S

S

MA

MIP

Polpak

poniedziałek, 30 kwietnia 2018

Kolumny podstawkowe Martin Logan Motion 35XT w stałym wyposażeniu Stereo i Kolorowo

Śpieszę zawiadomić Czytelnika, że Stereo i Kolorowo ostatnio poszerzyło swój podstawowy sprzęt odsłuchowy o amerykańskie kolumny podstawkowe Martin Logan Motion 35XT (czytaj wcześniejszy test TUTAJ). Kilkanaście dni temu przyjechały one do mnie prosto od polskiego dystrybutora marki - frmy Polpak z Warszawy (zobacz TUTAJ). Piękne wykonanie, wyrafinowane brzmienie oparte o wysokotonowe wstęgi elektrostatów.










sobota, 28 kwietnia 2018

[Audio Vintage]: wzmacniacz lampowy Klein+Hummel - Telewatt VS56



Niemiecka firma Klein+Humnel bez wątpliwości jest kultowa. Została założona wkrótce po II Wojnie Światowej, w 1945 roku w Wedemark (d. Ostfildern/Kemnat) przez panów Waltera Hummela, Horsta Kleina i Heinricha Brumma. Na początku wytwarzano głównie urządzenia pomiarowe dla radia i początkującej wówczas telewizji. Ale już w 1955 roku rozpoczęto produkcję sprzętów hi-fi (pierwszy wzmacniacz VS55 pojawił się w 1958 roku), a latach 60-tych urządzenia profesjonalne dla studiów nagraniowych. W 1961 roku zaprezentowano własne aktywne monitory studyjne UE100. Klein+Hummel szybko nabierał wiatru w żagle, stał się marką rozpoznawalną i uznaną. W międzyczasie ustanowiono brand Klein+Hummel Telewatt dla sprzętów segmentu high-fidelity. Przeniesiono produkcję do pobliskiego miasta Stuttgart (ale siedzibą pozostał nadal Ostfildern).

Pod koniec lat 60-tych nawiązano bliską współpracę z inną prężną niemiecką firmą SABA (Schwarzwälder Apparate-Bau-Anstalt GmbH). Owocem tegoż mariażu były sprzęty wspólnie nazywane jako "SABA Klein+Hummel". Związek ten zakończył się w połowie lat 70-tych, ale z inżynierowie K+H zdążyli jeszcze zaprojektować kultowe dziś radioodbiorniki SABA MT201 i jego znacznie ulepszoną wersję SABA MD292. Potem Klein+Hummel skupił się już na własnej marce. Ale wcześniej, bo w roku 1972, ustanowiono brand ELA-Grupenstrahler dla firmowych głośników. Rozwijano ją aktywnie przez następnych kilkanaście lat. W 1979 roku przedsiębiorstwo przebranżowiło się przede wszystkim na rynek profesjonalny.

W 1981 roku katalog (zobacz TUTAJ) liczył już ponad 50 pozycji, a w nim takie urządzenia jak wzmacniacze, końcówki mocy, korektory dźwięku, magnetofony, kontrolery dźwięku oraz rozmaite głośniki. Już większa część portfolio przeznaczona była stricte na rynek profesjonalny. Wytwarzano całe systemy reżyserskie, studyjne i nagłośnieniowe. Produkowano też systemy transmisyjne (w koprodukcji z Siemens) montowane w ciężarówkach firmy Steyer. To były bardzo intensywne i inspirujące lata. Złote lata Klein+Hummel.

W 2005 roku Klein+Hummel został przejęty przez niemieckiego giganta branży audio - firmę Sennheiser, zaś już w 2009 roku zaprzestano używania nazwy i logo Kleinn+Hummel. Włączono ją w struktury marki Neumann (inny nabytek firmy Sennheiser z 1991 roku). Obecnie monitory aktywne produkowane przez Neumann noszą symbole KH (zobacz TUTAJ) - i jest to jedyna literalna spuścizna firmy Klein+Hummel. Być może kiedyś ten kultowy brand zostanie przywrócony. Kto wie?

Tytułowy wzmacniacz "Klein+Hummel - Telewatt VS56" po raz pierwszy pojawił się w katalogu (cały prospekt z 1964 roku TUTAJ) w 1963 roku, by pozostać w nim przez nieomal 10 lat, ale pod różnymi nazwami i odmianami (Nova, SABA, etc.). Modelem wyższym był VS71 H/M. W tym samym czasie sprzedawany był także tranzystorowy (!) radioodbiornik o symbolu FM20, jak i kilka odmian monitorów. Warto też nadmienić, iż VS56 był bezpośrednim następcą pierwszego modelu firmowego wzmacniacza VS55, a wprowadzonego na rynek już w 1958 roku!

"Klein+Hummel - Telewatt VS56" to typowy (klasyczny) wzmacniacz lampowy oparty o ponad 10 różnych lamp: 4 x ECL82 i 5 x ECC808 oraz po jednej EZ81 i OA81. Nominalnie moc wynosi 2 x 12 Wat, zaś muzyczna to 2 x 19 Wat. W porównaniu do poprzednika VS55, w VS56 wprowadzono wiele zmian, w tym wzornicze. Do przedwzmacniacza zaaplikowano lampy ECC808, zamontowano większe, bardziej wydajne tranzystory w układzie wyjściowym, na nowo zaprojektowano stopień wejściowy, z kolei pętla zwrotna otrzymała 16 Ohm.

Obudowa to lita metalowa płyta (na górze z perforacjami), zaś front to drapane aluminium. Urządzenie ma wbudowany stopień gramofonowy RIAA oraz wyjście mikrofonowe. Masa wzmacniacza to aż 10 kg. Największym uznaniem i powodzeniem cieszą się wersje początkowe VS56, bez dodatkowych filtrów i modyfikacji. VS56 dziś jest łakomym kąskiem dla kolekcjonerów i audiofilów, albowiem wzmacniacz odznacza się czystym i naturalnym brzmieniem o bardzo przyjemnej barwie oraz soczystym wysyceniem tonalnym.

Dla mnie wzmacniacz VS56 stanowi spore odkrycie i wiele satysfakcji odsłuchowych, jak i możliwość bezpośredniego kontaktu z żywą legendą świata high-fidelity. Prawdę mówiąc, to jeden z lepszych wzmacniaczy audio-vintage jakie miałem u siebie na testach. Świetny wzmacniacz lampowy.

Opisywany egzemplarz pochodzi z warszawskiego salonu i serwisu Nomos Audio-Vintage.















piątek, 27 kwietnia 2018

Wzmacniacz hybrydowy Taga Harmony HTA-800

Wzmacniacz HTA-800 - zdjęcie ze strony Taga Harmony

Wstęp
Na samym początku marca br. warszawski dystrybutor i producent Polpak dostarczył do mnie swój najnowszy wzmacniacz hybrydowy (czyli lampowo-tranzystorowy) Taga Harmony HTA-800 (zobacz TUTAJ). To kolejny wzmacniacz hybrydowy serii HTA, poprzednio były to topowy HTA-2000B i średni HTA-1200 (oba zresztą opisywane na łamach Stereo i Kolorowo). Zaś obecny HTA-800 to reprezentant klasy stricte budżetowej, albowiem jego cena wynosi 2 199 PLN. Niemniej jedank do tego modelu przeniesiono sporo rozwiązań technologicznych z modeli wyższych. HTA-800 zaopatrzony jest w, na przykład, dwie lampy elektronowe 6N2 w sekcji przedwzmacniacza i cztery tranzystory Toshiba w sekcji wyjściowej. Ponadto ma zainstalowany wewnętrzny przedwzmacniacz gramofonowy dla wkładek typu MM, przetwornik cyfrowo-analogowy o rozdzielczości do 24 bit/192 kHz (Cirrus Logic CS4344) oraz przedwzmacniacz słuchawkowy z klasycznym wyjściem 6,3 mm. Zupełnie nieźle jak na klasę budżetową... 

Wrażenia ogólne i budowa
Wzmacniacz jest dostarczany w typowym dla Taga Harmony pudle z surowego katronu i z nadrukowanymi nań dużymi firmowymi logo oraz dużymi literami nazwy gatunkowej sprzętu. Wewnątrz opakowania znajduje się HTA-800 (dodatkowo umieszczony w foliowej torbie) unieruchomiony piankowymi formami z kartonowymi obramowaniami. W jednej z dwóch wnęk na formach umieszczono mały kartonik z pilotem zdalnego sterowania. W komplecie jest jest też przewód sieciowy, instrukcja obsługi i gwarancja.

Wizualnie HTA-800 nawiązuje wprost do modeli wyższych Taga Harmony - średniego HTA-1200 oraz topowego HTA-2000B v.2. W zasadzie HTA-800 i HTA-1200 zewnętrznie są identyczne - różnią się jedynie kilkoma szczegółami. W HTA-1200 szersze jest "okienko" z lampami na panelu frontowym, a na górnej pokrywie obudowy znajdują się dwa przetłoczenia. Innych różnic nie zauważyłem (no może jeszcze to, że HTA-1200 jest nieco głębszy - o 5 cm). Z kolei HTA-2000 v.2 ma podobny design płyty frontowej i identyczne rozmieszczenie regulatorów, ale jednocześnie ma bardziej zaawansowaną i wyrafinowaną budowę - zaokrąglone przednie rogi, przetłoczenia, radiatory po bokach, etc.

Wszystkie regulatory na froncie są analogiczne jak w HTA-1200. Po obu stronach "okienka z lampami" 2 x 6N3 zamontowano duże metelowe pokrętła. Prawa odpowiada za wzmocnienie, a lewe za selekcję źródeł (trzy analogowe liniowe, dwa cyfrowe i jedno stopnia gramofonowego). Gałka wzmocnienia wyposażona jest w czerwoną diodę, która kręci się wraz z nią sygnalizując ustawiany poziomu głośności. Dolny rząd, od lewej, zajmują kolejno: 1) przycisk włącznika sieciowego, 2) gniazdo słuchawkowe 6,3 mm, 3) trzy diody sygnalizujące wybór źródła analogowego (CD, LINE i AUX), 4) przycisk podbicia dźwięku (Loud), 5) detektor podczerwieni, 6) przycisk Direct (sygnał omijający regulację barwy), 7) trzy diody sygnalizujące wybór wejścia phono lub cyfrowego (optyczne lub elektryczne), 8) pokrętło regulacji sopranów i 9) pokrętło regulacji basów. Większość tych regulacji można dokonać za pośrednictwem pilota zdalnego sterowania (poza regulacją barwy dźwięku oraz trybami Loud i Direct).

Z tyłu wzmacniacza umieszczono stosunkowo sporo gniazd i są one logiczniej rozmieszczone niż w HTA-1200 (gdzie narzekałem na niezbyt ergonomiczne umieszczenie gniazd głośnikowych - na skrajnej lewej części panelu). Gniazda głośnikowe zamontowano nieomal centralnie, co znakomicie poprawia i ułatwia montaż przewodów głośnikowych. Natomiast lewą część zajmują głównie gniazda RCA - cztery pary wejściowych (CD, Line, AUX i Phono MM), para wyjściowa z poziomu przedwzmacniacza i jedno gniazdo koaksjalne. Jest jeszcze gniazdo optyczne Toslink i zacisk uziemienia. Po prawej stronie umieszczono gniazdo sieciowe IEC. To wszystko. Podobnie jak w HTA-1200 brak wejścia cyfrowego USB i anteny Bluetooth łączności bezprzewodowej, które występują dopiero w HTA-2000B v.2.

Jak podaje producent, Taga Harmony HTA-800 to wysokiej jakości zintegrowany hybrydowy wzmacniacz o mocy 50 W / 8 Ohm, oparty na dwóch lampach 6N3 w sekcji przedwzmacniacza oraz czterech tranzystorów firmy Toshiba na wyjściu. Urządzenie zapewnia bardzo ciepły, liniowy i wciągający dźwięk cechujący się również dynamiczną prezentacją. Wysokiej jakości lampy i mocny toroidalny 200 Wat transformator dostarczają stabilną, ciągłą i natychmiastową moc w każdym poziomie głośności. Potencjometr głośności marki ALPS o audiofilskiej jakości zapewnia zminimalizowane zakłócenia i przesłuchy oraz doskonale ogranicza błędy między kanałami. Wysokiej klasy kondensatory WIMA zapewniają stabilne odtwarzanie dźwięku poprawiając barwę i głębokość sceny muzycznej. Pozłacane terminale głośnikowe klasy high-end oferują praktycznie bezstratną transmisję sygnału audio do kolumn głośnikowych. Wejścia analogowe RCA z obrabianego maszynowo mosiądzu obsługują do 4 urządzeń stereofonicznych, w tym gramofon (z wkładką MM), dzięki czemu jest możliwe słuchanie muzyki z ulubionych płyt winylowych. Możesz podłączyć szereg urządzeń cyfrowych, a wbudowany przetwornik DAC wysokiej rozdzielczości 24 bit / 192 kHz zapewni zawsze najlepszą jakość dźwięku. Dla dyskretnego słuchania muzyki wyposażyliśmy HTA-800 w high-endowy przedwzmacniacz słuchawkowy. Wyjście przedwzmacniacza jest adresowana dla opcjonalnego zewnętrznego wzmacniacza lub subwoofera i aktywnych kolumn głośnikowych. Odłączany kabel zasilania IEC pozwala na ulepszenie systemu poprzez użycie kabla audiofilskiej jakości w dowolnym momencie. Tyle rzecze producent, czas na odsłuchy.

Dane techniczne
Typ / Konstrukcja Wzmacniacz hybrydowy 
Lampy  2 x 6N3 
Moc wyjściowa na kanał / impedancja  2 x 60 W, 4 Ohm
2 x 55 W, 6 Ohm
2 x 50 W, 8 Ohm
Klasa A/B 
Przetwornik Cyfrowo-Analogowy  24 bit / 192 kHz Cirrus Logic CS4344 
Złącza wejściowe cyfrowe  1 x Optyczne
1 x Koaksjalne 
Złącza wejściowe analogowe  1 x RCA Stereo (CD, Line, AUX, Phono (MM))
1 x Phono
• Impedancja wejściowa 47 kOhm/120 pF
• Wzmocnienie 40 dB
• Czułość wejściowa: 5 mV @ 1 kHz
• THD < 0,5 %
• Stosunek sygnał-szum 72 dB 
Złącza wyjściowe analogowe 1 x RCA Pre-Out
1 x słuchawkowe:
• Impedancja 16 Ω
• Moc wyjściowa 150 mW 
Pasmo przenoszenia 20 Hz - 20 000 Hz (± 0,5 dB) 
Stosunek sygnał-szum 90 dB 
Funkcje / wyposażenie  Pilot zdalnej kontroli
Wymienny kabel zasilający IEC 
Zużycie energii  220 - 230 V 50/60 Hz, 200 W 
Wymiary (W x S x G) 14,2 x 43 x 38 cm 
Masa 8,1 kg


Solidne opakowanie

Osobne pudełeczko, a w nim zdalny sterownik

Estetyczny, metalowy pilot zdalnego sterowania

Ciekawy design

Za półksiężycowatym okienkiem ukryte są lampy

Spora ilość różnych ustawień z poziomu panelu frontowego

Aluminiowa gałka wyboru źródła


Metalowa obudowa, zero tworzyw sztucznych




Cztery zdjęcia wnętrza (fot. Taga Harmony)

Duża ilość gniazd, w tym cyfrowe

Niezłe terminale głośnikowe

Wszystkie gniazda zaopatrzone są w zatyczki ochronne



Wrażenia dźwiękowe
Wzmacniacze porównawcze to: Moinro MC207 MKII, Hegel H160, Cayin CS-120A, Pathos Classic One MKIII, Haiku-Audio Bright MK4 oraz Synthesis Roma 37DC. Kolumny głośnikowe to przede wszystkim podłogowe Living Voice Auditorium R3 i Quadral Aurum Rodan 9 oraz podstawkowe Industrial Acoustics Concrete 01. Przewody głośnikowe to za każdym razem Black Rhodium Quickstep 3m. Pozostała lista sprzętu towarzyszącego dostępna jest na końcu niniejszego tekstu.

Jak już napisałem we wstępie. Przed odsłuchami tytułowego wzmacniacza Taga Harmony HTA-800 wcześniej na testach miałem modele HTA-1200 (czytaj test TUTAJ) oraz HTA-2000B (test TUTAJ). Myślę więc, że mam dobry wgląd i pogląd na firmowy styl i szkołę gry. Dodam też, że oba wzmacniacze wywarły na mnie wyjątkowo dobre wrażenia - zarówno pod względem budowy, funkcjonalności i oczywiście dźwięku. No, dobrze, ale to były urządzenia z pułapu średniego lub średnio-wyższego audio hi-fi, zaś dzisiejszy HTA-800 reprezentuje samo serce klasy budżetowej. Czy taki sprzęt, za 2 199 PLN, również może pochwalić się dźwiękiem co najmniej akceptowalnym na wymagającej przecież skali audio-stereo? Odpowiedź brzmi - tak! Tytułowy wzmacniacz charakteryzuje się bardzo dobrze skonstruowanym dźwiękiem o bardzo atrakcyjnej aparycji. Jawi się jako pełny, prężny, soczysty i plastyczny. Całopasmowy, z muskularnym basem. Można napisać, że to dźwięk bardzo zbliżony do wyższego modelu HTA-1200, lecz ciut uproszczony i z delikatnie odchudzoną głębią, mniej przestrzenny.

Na przód linii głośników dość mocno wysuwa się średnica, ale czyni to w tak fizjologiczny sposób, że nie razi natarczywością. A wręcz odwrotnie - wszystkim dźwiękom nadaje autentyczności, instrumentom wyraźności i wyrazistości, zaś wokalom mocy i równolegle sensualności. To wszystko podkreślone jest jeszcze niejaką "lampowością" brzmienia, czyli lekkim pacnięciem ciepłem i słodyczą lamp elektronowych przedwzmacniacza 2 x 6N3. To dodatek subtelności, aksamitu i namiętności połączone z wyższym nasyceniem basu i jego lepszą strukturą. Oczywiście, to nie tylko zasługa lamp, a optymalnej konstrukcji wzmacniacza, lecz to właśnie bańki 6N3 nadają ostateczny sznyt i jakiś stopień dopełnienia i zamknięcia ogółu brzmienia. Przynoszą nasycenie i plastyczność. A to musi się podobać. Brzmienie HTA-800 całościowo jest prezentowane atrakcyjnie i żywo, organicznie i harmonijnie. Tak, nie jest ono stuprocentowo ani naturalne, ani mocno selektywne, ani tym bardziej rozdzielcze, ale na pewno jest eufoniczne, bogate, muzykalne i przestrzenne, zaś to bardzo duży atut. Trudny do pobicia w swojej cenie, a nawet wyższej.

Owszem, brzmienie tytułowego urządzenia jest typowo kompromisowe (bo inne w swojej cenie nie może być), lecz tak pokazane, że odbierane wiarygodnie, kompletnie i dość naturalnie. Bez odczuwalnych niedociągnięć, ubytków i nieskładności, a lekkim ciepełkiem i dużą masą oraz przyzwoitą potęgą brzmienia. Nie ma tu niepotrzebnego efekciarstwa lub nieprzyjemnego rozdęcia basów. Trzeba też napisać, iż moc i siła brzmienia nie urywa głowy (moc wzmacniacza to 2 x 50 Wat/8 Ohm), aczkolwiek jest wystarczająca do napędzenia większości zestawów głośnikowych (z podobnego pułapu cenowego). Nie będzie tu żadnego niedopełnienia albo niedopowiedzenia. Bliskość i bezpośredniość przekazu będą (i są) urzekające.

Kilka słów o wewnętrznym DACu i przedwzmacniaczu gramofonowym. DAC to kość Cirrus Logic CS4344  (24 bit/192 kHz) z wejściem elektrycznym i optycznym, brak wejścia USB. Granie z komputera odpada. Trochę szkoda, że producent nie zdecydował odwrotnie - wejście cyfrowe USB zamiast dwóch koaksjalnych, dziś większość melomanów obecnie podpiera się komputerem jako źródłem, a nie odtwarzaczem płyt CD. Może w kolejnej wersji? Ale wracając do samego konwertera. Cirrus Logic CS4344 cieszy się dobrą opinią (używany m.in. przez Microlaba), ale to poziom budżetowy. Gra dość dobrze, szeroko i głęboko, z miłą substancją i wypełnieniem, ale bez dalszych pogłosów i bez galanterii tonalnej. Do podstawowych zastosowań (np. kiedy doprowadzić doń sygnał cyfrowy z TV cyfrowej czy kablowej) będzie dobrze, ale do celów stricte audiofilskich może być niewystarczająco. W takim przypadku na pewno lepiej będzie się zaopatrzyć chociażby w firmowy przetwornik c/a Taga Harmony DA-300 v.3 (zobacz TUTAJ).

Z wewnętrznym przedwzmacniaczem gramofonowym sprawa ma się identycznie jak z DAC - jest. Ale to dźwiękowy poziom podstawowy. A więc głównie adresowany do podstawowego gramofonu ze startową wkładką MM. I będzie tu w zupełności wystarczający (np. Rega RP1 czy Pro-Ject Debut). Do wyższej klasy gramofonów najlepiej będzie od razu pomyśleć o firmowym (skądinąd fantastycznym w relacji cena/jakość) przedwzmacniaczu Taga Harmony TTP-300. Zdecydowanie polecam.

Konkluzja
Taga Harmony HTA-800 to wielofunkcyjny budżetowy wzmacniacz hybrydowy (lampowo-tranzystorowy), który dysponuje w swojej klasie rewelacyjnym, bo substancjalnym, organicznym i muzykalnym, brzmieniem o niezłej przestrzenności i przykładnym nasyceniu. Dodatkowo wyposażony w wewnętrzny DAC, stopień gramofonowy i przedwzmacniacz słuchawkowy. Wieszczę mu spore powodzenie, przede wszystkim wśród początkujących adeptów świata high-fidelity, ale nie tylko. Taga Harmony HTA-800 to kolejny bardzo udany firmowy produkt. W swojej cenie petarda - brawo!

Cena w Polsce - 2 199 PLN.

System testowy
Wzmacniacze: Hegel H160 (test TU), Cayin CS-120A (test TU), Monrio MK207 MKII (test TU), Haiku-Audio Bright MK4 (test TU), Synthesis Roma 37DC i Pathos Classic One MKIII (test TU).
Kolumny: Living Voice Auditorium R3 (test TU), Quadral Aurum Rodan 9 (test TU), Industrial Acoustic Concrete 01 (test TU), Martin Logan 35XT (test TU) i Guru Audio Junior (test TU).
Odtwarzacze CD: Musical Fidelity A1 CD-PRO i Synthesis Roma 14DC.
Odtwarzacz sieciowy: Auralic Aries Mini (test TU).
DACi: Pioneer U-05 (test TUoraz Encore mDSD (test TU).
Komputery: MacBook Apple Pro i Dell Latitude E6440.
Gramofon: Nottingham Analogue Horizon (test TU).
Wkładka gramofonowa: Ortofon 2M Black (test TU).
Przedwzmacniacze gramofonowe: Musical Fidelity MX-VYNL (test TU), Musical Fidelity Nu-Vista Vinyl (test TU), Taga Harmony TTP-300 (test TU), Audio Analogue AAphono i 1ARC Arrow SE (test TU).
Tunery: Rotel RT-1080, Sansui TU-5900, Sansui TU-70 (test TU) i Tivoli Model One (test TU).
Magnetofon kasetowy: Nakamichi Cassette Deck 1 (test TU).
Minisystem: Pioneer P1-K (test TU).
Słuchawki: Fostex TH-610 (test TU), Fostex T60RP (test TU), Meze 99 Neo (test TU), MEE Audio Matrix 2 (test TU), Audictus Achiever (test TU) i Final Audio Design Pandora Hope VI (test TU).
Kondycjoner sieciowy: Xindak PC-200V (test TU).
Akcesoria: podstawa antywibracyjna Rogoz-Audio 3SG40 (test TU), podstawy głośnikowe Rogoz-Audio 4QB80 (test TU), podstawy głośnikowe Solid Tech, stopy antywibracyjne Rogoz-Audio BW40, szafka audio Solid-Tech Radius Duo 3 (test TU), mata gramofonowa Harmonix TU-800EXi (test TU) i krążek dociskowy do gramofonu Clearaudio Clever Clamp (test TU). Kondycjoner masy dla głośników QAR Dynamit (test TU). Zatyczki do gniazd RCA Sevenrods. Zworki głośnikowe Sevenrods Speaker Jumper.
Przewody audio rozmaite, ale głównie marki Black Rhodium, a potem Perkune Audiophile Cables. Głośnikowe to przede wszystkim Kimber Kable BiFocal X, następnie Black Rhodium Quickstep i XLO UltraPLUS U6-10.



niedziela, 22 kwietnia 2018

Kolumny Quadral Aurum Rodan 9

Quadral Aurum Rodan 9 w białym wykończeniu (zdjęcie z firmowej strony)

Wstęp
Nie planowałem wcześniej niniejszego testu. A stało się to tak, że po prostu w jakiś piękny poniedziałek marca przedstawiciel dystrybutora EIC Sp. z o.o. zatelefonował do mnie i poinformował, że "ma dla mnie coś specjalnego". Wkrótce pojawił się u mnie w domu z nowymi kolumnami Quadral Aurum Rodan 9 (zobacz TUTAJ), które zresztą niespodziewanie okazały się być polakierowane na czerwony kolor. I to nie jakiś czerwony pastelowy, a wściekle krwisty niczym najnowsze auto marki Ferrari. Co za piękna rzecz! Stolarka Aurum Rodan 9 to prawdziwy majstersztyk sztuki użytkowej. Zresztą niedawno opisywałem równie wspaniale wykonane Quadral Platinium+ Nine (czytaj test TUTAJ) w biało-matowym wykończeniu skrzynek. Wówczas zachwyciło mnie nie tylko perfekcyjne wykonanie Quadrali, ale również ich doskonale skonstruowany dźwięk będący pochodną bardzo zaawansowanej budowy i wysokiej jakości zastosowanych elementów.

Wrażenia ogólne i budowa
Quadral Aurum Rodan 9 to przedstawiciele najwyższej firmowej serii "Aurum", przy czym jest ona bardzo rozległa i zawiera takie referencyjne kolumny jak topowe Titan, wyższe Vulkan i Montan, średnie Rodan, aż do średnio-niższych Wotan. A są tu jeszcze głośniki podstawkowe i subwoofery... Wszystko zaś dostępne w rozmaitych wykończeniach drewnianych fornirów lub w przebogatej palecie RAL! O samej marce Quadral napisałem więcej przy okazji testu kolumn Quadral Platinium+ Nine (czytaj TUTAJ - zapraszam do lektury).

W tym miejscu warto dodać, iż najnowsze głośniki Aurum Rodan 9 to bezpośredni następcy dobrze znanych (i przebojowych) kolumn Rodan wprowadzonych na rynek pod koniec XX wieku. Zmieniono nieco wymiary skrzynek, jak i oczywiście zainstalowano ulepszone, przeprojektowane głośniki z ultra-lekkimi głośnikami, które przynoszą bardziej miękkie i plastyczne brzmienie. I bardziej precyzyjne. Krótko pisząc, zastosowane głośniki to szczytowa technologia firmy Quadral.


Stary i nowy Rodan

Stare versus nowe, czyli Aurum Titan z roku 2018 i Aurum Titan VI z roku 2001 (w tle)

Kolumny dostarczane są w stosunkowo dużych, dwóch kartonach. Paczki są bardzo ciężkie, albowiem jedna skrzynka ma masę powyżej 30 kg, czyli niemało. Aurum Rodan 9 w pudłach są opatulone grubymi płatami piankowych form. Uszkodzenie podczas transportu w zasadzie wykluczone. W komplecie znajdują się specjalne filcowe podstawki (brak kolców!), gwarancja i instrukcja obsługi. Są też dwie maskownice, gdyby ktoś ich potrzebował (np. dla ochrony przed dzieciakami i kotami). Ale kolumny znacznie korzystniej prezentują się bez nich - nawet przez chwilę przez myśl mi nie przeszło, aby je montować do frontów.   

Jak już napisałem we wstępie. To testów otrzymałem Aurum Rodan 9 w czerwonym wykończeniu. To piękna, głęboka czerwień, którą nazwałem krwisto-czerwoną. Ale w istocie rzeczy barwa ta nosi nawę "makowej czerwieni" w palecie RAL. Albo bardzo doń zbliżoną. To nasycona czerwień z lekką nutą pomarańczy i delikatnym pastelem rozświetlonym intensywną purpurą. Efekt, szczególnie na żywo, jest zniewalający. Tym bardziej, że lakier na skrzynkach położony jest ultra-precyzyjnie - gładko, równo i kunsztownie. Nie jest to lakier typu wysoki połysk (high-gloss), a lekki połysk złamany matem. Taka kompozycja czerwieni i "mato-połysku" musi się podobać - i podoba się. Moja żona była zachwycona.

Skrzynki to foremne, kompaktowe (czyli niezbyt wysokie - tylko 99 cm) prostopadłościany, zaś fronty mają lekko ścięte krawędzie. Jedynymi uatrakcyjnieniami są wycięte na frontach wydłużone, owalne otwory, w których zamontowano dwa głośniki niskotonowe oraz umieszczono wylot bass-refleksu. Całość schowana jest za "żaluzją" z cienkich gumowych strun przymocowanych pionowo (równolegle do siebie). Intrygująco to wygląda. Z kolei na krawędzi frontu i górnej pokrywy skrzynek zamontowano stalowe płytki z logo "Quadral" i nazwą modelu. Więcej ekstrawagancji tu nie ma, ale te dwie w zupełności wystarczają i nadają bardzo dużej oryginalności. Pozostałe dwa głośniki na frontach to firmowa wstęga quSENCE (o której więcej poniżej) oraz średniotonowy ALTIMA wykonany ze stopu aluminium, tytanu i magnezu (więcej poniżej). Fronty nie mają żadnych widocznych mocowań dla maskownic. Montuje się je magnetycznie, co sprzyja ogólnej estetyce i harmonii.

Z tyłu, na stalowych płytkach, zamontowano podwójne terminale głośnikowe WBT. Połączone są wysokojakościowymi jumperami. Na owej płytce znajduje się też trójpozycyjny przełącznik hebelkowy (migowy) służący do regulacji najwyższych tonów. Powyżej umieszczono tabliczkę znamionową. A jeszcze wyżej znajduje się przykręcona płytka umożliwiająca dostęp do komory głośników. Skrzynki spoczywają na czterech niewysokich ale szerokich nóżkach. W komplecie znajdują się filcowe podkładki, które należy przykleić. Kolce można opcjonalnie dokupić we własnych zakresie. Gniazda do ich mocowań są już wykonane.

Kilka zdań od producenta na temat przetworników Rodan 9:

Wstęgowy głośnik wysokotonowy: quSENSE
W porównaniu z konwencjonalnym głośnikiem wstęgowym, quSENCE firmy Quadral wykorzystuje krótszą, ale znacznie szerszą wstęgę co powoduje, że powierzchnia pracującej membrany jest większa i ma większą sprężystość. Rezultat jest imponujący: bardzo niskie zniekształcenia, zachowane bardzo dobre promieniowanie pionowe, które jest jak najbardziej pożądane, ale trudne do osiągnięcia w przypadku głośników wstęgowych. Dodatkowo uzyskujemy dźwięk bezkonkurencyjnie szczegółowy i pełen mikroelementów o ogromnej wyrazistości. Front głośnika Quadral quSENCE (aluminium 5 mm) został tak skonstruowany, by był on jak najbliżej głośników średniotonowych, czego rezultatem jest uzyskanie wyraźnego centrum akustycznego i zapewnienie niezapomnianych wrażeń ze słuchania. Grubość wstęgi to zaledwie 8 - 10 µm.

Niskotonowe i średniotonowe: ALTIMA – stop aluminium, tytanu i magnezu.

Quadral przeprojektował wszystkie głośniki niskotonowe i średniotonowe wykorzystujące opatentowane membrany ALTIMA. W najnowszych produktach zmieniono, po symulacjach komputerowych kształt membran. Są one jednorodne i nie mają już doklejanych zaślepek przeciwpyłowych. Poprawiono znacznie tłumienie rezonansów pojawiających się wewnątrz membran i poszerzono zakres pracy głośników niskotonowych jako sztywnych tłoków. Udało się zminimalizować zniekształcenia przy zachowaniu charakterystycznych cech jak: ekstremalna dynamika, prędkość i szczegółowość.

Kosz nowych przetworników wykonany jest z odlewu aluminiowego i zaprojektowany tak, by zminimalizować wszelkie zakłócenia wywoływane przepływającym powietrzem. Za dobrą efektywność całości odpowiedzialne są: silne zawieszenia membrany, długa cewka i potężny układ magnetyczny.

I parę słów o samych Aurum Rodan 9. "Mają niewiele więcej niż metr wysokości - ale to może być mylące.... Mimo, że w porównaniu do innych przedstawicieli serii, ich wymiary są zdecydowanie bardziej kompaktowe, to wykorzystując wszelkie nowe rozwiązania charakterystyczne dla serii Aurum 9 (quSENSE; komora ciśnieniowa), potrafią wytworzyć realistyczny wręcz potężny, jeśli jest taka potrzeba, dźwięk wypełniający każdy skrawek pokoju. Potrafią zaskoczyć głębokością i mocą odtwarzania najniższych częstotliwości. Skomplikowana i rozbudowana zwrotnica bierna umożliwia trójstopniową regulację barwy tonu przy wysokich częstotliwościach".


Dane techniczne
Moc maksymalna: 300 W
Głośniki: 2 x 155 mm, 1 x 155 mm, 1 x wstęga
Pasmo przenoszenia: 28 - 65 000 Hz
Skuteczność: 86 dB
Impedancja: 4 Ω
Wymiary: 99 x 22 x 35 cm, W x S x G
Masa netto: 31,50 kg

Piękny czerwony lakier typu "półmat"


Quadral Aurum Rodan 9 to bardzo efektowne głośniki



Wysokotonowy przetwornik to wstęga

Przetworniki niskotonowe i wylot bass-reflexu ukryte są za firanką z gumowych strun

Stalowa płytka z nazwą


Podwójne terminale głośnikowe a w nich Kimber Kable BiFocal X typu bi-wire; powyżej - przełącznik migowy do regulacji sopranów




Aurum Rodan 9 w porównaniu z moimi Living Voice Auditorium R3


Na standach betonowe monitory Industrial Acoustic Concrete 01

Wrażenia dźwiękowe
Najpierw podłączyłem tytułowe kolumny do wzmacniacza hybrydowego Synthesis Roma 37DC, a potem do nowego tranzystorowego Monrio MC207 MKII. Następnie przyłączyłem je do hybrydy Haiku-Audio Bright MK4 i na końcu do Hegel H160. Przewody głośnikowe to przede wszystkim bi-wire Kimber Kable BiFocal X (zobacz TUTAJ). Pomieszczenie 30 m2. Dokładna lista sprzętu towarzyszącego wymieniona jest na końcu niniejszego tekstu.

Hasło, którym producent określa nowe Aurum Rodan 9 brzmi: "So Small, so Big" - i nie ma w nim specjalnej przesady. Pomimo niewielkich gabarytów (99 x 22 x 35 cm) skrzynki dostarczają bardzo duży, bo głęboki i silnie nasycony, dźwięk o rewelacyjnej przestrzenności i pięknej barwie. Nie wiem czy to sprawiła autosugestia związana z bardzo efektowną powłoką cielesną skrzynek, czy immanentna cecha Quadral, lecz dźwięk pod względem jakościowym w odsłuchach jawi się jako super-atrakcyjny - masywny, żywy i sugestywny. Dotyczy to również ogólnego wypełnienia i nasycenia tonalnego. Czuć bardzo dużo obszernego dźwięku, słychać spory rozmach, widać całą masę szczegółów zawieszonych w realnym 3D. Jest przestrzeń, energia i powietrze. Jednocześnie brak tu jakiejkolwiek przesady, dystonii, czy agresywności lub nachalności brzmienia. Całość jest idealnie spójna, wyważona i proporcjonalna. Doskonale harmonijna, ale i wielowarstwowa.

W brzmieniu Aurum Rodal 9 fascynująca jest nie tylko intensywna (chromatyczna) barwa i efektowne nasycenie dźwięku. Dużym atutem w przekazie jest galanteryjne wykańczanie każdego pojedynczego tonu, kunsztowna jego obróbka i delikatne, aczkolwiek ekspresywne, podkreślenie. Indywidualny dźwięk, nawet ten najmniejszy, ma szansę na pełne wybrzmienie, dokładne rozwinięcie się i dokładne istnienie. Dzięki temu realizm brzmienia stoi na bardzo wysokim poziomie jakościowym. Również pogłosy jawią się jako autentyczne i dokładne. Odczucie sal nagraniowej i koncertowej daje namacalność i realność instrumentów i wokali, są plastyczne, obfite i substancjalne. Zaś przestrzeń, w której są zawieszona, dookolna i otwarta. Skonkretyzowana. 

Dźwięk generowany przez Quadral Aurum Rodan 9 całościowo można scharakteryzować jako stricte zaangażowany, dookreślony i wierny. Poszczególne parametry brzmienia są ze sobą harmonijnie powiązane i skomunikowane. Tony wybrzmiewają jednoznacznie, silnie i pełnie; realizm i autentyzm przekazu jest referencyjny. Konsystencja, energia i dynamika są fascynujące, szczególnie pod względem rytmu i natężenia. Wysycenie i soczystość są zaś dobrze zbalansowane z subtelnością i sensualnością dźwięków. A rysunek instrumentów i wokali masywny oraz pełnokrwisty. Rasowy i dojrzały. Jednakże obraz instrumentów jest trochę ograniczony w poziomie (porównywalne głośniki Living Voice Auditorium R3 ów rysunek mają dalszy i szerszy). Równolegle klimat i nastój nagrań jest wiarygodnie oddawany, podawany z wdziękiem, z głębią i z afektem. Każda płyta brzmi na sto procent przekonująco i przejrzyście. Bezkompromisowo, ale i w pełni przyjemnie dla uszu.

Pewnego rodzaju ułomnością (najpewniej wynikającą z niskiej wysokości skrzynek, przypomnę - jedynie 99 cm) jest nieco zmniejszona (ograniczona) siła namacalności basów. Nie żeby były one jakieś niepełne, czy niewiarygodne, bo tak nie jest. Czasem jednak można mieć poczucie mniejszej ich ofensywności, czy niższej głębi rozciągnięcia. Tak jak góra i średnica są doskonale obfite, tak niskie mogą wydawać się spłaszczone (szczególnie te najniższe). Ale ta cecha jest równolegle pewną zaletą - bo konstruktorzy postawili na naturalność niskich tonów. Taką naturalność fizyczną, czyli w granicach normy, bez sztucznej weń ingerencji, niepotrzebnego, czy niefizjologicznego podkręcania. Przynosi to przyjemnie zrównoważoną prezentację, ale jednocześnie z lekkim ograniczeniem basu, który nie jest snujący się, lecz też nie subsoniczny. Taka, a nie inna charakterystyka wydaje się być idealna. Mi to bardzo pasuje, niemniej jednak u osób przyzwyczajonych do basowych ataków może być odwrotnie.

Na koniec jedna uwaga. Warto dobrać dobry przewód głośnikowy do tytułowych głośników. Mi najlepiej "zagrał" Kimber Kable BiFocal X typu bi-wire. Wyrzuciłem firmowe jumpery Quadral i zamontowałem do terminali przewód Kimber. W rezultacie tego pojawiła się większa, bardziej czytelna przestrzeń. Wyższy poziom nasycenia muzycznego, lepsze dookreślenie i tonalność, jak i wyższy poziom precyzji. Nie były to zmiany kolosalne i mocne, ale zauważalne i słyszalne. Istotne dla ogółu brzmienia. Przewód Kimber Kable BiFocal X, można napisać, zsynchronizował i zoptymalizował dźwięk. Nadał synergię i harmonię. (Niebawem o kablach BiFocal X napiszę więcej w osobnej recenzji - zapraszam).

Konkluzja
Quadral Aurum Rodan 9 to piękne skrzynki o wyjątkowej urodzie, dodatkowo podkreślonej efektownym czerwonym wykończeniem. Jakość zastosowanych materiałów, stolarka, wykonanie i wykończenia na najwyższym, perfekcyjnym poziomie. Dźwięk charakteryzujący się wspaniałą obfitością, wysoką konsystencją, doskonałą spójnością oraz zaawansowaną precyzyjnością i przejrzystością. Wspaniały rozmach, kontent i przestrzenność brzmienia. Pełnokrwista barwa bardzo przyjemna w odbiorze. Nowe Aurum Rodan 9 to głośniki, które najlepiej sprawdzą się w niedużych pomieszczeniach (do 30 m2) w połączeniu z wysokowydajnym wzmacniaczem. Taki zestaw może okazać się stuprocentowo referencyjnym i stricte docelowym. Pełna rekomendacja dla Quadral Aurum Rodan 9!

Quadral Aurum Rodan 9 para kolumn, cena w Europie - 5 687 Euro (wersja czerwona - 6 540 Euro). 
Sugerowana cena w Polsce - sztuka 10 000 PLN (za wersję podstawową).

System testowy
Wzmacniacze: Hegel H160 (test TU), Cayin CS-120A (test TU), Monrio MK207 MKII (test TU), Haiku-Audio Bright MK4 (test TU), Taga Harmony HTA-800, Synthesis Roma 37DC i Pathos Classic One MKIII (test TU).
Kolumny: Living Voice Auditorium R3 (test TU), Industrial Acoustic Concrete 01 (test TU), Martin Logan 35XT (test TU) i Guru Audio Junior (test TU).
Odtwarzacze CD: Musical Fidelity A1 CD-PRO i Synthesis Roma 14DC.
Odtwarzacz sieciowy: Auralic Aries Mini (test TU).
DACi: Pioneer U-05 (test TU), Audio-gd NFB-7.77 (test TUoraz Encore mDSD (test TU).
Komputery: MacBook Apple Pro i Dell Latitude E6440.
Gramofon: Nottingham Analogue Horizon (test TU).
Wkładka gramofonowa: Ortofon 2M Black (test TU).
Przedwzmacniacze gramofonowe: Musical Fidelity MX-VYNL (test TU), Musical Fidelity Nu-Vista Vinyl (test TU), Taga Harmony TTP-300 (test TU), Audio Analogue AAphono i 1ARC Arrow SE (test TU).
Tunery: Rotel RT-1080, Sansui TU-5900, Sansui TU-70 (test TU) i Tivoli Model One (test TU).
Magnetofon kasetowy: Nakamichi Cassette Deck 1 (test TU).
Minisystem: Pioneer P1-K (test TU).
Słuchawki: Fostex TH-610 (test TU), Fostex T60RP (test TU), Meze 99 Neo (test TU), MEE Audio Matrix 2 (test TU), Audictus Achiever (test TU) i Final Audio Design Pandora Hope VI (test TU).
Kondycjoner sieciowy: Xindak PC-200V (test TU).
Akcesoria: podstawa antywibracyjna Rogoz-Audio 3SG40 (test TU), podstawy głośnikowe Rogoz-Audio 4QB80 (test TU), podstawy głośnikowe Solid Tech, stopy antywibracyjne Rogoz-Audio BW40, szafka audio Solid-Tech Radius Duo 3 (test TU), mata gramofonowa Harmonix TU-800EXi (test TU) i krążek dociskowy do gramofonu Clearaudio Clever Clamp (test TU). Kondycjoner masy dla głośników QAR Dynamit (test TU). Zatyczki do gniazd RCA Sevenrods. Zworki głośnikowe Sevenrods Speaker Jumper.
Przewody audio rozmaite, ale głównie marki Black Rhodium, a potem Perkune Audiophile Cables. Głośnikowe to przede wszystkim Kimber Kable BiFocal X, następnie Black Rhodium Quickstep i XLO UltraPLUS U6-10.


LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...