środa, 29 maja 2019

DAC/wzmacniacz słuchawkowy Questyle CMA Twelve Standard Gold



Trzy zdjęcia CME Twelve ze strony Questyle




Wstęp
Niecałe dwa lata temu opisywałem premierowy (wówczas) przetwornik cyfrowo-analogowy i jednocześnie wzmacniacz słuchawkowy Questyle CMA400i (czytaj recenzję TUTAJ). Wtedy była to propozycja wyjściowa Questyle, albowiem modelami wyższymi były średnie CMA600i oraz seria referencyjna CMA800. Otóż dalekowschodni Questyle pod koniec ubiegłego roku zdecydował o odświeżeniu tej serii DACów i wzmacniaczy słuchawkowych - pierwszym zmodernizowanym jest CMA Twelve (zobacz TUTAJ), czyli bezpośredni następca modelu CMA600i. (Jest też wersja bardziej rozbudowana CMA Twelve Master). Na dniach dotarł do Polski, zaś Stereo i Kolorowo pozyskało jeden egzemplarz do testów. Ale nie jakiś zwyczajny, w czarnym czy srebrnym kolorze, a złotym! Taka odmiana prezentuje się wręcz zabójczo. Równolegle z nowym Questyle od dystrybutora MIP Sp. z o.o. otrzymałem do testów referencyjne słuchawki Fostex TH909 (zobacz TUTAJ zapowiedź testu ). To się nazywa odpowiednie towarzystwo. Do dzieła zatem!

Questyle, czyli "Misja i Styl"
Najpierw kilka słów o Questyle (zobacz TUTAJ), bo choć kilka lat temu już o niej pisałem, to przez ten czas to już w zasadzie inna firma (zanotowano duży postęp w jej ofercie). Warto wiedzieć, iż nazwa Questyle to zbitek dwóch słów: „Quest” i „Style”, czyli po polsku - „Misja” i „Styl”. Firma założona została w mieście Shenzen w 2012 roku przez pana Aldena Zhao – rodowitego Chińczyka z Chin. Rodzina Questyle Audio składa się z dwóch firm: Questyle Audio Technology Co. Ltd, China i Questyle North America Inc., USA. Pierwszym większym sukcesem przedsiębiorstwa było wprowadzenie na rynek stacjonarnego DACa i wzmacniacza Questyle CME800R w 2014 roku. Rok wcześniej nawiązano strategiczną współpracę z firmą JRiver Media Center.

Firma Questyle posiada rozbudowaną kadrę inżynierską i zespół sprzedaży zlokalizowany w Chinach i równolegle w USA. Wszystkie produkty są montowane w centrum produkcyjnym partnera strategicznego, czyli tajwańskiej firmy Foxconn. Natomiast Foxconn to światowy potentat produkujący masę zaawansowanej elektroniki użytkowej (dla m.in. Apple, Acer, Nintendo, Sony, BlackBerry). Ma fabryki rozlokowane praktycznie na całym świecie: w Chinach, na Tajwanie, w Czechach, USA, Brazylii, Malezji, Indiach, a nawet w Japonii. Jest właścicielem fabryk i marki Sharp oraz, od niedawna, kultowego Belkin International.

Obecnie Questyle ma stosunkowo zróżnicowaną ofertę. Od góry otwiera ją Questyle Golden Reference, czyli system składający się z przedwzmacniacza CMA800P, DACa CAS192D oraz końcówek mocy CMA800R. Ale główny trzon portfolio stanowią stacjonarne kombajny hi-fi (łączące DAC i wzmacniacz słuchawkowy) o symbolach: najnowsze CMA Twelve Standard oraz Master i niższe CMA400i (CMA600i został wycofany, ale nadal można go gdzieniegdzie kupić np. w Polsce). Niedawno wprowadzono mobilne odtwarzacze cyfrowe QP1R, QP2R i QPM oraz stacje dokujące/huby HB2 oraz SHB2 (to bardzo zaawansowane urządzenie).

Przedsiębiorstwo wdrożyło całą masę własnych patentów i technologii (czytaj TUTAJ). Chlubą jest "Current Mode Amplification" (Global PCT No.: US 9,614,483 B2). Została wprowadzona w 2006 roku, a wymyślona przez Jasona Wanga, założyciela firmy Questyle w jego laboratorium uniwersyteckim. To oryginalna technologia wzmocnienia w trybie prądowym („Current Mode Amplification”).  Co ciekawe, Questyle opracowało własny system łączności bezprzewodowej "5GHz Hi-End Wireless Audio System". Inne oryginalne innowacje techniczne to "Pure Class A BIAS Control", cyfrowe przetwarzanie sygnału "IIR Digital Filter" czy "3x Clock USB Asynchronous Transmission". A także kilka innych.

Wrażenia ogólne i budowa
Questyle CMA Twelve Standard Gold (bezpośredni następca modelu CMA600i) to aktualnie flagowy przetwornik cyfrowo-analogowy firmy Questyle ze zintegrowanym zbalansowanym wzmacniaczem słuchawkowym. Słowo "Gold" pochodzi od złotej obudowy CMA Twelve Standard - w odróżnieniu od "Black", czyli czarnej odmiany kolorystycznej. Istnieje także jego bardziej zaawansowana wersja - CMA Twelve Master Gold lub Black (zobacz TUTAJ). Droższa jest od standardowej o 2 000 PLN (5 000 PLN versus 7 000 PLN).

Urządzenie dostarczane jest w podwójnym, acz niedużym, płaskim kartonie. W komplecie znajduje się przewód zasilający, przewód RCA i USB, pełnowymiarowy i wielofunkcyjny pilot zdalnego sterowania oraz instrukcje obsługi, a także gwarancja producenta i dystrybutora. Nic więcej tu nie potrzeba.

Czego by nie napisać, należy przyznać, iż CMA Twelve Gold to najwyższej jakości wykonanie i galanteryjne dopracowanie szczegółów. Naprawdę piękny i efektowny design - i takaż produkcja. (Aby w pełni docenić budowę, trzeba to urządzenie zobaczyć na własne oczy - żadne zdjęcie nie odda całości tego "misterium"). Jakość wykonania jest wręcz niespotykana, a to m.in. dzięki bezpośredniej współpracy firm Questyle i tajwańskiej Foxconn (produkującej sprzęty Apple).

Na froncie uwagę zwracają aż trzy gniazda słuchawkowe (XLR, zbalansowane 4,4 mm i jack 6,3 mm) oraz liczne bursztynowe i czerwone diody sygnalizacyjne. Obsługa jest w bardzo ergonomiczna i intuicyjna. Przełączniki przedwzmacniacz/wzmacniacz słuchawkowy i wszelkie inne są dostępne na froncie i łatwo ustawialne. Tak powinien funkcjonować każdy DAC i wzmacniacz słuchawkowy! CMA Twelve Gold pięknie się prezentuje i jest doskonale wyposażony.

Sprzęt wyposażony jest w liczne gniazda (w tym z przodu aż trzy słuchawkowe) - analogowe wejściowe symetryczne XLR i RCA, wejściowe cyfrowe Toslink, elektryczne i USB. Co ciekawe, Twelve zainstalowany ma własny system łączności bezprzewodowej "5GHz Hi-End Wireless Audio System", który, póki co, kontaktuje się jedynie z firmowymi urządzeniami. DAC posadowiony jest na czterech stopach antywibracyjnych bardzo wysokiej klasy.

Warto wiedzieć, że metalowa obudowa posiada znakomite zdolności odprowadzania ciepła. A to z kolei sprawia, że CMA Twelve pracując w czystej Klasie A zachowuje pełną stabilność i optymalną temperaturę pracy 45 stopni C. Obudowa CMA Twelve posiada wyszukane linie, kilku-kolorowe laserowe diody informujące o stanie pracy urządzenia. Laserowe diody, rozmieszczone dookoła pokrętła głośności informują także o jego położeniu, co dodatkowo podkreśla klasę i profesjonalne pochodzenie urządzenia. Jak podkreśla producent: "Każdy detal został dogłębnie przemyślany i został uchwycony w starannie wypiaskowanej obudowie, której jakość dodatkowo podkreśla bursztynowy blask diod LED". I dalej cytuję za producentem:

"Zbalansowane gniazdo 4,4 mm - jedno z pierwszych na rynku. Nietrudno przewidzieć, że zbalansowane słuchawki z gniazdem typu Jack 4,4 mm będą istotnym trendem w przyszłości. Zwłaszcza, kiedy tak znane marki, jak Sony, Sennheiser, Campfire Audio, FiiO czy Audio-Technika dynamicznie adoptują to rozwiązanie. Każda z nich ma już w ofercie słuchawki z wtykiem zbalansowanym przystosowanym do gniazda 4,4 mm. A CMA Twelve jest jednym z pierwszych urządzeń, które takie gniazdo posiada. Co więcej, firma Questyle zamierza kontynuować ten trend w przyszłości w innych swoich urządzeniach, co dodatkowo umocni ten standard na rynku.

CMA Twelve - przystosowany do pracy w studio. Oprócz cyfrowych wejścia optycznego i koaksjalnego, CMA Twelve posiada na pokładzie wejście cyfrowe w studyjnym standardzie AES/EBU zrealizowane na gnieździe XLR. Możliwe jest monitorowanie wejścia cyfrowego w czasie rzeczywistym korzystając z wbudowanego gniazda słuchawkowego 6,5 mm. Warto zwrócić uwagę, że jego poziom można przełączać pomiędzy poziomami 14 dBu a 20 dBu natychmiastowo. A to sprawia, że bez problemu można zgrać poziomy sygnału z każdym sprzętem studyjnym.

Dostosowanie do najwyższej jakości streamingu hi-res. Cyfrowe sygnały audio mogą zostać wysłane do CMA Twelve za pomocą gniazda S/PDIF (koaksjalnego), optycznego, jak i USB. Opatentowane technologie wzmocnienia w trybie prądowym, True DSD oraz potrójnej asynchronicznej transmisji sprawiają, że CMA Twelve brzmi znakomicie zarówno, jako DAC, jak i jako przedwzmacniacz oraz wzmacniacz słuchawkowy.

CMA Twleve & CMA Twelve Master. Aby lepiej sprostać oczekiwaniom rynku, Questyle oferuje dwie wersje urządzenia: CMA Twelve i CMA Twelve Master. Ta druga wersja posiada laserowo wygrawerowane logo z napisem „MASTER” oraz ceramiczną płytę PCB firmy ROGERS. Zapewnia to jeszcze dodatkowy przeskok jakościowy w stosunku do i tak znakomitej „zwykłej” wersji CMA Twelve. Obie wersje są dostępne zarówno w czarnym, jak i złotym wykończeniu". Koniec cytatu.

Dane techniczne
Sekcja przetwornika cyfrowo-analogowego i wzmacniacza słuchawkowego
- Wyjścia: 4,4 mm zbalansowane jack/4-pinowe zbalansowane jack/gniazdo słuchawkowe jack 6,35 mm
- Maksymalna moc wyjściowa:
247 mW @ 300 Ω; 900 mW @ 32 Ω(gniazdo 6,35 mm)
825 mW @ 300 Ω; 2 W @ 32 Ω (gniazdo zbalansowane)
- THD + N: 0,00070 % @Po = 100 mW, 300 Ω 0,00167 % @ Po = 50 mW, 32 Ω
- Pasmo przenoszenia: DC - 20 kHz (+ 0, - 0.4 dB)@0 dBFS, 24 Bit, 192 kHz
DC - 80 kHz (+ 0, - 3 dB)@0 dBFS, 24 Bit, 192 kHz
- Stosunek sygnał-szum: 112 dB (nie ważone)
Sekcja przetwornika cyfrowo-analogowego i przedwzmacniacza
- Wejście USB typu B:
Wsparcie dla formatów: 44,1 kHz - 384 kHz/16 Bit - 32 Bit PCM oraz natywnego DSD64, DSD128, DSD256, a także DSD64, DSD128, DSD256 w formacie DoP
(Uwaga: wsparcie w Win XP, Vista, Win7, Win8, Win10 oraz MAC OS)
- Cyfrowe wejście i wyjście: Wejście i wyjście SPDIF, wejście optyczne, wejście AES/EBU
Wsparcie dla formatów 44,1 kHz - 384 kHz/16 Bit - 32 Bit PCM
- Wyjścia analogowe i poziomy na nich: 1 para wyjść zbalansowanych XLR, 1 para wyjść niezbalansowanych RCA
STANDARD 14 dBu: XLR: 5,084 V RCA: 2,549 V
STUDIO 20 dBu: XLR: 8,887 V RCA: 4,475 V
THD+N@STUDIO 20 dBu: RCA: minimalnie na poziomie 0,00115 % na XLR: minimalnie na poziomie 0.00085%
SNR: RCA > 109 dB XLR > 112 dB (nie ważone)





















Wrażenie dźwiękowe
Jako urządzenia porównawcze używałem: NuPrime DAC10-H, Pioneer U-05, Musical Fidelity M6s DAC oraz Primare I35 Prisma (wzmacniacz z DAC). Słuchawki to Fostex TH-909, Fostex TH-610, Meze 99 Neo oraz Pioneer DHJ-X10 C. Odtwarzacz płyt CD to Primare CD35 Prisma. Odtwarzacz sieciowy to Auralic Aries Mini. Pozostała część sprzętu towarzyszącego wymieniona jest na końcu niniejszego tekstu.

Zacznę od opisu CMA Tvelve Standard jako przetwornika cyfrowo-analogowego. No cóż, jakiś czas temu zachwycił mnie podstawowy model DACa Questyle, czyli CMA400i. A jak rzecz ma się z CMA Twelve Standard? To bardzo harmonijny i naturalistyczny dźwięk z realistyczną i dynamiczną sceną dźwiękową, która wysoką jakością zahacza o przedział high-end. Dawno nie słyszałem aż tak naturalnego i równego, bo nie podbarwianego, brzmienia z wielopłaszczyznową głębią tonalną oraz z doskonałą rozdzielczością (w pułapie cenowym poniżej 8 000 - 10 000 PLN). To epickie (natężone i dynamiczne) kreślenie obrazu dźwiękowego połączone z intymnością i liryzmem brzmienia. Trudno mi to lepiej wyjaśnić, ale spróbuję napisać jeszcze w inny sposób. Podczas odsłuchów ma się wrażenie obcowania z dźwiękiem wszechogarniającym, mocno przestrzennym i wybarwionym, lecz równocześnie zaopatrzonym w mikrokosmos detali i wewnętrzny sensualizm przynoszący bezpośredni wręcz kontakt z muzykami. To muzyka typu żywego i zaangażowanego, lecz wyważonego i proporcjonalnego.

CMA Twelve Standard świetnie organizuje przestrzeń (napowietrza, strukturyzuje i hierarchizuje), jest precyzyjny i punktualny, dba o wybrzmienia, zabiega o kolor, zagląda głęboko i patrzy szeroko. Jednocześnie jako DAC pokazuje prawdę i tylko prawdę o nagraniu. Nie podbarwia, nie wyrównuje, nie poleruje kantów. Podaje i gra muzykę taką, jaka została nagrana - w studio, na koncercie czy na setkę. Jest urządzeniem o duszy studyjnej, profesjonalnej. Dokładny i oddany muzyce aż do przesady. Ma to swoje oczywiste zalety, ale też poniekąd wady, których nie muszę chyba tłumaczyć Czytelnikowi. 

Na pewno jeżeli ktoś poszukuje przetwornika c/a, który zmiękczy i ubarwi brzmienie systemu hi-fi, Questyle nie będzie optymalnym dlań wyborem. Natomiast dla osoby pragnącej mieć realny i bezkompromisowy wgląd w muzykę, w jej smaczki, różne cechy i zawiłości (w tym niestety i brudy) czy akustyczne zakamarki, to nowy CMA Twelve będzie idealny. Strzałem w dziesiątkę. Dodam, że mnie urzekł bezwzględną szczerością muzyczną (równą i analityczną) oraz rygorystyczną transparentnością, która powodowała, że nic od siebie nie nakładał na nagrania, a po prostu DAC je w pełni ukazywał, w całości wydobywał na światło dzienne.

Pokładowy wzmacniacz słuchawkowy zainstalowany w Questyle nie jest jakimś czczym dodatkiem lub uzupełnieniem. To pełnoprawne urządzenie - równocenne, używając nomenklatury chemicznej. Charakteryzuje się dźwiękiem mocnym i energetycznym, o dużej sile przebicia i przekonywania. A równolegle całkowicie symetrycznym i skoordynowanym. Wzmacniacz odznacza się dźwiękiem zrównoważonym oraz uporządkowanym, a dodatkowo - o dużej kulturze i elegancji. Finezyjnym. Można to nazwać brzmieniem naturalnym albo fizjologicznym, ale także rasowym czy przyjaznym. Ma wewnętrzną moc, jak i zdolności ukazywania holistycznego i kompletnego dźwięku. Obrabia detale, aranżuje przestrzeń, wypełnia muzyczną substancją. 

Zdecydowana większość słuchawek dostępnych na rynku będzie zachwycona nowym Questyle, albowiem nie grymasi względem ich towarzystwa, z każdymi zagra atrakcyjnie i na 100% swych umiejętności i indywidualnych potrzeb słuchawek. Choć im wyższa klasa słuchawek, tym ostatecznie lepiej dla dźwięku. U mnie najlepiej zagrały Fostex TH-909. Czar, żywioł, energia, ale również wykończenie tonalne i wyszukana elegancja. O ich wspólnym brzmieniu niebawem napiszę osoby tekst. Zapraszam. 

Konkluzja
Najnowszy Questyle CMA Twelve Standard Gold to bezkompromisowa propozycja DACa, przedwzmacniacza i wzmacniacza słuchawkowego zamkniętych we wspólnej, bardzo efektownej złotej obudowie. Jest kapitalnie wyposażony, bardzo ergonomiczny i uniwersalny. Może być używany nawet w studio nagraniowym. Brzmieniowo nowy Tewelve Standard to ucieleśnienie pełnej harmonii dźwiękowej, brzmienia naturalnego i wyważonego, bezwarunkowo dokładnego i precyzyjnego, o wielopłaszczyznowej i bogatej głębi oraz z nadzwyczajną przestrzennością. To bardzo wyrafinowane i zaawansowane urządzenie - zarówno pod względem zainstalowanego przetwornika c/a, jak i wzmacniacza słuchawkowego. Przeznaczony dla świadomych dla audiofilów i wymagających profesjonalistów. Rekomendacja Stereo i Kolorowo

Cena w Polsce - 4 999 PLN.

System odsłuchowy
Wzmacniacze: Hegel H160 (test TU), Primare I35 Prisma (test TU), Taga Harmony HTA-2500B, Haiku-Audio Origami 6550 SE (test TU) i Pathos Classic One MKIII (test TU).
Kolumny: Living Voice Auditorium R3 (test TU), PMC fact.8 (test TU), Martin Logan Motion 35XT (test TU) i Guru Audio Junior (test TU), a także Studio 16 Hertz Canto Grand New (test TU).
Odtwarzacze CD: Musical Fidelity A1 CD-PRO oraz Primare CD35 Prisma (test TU).
Odtwarzacz sieciowy: Auralic Aries Mini (test TU).
DACi: Pioneer U-05 (test TU), NuPrime DAC-10H (test TU), Musical Fidelity M6s DAC oraz Encore mDSD (test TU).
Komputery: MacBook Apple Pro i Dell Latitude E6440.
Gramofon: Nottingham Analogue Horizon (test TU).
Wkładka gramofonowa: Ortofon 2M Black (test TU).
Przedwzmacniacze gramofonowe: Musical Fidelity MX-VYNL (test TU) i Audiokultura Iskra 1 (test TU).
Tunery: Rotel RT-1080, Sansui TU-5900 i Tivoli Model One (test TU).
Magnetofon kasetowy: Nakamichi Cassette Deck 1 (test TU).
Minisystem: Pioneer P1-K (test TU).
Słuchawki: Fostex TH-610 (test TU), Meze 99 Neo (test TU), Fostex TH-909, MrSpeakers Aeon Flow Closed (test TU), Pioneer DHJ-X10 C (test TU), MEE Audio Matrix 2 (test TU) i Final Audio Design Pandora Hope VI (test TU).
Kondycjoner sieciowy: Xindak PC-200V (test TU).
Listwa sieciowa: Solid Core Audio Power Supply (test TU).
Akcesoria: podstawa antywibracyjna Rogoz-Audio 3SG40 (test TU), podstawy głośnikowe Rogoz-Audio 4QB80 (test TU), podstawy głośnikowe Solid Tech Radius Stand, stopy antywibracyjne Rogoz-Audio BW40, szafka audio Solid-Tech Radius Duo 3 (test TU), mata gramofonowa Harmonix TU-800EXi (test TU) i krążek dociskowy do gramofonu Clearaudio Clever Clamp (test TU). Kondycjoner masy dla głośników QAR Dynamit (test TU). Zatyczki do gniazd RCA Sevenrods. Zworki głośnikowe Sevenrods Speaker Jumper oraz adaptery głośnikowe bi-wire Perkune Audiophile Cables (test TU).


2 komentarze:

  1. witam serdecznie, od około dwóch lat mam w moim skromnym systemie CMA400 i jestem bardzo zadowolony z tego sprzętu, głównie używam go jako DAc zarówno do CD Soul Note, Blu ray Oppo jak i do komputera, sporadycznie też podłączam słuchawki wejściem zbalansowanym i też jestem zadowolony,wszytko to podpięte do końcówki mocy Abrahamsen i kolumn Acoustic Energy Radiance3, ale teraz po przeczytaniu tego testu zastanawiam się na zakupem CMA Twelve, to mi Pan zamącił w głowie ;-). pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam. A jak z Fostex TH610 po firmowym kabelku zbalansowanym? Padł mi cma400i i szukam nowego sprzętu. Będzie z tym Twelve lepiej niż z czterysetką? Zgrywa się to ładnie z TH610?

    OdpowiedzUsuń

Komentarz będzie oczekiwać na moderację