Polpak

sobota, 11 maja 2019

Przedwzmacniacz gramofonowy MM/MC Audiokultura Iskra 1


Przedwzmacniacz Iskra 1 - dwa zdjęcia ze strony Audiokultura


Wstęp
Gdzieś pod koniec marca br. listownie zwrócił się do mnie konstruktor warszawskiej firmy Audiokultura z zapytaniem, czy nie chciałbym zapoznać się z ich przedwzmacniaczem gramofonowym o wdzięcznej nazwie Audiokultura Iskra 1 (zobacz TUTAJ). Szczerze mówiąc wówczas nazwa "Audiokultura" nie była mi znana i najpierw skojarzyła się mi głównie z jakąś placówką kulturalną lub czasopismem muzycznym, ale nie z firmą produkującą sprzęty audio. Ale to przecież pozytywne skojarzenia.

Audiokultura
Audiokultura to nieduża warszawska manufaktura wytwarzająca sprzęt audio głównie na użytek profesjonalny. Wszystko wytwarzane jest tu ręcznie, na miejscu w Warszawie. Jak podaje firmowa strona (zobacz TUTAJ): "Do produkcji używamy tylko najlepszych komponentów znanych producentów, takich jak Burr-Brown, Texas Instruments, Roederstein, Wima, Vishay, Miflex, Mundorf, Carnhill i Omeg. Zajmujemy się również mechatroniką, embetronisc, M2M i precyzyjnymi przetwornikami analogowo-cyfrowymi."

W ofercie znajdują się głównie urządzenia PRO takie jak: wzmacniacze sceniczne ("Lola"), przedwzmacniacze mikrofonowe, kompresory, korektory i inne. Póki co, aktualnie jedynym sprzętem przeznaczonym do użytku domowego hifi jest właśnie tytułowy przedwzmacniacz RIAA o nazwie Iskra 1, choć w przygotowaniu jest jego bardziej rozbudowana wersja Iskra 2. W poczekalni oczekują także przewody audio o intrygującej nazwie "Betty".

Co ciekawe, przedwzmacniacz gramofonowy Iskra 1 może jeszcze nie jest zbyt znany w Polsce, lecz na świecie jak najbardziej. Konstruktor Audiokultury, pan Arek, poinformował mnie, że sprzedał już około 60 sztuk do Australii i podobną ilość do USA i Kanady. Tam Audiokultura ma wielu oddanych fanów. Myślę, że warto bliżej zapoznać się z przedwzmacniaczem gramofonowym Iskra 1...

Wrażenia ogólne i budowa
Iskra 1 dostarczany jest w niedużym kartoniku, dodatkowo opatulonym grubą warstwą tzw. folii bąbelkowej oraz drugim kartonem. To chyba pochodna faktu, że przedwzmacniacze Audiokultura najczęściej podróżują na drugi koniec świata (Australia, USA i Kanada), dlatego ultra-pancerne opakowanie jest jak najbardziej wskazane. Zresztą nasi rodzimi kurierzy niekiedy potrafią zniszczyć i wysyłaną betonową podstawę do parasola ogrodowego, więc porządne opakowanie paczki zawsze jest mile widziane. Ale kończąc "off-topic".

Wnętrze kartonu z Iskra 1 wyłożone jest czarną gąbką z dwiema przegródkami - większa przeznaczona na przedwzmacniacz, a mniejsza na zasilacz i przewód sieciowy. Owe przygródki dodatkowo przykryte są czworokątnym płatem takiej samej gąbki. Bardzo porządnie to wygląda - profesjonalnie. W zestawie są także tradycyjna instrukcja obsługi oraz gwarancja producenta. Jest także przewód uziemienia.

Urządzenie prezentuje się bardzo ładnie - trudno mu odmówić zarówno urody, jak i estetyki. I to pomimo faktu, że design obudowy jest bardzo prosty. Nie mniej jednak jej jakość wykonania jest doskonała. Została wykonana ze stali o grubości 1,5 mm, następie lakierowana proszkowo i  grawerowana laserowo. Uwagę zwraca jej nietypowy niebieski kolor, który zdaje się być charakterystyczny dla wszystkich wyrobów Audiokultura. To nasycony jasno-niebieski z nutą błękitu - najbliżej będzie go określić jako "niebieski królewski". Albo "niebieski cyjan".

Na centralnej części frontu wygrawerowano spore białe logo Audiokultura. Po prawej stronie umieszczono niewielką czerwoną diodę sygnalizującą przyłączenie przedwzmacniacza do zasilania. Nawiasem mówiąc, producent nie przewidział żadnego włącznika sieciowego do Iskry 1. Aby ją włączyć należy po prostu wcisnąć wtyczkę przewodu zasilającego (z tyłu urządzenia). Przedwzmacniacz jest przeznaczony do pracy ciągłej.

Z tyłu, nieco schowana w obudowie, znajduje się para gniazd wejściowych RCA i  zaraz obok - identyczna para wyjściowych. Nad nimi umieszczono solidny zakręcany zacisk uziemienia. Po lewej stronie zamontowano gniazdo zasilania 9-18 V DC. Można do niego doprowadzać prąd albo z automatycznego zasilacza impulsowego Audiokultura (jest w zestawie), albo z zewnętrznego zestawu baterii lub akumulatora 12 V.

Iskra 1 ma bardzo szeroki zakres ustawień i regulacji (MM/MC, pojemność wkładki, obciążenie, wzmocnienie w dwóch stopniach). Ale ani na froncie, ani z tyłu urządzenia nie znajdzie się żadnych regulatorów. Zamontowane są one na spodzie obudowy (mini-piny). Mało to ergonomiczne, ale takich regulacji nie przeprowadza się przecież zbyt często, zaś wyprowadzenie regulatorów poza to miejsce na pewno by podniosło koszt budowy. Ich regulacja jest opisana na obudowie oraz w instrukcji obsługi (trzy akapity niżej zamieszczam skan instrukcji regulacji urządzenia). W sposób prosty i logiczny bezproblemowo można poustawiać wiele opcji kalibracji dla rozmaitych wkładek gramofonowych.

Jako podaje producent, Iskra 1 to przedwzmacniacz zbudowany w topologii wzmacniacz -> pasywny filtr RIAA -> wzmacniacz; przeznaczony dla wkładek typu MM oraz MC - i z dużą ilością różnych regulacji i ustawień. Wyposażony w układy zmiennej regulacji impedancji (100 Ohm - 75 kOhm), pojemności wejściowej (0 - 467 pF) oraz wzmocnienie całkowite regulowane skokowo w zakresie od 35 dB do 70 dB, co pozwala na dokładne dopasowanie wielu wkładek gramofonowych Moving Magnet oraz Moving Coil.

Iskra 1 posiada przetwornicę DC/DC +/-15 V współpracującą z aktywnym filtrem zasilania co zapewnia doskonałą separację kanałów oraz doskonałą odpowiedź impulsową w całym zakresie częstotliwości. Niski poziom szumów oraz precyzyjne odwzorowanie charakterystyki RIAA zapewniają rezystory thin-film, 0,1 %, 25 ppm % oraz selekcjonowane kondensatory polipropylenowe Wima, Vishay, Miflex, ręcznie dobierane w pary. Urządzenie wyposażono w pozłacane konektory audio oraz gniazdo uziemienia.

W zestawie znajduje się automatyczny zasilacz impulsowy "all-world". Co istotne, istnieje możliwość zasilania z zewnętrznego zestawu baterii lub akumulatora 12 V. Urządzenie zostało w całości zaprojektowane, wyprodukowane i kalibrowane w Polsce.



   
Skany instrukcji kalibracji wkładek gramofonowych pracujących z Iskra 1 (źródło Audiokultura - TUTAJ)


Dane techniczne
Impedancja: 100 Ohm, 1 kOhm, 47 kOhm, 75 kOhm
Pojemność wejścia: 0 pF, 47 pF, 100 pF, 147 pF, 200 pF, 247 pF, 267 pF, 320 pF, 367 pF, 420 pF, 467 pF
Wzmocnienie stopnia 1: 20 dB, 40 dB
Wzmocnienie stopnia 2: 6 dB, 15 dB, 20 dB, 25 dB, 30 dB
Wzmocnienie całkowite = wzmocnienie stopnia 1 + wzmocnienie stopnia 2
Wzmocnienie całkowite = 40 dB
Obciążenie: sw1 off, sw2 off, sw3 on, sw4 off (47 kOhm) oraz Pojemność: sw5 off, sw6 on, sw7 off, sw8 on (100 pF)
Urządzenie nie posiada wyłącznika - jest przeznaczone do pracy ciągłej
W zestawie: przedwzmacniacz, instrukcja obsługi, kabel uziemienia oraz zasilacz EU/UK/US.

Przykładowe ustawienie dla wkładki Ortofon 2M Red (MM, zalecane obciążenie 47 kOhm, zalecana pojemność: 150 - 300 pF): Gainstage1: sw 1 on, sw2 off (20 dB) Gainstage 2: sw1 off, sw2 on, sw3 off, sw4 off (20 dB) -  (przykład uwzględnia pojemność kabla - ok. 50 pF).



Więcej niż solidny sposób pakowania



Wnętrze opakowania wyłożone jest czarną gąbką

Zasilacz w wtykiem uniwersalnym ("all-world")



Po prawej świeci się dioda sieciowa; brak wyłącznika - przedwzmacniacz jest przeznaczony do pracy ciągłej

Obudowa w kolorze jasnoniebieskim (cyjan?)

Duży grawerunek "Audiokultura" na froncie

Gniazda RCA są nieco schowane w obudowie (nie wystają poza jej obrys)

Solidny bolec uziemnienia

Wszystkie regulatory ukryte są pod spodem

Odsłuchy na wzmacniaczu Primare I35 Prisma


Gramofon to Nottingham Analogue Horizon, wkładka - Ortofon 2M Black

Zbliżenie na Iskrę 1

Bezpośrednie porównania z przedwzmacniaczem Musical Fidelity MX-VYNL


Dwa spojrzenia na system i pomieszczenie odsłuchowe



Wrażenia dźwiękowe
Tytułowy przedwzmacniacz porównywałem głównie z Musical Fidelity MX-VYNL. Gramofon to Nottingham Analogue Horizon wraz z wkładką MM Ortofon 2M Black. Pozostała lista urządzeń towarzyszących wymieniona jest na końcu niniejszego tekstu.

Producent określa swój przedwzmacniacz Iskra 1 jako brzmieniowo przynależący do przedziału ELPS (Entry Level Phono Stage). Trudno mi w tym miejscu polemizować z samym producentem, ale trochę przedwzmacniaczy gramofonowych "przerobiłem" na potrzeby recenzji Stereo i Kolorowo, więc myślę że na tle innych "Entry Level" Iskra 1 pozytywnie wyróżnia się. W Polsce jej to koszt niecałych 1 000 PLN, na świecie jest trochę droższa, bo kosztuje około 350 €, a to jakieś 1 600 PLN. Owszem, w porównywalnej cenie można znaleźć wiele różnych dobrych phono-stage (np. Pro-Ject Phono Box DS2, Rega Fono, Musical Fidelity V90-LPS czy Lehmannaudio Black Cube Statement). Ale zapewniam, że Iskra 1 brzmieniowo sięga nieco dalej niż owe przedwzmacniacze. Dźwięk zdaje się być pełniejszy, stabilniejszy oraz wyraźniejszy. Bardziej zaawansowany. To, moim zdaniem, poziom takiego przedwzmacniacza jak rewelacyjnego iFi iPhono2 (czytaj test TUTAJ), ale jego koszt sięga przecież około 2 500 - 3 000 PLN!

Dużą zaletą przedwzmacniacza Audiokultura jest jego ogólnie harmonijna i zrównoważona natura brzmieniowa, czyli taka przynosząca dźwięk systematyczny i wyraźny, ale także wyjątkowo punktualny i wyważony. Oscylujący w regionach płynności i plastyczności z dobrym obrysowaniem konturów dźwięków, jak i z ich solidnym napełnieniem tonalnym. Z mikroelementami i z właściwym smakiem analogu. Instrumenty i wokale brzmią soczyście i świeżo, z głębią i z miąższem. Mają przyjemne aerodynamiczne zaokrąglenie kształtów, błyszczącą powierzchowność oraz nasyconą formę, a także w pełni analogowy charakter. Charakter zaprawiony lekką, acz kolorową słodyczą oraz miłym, bo fizjologicznym i kalorycznym ciepłem. Bez śladów suchości czy "mulenia". To dźwięk sensualny, dotykalny i całkowicie organiczny. Lejący się niczym jedwabny szal.

Nie można napisać, iż przekaz oferowany przez Audiokulturę jest ostatecznie jednorodny i całkowicie holistyczny, ale z pewnością średnie tony mają szczególną żywość, pełność i żyzność. Odsłuchy np. żeńskich wokali to bajka, a tych jazzowych - wręcz rozkosz. Co istotne, średnie swym rozbudowaniem nie czynią szkody innym podzakresom (basu jest pod dostatkiem, soprany żyją jasnym i dźwięcznym trybem). Nie robią tego także kosztem pełnej neutralności i dobrego różnicowania. Wgląd w nagrania może nie jest do końca idealny, ale jest więcej niż poprawny -  słychać dużo i głęboko, dość analitycznie i szczegółowo. A jednocześnie z lekkim dystansem, czasem delikatną "mgiełką", co przynosi przyjemne wrażenia odsłuchowe.

Owszem, zaawansowana selektywność i super pogłębienie tonalne nie są priorytetami dla Iskry 1. Nie są nimi także wybuchowa dynamika ani zaangażowana energia. Przedwzmacniacz Audiokultura koncentruje się na całościowym ukazywaniu dźwięku, symetryzowaniu i uogólnianiu go w sposób atrakcyjny dla ucha i dobroczynny dla muzyki. Lecz te niejakie przybliżenie i estymacja są czynione wyjątkowo korzystnie dla struktury dźwięku i jego tonalności. Trzeba sobie zdawać sprawę, że to nie wierna fotografia, lecz impresjonistyczny rysunek. A w wartościach bezwzględnych to bardzo duża zaleta Iskry 1, bo takie cechy zazwyczaj mają bardzo drogie urządzenia z regionów high-endu. Można więc z całym przekonaniem napisać, że tytułowy przedwzmacniacz cenowo zalicza się do "Entry Level" i że jego charakter brzmienia jest w pewnym stopniu uproszczony i aproksymowany, aczkolwiek jego systemowy charakter dźwiękowy stawia go na równi z rasowymi i pełnokrwistymi phono-stage.

Sądzę że optymalnym towarzystwem dla Iskry 1 będą wkładki w cenie do około 3 000 PLN, a gramofony do pułapu 5 000 - 6 000 PLN. Przedwzmacniacz Audiokultura w pełni nakarmi je całościowym i dobrze wyważonym dźwiękiem. Nic więcej tu nie potrzeba. Moja wkładka Ortofon 2M Black bardzo dobrze zgrała się z Iskrą 1. Synergicznie i systemowo. 

Konkluzja
Audiokultura Iskra 1 to bardzo udany przedwzmacniacz gramofonowy. Ładnie i solidnie wykonany, przyciągający wzrok niebieską obudową, zaopatrzony w dużą ilość regulacji i ustawień (wkładki MM/MC, kalibracja impedancji, pojemności wejścia, dynamiki). Pod względem brzmieniowym Iskra 1 oferuje dużą harmonię i plastyczność. Zapewnia impresyjne kolory i ich dużą soczystość, dobre zróżnicowanie dźwięków, świetną namacalność i solidne napełnienie tonalne. Tak powinien grać dobrze skonstruowany przedwzmacniacz gramofonowy klasy high-fidelity! Rekomendacja na pięć gwiazdek.

Cena w Polsce - 997 PLN; cena na świat - 357 €.

System odsłuchowy
Wzmacniacze: Hegel H160 (test TU), Line Magnetic LM-845IA (test TU), Primare I35 Prisma, Haiku-Audio Origami 6550 SE (test TU) i Pathos Classic One MKIII (test TU).
Kolumny: Living Voice Auditorium R3 (test TU), Audiovector SR 3 Avangarde (test TU), Martin Logan Motion 35XT (test TU) i Guru Audio Junior (test TU), a także Pylon Audio Pearl 27 (test TU).
Odtwarzacze CD: Musical Fidelity A1 CD-PRO i Primare CD35 Prisma.
Odtwarzacz sieciowy: Auralic Aries Mini (test TU).
DACi: Pioneer U-05 (test TU), NuPrime DAC-10H (test TU), Questyle CMA Twelve oraz Encore mDSD (test TU).
Komputery: MacBook Apple Pro i Dell Latitude E6440.
Gramofon: Nottingham Analogue Horizon (test TU).
Wkładka gramofonowa: Ortofon 2M Black (test TU).
Przedwzmacniacz gramofonowy: Musical Fidelity MX-VYNL (test TU).
Tunery: Rotel RT-1080, Sansui TU-5900 i Tivoli Model One (test TU).
Magnetofon kasetowy: Nakamichi Cassette Deck 1 (test TU).
Minisystem: Pioneer P1-K (test TU).
Słuchawki: Fostex TH-610 (test TU), Meze 99 Neo (test TU), Fostex TH-909, MrSpeakers Aeon Flow Closed (test TU), Pioneer DHJ-X10 C, MEE Audio Matrix 2 (test TU) i Final Audio Design Pandora Hope VI (test TU).
Kondycjoner sieciowy: Xindak PC-200V (test TU).
Listwa sieciowa: Solid Core Audio Power Supply (test TU).
Akcesoria: podstawa antywibracyjna Rogoz-Audio 3SG40 (test TU), podstawy głośnikowe Rogoz-Audio 4QB80 (test TU), podstawy głośnikowe Solid Tech Radius Stand, stopy antywibracyjne Rogoz-Audio BW40, szafka audio Solid-Tech Radius Duo 3 (test TU), mata gramofonowa Harmonix TU-800EXi (test TU) i krążek dociskowy do gramofonu Clearaudio Clever Clamp (test TU). Kondycjoner masy dla głośników QAR Dynamit (test TU). Zatyczki do gniazd RCA Sevenrods. Zworki głośnikowe Sevenrods Speaker Jumper oraz adaptery głośnikowe bi-wire Perkune Audiophile Cables (test TU).


13 komentarzy:

  1. A jak się ma Iskra w porównaniu do wspomnianego tu IFI Phono2? Oprócz tego, że to podobny poziom? Planuję zakup przedwzmacniacza i byłem praktycznie zdecydowany na IFI, aż gdzieś mi się obiła o oczy Iskra - i jest dylemat, bo: polskie (wspieramy lokalną myśl techniczną i biznes) oraz tanio (w porównaniu do IFI).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brać Iskrę i sie nie zastanawiać 🙂 Poważnie poważny preamp, wart dwa razy więcej.

      Usuń
  2. Mam pytanie co Pana zdaniem zagra lepiej Iskra czy Yaquin 12b .Obydwa pre były u Pana na testach.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję za odpowiedź spróbuję wypożyczyć iskrę na testy chociaż z tego co piszą na stronie ma być lada dzień dostępna Iskra 2 w wersji dual mono

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawe jak by go zestawić Cat Audio. Może zrobicie porównanie z tą polską manufakturą.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzień dobry. Gdzie mozna kupić Iskra1 za 997,- PLN

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem gdzie. Pisałem recenzję 1,5 roku temu, a wówczas taka była cena. To chyba oczywiste.

      Usuń
  6. Dzień Dobry,

    Testował Pan również przedwzmacniacz Fezz Audio Gaia,jakie są ich zasadnicze różnice brzmieniowe?
    Zamierzam połączyć z project debut carbon ortofon bronze.Obecnie gra ze starym pre creek i dżwięk jest bardzo płaski w niczym nie przypominający analogowego, dziękuję i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Iskra jest bezkonkurencyjna w swoim przedziale cenowym i sporo sporo wyżej. U mojego kolegi dopiero Gold Note 10 okazał się lepszym wyborem

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo mnie interesuje porównanie brzmienia tego phono stage z Musical Fidelity MX-VYNL. Proszę o kilka słów. Który by Pan sobie zostawił gdyby miał zostać jeden z nich?

    OdpowiedzUsuń
  9. Dzięki za recenzję. Stoję przed zakupem przedwzmacniacza dla gramofonu mh classic, wzmacniacz lampa phast 6l6. Myślałem nad lehmann black cube, clearaudio smart phono, cambridge duo gdy ktoś zwrócił mi uwagę na iskrę. Słucham głównie muzyki elektronicznej, ciepełko i rytm wskazane. Pytanie czy iskrę można zaliczyć do ciepło grających klocków i jak się ma do moich pierwszych wyborów

    OdpowiedzUsuń

Komentarz będzie oczekiwać na moderację