środa, 7 września 2022

Lyngdorf TDAI-1120, strumieniujący wzmacniacz zintegrowany "RoomPerfect"

 


Jak widać na powyższym zdjęciu, Duńczycy mają dość nonszalanckie podejście do rozstawienia głośników...
(zdjęcia pochodzą ze strony Lyngdorf)

Wnętrze (zdjęcie z Internetu)




Wstęp
Jakieś dwa lata temu opisywałem na blogu Stereo i Kolorowo duński Lyngdorf TDAI-3400 (czytaj recenzję TUTAJ), czyli wzmacniacz, procesor dźwięku i odtwarzacz sieciowy w jednym. Wówczas mocno się zachwyciłem tym urządzeniem i w podsumowaniu recenzji przyznałem mu "absolutną rekomendację". Nowoczesny sprzęt klasy referencyjnej hifi!

Wkrótce potem duński Lyngdorf przygotował nieco mniej "wypasioną" i kompaktową wersję TDAI-3400, którą nazwał TDAI-1120 (zobacz TUTAJ i TUTAJ). Nowa wersja w zasadzie powiela wcześniejszy pomysł połączenia efektywnego wzmacniacza cyfrowego, DAC-a, odtwarzacza sieciowego oraz procesora dźwięku w jednym urządzeniu, choć przy jednoczesnej niewielkiej redukcji niektórych funkcji oraz wejść / wyjść.

TDAI-1120 jest w zasadzie wzmacniaczem zintegrowanym (o mocy wyjściowej 2 x 120 W przy 4 Ω), który został wyposażony w różne udogodnienia: Chromecast, Spotify Connect, Roon Ready, AirPlay2, Bluetooth, radio internetowe (vTuner), odtwarzanie plików sieciowych/lokalnych. Dodatkowo poprzez sieć lub złącza USB można uzyskać dostęp do biblioteki muzyki za pośrednictwem odtwarzacza obsługującego DLNA/UPnP. Jest też przedwzmacniacz gramofonowy dla wkładek MM. Całością można intuicyjnie sterować za pomocą smartfonu, tabletu lub komputera. Pilot zdalnego sterowania jest opcją (za dopłatą). 

Kompaktowy Lyngdorf jest oczywiście zaopatrzony w RoomPerfect™, czyli inteligentny procesor korekcji akustycznej pomieszczenia, który zapewnia najwyższą jakość odsłuchu. Producent opisuje je jako "sieciowy wzmacniacz zintegrowany", ale można je nazwać po prostu stereofonicznym systemem all-in-one. Tak czy inaczej, nie często przychodzi mi opisywać aż tak wszechstronne i uniwersalne urządzenie!

Wrażenia ogólne i budowa
Sprzęt dostarczany jest w relatywnie niedużym kartonie, bo przecież TDAI-1120 ma dość kompaktowe wymiary (to pudełeczko o rozmiarach 10,5 x 30 x 26 cm). Wewnątrz pudła wzmacniacz jest dokładnie zabezpieczony grubymi piankowymi formami. W zestawie znajduje się przewód zasilający i komplet dokumentów - wraz ze skróconą instrukcją obsługi położoną na samym wierzchu pudła. Po to, aby użytkownik zaraz po pierwszym otworzeniu kartonu od razu się na nią napatoczył. Lubię tą duńską przezorność i porządek...

Co bardzo istotne i nietypowe - w zestawie ze wzmacniaczem producent dostarcza także całe oprzyrządowanie przeznaczone dla kalibracji systemu korekcji akustycznej pomieszczenia RoomPerfect: mikrofon, przewód profesjonalny (zakończony wtykami Neutrik XLR 3-pin) oraz składany stelaż dla mikrofonu. (Identyczne akcesoria są załączane w modelu wyższym Lyngdorf TDAI-3400).

Pod względem designu i wykonania TDAI-1120 utrzymany został w stylistyce większego modelu TDAI-3400 i odtwarzacza CD-2 (oraz dwóch procesorów dźwięku MP-60 2.1 i MP-40). To wzornictwo typowo skandynawskie - oszczędne i wyważone. Na froncie umieszczono tylko to, co rzeczywiście potrzebne. Zaś płyta czołowa jest prosta, bez żadnych ozdobników, choć wykonana bardzo precyzyjnie z wysokiej jakości aluminium. Ładnie to wygląda, lecz powściągliwie. Wymiary są typowo kompaktowe, zaś masa nieduża - jedynie 3,3 kg (sic!). Lyngdorf bez problemu zmieści się w szafce pod telewizorem - i będą tam jeszcze spore luzy.

Czołowa płyta jest przedzielona symetrycznie na pół: prawa wykonana jest z metalu, zaś lewa - z czarnego akrylu (to po prostu duży wyświetlacz OLED). Na "prawym froncie" zamontowano przycisk trybu czuwania "stand-by" (brak centralnego wyłącznika zasilania), efektowne pokrętło regulacji głośności (podświetlane dookoła białym światłem diod LED) i mniejszą gałkę, która pełni funkcję selektora źródeł i szybkiego wyciszania (kiedy ją nacisnąć). To wszystko. Pełen minimalizm. Wszelkich ustawień oraz wyborów funkcji znacznie łatwiej jest dokonywać za pośrednictwem skomunikowanego z TDAI-1120 smartfonu bądź tabletu. I producent ową oszczędnością regulatorów na froncie zdaje się nam o tym mówić. Wskazywać właściwy kierunek postępowania i obsługi. Na szczęście firmowa aplikacja na urządzenia peryferyjne jest bajecznie intuicyjna i logiczna. Ale o niej więcej za chwilę.

Muszę napisać, że nieco rozczarowałem się wyświetlaczem. Okazał się być równie ascetyczny jak cały front. Bo na udostępnianych przez producenta zdjęciach reklamowych widać na raz wszystkie ikony, jakie mogą się na nim wyświetlić, całą ich konstelację, a w rzeczywistości nic takiego się nie uświadczy. Podczas obsługi pokazują się na raz jedynie dwie, trzy ikonki, w tym podświetlane logo Lyngdorf i znak RoomPerfect. Poza tym nie wyświetlają się żadne tytuły utworów, ich czasy, częstotliwości próbkowania etc. Trochę to ubogie, ale rozumiem, że mamy do czynienia z modelem niższym, a nie wyższym. Jakieś oszczędności musiały być poczynione.

Na szczęście na tylnym panelu owych oszczędności jest już znacznie mniej. Względem wyższego modelu TDAI-3400 zrezygnowano w sumie jedynie z analogowych wejść symetrycznych XLR, wejścia USB DAC i dodatkowych HDMI oraz nie ma tutaj możliwości dodatku opcjonalnych wejść / wyjść. Ale i tak jest nieźle. Trzy pary analogowych gniazd RCA - dwie wejściowe (w tym przedwzmacniacz gramofonowy MM i zacisk uziemienia) oraz para wyjściowych. I dalej: cztery wejściowe gniazda cyfrowe (2 x Toslink i 2 x coaxial), wyjście dla mikrofonu kalibracyjnego, gniazdo LAN, wyjściowe HDMI oraz wejściowe USB (dla pamięci masowej). Poza tym są też dwa gniazda "trigger". Jest też oczywiście gniazdo zasilania IEC oraz dwie pary pełnowymiarowych terminali głośniowych. Naprawdę trudno narzekać na instalację gniazd i ich różnorodność. Można tutaj "ponaprzyłączać" wiele urządzeń.

Obsługa multimediów i streamingu
Na sam początek należy pobrać z sieci aplikacje Lyngdorf Remote i Google Home (dla Chromecast) na urządzenie peryferyjne typu smartfon lub tablet (urządzeniem swobodnie można też sterować z okna dowolnej internetowej przeglądarki - w tym celu trzeba wpisać adres IP TDAI-1120 w przeglądarce, a w pasku adresu wystarczy wpisać wyraz "tdai1120.local". TDAI-1120 należy przyłączyć do Internetu - przewodowo przez LAN lub bezprzewodowo via WiFi.

Aplikacja Lyngdorf Remote automatycznie wykrywa podłączony do sieci lokalnej TDAI-1120. Dzięki temu łatwo można dostosować wszystkie podstawowe funkcje, takie jak wybór wejścia i poziom głośności z urządzenia przenośnego. Wbudowany odtwarzacz multimedialny może być sterowany bezpośrednio, co umożliwia uzyskanie dostępu do plików muzycznych przechowywanych na pendrive'ach podłączonych, także wyszukiwanie dowolnych plików zapisanych na lokalnych dyskach twardych.

Obsługa streamingu odbywa się poprzez pokładowy Chromecast Audio. Kiedy chcieć strumieniować muzykę z serwisu Tidal, należy najpierw go uruchomić na urządzeniu peryferyjnym, a następnie "odpalić" wybrany album lub ścieżkę. Potem wybrać lokalizację odbioru streamingu jako TDAI-1120. Wbudowany w Lyndorf Chromecast "robi" resztę. Automatycznie zaczyna odtwarzać Tidal na TDAI-1120 - i jest to strumieniowanie natywne. Prościej się już chyba nie da. Regulacji głośności oczywiście dokonuje się na aplikacji Lyngdorf Remote. Nawigacja w jej menu jest dobrze zorganizowana. Czytelna i responsywna. Super!

[Edycja dn. 14.09.22 r.] - Lyngdorf opublikował oprogramowanie dla Tidal Connect w wersji Master, czyli akceptujące format MQA (Master Quality Authenticated).

RoomPerfect, system korekcji akustyki
Warto podkreślić, iż TDAI-1120 ma zainstalowany taki sam system korekcji akustyki pomieszczenia odsłuchowego co znacznie droższy model TDAI-3400. Ale co to jest RoomPerfect? To zaawansowane oprogramowanie, czyli cyfrowy procesor inteligentnie wspierający akustykę opracowany i wdrożony przez duńskich specjalistów Lyngdorfa. To aplikacja logiczna, która nie tylko identyfikuje charakterystykę dźwięku głośników, ale dokonuje również szczegółowego pomiaru i analizy akustyki pomieszczenia. System jest również w stanie zrekompensować asymetryczne ustawienie głośników, co oznacza, że ​​ich właściciel może umieścić głośniki tam, gdzie jego zdaniem są one najlepiej dopasowane wizualnie nie dbając zanadto o ich symetryczność. RoomPerfect to zaś skoryguje i znacząco poprawi.
Lepszy dźwięk, większa elastyczność tworzenia systemu. Zastosowanie kalibracji RoomPerfect™ pozwala na umieszczenie głośników w miejscu, które nie zawsze jest zgodne z „zasadami audiofilskimi” i pozwala stworzyć układ, który zagra najlepiej w Twoim pomieszczeniu. Jeśli np. umieścisz kolumnę głośnikową w pobliżu ściany będziesz słyszał mocniejsze basy i wyższą wydajność głośnika. RoomPerfect™ pozwala skorygować niedoskonałości w paśmie częstotliwości, spowodowanych pozycjonowaniem głośnika blisko ściany. RoomPerfect™ sprawdza się też doskonale w pomieszczeniach niesymetrycznych, redukując nierówności w odtwarzaniu głośników. (Cytat za Lyngdorf).
Chcę tutaj wyraźnie podkreślić, że proces konfiguracji i kalibracji RoomPerfect jest stosunkowo łatwy i intuicyjny. Tu nie trzeba mieć specjalizacji z inżynierii dźwięku, bo system aplikacji prowadzi użytkownika krok po kroku po rozbudowanych meandrach menu korektora. Zaś regulacja wszelkich funkcji i opcji jest pomyślana / wykonana jako przyjazna i nieskomplikowana. Wystarczy podstawowa wiedza techniczna, czyli nie większa niż przy obsłudze pilota zdalnego sterowania telewizora. Proszę nie obawiać się RoomPerfect!
 
Aby rozpocząć pomiary najpierw należy podłączyć mikrofon kalibracyjny (jest w zestawie razem ze statywem i długim przewodem) i ustawić go dokładnie w tej lokalizacji, w której zazwyczaj słucha się muzyki (kanapa, fotel, przy biurku). Następnie za pomocą komputera, tabletu bądź smartfonu z zainstalowaną aplikacją Lyngdorf Audio uruchomić program aktywujący pomiary RoomPerfect. Aplikacja sama się aktywuje, prosi o pogłośnienie sygnału do wartości -22 dB - wzmacniacz zaczyna generować serię impulsów akustycznych (sekwencję szumów i modulacji o niższym i wyższym tonie). Na ekranie urządzenia peryferyjnego można obserwować postęp procesu w upływających procentach do zakończenia pomiaru. 

W kolejnym etapie system wymusza kolejne czterokrotne zmiany lokalizacji ustawienia mikrofonu (i to zarówno w poziomie, jak i w pionie). Po każdych zmianach położenia mikrofonu aplikacja generuje następną serię impulsów akustycznych. Długość cyklu procesu trwa około 10 minut (i wówczas jest w pokoju naprawdę głośno - uwaga na uszy!). RoomPerfect analizuje i mapuje akustykę pomieszczenia uwzględniając czas nadejścia odbić dźwięków, czyli ich rozmaite fizyczne opóźnienia i zakrzywienia. Proces można powtórzyć z innymi, dowolnymi ustawieniami mikrofonu w pomieszczeniu, zaś oprogramowanie zapamiętuje owe korekcje jako kolejne i można później wybierać tę optymalnie dostosowaną albo dopasowaną do warunków akustyki w konkretnym momencie lub według aktualnej potrzeby.

Po zakończeniu procesu kalibracji na ekranie tabletu wyświetla się stosowna informacja, a także wyniki pomiarów. (Oczywiście, owe ustawienia akustyki można ręcznie skorygować lub zmienić). W rezultacie pomiarów otrzymuje się trzy dostępne opcje ustawień akustyki: 1) "By-Pass", czyli z nieaktywną korekcją procesora dźwięku, 2) "Focus" z akustyką dostrojoną do konkretnego miejsca, w którym najczęściej słuchamy muzyki ("sweet-spot") oraz 3) "Global" z akustyką rozłożoną równomiernie, czyli "globalnie" po całym pomieszczeniu. Można też nastawić rozmiary głośników (mniejsze lub większe ich konstrukcje), dodawać subwoofer lub subwoofery i tak dalej... Zabawa z RoomPefect może przybierać wiele form i wchodzić w naprawdę głębokie rejony korekcji fizyki dźwięku. To system poniekąd profesjonalny.

System RoomPerfect może przynieść spektakularne efekty dla słyszalności dźwięku i najczęściej są to korzystne zmiany w bilansie akustyki. Nieprawdopodobne, jak wiele dobrego potrafi uczynić sztuczna inteligencja cyfrowa dla poprawy i regulacji akustyki pomieszczenia. Oczywiście, RoomPerfect jest jedynie pomocą dla akustyki, jej protezą. Nic, nigdy do końca nie wyeliminuje "złej" akustyki pomieszczenia, może ją jedynie korygować i dostrajać, ale cudów i magii nie należy się spodziewać. Zawsze należy dbać o korzystne rozmieszczenie głośników, optymalne wytłumienie i wygłuszenie pomieszczenia odsłuchowego, dobre głośniki etc. Warto o tym pamiętać.

Dane techniczne
• Moc wyjściowa: 2 x 120 W @ 4 Ω, 2 x 60 W @ 8 Ω
• Wyjścia analogowe: - 1 x RCA (75 Ω, maksymalny poziom wyjściowy 4 Vrms)
• Specyfikacja audio:
- Pasmo przenoszenia: ±0,5 dB, 20 - 20 000 Hz
- THD: 0,05% max od 20 do 20 000 Hz, THdoN 1 W/8 Ω 0,04%, THdoN 1 W/4 Ohm 0,04%
• Wejścia cyfrowe: - 2 x koaksjalne (≤ 192 kHz/24 bit) - 2 x optyczne (≤ 96 kHz/24 bit)
- 1 x HDMI (łącze TV ARC)
• Wejścia analogowe: - 1 x gramofonowe, 1 x analogowe RCA
• Odtwarzacz sieciowy (współpraca):
- Roon Ready
- Chromecast
- Spotify® Connect
- AirPlay2
- Bluetooth
- radio internetowe
- odtwarzanie plików sieciowych UPnP oraz z dysku/pendrive'a z USB
• Łączność bezprzewodowa:
- Wi-Fi (802.11 n/ac) oraz LAN
Sterowanie za pomocą aplikacji Lyngdorf Remote iOS i Android oraz za pomocą przeglądarki internetowej (Linux, macOS, Win, iPadOS, Android)
- 1 x trigger wejście, 1 x trigger wyjście, 1 x RJ45 Ethernet LAN, 1 x USB A
• W zestawie:
- Statyw do mikrofonu (RoomPerfect™)
- Przewód do mikrofonu
Opcjonalnie (do kupienia osobno): Pilot
• Wymiary: 10,5 x 30 x 26 cm
• Masa: 3,3 kg

Pudło z TDAI-1120

Po otwarciu wieka kartonu od razu można znaleźć obrazkową instrukcję obsług. Ach, ci Duńczycy - wszystko im się kojarzy z LEGO

Przewód zasilający to obowiązek w UE...

Statyw dla mikrofonu

Steinway Lyngdorf

W zestawie znajduje się mikrofon kalibracyjny systemu korekcji akustyki oraz przewód mikrofonowy

W kartonie

Tuż po wyjęciu z kartonu

Wyświetlacz zabezpieczony folią

Zdejmuję folię ochronną z wyświetlacza

TDAI-1120 już w pełnej krasie



Duża gałka głośności na okręgu podświetlana białym światłem LED

Aluminium i akryl

Design typowo skandynawski (czyli oszczędny), acz wykonanie klasy luksusowej!

W trakcie pracy wyświetlacz pokazuje jedynie kilka ikonek, nic więcej

Tył urządzenia


Porównania z TEAC UD-701N / TEAC AP-701 i Norma Audio REVO IPA-70




Porównanie z AVM Inspiration CS 2.3


Ustawienia RoomPerfect widziane w oknie przeglądarki

A tu na ekranie iPad Air 4


Strumieniuję muzykę z serwisu Tidal; steruję za pomocą aplikacji Lyngdorf Remote na iPad Air 4

Lyndorf ma też łączność AirPlay


Oraz radioodbiornik internetowy vTuner


Uruchamiam Tidal na iPhone XR, wybieram TDAI-1120 jako odtwarzacz Chromecast

Pierwsze robocze odsłuchy



Kilka zdjęć całego systemu




Wrażenia dźwiękowe
Do Lyngdorf TDAI-1120 przyłączałem trzy pary głośników: dwie podstawkowe - Pylon Audio Jasper Monitor 18 i Audel U-Basik 5/8 oraz podłogowe Audio Physic Classic 35. Przewody głośnikowe to Luna Cables Gris na zmianę z Boaacoustic Black.sonic-13. Jako wzmacniacze / streamery porównawcze używałem zestaw TEAC UD-701N / TEAC AP-701 oraz "all-in-one" AVM Inspiration CS 2.3. Posiłkowałem się także wzmacniaczem tranzystorowym Norma Audio REVO IPA-70 oraz streamerami Rose RS-150 i Taga Harmony TWA-10B. Pełna lista sprzętu towarzyszącego wymieniona została na końcu niniejszego tekstu.

Najpierw opis dźwięku wzmacniacza bez korekcji procesora RoomPerfect. Lyngdorf zapewnia dźwięk wybitnie przestrzenny i przestronny, rozbudowany we wszystkich możliwych kierunkach. Przekaz nie tyle biegnie z głośników, a wręcz z nich się wylewa strumieniami. Jest płynny, ciekły, potoczysty. Plastyczny. Dokładnie oblewa uszy słuchacza tym samym wciągając go głęboko w potok muzyki - w jej fale, meandry i wiry. Wszelkie dźwięki produkowane są z optymalną mocą, uderzeniem i dynamiką, zaś bas, pomimo że obfity, nigdy nie jest ani przesadzony, ani zbyt ciężki. To dźwięk kompletny. Wysublimowany. Spójny. Mimo iż bezpośredni i bliski, to w żadnym stopniu nie jest efekciarski.

TDAI-1120 dostarcza dźwięk pełny, wydajny i bogaty, acz pozytywnie zbalansowany. Nasączony tonalnie, o korzystnym poziomie saturacji i oddechu. Nie jest to jednak wzmacniacz szczególnie ciepły i barwny - raczej pokazuje żywy, wyraźny obraz, który ma bardzo przekonujący charakter. Każdy gatunek muzyki brzmi wiarygodnie i realistycznie. Imponująco. To brzmienie czytelne, przejrzyste i wartkie - wybornie naturalne. Wręcz naturalistyczne i obojętne. Nie mniej jednak bardzo przyjemne w odbiorze. Komfortowe i relaksujące. (Ale potrafiące też nieźle "kopnąć" lub "przygrzać", kiedy tego wymaga oryginalny materiał muzyczny!). 

Najwłaściwiej jest opisać dźwięk Lyngdorfa jako aerodynamiczny. Lotny i przewiewny. Sprawnie, szybko i precyzyjnie docierający do celu. To amplifikacja, która oferuje wyjątkową korelację satysfakcji słuchania do precyzji przekazu. Bo nawet przy technicznie gorszych nagraniach, których słabości realizacyjne wyraźnie słychać, nie pojawia się rozdrażnienie i zmęczenie słuchacza. Lyngdorf ładnie owe wady zaokrągla, niweluje i czyni je możliwymi do przyjęcia. Łatwostrawnymi. Podobnie kiedy dźwięk jest zbyt mocny, gruboskórny lub nachalny, TDAI-1120 dba o jego utemperowanie, wygładzenie. Uśrednienie. Zbyt wydatny czy agresywny dźwięk jest standaryzowany i niwelowany, acz poprawnie zrealizowany materiał zawsze ma szansę na pełnię wyrazu i maksymalną ekspozycję. Innymi słowy, analityczność premiująca wierne i staranne nagrania.

Teraz czas na opis dźwięku z aktywowanym procesorem RoomPerfect. Oczywiście, wspólny mianownik brzmienia systemu hifi pozostaje ten sam, zmienia się jedynie licznik. Czyli to, co określa przestrzeń, jej obszerność i wymiar, a także współrzędne lokalizacyjne źródeł pozornych na niej rozmieszczonych. Ale też ich cielesność, wysycenie oraz ujęcie. Zoom. Postaci i kształty poszczególnych tonów zyskują na masie, na wyrazistości i widzialności. Są korzystniej pozycjonowane na siatce 3D oraz są znacznie lepiej czytelne i naturalniej definiowane. W dużym stopniu poprawia się i performuje stereofonia, staje się bardziej symetryczna. Bardziej zagospodarowana, uporządkowana i przejrzysta. Z kolei niskie tony otrzymują wyższy poziom kontroli, znacznie rzadziej interferują i buczą. Mniej się wzbudzają, są pewniej prowadzone. Elastyczniejsze.

Ogólnie rzecz biorąc korzystanie z oprogramowania RoomPerfect jak na tacy pokazuje, o ile lepiej może brzmieć system hifi. Systematyzuje oraz dopracowuje dźwięk, strukturyzuje jego postać i substancję, porządkuje w przestrzeni, dopełnia i wyrównuje. Owszem, RoomPerfect jest "sztucznym" systemem elektroakustycznym. Cyfrowym, albowiem opartym na procesorach układów scalonych. Ale jego wpływ na odbiór dźwięku przez słuchacza jest bajecznie wiarygodny oraz korzystny. W końcu dźwięk generowany przez klasyczny wzmacniacz oraz głośniki też jest "sztuczny", bo przecież w trakcie odtwarzania dźwięku nie jesteśmy na prawdziwym koncercie, a uczestniczymy w wirtualnym spektaklu tworzonym przez maszyny, a nie człowieka i jego instrumenty muzyczne. Konkludując akapit. RoomPerfect nie wyczaruje wzorcowej akustyki pomieszczenia, ale na pewno znacząco ją zregeneruje, cyfrowo poprawi, na nowo "ustawi" głośniki. Zaś efekt tych zabiegów bywa naprawdę spektakularny, a już na pewno sugestywny!

Streaming. W czasie odsłuchów korzystałem z dwóch serwisów streamingowych: Tidal oraz Apple Music. Lyngdorf dla strumieniowania wykorzystuje system Chromecast Audio by Google (lub AirPlay i Spotify Connect). Można się zżymać, że firma nie opracowała własnego protokołu, ale Chromecast jest uroczo przyjazny i pożyteczny, nie wymaga filozofii w obsłudze. Zarówno Tidal, jak i Apple Music streamowane na Lygdorfie brzmią znakomicie. Satysfakcjonująco. To dźwięk pełny, zrównoważony, spójny i dokładny. Z dobrą soczystością i głębią. Nagrania są wyraźnie różnicowane i dodatkowo premiowane przez jakość materiału źródłowego. Lekko ciepłe i zaokrąglone, ale mają optymalny ciężar i rytm. Są organiczne - komfortowe w odbiorze, choć nie jakoś przesadnie analityczne. Poprawne.

Na koniec chciałbym podzielić się z Czytelnikiem jedną ważną refleksją. Lyngdorf TDAI-1120 jest relatywnie niedrogim, wielofunkcyjnym urządzeniem, w całości zaprojektowanym i wyprodukowanym w Europie, w Danii. To jeden z niewielu już tego typu "Ostatnich Mohikanów", bo dzisiejszych czasach większość podobnych sprzętów od początku do końca powstaje na Dalekim Wschodzie. Fakt, Lyngdorf ma dość liczną konkurencję, ale swym perfekcyjnym wykonaniem, znakomitą uniwersalnością oraz referencyjnym dźwiękiem wyraźnie wyróżnia się na jej tle. Świeci jasnym i pięknym światłem niczym Słońce na firmamencie high-fidelity audio. Aż dziw, że cena TDAI-1120 utrzymuje się poniżej 10 000 PLN.

Konkluzja
Lyngdorf TDAI-1120 to strumieniujący wzmacniacz zintegrowany, z zaawansowanym systemem korekcji akustyki pomieszczenia RoomPerfect. TDAI-1120 ma kompaktowe gabaryty, ale swą niebywałą uniwersalnością oraz rozbudowaną funkcjonalnością wprawia w zdumienie i budzi podziw. Czaruje też wybitnie przestronnym i przestrzennym dźwiękiem o znakomitej spójności oraz pięknej plastyczności. Zaaplikowany system RoomPerfect działa sprawnie, zaś jego wpływ na brzmienie jest dobroczynny. Błogosławiony. W rezultacie Lyngdorf TDAI-1120 otrzymuje nadzwyczajne wyróżnienie "Produkt roku Stereo i Kolorowo"!

Cena w Polsce - 9 799 PLN.

System odsłuchowy
Pomieszczenie 30 m2 z częściową adaptacją akustyczną, ustroje Vicoustic Wave Wood - 10 sztuk.
Wzmacniacze: Haiku-Audio Origami 6550 SE (test TU), TEAC AP-701 (test TU), AVM Inspiration CS 2.3, TEAC AP-701 (test TU), Norma Audio REVO IPA-70B (test TU) i Pathos Classic One MKIII (test TU).
Kolumny podłogowe: Living Voice Auditorium R3 (test TU) i Audio Physic Classic 35 (test TU).
Kolumny podstawkowe: Martin Logan Motion 35XTi (test TU), Pylon Audio Jasper Monitor 18 (test TUTAJ), Pylon Audio Opal Monitor (test TU), Audel U-Basic 5/8 i Guru Audio Junior (test TU).
Odtwarzacz CD: Musical Fidelity A1 CD-PRO (test TU).
Odtwarzacze sieciowe: Rose RS150 (test TU), TEAC UD-701N (test TU), NuPrime Omnia Stream Mini (test TU), Taga Harmony TWA-10B (test TU) i Silent Angel Munich M1 (test TU).
DAC-i/wzmacniacze słuchawkowe: NuPrime DAC-10H (test TU), TEAC UD-701N (test TU) i Lampizator Amber 3 DAC (test TU). 
Komputer: Dell Latitude 7390.
Smartfon/tablet: iPhone 13 i iPad Air 4.
Gramofony: Nottingham Analogue Horizon (test TU) i TEAC TN-5BB (test TU).
Wkładki gramofonowe: Ortofon 2M Black (test TU) i Ortofon 2M Red (test TU).
Przedwzmacniacz gramofonowy: Musical Fidelity MX-VYNL (test TU).
Radioodbiorniki: Rotel RT-1080, Sansui TU-5900 i Tivoli Model One (test TU).
Magnetofon kasetowy: Nakamichi Cassette Deck 1 (test TU).
Minisystem: Pioneer P1-K (test TU).
Głośnik bezprzewodowy: Mooer Silvereye 10 (test TU).
Odbiornik Bluetooth/DAC: iFi Audio ZEN Blue + zasilacz iFi Audio iPower X (test TU).
Słuchawki: Fostex TH610 (test TU), Meze 99 Neo (test TU), Dan Clark Audio Stealth, Austrian Audio Hi-X60 (test TU) i Final Audio UX3000 (test TU).
Listwy sieciowe: Solid Core Audio Power Supply (test TU), Taga Harmony PF-1000DC (test TU) i ZiKE Labs Powerbox (test TU).
Akcesoria: podstawa antywibracyjna Rogoz-Audio 3SG40 (test TU), podstawy głośnikowe Rogoz-Audio 4QB80 (test TU), podstawy głośnikowe Solid Tech Radius Stand, szafka audio Solid-Tech Radius Duo 3 (test TU), mata gramofonowa Harmonix TU-800EXi (test TU) i krążek dociskowy do gramofonu Clearaudio Clever Clamp (test TU). I wiele innych.



7 komentarzy:

  1. Pytanie. Czy ten wzmacniacz dobrze napędzał Audio Physic Classic 35? Dawał rady?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napędzać, napędzał, ale nie jest to optymalny wzmacniacz dla Classic 35. Ja to robiłem wyłącznie w celach testowych, nie sądzę, aby posiadacz Classic 35 celował w TDAI-1120. a w inne wzmacniacze. W droższe wzmacniacze (czyli w odpowiedniej dla nich klasy). To oczywiste.

      Usuń
  2. Lubię sobie czasem takie audiovoodo poczytać. Dzięki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Witam Panie Ludwiku. Od kilku miesięcy jestem posiadaczem Lungdorf TDAI-1120. Do jego zakupu skłoniła mnie między innymi Pańska renenzja za SiK. Uważam, że to fantastyczny sprzęt a z moimi PMC Twenty 5.23 gra to b.ładnie. Streaming jest cudowny ale po tym czasie coś kusi i mam ochotę też wrócić do swoich winyli sprzed lat. I stąd moje pytanie. Jak sprawuje się przedwzmacniacz gramofonowy w 1120? Chodzi mi po głowie zakup gramofonu Pro-Ject Debut Carbon EVO. Czy do tej konfiguracji dodatkowy przedwzmacniacz będzie niezbędny czy ten w Lyngdorfie da radę? A co Pan sądzi o dołożeniu do , mojego toru subwoofera Lyngdorf BW-2. Czy wniesie on zauważalne pozytywne zmiany? Będę wdzięczny za odpowiedź i wszelkie sugestie. Pozdrawiam serdecznie 👋

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzień dobry, Nie testowalem phono-stage w TD-1120, trudno więc odnieść mi się do Pańskiego pytania. Wydaje się, że gramofonu Pro-Ject Debut Carbon EVO z podstawową wkładką MM powinienien w zupełności wystarczyć. Zawsze zresztą można będzie zainwestować w wyższej klasy przedwzmacnaicz, w razie potrzeby. Co do subwoofera, to podobnie jak w poprzednim pytaniu, nie znam żadych danych na temat Pana pomieszczenia, oczekiwań dźwiękowych, słuchanego repertuaru. Proponuję zwrócić się z tymi pytaniami do odpowidnich salonów audio - na pewno pomogą na bieżąco.

      Usuń
  4. Czy jest coś ciekawszego/lepszego w tym przedziale cenowym? Naim, nad, cambridge?

    OdpowiedzUsuń

Komentarz będzie oczekiwać na moderację