wtorek, 20 czerwca 2017

DAC i wzmacniacz słuchawkowy Questyle CMA400i



Wstęp
Po raz pierwszy na Stereo i Kolorowo opisuję sprzęt firmy Questyle, bo jakoś tak się zdarzyło, że do tej pory nie miałem z nią styczności. Od warszawskiego dystrybutora MIP otrzymałem dwa premierowe sprzęty: mobilny odtwarzacz cyfrowy Questyle QP2R oraz stacjonarny DAC i wzmacniacz słuchawkowy Questyle CMA400i. Dziś zajmę się tym drugim, jako że to absolutna nowość, która dopiero co była prezentowana na wystawie High End w Monachium. Questyle QP2R opiszę innym razem.

Kilka słów o firmie Questyle
Mówiąc szczerze, nazwa Questyle jeszcze kilka miesięcy nic mi nie mówiła. Dopiero niedawno o niej zrobiło się głośniej w naszym kraju dzięki temu, że polskim jej dystrybutorem został wspomniany już warszawski MIP. 

Firma założona została w dalekowschodnim mieście Shenzen w 2012 roku przez pana Aldena Zhao – Chińczyka z Chin. Rodzina Questyle Audio składa się z firmy Questyle Audio Technology Co. Ltd, China i Questyle North America Inc., USA. Firma Questyle posiada dużą kadrę inżynierską i zespół sprzedaży zlokalizowany w Chinach i w USA. Wszystkie produkty są montowane w centrum produkcyjnym partnera strategicznego, czyli firmy Foxconn. Natomiast Foxconn to tajwański potentat produkujący masę zaawansowanej elektroniki użytkowej. Ma fabryki rozlokowane praktycznie na całym świecie: w Chinach, na Tajwanie, w Czechach, USA, Malezji, Indiach, a nawet w Japonii (jest właścicielem fabryk i marki Sharp!).

Questyle tak pisze o sobie: „Posiadamy wiele opatentowanych technologii i filozofię bezkompromisowości w zakresie kontroli dźwięku, projektowania i technik przemysłowych. Questyle zapewnia precyzyjne i autentyczne odsłuchy oraz unikalną wartość marki”. Nazwa Questyle to zbitek dwóch słów: „Quest” i „Style”, czyli po polsku „Misja” i „Styl”. Pierwszym większym sukcesem było wprowadzenie na rynek stacjonarnego DACa i wzmacniacza Questyle CME800R w 2014 roku. Rok wcześniej nawiązano strategiczną współpracę z firmą JRiver Media Center.

Obecnie Questyle ma stosunkowo rozbudowaną ofertę. Od góry otwiera ją Questyle Golden Reference System składający się z przedwzmacniacza CMA800P, DACa CAS192D  oraz dwóch  wzmacniaczy CMA800R. Jest też 5GHz Hi-End Wireless Audio System. Ale główny trzon portfolio stanowią stacjonarne kombajny hi-fi (łączące DAC i wzmacniacz słuchawkowy) o symbolach: CMA800i, CMA600i oraz CMA400i. Niedawno wprowadzono mobilne odtwarzacze cyfrowe QP1R i QP2R. Jak widać, jest w czym wybierać.

Questyle szczyci się swoim firmowym patentem „Current Mode Technology” (czytaj TUTAJ), którego zasady działania nie podejmę się omawiać. Niemniej jednk wygląda to na znacznie wiecej niż tylko marketingowe bajania. Przypomina mi nieco rozwiązania "Sound Engine" norweskiego Hegla. 

Wrażenie ogólne i budowa
Czym jest Questyle CMA400i? To oczywiście w pełni zbalansowany wzmacniacz słuchawkowy, taki sam przedwzmacniacz liniowy oraz zaawansowany DAC PCM384 i DSD256 32 bit na kości AKM AK4490.

Questyle CMA 400i jest najniższym w serii (póki co). Jego starsi bracia to modele CMA600i oraz CMA800i. Jednak, jak podaje producent, CMA400i odziedziczył po nich technologię Questyle Golden Reference, czyli wszystkie mają „wspólne DNA”. Oczywiście, i tu zaaplikowana jest firmowa „Current Mode Amplification” w czystej klasie A.

Urządzenie dostarczane jest w raczej niewielkim kartonie, ale bardzo estetycznym (błyszczący karton). Wewnątrz, w gąbkowych formach, bezpiecznie i stabilne spoczywa DAC. W komplecie nabywca otrzymuje kilka zwyczajowych przewodów (sieciowy, USB, etc), gwarancję i instrukcję, a także sprytną podstawkę umożliwiającą pionowe ustawienie sprzętu (np. na biurku, gdzie jest mało miejsca). Ta podstawka, to jest rzecz bardzo przydatna i super, że Questyle pomyślało o czymś takim.
Co tu dużo pisać o wyglądzie? Sprzęt prezentuje się rewelacyjnie. To najwyższej jakości montaż, jakość zastosowanych materiałów, jak i przyjemny dla oczu design oraz dyskretne i nienapastliwe bursztynowe diody sygnalizacyjne.

Poszczególne fragmenty skrzynki obudowę wycinane są z ultra-dokładnoscią z aluminiowych płyt 6063 na obrabiarkach numerycznych CNC (tolerancja poniżej ± 0,02 mm), a następnie piaskowane i malowane natryskowo wysokogatunkowym lakierem (srebrnym lub czarnym). Produkcja odbywa się z zakładach tajwańskiego Foxconn. Co ciekawe, górna pokrywa może być tradycyjnie aluminiowa, ale można też zamówić wersję z akrylową, przezroczysta pokrywą (taka właśnie do mnie dotarła). Dzięki temu widać wszelkie elementy wewnętrzne, co może być źródem dużej satysfakcji.

Front to wręcz arcydzieło współczesnej sztuki inżynieryjnej obróbki metali. Aluminiowa płyta finezyjnie powycinana jest w taki sposób, że znajdują się tam specjalne owalne zagłębienia dla wszystkich gniazd, pokręteł i diod. Doskonale to wygląda. Po prawej stronie zamontowano duże pokrętło głośności, a zaraz obok, aż trzy gniazda słuchawkowe. Duże, symetryczne XLR 4-PIN, niesymetryczne 6,35 mm (na duży jack) oraz zbalansowane 2,5 mm (na czteropolowy mini-jack 2,5 mm). Za gniazdami (po ich lewej stronie) umieszczono dwa niewielkie przyciski (pierwszy to selektor źródeł, a drugi trybu pracy – DAC lub przedwzmacniacz). Zaś obok znajduje się armia 15 bursztynowych diod pogrupowanych w trzy rzędy po pięć. Część z nich sygnalizuje częstotliwość próbkowania sygnału, część aktywne źródło (USB, COX1, COX2 i OPT), a dwie funkcję „unlock” i „error”. Dzięki temu, że wszystkie są subtelnie bursztynowe front nie wygląda jak choinka, a dyskretnie jak urządzenie profesjonalne. I kończąc opis frontu. Na jego lewej, skrajnej krawędzi zamontowano hebelkowy włącznik zasilania.

Z tyłu, po środku umieszczono dwie pary wyjść analogowych: niesymetrycznych RCA i symetrycznych XLR. Obok znajduje się adresowany doń przełącznik wyjść o regulowanej głośności lub stałej, maksymalnej. Po lewej stronie zamontowano sekcję wejść cyfrowych: dwa koaksjalne, optyczne i USB. Przy nich zaś znajduje się wyjście cyfrowe elektryczne S/PDIF, czyli urządzenie jest też konwerterem USB – S/PDIF. Po prawej stronie umieszczono gniazdo sieciowe IEC wraz z zintegrowanym bezpiecznikiem. Na dolnej płytce obudowy znajdują się cztery dodatkowe przełączniki przeznaczone do ustawiania poziomu wzmocnienia (Gain) poszczególnych wyjść.

Jeżeli mam się do czegoś przyczepić, to jedynie do tego, że opisywany Qyestyle nie może działać jako klasyczny wzmacniacz słuchawkowy, do którego doprowadzany jest analogowy sygnał. Nie ma tu żadnych wejść analogowych, są tylko cyfrowe.

Jak już wspominałem, CMA400i wyposażony jest w specjalną podkładkę-stojak, umożliwiającą pionowe postawienie urządzenia. Przedtem należy jednak poodkręcać stopki. Sprzęt ustawiony wertykalnie automatycznie staje wygodnym stojakiem słuchawkowym dla jednej lub więcej par słuchawek.

CMA400i zbudowany jest z czterech grup czystych wzmacniaczy trybu prądowego klasy A i dyskretnych obwodów, co zapewnia ultra-niski poziom zniekształceń wynoszący 0,0006 % i ultra szerokie pasmo do DC-600 kHz (+ 0, -3 dB). Chipset DACa to zaawansowany japoński Asahi Kasei Microdevices AK4490 „Velved Sound” Technology. Transformator toroidalny pochodzi z norweskiego Noratela, kondensatory z VIMA i Nichicon, zaś rezystory to militarne DALE. Całość budowy wewnętrznej jest zbalansowana i aplikowana w firmowej technologii firmowa „Current Mode Amplification”.

Karton z tytułowym Questyle, a na nim pudełko z Auralic Aries Mini, słuchawki Fostex TH-7 i najnowszy DAP Questyle (uktyty w czarnym woreczku) 

Logiczne rozmieszczenie regulatotorów; gęstwina diod sygnalizacyjnych


Pierwszorzędne wzornictwo; doskonała funkcjonalność - aż trzy gniazda słuchawkowe!

Po lewej - norweski transystor toroidalny Noratel; po prawej - chip DAC Asahi Kasei Microdevices AK4490

Panel tylny; uwagę zwracają symetryczne wyjścia XLR



Questyle ustawiony wertykanlnie (za pomocą specjalnej podstawki) zajmuje bardzo mało miejsca

Zbliżenie na panel frontowy z trzema rzędami 15. bursztynowych diod


Świecące wewnątrz diody to uczta dla oczu audiofila

CMA400i jako "stojak" dla słuchawek Fostex TH-610



Kilka próbek słuchanej muzyki z Tidal HiFi via Auralic Aries Mini; jak widać, gęste pliki MQA 24 bit/96 kHz to dlań bułka z masłem


Wrażenia dźwiękowe
Questyle CMA400i używałem w kilku konfiguracjach. Jako DAC dla odtwarzaczy sieciowych Auralic Aries Mini i Onkyo NS-6170, a także jako DAC USB (iPhone 6S, iPad Air 2 oraz MacBook Pro) i równolegle wzmacniacz słuchawkowy. Słuchawki to przede wszystkim Fostex TH-610, Fostex TH-7 oraz Final Audio Design Pandora Hope VI. Dokładna lista sprzętu towarzyszącego dostępna jest na końcu niniejszego tekstu

Przede wszystkim należy napisać, że CMA400i bezproblemowo łączy się, współpracuje i gra z urządzeniami marki Apple. Wystarczy wpiąć przejściówkę Apple Lightning do sprzętu Apple, a doń kabel USB (i dalej do Questyle) i wszystko hula oraz śmiga. To duża zaleta, bo nie wszystkie sprzęty aż tak gładko i swobodnie grają z Mac.

W brzmieniu Questyle przede wszystkim uderza niesamowita kontrastowa czerń i cisza tła, wyborna głębia sceny, a także wysoka energia i efektywność dźwięku. Przestrzeń (zarówno słuchawkowa, jak i głośnikowa) to prawdziwe 3D – rozległe, szerokie i dalekie, z precyzyjnie rozmieszczonymi instrumentami i wokalami. Z kolei wysokie stężenie i natężenie dźwięku przywodzi skojarzenia z urządzeniami znacznie droższymi. Struktura, barwa i żyzność brzmienia są wprost rewelacyjne. Dużo w nim mikroelementów, warstw, wybrzmień, miąższu i tekstury. Bardzo wyraźnie słychać wszelkie tony, w tym średnicy, która jest gęsta, ale nie kleista - lekka i bez zbędnego syropu. Pomimo dużego skondensowania, jej selektywność stoi na wysokim poziomie. Bas jest raczej krótki i zwarty, ale za to z dobrze określonymi konturami i z pełną kontrolą, co oznacza też niejaką tendencję do utwardzenia, choć nie jest ona dojmująca w całym przekazie, bo bas nie rozpycha się zanadto. Pozostaje w ryzach rytmu i bitu. Ogólnie rzecz ujmując, szerokość całego pasma i szczegółowość są więcej niż przykładne. Są doskonałe.

CMA400i charakteryzuje się dźwiękiem zrównoważonym, uporządkowanym, a dodatkowo - o dużej kulturze i harmonii. Można to nazwać brzmieniem naturalnym albo fizjologicznym, ale także rasowym i przyjaznym. Ma wewnętrzną siłę i moc ukazywania holistycznego i kompletnego dźwięku, ale nie ma ambicji być super lupą powiększającą, która po kolei i dokładnie analizuje każdy ton. Questyle raczej „ślizga się po łepkach” nagrań zabiegając o korzystny i dźwięczny klimat muzyki; zagląda do środka, ale nie za głęboko. Podkreśla detale, lecz ich nie ciągnie na siłę na wierzch. Owszem, lubi obrabiać szczegóły i je cyzelować, ale tylko wówczas kiedy są naturalnie widoczne i nie trzeba po nie sięgać specjalnie gdzieś daleko. Nie jest to żadne zastrzeżenie, a jedynie stwierdzenie faktu. Za urządzenie typu DAC prawidłowo powiększające niuanse i odkrywające je uszom słuchacza najczęściej należy zapłacić grubo powyżej 10 000 PLN, a tytułowy kosztuje przecież około 3 000 PLN.  

Kilka słów o wzmacniaczu słuchawkowym. Wewnętrzny DAC w swojej cenie jest pierwszorzędny, a co z amplifikacją słuchawek? Jest to brzmienie bardzo ekspresyjne i efektowne, pokazujące detale i dbające o emfazę, lecz nietrzymające się ścisłych ram dokładności i wierności. Tak, dźwięk jest precyzyjny i wiarygodny, ale też nieco poszerzony i wypchnięty do przodu. Dużą jego zaletą są odpowiednia moc i szybkość, umożliwiające ukazywane nie tylko całościowego obraz muzyki, ale również mikro-zjawisk i dynamiki w mniejszej skali. Takie rozłożenie akcentów zapewnia bezstresowe odsłuchy całościowego rysunku brzmienia, oferuje pełny pogląd na słuchaną muzykę, a równolegle daje niezłą selektywność oraz oddech, przy braku suchości i kliniczności dźwięku. Mnie taka architektura brzmienia w całości przekonuje. Świadczy ona o wysokich umiejętnościach konstruktorskich inżynierów Questyle, którzy zamiast silić się na niemożliwe połączenie super-rozdzielczości z masywnością oraz plastycznością brzmienia, postawili na żyzność uzupełnioną wspaniałą harmonią. Przynosi to doskonałe, aczkolwiek kompromisowe efekty soniczne. Większość słuchawek przyjmie takie rozwiązanie z wdzięcznością i radością.

Konkluzja
Questyle CMA400i to najniższy z serii firmowych DACów ze wzmacniaczem słuchawkowym (wyzsze modele to CMA600i oraz CMA800i). Niemniej jednak nabywca otrzymuje pierwszorzędne urządzenie o pięknej stylistyce.

Wewnętrzny DAC w CMA400i może równać się brzmieniowo ze sprzętami znacznie droższymi (ale bez przesady), zaś wzmacniacz słuchawkowy - z rasowymi równocennymi rywalami. Ogólnie rzecz biorąc, Questyle CMA400i to wielofunkcyjnie urządzenie z bardzo zaawansowanym, finezyjnym i plastycznym brzmieniem o wysokiej kulturze i nieposkromionej muzykalności. Bezwarunkowa rekomendacja!
              
Cena w Polsce – 3 399 PLN (dostępność od początku lipca br.).

System testowy
Wzmacniacze: Hegel H160 (test TU), Audion Silver Night 20th Anniversary 300B (test TU), Pathos Classic One MKIII (test TU) oraz Cayin A-55 TP (test TU).
Kolumny: Living Voice Auditorium R3 (test TU), Pylon Diamond 28 (test TU), Studio 16 Hertz Canto Grand (test TU), Inaudio FB 200C i Guru Audio Junior (test TU).
Odtwarzacz CD: Musical Fidelity A1 CD-PRO.
Odtwarzacze sieciowe: Onkyo NS-6170 (test TU) i Auralic Aries Mini.
Komputery: MacBook Apple Pro i Dell Latitude E6440.
Gramofon: Nottingham Analogue Horizon (test TU).
Wkładki gramofonowe: Goldring 1042 (test TU) i Ortofon 2M Black (test TU).
Przedwzmacniacze gramofonowe: Musical Fidelity MX-VYNL (test TU) i 1ARC Arrow SE.
Tunery: Rotel RT-1080, Sansui TU-5900 i Revox B 261.
Magnetofon kasetowy: Nakamichi Cassette Deck 1.
Minisystem: Pioneer P1-K (test TU).
Słuchawki: Fostex TH-610 (test TU), Fostex TH-7, Pioneer SE-MHR5 (test TU) i Final Audio Design Pandora Hope VI (test TU).
Wzmacniacz słuchawkowy: Pioneer XDP-300R (test TU).
Kondycjoner sieciowy: Xindak PC-200V (test TU).
Akcesoria: podstawa antywibracyjna Rogoz-Audio 3SG40 (test TU), podstawy głośnikowe Rogoz-Audio 4QB80 (test TU), podstawy głośnikowe Solid Tech, stopy antywibracyjne Rogoz-Audio BW40, szafka audio Solid-Tech Radius Duo 3 (test TU) i mata gramofonowa Harmonix TU-800EXi (test TU). Zatyczki do gniazd RCA Sevenrods. Zworki głośnikowe Sevenrods Speaker Jumper.


9 komentarzy:

  1. Wybierając DAC'a, który generuje lepszy dźwięk: Onkyo NS-6170 czy tez Questyle? Ciekawe czy podwójny układ AKM AK4490 w Onkyo pomaga mu wygenerowac lepszy dzwięk...

    OdpowiedzUsuń
  2. Wg mnie w ns-6170 podwojny AK4490 plus stopnie koncowe zbudowone tylko i wyłącznie na tranzystorach a nie na zwykłych wzmacniaczach operacyjnych w postaci scalonej już robią robotę...Przy takiej architekturze widać że nikt nie poszedł na łatwizne i nie zastosował ogólnodostępnych scalaków jak to ma miejsce w zwykle tańszych nie high-endowych konstrukcjach..choć nie jest to regułą...Słyszałem już zestaw Questyle z wzmacniaczem CMA800R i przetwornikiem CAS192D który bazował na wolfsonach WM8740 i właśnie opampach na końcu i takie polączenie wraz z słuchawkami AKG K812 zrobiło na mnie piorunujący efekt do tego stopnia ze brakuje mi juz w moim systemie tylko źródła a mam nadzieje że dzielnie zastapi je...Onkyo...;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak podałem w powyższym tekście, CMA400i testowałem z dwoma odtwarzaczami sieciowymi: Onkyo NS-6170 oraz Auralic Aries Mini. Duża różnica in plus była słyszalna w Auralic Aries Mini, zaś w Onkyo NS-6170 znacznie mniejsza. Oknyo NS-6170 dobrze brzmi/gra sam w sobie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Rozumiem, że może pracować jako preamp?

    OdpowiedzUsuń
  5. witam, jakby zagrał ten dac ze wzmakiem abrahamsena, kol. Acoustic Energy Radiance3,oraz transportem CD Soulnote, + pliki z komputera po Usb, czy to dobre połączenie?. pozdr

    OdpowiedzUsuń
  6. Zastanawiam się czy sprawdzi się do słuchawek HD 660 s ? Z góry dziękuje za odpowiedz
    Poproszę o odpowiedz na adres
    tomasz.wichrowski@pgdpolska.pl

    OdpowiedzUsuń

Komentarz będzie oczekiwać na moderację