środa, 6 sierpnia 2014

Przetwornik cyfrowo-analogowy NuForce DAC-80







Wstęp
Kalifornijska firma NuForce Inc. ciągle zaskakuje i zdumiewa – dosłownie co kilka miesięcy wprowadza zupełnie nowe urządzenie do oferty, a ta urosła już od początku istnienia przedsiębiorstwa w 1995 roku do kilkudziesięciu różnych modeli rozmaitych pułapów cenowych: można znaleźć tu urządzenia stricte audiofilskie, lecz najwięcej sprzętów reprezentuje poziom tzw. high-fidelity dla normalnego użytkownika audio, czyli dysponującego ograniczonym budżetem. Ponadto ważną strefą działalności NuForce jest to, aby firmowe produkty (a przynajmniej ich przeważająca część) przeznaczone były dla tzw. computer audio, ponieważ jest to segment niezwykle dynamicznie rozwijający się.

Opisywany niniejszym DAC-80 jest uzupełnieniem kompaktowej serii „Home Series” składającej się z kilku urządzeń, a są to: cyfrowy wzmacniacz zintegrowany NuForce DDA-100, wzmacniacz słuchawkowy HAP-100, wzmacniacz słuchawkowy i DAC USB UDH-100, stereofoniczna końcówka mocy STA-100, niebawem ukaże się wzmacniacz słuchawkowy HA-200. Sprzęty te mają identyczną linię aluminiowej obudowy i frontu oraz takie same rozmiary. Można więc zbudować z nich mini-wieżę. DAC-80 to jakby odchudzona wersja przetwornika DAC-100 (o czym więcej za chwilę), który jest także wzmacniaczem słuchawkowym. DAC-80 można połączyć ze stereofoniczną końcówką mocy NuForce STA-100, która dysponuje mocą 2 x 80 Wat przy obciążeniu 8 Ohm i 2 x 160 Wat przy 4 Ohm. DAC-80 bowiem to nie tylko przetwornik c/a, ale i przedwzmacniacz. Jego wszystkie funkcje opiszę później, chciałbym teraz wspomnieć jeszcze o innych urządzeniach NuForce.

Swojego czasu bardzo pozytywne wrażenie wywarł na mnie „napowietrzny” przetwornik cyfrowo-analogowy o nazwie NuForce Air DAC, który jest nie tylko DAC-iem, ale także nadajnikiem-odbiornikiem sygnału cyfrowego. Jedną jego końcówkę (czyli nadajnik cyfrowy) wpina się przez gniazdo USB do urządzenia typu komputer lub iPad Apple, a drugą (czyli odbiornik cyfrowy i DAC wraz z zasilaniem) do wzmacniacza. Całość opisałem TU i TUTAJ, a sprzęt już na stałe u mnie pozostał, albowiem okazał się być bardzo funkcjonalny.

Lubię także wzmacniacz cyfrowy NuForce DDA-100 zwany często „podwójnie cyfrowym” z uwagi na to, że akceptuje wyłącznie cyfrowy wejściowy sygnał oraz, iż jest zbudowany w oparciu o cyfrowe układy amplifikacji. Jednakowoż pomimo bycia wzmacniaczem cyfrowym, DDA-100 zaskakuje piękną analogową barwą o harmonijnym brzmieniu i wprost ciepłym ogólnym charakterem dźwięku. To urządzenie opisywałem dwukrotnie – indywidualnie (test TUTAJ) i przy okazji testu fińskich monitorów Amphion Ion+ (test TUTAJ).

Sprzęty NuForce goszczą u mnie dosyć często, stąd opisałem ich już około dziesięć. Czytelnika zainteresowanego dokładną listą testowych NuForce w Stereo i Kolorowo odsyłam do spisu treści – TUTAJ.

Opisywane urządzenie zostało wypożyczone od polskiego dystrybutora marki NuForce - firmy Audiomagic.pl z Warszawy.

Wrażenia ogólne i budowa
W niedużym, płaskim pudełku z błyszczącej tektury znajduje się DAC, przewód zasilający, kabel USB, pilot zdalnego sterowania, instrukcja użytkowania i gwarancja, czyli standardowe przedmioty potrzebne dla normalnego użytkowania. Pilot jest maleńki, ale obsługuje wszelkie funkcje przetwornika i przedwzmacniacza.

DAC-80 to niewielka czarna (jest też wersja srebrna) skrzynka, raczej oszczędna wizualnie, chociaż estetyczna i niewątpliwie ładna jak na standardy audio hi-fi. Obudowa wykonana jest z aluminium (lub stali?) anodowanego na czarno. Front to dość gruba płyta z zamontowanym po prawej stronie tylko jednym pokrętłem – regulatorem w postaci gałki. Za jego pomocą można dokonywać wyboru przyłączonego cyfrowego źródła (kiedy go wcisnąć) lub wzmacniać sygnał (przy pokręcaniu). Zaraz obok gałki znajduje się sześć diod sygnalizujących częstotliwość próbkowania (oznaczone wartościami od 44,1 kHz do 192 kHz), które świecą się na biało, kiedy DAC rozpoznaje sygnał o danej częstotliwości. Na lewej stronie panelu frontowego umieszczono cztery perforowane „okienka” podświetlane od spodu na czerwono – to oznaczenia aktywnego aktualnie źródła, świecą się jako „kropkowe” litery „O”, „U” i dwa razy „C”, przy wyborze źródła optycznego, USB lub jednego z dwóch koaksjalnych. Taki zabieg estetyczny jest typowy dla NuForce i prezentuje się doskonale, szczególnie na srebrnych wersjach urządzeń.

Z tyłu znajduje się gniazdo sieciowe IEC wraz z bezpiecznikiem oraz, tuż obok, główny włącznik sieciowy, wspólnie zintegrowane na jednej płytce. Z prawej strony znajdują się cztery wejścia: dwa koaksjalne, optyczne i USB oraz para wyjść analogowych RCA. Wyposażenie w gniazda jest więc więcej niż dostateczne.

Warto wspomnieć, że zamontowana kość przetwornika c/a to Asahi Kasei Microdevices AK4390 (zobacz TUTAJ), który dekoduje sygnał do 24-bit / 192 kkHz – zamontowana jest na takiej samej płytce, jaka wykorzystywana jest w droższym NuForce DAC-100. Są tu także identycznie jak w DAC-100: odbiornik cyfrowy Asahi Kasei Microdevices AK4118. a także Xilinx FPGA (odpowiedzialny za redukcję jittera), jak i opampy LM4562. Jak widać, DAC-80 to nieomal DAC-100, ale bez zaimplementowanego wzmacniacza słuchawkowego. 

Producent podaje, że cyfrowy stopień wzmocnienia pracuje w trybie asynchronicznym, niezależnym od jakichkolwiek błędów czasowych związanych z cyfrowym strumieniem wchodzącego sygnału audio. Precyzja obwodu retaktowania jest tak wysoka, że wszelkie negatywne błędy synchronizacji (jitter) ograniczane są do granic bliskim teoretycznym. Z kolei cyfrowa 32-bitowa regulacja głośności zapewnia dokładne śledzenie kanału. W przeciwieństwie do bardziej powszechnych regulacji głośności działających w 16- lub 24-bitach, 32-bitowy zakres dynamiczny z regulacją głośności DAC-80 pozwala unikać strat rozdzielczości na niskim poziomie.  
Masa urządzenia to 1,2 kg. Rozmiary – niewielkie: 5,1 x 21,6 x 22,9 cm (W x Sz x Gł), typowe dla całej serii NuForce "Home Series".



Srebra wersja DAC-80 - zdjęcie ze strony NuForce

Perforacje na froncie, podświetlane od spodu na czerwono, sygnalizują aktualnie aktywne źródło cyfrowe

Po prawej: diody pokazują aktualną częstotliwość próbkowania (jedna z nich, z oznaczeniem 44,1 kHz, świeci na biało)

Pilot zdalnego sterowania


Na górze wzmacniacz cyfrowy NuForce DDA-100, na dole - DAC-80

DAC-80 stoi na wzmacniaczu Hegel H80, tuż pod nim wzmacniacz Atoll IN80 SE, a na samym dole - magnetofon kasetowy Nakamichi Cassette Deck 1

Tył wzmacniacza cyfrowego NuForce DDA-100 (na górze), a pod nim DAC-80

Zestaw odsłuchowy


Dźwięk
Niedawno TUTAJ opisywałem NuForce DAC-100. Wówczas byłem (i do dziś jestem) pod wrażeniem jego dojrzałego i wybornie rasowego dźwięku oraz przyjemnej muzykalnej barwy charakterystycznej dla bardzo drogich urządzeń. Napisałem wtedy o nim: „Dźwięk ma cechę rozciągania przestrzeni w głąb i w szerz, scena jest niewątpliwie spektakularna, instrumenty na niej dokładnie i precyzyjne osadzone, a następnie obrysowane – ich kontury są bardzo wyraźne, natomiast wnętrze w 100 % wypełnione bujną treścią. Średnica jest odbierana jako melodyjna, z angażującą stereofonią i sugestywnie bliskimi oraz soczystymi wokalami. Obecność DAC-100 w systemie audio zapewnia lepszą separację dźwięku oraz wyższą jego pozorną dynamikę, niż przekaz wyprowadzony bezpośrednio ze >>zwykłego<< odtwarzacza CD. DAC nadaje dźwiękowi większą czystość, wyższą rozdzielczość oraz większą harmonię tonalną, neutralność. To jest spora wartość dodana przetwornika NuForce”.

Konstruktorzy NuForce tworząc DAC-80 najprawdopodobniej planowali „przetransferować” doń zaawansowany dźwięk droższego NuForce DAC-100. Ta sztuka udała się im rewelacyjnie. DAC-80 ma pięknie rozdzielczy, mocno detaliczny, a jednocześnie świeży i po analogowemu ciepły dźwięk o czystym i transparentnym charakterze. Przekaz stoi po lekko ciepłej stronie brzmienia, ale nie ocieplonego zanadto, a zmierzającego w kierunku organiczności lub naturalnej ciepłoty. Pod tym względem NuForce bardzo przypomina norweską konstrukcję konwertera c/a Hegel HD11 – to podobna lekkość i swoboda przekazu, który zmierza w stronę muzykalności i soczystości dźwięku, a nie koncentracji na detalach. DAC-80 analogicznie jak Hegel nie rozbiera wszelkich składowych na czynniki pierwsze, nie analizuje każdego niuansu i półtonu, nie zagląda zbyt daleko – po prostu gra muzykę. Ale czyni to w sposób barwny i jędrny, dynamiczny i spektakularny, a jednocześnie powabnie i kulturalnie. Ponadto NuForce bardzo dobrze organizuje przestrzeń, układa precyzyjnie poszczególne źródła na scenie, instrumenty brzmią przekonująco masywnie i dźwięcznie. To kolejny atut amerykańskiego DACa.

Ważną cechą DAC-80 jest jego duża energia i witalność, wyrazistość brzmienia, a nawet ekspresja, lecz przy zupełnym braku krzykliwości. Przetwornik dobrze ukazuje bogatą złożoność tonalną muzyki, jej wyrafinowanie i liczne subtelności. Nie koncentruje się na detalach, a na ogólnym wyrazie dźwięku, co stwarza odsłuchy przyjemnymi i relaksacyjnymi. Co ważne, przekaz jest harmonijny i spójny, dobrze zestrojony, nie preferujący żadnych zakresów, a dbający równomiernie o wszystkie. W skrócie – NuForce DAC-80 to jest bardzo dobre urządzenie zaproponowane w umiarkowanej cenie 2 700 PLN. To taki rasowy NuForce DAC-100 (3 850 PLN) pozbawiony wzmacniacza słuchawkowego i w nieco innej obudowie (i bez miedzianego chassis), w moim subiektywnym odczuciu – ładniejszej. Koniec, kropka.

Jeżeli ktoś z czasem będzie potrzebować wzmacniacz słuchawkowy, to NuForce oferuje komplementarny do DAC-80 model HAP-100 (zobacz TUTAJ).

Konkluzja
1. NuForce DAC-80 jest przedstawicielem firmowej serii „Home Series”, czyli kilku kompaktowych urządzeń zamkniętych w estetycznej nieco technicyzującej obudowie o ciekawym wzornictwie. Są to także: wzmacniacz słuchawkowy HAP-100 i wzmacniacz słuchawkowy z wejściem USB UDH-100, stereofoniczna końcówka mocy STA-100 oraz cyfrowy wzmacniacz zintegrowany DDA-100.

2. Budowa wewnętrzna przypomina droższy model NuForce DAC-100 (który jest także przedwzmacniaczem i wzmacniaczem słuchawkowym). Warto wspomnieć, że zamontowana kość przetwornika c/a to Asahi Kasei Microdevices AK4390, która dekoduje sygnał do 24-bit / 192 kkHz Zaś odbiornik cyfrowy to Asahi Kasei Microdevices AK4118; jest także Xilinx FPGA odpowiedzialny za redukcję jittera, jak i również identyczne jak w DAC-100 opampy LM4562. Można więc napisać iż, DAC-80 to nieomal DAC-100, ale bez zaimplementowanego wzmacniacza słuchawkowego.

3. DAC-80 oferuje wspaniale rozdzielczy, mocno detaliczny (ale nie analityczny), a jednocześnie świeży i po analogowemu ciepły dźwięk o czystym i transparentnym charakterze. Przekaz stoi po lekko ciepłej stronie brzmienia, ale nie ocieplonego zanadto, a zmierzającego w kierunku organiczności lub naturalnej ciepłoty.

4. Istotną cechą DAC-80 jest jego duża energia i witalność, wyrazistość i pełnia brzmienia, a nawet ekspresja, lecz przy zupełnym braku krzykliwości. Przetwornik dobrze ukazuje bogatą złożoność tonalną muzyki, jej wyrafinowanie i subtelności. W jednym słowie: DAC-80 jest muzykalny, a w dwóch słowach: DAC-80 jest bardzo muzykalny!

5. Atrakcyjna i rozsądna polska cena 2 700 PLN.

Polski opis DAC-80 na stronie dystrybutora Audiomagic.pl: TUTAJ.

Amerykańska strona NuForce: TUTAJ.


Sprzęt testowy
Wzmacniacze: Hegel H100 (test TU), Atoll IN100 SE (test TU), NuForce DDA-100 (test TU), Hegel H80 (test TU) oraz Dayens Ampino (test TU).
Kolumny: Vienna Acoustics Mozart Grand, Amphion Ion+ (test TU), Studio16 Hertz Canto Two (test TU), Definitive Technology Studio Monitor 65 (test TU) i AudioSolutions Euphony 50 (test TU).
Źródła cyfrowe: odtwarzacz CD Musical Fidelity A1 CD-PRO, NuForce Air DAC (test TU), Audinst HUD-mx2 (test TU) oraz M2Tech Young DAC z zasilaczem akumulatorowym M2Tech Palmer Power Station (test TU).
Komputery: McBook Apple i Toshiba Satellite S75.
Gramofony: Clearaudio Emotion z wkładką Goldring Legacy (test TU) i Ortofon 2M Bronze (test TU), a także Kuzma Stabi S z wkładką Dynavector DV-10X5.
Przedwzmacniacze gramofonowe: iFi Phono (test TU), Clearaudio Nano Phono Headphone V2, Clearaudio Smart Phono V2 (test TU), Pro-Ject Phono Box RS i Ri-Audio PH-1 (test TU).
Słuchawki: Harman Kardon CL (test TU), Final Audio Design Pandora Hope VI (test TU), Final Audio Desing Adagio V (test TU), HiFMan HE-300 (test TU), Sennheiser HD650 z kablem Ear Stream (test TU), Sennheiser PX100 i Koss PortaPro (test TU), a także douszne EarPods Apple.
Wzmacniacze słuchawkowe: Musical Fidelity X-Can v.3 (test TU) z zasilaczem ULPS Tomanek (test TU), iFi iCAN Nano (test TU) i Ming Da MC66-AE (test TU).
Okablowanie: Audiomica Laboratory, DC-Components (test TU) oraz Harmonix CI-230 Mark II (test TU), a także zestaw Furutech.

Akcesoria: podstawy głośnikowe Rogoz-Audio 4QB80, szafka audio Solid-Tech Radius Duo 3 (test TU) i mata gramofonowa Harmonix TU-800EXi (test TU).




1 komentarz:

  1. Mam pytanie: Jak działa potencjometr w tym urządzeniu? W moim obecnym DAC-u mam 2 pary wyjść RCA - fixed i variable - to drugie podłącza się wtedy, kiedy DAC ma pełnić funkcję pre. Tutaj widzę tylko jedną parę wyjściowych RCA - to znaczy, że jak przez pomyłkę przekręcę gałką albo usiądę na pilocie to przesteruję sygnał idący do wzmacniacza? Da się jakoś ten potencjometr wyłączyć / obejść?

    OdpowiedzUsuń

Komentarz będzie oczekiwać na moderację