poniedziałek, 14 marca 2022

FOS-5AS Ambipad, stolik audio

 

Zdjęcie ze strony FOS / FreeOutSound



Wstęp
Sprzęt audio hifi należy na "czymś" postawić - to zdanie niby jest oczywiste, ale wcale nie jest łatwo najpierw wybrać, a potem kupić jakiś ciekawy stolik adresowany dla audio-stereo. Najczęściej melomani ustawiają swoje sprzęty służące do odtwarzania muzyki po prostu na komodach, blatach biurek lub tzw. meblach RTV (np. z IKEA). Jednak istnieje wiele firm specjalizujących się w wytwarzaniu mebli przeznaczonych wyłącznie dla sprzętów hi-fi. Do mnie na testy niedawno dotarł właśnie taki stolik - to FOS-5AS Ambipad (zobacz TUTAJ). Stolik ten używałem u siebie ponad miesiąc, a oto moje wrażenia. Zapraszam.

FOS / FreeOutSound
Tytułowy stolik FOS-5AS Ambipad jest wytwarzany przez polskiego producenta z Białegostoku - firmę FOS / FreeOutSound. Asortyment stolików audio FOS i innych akcesoriów antywibracyjnych jest doprawdy imponujący - przedsiębiorstwo może pochwalić się wyjątkowo rozbudowanym katalogiem (zobacz TUTAJ). Są to rozmaite szafki audio oferowane w kilku fabrycznych seriach (AS, AV, S i SX), podstawy pod głośniki oraz platformy antywibracyjne. W katalogu naliczyłem około 40. indywidualnych pozycji, a one mają jeszcze różne wersje, wykończenia oraz kolorystykę. Sporo tego jest.

Właściciel firmy FOS, pan Krzysztof Rogucki, przesłał mi list, w którym opisuje genezę i historię swojego przedsiębiorstwa. "Powstanie marki FOS / FreeOutSound głównie zależne jest od muzyki. Razem z kolegą z podstawówki na przełomie lat 80- i 90-tych XX wieku jako nastolatkowie zainspirowani zespołami typu Slayer, Death, Napalm Death postanowiliśmy nauczyć się grać na instrumentach i założyć własny zespół. Graliśmy różną muzykę ekstremalną, koncertowaliśmy oraz mieliśmy różne bandy. W latach 90-tych wchodziły do polski nowe marki hifi, oprócz znanych już dotychczasowych Sony, Technics czy Pioneer. Udało się mi stworzyć zestaw stereo oparty o Rotel i Paradigm. Zrobiłem wówczas standy pod kolumny i zauważyłem, że dźwięk naprawdę może być jeszcze lepszy.

Przygoda muzyczna jednak skończyła się na rzecz wejścia w nowe życie pracy i rodziny. Po przeszło 20. latach wróciłem do tworzenia ekstremalnej muzyki, ale już z i innym podejściem do brzmienia. Po wielu doświadczeniach ze standami udało mi się uzyskać na próbie czyste mocne brzmienie gitary stawiając piec gitarowy na podstawie i tak postanowiłem zrobić platformę następnie szafkę, stolik. W doświadczeniu codziennej pracy z projektowaniem i tworzeniem mebli oraz inspiracjami muzycznymi zdecydowałem stworzyć markę >Free Out Sound<, która ma na celu wydobyć najlepsze walory brzmieniowe z posiadanego sprzętu muzycznego oraz zademonstrować dobrze wyglądające akcesoria".

Wrażenia ogólne i budowa
Stolik FOS-5AS Ambipad pochodzi z firmowej serii ekonomicznej AS; jest dostępny w kilku wersjach - 2, 3 lub 4 poziomowej (co innymi słowy oznacza liczbę blatów) oraz w wielu wariantach kolorystycznych. Do mnie dojechała wersja z dwoma półkami, w białym wykończeniu forniru i z czarnymi, matowymi intarsjami. Ma podwójne blaty z absorberami polimerowymi, dodatkowo każdy poziom izolowany jest kolcami stalowymi, regulowanymi z podkładkami. Ale zanim stolik przybierze taką ostateczną postać, najpierw należy go złożyć. Nie jest to czynność skomplikowana.

Mebel dostarczany jest w dużym pudle-skrzyni wykonanej z płyt pilśniowych zbitych na drewnianym szkielecie. Całość opakowana jest papierem oraz powleczona folią ochronną. Blaty i stelaż stolika są rozłożone (odseparowane), zapakowane w osobne folie i obłożone w pudle gąbkami ochronnymi. FOS-5AS nie zawiera żadnych części skręcanych - nogi stoją na kolcach, a te osadzane są w "gniazdach" wykonanych z grubego filcu akustycznego. Zaś blaty posadowione są na polimerowych absorberach. Jedyne, co należy uczynić, to powkręcać kolce w odpowiednie miejsca nóg (osiem kolców na śrubach), a następnie poustawiać poszczególne elementy na filcowych podkładkach. Innymi słowy, nogi górnego stolika zaopatrzone w kolce stawia się na metalowych podkładkach, które z kolei osadzone są w gniazdach przytwierdzonych do dolnego (najniższego) blatu. A ten ponownie stawia się na kolcach, które stoją na podkładkach ułożonych na podłodze. Proste, skuteczne, solidne.

Każdy osobny poziom stolika ma zainstalowane podwójne blaty z absorberami polimerowymi, a dodatkowo, jak już pisałem, każdy poziom izolowany jest kolcami stalowymi, regulowanymi z podkładkami. Wydaje się, że każda niechciana wibracja czy wstrząs zostanie przez taki mechanizm całkowicie zniwelowana. Pozbawiona negatywnego wpływu na dźwięk stawianego na meblu sprzętu hi-fi. Stolik nie jest zbytnio masywny, bo opiera się na klasycznej (i racjonalnej) koncepcji izolacji urządzeń od drgań zewnętrznych za pomocą ich absorbcji i niwelacji, nie musi więc być super-ciężki. Lekki i mało skomplikowany szkielet też może znakomicie spełniać swe funkcje ochronne przed wibracjami zewnętrznymi. Pochłaniać energię drgań przyjmując (i redukując) je w wielu punktach izolacji całej konstrukcji stolika. 

Muszę przyznać, że FOS-5AS Ambipad prezentuje się wyjątkowo zacnie i estetycznie. Co prawda stolik pochodzi z budżetowej serii AS (czyli najtańszej), ale zarówno sam design, jak i wykonanie budzą spory szacunek i zasługują na pochwałę. Wszystkie powierzchnie blatów i nóg pokryte zostały grubą warstwą twardego białego lakieru o pół-matowym wykończeniu. Dodatkowo nogi mają wkomponowane czarne, pionowe intarsje. Ciekawie to wygląda, a przy okazji dodaje wizualnej lekkości. Stolik FOS na pewno będzie ozdobą każdego salonu, bo miło na nim zawiesić oko. 

Wymiary stolika FOS-5AS Ambipad to 63 x 60 x 45 cm. Istnieje możliwość rozbudowy konstrukcji do trzech albo czterech poziomów. Każdy z poziomów akceptuje obciążenie do 50-70 kg. Całkiem niezłe parametry. Można tutaj ustawić nawet bardzo masywny wzmacniacz lampowy.

Oddziaływanie praktyczne na dźwięk
Postanowiłem nie nazywać niniejszego rozdziału "Wrażenia dźwiękowe", a właśnie jako "Oddziaływanie praktyczne na dźwięk". Generalnie muszę napisać, że dobry stolik absorbujący wibracje zawsze ma podobny wpływ na dźwięk stawianego na nim sprzętu - i tutaj szczegółowy opis konkretnego modelu mebla notorycznie musiałby być taki sam (lub prawie taki sam). Wielokrotnie na blogu głosiłem o istotności fizycznej izolacji - prawidłowe separowanie rezonansów akustycznych może przyczynić się istotnej do poprawy dźwięku hi-fi. Taki zabieg pomaga ujawnić cały potencjał brzmienia, ukazać czysty ton - uzyskać optymalny i wierny dźwięk generowany przez sprzęt audio. Zabezpieczyć przed rozmazaniem, zmatowieniem, czy wręcz deformacją brzmienia. 

Brzmienie sprzętów izolowanych od szkodliwych rezonansów otrzymuje większą dźwięczność, lepiej określoną jednorodność oraz wymiar przestrzenny, jak i również charyzmę oraz wyższy poziom energii kinetycznej. Ma się rozumieć, zmiany te są dość subtelne i zależą od danego urządzenia, czyli jego indywidualnej podatności na drgania i wstrząsy (które zawsze, w mniejszym lub większym stopniu, przecież występują). Najbardziej nieodporne na takie czynniki są gramofony i igły wkładek gramofonowych. Tu izolacja jest zupełnie naturalna i zrozumiała. Ale także warto ustawiać na specjalistycznych stolikach takie urządzenia jak odtwarzacze płyt CD, gdzie mechanika jest wysoce precyzyjna i warto ją specjalnie chronić. Ale także wzmacniacze, wzmacniacze słuchawkowe, DAC-i, czy przedwzmacniacze gramofonowe zasługują na rzetelne zabezpieczenie przed wstrząśnieniami, choć ich odporność na takie czynniki jest już wyższa. (Nie dotyczy to wzmacniaczy lampowych, tu troska o brak wibracji jest wręcz konieczna).

Reasumując, dobrze skonstruowane i solidnie wykonane akcesoria / meble antywibracyjne chronią dźwięk przez pociemnieniem, utratą dynamiki oraz zaburzeniem widzialności barw. Zabezpieczają przez zanikiem rozdzielczości i zmniejszaniem selektywności. Ponadto równoważą niskie tony - basy nabierają masy i substancji, są równiejsze. Są bardziej obecne, fizyczne i wydatne. Mają wyższą gęstość oraz lepszą strukturę wewnętrzną. W ogóle basy zazwyczaj są obiektywnie gorsze bez zastosowania odpowiednich akcesoriów antywibracyjnych, włączają w to stoliki audio. Zaś stolik FOS-5AS Ambipad powoduje, że te przykre bolączki są niwelowane, a przynajmniej w dużym lub bardzo dużym stopniu ograniczane. Korzystnie amortyzowane. Dlatego serdecznie polecam tytułowy stolik firmy FOS. Jego wpływ na dźwięk jest jednoznaczny i ewidentny. Zbawienny.

Cena opisywanej wersji stolika FOS-5AS Ambipad - 2 300 PLN.
 

Dostawa do domu w dużej skrzyni z płyt pilśniowych



Stolik jest dostarczany w kilku elementach, które należy poskładać


Kolce i stosowne podstawki / talerzyki (wszystko x 8)


Estetyczne i solidne wykonanie 


Jeszcze tylko wkręcę kolce i stolik będzie gotowy do użycia

Gniazdo mocowania śrub kolców

Dolna podstawa ustawiona już na kolcach, teraz zajmę się górną częścią


Stolik gotowy do użycia!

Ustawiam transport NuPrime CDT-8 Pro oraz DAC Lynx Hilo LT-USB



Na górnym blacie wzmacniacz lampowy Line Magnetic LM-88AI




Zestaw słuchawkowy na TEAC NT-505-X oraz Silent Angel; słuchawki to HiFiMan Edition XS oraz Ultrasone Signature Master


Na górnym blacie odtwarzacz CD/SACD Pioneer PD-50AE

Spojrzenie ogólne na cały zestaw hifi


System odsłuchowy
Pomieszczenie 30 m2 z częściową adaptacją akustyczną, ustroje Vicoustic Wave Wood - 10 sztuk.
Wzmacniacze: Haiku-Audio Origami 6550 SE (test TU), Allnic Audio T-1500 mkII, Line Magnetic LM-88IA i Pathos Classic One MKIII (test TU).
Kolumny podłogowe: Living Voice Auditorium R3 (test TU) i Davis Acoustics Courbet N°8 (test TU).
Kolumny podstawkowe: Martin Logan Motion 35XTi (test TU), Fyne Audio F500SP, Pylon Opal Monitor (test TU) i Guru Audio Junior (test TU).
Odtwarzacze CD: Musical Fidelity A1 CD-PRO (test TU) oraz Pioneer PD-50AE.
Odtwarzacze sieciowe: Rose RS150 (test TU), TEAC NT-505-X i Silent Angel Munich M1 (test TU).
DAC-i/wzmacniacze słuchawkowe: NuPrime DAC-10H (test TU), TEAC NT-505-X, Lynx Hilo LT-USB (test TU), Lampizator Amber 3 DAC (test TU), iFi Audio xDSD Gryphon, Violectric CHRONOS, Astell&Kern USB-C Dual DAC oraz Encore mDSD (test TU), a także Astell&Kern SE200. 
Komputery: Dell Latitude 7390 oraz Dell Inspiron 3584.
Smartfon/tablet: iPhone XR i iPad Air 4.
Gramofony: Nottingham Analogue Horizon (test TU) i TEAC TN-5BB (test TU).
Wkładki gramofonowe: Ortofon 2M Black (test TU) i Ortofon 2M Red.
Przedwzmacniacz gramofonowy: Musical Fidelity MX-VYNL (test TU).
Radioodbiorniki: Rotel RT-1080, Sansui TU-5900 i Tivoli Model One (test TU).
Magnetofon kasetowy: Nakamichi Cassette Deck 1 (test TU).
Minisystem: Pioneer P1-K (test TU).
Głośnik bezprzewodowy: Mooer Silvereye 10 (test TU).
Odbiornik Bluetooth/DAC: iFi Audio ZEN Blue + zasilacz iFi Audio iPower X (test TU).
Słuchawki: Fostex TH610 (test TU), Meze 99 Neo (test TU), Ultrasone Signature Master, Final Audio UX3000 (test TU), Abyss DIANA V2 oraz QUAD ERA-1.
Listwy sieciowe: Solid Core Audio Power Supply (test TU) i ZiKE Labs Powerbox (test TU).
Akcesoria: podstawa antywibracyjna Rogoz-Audio 3SG40 (test TU), podstawy głośnikowe Rogoz-Audio 4QB80 (test TU), podstawy głośnikowe Solid Tech Radius Stand, szafka audio Solid-Tech Radius Duo 3 (test TU), mata gramofonowa Harmonix TU-800EXi (test TU) i krążek dociskowy do gramofonu Clearaudio Clever Clamp (test TU). I wiele innych.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarz będzie oczekiwać na moderację