Polpak

EIC

Rafko

piątek, 17 lipca 2026

IGS Audio DACO, lampowy przetwornik cyfrowo-analogowy

Zdjęcie IGS Audio

 

Wstęp
Kilka tygodni temu nieoczekiwanie otrzymałem mail od pana Igora Sobczyka, właściciela firmy IGS Audio (zobacz TUTAJ) - polskiego producenta profesjonalnego sprzętu audio. List zawierał krótkie omówienie firmy IGS Audio oraz propozycję / pytanie, czy nie byłbym zainteresowany przeprowadzeniem testu przetwornika cyfrowo-analogowego DACO na łamach bloga Stereo i Kolorowo - Underground. Poniżej fragment listu zawierającego autoprezentację IGS Audio.
Nasze urządzenia są wykorzystywane w studiach nagraniowych na całym świecie, a wśród użytkowników znajdują się m.in. Carlos Santana, Depeche Mode, Guns N’ Roses, Red Hot Chili Peppers, Andrea Bocelli, Marillion, Megadeth oraz Mark Knopfler. 

Do tej pory koncentrowaliśmy się głównie na rynku studyjnym, jednak obecnie rozwijamy nową linię produktów skierowanych na rynek hi-fi. Są to konstrukcje lampowe, zaprojektowane z myślą o domowym odsłuchu i maksymalnej przyjemności ze słuchania muzyki.

W naszej ofercie znajdują się obecnie wzmacniacz lampowy, przedwzmacniacz gramofonowy oraz najnowszy produkt - przetwornik cyfrowo-analogowy DACO. Wszystkie urządzenia są naszymi autorskimi konstrukcjami, projektowanymi i produkowanymi wyłącznie w Polsce.
IGS Audio funkcjonuje już od ponad 20. lat, ale do tej pory głównym obszarem działalności był rynek typowo profesjonalny. Przedsiębiorstwo wytwarza zaawansowane sprzęty typu przedwzmacniacze mikrofonowe, kompresory, korektory, końcówki mocy, pogłosy studyjne (np. oryginalny analogowy Springtime Reverb, zobacz TUTAJ) i wiele innych. Dla zawodowych muzyków, dla profesjonalnych studio nagrań, dla specjalistycznej studyjnej obróbki dźwięku, miksowania i postprodukcji.

Co warte specjalnego podkreślenia, sprzęty IGS Audio choć konstruowane i produkowane w Katowicach, w Polsce, to są dostępne na nieomal całym świecie! Jest nawet oficjalna strona japońska IGS Audio (zobacz TUTAJ). Jak już pisałem powyżej (w cytacie), wśród ich użytkowników można znaleźć sporo słynnych nazwisk i znanych grup - to m.in. Bill Wyman (tak, to ten ex-Rolling Stones!), Carlos Santana, Depeche Mode, Guns N’ Roses, Red Hot Chili Peppers, Andrea Bocelli, Marillion, Megadeth czy Mark Knopfler. Na firmowej facebookowej stronie jest skrupulatnie odnotowywane, które studia (i kto) są użytkownikami jakiego urządzenia IGS Audio. Ilość gwiazd i muzyków używających IGS Audio doprawdy zadziwia - to jest niesamowite!

Guy Fletcher (Roxy Music / Dire Straits / Mark Knopfler Band) w swoim studio nagrań, a w tle pogłos IGS Audio Springtime (zdjęcie za IGS Audio / Facebook)


Szef i konstruktor IGS Audio - pan Igor Sobczyk - niedawno postanowił rozszerzyć firmową ofertę z typowo profesjonalnej / studyjnej na high-fidelity, z przeznaczeniem dla rasowych audiofilów, dla domowego słuchania muzyki na dobrym sprzęcie audio. A że firma za organiczną podstawę swych konstrukcji stosuje lampy elektronowe, więc i sprzęty high-fidelity zostały na nich oparte. Skonstruowano lampowy wzmacniacz zintegrowany, który otrzymał nazwę Thermidt (zobacz TUTAJ), lampowy przedwzmacniacz gramofonowy PHOM (zobacz TUTAJ) oraz lampowy przetwornik cyfrowo-analogowy DACO (zobacz TUTAJ). Ten ostatni niedawno otrzymałem na testy. Słuchałem na nim przez miesiąc, po czym napisałem recenzję. Zapraszam do lektury.

Wrażenia ogólne i budowa
DACO dostarczany jest w niewielkim, zwykłym kartonie. Wewnątrz jego leży szczelinie opatulony piankowymi formami oraz dodatkowo owinięty folią. W zestawie producent dorzuca tylko przewód zasilający. Nie ma pilota zdalnego sterowania (choć może być dostarczony jako opcja) ani przewodów połączeniowych. Zresztą nie ma takiej potrzeby.

Obudowa to solidna konstrukcja prezentująca się dość korzystnie, o atrakcyjnym industrialnym designie. DAC ma kompaktowe rozmiary 380 × 290 mm i masę 6 kg, Co warte podkreślenia, obudowy zamawiane są u partnerów w Polsce, IGS Audio nie ściąga ich z Dalekiego Wschodu. Ta w DACO jest wycięta / obrabiana CNC z 3 mm duraluminium - materiału lekkiego, a jednocześnie bardzo sztywnego i wytrzymałego. Obudowa jest wykonywana według własnego projektu pana Sobczyka przez zewnętrzną firmę z Zabrza, z którą współpraca trwa już od ponad 10 lat. (To właśnie tam powstają wszystkie obudowy do urządzeń studyjnych IGS Audio). Surowa obudowa wykonana w zakładzie w Zabrzu trafia do lakierni proszkowej w Katowicach, a później do drukarni w Gliwicach, gdzie metodą sitodruku nanoszone są wszystkie napisy i oznaczenia.

Korpus DACO ma efektownie zaokrąglone boki (przypomina w tym sprzęty kanadyjskiej marki Classé), wycięte otwory wentylacyjne na górnej, grubej pokrywie oraz zamontowane od spodu cztery plastikowe stopy antywibracyjne (o jakości podstawowej). Obudowa jest estetyczna, porządnie wykonana, odpowiednio sztywna i wytrzymała. Schludna, funkcjonalna, użytkowa. Profesjonalna. Dokładnie taka, jaka powinna być w audio hifi. Albo w profesjonalnym audio.

Na froncie zamontowano niewielki niebieski wyświetlacz OLED o przekątnej 2 cali (nie można, niestety, go przyciemnić ni wygasić). Po jego lewej stronie umieszczono okienko odbiornika podczerwieni, który umożliwia obsługę za pomocą pilota zdalnego sterowania (nie otrzymałem go w zestawie). Zaś po prawej stronie wyświetlacza znajduje się mini-przycisk. To selekcjoner źródeł pozwalający wybrać, który cyfrowy sygnał audio lub wideo ma zostać przesłany przetwornika cyfrowo-analogowego. Do wyboru są: optyczne Toslink, elektryczne koaksjalne, XLR AES/EBU oraz USB-B. Jest też cyfrowe wejście Bluetooth. Informacja o aktualnie wybranym źródle jest wyświetlane na ekranie OLED, podobnie jak częstotliwość próbkowania oraz typ sygnału (PCM/DSD). Na froncie wymalowano sitodrukiem (białymi napisami) logo IGS Audio, nazwę DACO oraz napis "DIGITAL 2 ANALOG CONVERTER".

Na tylnej ściance zamontowano relatywnie sporo różnych gniazd wejściowych i wyjściowych. Sekcja cyfrowa obejmuje następujące gniazda wejściowe: optyczne w standardzie ADAT (Alesis Digital Audio Tape), elektryczne koaksjalne S/PDIF, USB-B oraz profesjonalne AES/EBU na złączu XLR. Jest też gniazdo dla anteny Bluetooth (odbiornik Bluetooth QCC5125 Qualcomm). Z kolei sekcja analogowa to dwie pary gniazd wejściowych: para symetrycznych XLR i para niesymetrycznych RCA. Gniazda pochodzą od renomowanej firmy Neutrik z Lichtensteinu. Po lewej stronie umieszczono gniazdo zasilania IEC zintegrowane z głównym włącznikiem sieciowym oraz komorą bezpieczników.

Poniżej cytuję kilka zdań pochodzących z listu otrzymanego od pana Igora Sobczyka na temat historii, idei i rozwoju konstrukcji DACO (skróty, wyróżnienia i modyfikacje własne; L.H.):
Część cyfrową DACO zdecydowałem się oprzeć na handlowych rozwiązaniach, a dokładnie na LHY AK4118, który obsługuje większość formatów cyfrowych i uważam, że nie ma potrzeby robić tego samemu od początku. Jako przetwornika cyfrowo-analogowego postanowiłem użyć również kości AKM AK4493. Dwa dobrze zgrane i sprawdzone układy stanowiły dość proste założenia projektowe. Równolegle zacząłem opracowywać projekt części analogowej. Założenie było takie, by układ na wejściu i wyjściu był symetryzowany transformatorowo. Mamy własną świetnie funkcjonującą nawijalnię transformatorów audio znaną i cenioną na rynku pro-audio. To firma-córka IGS Audio - UTM Industry. Czemu by z tego nie skorzystać?

Zostało jeszcze najważniejsze - zaprojektować stopień lampowy. Niby prosta rzecz, tak mi się wydawało. Przecież robię to od 22 lat... W pierwszej wersji sięgnąłem po schemat naszego przedwzmacniacza mikrofonowego o nazwie Double Triode Limiter opartego na dwóch stopniach wzmocnienia zrealizowanych w układzie kaskady. Proste, oczywiste i sprawdzone rozwiązanie. Stopień taki ma odpowiednie wzmocnienie i stosunkowo niską impedancję wyjściową, może napędzać transformator symetryzujący.

Po wstępnych symulacjach narysowałem schemat i kilka wersji obwodów drukowanych. Na tym etapie największym wyzwaniem był projekt zasilacza, który musiał mieć aż 5. napięć AC o najwyższym stopniu stabilizacji i filtracji. Próbowałem różnych rozwiązań ale ostatecznie stanęło na całkowicie autorskim rozwiązaniu dopasowanym idealnie do naszego układu. Zasilacz części cyfrowej oparty jest o ultra-niskoszumne układy LT3015 i LT1963, a zasilanie stopnia analogowego wykorzystuje lampę GZ34 oraz całkiem spory dławik, co zapewnia soft-start dla stopnia analogowego. W obecnych czasach mało kto tak robi.

Po wstępnych odsłuchach okazało, że lampy 6N1P-EV, których masowo używamy w sprzęcie pro-audio naszej produkcji nie dają w początkowo zaprojektowanej aplikacji najlepszych rezultatów. Szukałem niższego zejścia w basie i szybko okazało się, że zapewniają to większe gabarytowo lampy 6N6P-VI. Udało się uzyskać zejście aż do 8 Hz (-1 dB). Taki rezultat był bardzo zadowalający.
 
Kolejna ważna rzecz to walka z nieparzystymi harmonicznymi. Niby prosta rzecz, wszyscy wiemy, że lampy generują w większości parzyste harmoniczne. Ale sprawę już zmienia obciążenie transformatorowe, a już totalnie rodzaj użytego materiału rdzenia. Trochę zajęło czasu, aby przekonać się, że w tym przypadku rdzeń z 79% niklu zredukuje nieparzyste harmoniczne o ponad 30 dB. Eksperymentowałem też z kondensatorem sprzęgającym. Tak, owszem, jest jeden w torze audio. Wiedziałem, że jest ważny, ale nie wiedziałem, że aż tak bardzo. Ostatecznie padło na Mundorf Evo Oil, czyli na duży kondensator charakteryzujący się pięknym brzmieniem.

W założeniu DACO miało mieć 5 V rms dla wyjścia XLR oraz połowę tego napięcia na wyjściu RCA. Urządzenie ma wyjście symetryzowane transformatorowo, więc RCA to odczep 50% z całości uzwojenia trafa wyjściowego. Staranny dobór poziomu wymagał nawinięcia niestandardowych transformatorów, które nie znajdują się w codziennej ofercie UTM Industry.

Ostatnim wyzwaniem technicznym była obudowa. Zgranie wszystkiego mechanicznie w dość przaśnych, polskich warunkach to było naprawdę spore wyzwanie. (Tak, obudowy też robimy w Polsce!). Chyba dopiero siódmy prototyp obudowy był pozbawiony wszystkich wad i można było w nim bez poprawek pilnikiem zmontować pierwsze urządzenie. Tak powstał pierwszy egzemplarz DACO. Od wstępnego pomysłu do realizacji gotowego przetwornika upłynęło 9. długich miesięcy (czyli dokładnie tyle, ile wynosi ciąża u człowieka..., przyp. L.H.). DACO pierwszy raz ujrzał światło dzienne w marcu 2026 roku, kiedy został zademonstrowany na branżowych targach w Katowicach.
Jak można przeczytać na stronie IGS Audio: "DACO to konwerter cyfrowo-analogowy z lampowym stopniem wzmacniającym. Przeznaczony dla wymagających melomanów, którzy chcą doświadczać cyfrowego dźwięku z głębią i charakterem prawdziwego analogowego brzmienia. Stanowi centralny punkt łączący źródła cyfrowe z systemem wzmacniającym, przekształcając sygnały cyfrowe w bogate, naturalne doznania słuchowe. W przeciwieństwie do typowych przetworników cyfrowo-analogowych do zastosowań studyjnych, DACO został stworzony specjalnie do salonu, gdzie emocje, przestrzeń i muzykalność liczą się najbardziej – czasem wystarczy cicha noc, przyćmione światło i muzyka, która idealnie brzmi. Dzięki połączeniu transformatorowo sprzężonego bufora wyjściowego dwóch lamp NOS 6N6P-VI, DACO zapewnia ciepło, wielowymiarowość i naturalną dynamikę, dzięki czemu długie sesje odsłuchowe są głęboko angażujące, ale nie męczące".

Punktem centralnym przetwornika DACO jest starannie zaprojektowana sekcja cyfrowa zbudowana wokół wysokowydajnych układów konwersji AKM (2 x AKM AK4493SEQ), zapewniająca precyzyjne i transparentne dekodowanie sygnału. Obsługa odbywa się przez cyfrowy odbiornik AK4118 (AKM) i odbiornik Bluetooth QCC5125 (Qualcomm). Sygnał przechodzi przez zbalansowany transformatorowo stopień lampowy (który wykorzystuje lampę GZ34), gdzie jest delikatnie kształtowany i wzbogacany, a następnie przesyłany do stopnia wyjściowego za pomocą transformatorów.

Stopień wyjściowy zbudowany jest na parze lamp 6N6P-VI klasy wojskowej NOS, dobranych ze względu na wyjątkową liniowość i niezawodność. Taka konfiguracja zapewnia rozszerzoną odpowiedź częstotliwościową w zakresie niskich częstotliwości, sięgającą nawet 8 Hz. Bufor lampowy jest symetryczny transformatorowo zarówno na wejściu, jak i na wyjściu, z pełną izolacją galwaniczną od stopnia wyjściowego. Wszystkie transformatory są projektowane na zamówienie i dostarczane przez UTM Industry, co zapewnia optymalną wydajność, niski poziom szumów i fizjologiczną integralność sygnału na całej długości ścieżki audio.

(W powyższym tekście wykorzystałem cytaty pośrednie i bezpośrednie za IGS Audio, modyfikacje własne. L.H.)

Najważniejsze cechy
- Podwójny DAC AK4493SEQ (AKM) + odbiornik cyfrowy AK4118 (AKM)
- Lampowy bufor wyjściowy: 2 × 6N6P-VI (military-grade)
- Praca bez globalnego sprzężenia zwrotnego
- Symetrycznie transformatorowe I/O bufora lampowego, izolacja galwaniczna
- Zasilanie liniowe z prostownikiem lampowym GZ34, ultra-low-noise
- Wejścia: AES/EBU, S/PDIF, ADAT, USB, Bluetooth (QCC5125 Qualcomm)
- USB-B: PCM do 384 kHz, DSD64/128/256/512
- Wyjścia: RCA - 2,5 V RMS, XLR - 5 V RMS (zbalansowane)
- Wyświetlacz OLED 2", pilot IR
- Zakres częstotliwości: 8 Hz – 80 000 Hz ±1 dB

Dane techniczne
Typ: przetwornik cyfrowo-analogowy z lampowym buforem wyjściowym
DAC: 2 × AK4493SEQ (AKM, dual)
Odbiornik cyfrowy: AK4118 (AKM)
Odbiornik Bluetooth: QCC5125 (Qualcomm)
Lampy bufora: 2 × 6N6P-VI (NOS military-grade)
Prostownik zasilania: GZ34 (lampowy)
THD: poniżej 0,03% (1 kHz, 0 dBFS)
Dynamika: 112 dB (AES17)
Zakres częstotliwości: 8 Hz – 80 000 Hz ±1 dB
Wejście USB-B: PCM 44,1–384 kHz, DSD64/128/256/512
Wejścia AES/EBU, S/PDIF, ADAT: PCM 44,1–192 kHz
Bluetooth: PCM 44,1/96 kHz
Wyjście RCA: 2,5 V RMS (niesymetryczne)
Wyjście XLR: 5 V RMS (zbalansowane)
Pobór mocy: 45 W
Obudowa: duraluminium 3 mm CNC, 380 × 290 mm
Masa: 6 kg




DACO solidnie zapakowany i zabezpieczony

Oraz owinięty folią


DACO już wypakowany z kartonu

Tył urządzenia: dużo gniazd symetrycznych i niesymetrycznych, jest też antena Bluetooth

Podłączam przewody

DAC już uruchomiony


Na froncie nieduży wyświetlacz OLED i jeden przycisk


Zaczynam od odsłuchów via Bluetooth




A teraz podłączam iPad Air 4 przewodem USB do przetwornika c/a

Pod górną pokrywą widać żarzące się lampy elektronowe

IGS Audio DACO zainstalowany w systemie testowym


DACO w systemie słuchawkowym: wzmacniacz SAEQ PDA-1b, słuchawki Austrian Audio The Arranger i Erzetich Charybdis



Wrażenia dźwiękowe
Przetwornik c/a DACO porównywałem z kilkoma innymi: lampowym Lampizator Amber 3 DAC, klasycznymi Ferrum ERCO (wraz z zasilaczem Ferrum HYPSOS) i SAEQ Pandora's Box 1 oraz wbudowanym we wzmacniacz Perreaux 300iX. Sygnał cyfrowy głównie pochodził ze streamera Rose RS150, odtwarzacza CD Musical Fidelity A1 CD Pro, komputera DELL Latitude 5440 lub tabletu iPad Air 4. Wykorzystywane serwisy streamingowe to Qobuz i Apple Music. Pełna lista sprzętu towarzyszącego wymieniona została na końcu niniejszego tekstu.

DACO to klasyczny przetwornik cyfrowo-analogowy oparty na trzech lampach elektronowych: dwóch NOS 6N6P-VI w układzie wyjściowym, które pełną funkcję buforu lampowego i jednej GZ34 zainstalowanej w module zasilania stopnia analogowego. Nie jeden Czytelnik pewnie pomyśli, że taka lampowa architektura musi dawać jakieś mocne podgrzanie dźwięku, jego dosłodzenie, czy - nie daj Boże - zamazanie, rozmycie bądź sklejenie. Nic z tych rzeczy, proszę Państwa! Podczas słuchania DACO trudno jednoznacznie stwierdzić, że "grają" lampy. Przynajmniej, jeśli chodzi o aranżowanie i kształtowanie barwy. Zresztą dwie lampy 6N6P-VI dobrane zostały właśnie ze względu na wyjątkową liniowość i naturalność (oraz niezawodność i żywotność). To podwójne triody małej mocy klasy militarnej przeznaczone do pracy w wymagających warunkach. Stosowane w układach elektronicznych o podwyższonej trwałości.

Owszem, tytułowy DAC ma zaaplikowane aż trzy lampy, ale ich zadaniem nie jest podgrzewać lub dosładzać dźwięk - one mają go ożywiać oraz nadawać muzycznego charakteru. Ujędrniać i strukturyzować. Napełniać organiczną strukturą, która jest bezwzględnie czysta, przezierna i krystaliczna. Albowiem DACO gra bardzo rozdzielczo i selektywnie, analitycznie oraz szczegółowo. Zaś lampy jedynie dopełniają ten przekaz, kształtują i wzbogacają. I robią to precyzyjnie, wręcz matematycznie. Z charakterystyką typową dla sprzętu profesjonalnego. Zaś rzeczywisty dźwięk DACO wcale nie jest typowo "lampowy".

Przedmiotowy przetwornik gra bardzo harmonijnie i wyraźnie, z zachowaniem głębokiej czystości brzmienia oraz pełnej czytelności. DACO brzmi dźwięcznie, selektywnie, rozdzielczo - z wrażliwą dbałością o każdy detal artykulacji. Tonalnie oraz analogowo. Przetwornik generuje pięknie namacalny dźwięk, który jest estetyczny, foremny i głęboki. Nasycony, szczery oraz dynamiczny. Super-namacalny. To brzmienie transparentne, analityczne, przezroczyste. Ale dalekie od sterylnego bądź klinicznego, z dużą dozą optymalnej melodyjności i higienicznej muzykalności. 

Co ważne, DACO doskonale opisuje przestrzeń, bo holograficznie, przestronnie oraz "na bogato". Ekspansywnie i aktywnie. Z precyzyjną lokalizacją źródeł pozornych, dookreśleniem współrzędnych, dokładnym ogniskowaniem akustyki, długimi pogłosami. 100% trójwymiarowo. Scena ma łatwo widzialne / słyszalne warstwowanie i plany - instrumenty i wokale poustawiane są równo, w starannym szyku, z akustycznym powietrzem pomiędzy nimi, z zaznaczonymi konurami, z fizycznym wypełnieniem. Tło jest wysoce kontrastowe, dalekie, nieomal czarne, co sprzyja wyrafinowanej mikrodynamice, która rozwija się na ciemnej, a więc czytelnej perspektywie.

Wysokie tony są gładkie, plastyczne i szczegółowe, ale pozbawione ostrości i męczącej sybilizacji. Unikają suchości i szorstkości. Nie są nerwowe, choć chętnie błyszczą i promienieją. Soprany, kiedy trzeba, pokazują rockowy pazur, lubią oddawać szybkość i drapieżność metalowych czyneli bądź strun elektrycznych gitar, lecz nie przesadzają z nadmiarem jaskrawości. Są wyważone i sprawne. Wysokoefektywne.

Średnica ma piękną soczystość, napełnienie i gęstość. Jest obrazowa, komunikatywna i elastyczna, bezproblemowa. Super-czysta. Pierwszorzędnie pokazuje gęste aranżacje, skoki dynamiki, wszelkie zawiłości interpretacyjne. Przekazuje energię nagrań bez strat, kalorycznie. Dzięki lampom w buforze wyjściowym nieco podniesiona w zakresie płynności i muzykalności, co sprzyja romantyzmowi i emocjom nagrań. Jednakże średnie tony są doskonale rozdzielcze i szczegółowe, a jednocześnie mają w sobie sporo kultury i elegancji nadającym nagraniom odpowiedni klimat i nastrój. Pogłębienie.

Całości przekazu dopełnia zaskakująco szybki i energetyczny bas o optymalnej kontroli i rytmiczności (jakby zupełnie nietypowy dla standardowych konstrukcji lampowych!). Atakuje wyjątkowo dynamicznie, z pełną jednoznacznością, zdrową dosadnością oraz bezdyskusyjną zrozumiałością. Niskie są ciężkie i mocne, kompletne. Lecz proporcjonalne, nieprzeskalowane. Silne, nie rozlane, konkretne. Aczkolwiek też leciutko zaokrąglone, czasem nawet ciut zmiękczone... Miłe dla uszu.

Przetwornik DACO w większości przypadków będzie używany przez słuchaczy do odsłuchu z komputerem lub streamerem, bo przecież taki odbiór muzyki współcześnie dominuje. Jest najpopularniejszy. Nie ukrywam, że i ja w taki sposób najczęściej słucham muzyki. Aktualnie korzystam z serwisów streamingowych Qobuz oraz Apple Music, które uważam za najlepsze pod względem jakości brzmienia (szczególnie Qobuz). DACO zestawiony z dobrym streamerem nadaje sygnałowi doskonałej tonalności, ujędrnia go, rasuje, kompletuje i dynamizuje. Zapewnia pierwszorzędną rozdzielczość, głębię i przestronność. Można napisać - umuzykalnia, wzmacnia, optymalizuje. Uwiarygadnia, ożywia oraz uprecyzyjnia. Ale też dodaje rasowego sznytu, zaawansowania, szlachetności. Kieruje na drogę realnego high-fidelity.

Moje doświadczenie polegające na zestawieniu streamera Rose RS150 z konwerterem IGS Audio udowodniło, że takie działanie może przynieść dźwięk nieomal idealny, perfekcyjny. A przecież pliki muzyczne FLAC są strumieniowane z Internetu, który jako taki nie jest medium audiofilskim. Przetwornik DACO z Rose RS150 zapewnił wzmocnioną korzyść, dał synergię, która uaktywnia współpracę na linii streamer - DAC. Wolne miejsca brzmienia otrzymały organiczne dopełnienie, poszczególne tony porozklejały się, dźwięki wydłużyły, przestrzeń nabrała rozmachu, scena ustabilizowała się, instrumenty i wokale zyskały dodatkowe ciało, namacalność. Brzmienie stało się naraz gęste i jasne, ciepłe i dźwięczne. Klasa dźwięku ewidentnie awansowała.

Na koniec podzielę się ważną obserwacją, uwagą osobistą. Przetwornik c/a DACO jest opracowany i skonstruowany przez człowieka, który od ponad dwudziestu lat buduje i wytwarza sprzęty przeznaczone na rynek profesjonalny. Zęby na tym zjadł, odniósł spory sukces. Urządzenia marki IGS Audio są dostępne na całym świecie, używane przez znanych muzyków, renomowane studia nagrań. Pan Igor Sobczyk (bo to o nim mowa) zupełnie niedawno wziął się za konstruowanie sprzętów high-fidelity wykorzystując swe bogate i szerokie know-how. Zrobił to typowo po inżyniersku, zaprojektował bezkompromisową konstrukcję, opracował technicznie doskonały produkt - bez audiofilskiego zadęcia i bufonady, bez powoływania się na magię i nadprzyrodzone właściwości. Po prostu zbudował zaawansowany DAC z wykorzystaniem najlepszych podzespołów, optymalną architekturą układową, z korzystną aplikacją lampową. Efekt tych działań jest fenomenalny, unikatowy, high-endowy. Czapki z głów!

Konkluzja
IGS Audio DACO to polski zaawansowany przetwornik cyfrowo-analogowy (2 x AKM AK4493SEQ) z lampowym stopniem wzmacniającym opartym na dwóch NOS 6N6P-VI, obsługiwany przez cyfrowy odbiornik AK4118 (AKM) i odbiornik Bluetooth QCC5125 (Qualcomm). Opracowany i zbudowany przez wybitnego specjalistę w dziedzinie sprzętów profesjonalnych / studyjnych. Reprezentujący brzmienie muzykalnie dojrzałe, nasycone i namacalne, a jednocześnie czyste, przezroczyste i rozdzielcze. Analityczne. Lampy elektronowe obecne w układzie nie słodzą i nie podgrzewają dźwięku, a ujędrniają, kształtują i aktywizują. Nadają organiczną transparentność i soczystą głębię. To pełne zrównoważenie tonalne oraz naturalna dynamika i przejrzystość. Stąd też moja bezwarunkowa i absolutna rekomendacja dla IGD Audio DACO - ten DAC to prawdziwa perła na rynku high-fidelity!

Cena w Polsce - 10 596 PLN.

Moja bezwarunkowa i absolutna rekomendacja dla lampowego przetwornika IGD Audio DACO!


Za:
- IGS Audio to polskie przedsiębiorstwo z Katowic od ponad 20. lat działające na międzynarodowym rynku profesjonalnym
- konstruujące i wytwarzające szereg urządzeń typu przedwzmacniacze mikrofonowe, kompresory, korektory, końcówki mocy, pogłosy studyjne etc.
- dla zawodowych muzyków, dla profesjonalnych studio nagrań, dla specjalistycznej studyjnej obróbki dźwięku, miksowania i postprodukcji
- przedsiębiorstwo do swych projektów używa aplikacji opartych na lampach elektronowych
- sprzęty IGS Audio są używane przez wielu znanych muzyków, obecne w renomowanych studiach 
- od niedawna oferta IGS Audio poszerzyła się też o segment konsumencki hifi (wzmacniacz lampowy, lampowy DAC i stopień gramofonowy)
- przetwornik DACO to precyzyjnie zaprojektowane urządzenie, w które zostało włożone głębokie know-how właściciela i konstruktora firmy, czyli pana Igora Sobczyka
- Igor Sobczyk to z wykształcenia inżynier automatyk, absolwent Politechniki Śląskiej, ale także muzyk, kompozytor i multiinstrumentalista oraz producent muzyczny
- przetwornik DACO jest po inżyniersku opracowany i nadzwyczaj solidnie wykonany, studyjnie
- DACO to bezkompromisowy projekt i konstrukcja
- to po prostu DAC, bez układów przedwzmacniacza liniowego czy wzmacniacza słuchawkowego
- podwójne kości AK4493SEQ (AKM) + odbiornik cyfrowy AK4118 (AKM)
- wytrzymała i estetyczna obudowa z duraluminium (wytwarzana w Polsce)
- lampowy bufor wyjściowy 2 x NOS 6N6P-VI klasy militarnej
- praca bez globalnego sprzężenia zwrotnego
- symetrycznie transformatorowe I/O bufora lampowego, pełna izolacja galwaniczna
- zasilanie liniowe z prostownikiem lampowym GZ34 (ultra-low-noise)
- wejścia AES/EBU, S/PDIF, ADAT i USB-B 
- odbiornik Bluetooth (QCC5125 Qualcomm)
- rozdzielczość wejścia USB to PCM do 384 kHz i DSD64/128/256/512
- dwie pary wyjść analogowych RCA 2,5 V RMS i XLR 5 V RMS (zbalansowane)
- kontrastowy wyświetlacz 2" OLED
- opcjonalny pilot IR
- rasowy dźwięk high-fidelity, skierowany w stronę high-endu
- urządzenie w całości opracowane i wyprodukowane w Polsce, w Europie
- racjonalna / konkurencyjna cena
- najwyższa rekomendacja Stereo i Kolorowo!

Przeciw:
- nieco ascetyczny (studyjny) design obudowy nie każdemu przypadnie do gustu
- stopy / nóżki podstawowej jakości
- niemożność wygaszenia wyświetlacza
- pilot zdalnego sterowania jako opcja, nie standard
- i nic więcej przeciw.

System odsłuchowy
Pomieszczenie odsłuchowe: 30 m2, z częściową adaptacją akustyczną - ustroje Vicoustic Wave Wood - 10 sztuk.
Wzmacniacze: Haiku-Audio SOL V (test TU), Perreaux 300iX (test TU), Lyngdorf TDAI-2210 (test TU) i Pathos Classic One MKIII (test TU).
Kolumny podłogowe: Living Voice Auditorium R3 (test TU), Pylon Audio Opal 23 mkII (test TU) i Pylon Audio Diamond 28 mkII (test TU).
Kolumny podstawkowe: MartinLogan Motion 35XTi (test TU), MartinLogan Motion B10 (test TU) i Paradigm Founder 40B (test TU).
Odtwarzacz CD: Musical Fidelity A1 CD-Pro (test TU).
Odtwarzacze sieciowe: Rose RS150 (test TU) i Silent Angel Munich M1 (test TU).
Platformy strumieniujące: Qobuz i Apple Music.
DAC-i/wzmacniacze słuchawkowe: Ferrum ERCO z zasilaczem Ferrum HYPSOS (test TU), SAEQ PDA-1b, SAEQ Pandora's Box 1, Lampizator Amber 3 DAC (test TU) oraz iFi Audio Go bar.
Komputer: Dell Latitude 5440.
Smartfony / tablet: iPhone 16 Pro, iPhone XR oraz iPad Air 4.
Gramofony: Nottingham Analogue Horizon (test TU) i MoFi StudioDeck (test TU).
Wkładki gramofonowe: Ortofon 2M Black (test TU) i Ortofon MC X20 (test TU).
Przedwzmacniacze gramofonowe: Musical Fidelity MX-VYNL (test TU), Exposure XM3 (test TU) i Manunta by M2Tech EVO Phono 3.
Radioodbiorniki: Rotel RT-1080, Sansui TU-5900 i Tivoli Model One (test TU).
Magnetofon kasetowy: Nakamichi Cassette Deck 1 (test TU).
Słuchawki: Fostex TH610 (test TU), Austrian Audio The Arranger, SIVGA SV023 (test TU), SIVGA P2 Pro (test TU), Aune SR7000 (test TU), Aune AR5000 (test TU), Noble FoKus Apollo (test TU), Final ZE8000 (test TU) i Final Audio UX5000 (test TU).
Odbiornik Bluetooth/DAC: iFi Audio ZEN Blue + zasilacz iFi Audio iPower X (test TU).
Głośnik bezprzewodowy: Mooer Silvereye 10 (test TU).
Listwy sieciowe: Solid Core Audio Power Supply (test TU) i ZiKE Labs Powerbox (test TU).
Akcesoria (wybrane): podstawa antywibracyjna Rogoz-Audio 3SG40, podstawy głośnikowe Rogoz-Audio 4QB80, podstawy głośnikowe Solid Tech Model 2/3, szafka audio Solid-Tech Radius Duo 3, mata gramofonowa Harmonix TU-800EXi oraz krążek dociskowy do gramofonu Clearaudio Clever Clamp.

czwartek, 16 lipca 2026

The Rolling Stones "Foreign Tongues", 2 x green LP

 

Materiały prasowe Polydor Records


O najnowszym albumie The Rolling Stones pt. "Foreign Tongues" napisano już dużo. Bardzo dużo. Wiadomo, że jest studyjnym w kolejności dwudziestym piątym, że obfituje w licznych gości (m.in. Steve Winwood, Robert Smith, Paul McCartney i Bruno Mars), że w dwóch utworach zagrał jeszcze Charlie Watts, że zbiera same korzystne, wręcz entuzjastyczne recenzje. I że jest to album zaskakująco świeży, blues-rockowy, choć też mocno czerpiący z wcześniejszych dokonań Stonesów (szczególnie z lat 70-tych i 80-tych XX wieku). No bo jaką płytę może nagrać rockowy zespół, który nieprzerwanie od 64 lat gra i cały czas komponuje, nieustannie występuje na scenach całego świata?

Premierowy "Foreign Tongues" to kawał dobrej muzyki, świetnie zagrany, mistrzowsko zaaranżowany i doskonale zaśpiewany (ach, ten wokal Jaggera!). Producentem albumu, podobnie jak poprzedniego "Hackney Diamonds", jest Andrew Watt. To muzyka bogata, energetyczna i radosna. Rockandrollowa. Można by nawet napisać: młodzieżowa, gdyby nie fakt, że każdy ze Stonesów ma na karku po około osiemdziesiąt lat... Lecz, jak widać, liczy się nie wiek, a dusza. Zaś ta w Rolling Stonesach jest niezmiennie młoda. Moja ocena albumu: 9,5/10.

Album ukazał się w streamingu oraz na kilku nośnikach fizycznych. Na płycie CD, kasecie magnetofonowej oraz na płytach winylowych: dwóch czarnych, dwóch niebieskich lub dwóch zielonych. Są dostępne też edycje specjalne, limitowane i luksusowe. Do mnie - wprost z niemieckiego sklepu - właśnie dotarła wersja winylowa "2 x green LP".

Polydor Records, data premiery 10 lipca 2026 r.

Lista utworów:
A1 Rough And Twisted
A2 In The Stars
A3 Jealous Lover
B1 Mr. Charm
B2 Divine Intervention
B3 Ringing Hollow
C1 Never Wanna Lose You
C2 Hit Me In The Head
C3 You Know I'm No Good
C4 Some Of Us
D1 Covered In You
D2 Side Effects
D3 Back In Your Life
D4 Beautiful Delilah
Czas: 62:33


Płyty jeszcze w folii

"Made in Czech Republic"

Ciekawa okładka autorstwa amerykańskiego artysty Nathaniela Mary Quinna

Lista utworów

Wewnętrzna część rozkładówki

Bogata poligrafia: rozkładana okładka, dwie obwoluty i dwie białe koperty (wyłożone folią antystatyczną) 



Żółte obwoluty, zielone płyty


Dwa zielone winyle



Odtwarzam album na gramofonie MoFi StudioDeck; wkładka to Ortofon MC X20

piątek, 10 lipca 2026

Perreaux 300iX, zintegrowany wzmacniacz tranzystorowy


Zdjęcia ze strony Perreaux


Perreaux 300iX to ręcznie wykonany wzmacniacz stereo o mocy 2 x 300 W (przy obciążeniu 8 Ω) oraz 2 x 500 W (4 Ω), oferujący szereg analogowych i cyfrowych połączeń audio, w tym wejścia cyfrowe AES EBU, USB, Bluetooth Audio, optyczne (Toslink) oraz współosiowe (SPDIF), a także analogowe wejścia zbalansowane (XLR) i niezbalansowane (RCA). Ma wbudowany, zintegrowany przetwornik DAC SABRE Pro 9038 DSD 24 bit, 384 kHz.
Wstęp
W listopadzie zeszłego roku (czyli w 2025) opisywałem na łamach bloga Stereo i Kolorowo przedwzmacniacz gramofonowy Perreaux VP4 (czytaj TUTAJ) pochodzący z dalekiej i egzotycznej Nowej Zelandii - to aktualnie najwyższy model phono-stage w ofercie Perreaux. Przedwzmacniacz obsługuje wkładki MM i MC, wyposażony jest w liczne regulacje i ustawienia, wyjścia symetryczne i niesymetryczne, a także - co bardzo nietypowe - zaopatrzony jest w zintegrowany akumulator litowo-jonowy (!) o dużej pojemności. VP4 ma szereg nowoczesnych funkcji, w tym aplikację do zdalnego sterowania na iOS/Android (łączność via Bluetooth) umożliwiającą łatwą konfigurację i kontrolę wkładki gramofonowej. Można dostroić montowaną wkładkę z bogatej bazy danych aplikacji (w pamięci zapisanych jest kilkaset różnych wkładek i ich parametrów!), a reszta zostanie wykonana / dostrojona automatycznie. Fantastyczna rzecz.

Przedwzmacniacz Perreaux VP4 wywarł na mnie olbrzymie wrażenie - i to zarówno pod względem swojej fenomenalnej funkcjonalności, jak i referencyjnego brzmienia. Dlatego - zaraz po jego teście - umówiłem się z polskim dystrybutorem, że w następnej kolejności wezmę na swój recenzencki warsztat jeden ze wzmacniaczy marki Perreaux. Chciałem to zrobić jeszcze w grudniu '25, ale czas ten niepostrzeżenie wydłużył się aż do maja '26, czyli o pół roku. Niedawno wreszcie odebrałem super-wzmacniacz zintegrowany Perreaux 300iX (zobacz TUTAJ i TUTAJ) w bardzo oryginalnym kolorze obudowy, bo ...cytrynowym! A w zasadzie w barwie wściekłej żółci. Wzmacniacz testowałem przez około miesiąc, oto pisemne owoce tych odsłuchów. Zapraszam do lektury recenzji.

Wrażenia ogólne i budowa
Wzmacniacz jest dostarczany w sporym, podwójnym pudle. Ten zewnętrzny to zwykły szary karton, ale wewnętrzny jest wielokolorowy, z geometrycznymi wzorami i z nadrukowaną ilustracją żółtego 300iX, czyli takiego samego, jaki otrzymałem na testy. Wzmacniacz jest unieruchomiony piankowymi formami i dodatkowo owinięty miękkim materiałem z tworzywa sztucznego. W zestawie znajduje się pilot zdalnego sterowania (niewielki, ale w całości metalowy), obowiązkowy przewód zasilający oraz komplet dokumentów.

Stylistyka 300iX jest typowa dla większości sprzętów Perreaux: zaokrąglony od dołu front, a od góry prosty. Gruba płyta czołowa z wyciśniętym dużym napisem "PERREAUX", jedna gałka, kilka przycisków, prosta obudowa. Czyli raczej skromnie i oszczędnie niż barokowo. W zasadzie gdyby nie oryginalny jaskrawożółty kolor obudowy, to wzmacniacz nie wyróżniałby się zanadto od wielu podobnych konstrukcji. Ale należy przyznać, że jakość wykonania i montażu jest fantastyczna. Ponadstandardowa. 300iX jest zdecydowanie ładnym i atrakcyjnym wzmacniaczem. Czy żółty też? Tutaj na pewno będą decydować indywidulane gusta. Mi taki "żółtek" bardzo się podoba.

Wzmacniacz jest masywny, zbudowany na ultra-sztywnej konstrukcji mechanicznej, bardzo ciężki (aż 21,5 kg żywej wagi). Oraz ręcznie malowany. Kolor obudowy można dobrać na zamówienie z całej palety RAL (za dodatkową opłatą). Bardzo przyjemna rzecz. Oraz oryginalna. 

Sprzęt dysponuje fantastyczną o mocą 2 x 300 W (przy obciążeniu 8 Ω) oraz 2 x 500 W (4 Ω), oferuje szereg analogowych i cyfrowych połączeń audio, w tym wejścia cyfrowe AES EBU, USB, Bluetooth Audio, optyczne (Toslink) oraz współosiowe (SPDIF), a także analogowe wejścia zbalansowane (XLR) i niezbalansowane. Ma wbudowany przetwornik DAC SABRE Pro 9038 DSD 24 bit, 384 kHz, jest więc w stanie odtwarzać pliki cyfrowe o wysokiej rozdzielczości z komputera lub strumieniować audio Bluetooth. Poza tym ma moduły przedwzmacniacza gramofonowego Perreaux MM / MC (z terminalem uziemiającym) oraz wzmacniacza słuchawkowego. Żyć, nie umierać...!

W centralnym miejscu frontu zamontowano dużą gałkę / encoder, która odpowiada za regulację głośności (kiedy ją obracać) lub skokowe wyciszenie dźwięku (przy jej naciśnięciu). Regulacja głośności jest płynna i zaczyna się od bardzo niskich natężeń. Żeby dźwięk był dość głośny należy ustawić głośność na jakieś -60 dB. Po lewej stronie gałki umieszczono nieduży guzik zasilania, a po prawej niewielki, acz kontrastowy wyświetlacz OLED oraz (pod nim) pięć kolejnych guzików. Tymi przyciskami można wyregulować wszelkie opcje wzmacniacza (w tym słuchawkowego), jak i selekcjonować źródła. Trochę szkoda, że producent nie zadbał o bardziej wygodny tryb wyboru źródła, bo jest ich dostępnych przecież naprawdę sporo - przydałoby się osobne pokrętło (choć, oczywiście, zawsze można skorzystać z pilota zdalnego sterowania lub aplikacji).
Pełną kontrolę nad 300iX można uzyskać za pomocą aplikacji PERREAUX Remote na iOS / Android, interfejsu na panelu frontowym lub dołączonego zdalnego sterowania na podczerwień. Zestaw do montażu w racku dostępny jest oddzielnie.
Tuż pod przyciskami funkcyjnymi zamontowano "oko" podczerwieni oraz wyjście słuchawkowe 6,35 mm. Producent dumnie podkreśla, że "300iX zawiera moduł wzmacniacza słuchawkowego SXH2, czyli wysokiej mocy wzmacniacz słuchawkowy klasy A, który z łatwością napędza słuchawki o impedancji od 8 do 600 Ohmów". Dla pełni szczęścia brakuje jedynie słuchawkowego wyjścia symetrycznego, chociażby 4,4 mm Pentaconn.

Tylny panel jest gęsto zapchany. Upakowano tam fantastyczną ilość różnych wejść i wyjść. Górny rząd należy do terminali głośnikowych - są tutaj po dwie pary każdych, czyli w sumie to 8. terminali (wysokiej jakości WBT). Umieszczone są symetrycznie po obu skrajnych częściach panelu, a pomiędzy nimi znalazło się jeszcze miejsce dla anteny Bluetooth oraz mosiężnego zacisku uziemienia. Bezpośrednio pod górnym rzędem terminali umieszczono rząd pięciu gniazd cyfrowych (2 x Toslink, 2 x coaxial i 1 x USB-B).

Centralne miejsce zajmują gniazda analogowe: są symetrycznie rozłożone na lewe i prawe (niejako "odśrodkowo"). To aż 9. par różnych gniazd obejmujących 6. wejść i 3. wyjścia. Pośród wejść należy wymienić symetryczne XLR i phono, zaś z wyjściowych - bezpośrednie wejście na końcówkę mocy i wyjście z przedwzmacniacza. W tym rzędzie zamontowano też wejście XLR - to gniazdo cyfrowe AES/EBU będące wyjątkiem w grupie gniazd cyfrowych centralnej grupy.

W środek dwóch rzędów gniazd analogowych wkomponowano główny włącznik zasilania zintegrowany z gniazdem zasilania IEC oraz komorą bezpieczników (gniazdo IEC jest już umieszczone prawie na dolnym skraju tylnej płyty). Na dole, po lewej stronie znajdują się jeszcze cztery gniazda 3,5 mm typu "Trigger" oraz RS-222 dla upgrejdu oprogramowania. Obudowa została posadowiona na czterech solidnych stopach antywibracyjnych.
W urządzeniu 300iX zastosowano wydajny, specjalnie zaprojektowany transformator toroidalny. Kondensatory filtrujące w zasilaczu charakteryzują się wyjątkowo niską indukcyjnością i rezystancją wewnętrzną. Ekran elektrostatyczny zapobiega przedostawaniu się zakłóceń z linii prądu przemiennego do ścieżki sygnału, a okablowanie między zasilaczami a płytkami wyjściowymi zostało zaprojektowane z myślą o niezakłóconym przesyłaniu wymaganego prądu i napięcia i wykorzystuje gruby, cynowany kabel miedziany.

Hybrydowa klasa A/AB. Tranzystory bipolarne zastosowane w 300iX pracują w klasie A. Pozwala to uniknąć zniekształceń typu „notch” i wynikających z nich nieparzystych harmonicznych, często występujących w innych klasach wzmacniaczy mocy. Stopień wyjściowy 300iX wykorzystuje tranzystory MOSFET mocy, które dzięki obwodom o wysokim prądzie spoczynkowym pracują z mocą równą klasie A do 10 watów. Powyżej tego poziomu wyjściowego 300iX pracuje jako hybrydowy wzmacniacz mocy klasy AB. Połączenie charakterystyki tranzystorów MOSFET i ich zastosowania w tym układzie zapewnia wysoką moc wyjściową przy wyjątkowo niskich zniekształceniach typu „notch".
Dane techniczne
• Maksymalna moc wyjściowa (RMS): 300 W/8 Ω, 550 W/4 Ω
• Całkowite zniekształcenia harmoniczne + szum (THD+N): <0,005%, zazwyczaj 0,002% przy 1 kHz, nominalnej mocy, 8 Ω
• Pasmo przenoszenia:
- 20 Hz do 20 kHz: +0,00 dB, -0,15 dB
- 5 Hz do 60 kHz: +0,00 dB, -0,50 dB
• Impedancja wejściowa: 12 kΩ – RCA | 22 kΩ – XLR
• Maksymalne napięcie wejściowe: 8 Vrms
• Zakres regulacji głośności: -95,5 dB do +12 dB
• Rozdzielczość regulacji głośności: 0,5 dB na krok
• Wymiary (szer. x wys. x gł.): 426 x 149 x 344 mm
• Masa: 21,5 kg

W powyższym opisie posiłkowałem się informacjami ze strony Perreaux. Kursywą zaznaczyłem cytaty bezpośrednie; modyfikacje własne. L.H.


Dość nieatrakcyjne, ale bardzo potrzebne pudło transportowe

A w pudle transportowym drugie, kolorowe

Oryginalny projekt graficzny

Pudło służy zarówno wzmacniaczowi 300iX, jak i 200iX

"Uwaga gałka!!!"

Wzmacniacz wypakowany z pudła, jeszcze nie podłączony do zasilania


Sporo różnych wejść i wyjść

Spojrzenie na tylny panel


300iX to bardzo solidna i masywna konstrukcja; ta maszyna waży aż 21,5 kg!

Na pierwszym planie pilot zdalnego sterowania



Perreaux 300iX jest pięknym wzmacniaczem, a żółta obudowa nadaje mu dodatkowego uroku


Napis "PERREAUX" wyciśnięty na froncie




Wzmacniacz Perreaux pośród innych sprzętów



Kilka spojrzeń na cały system odsłuchowy



Wrażenia dźwiękowe
Do wzmacniacza przyłączałem trzy pary głośników podłogowych: Living Voice Auditorium R3 (o skuteczności 94 dB), Pylon Audio Diamond 28 mkII (89 dB) i Pylon Audio Opal 23 mkII (90 dB). Przewody głośnikowe to za każdym razem XLO UltraPLUS 6U-10. Wzmacniacze porównawcze to tranzystorowy Haiku-Audio SOL V, hybrydowy Pathos Classic One MKIII i cyfrowy Lyngdorf TDAI-2210. Pełna lista sprzętu towarzyszącego wymieniona została na końcu niniejszego tekstu.

Już po pierwszych, wstępnych odsłuchach od razu nabyłem pewności, że mam do czynienia z wybitną konstrukcją tranzystorową. Z super-jednostką amplifikacyjną. Bezkompromisową. Perreaux 300iX to brzmienie intensywne, silne oraz spójne, a jednocześnie przejrzyste - dokładne i neutralne, realizowane bez żadnej emfazy, natychmiastowe i czyste. Brzmienie pokazujące więcej, głębiej oraz dokładniej. Nie często goszczę takie wzmacniacze u siebie na testach, ostatnio był to gigantyczny McIntosh MA8950, czyli wzmacniacz zintegrowany z USA (czytaj moją recenzję TUTAJ).

Perreaux 300iX jest nadzwyczajnym wzmacniaczem: gra bardzo energetycznie, bezpośrednio i mocarnie, ale jednocześnie jest mistrzem precyzyjności i magiem rozdzielczości dźwięku. Ta nieograniczona moc to jednak nie tylko głośność i wolumen (donośność i nasycenie dźwięku), lecz przede wszystkim stałe utrzymywanie nieskazitelnej czystości i przezroczystości. Transjenty, czyli krótkotrwałe, gwałtowne skoki głośności na samym początku fali dźwiękowej, są przekazywane momentalnie, natychmiastowo - nadają dźwiękowi doskonały atak i wyrazistość, głębię oraz dokładność. Ale już nie ostrość, czy szorstkość, bo piękną płynność oraz fascynująca świeżość. Priorytetem dla 300iX jest prawdziwa barwa instrumentów akustycznych, referencyjna autentyczność dźwięku. Analogowość.

Warto zwrócić uwagę, że hybrydowa konstrukcja klasy A/AB gwarantuje, że pierwsze 10 watów pracuje w czystej klasie A, zapewniając ciepło i bogactwo brzmienia, a jednocześnie płynnie przechodzi do klasy AB w przypadku zapotrzebowania na wyższą moc i dynamikę. Rezultatem jest brzmienie organiczne, gęste, super-napowietrzone i transparentne. Dalekosiężne. Doskonale rozpędzone i strukturalne. To, innymi słowy, idealna równowaga tonalna, gdzie brzmienie jest lekko ciepłe, ale nie traci na szybkości i ofensywności.

Wzmacniacz gra bardzo ekspansywnie, aktywnie i bogato, ma szeroki i daleki zasięg dźwięku. Lubi popisywać się intensywnym przekazem, nasyconym i żywym, lecz nigdy nie przekracza granicy dobrego smaku. Nie napręża się, nie przesadza, brzmienie jest łatwe i odbierane bez wysiłku. Bezproblemowe. Każdy odtwarzany dźwięk nabiera atrakcyjne i foremne kształty, strukturalną konsystencję, akustyczną perspektywę. Jest dociążony i wyraźny, lecz napowietrzony.

Dźwięk jest dokładny: szczegółowo zobrazowany i precyzyjnie opisany. Wrażliwość na wszelkie subtelności przekazu jest optymalna; mikro-zjawiska akustyczne są wyraźne, realizowane z dużą pedanterią, chciałoby się napisać: matematycznie. Ale pomimo sporej rozdzielczości i selektywności, brzmienie nie drażni i nie irytuje nadmierną analizą. Zachwyca eleganckim i naturalnym charakterem (w dużej mierze dzięki wyrafinowaniu i płynności średnich tonów).

Soprany są przezroczyste, szybkie i szczegółowe, genialnie rozdzielcze i selektywne. Niuansujące oraz dbające o subtelności. Średnica dość gęsta i analityczna. Barwna. Znakomicie zróżnicowana i strukturalna. Mało ocieplona, ale nie chłodna. Zdystansowana (nie przybliżona i nie wyeksponowana). Bas potężny, mocno uderzający, energetyczny niczym wielka elektrownia. Niskie są wielkie, lecz nie wyolbrzymione, czy napompowane; zachwycają naturalną siłą i precyzją, są kompletne i uniwersalne. Giętkie oraz sprężyste. Można napisać - akrobatyczne.

Jakie głośniki będą optymalnie współpracować z 300iX? Odpowiedź jest dość prosta i oczywista: w zasadzie każde. Wysoka moc wzmacniacza i jego duża rezerwa prądowa gwarantują, że nawet oporne i niemrawe zaczną śpiewać pełną piersią. 300 Wat mocy na kanał (przy obciążeniu przy obciążeniu 8 Ω) oraz 500 W (przy 4 Ω), robi swoje i tutaj nie ma zmiłuj się. Membrany głośników chodzą jak w zegarku, jak po sznurku, na całą parę. I nie ma to tamto! Jest moc, jest dynamika, jest autentyczne granie. Dźwięk jest mocny i wyraźny, bardzo dokładny i wyrafinowany. Referencyjny.

W czasie moich testów przyłączałem trzy pary kolumn podłogowych: Living Voice Auditorium R3 (o skuteczności 94 dB), Pylon Audio Diamond 28 mkII (89 dB) i Pylon Audio Opal 23 mkII (90 dB). Wszystkie trzy zagrały więcej niż poprawnie - wybitnie! Nawet tańsze Pylon Audio Opal mkII zademonstrowały się z jak najlepszej strony. Zagrały nie na 100%, a na 200%! Zapewniły doskonały dźwięk o ponadstandardowej jakości. Zaś pozostałe dwie pary zagrały jeszcze lepiej. Perreaux 300iX łatwo się dostosowuje do głośników, gra synergicznie i super-efektywnie. Dobór głośników jest bardzo łatwy.

Tytułowy wzmacniacz Perreaux nie jest li jedynie wzmacniaczem, to urządzenie ma wbudowanych kilka pełnowartościowych modułów: DAC na kości SABRE Pro 9038 (DSD 24 bit, 384 kHz), przedwzmacniacz gramofonowy MM / MC oraz wzmacniacz słuchawkowy oparty na firmowym SXH2, czyli wysokiej mocy amplifikacji klasy A. Jest też łączność bezprzewodowa Bluetooth Audio umożliwiająca streaming o jakości płyty CD, czyli rozdzielczości 16 bit / 44,1 kHz. 

Pokładowy DAC ma dwa wejścia optyczne typu Toslink i dwa elektryczne coaxial oraz po jednym XLR AES/EBU i USB-B, czyli dostęp do przetwornika jest bardzo szeroki. Wszechstronny. DAC zapewnia gęsty, nasycony i barwny dźwięk o doskonałej dynamice. Co ciekawe, średnica jest tutaj bardziej dociążona i pokolorowana niż w układzie amplifikacyjnym. A więc nagrania pochodzące ze streamingu na pewno zyskują na głębi, barwności i uniwersalności. DAC ładnie różnicuje nagrania, jest wnikliwy i szczery. Pierwszorzędnie zaaplikowany.

Wzmacniacz słuchawkowy to prawdziwy mocarz, bez problemu radzi sobie z różnymi słuchawkami. Zapewnia super wypełnienie, solidną dynamikę i niezłą przestronność. Jest jednocześnie delikatny i silny. Oferuje wyważony balans pomiędzy energią, akustyką a zróżnicowaniem. To jest bardzo dobry wzmacniacz słuchawkowy! Do ideału brakuje jedynie wyjścia symetrycznego (jest tylko wyjście niesymetryczne na jack 6,35 mm), choć należy przyznać, że Perreux 300iX nie jest konstrukcją w pełni symetryczną, więc poniekąd jest logiczne uzasadnienie braku wyjścia zbalansowanego.

Firma Perreaux doskonale zna się na konstruowaniu przedwzmacniaczy gramofonowych, ma ich kilka w ofercie. Są to bardzo zaawansowane i dobrze grające urządzenia. Nie dziwota więc, że i ten wbudowany we wzmacniacz 300iX jest wysokiej jakości. Testowałem go na gramofonie MoFi StudioDeck z zainstalowaną wkładką typu MC Ortofon MC X20. Pięknie poukładany i efektywny dźwięk o optymalnym dociążeniu i szerokiej scenie.

Konkluzja
Perreaux 300iX to super-zaawansowany zintegrowany wzmacniacz tranzystorowy skonstruowany i zbudowany w Nowej Zelandii. Jest nadzwyczaj solidnie wykonany na znakomitej jakości podzespołach i na wytrzymałej konstrukcji mechanicznej. Jest to wzmacniacz, który może być wykorzystywany w celach profesjonalnych lub dla użytku domowego. Nabywca może wybrać dowolny kolor obudowy. Wzmacniacz ma zainstalowany szeroki garnitur dodatkowych modułów: DAC na kości SABRE Pro 9038, przedwzmacniacz gramofonowy MM / MC oraz wzmacniacz słuchawkowy oparty na firmowym SXH2. Jest też łączność bezprzewodowa Bluetooth Audio (16 bit / 44,1 kHz). Pod względem dźwięku wzmacniacz reprezentuje brzmienie kompletne, uniwersalne i efektywne. Bardzo dynamiczne oraz jednocześnie wyrafinowane. Rozdzielcze, dokładne i selektywne. Ultra-referencyjne. High-endowe. Jestem pod dużym wrażeniem tej maszyny z Nowej Zelandii. Dlatego z całym przekonaniem rekomenduję i polecam Perreaux 300iX! Wspaniały wzmacniacz!

Cena w Polsce - 52 700 PLN.

Z pełnym przekonaniem rekomenduję i polecam Perreaux 300iX - wspaniały wzmacniacz!


Za:
- Perreaux to renomowane przedsiębiorstwo z Nowej Zelandii, założone w 1974 roku jako producent sprzętu studyjnego i estradowych systemów nagłośnieniowych
- Perreaux projektuje, opracowuje i produkuje wzmacniacze, przedwzmacniacze, głośniki i urządzenia audio klasy audiofilskiej przy wykorzystaniu najnowocześniejszych technologii
- urządzenia Perreaux słyną z niezawodności, solidności i niezniszczalności
- wszystkie wytwarzane są we własnych zakładach na terenie Nowej Zelandii, firma nie korzysta z azjatyckiego outsourcingu
- 300iX to najwyższy firmowy model firmowego wzmacniacza zintegrowanego
- niezwykle solidna konstrukcja, w tym pancerna obudowa
- obudowa dostępna w dowolnej kolorystyce palety RAL
- możliwy montaż w profesjonalnej szafie "rack"
- wysoka moc 2 x 300 W (przy obciążeniu 8 Ω) oraz 2 x 500 W (4 Ω)
- hybrydowa konstrukcja klasy A/AB gwarantuje, że pierwsze 10 watów pracuje w czystej klasie A, zapewniając ciepło i bogactwo brzmienia, a jednocześnie płynnie przechodzi do klasy AB w przypadku zapotrzebowania na wyższą moc i dynamikę
- bogactwo analogowych i cyfrowych połączeń audio, w tym wejścia symetryczne XLR i liczne cyfrowe (jest nawet profesjonalne AES/EBU)
- 300iX wyposażony jest w liczne moduły dodatkowe (a nie opcjonalne, za dodatkową opłatą!)
- wzmacniacz słuchawkowy klasy A SXH2 obsługujący słuchawki o impedancji od 8 do 600 omów, wyjście słuchawkowe jack 6,35 mm
- asynchroniczny DAC na kości SABRE Pro 9038
- przedwzmacniacz gramofonowy MM / MC
- łączność bezprzewodowa Bluetooth Audio (16 bit/44,1 kHz)
- wyświetlacz OLED o wysokim kontraście
- w zestawie pilot zdalnego sterowania
- możliwość obsługi sprzętu za pośrednictwem firmowej aplikacji Perreaux Remote
- dźwięk klasy referencyjnej, high-end
- bezwarunkowa rekomendacja Stereo i Kolorowo!

Przeciw:
- dźwięk idealnie neutralny, nie podbarwiony na średnicy, co może nie każdemu się spodobać
- brak popularnego symetrycznego wyjścia słuchawkowego 4,4 mm Pentaconn
- mało ergonomiczny wybór źródeł (brak odpowiedniej gałki, selekcji źródeł dokonuje się maluśkimi przyciskami lub pilotem)
- relatywnie wysoka cena.

System odsłuchowy
Pomieszczenie odsłuchowe: 30 m2, z częściową adaptacją akustyczną - ustroje Vicoustic Wave Wood - 10 sztuk.
Wzmacniacze: Haiku-Audio SOL V (test TU), Lyngdorf TDAI-2210 (test TU) i Pathos Classic One MKIII (test TU).
Kolumny podłogowe: Living Voice Auditorium R3 (test TU), Pylon Audio Opal 23 mkII (test TU) i Pylon Audio Diamond 28 mkII (test TU).
Kolumny podstawkowe: MartinLogan Motion 35XTi (test TU), MartinLogan Motion B10 (test TU) i Paradigm Founder 40B (test TU).
Odtwarzacz CD: Musical Fidelity A1 CD-Pro (test TU).
Odtwarzacze sieciowe: Rose RS150 (test TU) i Silent Angel Munich M1 (test TU).
Platformy strumieniujące: Qobuz i Apple Music.
DAC-i/wzmacniacze słuchawkowe: Ferrum ERCO z zasilaczem Ferrum HYPSOS (test TU), Lampizator Amber 3 DAC (test TU), IGS Audio DACO i iFi Audio Go bar.
Komputer: Dell Latitude 5440.
Smartfony / tablet: iPhone 16 Pro, iPhone XR oraz iPad Air 4.
Gramofony: Nottingham Analogue Horizon (test TU) i MoFi StudioDeck (test TU).
Wkładki gramofonowe: Ortofon 2M Black (test TU) i Ortofon MC X20 (test TU).
Przedwzmacniacze gramofonowe: Musical Fidelity MX-VYNL (test TU), Exposure XM3 (test TU) i Manunta by M2Tech EVO Phono 3.
Radioodbiorniki: Rotel RT-1080, Sansui TU-5900 i Tivoli Model One (test TU).
Magnetofon kasetowy: Nakamichi Cassette Deck 1 (test TU).
Słuchawki: Fostex TH610 (test TU), Austrian Audio The Arranger, Erzetich Charybdis (test TU), SIVGA SV023 (test TU), Aune SR7000 (test TU), Aune AR5000 (test TU), Noble FoKus Apollo (test TU), Final ZE8000 (test TU) i Final Audio UX5000 (test TU).
Odbiornik Bluetooth/DAC: iFi Audio ZEN Blue + zasilacz iFi Audio iPower X (test TU).
Głośnik bezprzewodowy: Mooer Silvereye 10 (test TU).
Listwy sieciowe: Solid Core Audio Power Supply (test TU) i ZiKE Labs Powerbox (test TU).
Akcesoria: podstawa antywibracyjna Rogoz-Audio 3SG40, podstawy głośnikowe Rogoz-Audio 4QB80, podstawy głośnikowe Solid Tech Model 2/3, szafka audio Solid-Tech Radius Duo 3, mata gramofonowa Harmonix TU-800EXi oraz krążek dociskowy do gramofonu Clearaudio Clever Clamp.