sobota, 13 kwietnia 2019

Interkonekty Black Cat Cable seria 3202

Skan tyułowej strony Black Cat Cable

Wstęp
W połowie stycznia br. razem ze wzmacniaczem Lector ZAX-70 (czytaj recenzję TUTAJ) od państwa Joanny i Kamila Szumilas (to polscy dystrybutorzy), do testów otrzymałem interkonekty analogowe Black Cat Cable serii 3202 o długości 1,5 metra (zobacz TUTAJ). Co prawda za dużo o tych przewodach mi nie było wiadomo, ale wystarczyło otworzyć Internet by sprawdzić, że otrzymały masę rozmaitych nagród i zdobyły rzesze zwolenników w świecie audio-stereo. Firma Black Cat Cable mieści się obecnie w Cumming w USA (a do niedawna w japońskim Tokio). Prowadzona jest przez pana Chrisa Sommovigo. Tak, tego samego Sommovigo, który wcześniej odpowiadał za kable takich marek jak Kimber Kable (np. słynny kabel cyfrowy Illuminati), Stereovox i Stereolab. Od 2010 roku zaś zawiaduje własną marką - właśnie Black Cat Cable

Przypomnę, że Black Cat Cable (zobacz TUTAJ) to dość niewielka manufaktura. Jak podaje Chris - firma rzemieślnicza. Każdy kabel jest wykonywany własnoręcznie przez właściciela. Miesięcznie powstaje więc nie więcej jak kilka tysięcy różnych przewodów. Warto wiedzieć, że konstruktor i właściciel firmy - pan Sommovigo, opracował skomplikowane maszyny bardzo finezyjnie i precyzyjnie skręcające oraz nawijające kable. W Internecie można znaleźć sporo ciekawych filmików pokazujących jak Chris wykorzystuje swoje maszyny do produkcji przewodów audio.

Wkrótce po otrzymaniu Black Cat Cable 3220 otrzymałem też inne kable tej firmy. Tym razem były to głośnikowe serii Coppertone (czytaj test TUTAJ). Z uwagi na fakt, że Coppertone i 3202 pochodzą z różnych dwóch serii, postanowiłem rozbić ich recenzję na dwie. Uznałem, że tak będzie przejrzyściej. I uczciwiej.

Wrażenia ogólne i budowa
Nie przypadkiem nazwa kabla brzmi "3202", albowiem Chris tak zaprojektował kabel, iż każdy składa się z 32 indywidualnie emaliowanych żyłek czystej miedzi splecionych w bardzo cienką rurkę przeciwbieżnych helis wokół cienkościennej teflonowej rurki (PTFE). Zaś wewnątrz tej teflonowej rurki znajdują się dwa, skręcone z sobą druciki o firmowej nazwie Airwave. (Tu zastosowany został proces o nazwie Nami [jap. fala] korzystający z izolacji powietrznej utrzymującej te dwa druciki po środku rurki PTFE). Innymi słowy 32 + 02 = 3202. Bardzo pomysłowe. Co istotne, zewnętrzny płaszcz wykonany jest technice Matrix-32. To coś na kształt klasycznego warkocza, ale w tym przypadku przestrzennego, owiniętego wokół rdzenia. Czyli mamy tu kolejną liczbę 32. Oczywiście, każdy przewód 3202 jest wykonywany ręcznie przez Chrisa na jego wymyślnych "przędzarko-nawijarkach". Nietypowy projekt, niełatwe wykonanie, ale efekt wizualny jest znakomity.

Przewody dostarczane są w efektownym czarno-czerwonym rozkładanym pudełku ozdobionym podobizną czarnego kota. Na pudełko wsunięta jest biała tekturowa okładka. Piękna robota.


Budowa interkonektu 3202 (zdjęcie ze strony Black Cat Cable)

Ochronna koperta


Opakowanie i grafika Black Cat Cable to dzieło sztuki użytkowej


Przewody zwinięte w pudełku



Firmowe wtyki RCA o nazwie "Lovecraft Mini" - zdaje się, że kłania się pan Houellebecq



3202 to bardzo estetyczne kable



3202 podłączone do wzmacniacza Lector ZAX 70

W tle dwa wzmacniacze: Lector ZAX 70 oraz Haiku-Audio Origami 6550 SE


Dwa spojrzenia na system odsłuchowy


Wrażenia dźwiękowe
Interkonekty Black Cat Cable serii 3202 głównie testowałem w towarzystwie wzmacniacza Lector ZAX-70 (które to połączenie rekomenduje sam Lector), ale także polskiego wzmacniacza lampowego Haiku-Audio Origami 6550 SE oraz też lampowego Line Magnetic LM-845IA. 3202 używałem jako połączenie z DAC NuPrime DAC-10H z powyższymi wzmacniaczami. Szczegółowa lista sprzętu towarzyszącego wymieniona jest na końcu niniejszego tekstu.

Po wpięciu interkonektów Black Cat Cable do systemu nastąpiła subtelna, acz istotna zmiana w brzmieniu. Przede wszystkim na głębi i obszerności zyskały zjawiska przestrzenne. Scena nie tylko się wydłużyła i pogłębiła horyzontalnie, lecz także poszerzyła się wertykalnie. Przestrzeń rozdęła się niczym wielki nadmuchany balon - w tym przypadku był to "balon dźwiękowy". Co istotne, instrumenty i wokale istniejące w owej przestrzeni przybrały dodatkowego ciała i substancji, jak i stały się lepiej widoczne, bo zyskały mocniej obrysowane kontury oraz bardziej dostrzegalną powierzchowność. Ale także lepiej słyszalną barwę i głębszą masę. Oraz wysublimowanie.

Można powyższe zjawisko przyrównać nie tyle do "efektu ścierania kurzu z powierzchni", a do stanu wyższej efektywności dźwiękowej, czy lepszej sprawności brzmieniowej połączonej z dodatkowym naświetleniem (doświetleniem) sceny jakimiś hipotetycznymi snopami ciepłego światła. Światła niosącego jasność, promienistość i energię. Dzięki temu cały przekaz stał się także bardziej zróżnicowany, nacechowany fizycznością, dokładniej wypełniony zawartością muzyczną.

Interkonekty 3202 to także przykładna harmonizacja sesnu stricto, czyli zestrojenie poszczególnych elementów przekazu w harmonijną całość. Przewody ładnie porządkują całość brzmienia, jednocześnie uprecyzyjniając, wygładzając i odstesowując muzykę, dając jej oddech, świeże powietrze oraz przyjemną detaliczność, która jednak nie ma cech ani ostrości, ani suchości, ani metaliczności. Black Cat Cable niejako grają "złotym środkiem" dostarczając otwartość i porządek, acz stawiając ultra-precyzję na dalszych miejscach.

Dokładne odwzorowanie wszelkich zjawisk pozornych nie jest dla 3202 priorytetem, jest drugoplanowe. Tu przede wszystkim liczy się proporcjonalność i symetria dźwięku, zaś bezkompromisowa szczegółowość niekoniecznie. Przynosi to kapitalną muzykalność - fizjologiczną i organiczną, lecz jeżeli ktoś koniecznie potrzebuje pedantycznej wyrazistości brzmienia, to musi sięgnąć po droższe interkonekty (oczywiście, mogą to także być modele ze stajni Black Cat Cable).

Konkluzja
Interkonekty Black Cat Cable serii 3202 to przewody, które harmonizują, uefektywniają i poszerzają dźwięk. Są muzykalne i barwne, dając dźwiękowi "drugi oddech" oraz przenosząc go na wyższe poziomy energii. Dla mnie 3202 to spore odkrycie dźwiękowe, a przede wszystkim - dużo frajdy z odsłuchów. Polecam Black Cat Cable 3202, bo to są bardzo rzetelne kable w relacji cena/jakość!

Cena Black Cat Cable seria 3202 - 849,95 USD (za dwa odcinki 1,5 m zakończone wtykami RCA "Lovecraft Mini").

System odsłuchowy
Wzmacniacze: Hegel H160 (test TU), Line Magnetic LM-845IA (test TU), Haiku-Audio Origami 6550 SE (test TU), Lector ZAX 70 (test TU), Unison Research Preludio i Pathos Classic One MKIII (test TU).
Kolumny: Living Voice Auditorium R3 (test TU), Audiovector SR 3 Avangarde (test TU), Martin Logan Motion 35XT (test TU) i Guru Audio Junior (test TU), a także Pylon Audio Pearl 27 (test TU).
Odtwarzacz CD: Musical Fidelity A1 CD-PRO.
Odtwarzacz sieciowy: Auralic Aries Mini (test TU).
DACi: Pioneer U-05 (test TU), NuPrime DAC-10H (test TU), S.M.L.S. M8A (test TU) oraz Encore mDSD (test TU).
Komputery: MacBook Apple Pro i Dell Latitude E6440.
Gramofon: Nottingham Analogue Horizon (test TU).
Wkładka gramofonowa: Ortofon 2M Black (test TU).
Przedwzmacniacze gramofonowe: Musical Fidelity MX-VYNL (test TU) i 1ARC Arrow SE (test TU).
Tunery: Rotel RT-1080, Sansui TU-5900 i Tivoli Model One (test TU).
Magnetofon kasetowy: Nakamichi Cassette Deck 1 (test TU).
Minisystem: Pioneer P1-K (test TU).
Słuchawki: Fostex TH-610 (test TU), Meze 99 Neo (test TU), HiFiMAN HE5se, MrSpeakers Aeon Flow Closed, Pioneer DHJ-X10 (test TU), MEE Audio Matrix 2 (test TU) i Final Audio Design Pandora Hope VI (test TU).
Kondycjoner sieciowy: Xindak PC-200V (test TU).
Listwa sieciowa: Solid Core Audio Power Supply.
Akcesoria: podstawa antywibracyjna Rogoz-Audio 3SG40 (test TU), podstawy głośnikowe Rogoz-Audio 4QB80 (test TU), podstawy głośnikowe Solid Tech, stopy antywibracyjne Rogoz-Audio BW40, szafka audio Solid-Tech Radius Duo 3 (test TU), mata gramofonowa Harmonix TU-800EXi (test TU) i krążek dociskowy do gramofonu Clearaudio Clever Clamp (test TU). Kondycjoner masy dla głośników QAR Dynamit (test TU). Zatyczki do gniazd RCA Sevenrods. Zworki głośnikowe Sevenrods Speaker Jumper oraz adaptery głośnikowe bi-wire Perkune Audiophile Cables (test TU).


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarz będzie oczekiwać na moderację