środa, 7 października 2020

Wzmacniacz lampowy Feliks-Audio Arioso 300B 20-year Anniversary Edition



Wstęp
Prawie dokładnie dwa lata temu na Stereo i Kolorowo testowałem polski wzmacniacz lampowy Feliks-Audio Arioso 300B (czytaj recenzję TUTAJ) - oczywiście oparty na lampach elektronowych 300B. Wzmacniacz ten bardzo, ale to bardzo mi się spodobał. Piękna barwa, esencjalna struktura dźwięku oraz głębokie tony - plus doskonałe różnicowanie nagrań. Wydawało by się, że to wzmacniacz wprost wzorowy - idealny. Ale, jak się okazuje, rodzina Feliksów (to oczywiście konstruktorzy i właściciele Feliks Audio - zobacz TUTAJ) z okazji  jubileuszu 20-lecia firmy postanowiła przygotować wersję specjalną modelu 300B. I tak oto pojawił się model Feliks-Audio Arioso 300B SE "20-years Anniversary Edition" (zobacz TUTAJ). Jest zbudowany z wyższej klasy komponentów, nieco ulepszony technicznie oraz wyposażony w wygodne zdalne sterowanie.

Powyższa edycja specjalna Feliks-Audio 300B SE zawitała do mnie na odsłuchy na początku września br. Polskim dystrybutorem Feliks-Audio jest oczywiście gliwicki 4HiFi, lecz ja odebrałem egzemplarz testowy dzięki uprzejmości zaprzyjaźnionego salonu audio Premium Sound z Sopotu, którego to załogę niniejszym serdecznie pozdrawiam.

Podczas odsłuchów wymieniałem fabrycznie montowane lampy elektronowe (to rosyjskie Electro-Harmonix Gold) w Feliks Arioso na inne, wyższej klasy. Były to następujące lampy:
- Psvane Acme 300B (zobacz TUTAJ),
- Psvane WE 300B Plus, czyli wierne repliki Western Electric (zobacz TUTAJ),
- Psvane Treasure Mark II 300B-T (zobacz TUTAJ),
- Psvane UK Design 300B-L (zobacz TUTAJ) oraz
- Full Music 300B/c (zobacz TUTAJ).

Efekt powyższych eksperymentów opisałem TUTAJ, dziś zaś skupię się na na samym wzmacniaczu Feliks-Audio Arioso 300B 20-year Anniversary Edition. Zapraszam.

Wrażenia ogólne i budowa
Opieram swoje niniejsze wrażenia na poprzednich z doświadczeniami z wcześniejszą wersją Arioso 300B sprzed dwóch lat. Wzmacniacz dostarczany jest w zgrabnym kartonie. Urządzenie i lampy są lepiej zabezpieczone niż poprzednio. Tym razem zastosowano grube formy z czarnej pianki unieruchamiające Arioso, zaś poszczególne lampy mają własne przegródki z wiekami (także z pianki). Moje poprzednie utyskiwania na fakt słabego zabezpieczania lamp podczas transportu nie mają już teraz umocowania. Wydaje się, że aktualny sposób pakowania eliminuje możliwość jakiegokolwiek uszkodzenia lamp elektronowych, jak i samego wzmacniacza.

W zestawie (oprócz kompletu pięciu lamp elektronowych) znajduje się pilot zdalnego sterowania, przewód zasilający, gwarancja producenta, instrukcja obsługi oraz metryczki/certyfikaty poszczególnych lamp elektronowych.

Nabywca musi we własnym zakresie zainstalować lampy elektronowe, ale nie jest to czynność trudna. W związku z auto-biasem należy po prostu powciskać lampy w odpowiednie miejsca - i to wszystko. Niczego nie trzeba mierzyć. Wzmacniacz sam dopasuje optymalny prąd bias do lamp mocy 300B.

Jeśli chodzi o sam design nowej wersji versus starej, to jest identyczny. Poza małymi udoskonaleniami dekoracyjno-praktycznymi całość obudowy, rozmieszczenie poszczególnych elementów konstrukcyjnych i wykończeniowych jest takie same. To klasyczna produkcja lampowa - korpus, a na nim rząd lamp elektronowych, zaś z tyłu trzy puszki transformatorów (dwa głośnikowe i zasilający). Stary, dobry design - a la Cary Audio CAD-300-SEI. Można napisać - prostota i elegancja. Czarny korpus, minimalna ilość regulatorów, pełna dyskrecja. Wszystko jest schludne, solidne i w pełni dopracowane. Bardzo przyjemne pod względem wizualnym i jakości zastosowanych elementów.

Największe różnice dotyczą panelu frontowego - wzdłuż panelu znajduje się wstawka z tworzywa sztucznego. Na niej, po lewej stronie, umieszczono podświetlane na biało znaczki odnoszące się do przycisków sterujących znajdujących się tuż nad nimi. To pięć mini-przycisków - zasilający, trzy selekcji źródeł oraz wyciszenia. Z prawej strony panelu, na tej samej listwie, wygrawerowano napis "300B". A tuż nad nim - "20-years Anniversary Edition", tym razem nie wygrawerowany a wymalowany białą farbą. Z innych różnic zauważyłem jeszcze perforacje wentylacyjne na górnej pokrywie w okolicy lamp 300B (przed nimi i za nimi). Nie jestem pewien, ale być może nowa wersja ma pomalowaną obudowę lakierem ciut wyższej klasy (?). Innych odmienności nie stwierdziłem.

Tylny panel jest nieomal identyczny jak w poprzedniej wersji. W tamtej z tyłu znajdował się selektor źródeł (hebelkowy przełącznik) w nowej przeniesiony na front (w postaci mini-przycisków). Po za tym reszta jest taka sama. Po lewej sekcja zasilania, czyli gniazdo sieciowe IEC zintegrowane z głównym włącznikiem zasilania i z komorą bezpiecznika. Potem, na prawo od niej, trzy pary solidnych terminali głośnikowych (osobne odczepy dla impedancji 4 Ohm i 8 Ohm), a na skrajnej, prawej stronie - trzy pary złoconych gniazd wejściowych RCA. To wszystko.

W zestawie znajduje się pilot zdalnego sterowania (to novum w Arioso 300B). Ma kształt "kociego języczka". Wygląda jakby był wytoczony w drewnie, ale w rzeczywistości to tworzywo sztuczne. Za jego pośrednictwem można dokonywać wszelkich regulacji - wybór źródła (jednego z trzech), pogłaśniania i ściszania, wyciszania skokowego ("mute") i wyłączenia zasialania na stan "stand-by".

Co do dokonanych modyfikacji w układach wewnętrznych wzmacniacza, nic nie wiadomo. Producent nie ujawnia szczegółów na ten temat. Dlatego tę część po prostu pomijam. 

"Przygotowany przez firmę Feliks Audio z okazji 20-lecia tej polskiej, rodzinnej manufaktury, która przez dwie dekady działalności zdobyła uznanie miłośników dobrego brzmienia w kraju i za granicą. Zintegrowany wzmacniacz Arioso 300B to najnowsza propozycja lampowca o konstrukcji SET (Single-Ended Triode) od Feliks Audio. Zbudowany na bazie kultowych lamp 300B i wykonany w technologii “punkt w punkt” pracuje w klasie A. Dzięki mocy wyjściowej 2 x 8 Wat oraz wysokiej skuteczności, jest w stanie napędzić nawet wymagające kolumny. Arioso 300B cechuje się bardzo przejrzystym, detalicznym i lekkim brzmienie i jest całkowicie pozbawiony “brumów”, co pozwala w pełni cieszyć się wspaniałym lampowym dźwiękiem". Koniec cytatu.

Dane techniczne
Moc wyjściowa 2 x 8 W
Pasmo przenoszenia 15 Hz - 32 000 Hz +/- 3 dB
Czułość wejściowa 1V RMS
Impedancja wejściowa 100 kOhm
Zniekształcenia THD 0,3% 1 kHz przy Pwyj =1 W i 2,5% 1 kHz przy Pwyj = 8 W
Wyjścia głośnikowe 4 i 8 Ohm
Selektor wejść 3 wejścia RCA wybierane z klawiatury na panelu przednim lub z pilota
Pełne zdalne sterowanie (ON-OFF, selektor, vol+ - vol-, mute)
Napięcie zasilania 230 V, 50 Hz opcjonalnie 115 V, 60 Hz)
Pobór mocy z sieci 140 VA
Wymiary 410 x 330 x 210 (z lampami)
Masa 18 kg
Lampy sterujące standardowo CV 181 TII , lampy mocy 300B, lampa prostownicza 5C3S "czarna anoda"


Wózek z IKEA przydał się do transportu, bo masa brutto paczki z Arioso to około 25 kg


Grube gąbki


Komplet lamp elektronowych

Ciekawy pilot zdalnego sterowania


Jeszcze sam korpus bez lamp

Radziecka lampa prostownicza 5C3S "czarna anoda" NOS

Electro-Harmonix 300B Gold




Piękna robota!

Klasyczny Feliks-Audio

Nowością są podświetlane oznaczenia wybranego źródła oraz podobny sygnalizator zasilania

Gałka potencjometru działa na pilot zdalnego sterowania

"20-years Anniversary Edition"

Firmowo montowana lampa Electro-Harmonix 300B Gold



Wymieniłem lampy mocy na Psvane WE 300B Plus, czyli wierne repliki Western Electric


Zaraz wymienię fabryczne Electro-Harmonix 300B na Psvane Acme 300B

Psvane Acme 300B już zamontowane


Lampy Psvane Treasure Mark II 300B-T


Lampy Full Music 300B/c

Psvane Acme 300B i Full Music 300B/c


Psvane UK Design 300B-L


Dwa zdjęcia towarzyszącej elektroniki


I dwa zdjęcia ujęć ogólnych


Wrażenia dźwiękowe
Do wzmacniacza Arioso 300B SE podłączałem dwie pary kolumn podłogowych: Living Voice Auditorium R3 (o skuteczności 94 dB) oraz Amphion Argon 7LS (91 dB), a także podstawkowe Dynavoice Definition DM-6 (92 dB). Przewody głośnikowe to Luna Cables Gris na zmianę z Eagle Cable High End Deluxe. Wzmacniacze porównawcze to lampowy Haiku-Audio Origami 6550 SE, hybrydowy Pathos Classic One MKIII oraz tranzystorowe Bladelius Tyr III i Cambridge Audio Edge A. Pełna lista sprzętu towarzyszącego dostępna jest na końcu niniejszego tekstu.

Nie za bardzo wiedziałem jak zabrać się za niniejszy opis, za recenzję Arioso 300B w wydaniu "20-year Anniversary Edition". Bo przecież to, co najważniejsze w substancji jego dźwięku już opisałem przy okazji testu wersji poprzedniej, zaś ta nowa, w moim odczuciu (choć piszę z pamięci), w zasadzie brzmi nieomal identycznie albo bardzo podobnie. Czyli wręcz rewelacyjnie! Co tu więc więcej napisać? Cóż mądrego dodać? Jednakże, nawet gdybym miał się powtarzać, to zdecydowanie warto jeszcze raz przypomnieć opis najważniejszych cech brzmieniowych nowego Feliks-Audio. Bo jest to bez wątpliwości wzmacniacz wybitny.

Arioso 300B to przede wszystkim esencjalna struktura dźwięku. Niesamowicie soczysta średnica - nasączona tonalnie aż po same brzegi, intensywna i gęsta, a jednocześnie nie sklejona, kapitalnie lekka i przejrzysta. O wysokim stopniu rozdzielczości i detaliczności. Ale pomimo że ekstensywna i super-okazała, to w najmniejszym stopniu nie podbarwiona czy podrasowana (żadnego obserwowanego sztucznego ocieplenia czy dosłodzenia!). Bardzo naturalna i autentyczna, nie dominująca nad pozostałymi podzakresami, idealnie z nimi zszyta i zharmonizowana. To średnica ekspresywna acz otwarta i szczera. Bezpretensjonalna. 

W tytułowym wzmacniaczu uderzająca jest głębia dźwięków, ich podskórna zawartość, wyczuwalna moc i treść. Napełnienie. Każdy pojedynczy ton jest słyszalny, wycyzelowany i dokończony. Ma kilka namacalnych warstw, ale tworzy jednorodną całość. Jest wykonturowany a jednocześnie zaopatrzony w intensywny kontent, ma plastyczną strukturę i raczej okrągłe kształty. Dodatkowo otoczony akustycznym powietrzem niczym hipotetycznym kokonem z zawartymi tamże dalekimi pogłosami i wybrzmieniami. A  to wszystko odbywa się na rozłożystej scenie, w symetrycznej i holograficznej przestrzeni o autentycznych współrzędnych 3D. Coś wspaniałego! 
 
Niskie tony mają atletyczny wymiar, uderzają mocno i głęboko. Z wielką siłą przebicia. Są jednakże bardzo zwarte, sprężyste i plastyczne, więc atak niskich tonów odbywa się w płynny sposób. To intensywna ofensywa, ale nie agresywna, bo także i w strukturze namiętna. Dokonywana całą lampową duszą baniek 300B i przy użyciu ich "gorącego" potencjału. Dobitnie i entuzjastycznie. Rytmicznie - ze wspaniałym dociążeniem i wypełnieniem. Kontrola i prowadzenie energii niskich tonów są wręcz rewelacyjne. Klasy high-end.

Jakie lampy elektronowe 300B będą optymalne dla naszego Feliks-Audio? Jak już wspominałem we wstępie, podczas odsłuchów Arioso 300B SE dodatkowo wymieniałem fabryczne lampy 300B Electro-Harmonix na pięć innych par. Były to: 1) Psvane Acme 300B, 2) Psvane WE 300B Plus, 3) Psvane Treasure Mark II 300B-T, 4 ) Psvane UK Design 300B-L oraz 5) Full Music 300B/c. Taka wymiana przyniosła dość dobry wgląd w sam potencjał wzmacniacza, jak i przyniosła informacje o indywidualnych cechach brzmieniowych lamp. Trudno mi tutaj wszystko po kolei szczegółowo wypunktowywać, albowiem już to raz uczyniłem przy okazji próbie opisu indywidualnych cech owych pięciu par lamp - Czytelnika zapraszam TUTAJ. Poniżej opiszę jedynie kilka najistotniejszych informacji.

Producent fabrycznie montuje rosyjskie lampy elektronowe Electro-Harmonix 300B Gold (a także dwie CV181-T II marki Psvane oraz prostowniczą 5C3S “czarną anodę” NOS). Należy wyraźnie podkreślić iż fabryczne lampy Electro-Harmonix Gold są bardzo dobrymi lampami o znakomitych parametrach i świetnym wykonaniu. Nic im nie dolega i niczego nie brakuje. Ale jako to w życiu - zawsze można coś ulepszyć, upiększyć, zracjonalizować. Bez końca można sięgać po coś lepszego i atrakcyjniejszego. I droższego, oczywiście. A rynkowy wybór lamp 300B jest naprawdę szeroki...

Pozornie dźwięk wszystkich 300B jest identyczny, acz po dogłębnych odsłuchach i doświadczeniach można znaleźć odmienności, choć są to oczywiście niuanse, a nie duże zmiany. Dla mnie, po dokładnym przesłuchaniu sześciu testowych par 300B, najciekawszymi okazały się być ...Psvane Acme 300B. Nie mają tej surowości i "szklistości", jaką mają Electro-Harmonix, a jednocześnie nie dostarczają nadmiaru owej pluszowej miękkości lamp Psvane WE 300B Plus (repliki Western Electric). Można napisać, że są najbardziej dokładne i precyzyjne w porównaniu do innych, lecz równolegle zaopatrzone w dodatkową śpiewność i melodyjność, jak i w bardziej wyrównany bas o szerokim wymiarze (pod względem głębi i treści). Nie muszę dodawać, że wrażenie tzw. szlachetności i dojrzałości brzmienia przy Psvane 300B jest znacznie większe niż przy Electro-Harmonix (i identyczne jak przy Psvane WE 300B Plus). 

Na koniec kilka słów o doborze głośników do Arioso 300B. Jak wiadomo, egzemplarz ten, jak to wzmacniacz Single-Ended Triode, ma dość ograniczoną moc 2 x 8 Wat. Niby, pod względem bezwzględnych parametrów, nie jest to dużo, ale zupełnie wystarczająco, aby napędzić znakomitą większość zespołów głośnikowych dostępnych na rynku (choć są tu też naturalne ograniczenia). Podczas testów używałem głównie trzy pary kolumn głośnikowych: dwie pary podłogowych - Living Voice Auditorium R3 (o skuteczności 94 dB) oraz Amphion Argon 7LS (91 dB), a także podstawkowe Dynavoice Definition DM-6 (92 dB). Efektywność kolumn ma tu duże znaczenie (ale nie tylko, o czym dalej). Wiadomo, że wzmacniacze lampowe najbardziej "lubią się" z tymi o wysokiej skuteczności - tu wartością graniczną jest 90 dB. Ale niekoniecznie. 

Nie będę zbyt odkrywczy, ani zanadto oryginalny, jeżeli napiszę, iż najbardziej synergiczne zgranie wzmacniacz + głośniki nastąpiło w zestawie Arioso 300B oraz Living Voice Auditorium R3. Należy pamiętać jednak, że te kolumny są specjalnie "robione pod lampę". Po pierwsze - dysponują bardzo wysoką skutecznością 94 dB, a po drugie - ich głośniki średnio-niskotonowe mają membrany wykonywane z papieru (a konkretnie są to dwa 6,5-calowe Scan-Speak C17WG76-08). Ich zestawienie z Feliks-Audio jest po prostu genialne! I na tym poprzestanę jeśli chodzi o niniejszy opis. Idę więc dalej.

Sporą niespodzianką okazały się być fińskie Amphion Argon 7LS. Fakt, mają całkiem niezłą efektywność 91 dB, ale przed ich podłączeniem do wzmacniacza lampowego wydawały mi się bardzo wymagające prądowo, wręcz kapryśne. A tymczasem zagrały pełną piersią, z oddechem i rozmachem. Żadnej zadyszki spowodowanej ograniczoną mocą wzmacniacza. Pięknie rozciągnięty dźwięk o dużej skali, z pyszną detalicznością oraz doskonałą sceną. Oczywiście, nie mogę ich brzmienia i swobody przekazu porównywać bezpośrednio z Living Voice (bo Auditorium R3 to klasa wyżej w synergii z lampą), ale muszę napisać, iż spokojnie można zarekomendować Amphiony do Feliks-Audio - i jak to się potocznie mówi - wstydu nie będzie.

And last, but not least - szwedzkie monitory Dynavoice Definition DM-6 (92 dB). To są bardzo ciekawe głośniki o oryginalnej budowie. Przede wszystkim mają hybrydowy układ tweetera składający się z dwóch przetworników: tekstylnej kopułki 38 mm oraz głośnika wstęgowego rozszerzającego zakres przenoszenia aż do 32 000 Hz, a do tego są zaopatrzone w 4-stopniową regulację głośnika wysokotonowego (terminale X-change: - 2 dB, 0 dB, + 2 dB i + 4 dB). Zainstalowany przetwornik średnio-niskotonowy to głośnik o wyjątkowo sztywnym, odlewanym z aluminium koszu z membraną wykonaną z kevlaru. Przynosi to otwarty, komunikatywny oraz głęboki dźwięk. Wysoce muzykalny. Jeżeli ktoś poszukuje optymalnych głośników do lampy, które mają stać w mniejszym pokoju (i dodatkowo mają być niedrogie), to wybór Dynavoice będzie zaskakująco dobrym wyborem. Rozsądnym.

Konkluzja
W niniejszym podsumowaniu napiszę dość nietypowo. Nieczęsto mam na warsztacie recenzenckim aż tak wyjątkowe urządzenia jakim jest nowy wzmacniacz lampowy Feliks-Audio Arioso 300B 20-year Anniversary Edition. To jest ekstraklasa high-fidelity. Wzmacniacz, jakich mało. Mistrzostwo świata! Dla mnie absolutna rewelacja i bezwarunkowa rekomendacja roku 2020! (Jedyny warunek sine qua non to dobór optymalnych głośników).

Cena w Polsce - 14 999 PLN.

System odsłuchowy
Pomieszczenie: 30 m2 z częściową adaptacją akustyczną, ustroje Vicoustic Wave Wood - 10 sztuk.
Wzmacniacze: Trigon Exxceed, Bladelius Tyr III (test TU), Cambridge Audio Edge A, Haiku-Audio Origami 6550 SE (test TU) i Pathos Classic One MKIII (test TU).
Kolumny podłogowe: Living Voice Auditorium R3 (test TU) i Amphion Argon 7LS (test TU).
Kolumny podstawkowe: Martin Logan Motion 35XTi (test TU), Dynavoice Definition DM-06, Guru Audio Junior (test TU) i Studio 16 Hertz Canto One New SE (test TU).
Monitory aktywne: Barefoot Footprint 01 oraz HEDD Type 20.
Odtwarzacze CD: Musical Fidelity A1 CD-PRO i Trigon Exxceed CD.
Odtwarzacze sieciowe: Auralic Aries Mini (test TU), CocktailAudio X45 (test TU), Chord 2Go i Matrix Audio Element M (test TU).
DAC-i i przedwzmacniacze: NuPrime DAC-10H (test TU), Lampizator Amber 3 DAC (test TU), NuPrime Alita (test TU), Chord Hugo 2, iFi Audio ZEN DAC oraz Encore mDSD (test TU).
Komputery: Dell Latitude 7390 i MacBook Apple Pro.
Smartfon/tablet: iPhone XR i iPad Air 2.
Gramofon: Nottingham Analogue Horizon (test TU).
Wkładki gramofonowe: Ortofon 2M Black (test TU), Pro-Ject Pick-it DS2 (test TU).
Przedwzmacniacze gramofonowe: Musical Fidelity MX-VYNL (test TU), iFi Audio iPhono3 BL i Audiokultura Iskra 1 (test TU).
Tunery: Rotel RT-1080, Sansui TU-5900 i Tivoli Model One (test TU).
Magnetofon kasetowy: Nakamichi Cassette Deck 1 (test TU).
Minisystem: Pioneer P1-K (test TU).
Głośnik bezprzewodowy Bluetooth: Mooer Silvereye 10 (test TU).
Odbiornik Bluetooth/DAC: iFi Audio ZEN Blue + zasilacz iFi Audio iPower X (test TU).
Słuchawki: Fostex TH610 (test TU), Meze 99 Neo (test TU), Final Audio D8000 (test TU), Monoprice Monolith M650, Monoprice Monolith M1060 (test TU) i Focal Listen Professional.
Listwy sieciowe: Solid Core Audio Power Supply (test TU) i ZiKE Labs Powerbox (test TU).
Akcesoria: podstawa antywibracyjna Rogoz-Audio 3SG40 (test TU), podstawy głośnikowe Rogoz-Audio 4QB80 (test TU), podstawy głośnikowe Solid Tech Radius Stand, stopy antywibracyjne Rogoz-Audio BW40, szafka audio Solid-Tech Radius Duo 3 (test TU), mata gramofonowa Harmonix TU-800EXi (test TU) i krążek dociskowy do gramofonu Clearaudio Clever Clamp (test TU). Zatyczki do gniazd RCA Sevenrods. Zworki głośnikowe Sevenrods Speaker Jumper oraz adaptery głośnikowe bi-wire Perkune Audiophile Cables (test TU).



2 komentarze:

  1. A jeszcze parę lat temu ten model kosztował 3000 zł

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie ma takiej możliwości. Poprzednia wersja Arioso 300B (bez SE) to był koszt około 10 000 PLN, a było to około 3 lata temu. Wcześniej zaś Arioso 300B nie był produkowany.

    OdpowiedzUsuń

Komentarz będzie oczekiwać na moderację