sobota, 3 listopada 2018

Wkładka gramofonowa MC Goldring Ethos



Zdjęcia i rycina wkładki Ethos ze strony Goldring



Wstęp
Dzięki uprzejmości białostockiego dystrybutora Rafko udało mi się pozyskać do testów w trybie przedpremierowym najnowszą wkładkę gramofonową Goldring Ethos typu Moving Coil (zobacz TUTAJ). Publicznie pierwszy raz w Polsce zostanie zaprezentowana podczas warszawskiej wystawy Audio Video Show w listopadzie br.

Ethos to nie jest pierwsza wkładka firmy Goldring, którą testuję, bo wcześniej były to następujące modele: MM - 2100, 2300, 2500, Elan i 1042 oraz MC - Legacy. Czyli, innymi słowy, Goldring Ethos jest już siódmą wkładką produkowaną przez tę brytyjską firmę, jaka gości na łamach Stereo i Kolorowo.

Wrażenia ogólne i budowa
Model Ethos jest niejako rozwinięciem i modernizacją modelu Legacy; w Ethos zastosowano staranniej dobrane materiały oraz wyższej jakości. Wizualnie oba te modele są do siebie podobne, aczkolwiek Ethos ma znacznie szczuplejsze i smuklejsze body.

Ethos dostarczany jest w bardzo eleganckim opakowaniu o szkatułkowej budowie. Całość zapakowana jest w biały kartonik z podwójnymi ściankami (dla ochrony zawartości). Wewnątrz znajduje się kolejny kartonik - tym razem czarny. Ma nasuniętą kopertę, którą należy zsunąć, aby dostać się o właściwego pudełka z wkładką. To kartonik-szkatułka podobny do opakowania jakiegoś jubilerskiego precjozum. Po otwarciu wieczka ukazuje się wkładka zamontowana na płytce z tworzywa sztucznego, przykrytej wykwintną czarną tekturką z wyciętym owalnym otworem, przez który wystaje na sztorc wkładka (leży "do góry nogami"; zabezpieczona jest pokrywką na igłę i dodatkowo przymocowana dwiema mini-gumkami). Pięknie to wygląda.

Pod plastikową płytką (z przymocowaną doń wkładką) znajduje się komora wyłożona czarną gąbką. W niej ułożone są: instrukcja obsługi, komplet śrubek mocujących (w przezroczystym woreczku) oraz kluczyk imbusowy.

Sama wkładka prezentuje się bardzo wytwornie. Duże wrażenie robi powleczenie body warstwą czystego aluminium. Z kolei na froncie Ethos ma czarny "nos" z wymalowanym nań sporym złotym logo Goldring, czyli dużą stylizowaną literą "G". Po obu bokach body wytłoczone są po trzy rowki, w których montowany jest korpus ochronny dla igły.

Myślę, że nie ma co silić się na własne słowa na temat budowy wkładki. Warto w tym miejscu zacytować po prostu producenta: "Ethos używa szlifu typu Vital z bardzo małym promieniem o liniowym poziomie kontaktu z płytą gramofonową. Wielościenny diament o szlifie line-contact został wybrany z powodu kombinacji wysokiego poziomu styku z linią żłobienia, bardzo niskiej masie końcówki oraz poziomemu ułożeniu igły, które pozytywnie wpływa na przetwarzanie najwyższych częstotliwości. Super cienka igła jest w stanie dopasować się dużo lepiej do żłobień w płycie, co poprawia liniowość i skuteczność wysokich tonów. Tego typu rozwiązanie chociaż kosztowne pozwala na ograniczenie zużycia zarówno igły jak i płyty.

Igła jest połączona z układem GOL-1 poprzez wspornik wykonany ze stopu lekkich metali, co zapewnia stuprocentowe przeniesienie informacji z igły do układu magnetycznego we wnętrzu wkładki. Kluczowym elementem wspornika jest długość. W nowej wersji wspornik jest dłuższy, co ma wydatny wpływ na wydajność całego systemu MC. Po pierwsze zmniejsza zakłócenia przenoszone z gorszej jakości płyt gramofonowych, a po drugie cewka zachowuje się stabilniej w polu magnetycznym co poprawia stabilność wkładki na ramieniu.

Karkas cewki wykonany z armatury pozwala na zachowanie bardzo niskiej masy własnej cewki. Im niższa masa nieresorowana tym łatwiej igła pozostaje w stałym kontakcie ze żłobieniem płyty gramofonowej. Dodatkowo armatura zapewnia bardzo dobrą fizyczną oraz elektryczną izolację cewki, a to pozwala na lepszą separację kanałów na poziomie przekraczającym realnie 30 decybeli.

Każdy gram dodatkowej masy sprawia, że rośnie ryzyko niechcianych rezonansów. Rozwiązaniem tego problemu jest amortyzacja za pomocą wydajnego zawieszenia igły. Dlatego Goldring zaprojektował zupełnie nowe zawieszenie do modelu Ethos oparte o unikalną kompozycję gumy butylowej. Całość obliczono tak, aby uwzględnić momenty, w których występuje największy rezonans, który mógłby zakłócić pracę igły.

Neodym to najsilniejszy i jednocześnie najlżejszy typ magnesu dostępny na dzisiejszym rynku. Magnes został spięty z tyłu i z przodu "butami", które zamykają pole magnetyczne w idealnie jednolitej formie wokół karkasu cewki.

Obudowę wkładki wykonano z precyzyjnie wyciętego aluminium lotniczego, które gwarantuje niską masę i wysoki poziom sztywności i zwartości całej konstrukcji. Ponadto zapewnia najlepsze możliwe warunki do transmisji sygnału elektrycznego. Dodatkowo wkładka została wykończona za pomocą anodowania, co nadaje jej rasowy wygląd i poprawia odporność na uderzenia i upadki. Ponadto proces anodowania poprawia proces transmisji energii elektrycznej wewnątrz wkładki. Dokładny skład stopu aluminium został wybrany na podstawie serii niezależnych odsłuchów". Koniec cytatu.

Specyfikacja techniczna
- Typ przetwornika: MC
- Mocowanie wkładki: 1/2 cala
- Szlif: Vital PH
- Wymienność igły: Tak (w fabryce)
- Kąt nachylenia igły: 20 stopni
- Siła nacisku: 1,5 - 2,0 g
- Pasmo przenoszenia: 35 - 18 000 Hz
- Separacja kanałów: > 30 dB przy 1 kHz
- Czułość wyjścia: 0,5 mV ± 1 dB przy 1 kHz, 5 cm/s (rms)
- Balans kanałów: < 1 dB przy 1 kHz
- Pojemność wejściowa MC: 100 - 1 000 pF
- Impedancja wejściowa MC: 100 Ohm
- Rezystancja: 4 Ohm
- Indukcyjność wewnętrzna: 7,5 μH
- Igła o wymiarach: 0,3 x 1,4 mm
- Wspornik igły: aluminiowy
- Cewka: miedź OFC
- Magnes: neodymowy
- Masa: 7,7 g

Pudełko w pudełku


Eleganckie opakowanie

Szkatułka jak u jubilera


Ethos to prawdziwe precjozum

Wkładka przymocowana jest do plastikowej płytki za pomocą dwóch śrubek, zaś korpus ochronny igły - za pomocą dwóch gumek

Pod warstwą wierzchnią ukryto komorę z akcesoriami typu śrubki, klucz imbusowy, etc.



Montaż i kalibracja wkładki nie jest czynnością skomplikowaną


Ustawiam nacisk igły na wartość nieco powyżej 1,7 grama





Kilka zbliżeń tytułowej wkładki na niebieskim winylu




I kilka zbliżeń Goldring Ethos na białym winylu


Dwa spojrzenia na system odsłuchowy




Wrażenia dźwiękowe
Wkładkę Ethos zamontowałem w headshellu ramienia Intercpace gramofonu Nottingham Analogue Horizon w miejsce mojej dyżurnej Ortofon 2M Black. Przedwzmacniacze gramofonowe to Musical Fidelity MX-VYNL oraz 1ARC Arrow SE. Wzmacniacz to przede wszystkim Pathos Classic One MKIII - na zmianę z Hegel H160. Pozostała część sprzętu towarzyszącego wymieniona jest na końcu niniejszego tekstu.

Po przełożeniu wkładek z MM Ortofon 2M Black na MC Goldring Ethos, w brzmieniu zaszła duża zmiana. Tytułowy Ethos bardziej stawia na ogólne nasycenie dźwiękowe, dogłębne wypełnienie tonalne oraz organiczność przekazu niż na czystą energię grania i jej dynamikę (jak to czyni 2M Black). Goldring to brzmienie mocno nastawione na gęstą średnicę, głęboką i różnokolorową barwę oraz przyjemną dla ucha gładkość, a nawet okrągłość dźwięków. Mniej tu ostrości, szorstkości i grania górą, więcej łagodności i relaksu. Sybilanty są wyciszone, soprany ciut oddalone, zaś ostre kanty wypolerowane. Taki zabieg może dawać wrażenie lekkiego wycofania czy zaciemnienia dźwięku, lecz w rzeczywistości jest to brzmienie bardzo wyrafinowane - galanteryjne i delikatesowe. Goldring ma elegancki styl gry - pokazuje piękno muzyki, dba o jej wymiar i kolor, zabiega o naturalną ciepłotę brzmienia. Takie atuty świadczą o bardzo wysokim zaawansowaniu tonalnym nowego Ethosa. 

Jak już napisałem wcześniej, Ethos mocno preferuje średnicę. Ale nie robi tego ze szkodą dla niskich i wysokich tonów, bo i je także definiuje znakomicie, lecz średnie mocniej doświetla i głębiej penetruje. Można napisać, żę Goldring pokazuje średnie tony jako esencjalne, gęste i mocne, ale również jako lekko ciemniejsze niż pozostałe. Dużo w nich fizjologicznej czystości i namacalności, a także zaangażowania emocjonalnego przynoszącego pełny, wiarygodny i barwny przekaz. Jednocześnie przekaz jest lekki i otwarty, nigdy nie tłusty i nie przeładowany. Poszczególne dźwięki są poodklejane od siebie, są bardzo selektywne i zróżnicowane. Wokale bezproblemowo zajmują główne pozycje na scenie jednoznacznie wyodrębniając się z tła akompaniamentu. Z kolei instrumenty mają żyzny kontent i precyzyjny obrys akustyczny budujący tym samym realistyczny obraz muzyki. Stricte analogowy.

Ethos zapewnia dużo informacji o nagraniu, wydobywa na powierzchnię mnóstwo tonalnej zawartości wnętrza rowków płyt, daje wgląd w barwę i fakturę, jak i pielęgnuje poprawną artykulację akustyczną. Całość dźwięku jest zwarta i obfita, acz optymalnie rytmiczna i odpowiednio energetyczna, bo nie przerysowana - dlatego szczególnie predysponowana do muzyki klasycznej, jazzowej i akustycznej. W niektórych gatunkach takich jak hard-rock, czy jakiś trash może niektórym brakować pazura i metalu, jak i agresji, a nawet brudu. Zaś Goldring Ethos to brzmienie wyrafinowane i wysmakowane, więc takich przymiotów jest natywnie pozbawione.

Kilka słów o zjawiskach przestrzennych kreowanych przez nową wkładkę Goldringa. To przede wszystkim pierwszorzędna głębia sceny, więcej niż precyzyjna lokalizacja instrumentów i wokali, jak i również dokładna gradacja poszczególnych planów. Wirtualny kontakt z muzykami na scenie jest bliski i wyraźny, zaś percepcja samej muzyki - dogłębna i przestrzenna. Skierowana bezpośrednio w stronę słuchacza. Stereofonia jest prawidłowo rozciągana, głębia i dal widoczne, a wymiar przestrzeni wielopoziomowy. Bez uwag.

Konkluzja
Nowa Goldring Ethos to zaawansowana wkładka gramofonowa typu MC na miarę XXI wieku - zbudowana z bardzo nowoczesnych materiałów (m.in. stopy metali lekkich, guma butylowa, aluminium lotnicze, karkas cewki wykonany z armatury), a równolegle bardzo głęboko osadzona w tradycyjnej technologii analogowej. Igła z wielościennego diamentu o szlifie line-contact. Ethos zapewnia dźwięk bogaty, gęsty, kremowy i tonalnie nasycony do kwadratu. Ciepło podkreśla średnicę jednocześnie wydobywając z niej maksimum mocy i informacji. To brzmienie na wskroś rasowe i wyjątkowo dojrzałe - tylko dla analogowych koneserów i gramofonowych znawców. Gorąco polecam!

Cena w Polsce - 4 550 PLN.

System odsłuchowy
Wzmacniacze: Hegel H160 (test TU), Cayin CS-120A (test TU), NuPrime IDA-16 (test TU), Haiku-Audio Bright MK4 (test TU), Audio-gd A1 (test TU) i Pathos Classic One MKIII (test TU).
Kolumny: Living Voice Auditorium R3 (test TU), Tannoy Legacy Cheviot (test TU), Pylon Pearl 27, Davone Studio VSA (test TU), Martin Logan Motion 35XT (test TU) i Guru Audio Junior (test TU).
Odtwarzacz CD: Musical Fidelity A1 CD-PRO.
Odtwarzacz sieciowy: Auralic Aries Mini (test TU).
DACi: Pioneer U-05 (test TU), Audio-gd R-28 (test TU) oraz Encore mDSD (test TU).
Komputery: MacBook Apple Pro i Dell Latitude E6440.
Gramofon: Nottingham Analogue Horizon (test TU).
Wkładki gramofonowe: Ortofon 2M Black (test TU), Goldring 2500 (test TU).
Przedwzmacniacze gramofonowe: Musical Fidelity MX-VYNL (test TU) i 1ARC Arrow SE (test TU).
Tunery: Rotel RT-1080, Sansui TU-5900 i Tivoli Model One (test TU).
Magnetofony kasetowe: Nakamichi Cassette Deck 1 (test TU) i Nakamichi 700.
Minisystem: Pioneer P1-K (test TU).
Słuchawki: Fostex TH-610 (test TU), Meze 99 Neo (test TU), MEE Audio Matrix 2 (test TU), Audictus Achiever (test TU) i Final Audio Design Pandora Hope VI (test TU).
Kondycjoner sieciowy: Xindak PC-200V (test TU).
Akcesoria: podstawa antywibracyjna Rogoz-Audio 3SG40 (test TU), podstawy głośnikowe Rogoz-Audio 4QB80 (test TU), podstawy głośnikowe Solid Tech, stopy antywibracyjne Rogoz-Audio BW40, szafka audio Solid-Tech Radius Duo 3 (test TU), mata gramofonowa Harmonix TU-800EXi (test TU) i krążek dociskowy do gramofonu Clearaudio Clever Clamp (test TU). Kondycjoner masy dla głośników QAR Dynamit (test TU). Zatyczki do gniazd RCA Sevenrods. Zworki głośnikowe Sevenrods Speaker Jumper.


7 komentarzy:

  1. Witam

    Jak przedmiotowa wkładka radzi sobie z płytami w gorszym stanie, na ile eksponuje trzaski i inne artefakty ?

    Pozdrawiam Przemek

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie eksponuje ani trzasków, ani artefaktów. To cicha wkładka.

    OdpowiedzUsuń
  3. Witam ponownie. Jeszcze jedno pytanko, jak ma się Ethos do testowanej wcześniej Legacy, którą niejako zastępuje na szczycie hierarchii ? I jeszcze dodatkowe pytanie natury ogólnej, poszukuję wkładki do ok. 4.000 zł, więc Legacy znajduje się w orbicie moich zainteresowań. Szukam z jednej strony dźwięku rozdzielczego, z dobrym oddaniem szczegółów, z drugiej strony z dobrym wypełnieniem, zwłaszcza w średnicy, tą szczyptą analogowej magii i brakiem jaskrawości na górze pasma. Ważne jest dla mnie również "maskowanie" trzasków, szumu przesuwu (choć większość u mnie to japończyki, to jednak mam też sporo wydań z europy, niestety dość mocno dotkniętych przez czas i wielokrotne odsłuchy). Legacy zdaje się te wymogi spełniać. Myślałem też m.in. o ortofonie 2M Black, który doskonale Pan zna i używa na co dzień, tu jednak czytałem opinie, że to wkładka czuła na wszelkie niedoskonałości tłoczenia/zużycie płyt. Obecnie gram na music hallu mmf 9.1 z wkładką Mojo (MM robione dla music halla przez ortofona).

    Pozdrawiam Przemek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim przypadku, rzeczywiście polecam Ethos lub Legacy. Brzmieniowo Ethos stoi ciut wyżej względem Legacy, dźwięk jest lepiej zorganizowany, szlachetniejszy. Co do szumów i trzasków, to obie wkładki są wyjątkowo ciche.

      Usuń
  4. Ostatnie (chyba ;-) ) pytanko off topic. Przymierzam się także do wymiany pre (obecnie mam heeda questar MM). Zakładany budżet to również ok. 4.000 zł. Chodziły mi po głowie dwie opcje: tańsza - Vincent PHO 701 oraz droższa: Musical Fidelity MX VYNL. Niestety okazało się, że dystrybutor nie ma Musicala do odsłuchu i musiałbym go brać w ciemno (hipotetycznie mogę go szukać u innych sprzedawców licząc, że któryś z nich ma MF-a na stanie, jednak wolałbym wkładkę i pre kupić w jednym miejscu, także z uwagi na łączną cenę), a tego wolałbym uniknąć (wystarczy, że wkładka będzie brana bez odsłuchu). W zamian za MF-a sprzedawca zaproponował mi odsłuch 1 ARC Arrow SE i tu moje pytanie, ma Pan oba te pre, jak się mają do siebie, warto szukać Musicala, czy też Arrow jest na zbliżonym poziomie, a może nawet wyższym (oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że Musical gra bardziej neutralnie, Arrow jest zaś bliższy cieplejszej stronie, jednak biorąc pod uwagę fakt, że mój Music Hall jest raczej neutralnym źródłem, Goldring także gra dość dokładnie, pewne dogrzanie tego cieplejszym pre może być wskazane) i warto skupić się na nim (rzecz jasna po porównaniu z Vincentem i moim Heed'em). P

    ozdrawiam Przemek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musical Fidelity MX-VYNL rzeczywiście jest trochę naturalniejszy od 1ARC Arrow SE, który to gra bardzo plastycznie i efektywnie, a także ma świetny zasilacz. Z kolei MX-VYNL owszem, jest harmonijny i zrównoważony, ale ma taki sobie zasilacz. Ale jego drugą siłą są wyjścia symetryczne oraz możliwość równoległego podpięcia dwóch gramofonów. Coś za coś.

      Pozdrowienia.

      Usuń

Komentarz będzie oczekiwać na moderację