czwartek, 15 kwietnia 2021

Rose RS201E, sieciowy odtwarzacz multimedialny "all-in-one"

Dwa zdjęcia ze strony Rose
 



Wstęp
Miesiąc temu opublikowałem na Stereo i Kolorowo test koreańskiego odtwarzacza strumieniowego Rose RS150 (czytaj TUTAJ). To ultra-zaawansowany, uniwersalny streamer muzyczny, który bez żadnej wątpliwości można określić jako high-endowy. Gra wspaniale pełnym i wielobarwnym dźwiękiem o wyśmienitej selektywności. Ma wysoce dopracowaną aplikację sterującą RoseConnect Premium, a do tego wygląda jak marzenie. Jego design to prawdziwe dzieło sztuki użytkowej - śnieżnobiała, aluminiowa obudowa oraz kolorowy, dotykowy wyświetlacz pokrywający cały front. Niesamowicie taki ekran wygląda, ale jest też bardzo praktyczny.

Rose RS150 na tyle mnie zafascynował, że korzystając z nadarzającej się okazji, szybko zamówiłem jego "mniejszego brata", czyli Rose RS201E (zobacz TUTAJ). To, jak go nazywa producent, sieciowy odtwarzacz multimedialny "all-in-one". Jest oparty na identycznych układach jak Rose RS150 (tzw. platforma ROSE), ma większość jego funkcji, posługuje się tą samą aplikacją Rose Connect (odtwarza pliki PCM, DSD i MQA). Ma jednak nieco mniejsze gabaryty, mniejszych rozmiarów wyświetlacz (przekątna 8,8''), sekcję zasilania ma wyprowadzoną na zewnątrz (zasilacz DC 24 V / 5,0 A), a także wyposażony jest w we wzmacniacz słuchawkowy. Wbudowany przetwornik c/a to "SABRE 32 Reference DAC" (nie wiadomo jaki konkretnie, ale poszlaki wskazują na ESS ES9038PRO albo ES9018K2M).

Dodatkowo Rose RS201E wyposażony jest w pełnoprawny cyfrowy wzmacniacz o mocy 2 x 50 Wat ("Pure Path Ultra HD Power Amp"), może więc być samodzielnym urządzeniem typu "All-in-One". Ale bezproblemowo można z niego wyprowadzić sygnał analogowy do innego zewnętrznego wzmacniacza lub nawet cyfrowy (z wyjścia optycznego Toslink) do zewnętrznego DAC-a. To się nazywa prawdziwa wszechstronność!

Wrażenia ogólne i budowa
RS201E dostarczany jest w kartonie-walizeczce z rączką. W opakowaniu, w dwóch styropianowych formach, zamknięty jest odtwarzacz. W zestawie znajduje się solidnych rozmiarów zasilacz impulsowy wraz z przewodem zasilającym, dongel WiFi, pilot zdalnego sterownia, skrócona instrukcja obsługi w postaci mini-książeczki oraz gwarancja producenta. Brak dongla Bluetooth (taki był dostarczany z Rose RS150).

Generalnie RS201E prezentuje się jak mniejsza wersja referencyjnego modelu Rose RS150, ale są pewne różnice. Obudowa wykonana jest z identycznego perlisto-białego aluminium, ale już front nie jest cały zabudowany ekranem wyświetlacza. Jego ekran jest niejako wbudowany w aluminiową ramkę, zaś po prawej jej stronie zamiast sensorów umieszczono w pionie niewielki przycisk sieciowy, regulator głośności (w postaci niezwykłego "hebelka") oraz gniazdo słuchawkowe 3,5 mm. Poza tym cały frontowy ekran jest mini-wersją tego z RS150. Łącznie z jego nasyconą kolorystyką, rozdzielczością oraz multi-funkcjonalnością. Można tu (w kilku wariantach) wyświetlać okładki odtwarzanych utworów, można wyświetlać filmy, można godzinę i stację pogody, można zmienić ekran we wskaźniki wychyłowe VU (!), można dokonywać wszelkich ustawień, etc. Mi bardzo do gustu przypadła możliwość zamiany ekranu w ...radio-budzik. Dostępnych jest kilka stylistycznych wzorów, w tym też takie vintage

Tylny panel w porównaniu do RS150 również jest bardziej odchudzony, ale i tak umieszczono tu stosunkowo dużo różnych gniazd. Przede wszystkim uwagę zwraca komplet terminali głośnikowych (solidnych, metalowych), bo RS201E ma wbudowany wzmacniacz. Tuż pod terminalami, w poziomym rządzie, znajduje się 6. różnych gniazd. Od lewej do prawej są to: gniazdo HDMI (dla przyłączenia monitora), USB-C, USB 3.0, USB 2.0, slot na microSD oraz gniazdo RJ-45 dla Ethernet. Po lewej stronie panelu, w górnym rzędzie, zamontowano dwie pary gniazd RCA. Pierwsza z nich to wejściowe gniazda analogowe (można tu przyłączyć np. przedwzmacniacz gramofonowy), a druga to wyjściowe gniazda analogowe z poziomu przedwzmacniacza (do przyłączenia do zewnętrznego wzmacniacza). Pod nimi znajdują się dwa gniazda optyczne typu Toslink - jedno wejściowe i jedno wyjściowe (tędy można wyprowadzić sygnał ze streamera na zewnętrzny DAC). Jest jeszcze gniazdo zasilające 24 V/5 A dla przyłączenia zasilacza impulsowego. Całości dopełnia przycisk resetu do ustawień fabrycznych (zlokalizowany mniej więcej w połowie tylnego panelu).

Od spodu zamontowano slot na dysk pamięci SSD 2.5" (który należy sobie dokupić - brak w zestawie). Aby się do niego dostać, należy odkręcić 4. śrubki. Korpus odtwarzacza spoczywa na czterech, solidnych stopach antywibracyjnych.

Samo uruchomienie urządzenia i konfiguracja systemu są bardzo proste i oczywiste - nawet nie ma o czym pisać. Do obsługi wszelkich funkcji streamingu oraz zwykłego użytkowania służy aplikacja RoseConnect Premium (dostępna bezpłatnie na Android oraz iOS). Jej łatwość obsługi, intuicyjność, responsywność i przejrzystość menu są nieprawdopodobne! Może jej dorównać jedynie zaawansowana aplikacja Volumio, ale i tak Rose jest niekwestionowanym królem (albo królową) pod tym względem. RoseConnect jest tak przejrzysta i logiczna jak jakiś humanoidalny robot. Wydaje się nawet, że tak jak on, ona potrafi się uczyć i dostosowywać do użytkownika, jego preferencji i wyborów. XXI wiek za miedzą... 

RS201E to sieciowy odtwarzacz multimedialny HiFi który zapewnia dźwięk wysokiej jakości, Ultra High Pixel Stream razem z różnego rodzaju usługami multimedialnymi w oparciu o HiFi Design Expertise i platformę ROSE. Pozwala stworzyć własną, wysokiej jakości stację dźwiękową.

Projekt premium. Zharmonizowany design dzięki wysokiej jakości obudowie składa się z aluminiowego korpusu z pokrętłem głośności w narożniku, przyciskiem zasilania. Szeroki ekran dotykowy sprawia, że cały jego kształt jest wyjątkowy.

Odtwarzanie multimediów. Połączenie sieciowe między USB. Micro SD. SSD. PC i NAS obsługują najnowszy format audio. MPEG. H.264. H.265. VP9. Ponadto Worldwide Internet Radio i Podcast z funkcją Time Shift. Lista odtwarzania, która zawiera pliki audio-wideo w pamięci lokalnej jako USB. MSD. Dysk SSD zapewnia wygodę użytkowania.

Odtwarzanie dźwięku w jakości studyjnej. PCM 32 bit/384 kHz, natywny DSD256 - 32 bity/11,2 MHz obsługa najnowszego PCM 32 bit - 384 kHz o wysokiej rozdzielczości a Native DSD32bit-11,2MHz zapewnia pełny i dynamiczny dźwięk przez referencyjny 32-bitowy przetwornik DAC o wysokiej wydajności.

Technika zmienności sterowników szybkich i wbudowany wzmacniacz mocy Pure Path Ultra HD dla zapewnienia super jakości dźwięku o bardzo niskich zniekształceniach i stabilnej jakości obejmującej całe pasmo. RS201E zawiera technologię MQA który umożliwia odtwarzanie plików audio i strumieni MQA, dostarczanie dźwięku oryginalnego nagrania wzorcowego.

Odtwarzane formaty audio:
- MQA, WAV. FLAC. WMA. MP3. MAŁPA. DFF. DSF
- PCM 8 kHz 384 kHz (8/16/24/32 bit) Natywne DSD: DSD64 (1 bit 2,8 MHz) /DSD128 (1 bit 5,6 MHz) /DSD256 (1 bit 11,2 MHz)

Możesz odtwarzać filmy w pamięci lokalnej (USB/Micro SD/SSD) i współdzielone dyski NAS/sieciowe. Po podłączeniu ROSE i TV kablem HDMI, można oglądać filmy na dużym ekranie.

Obsługiwane formatu wideo:
- H.264/AVC Base/Main/High/High10 profile@level5.1; do 4Kx2K przy 30 klatkach na sekundę, MPEG-1, MPEG-2, MPEG-4 H.263, H.264, H.265, VC-1, VP9, VP8,
- MVC, H.265/HEVC, profil Main/Main10 @ poziom 5.1 High-tier; do 4Kx2K przy 60 klatkach na sekundę.





RS201E i akcesoria

Projekt i wykonanie klasy premium

Znakomity dotykowy wyświetlacz

Gram z Tidal MQA



Wyświetlacz jest kastomizowany - można dowolnie go ustawiać i formatować



Porównanie Rose RS201E z Rose RS150

Odtwarzam internetowe Radio Nowy Świat

To zdjęcie doskonale pokazuje różnice wielkości obu urządzeń

Front może robić za zegarek - dostępnych jest z 7-8 różnych jego wersji graficznych

Tył urządzeń

Wieczorową porą...



RS201E jako źródło dla wzmacniacza Supravox Vouvray


Rose z TEAC AI-503 (wzmacniacz i DAC)


Dwa zdjęcia dobrze obrazujące "kuchnię" moich odsłuchów - piramidy sprzętów i ciągłe porównywanie jednych z drugimi

RS201E wyposażony jest także w funkcje wideo - na zdjęciu podłączony projektor Optoma ML750e

Panel sterujący RoseConnect Premium (zdjęcie ekranu iPad Air 2)

Strona tytułowa Tidal HiFi/MQA


Dwie wersje strony odtwarzania albumu z Tidal


Inne dwie wersje




A tu już cztery



Kilka zdjęć ogólnych całego systemu audio hi-fi



Wrażenia dźwiękowe
Streamer Rose RS201E wykorzystywałem w trzech trybach jego pracy: 1) jako transport sieciowy wyprowadzająć zeń cyfrowym przewodem optycznym sygnał na zewnętrzny DAC, którym był Lampizator Amber 3 DAC, TEAC NT-505, Yulong DA-ART Aquila II lub wewnętrzny w Creek Voyage i20, 2) jako odtwarzacz sieciowy, gdzie porównawczymi były Rose RS150, CocktailAudio N25, Auralic Aries Mini oraz TEAC NT-505 lub 3) jako combo odtwarzacz/wzmacniacz - tu przyłączałem głośniki Spendor Classic 4/5 do terminalów głośnikowych RS201E. Pełna lista sprzętu towarzyszącego wymieniona jest na końcu niniejszego tekstu.

Najpierw kilka słów o Rose RS201E jako klasycznego streamera sieciowego. Nie będę powtarzać, że sam proces strumieniowania muzyki (lub wideo) jest wyjątkowo stabilny, zaś aplikacja RoseConnect Premium bajecznie ergonomiczna, rozbudowana i responsywna, bo o tym już wspominałem przy okazji recenzji Rose RS150. Zaś, tu w RS201E, te procesy i soft są w stu procentach identyczne. Różnice dotyczą jedynie ich brzmienia. Mogę napisać, że ROSE RS150 ma dźwięk ogólnie dojrzalszy, bardziej zaawansowany. Mocniej wyrażony i lepiej, precyzyjniej określony. 

Zaś Rose RS201E ma dźwięk nieco uśredniony, ciut bardziej zaokrąglony i oddalony. Nie jest aż tak bezpośredni jak w RS150. Uwaga! Ale w ogólnych wartościach bezwzględnych (a nie porównawczych), jest to brzmienie na wskroś wyśmienite. Bardzo plastyczne, przestrzenne i nasycone - pięknie kolorowe i wyjątkowo organiczne. Dobrze pokazujące muzykę i jej zawiłości. Choć dość uniwersalnie traktujące niuanse i szczegóły nagrań. Gubi te ostrzejsze, a eksponuje te bardziej melodyczne. Nieco więc charakter brzmienia odbiega od optymalnej naturalności. Generalnie to dźwięk wybitnie analogowy. Wyraźny, acz płynny i przyjemnie aksamitny.

Kiedy do RS201E dodać zewnętrzny DAC charakter brzmienia streamera można modelować i modyfikować. W zasadzie da się to czynić według własnych preferencji i oczekiwań - Rose RS201E staje się tzw. transportem sieciowym. Wyprowadzając sygnał cyfrowy z czeluści streamera omija się jego wewnętrzny DAC SABRE i "puszcza" na zewnętrzny, który przecież będzie miał inne parametry (jedyne do czego mogę się przyczepić, to to, że producent umieścił tylko jedno wyjściowe gniazdo cyfrowe - optyczne Toslink; zdecydowanie wolę elektryczne koaksjalne, a BNC było by tu marzeniem).

RS201E bardzo dobrze sprawdza się w roli strumieniującego transportu cyfrowego - dodatkowo można modyfikować poziom wzmocnienia dostarczanego sygnału do DAC-a (za pomocą regulatora głośności umieszczonego na korpusie Rose lub oczywiście za pomocą aplikacji RoseConnect Premium). Rose dostarcza stabilny i silny sygnał cyfrowy o wysokich parametrach. Łatwo przyswajalny dla DAC-ów i gładko obrabialny. A dysponuje aż trzema formatami: PCM, DSD i MQA! Bez problemów można uzyskać dźwięk wysoce selektywny, wybornie przestrzenny oraz namacalny. W pełni dokonany. Kompletny w odbiorze.

Oczywiście, można postawić pytanie, czy powyższe rozwiązanie jest w pełni ekonomiczne (czyli opłacalne). Jednak sam RS201E to wydatek aż 9 000 PLN, a koszt DAC-a też może być wysoki. Na to pytanie każdy meloman musi sobie odpowiedzieć indywidualnie. Dla mnie opcja rozbudowy Rose o zewnętrzny DAC jest korzystna i przyszłościowa. A także sporym potencjalnym otwarciem na eksperymenty i porównania.

Na koniec kilka słów o pracy RS201E jako urządzenia "All-in-One", czyli streamera, DAC-a i wzmacniacza zintegrowanego. Taka opcja jest bardzo wygodna - wystarczy przecież tylko podpiąć parę głośników (i doprowadzić zasilanie). I już! Muzyka całego świata stoi otworem przed słuchaczem! Zaś Rose ma naprawdę wydajny wzmacniacz o mocy 100 Watów ("Pure Path Ultra HD Power Amp"). Co prawda producent nie podaje jakie konkretnie zastosował moduły wzmacniające, ale na pewno się to moduły tzw. klasy D, czyli cyfrowe.

Wzmacniacz, choć cyfrowy, to generuje mocarny, żywy i otwarty dźwięk okraszony ciepłem (tak!) i przyjemną melodyjnością. Przekaz jest bardzo harmonijny i proporcjonalny. Z kolei scena dźwiękowa jest wprost doskonała (ale przypomnę, że zastosowałem wybitnie przestrzennie grające głośniki Spendor Classic 4/5). Każdy instrument znajduje się we właściwym miejscu, a ogólny wygląd reprodukowanej muzyki jest wyraźnie organiczny. Co istotne, żadne instrumenty nie zostały zasłonięte przez inne, nagrania brzmią wiernie i naturalnie. Naprawdę nie ma się do czego przyczepić. Jednakże w wartościach bezwzględnych high-fidelity trzeba uznać wzmacniacz wewnętrzny w Rose za budżetowy. A w zasadzie - znakomity, acz budżetowy. To trafne określenie.

Podsumowanie
- Rose RS201E to nowoczesny sieciowy odtwarzacz multimedialny typu "all-in-one". Jego umiejętności i funkcjonalność są nieprawdopodobne! A do tego ten futurystyczny design, za który można by dać się żywcem pokroić. 
- RS201E to piękna i uniwersalna stacja muzyczna umiejąca grać wszystko i ze wszelkich formatów (w tym DSD i MQA). (Potrafi nawet odtwarzać filmy na swoim ekranie!). Plus możliwość instalacji dysku pamięci SSD 2.5".
- Firmowa aplikacja RoseConnect Premium stoi na najwyższym szczeblu drabiny ewolucji takowych. Czytelna, responsywna i inteligentna. 
- Pod względem dźwiękowym Rose ma kilka obliczy - w zależności w jakim trybie go używać (transport strumieniujący, odtwarzacz sieciowy lub combo ze wzmacniaczem). Jednakże we wszystkich zagra co najmniej bardzo dobrze, zaś jako odtwarzacz jest wybitny. 
- Polecam Rose RS201E, bo zapewnia maksimum funkcji w ramach innowacyjnego projektu godnego lat 20-tych XXI wieku.

Cena w Polsce - 8 995 PLN.

System odsłuchowy
Pomieszczenie 30 m2 z częściową adaptacją akustyczną, ustroje Vicoustic Wave Wood - 10 sztuk.
Wzmacniacze: Creek Voyage i20 (test TU), TEAC AI-503, PMC cor (test TU), Haiku-Audio Origami 6550 SE (test TU), TEAC AP-505, BAT VK80i, Supravox Vouvray i Pathos Classic One MKIII (test TU).
Kolumny podłogowe: Living Voice Auditorium R3 (test TU), Paradigm Persona 3F i AudioSolutions Overture O305F (test TU).
Kolumny podstawkowe: Martin Logan Motion 35XTi (test TU), Spendor Classic 4/5 (test TU) i Guru Audio Junior (test TU).
Odtwarzacze CD: Musical Fidelity A1 CD-PRO (test TU) i NuPrime CDT-10
Odtwarzacze sieciowe: Auralic Aries Mini (test TU), Rose RS150 (test TU), TEAC NT-505 (test TU), Volumio Primo (test TU), Audiolab N6000 Play (test TU) i CocktailAudio N25 (test TU).
DAC-i: NuPrime DAC-10H (test TU), Yulong DA-ART Aquila II, SPL Phonitor One d (test TU), Lampizator Amber 3 DAC (test TU) oraz Encore mDSD (test TU).
Komputery: Dell Latitude 7390 i MacBook Apple Pro.
Smartfon/tablet: iPhone XR i iPad Air 2.
Gramofony: Nottingham Analogue Horizon (test TU) i TEAC TN-4D.
Wkładki gramofonowe: Ortofon 2M Black (test TU) i Sumiko Oryster.
Przedwzmacniacze gramofonowe: Musical Fidelity MX-VYNL (test TU) i Musical Fidelity M6x Vinyl (test TU).
Radioodbiorniki: Rotel RT-1080, Sansui TU-5900 i Tivoli Model One (test TU).
Magnetofon kasetowy: Nakamichi Cassette Deck 1 (test TU).
Minisystem: Pioneer P1-K (test TU).
Głośnik bezprzewodowy Bluetooth: Mooer Silvereye 10 (test TU).
Odbiornik Bluetooth/DAC: iFi Audio ZEN Blue + zasilacz iFi Audio iPower X (test TU).
Słuchawki: Fostex TH610 (test TU), Meze 99 Neo (test TU), Meze Empyrean (test TU) i Shure AONIC 50 Wireless (test TU).
Listwy sieciowe: Solid Core Audio Power Supply (test TU) i ZiKE Labs Powerbox (test TU).
Akcesoria: podstawa antywibracyjna Rogoz-Audio 3SG40 (test TU), podstawy głośnikowe Rogoz-Audio 4QB80 (test TU), podstawy głośnikowe Solid Tech Radius Stand, stopy antywibracyjne Rogoz-Audio BW40, szafka audio Solid-Tech Radius Duo 3 (test TU), mata gramofonowa Harmonix TU-800EXi (test TU) i krążek dociskowy do gramofonu Clearaudio Clever Clamp (test TU). Zatyczki do gniazd RCA Sevenrods. Zworki głośnikowe Sevenrods Speaker Jumper oraz adaptery głośnikowe bi-wire Perkune Audiophile Cables (test TU).



1 komentarz:

  1. Mam o potwierdzam. Za slaby wzmacniacz. A może test nowego rs520?

    OdpowiedzUsuń

Komentarz będzie oczekiwać na moderację