sobota, 21 października 2017

Przewody głośnikowe Perkune Audiophile Cables serii Elite


Wstęp
Na początku września br. otrzymałem przesyłkę z Wilna, prosto od konstruktora przewodów Perkune Audiophile Cables - pana Paula Goodwina. Nadmienię, iż testowałem i opisywałem już rozmaite kable Paula, zaś kilka z nich na co dzień używam w swym systemie audio hi-fi. Dlaczego? Bo świetnie brzmią, dostarczają piękny dźwięk o sporej dozie zaawansowania tonalnego. Tym razem do testów dostałem różne najnowsze przewody z serii Elite (zobacz TUTAJ), czyli obecnie najwyższe w ofercie. Będę więc testować przewody głośnikowe, interkonekty RCA oraz jumpery głośnikowe - wszystkie oczywiście z serii Elite. Ale na pierwszy ogień idą głośnikowce.

Perkune Audiopile Cables
Konstruktor, pan Paul Goodwin, tworzy swoje przewody na Litwie, w Wilnie. Z zawodu jest inżynierem "ropy i gazu", ale od wielu lat zajmuje się także muzyką. Gra na gitarze, a na studiach miał nawet własny zespół muzyczny.

Paul od kilku lat wytwarza kable, pierwotnie namówiony przez znajomych audiofilów z grupy zwolenników referencyjnych kolumn Tannoy. Najpierw były to pojedyncze sztuki, a obecnie Perkune Audiophile Cables oferuje całkiem sporo różnych przewodów. Paul ma własny patent na konstruowanie kabli. Do budowy interkonektów i głośnikowych używa najczęściej niedrogie kable mikrofonowe włoskie Tasker, które dodatkowo modyfikuje i magnetyzuje. Wybrał je spośród wielu innych, bo w jego przekonaniu świetnie brzmią. Na przykład podstawowe przewody głośnikowe są wyposażone w jedynie po dwa kable mikrofonowe zaopatrzone w dwie żyły 2 x 2,5 mm2. Jednakże Paul do sygnału powrotnego wykorzystuje miedziane ekrany (płaszcze), czyli każda pojedyncza żyła ma przekrój 0,5 mm2. Sam je lutuje wg. własnego sposobu albo łączy w sposób bezlutowy (co ma dawać jeszcze lepsze efekty brzmieniowe). Ma jeszcze kilka innych patentów, ale niezbyt chętnie o tym pisze. Najważniejsze, że jego kable rzeczywiście dobrze grają. Zresztą Paul prowadzi taką politykę sprzedaży, że po zakupie jego przewodów, kiedy jest się z nich niezadowolonym, można je bezkosztowo zwrócić. Zaś przy chęci np. zmiany wtyków, wystarczy przewody wysłać zwrotnie do Wilna, a Paul bezpłatnie dokona przeróbek. Uczciwy i rzetelny serwis. 

Budowa i wrażenia ogólne
W nowej serii Elite Paul rekomenduje po wyjęciu kabli z pudła nie dotykać gołymi rękoma (palcami) ani wtyków, ani konektorów - najlepiej użyć bawełnianych rękawiczek. Dlatego też przewody mają wszystkie wtyki zapakowane w foliowe woreczki. Dopiero podczas podłączania/instalacji kabli, woreczki należy ostrożnie zdjąć.

Tak pan Goodwin pisze o swoich przewodach serii Elite: "To są pięknie brzmiące kable połączeniowe i głośnikowe, ja o nich mówię, że są przezroczyste. Oznacza to, że moje kable mają minimalną oporność i pojemność, zarówno źródła jak i wzmacniacz uzyskują czyste brzmienie, wprowadzane są nowe możliwości soniczne do systemu dźwiękowego. Czy to hi-end, czy low-end, kable "Elite" pozwalają cieszyć się dźwiękiem typu high-fidelity dostępnym w low-endowej cenie!"

Co do samej budowy, to nie jestem w stanie za dużo napisać. Przewody, tradycyjnie dla Perkune Audiophile Cables, z zewnątrz pokryte są ciemnozielonym gumowatym termokurczliwym płaszczem pełniącym rolę ochronnej izolacji. Ta kurczliwa powłoka ma pełnić dodatkową rolę "amortyzacji szczelin powietrznych". Wewnątrz znajdują się dwa przewody mikrofonowe, nie wiem jakie, ale chyba tym razem nie są to włoskie Tasker. Przewody są montowane bez użycia lutowania. Na około 15 centymetrowych końcach kable rozdwajają się - zaopatrzone są w pozłacane (24 karat) wtyki bananowe Taga Harmony i obciągnięte wspólną z przewodami izolacją. W miejscu rozdwojenia (po obu końcach) zainstalowano ferrytowe pierścienie, także pokryte izolacją. Tuż obok znajduje się nalepka z logo Perkune. Przewody mają długość około 3,5 metra. Nie są sztywne, są giętkie. Przyjemne w dotyku.

Specyfikacja techniczna kabla głośnikowego Elite
- przewodniki: czerwona miedź OFC,
- izolacja: winyl,
- powłoka zewnętrzna: plastikowa folia termokurczliwa,
- średnica kabla: 6 mm,
- rozmiar przewodnika: 2,5 mm2, 13 AWG,
- liczba przewodników: 7 żył, każda żyła po 32 nici 0,125 mm,
- rezystancja: 0,02 Ohm/metr,
- pojemność: 0,75 pF/metr.

Wrażenia dźwiękowe
Przewody wpinałem pomiędzy wzmacniacz Hegel Rost a kolumny Living Voice Auditorium R3. Drugi komplet odsłuchowy to wzmacniacz Pathos Classic One MKIII i kolumny bipolarne Definitive Technology BP9060. Używałem też monitory Guru Junior. Przewody głośnikowe porównawcze to XLO UltraPLUS U6-10 (czytaj test TUTAJ), Cardas 101 Speaker (test TUTAJ) oraz Perkune Audophile Cables serii Standard (test TUTAJ). Pozostała cześć sprzętu towarzyszącego wymieniona jest na końcu niniejszego tekstu.
 
Po przypięciu kabli do moich głośników Living Voice Auditorium R3 od razu naszła mnie taka myśl: "Paul zna się na dźwięku jak mało kto, ma facet fenomenalne ucho do kabli". Dobry kabel powinien być neutralny - niczego nie powinien kolorować, nie ubarwiać, nie dodawać basu, ale także nie ujmować go, dbać o harmonię i spójność dźwięku, wreszcie winien budować "dalekie czarne tło", a jednocześnie zabiegać o subtelności. Krótko mówiąc - powinien być przezroczysty po to, aby oddawać najlepsze walory amplifikacji i głośników. I takie są właśnie nowe Elite. Muzyka brzmi bardzo koherentnie, w jakiś taki jedwabisty i piękny sposób, z miłym dla uszu powabem i wyraźną strukturą. Tło jest czarne, a na nim realizowane są dźwięki - te duże, małe i najmniejsze. Dźwięk jest głęboki, wielowarstwowy, plastyczny i pełny. Co istotne, instrumenty są precyzyjnie powycinane z przestrzeni, a jednocześnie stanowią jej immanentną i spójną część. Całość brzmienia można określić jako perfekcyjne realistyczną, namacalną i autentyczną. Kapitalna jest także szybkość narastania impulsów dźwięku, ta intensywność jest pierwszorzędna. Kabel przewodzi i oddaje muzykę jak błyskawica. Kwanty energii muzyki nie są niczym nieograniczane, mają szansę brzmieć wyraźnie i potoczyście. Żywo i dotykalnie.

Kolejnym atutem litewskich przewodów jest umiejętność rozciągania średnicy, uwalniania jej, pozbawiania ograniczeń, ujędrniania i leciutkiego pogrubiania (ale nie koloryzowania!). Dzięki temu pasmo to jest bardzo wyraziste, świetnie umocowane pomiędzy basami a sopranami. Bez problemu ujawniane są liczne szczegóły i detale nagrań, a przy okazji także ich artefakty (co może się podobać lub nie). Przewody Perkune na pewno możne nazwać analitycznymi i rozdzielczymi, lecz jest to analityka korzystna dla naturalności i energetyki muzyki. Może tylko czasem soprany mogą wydawać się zbyt wyraziste, ale jeszcze nie szkliste. Bas jest masywny, zwarty i giętki, nie kleisty. Czasem może winien być bardziej rozciągnięty. Warto podkreślić, iż dźwięk rozchodzi się do przodu, ale również w daleko w głąb sceny. Przestrzenność i wymiar sceny są nienaganne.

Taka, a nie inna charakterystyka przewodów Perkune predysponuje je do używania ich w systemach hi-fi zrównoważonych, ułożonych i dobrze skomponowanych. Tam, gdzie będą ich dopełnieniem i pokreśleniem, ale nie lekarstwem na brak basu, rozdzielczości, czy melodyjności. Wówczas otwierają i akcelerują brzmienie przenosząc je na wyższy poziom dźwięczności i żyzności, które trudno nie nazwać inaczej jak zaawansowanym i pełnokrwistym.

Cena w Europie za dwa przewody 3,5 m zakończone wtykami bananowymi -  595 Euro (z kosztami przesyłki).

System testowy
Wzmacniacze: Hegel H160 (test TU), Hegel Röst (test TU), Pathos Classic One MKIII (test TU) oraz Cayin A-55 TP (test TU).
Kolumny: Living Voice Auditorium R3 (test TU), Definitive Technology BP9060 (test TUTAJ), Studio 16 Hertz Canto Grand (test TU) i Guru Audio Junior (test TU).
Odtwarzacz CD: Musical Fidelity A1 CD-PRO.
Odtwarzacze sieciowe: Onkyo NS-6170 (test TU), Pioneer N-70AE (test TU) i Auralic Aries Mini (test TU).
DAC: Pioneer U-05 (test TU), S.M.S.L. M7 oraz iFi micro iDSD Black Label (test TU).
Komputery: MacBook Apple Pro i Dell Latitude E6440.
Gramofon: Nottingham Analogue Horizon (test TU).
Wkładki gramofonowe: Goldring 1042 (test TU) i Ortofon 2M Black (test TU).
Przedwzmacniacze gramofonowe: Musical Fidelity MX-VYNL (test TU) i 1ARC Arrow SE (test TU).
Tunery: Rotel RT-1080, Sansui TU-5900, Tivoli Model One (test TU) i Luxman 5T10.
Magnetofon kasetowy: Nakamichi Cassette Deck 1 (test TU).
Minisystem: Pioneer P1-K (test TU).
Słuchawki: Fostex TH-610 (test TU), Pioneer SE-Monitor5 (test TU), Fostex TH-7 (test TU), Meze 99 Neo (test TU), MEE Audio Matrix 2 (test TU) i Final Audio Design Pandora Hope VI (test TU).
Wzmacniacz słuchawkowy: Divaldi AMP-02.
Kondycjoner sieciowy: Xindak PC-200V (test TU).
Akcesoria: podstawa antywibracyjna Rogoz-Audio 3SG40 (test TU), podstawy głośnikowe Rogoz-Audio 4QB80 (test TU), podstawy głośnikowe Solid Tech, stopy antywibracyjne Rogoz-Audio BW40, szafka audio Solid-Tech Radius Duo 3 (test TU), mata gramofonowa Harmonix TU-800EXi (test TU) i krążek dociskowy do gramofonu Clearaudio Clever Clamp (test TU). 
Zatyczki do gniazd RCA Sevenrods. Zworki głośnikowe Sevenrods Speaker Jumper.



Przesyłka prosto z Litwy, z Wilna.

Do instalacji wtyków w gniazdach rekomendowane są bawełniane rękawiczki

Wtyki zapakowane są dodatkowo w foliowe woreczki; wtyków nie powinno dotykać się gołymi palcami

Zielony przewód Perkune serii Elite; wtyki od Taga Harmony


Dwa spojrzenia na systemy odsłuchowe

2 komentarze:

Komentarz będzie oczekiwać na moderację