściom cyfrowym, w tym HDMI 2.1, wejściom analogowym, zintegrowanemu odtwarzaczowi muzyki strumieniowej oraz unikalnej kalibracji akustycznej RoomPerfect™, Lyngdorf TDAI-2210 jest gotowy do pracy w każdym systemie audio i w każdym pomieszczeniu.




5. Nowy FiiO K13 R2R (zobacz TUTAJ) jednocześnie jest zbalansowanym DAC-iem, zaawansowanym wzmacniaczem słuchawkowym, przedwzmacniaczem liniowym, 10-pasmowym precyzyjnym korektorem PEQ oraz odbiornikiem łączności bezprzewodowej Bluetooth 5.4 z obsługą LDAC, AAC i SBC. Oparty na 24-bitowej matrycy rezystorowej R2R, oferujący imponującą moc wyjściową 2 400mW + 2 400mW, zaopatrzony w podwójny tryb NOS/OS, wyposażony w wyjścia zbalansowane (słuchawkowe 4,4 mm Pentaconn i liniowe XLR). Zamknięty w estetycznej i solidnej aluminiowej obudowie wyciętej z czystego aluminium. A do tego kosztujący zaledwie 1 550 PLN... 





6. Słuchawki Austrian Audio The Arranger (zobacz TUTAJ) zostały wyposażone w 44‑milimetrowe przetworniki " High Excursion" zaprojektowane przez Austrian Audio, z membraną o dużym wychyleniu, pokryte powłoką DLC i opatentowanym pierścieniowym magnesem. Według zapewnień producenta, słuchawki oferują doskonałą kontrolę impulsu, czysty i głęboki bas - dobrze kontrolowany i wolny od zniekształceń, schodzący aż do 5 Hz.



czwartek, 23 kwietnia 2026

Audiomagic Sport Pro, słuchawki kostne



Zdjęcia za Audiomagic



Dźwięk może docierać do ludzkiego narządu słuchu na dwa sposoby. Pierwszym z nich jest fala akustyczna przenoszona bezpośrednio przez powietrze, drugi natomiast stanowi tzw. przewodnictwo kostne. Przewodnictwo kostne nazywane jest także drugą drogą słuchową. W warunkach fizjologicznych dla zdrowego człowieka przenoszenie fal drogą powietrzną jest oczywiście metodą najbardziej naturalną.

Innymi słowy przewodnictwo kostne to fizjologiczne zjawisko przenoszenia / przewodzenia dźwięku poprzez kości czaszki do ucha wewnętrznego, a które omija ucho zewnętrzne lub środkowe. Przenoszenie dźwięku poprzez przewodnictwo kostne występuje w sposób ciągły, ponieważ kości przenoszą wibracje z pomocą fal dźwiękowych. Odbieranie dźwięku poprzez przewodnictwo kostne możliwe jest dzięki kilku czynnikom. Spośród nich najważniejszym może być bezwładność śródchłonki, czyli płynu znajdującego się wewnątrz przewodu ślimakowego.

Zjawisko to wykorzystywane jest często w medycynie (audiologii) do diagnozowania ubytku słuchu (np. testy stroikowe, audiometria) oraz do wspomagania lub protezowania słyszenia poprzez specjalistyczne aparaty słuchowe oraz różne implanty (implanty wewnętrzne i zewnętrzne procesory dźwięku służące do przesyłania dźwięku), które przekształcają fale dźwiękowe w wibracje przekazywane bezpośrednio do ślimaka (który zawiera receptor słuchu, czyli narząd Cortiego lub spiralny).

Zastosowanie medyczne przewodnictwa kostnego jest wielorakie. 1) Diagnostyczne, czyli umożliwienie różnicowania między niedosłuchem przewodzeniowym (problemy z uchem zewnętrznym/środkowym) a odbiorczym (problemy z uchem wewnętrznym/nerwem słuchowym). 2) Zastosowanie w aparatach słuchowych stosowane u osób z niedrożnością przewodu słuchowego, brakiem małżowiny usznej, po urazach lub z infekcjami ucha zewnętrznego lub środkowego. 3) Implanty słuchowe, a więc wszczepiane podczas operacji urządzenia, które przekaże wibracje przez kości czaszki do ucha wewnętrznego, omijając uszkodzone części ucha.

Mechanizm jest następujący. Urządzenie (aparat lub implant) zamienia fale dźwiękowe na drgania. Wibracje są przekazywane przez kości czaszki bezpośrednio do ucha wewnętrznego (ślimaka). Następnie mózg odbiera te wibracje jako dźwięk, co umożliwia słyszenie osobom, które inaczej nie mogłyby odbierać dźwięku drogą powietrzną.

Przewodnictwo kostne jest powszechnie stosowane jako metoda leczenia niektórych rodzajów upośledzenia słuchu oraz w diagnostyce słyszenia, jednak ta technologia jest wykorzystywana przez osoby zdrowe w celach pozamedycznych, bo rozrywkowych - a dokładniej w słuchawkach audio transmitujących dźwięk poprzez przewodnictwo kostne. Ma się rozumieć, że rezonatorem w tym przypadku nie jest powietrzna fala akustyczna, a wewnętrzna struktura kości czaszki. Zostają one wprawione w drgania o określonych częstotliwościach i dzięki temu są w stanie transmitować dźwięk w kierunku ucha wewnętrznego. (Warto też dodać, że kości na ogół w lepszym stopniu przewodzą dźwięki o niższej częstotliwości, niż te o wyższej). 

Obecnie na rynku jest dostępnych sporo słuchawek konsumenckich audio wykorzystujących przewodnictwo kostne, a nie powietrzne. Są one wygodne albowiem nie przysłaniają kanałów usznych, tym samym pozwalając w całości słyszeć dźwięki środowiska zewnętrznego. Zalety słuchawek z przewodzeniem kostnym są doceniane przez szerokie grono osób uprawiających sport, jak na przykład biegających czy uprawiających jazdę na rowerze, ale także pływających w wodzie (!).

Warszawski Audiomagic aktualnie wprowadza na polski rynek słuchawki kostne - jest to model Sport Pro (zobacz TUTAJ i TUTAJ), który został przygotowany we współpracy z zewnętrznym, renomowanym światowym producentem, a także dostrojony pod indywidualne zamówienie firmy Audiomagic. Słuchawki Audiomagic Sport Pro przyjechały do mnie na testy kilka tygodni temu, używałem ich co jakiś czas. Raz krócej, raz dłużej. Muszę jednak szczerze przyznać, że są to bardzo ciekawe, solidnie wykonane i dobrze grające słuchawki kostne!

Sport Pro to słuchawki wodoodporne (IPX8) przeznaczone przede wszystkim do aktywnego uprawiania sportów, w tym pływania (wytrzymują zanurzenie w wodzie na głębokości 1,5 metra przez maksymalnie 40 minut). To słuchawki FG w silikonowej, szczelnej powłoce z tytanowymi wzmocnieniami pałąka oraz wyposażone w 32 GB wewnętrznej pamięci - i które zapewniają nawet 10. godzin odtwarzania z redukcją szumów. Czyli można w nich pływać / biegać słuchając muzyki bez konieczności posiadania przy sobie zewnętrznego źródła dźwięku (smartfonu). Technologia przewodnictwa kostnego pozwala cieszyć się dźwiękiem, nie blokując przy tym słuchu i zapewniając naturalne wrażenia zewnętrznego środowiska.

Przedmiotowe słuchawki umożliwiają dwa tryby słuchania muzyki: 1) tryb otwartego ucha i 2) tryb redukcji szumów. Specjalny tryb +50% głośności zapewnia wyraźny odsłuch (np. na siłowni, pływalni, czy w metrze). Z kolei łączność bezprzewodowa Bluetooth 5.4 umożliwia stabilne połączenie bez opóźnień dźwięku. Wbudowana bateria zapewnia aż 10. godzin słuchania non-stop muzyki lub podcastów. 

Pałąk wykonany został z giętkiego metalowego drutu wzmacnianego tytanem. Został pokryty wodoodpornym silikonem - podobnie jak cała powierzchnia słuchawek. I to łącznie z wibrującymi talerzykami przetworników i osłonami przycisków regulacyjnych. Trzeba też napisać, że silikon jest wysokiej jakości, ciemnoszary, miły w dotyku.

Pałąk łączy się z dwoma szerszymi częściami słuchawek, w których ukryto elektronikę oraz baterie. Z kolei te szersze części przechodzą w zakręcone zauszniki (dzięki ergonomicznemu kształtowi słuchawki nie spadną, nawet podczas intensywnego treningu), na końcu których umieszczono przetworniki kostne (płaskie talerzyki) wraz z wypustkami w kształcie mini-rogów. Te wypustki odpowiadają za tryb "noise-canceling", czyli specjalny tryb +50% głośności zapewniający wyraźny odsłuch. W tym celu należy ustawić słuchawki w taki sposób, aby wypustki nachodziły na ujścia kanałów usznych (czyli na dziurki uszne). Łatwo to zrobić, wystarczy dogiąć zauszniki do środka, a wewnętrzne zawiasy spowodują "złamanie się" zausznika i ustawienie wypustek po środku ujść kanałów słuchowych. 

Na prawej. szerszej części pałąka umieszczono panel regulacyjny składający się z trzech przycisków (zatopionych w silikonie), diodę sygnalizacyjną oraz magnetyczny port ładowania akumulatora. Trzy przyciski odpowiadają za wszystkie regulacje - środkowy, wielofunkcyjny za włączanie / wyłączanie zasilania, przyjmowanie połączeń telefonicznych, parowanie Bluetooth i wybór funkcji odtwarzania Bluetooth / MP3. Zaś pozostałe dwa przyciski na pogłaśnianie i przyciszanie głosu.

Port ładowania wymaga przewodu ze specjalną czteropinową końcówką, a który znajduje się w zestawie ze słuchawkami. Niemożliwe jest używanie zwykłego przewodu USB-C, co nieco komplikuje proces ładowania, gdyż taki przewód zawsze należy mieć przy sobie (żeby naładować rozładowaną baterię). Proces ładowania do pełna trwa około dwóch godzin, zaś bateria pozwala na 10 godzin odsłuchów. Nie jest to wybitny rezultat, ale nie jest też zły. Przez dziesięć godzin można teoretycznie przebiec nawet pięć maratonów (nieoficjalny rekord na 2026 rok to 2:00:35 h. i dzierży go Etiopczyk Kelvin Kiptum).10 godzin słuchania wystarczy nawet na cały triathlon, ale na Ironmana może nie wystarczyć (taki trwa nawet do 17 godzin). 

Ergonomia
Słuchawki Sport Pro należą do bardzo komfortowych, ergonomicznych - nie dość, że są ultra-lekkie (masa własna to jedynie 31 g.) to są praktycznie nieodczuwalne na uszach. Użytkownik w ogóle zapomina, że je nosi - ich fizyczną obecność można porównać do używania okularów, których nauszniki w podobny sposób spoczywają jak pałąk na górnych częściach małżowin usznych. Pozytywem przetworników kostnych jest to, że przylegają do skroni, nie trzeba niczego wciskać do kanałów usznych, co często powoduje przecież nieprzyjemne poczucie ciała obcego w uszach. Dyskomfort. 

Podczas chodzenia / biegu Sport Pro wciąż pozostają w stabilnej pozycji, nie przesuwają się, nie spadają. Można w nich wygodnie skakać, pływać, uprawiać wszelkie sporty i akrobacje. To duży plus. Co więcej, pałąk jest w taki sprytny sposób ukształtowany, że bez problemu można go wsunąć pod czapkę lub opaskę na uszy! I pewnie też pod czepek pływacki.

Sterowanie odbywa się intuicyjnie za pomocą trzech przycisków, które są łatwe to lokalizacji na prawym nauszniku. Owszem, przydałaby się aplikacja sterująca do obsługi słuchawek za pomocą smartfona, ale nie ma co oczekiwać cudów w słuchawkach za około 400 PLN. Niewątpliwym atutem jest za to fakt, że słuchawki zapewniają otwarte uszy tym samym pozwalając użytkownikowi pozostawać w ciągłym kontakcie z zewnętrznym otoczeniem (bo słyszy otwartymi uszami).


Opakowanie


Słuchawki w pudełku

Wykonanie klasy premium


Anatomiczne kształty

Całość konstrukcji jest powleczona wysokogatunkowym silikonem, zaś opaska pałąku wzmocniona jest tytanem


To płaskie kółko to wibrujący przetwornik kostny


Panel sterujący, akumulator i nośnik pamięci ukryte w zgrubieniach pałąka


Topię słuchawki w misce z wodą... One rzeczywiście są wodoodporne!


Słucham muzyki z Apple Music (skany ekranu iPhone'a)

Skany z filmu reklamowego ze strony Audiomagic (zobacz TUTAJ)

 

Wrażenia użytkowe i dźwiękowe
Słuchawki testowałem przede wszystkim chodząc w nich po mieście i parkach (aktywnie spacerując), używałem też ich podczas jazdy na rowerze. Nie jestem biegaczem, więc nie biegałem. Nie jestem też pływakiem... Jako źródło używałem smartfon iPnone 16 Pro. Serwis streamingowy to Apple Music.

Model Sport Pro jest wygodny i ergonomiczny w użytkowaniu (napisałem już o tym w rozdziale "Ergonomia"). Leży pewnie i stabilnie na uszach. Słuchawki ani razu nie zsunęły mi się podczas testów. Zauszniki pałąka układają się w taki sposób, że słuchawki nie cisną i nie uwierają, zaś przetworniki kostne dokładnie przylegają do skroni. Pałąk łagodnie obwija tylną część czaszki lokalizując się na górnej części karku (połączenia głowy z szyją), co umożliwia swobodne założenie czapki, opaski, czepka etc. Ewentualnie pałąk można schować pod czapką, czepkiem. Sterowanie odbywa się panelem (trzy przyciski zatopione w silikonie) umieszczonym w szerszej części prawego pałąka. Podsumowując, Sport Pro są wygodnymi słuchawkami.

Jakość dźwięku słuchawek kostnych trudno rozpatrywać w klasycznych kategoriach audio hifi, bo odbiega od tych standardów. Przetworniki kostne działają na innej zasadzie niż dynamiczne, magnetostatyczne czy elektrostatyczne. Tu nie ma przewodnictwa powietrznego dźwięków a wykorzystywane jest przenoszenie drgań przez kości, które transferują wibracje za pomocą fal dźwiękowych do ucha wewnętrznego. Siłą rzeczy jakość takiego przewodnictwa musi różnić się od fizjologicznego, gdzie fala akustyczna przenoszona bezpośrednio przez powietrze. 

Chciałbym jednak napisać, że słuchawki Sport Pro oferują bardzo przyzwoite brzmienie. To jest dźwięk w 100% stabilny, pozbawiony przesterów czy kompresji. Jest czysty, w pełni zrozumiały i nasycony. Ma nieco ograniczone dolne częstotliwości i jest jakby lekko odchudzony. Lecz rozdzielczy, intensywny, melodyjny. Wyraźny i przestrzenny. Odpowiednio głośny oraz aktywny - bit i rytm są optymalne. Średnica i soprany są lekko podniesione, wysunięte do przodu.

Słuchawki Audiomagic grają szybko i pewnie. Energetycznie oraz strukturalnie. Bez problemu można słuchać każdego gatunku muzyki, odsłuchiwać podcasty audycji słownych, słuchowiska itd. Nawet muzyka klasyczna świetnie brzmi na Sport Pro! To jest niesamowite.

Trzeba przyznać, że słuchawki mają mniej basu niż klasyczne, więc nie należy się nastawiać na jego sejsmiczne podmuchy ani na przebijanie skał. Niskie są ograniczone, zredukowane, obcięte. Można napisać - monitorowe. Czuć ich obecność, ale nie wyraźnie, a w oddaleniu. W zarysie, w domyśle i schematycznie. Bez problemu można się do takiego "ubogobasowego" brzmienia przyzwyczaić, ale nagrania, które wymagają większej ilości niskich na pewno nie zostaną prawidłowo zademonstrowane. Należy mieć świadomość, że Sport Pro są typowymi słuchawkami sportowymi, a nie przeznaczonymi do wyrafinowanego delektowania się muzyką high-fidelity.

Pomocną opcją jest wbudowany "tryb redukcji szumów". To nie klasyczne ANC (aktywna redukcja hałasu), a specjalny tryb podniesienia głośności +50%, który zapewnia wyraźniejszy odsłuch (na siłowni, pływalni, rowerze, czy w metrze). Ale tryb ten nie wycisza hałasów, nie obcina ich, a po prostu pogłaśnia dźwięk. Odbywa się to po przechyleniu do przodu zauszników (wypustki na ich końcu wówczas znajdują się po środku ujścia kanałów słuchowych). Rezultatem jest poprawa czytelności i odbioru dźwięku. Większa jego nie tyle bezpośrednia głośność, co intensywność / ekspansywność. Kontakt ze środowiskiem zewnętrznym nadal jest zapewniony, bo kanały słuchowe pozostają otwarte. 

Konkluzja
Audiomagic Sport Pro to słuchawki wykorzystujące przewodnictwo kostne. Technologicznie i materiałowo zaawansowane, przykładnie wykonane, świetnie działające, łatwe w obsłudze, niezniszczalne. Oraz nadzwyczaj ergonomiczne i funkcjonalne. Przeznaczone do słuchania podczas aktywnego wypoczynku, uprawiania wyczynowego sportu, rekreacyjnej jazdy na rowerze, a nawet pływania (!), bo są wodoodporne. Oferują czysty i wyraźny dźwięk wysokiej jakości, bez sprzężeń, wibracji czy innych niedogodności. Idealne słuchawki sportowe - moja szczera rekomendacja!

Cena w Polsce - 399 PLN.

Rekomendacja dla sportowych słuchawek Audiomagic Sport Pro!