poniedziałek, 23 listopada 2020

Przetwornik cyfrowo-analogowy Topping D90

Dwa zdjęcia ze strony Topping
 


Wstęp
W zeszłym miesiącu poprosiłem warszawskiego dystrybutora Audiomagic.pl o udostępnienie "jakiegoś ciekawego DAC-a z funkcją przedwzmacniacza oraz ze zdalną regulacją głośności". Uczyniłem to oczywiście nieprzypadkowo, a całkiem rozmyślnie, o czym dalej.

Wówczas od kilkunastu dni testowałem równolegle dwie pary aktywnych monitorów studyjnych: Barefoot Footprint 02 oraz HEDD Type 20. A do nich warto było mieć dobry DAC z wydajnym przedwzmacniaczem liniowym. A, że niedawno musiałem oddać dystrybutorowi fantastyczny DAC/PRE NuPrime Alita, zostałem jedynie ze swoim dyżurnym NuPrime DAC-10H. Lecz, jak na złość, akurat popsuł się w nim pilot zdalnego sterowania (i pojechał na naprawę). I jak tu komfortowo testować monitory aktywne w trybie średniego pola? Na szczęście Audiomagic.pl bez zbędnej zwłoki przesłał do mnie najnowszy DAC/przedwzmacniacz Topping D90 (zobacz TUTAJ i TUTAJ), tak więc bezproblemowo mogłem powrócić do odsłuchów monitorów aktywnych, a przy okazji zyskałem bardzo ciekawy DAC!

O samej dalekowschodniej firmie Guangzhou TOPPING Electronics & Technology Co., LTD (bo tak brzmi jej pełna nazwa) tym razem nic nie napiszę, bo uczyniłem to już przy okazji wcześniejszych opisów jej urządzeń - były to DAC/wzmacniacz słuchawkowy Topping DX3 Pro (czytaj recenzję TUTAJ) oraz DAC Topping D70 (czytaj TUTAJ). 

Wrażenia ogólne i budowa
Warto pokreślić, iż Topping D90 to całkowicie nowa konstrukcja - pojawiła się na rynku w tym roku, na samym jego początku. Dostępne są dwie odmiany Topping D90 - "zwykła" i dekodująca sygnał MQA. Ta pierwsza oparta jest o kość odbiornika USB XMOS XU208, a ta druga MQA - o kość XMOS XU216 (wersja MQA jest Polsce droższa o 500 PLN od wersji zwykłej). Do mnie, na testy, dotarła wersja bez MQA, czyli standardowa. W kolorze czarnym obudowy, ale jest też dostępna srebrna (aluminiowa).

Urządzenie wykorzystuje najnowszą referencyjną czterokanałową kość AKM AK4499 (po październikowym pożarze japońskiej fabryki Asahi Kasei Microsystems pod Tokio nie jest jasne jak to będzie z bieżącą dostępnością chipów AKM). D90 jest również wyposażony w układ USB XMOS XU208, układ odbiornika AK4118 S/PDIF i programowalny układ logiczny CPLD. Wykorzystuje niemieckie sterowniki Thesycon. Wyposażony jest w parę zegarów femtosekundowych AccuSilicon 451584 MHz i 49,1520 MHz, zapewniających najlepszą jakość dźwięku. 

Topping D90 zaopatrzony został we flagowy układ Bluetooth Qualcomm CSR 8675 oferujący mocne i stabilne połączenie Bluetooth, które jest wolne od opóźnień i obsługuje wszystkie kodeki, takie jak, aptX, aptX HD, aptX LL, AAC, LDAC i wiele więcej. Oferuje obsługę LDAC wysokiej rozdzielczości 24-bit / 96 kHz przez połączenie bezprzewodowe.

Urządzenie dostarczane jest w stosunkowo dużym kartonie (czarnym - rozkładanym na wieko i spód), a to z tej racji, że wewnątrz oprócz miejsca na DAC, wygospodarowano także sporo miejsca na dodatkowe akcesoria. DAC spoczywa w jednej przegrodzie z pianki, zaś w dwóch kolejnych pilot zdalnego sterowania, antenka Bluetooth, dwie baterie i kilka przewodów. Jest też oczywiście instrukcja obsługi oraz gwarancja producenta.

Obudowa sprawia bardzo dobre wrażenie, choć utrzymana jest w minimalistycznej estetyce. Wyfrezowana została z solidnego kawałka aluminium na obrabiarce cyfrowej CNC - zupełnie jak high-endowe produkty audio. Front ma lekko zaokrąglone krawędzie (górną i dolną), acz sama obudowa jest płaska. Wymiary nie są duże - 22,2 x 4,5 x 16 cm (SxWxG) przy masie 1,2 kg.

Na froncie za dużo się nie dzieje - umieszczono na nim jedynie wyświetlacz i trzy przyciski. Pierwszy po lewej - to włącznik zasilania i jednocześnie selektor źródeł oraz dwa po prawej - to regulatory głośności sygnału. Po środku panelu frontowego zamontowano stosunkowo spory wyświetlacz OLED. Na jego ekranie wyświetlane są wszelkie potrzebne informacje (ekran można przyciemnić lub w ogóle wyłączyć). Dużymi cyframi wyświetlane są dane o aktualnym poziomie wzmocnienia (można ustawić DAC w tryb DAC-a ze stałą, maksymalną głośnością lub przedwzmacniacza z DAC-iem z regulowaną głośnością). Mniejszymi symbolami wyświetlane są informacje o częstotliwości próbkowania PCM lub jakości sygnału DSD, rodzaj sygnału, wybranym źródle, a także o aktywnych wyjściach analogowych - dostępne są aż trzy opcje: same wyjścia XLR, same RCA lub wspólnie oba XLR i RCA.

Tylny front jest dość zatłoczony, a to oczywiście za sprawą dużej ilości gniazd. Od lewej zamontowano dwie pary analogowych gniazd wyjściowych - parę symetrycznych XLR i parę niesymetrycznych RCA. Idąc w prawo, umieszczono tu rozbudowaną sekcję wejściowych gniazd cyfrowych - to wejście I2S (LVDS) realizowane przez złącze HDMI, USB typu B, wejścia koncentryczne i optyczne, a także AES/EBU. Jest też gniazdo dla przykręcenia anteny Bluetooth (sygnał Bluetooth jest wyjątkowo silny i stabilny!). Po prawej stronie tylnego panelu zamontowano gniazdo zasilające IEC zintegrowane z głównym włącznikiem sieciowym oraz komorą bezpiecznika.

W zestawie znajduje się pilot zdalnego sterowania, który bardzo się przydaje podczas sterowania urządzeniem - niektóre funkcje są dostępne wyłącznie z jego poziomu, co może utrudniać życie. Na przykład zmiana aktywnych gniazd wyjściowych XLR na RCA (i odwrotnie) jest możliwa wyłącznie przy użyciu owego sterownika. Podobnie przyciemnianie ekranu wyświetlacza czy wybór filtra cyfrowego (jednego z sześciu dostępnych). Nie jest to ergonomiczne rozwiązanie. Zaś sam sterownik, czyli pilot, mógłby być nieco porządniejszy.

Tryb pracy DAC/PRE zmieniamy w następujący sposób:
1) główny przycisk zasilania ustawiamy na włączony,
2) przycisk power/sel naciskamy i trzymamy, w tym samym czasie wkładamy kabel zasilający,
3) wtedy urządzenie się uruchomi i przejdzie do tryby głównego menu, tam mamy takie ustawienia jak właśnie DAC/PRE, włączenie Bluetooth, ustawienia filtrów, wyjścia RCA, XLR, RCA + XLR,
4) Po wybraniu odpowiednich opcji dla siebie zatwierdzamy Save & Exit (opis za Audiomagic.pl).

Specyfikacja techniczna
- Flagowy DAC AK4499
- Układ USB XMOS XU208, dekodowanie do PCM 32-bit / 768 kHz i natywnie DSD512
- Układ AKM AK4118 SPDIF, dekodujący PCM do 24 bitów / 192 kHz
- Obsługa Bluetooth 5.0 z obsługą wielu formatów, w tym Apt-X, Apt-X HD, Apt-X LL, LDAC i wiele innych
- Obsługa wielu wejść, takich jak USB, I2S, optyczne, koncentryczne i AES
- Gniazda z dwoma wyjściami: jedno zbalansowane gniazdo XLR i jedno pojedyncze wyjście RCA
- Napięcie wyjściowe: RCA: 2 Vrms przy 0 dBFS, XLR: 4 Vrms przy 0 dBFS
- Zakres dynamiczny: 127 dB przy 1 kHz
- Stosunek sygnału do szumu: 127 dB przy 1kHz
- Hałas: <1,5 uVrms
- Pasmo przenoszenia: 20 Hz - 40 000 Hz
- Wymiary (SxWxG): 22,2 x 4,5 x 16 cm
- Masa: 1,2 kg

Stosunkowo duży karton z DAC

Trzy osobne przegródki - na DAC i na akcesoria

Wśród akcesoriów są m.in. pilot zdalnego sterowania (bardzo potrzebny!) oraz antenka Bluetooth


Aluminiowa obudowa; spory wyświetlacz OLED


Na pierwszym planie pilot zdalnego sterowania


Na ekranie OLED wyświetlane są wszelkie niezbędne informacje

Po lewej przycisk zasilania i jednocześnie selektor źródeł

Dwa przyciski głośności

Tył urządzenia


Porównanie z odbiornikiem Bluetooth iFi Audio ZEN Blue



Na dole Cayin iDAC-6 MKII

Gram na głośnikach HEDD Type 20, Topping D90 "robi" za DAC i przedwzmacniacz liniowy

Z monitorami aktywnymi Barefoot Footprint 02


Z monitorami aktywnymi HEDD Type 20


Topping D90 zaaplikowany w dużym systemie stereo hi-fi


Wrażenia dźwiękowe
Topping D90 używałem jako DAC i przedwzmacniacz liniowy dla dwóch par aktywnych monitorów studyjnych: Barefoot Footprint 02 oraz HEDD Type 20. Monitory łączyłem z D90 przewodami XLR Melodika Purple Rain o długości 2 x 2 m. Sygnał cyfrowy pochodził z komputera - łączówka USB to Atlas Cables Marvos, bądź ze strumieniowca Cyrus Stream Xa. DAC-i/przedwzmacniacze porównawcze to: Cayin iDAC-6 MKII, Lampizator Amber 3 DAC, Chord Hugo 2 i NuPrime DAC-10H. Topping D90 używałem także w dużym systemie głośnikowym, który jest wyszczególniony na samym dole niniejszego tekstu.

Prawie dokładnie rok temu na blogu opisywałem przetwornik cyfrowo-analogowy firmy Topping - model D70, wówczas referencyjny (czytaj TUTAJ). Do konstrukcji układu DAC użyto dwóch kości AK4497, wtedy jeszcze flagowych chipów Asahi Kasei Microdevices. Jednakże pod koniec 2019 roku to japońskie przedsiębiorstwo wprowadziło nowy, topowy w założeniach, chip DAC AK4499 - Topping D90 jest już w niego wyposażony. Opracowanie tej kości zajęło Asahi Kasei Microdevices całe dwa lata, w zamierzeniach ma to być konkurencyjny układ dla referencyjnego ESS 9038 PRO. Nowa kość jest stosunkowo duża, ma największą powierzchnię krzemowej matrycy spośród wszystkich chipów wyprodukowanych przez AKM - liczba pinów podwoiła się z 64 do 128, a także wzrósł pobór mocy. 

Trzeba też podkreślić, iż jest to już konstrukcja czterokanałowa, co oznacza, że ​​pojedynczy układ DAC może utworzyć prawdziwie zbalansowane wyjście (pojedynczy AK4497 nie mógł tego zrobić, dlatego w Topping D70 były takie dwie kości). Innowacyjne jest to, że Topping w D90 użył dwóch wyjść równolegle pracujących jako pojedynczy kanał uzyskując układ zbalansowany. Nowy czip AKM osiąga zmierzoną wydajność 127 dB zakresu dynamiki i 122 dB SINAD. To są bezdyskusyjnie rewelacyjne parametry i niewątpliwie muszą się bezpośrednio przekładać na dźwięk, o czym dalej.

Ale najpierw dygresja. Wiele melomanów śle do mnie w listach zapytania typu: Jaki DAC wybrać? Czy to nie jest tak, że każdy konwerter c/a w zasadzie brzmi tak samo? Czy warto więc "przepłacać" i wydawać więcej pieniędzy na coś, co nie przynosi subiektywnie dużego postępu w brzmieniu? Jaki DAC jest optymalny względem proporcji cena/jakość? I wiele innych, różnych pytań. Dlatego muszę szczerze napisać, że brzmienie poszczególnych DAC-ów rzeczywiście w pierwszej chwili może być trudno rozróżnialne, ale zapewniam, iż przetwornik cyfrowo-analogowy często ma kluczowe znaczenie dla dojrzałości ostatecznego sygnału high-fidelity. Decyduje o tak ważnych aspektach dźwięku jak jego tonalność (to rozmaite relacje między dźwiękami oraz współbrzmieniami), odczuwalna głębia dźwiękowa, wysmuklenie poszczególnych tonów (ich dookreślenie i widzialność), właściwa dystrybucja i podtrzymanie brzmienia, przestrzenność, selektywność, itd, itp. Innymi słowy (i skrótowo pisząc), dobry DAC potrafi z sygnału cyfrowego wydobyć więcej muzyki wysokiej jakości - bardziej zniuansowanej, mocniej zaangażowanej i lepiej nakreślonej w przestrzeni odsłuchowej. O wyższym stopniu ogólnej dźwięczności.

Nowy Topping D90 jest stosunkowo dobrze wyceniony, nie kosztuje majątku - to koszt nieco przekraczający kwotę 3 000 PLN, czyli jak na hi-fi niewygórowany. Pozornie więc wydaje się, że ma się do czynienia z konstrukcją ze średnio-niższej półki hi-fi - tym bardziej, iż ani jego gabaryty, ani minimalistyczny wygląd nie sygnalizują high-endu. Tymczasem należy pamiętać, że D90 to konstrukcja natywnie chińska, czyli z ostateczną wyceną powinno się bardzo uważać i zachowywać stosowny respekt oraz właściwy dystans. Chińskie audio jest najczęściej lepsze (cokolwiek to słowo znaczy) od zachodniego, a tańsze. I rzetelniej zbudowane (choć i tu, i tu zdarzają się wyjątki). 

W tym miejscu mogę już autorytarnie napisać, że po odsłuchach D90 muszę uznać ten DAC za wprost rewelacyjny. To bezwarunkowo wspaniała głębia brzmienia z wyśmienitą rozdzielczością, a także referencyjna trójwymiarowość sceny z bardzo precyzyjną i dostrojoną lokalizacją zjawisk pozornych. Pełna powietrza, dokładnie ogniskująca źródła i dające ogólne poczucie świetnej przestrzenności. I na tym w zasadzie mógłbym zakończyć opis, ale dla przyzwoitości skreślę jeszcze kilka słów.

Tytułowy przetwornik cyfrowo-analogowy charakteryzuje się czystym, bardzo przeziernym dźwiękiem o rozbudowanej wewnętrznej strukturalności, imponującym poziomem rozdzielczości, a także wyjątkowo dobrą dynamiką i energią grania. Wgląd w nagrania jest optymalny, ujawnianych jest duża ilość detali i niuansów, zaś obrazowanie detali na scenie bardzo dokładne. Nastój muzyki oddawany jest realistycznie - z pozytywnymi emocjami, z głęboką barwą instrumentów i pierwszorzędnym dopasowaniem cyklu rytm-przejrzystość-wysycenie. Przestrzeń dla zdrowego oddechu dźwięków jest zachowana, napowietrzenie jest właściwe i poprawne. Z kolei szybkość i biegłość przekazywania impulsów jest po prostu doskonała. Wzorowa. 

Jednakże zamiast rozkładać dźwięk D90 na czynniki pierwsze i poszczególne współrzędne pól, warto napisać, iż najważniejsze są w nim harmonia, koherencja i kontrola. Szczególnie nad środkiem pasma, który aż tak bardzo hipnotyzuje, że nie sposób oderwać od niego uszu i uwagi - średnica jest wiarygodna, żywa i barwna, a przede wszystkim ustawiona blisko słuchacza. Bezpośrednia. Można napisać, iż średnica jest odczuwana jako zagęszczona, a nawet skondensowana, acz nie jest to aroganckie dociążenie, a jedynie wzorowe nasycenie tonalne. Czyli podsumowując, średnie są gęste, lecz ich energia i rozmach nie jest w najmniejszym stopniu zaburzone czy zakłócone. Są optymalne.

D90 więcej niż dobrze kontroluje niskie tony - zabiega o ich należytą różnorodność i specyfikację, a jednocześnie pozwala swobodnie istnieć w całej rozciągłości. Jednak jest to swoboda połączona z naturalnymi ograniczeniami wynikającymi z optymalizacją m.in. sprężystości, tempa, rytmu i timingu. Bas ma ustaloną bazę, jest mocny i dokładny - chętnie podkreśla konturowość i obraz dźwięku. Ponadto wciąż pozostaje w stanie gotowości - czeka, by uderzyć z całą siłą lub tylko "drzemać" i zaświadczać o swym podskórnym potencjale. Innymi słowy, niskie są wciąż odczuwalne - nawet jeżeli akurat "nie grają" głównej roli, a pozostają w trybie "stand-by" w poczekali dźwiękowej. To ważna cecha dobrego DAC-a (i zresztą nie tylko DAC-a).  

Konkluzja
Jeżeli poszukujesz Czytelniku rzetelnego DAC-a o innowacyjnej konstrukcji i ponadstandardowym dźwięku, to Topping D90 spełni Twe oczekiwania z dużą nawiązką. Przetwornik cyfrowo-analogowy Topping D90 zasługuje na najwyższe uznanie i szczere gratulacje dla swych dalekowschodnich twórców. Rekomendacja!

Cena w Polsce - 3 290 PLN.

System odsłuchowy
Pomieszczenie nr 1: 30 m2 z częściową adaptacją akustyczną, ustroje Vicoustic Wave Wood - 10 sztuk.
Pomieszczenie nr 2: 12 m2, tzw. gabinet, z dużą ilością mebli.
Wzmacniacze: Feliks-Audio Arioso 300B (test TU), T+A PA 2500 R, Haiku-Audio Origami 6550 SE (test TU), Synthesis Roma 510 AC i Pathos Classic One MKIII (test TU).
Kolumny podłogowe: Living Voice Auditorium R3 (test TU) i Piega Premium 701 (test TU).
Kolumny podstawkowe: Martin Logan Motion 35XTi (test TU), Dynavoice Definition DM-6 (test TU) i Guru Audio Junior (test TU).
Monitory aktywne: Barefoot Footprint 02 i HEDD Type 20 (test TU).
Odtwarzacz CD: Musical Fidelity A1 CD-PRO (test TU).
Odtwarzacze sieciowe: Auralic Aries Mini (test TU), Cyrus Stream Xa i CocktailAudio X45 (test TU).
DAC-i i przedwzmacniacze: NuPrime DAC-10H (test TU), Cayin iDAC-6 MKII, Chord Hugo 2 (test TU), Lampizator Amber 3 DAC (test TU), NuPrime Alita (test TU) oraz Encore mDSD (test TU).
Komputery: Dell Latitude 7390 i MacBook Apple Pro.
Smartfon/tablet: iPhone XR i iPad Air 2.
Gramofony: Nottingham Analogue Horizon (test TU) i Pro-Ject Debut Carbon EVO.
Wkładki gramofonowe: Ortofon 2M Black (test TU),  Ortofon 2M Red i Pro-Ject Pick-it DS2 (test TU).
Przedwzmacniacze gramofonowe: Musical Fidelity MX-VYNL (test TU), iFi Audio iPhono3 BL (test TU) i Audiokultura Iskra 1 (test TU).
Tunery: Rotel RT-1080, Sansui TU-5900 i Tivoli Model One (test TU).
Magnetofon kasetowy: Nakamichi Cassette Deck 1 (test TU).
Minisystem: Pioneer P1-K (test TU).
Głośnik bezprzewodowy Bluetooth: Mooer Silvereye 10 (test TU).
Odbiornik Bluetooth/DAC: iFi Audio ZEN Blue + zasilacz iFi Audio iPower X (test TU).
Słuchawki: Fostex TH610 (test TU), Meze 99 Neo (test TU) i Focal Listen Professional (test TU).
Listwy sieciowe: Solid Core Audio Power Supply (test TU) i ZiKE Labs Powerbox (test TU).
Akcesoria: podstawa antywibracyjna Rogoz-Audio 3SG40 (test TU), podstawy głośnikowe Rogoz-Audio 4QB80 (test TU), podstawy głośnikowe Solid Tech Radius Stand, stopy antywibracyjne Rogoz-Audio BW40, szafka audio Solid-Tech Radius Duo 3 (test TU), mata gramofonowa Harmonix TU-800EXi (test TU) i krążek dociskowy do gramofonu Clearaudio Clever Clamp (test TU). Zatyczki do gniazd RCA Sevenrods. Zworki głośnikowe Sevenrods Speaker Jumper oraz adaptery głośnikowe bi-wire Perkune Audiophile Cables (test TU).

10 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. D90 względem D70 to dojrzelsze, ogólnie bardziej zaangażowane granie z lepszym cyzelunkiem detali i nieco korzystniejszą selektywnością.

      Usuń
  2. Jak Pan ocenia regulację ?? w funkcji pre.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie wiem czy dotarło moje pytanie ?? jak się spisuje D90 w funkcji preampu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dotarło.
      D90 jako PRE dźwiękowo jest bardzo OK, precyzyjna i harmonijna reguacja, choć sama ergonomia regulacji nie jest doskonała. Maluśkie przyciski na froncie są potwornie niewygodne, sytuację ratuje pilot, ale on też nie jest ideałem. Lepiej dokupić pilot uniwersalny...
      Na plus można zapisać fakt, że PRE ma regulowane wyjścia RCA i XLR - i to osobno!

      Usuń
  4. Dzień dobry , jak porównuje Pan dźwięk D90 do Chord Hugo 2?

    OdpowiedzUsuń
  5. Chciałbym przyłączyć się do powyższego pytania - jestem ciekawy, czy D90 jest na tyle dobry, by brzmieniowo konkurować z produktami Chord, czy jednak moc obliczeniowa tych drugich przekłada się na znaczącą poprawę dźwięku.

    OdpowiedzUsuń

Komentarz będzie oczekiwać na moderację