Polpak

EIC

Rafko

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kari Bremnes "Det Vi Har". Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kari Bremnes "Det Vi Har". Pokaż wszystkie posty

niedziela, 11 lutego 2018

Kari Bremnes "Det Vi Har" - 2 x LP



Materiały prasowe

Kari Bremnes ze swoim systemem audio hi-fi (zdjęcie ze strony Tidal)


19 stycznia br. ukazała się nowa płyta norweskiej wokalistki i kompozytorki Kari Bremnes zatytułowana "Det Vi Har" (zobacz TUTAJ). Co ciekawe, w Norwegii premiera miała miejsce już 22 września 2017 r. Od czasu koncertu artystki (w którym miałem przyjemność uczestniczyć) w szczecińskiej Trafostacji Sztuki w sierpniu 2013 roku, jestem więcej niż jej zagorzałym zwolennikiem. Jestem jej podległym wielbicielem. Wyznawcą. Piękny, charyzmatyczny głos, niebanalne poetyckie teksty, jak i surowa, bo inspirowana skandynawską przyrodą, muzyka. Zresztą Kari na stałe mieszka na północnych Lofotach, więc surowość muzyki jest niejako wkomponowana weń genetycznie.

Pani Bremnes próbowała zdobyć świat anglojęzycznym albumem "Norwegian Moods" wydanym w 2000 roku, a potem, przez następnych kilka lat, nagrywała równolegle wersje angielskie i norweskie płyt. Z podboju świata anglojęzycznego za wiele nie wyszło, może i lepiej, bo Kari najlepiej słuchać kiedy śpiewa oryginalnie po norwesku. Wówczas jej głos i muzyka brzmią najbardziej przekonująco, wręcz magnetycznie.

Album "Det Vi Har" zawiera 11 kompozycji utrzymanych w typowym stylu dla Kari, czyli mieszanki melancholii, zadumy i elegii, podpartej pięknymi melodiami i dość żwawym rytmem. Całość muzyki osadzona jest na instrumentach akustycznych, ale bogato wspieranych elektroniką - co jest nowością w twórczości pani Bremnes. Taka fuzja dla mnie, jako zwolennika elektroniki, jest łatwostrawna, lecz dla ortodoksów może nie być. Wartym podkreślenia jest fakt, że produkcja, realizacja i tłoczenie albumu jest doskonałe - strice audiofilskie. Jakość nagrania to referencja. Nie dziwota zresztą, albowiem Kari jest koneserem dobrego dźwięku. W domu na Lofotach posiada bardzo zaawansowany system high-fidelity. Składa się on z kolumn Bowers&Wilkins 802D, wzmacniacza Lyngdorf TDAI-2170 oraz końcówki mocy Classe CA-M600. Jak podaje Internet, pani Bremnes głównie streamuje muzykę z Tidal HiFi (zobacz TUTAJ).

Jak napisałem, "Det Vi Har" to realizacja w pełni audiofilska - dwa winyle 180 gram. Brzmią głęboko, plastycznie, z dużym nasyceniem. Referencyjnie. Wielki bas, gęsta średnica, wyraźna góra. Wspaniała, bardzo żyzna produkcja. Zresztą i oprawa graficzna też jest doskonała. Edycja również. Lekkim rozczarowaniem jest fakt, iż winyle wsunięte są w zwykłe, papierowe koperty, a nie w takie zawierające folie antystatyczne. (Po zakupie płyty, od razu przełożyłem płyty do kopert z foliami). W zestawie oprócz winyli znajduje się też płyta kompaktowa.