Polpak

EIC

Rafko

wtorek, 12 maja 2026

MoFi StudioDeck, gramofon paskowy




Zdjęcia ze strony MoFi Electronics

 

Wstęp
Legendarna amerykańska wytwórnia płytowa "Mobile Fidelity Sound Lab" znana jest już od wielu lat - szczególnie miłośnikom albumów muzycznych w wydaniach kolekcjonerskich i audiofilskich. Przedsiębiorstwo zostało założone przez inżyniera dźwięku - pana Brada Millera (1939–1998) - w 1977 roku jako Mobile Fidelity Sound Lab, ale występuje też pod akronimem MFSL lub skrótem MoFi. 

Firma Mobile Fidelity Sound Lab głównie zajmowała się wznowieniami płyt winylowych, płyt kompaktowych i Super Audio CD. Pod koniec lat 70-tych XX wieku słynęła z wysokiej jakości dźwięku płyt LP "Original Master Recording", które były nagrywane w procesie masteringu z połową szybkości. W latach 80. Mobile Fidelity oprócz płyt LP zaczęła wydawać także płyty CD opracowywane według własnych procesów remasteringu. Zaś od 2000 roku w MFSL zaczęto też wydawać płyty SACD.

W 2001 roku MoFi została przejęta przez przedsiębiorstwo Music Direct z Chicago prowadzone przez rzutkiego i ambitnego menagera Jamesa Davisa. Na tamten czas szczęśliwie nałożyło się ponowne zainteresowanie płytami analogowymi, dynamiczny renesans winyli - a więc zapotrzebowanie na sprzęt do ich odtwarzania zaczęło rosnąć. Stąd niebawem pojawiła się koncepcja opracowania przez MoFi własnego gramofonu. A że Music Direct prowadził w USA rozbudowaną sieć sklepów z wysokiej klasy sprzętem audio, audiofilską muzyką i różnymi akcesoriami hifi, właściciel firmy podjął kroki celem uruchomienia produkcji firmowych gramofonów i przedwzmacniaczy. 

Powołano zespół realizatorski i konstrukcyjny, przygotowano plany handlowe, uruchomiono stosowny budżet. Ale nie podparto się jakimś zewnętrznym opracowaniem technicznym typu OEM (np. z firmy Pro-Ject), a zdecydowano się na oryginalny, indywidualny koncept. W skład zespołu projektowo-konsultacyjnego weszli uznani konstruktorzy: m.in. Allen Perkins ze Spiral Groove, Michael Latvis z Harmonic Resolution Systems i Tim de Paravicini z EAR Yoshino. (Nota bene Allen Perkins niedawno zrezygnował z prowadzenia własnej firmy, aby całkowicie poświęcić się pracy konstrukcyjnej dla MoFi Electronics w zakresie opracowywania gramofonów).

W 2016 roku pod szyldem MoFi Electronics wprowadzono linię high-endowej elektroniki audio (zobacz TUTAJ). Obejmowała ona gramofony, przedwzmacniacze gramofonowe, wkładki gramofonowe i akcesoria winylowe (wkrótce potem, bo w 2020 roku, pojawiły się też głośniki). Co ważne, produkcja MoFi Electronics odbywa się we własnych zakładach zlokalizowanych w Ann Arbor w stanie Michigan (USA). Zdecydowana większość dostawców, kooperantów i podwykonawców to firmy amerykańskie, używa się krajowych komponentów, tylko kilka części pochodzi z Dalekiego Wschodu.

Na początku zaproponowano dwa modele gramofonów: podstawowy MoFi StudioDeck oraz średni MoFi UltraDeck (ten drugi ma m.in. cięższy talerz, solidne stopy antywibracyjne i bardziej zaawansowaną budowę plinty). Następnie zaprezentowano modele wyższe / high-endowe: Fender i Masterdeck.

Wrażenia ogólne i budowa
Na łamach bloga Stereo i Kolorowo opisywałem już dwa gramofony MoFi Electonics: w 2020 roku był to model MoFi UltraDeck (wraz z wkładką MasterTracker MM i przedwzmacniaczem gramofonowym MoFi UltraPhono, czytaj moją recenzję TUTAJ), a w 2025 roku model high-endowy MoFi MasterDeck (z wkładką MoFi UltraGold MC, czytaj TUTAJ). Teraz zaś przyszła kolej na podstawowy w firmowej ofercie, czyli MoFi StudioDeck (zobacz TUTAJ i TUTAJ).

Jednakże w przypadku MoFi StudioDeck określenie "podstawowy w firmowej ofercie" niekoniecznie oznacza "budżetowy", albowiem gramofon ten - w zależności od sklepu - kosztuje w Polsce od 4 500 do 5 500 PLN (bez wkładki), czyli jest to znacznie powyżej rzeczywistych kwot budżetowych (np. podstawowych modeli Pro-Ject czy Rega wycenianych na około 1 500 PLN).

StudioDeck jest wizualnie podobny do droższego modelu UltraDeck (choć - ma się rozumieć - jest nieco konstrukcyjnie uboższy) i podobnie jak on wyszedł spod mistrzowskiej ręki pana Allena Perkinsa ze Spiral Groove. Co ważne, niższa cena nie oznacza rezygnacji ze świetnych nóżek antywibracyjnych opracowanych wspólnie z Harmonic Resolution Systems (wykonanych z frezowanego aluminium!) i funkcjonalnej pokrywy przeciwkurzowej wykonanej z przyciemnianego akrylu, montowanej na wygodnych zawiasach.

Gramofon dostarczany jest w olbrzymim kartonie, jednak po jego otworzeniu okazuje się, że znajduje się w nim drugi karton (już znacznie mniejszy) unieruchomiony w tym zewnętrznym czteroma narożnymi piankowymi dystansami. Wewnątrz pudła gramofon jest zabezpieczony specjalnymi formami z pianki oraz od góry przykryty grubą materiałem o sztywnej strukturze.

Należy podkreślić, że StudioDeck jest wyjątkowo dobrze zapakowany w pudle. Pomimo, że takie elementy jak plinta (wraz z ramieniem), talerz, pokrywa i pozostałe akcesoria są w nim umieszczone osobno, to tak spakowane, że ich uszkodzenie w czasie transportu wydaje się być niemożliwe (proszę obejrzeć zdjęcia gramofonu umieszczonego wewnątrz kartonu).

Cokół z lakierowanej płyty MDF ma takie same wymiary jak w modelu UltraDeck (czyli większe niż standardowe: 500 × 135 × 365 mm), acz jest nieco cieńszy, a konstrukcja wewnętrzna prostsza. Masa własna gramofonu sięga 9 kg. Plinta częściowo pokryta jest aluminiową płytką (w części mocowania ramienia i włącznika zasilania), co ma zminimalizować drgania i usztywnić całą konstrukcję. W gramofonie StudioDeck pojedyncza aluminiowa płyta wewnętrzna zapewnia tłumienie drgań, a tym samym podtrzymuje ramię, łożysko i silnik. Jak już wspomniałem, gramofon jest wyposażony w identyczną pokrywę jak w modelu UltraDeck.

Talerz i obrotowe koło napędowe silnika wykonane są z syntetycznego tworzywa "Delrin by DuPont". To polimer, który efektywnie wytłumia drgania napędu, powierzchnia talerza styka się bezpośrednio z płytą, dlatego mata nie jest tutaj potrzebna. Derlinowy talerz ma masę 1,75 kg i grubość 19 mm, a głębokie dwa rowki (dla dwóch różnych prędkości obrotowych) wyfrezowane na jego obwodzie zapewniają bezpieczne i stabilne zamocowanie paska napędowego (w kolorze pomarańczowym!). 

StudioDeck wykorzystuje tę samą konfigurację odwróconych łożysk co UltraDeck, ale opartą na stali, brązie i teflonie. Do przenoszenia napędu z silnika na talerz służy żółty pasek, który jest charakterystyczny dla firmy MoFi.

Aby zmienić prędkość obrotową (33,3 lub 45 obr./min) należy ręcznie przełożyć pasek napędowy na sąsiednie wyżłobienie koła napędowego (koło pasowe znajdujące się na silniku). Nie jest to rozwiązanie wygodne, ani szybkie, ale co zrobić. Na szczęście rzadko słucha się już singli 45 RPM.

Proste ramię gramofonu StudioDeck jest zewnętrznie podobne do ramienia UltraDeck i ma te same parametry, acz zostało skonstruowane specjalnie dla tego modelu. Efektywna długość wynosi aż 10 cali (25,7 cm), a jego oś obraca się na wysokiej jakości łożyskach kulkowych. Ramię jest w pełni regulowane pod względem wysokości (VTA) i azymutu wkładki, a między rurką ramienia a główką znajduje się tłumiący pierścień uszczelniający. W tylnej części poziomej rurki znajdują się prowadnice dla okrągłej, pierścieniowej przeciwwagi.

Z tyłu plinty znajdują się wysokiej jakości, złocone gniazda gramofonowe RCA, zaś wewnętrzne okablowanie ramienia jest wykonane z miedzi beztlenowej (choć nie pochodzi już z firmy Cardas, jak w UltraDeck).

Co warte podkreślenia, gramofon jest zaopatrzony w pełnowymiarowe gniazdo zasilania IEC (!), nie przyłącza się do niego żadnych zasilaczy impulsowych, a po prostu standardowy przewód elektryczny. Lubię takie rozwiązania, nie przepadam za zasilaczami impulsowymi, które dołożone do wielu gramofonów prezentują się bardzo ubogo. Tutaj - w StudioDeck - tego nie ma. Zamontowano profesjonalne złącze IEC. Brawo!

Główne cechy
- Gramofon z napędem paskowym 33 1/3 i 45 RPM
- Zaprojektowany na zamówienie i wyprodukowany w USA
- 10-calowe ramię MoFi Ultra-Tonearm
- 3/4-calowy talerz Delrin®
- Izolowany silnik synchroniczny 300 RPM AC
- Antywibracyjne nóżki zaprojektowane przez HRS (Harmonic Resolution System)
- Łożysko talerza ze stali nierdzewnej, brązu oraz teflonu
- Wielowarstwowa plinta z aluminiowych płyt i MDF
- Wbudowany zasilacz

Dane techniczne
Silnik: synchroniczny prądu zmiennego o prędkości 300 obr.
Prędkości: 33 1/3 i 45 RPM
Talerz: 3,88 lb Delrin®.
Wow i flutter: 0,017% - 0,025%
Stosunek sygnał-szum (Signal-To-Noise Ratio): 72 dB
Wymagania dotyczące zasilania: 120 V 60 Hz, 220 - 230 V 50 Hz, 100 V 50 Hz
Pobór mocy: < 5 W
Wymiary: 500×135×365 mm
Masa: 8,7 kg


Podwójny karton, wewnętrzny dodatkowo zabezpieczony piankowymi dystansami

Nie styropian, a specjalna forma




Perfekcyjny sposób pakowania!

Ramię zabezpieczone gąbką

Piękny tylny panel

Wysokiej jakości gniazda RCA

Made in USA

Pełnowymiarowe gniazdo zasilające IEC, a nie jakieś tam zasilacze impulsowe

Akcesoria, w tym charakterystyczny dla MoFi żółty pasek napędowy

W zestawie znajduje się przewód połączeniowy RCA z logo MoFi


Plinta z MDF-u

Koło zamachowe z dwoma przekładniami

Plinta posadowiona na czterech aluminiowych stopach antywibracyjnych opracowanych przez Harmonic Resolution Systems




Nakładam talerz i pasek napędowy

Ciekawe oznaczenie typu "jak dla idiotów"

Gramofon już złożony; to jest bardzo solidna maszyna. I dość spora, bo ma wymiary większe niż standardowe: 500 x 135 x 365 mm

Regulacja wysokości ramienia VTA i winda

Ramię to aluminiowa rurka o długości 10 cali

Nietypowy wzór główki

Nakładam pokrywę przeciwkurzową


Ta pokrywa jest doskonała!

Teraz zabieram się za montaż wkładki gramofonowej Ortofon MC X20


Kalibracja


Wkładka już zamontowana, teraz należy ustawić siłę nacisku igły


Siłę nacisku reguluję na nieco powyżej rekomendowanych 2 gramów

I jeszcze kalibracja na płycie testowej UNITRA WT-1






Kilka zdjęć gramofonu - to jest bardzo ładny sprzęt!

Przedwzmacniacz Exposure XM3 idealnie podkreśla walory gramofonu MoFi!



Gramofon umieściłem na platformie Rogoz Audio

Rzut okiem na cały system hifi


Wrażenia dźwiękowe
Gramofon StudioDeck porównywałem bezpośrednio z moim Nottingham Analogue Horizon. W zestawie z gramofonem nie otrzymałem firmowej wkładki MoFi Electronics, więc posłużyłem się własną - zainstalowałem Ortofon MC X20, czyli wkładkę typu Moving Coil, ale używałem też wkładki typu MM - Ortofon 2M Black. Jako przedwzmacniacze gramofonowe posłużyły Musical Fidelity MX-VYNL, Exposure XM3 i Manunta by M2Tech EVO Phono 3. Pełna lista sprzętu towarzyszącego została wymieniona na końcu niniejszego tekstu.

Co prawda gramofon StudioDeck jest podstawowym modelem w ofercie amerykańskiej firmy MoFi Electronics, ale na pewno nie jest budżetowym (o czym zresztą już pisałem wcześniej). Jest inteligentnie zaprojektowany, rzetelnie i ze znawstwem skonstruowany, zbudowany z komponentów wysokiej jakości, ma świetne 10-calowe ramię, masywny talerz z delrinu "by DuPont" - jest wszechstronnie opracowany i solidnie dopracowany. A to musi przekładać się bezpośrednio na mechanikę odtwarzania płyt oraz - w konsekwencji - na dźwięk. I tak w rzeczywistości jest.

Otóż przedmiotowy StudioDeck oferuje zaskakująco czyste, kulturalne i dojrzałe brzmienie wysokiej jakości. Oraz fenomenalnej wierności. Dźwięk jest nasycony, żywy, transparentny i głęboki. Zrównoważony, pełny i namacalny. Żyzny oraz bogaty. To dźwięk pięknie harmonijny, stabilny i łatwo przyswajalny. Jest przekazywany bez żadnych napięć, bez skaz, bez krzykliwości. Całkowicie swobodnie, spójnie i bezpretensjonalnie. Odczuwalny jako płynny, gęsty i kompletny. W 100% analogowy.

Gramofon gra dynamicznie, zdecydowanie i żywo, ale nigdy nie nazbyt agresywnie czy drażniąco. Brzmienie jest podniesione i wzmocnione, lecz też równomierne i plastyczne, leciuteńko zaokrąglone / zmiękczone. StudioDeck ładnie podkreśla dźwięk, dba o całościowy przekaz, w tym o wszystkie szczegóły - łatwo uwypukla detale i selekcjonuje złożoności nagrań. Lubi grać głośno, umie grać cicho - i zawsze jest przekazywane sporo treści i substancji nagrań.

StudioDeck bez problemu wydobywa z płyt ciche i subtelne tony bez jednoczesnego podkreślania szumów bądź wzmagania trzasków. Tło pozostaje czarne i wyciszone, lecz dźwięk jest na nim obrazowany wyraźnie i substancjalnie. To bardzo ważne dla wiernego odbioru muzyki. Dla przyjemnego i relaksacyjnego odsłuchu płyt winylowych.

Przekaz jest doskonale czytelny, wiarygodny w odbiorze i strukturze, ale też zróżnicowany i wielowarstwowy. Czuć w nim przestrzeń, nasycenie i głębię. A także dużą chęć do grania, spory potencjał jakościowy. Co istotne, dźwięk jest masywny i dociążony oraz także należycie napowietrzony. Ma delikatne ocieplenie typowe dla urządzeń analogowych, ale nie jest to typowe podgrzanie, a po prostu charakterystyka brzmienia MoFi.

Barwy są pokazywane w zrównoważony sposób, z dużym wyczuciem głębi kolorystyki, siłą ich nasycenia, wyrazistości i wszelkich odcieni. Dzięki temu wokale i instrumenty mają optymalną konsystencję, wiarygodną namacalność oraz pierwszorzędną soczystość. Śpiewność oraz muzykalność.

Soprany są wyjątkowo łagodne i przejrzyste; są kreślone wyraziście i jednoznacznie, lecz nie narzucają się, ujmują kulturą i delikatnością - zupełnie jakby grał gramofon z wyższej półki. Średnica ma gęste nasycenie, jest esencjonalna, bogata. Melodyjna. Jest lekko ocieplona dlatego wokale brzmią naturalnie i prawdziwie. Bas ma odpowiednią potęgę i optymalny rozmiar. Jest szybki, stanowczy i sprężysty. Ładnie gra perkusję i wszelkie bębny. Choć mógłby być nieco dłuższy i ciut bardziej aktywny.

Przestrzeń i stereofonia są reprezentują wysoką klasę hifi. Scena jest szeroka, zapełniona, relatywnie bliska i wieloplanowa - ma niezłą głębię, czytelny wymiar, piękną transparentność. Pomiędzy pierwszym planem a pozostałymi jest odczuwany wyraźny dystans, co efektywnie wzmaga realny trójwymiar, poczucie głębi i perspektywy. Źródła pozorne mają wzorcowe ogniskowanie, są precyzyjnie ułożone, przenikają poprzez poszczególne warstwy planów, są kształtne i foremne. Stereofonia jest precyzyjna, symetryczna oraz zachowująca idealny rozkład od lewej do prawej strony - i odwrotnie.

Firma MoFi Electronics oferuje kilka własnych wkładek gramofonowych: podstawową StudioTracker, średnie UltraTracker i MasterTracker oraz referencyjną StudioSilver. Wszystkie są produkowane w Japonii według opracowań i na indywidualne zamówienie MoFi. Tytułowy gramofon standardowo / fabrycznie jest wyposażany we wkładkę MM StudioTracker z igłą o eliptycznym szlifie. Jednak ja na testy otrzymałem gramofon bez żadnej wkładki. Musiałem się posiłkować własnymi.

W czasie testów używałem dwóch wkładek: Ortofon 2M Black (typu MM) i Ortofon MC X20 (MC). Obie są moimi ulubionymi, wybranymi w żmudnym procesie prób i błędów do gramofonu Nottingham Analogue Horizon. Uważam je za optymalne w relacji cena / jakość dźwięku. Są uniwersalne, solidnie wykonane i dobrze brzmiące. Zapewniają wyrafinowany i wierny dźwięk high-fidelity. W gramofonie MoFi StudioDeck sprawdziły się idealnie. Polecam.

Gramofon MoFi jest czuły i podatny na dobór optymalnego przedwzmacniacza - w trakcie odsłuchów podłączałem do niego aż trzy: Musical Fidelity MX-VYNL, Exposure XM3 i Manunta by M2Tech EVO Phono 3. Te stopnie gramofonowe również są moimi ulubionymi, wybranymi pośród wielu innych, metodą doboru odsłuchowego. Tym razem najlepiej sprawdził się brytyjski Exposure X3. Umiejętnie zaprezentował wysoki potencjał gramofonu StudioDeck, świetnie też zgrał się z wkładkami Ortofon przynosząc brzmienie smukłe, plastyczne i żywe. Wysublimowane i autentyczne. Rasowe. 

Podsumowując. Moim zdaniem gramofon StudioDeck winien być zestawiany w możliwie wysokiej jakości phono-stage, wówczas dźwięk będzie najwyższej klasy. To gramofon z dużymi umiejętnościami adaptacyjnymi i wielką ochotą do grania. Synergistyczny.

Konkluzja
MoFi StudioDeck to gramofon z napędem paskowym, w całości zaprojektowany (przez słynnego Allena Perkinsa) w amerykańskich zakładach, znakomicie skonstruowany z materiałów wysokiej jakości (gruby MDF, derlin, aluminium), super-solidnie zbudowany (masa około 9 kg), z autorskimi patentami i inżynierskim drygiem. To - między innymi - długie 10-calowe ramię (w pełni regulowane!) osadzone na odwróconych łożyskach (oparte na stali, brązie i teflonie), duże wymiary plinty (większe niż standardowe), sandwiczowa plinta (z MDF-u i aluminium), antywibracyjne nóżki (zaprojektowane przez HRS) oraz pełnowymiarowe gniazdo IEC. Łatwo jest też dobrać wkładkę i odpowiedni przedwzmacniacz, aby uzyskać wysokiej jakości dźwięk. Gorąco polecam MoFi StudioDeck, bo jego zakup to najlepiej wydane 5 000 PLN na gramofon jakie można sobie wymarzyć, stąd też moja rekomendacja na pięć gwiazdek!

Cena w Polsce - 4 999 PLN (bez wkładki).

Gorąco polecam MoFi StudioDeck, bo jego zakup to najlepiej wydane 5 000 PLN na gramofon jakie można sobie wymarzyć - rekomendacja na pięć gwiazdek!


Za:
- MoFi Electronics to amerykańskie przedsiębiorstwo od roku 1977 działające w segmencie high-fidelity, początkowo funkcjonujące jako wytwórnia płytowa i tłocznia winyli (jako Mobile Fidelity Sound Lab)
- przedsiębiorstwo pod swymi gramofonowymi skrzydłami zgromadziło wielu zdolnych konstruktorów (to m.in. Allen Perkins ze Spiral Groove, Michael Latvis z Harmonic Resolution Systems i Tim de Paravicini z EAR Yoshino)
- MoFi opracowuje własne projekty, wdraża firmowe patenty i zaawansowane rozwiązania (nie korzysta z dostawców OEM), większość komponentów jest produkowanych na miejscu, w fabryce zlokalizowanej w Ann Arbor w stanie Michigan (USA)
- wytwarza szeroki asortyment high-endowej elektroniki audio, obejmuje on gramofony, przedwzmacniacze gramofonowe, wkładki gramofonowe i akcesoria winylowe, a także głośniki
- gramofon StudioDeck to firmowy podstawowy model, ale nie budżetowy (!)
- z napędem paskowym, regulowanymi obrotami 33 1/3 i 45 RPM
- masywna, sandwiczowa konstrukcja plinty, z aluminiowych płyt i MDF-u
- plinta o większych wymiarach niż standardowe (500 × 135 × 365 mm)
- 10-calowe ramię MoFi Ultra-Tonearm
- w pełni regulowane pod względem wysokości (VTA) i azymutu wkładki
- 3/4-calowy talerz wykonany z tworzywa sztucznego "Delrin by DuPont"
- izolowany silnik synchroniczny 300 RPM AC
- antywibracyjne nóżki zaprojektowane przez HRS (Harmonic Resolution System)
- łożysko talerza ze stali nierdzewnej, brązu oraz teflonu
- wbudowany zasilacz, pełnowymiarowe gniazdo IEC na tylnej ściance plinty
- w zestawie akrylowa pokrywa przeciwkurzowa
- oraz przewód połączeniowy RCA (z logo MoFi)
- dźwięk wysokiej jakości, high-fidelity
- racjonalna proporcja jakość / wykonanie / cena
- wyprodukowano w USA
- rekomendacja Stereo i Kolorowo!

Przeciw:
- gramofon jest oferowany wyłącznie w jednym kolorze, czarnym...
- brak automatycznego przełącznika obrotów 33 / 45 RPM może być męczący
- olbrzymia konkurencja w przedziale cenowym około 5 000 PLN.

System odsłuchowy
Pomieszczenie odsłuchowe: 30 m2, z częściową adaptacją akustyczną - ustroje Vicoustic Wave Wood - 10 sztuk.
Wzmacniacze: Haiku-Audio SOL V (test TU), Heed Thesis λ / Heed Thesis γ (test TU), Bryston Bi-200 (test TU), Lyngdorf TDAI-2210, Cayin Jazz 80/EL34 (test TU) i Pathos Classic One MKIII (test TU).
Kolumny podłogowe: Living Voice Auditorium R3 (test TU) i Pylon Audio Diamond 28 mkII (test TU).
Kolumny podstawkowe: MartinLogan Motion 35XTi (test TU), MartinLogan Motion B10 (test TU) i Paradigm Founder 40B (test TU).
Odtwarzacz CD: Musical Fidelity A1 CD-Pro (test TU).
Bufor lampowy Musical Fidelity X-Tube (test TU).
Odtwarzacze sieciowe: Rose RS150 (test TU), iFi Audio ZEN Stream 3 i Silent Angel Munich M1 (test TU).
Platformy strumieniujące: Qobuz i Apple Music.
DAC-i/wzmacniacze słuchawkowe: Ferrum ERCO z zasilaczem Ferrum HYPSOS (test TU), Heed Abacus S (test TU), EarMen CH-AMP Signature (test TU), Lampizator Amber 3 DAC (test TU) i iFi Audio Go bar.
Komputer: Dell Latitude 5440.
Smartfony / tablet: iPhone 16 PRO, iPhone XR oraz iPad Air 4.
Gramofony: Nottingham Analogue Horizon (test TU) i MoFi StudioDeck.
Wkładki gramofonowe: Ortofon 2M Black (test TU) i Ortofon MC X20 (test TU).
Przedwzmacniacze gramofonowe: Musical Fidelity MX-VYNL (test TU), Exposure XM3 (test TU) i Manunta by M2Tech EVO Phono 3.
Radioodbiorniki: Rotel RT-1080, Sansui TU-5900 i Tivoli Model One (test TU).
Magnetofon kasetowy: Nakamichi Cassette Deck 1 (test TU).
Słuchawki: Fostex TH610 (test TU), Austrian Audio The Arranger, SIVGA SV023 (test TU), SIVGA P2 Pro (test TU), Aune SR7000 (test TU), Aune AR5000 (test TU), ZMF Bokeh Open (test TU), Noble FoKus Apollo (test TU), Final ZE8000 (test TU) i Final Audio UX5000 (test TU).
Odbiornik Bluetooth/DAC: iFi Audio ZEN Blue + zasilacz iFi Audio iPower X (test TU).
Głośnik bezprzewodowy: Mooer Silvereye 10 (test TU).
Listwy sieciowe: Solid Core Audio Power Supply (test TU) i ZiKE Labs Powerbox (test TU).
Akcesoria: podstawa antywibracyjna Rogoz-Audio 3SG40, podstawy głośnikowe Rogoz-Audio 4QB80, podstawy głośnikowe Solid Tech Model 2/3, szafka audio Solid-Tech Radius Duo 3, mata gramofonowa Harmonix TU-800EXi oraz krążek dociskowy do gramofonu Clearaudio Clever Clamp.