S

S

MA

MIP

Polpak

niedziela, 22 kwietnia 2018

Kolumny Quadral Aurum Rodan 9

Quadral Aurum Rodan 9 w białym wykończeniu (zdjęcie z firmowej strony)

Wstęp
Nie planowałem wcześniej niniejszego testu. A stało się to tak, że po prostu w jakiś piękny poniedziałek marca przedstawiciel dystrybutora EIC Sp. z o.o. zatelefonował do mnie i poinformował, że "ma dla mnie coś specjalnego". Wkrótce pojawił się u mnie w domu z nowymi kolumnami Quadral Aurum Rodan 9 (zobacz TUTAJ), które zresztą niespodziewanie okazały się być polakierowane na czerwony kolor. I to nie jakiś czerwony pastelowy, a wściekle krwisty niczym najnowsze auto marki Ferrari. Co za piękna rzecz! Stolarka Aurum Rodan 9 to prawdziwy majstersztyk sztuki użytkowej. Zresztą niedawno opisywałem równie wspaniale wykonane Quadral Platinium+ Nine (czytaj test TUTAJ) w biało-matowym wykończeniu skrzynek. Wówczas zachwyciło mnie nie tylko perfekcyjne wykonanie Quadrali, ale również ich doskonale skonstruowany dźwięk będący pochodną bardzo zaawansowanej budowy i wysokiej jakości zastosowanych elementów.

Wrażenia ogólne i budowa
Quadral Aurum Rodan 9 to przedstawiciele najwyższej firmowej serii "Aurum", przy czym jest ona bardzo rozległa i zawiera takie referencyjne kolumny jak topowe Titan, wyższe Vulkan i Montan, średnie Rodan, aż do średnio-niższych Wotan. A są tu jeszcze głośniki podstawkowe i subwoofery... Wszystko zaś dostępne w rozmaitych wykończeniach drewnianych fornirów lub w przebogatej palecie RAL! O samej marce Quadral napisałem więcej przy okazji testu kolumn Quadral Platinium+ Nine (czytaj TUTAJ - zapraszam do lektury).

W tym miejscu warto dodać, iż najnowsze głośniki Aurum Rodan 9 to bezpośredni następcy dobrze znanych (i przebojowych) kolumn Rodan wprowadzonych na rynek pod koniec XX wieku. Zmieniono nieco wymiary skrzynek, jak i oczywiście zainstalowano ulepszone, przeprojektowane głośniki z ultra-lekkimi głośnikami, które przynoszą bardziej miękkie i plastyczne brzmienie. I bardziej precyzyjne. Krótko pisząc, zastosowane głośniki to szczytowa technologia firmy Quadral.


Stary i nowy Rodan

Stare versus nowe, czyli Aurum Titan z roku 2018 i Aurum Titan VI z roku 2001 (w tle)

Kolumny dostarczane są w stosunkowo dużych, dwóch kartonach. Paczki są bardzo ciężkie, albowiem jedna skrzynka ma masę powyżej 30 kg, czyli niemało. Aurum Rodan 9 w pudłach są opatulone grubymi płatami piankowych form. Uszkodzenie podczas transportu w zasadzie wykluczone. W komplecie znajdują się specjalne filcowe podstawki (brak kolców!), gwarancja i instrukcja obsługi. Są też dwie maskownice, gdyby ktoś ich potrzebował (np. dla ochrony przed dzieciakami i kotami). Ale kolumny znacznie korzystniej prezentują się bez nich - nawet przez chwilę przez myśl mi nie przeszło, aby je montować do frontów.   

Jak już napisałem we wstępie. To testów otrzymałem Aurum Rodan 9 w czerwonym wykończeniu. To piękna, głęboka czerwień, którą nazwałem krwisto-czerwoną. Ale w istocie rzeczy barwa ta nosi nawę "makowej czerwieni" w palecie RAL. Albo bardzo doń zbliżoną. To nasycona czerwień z lekką nutą pomarańczy i delikatnym pastelem rozświetlonym intensywną purpurą. Efekt, szczególnie na żywo, jest zniewalający. Tym bardziej, że lakier na skrzynkach położony jest ultra-precyzyjnie - gładko, równo i kunsztownie. Nie jest to lakier typu wysoki połysk (high-gloss), a lekki połysk złamany matem. Taka kompozycja czerwieni i "mato-połysku" musi się podobać - i podoba się. Moja żona była zachwycona.

Skrzynki to foremne, kompaktowe (czyli niezbyt wysokie - tylko 99 cm) prostopadłościany, zaś fronty mają lekko ścięte krawędzie. Jedynymi uatrakcyjnieniami są wycięte na frontach wydłużone, owalne otwory, w których zamontowano dwa głośniki niskotonowe oraz umieszczono wylot bass-refleksu. Całość schowana jest za "żaluzją" z cienkich gumowych strun przymocowanych pionowo (równolegle do siebie). Intrygująco to wygląda. Z kolei na krawędzi frontu i górnej pokrywy skrzynek zamontowano stalowe płytki z logo "Quadral" i nazwą modelu. Więcej ekstrawagancji tu nie ma, ale te dwie w zupełności wystarczają i nadają bardzo dużej oryginalności. Pozostałe dwa głośniki na frontach to firmowa wstęga quSENCE (o której więcej poniżej) oraz średniotonowy ALTIMA wykonany ze stopu aluminium, tytanu i magnezu (więcej poniżej). Fronty nie mają żadnych widocznych mocowań dla maskownic. Montuje się je magnetycznie, co sprzyja ogólnej estetyce i harmonii.

Z tyłu, na stalowych płytkach, zamontowano podwójne terminale głośnikowe WBT. Połączone są wysokojakościowymi jumperami. Na owej płytce znajduje się też trójpozycyjny przełącznik hebelkowy (migowy) służący do regulacji najwyższych tonów. Powyżej umieszczono tabliczkę znamionową. A jeszcze wyżej znajduje się przykręcona płytka umożliwiająca dostęp do komory głośników. Skrzynki spoczywają na czterech niewysokich ale szerokich nóżkach. W komplecie znajdują się filcowe podkładki, które należy przykleić. Kolce można opcjonalnie dokupić we własnych zakresie. Gniazda do ich mocowań są już wykonane.

Kilka zdań od producenta na temat przetworników Rodan 9:

Wstęgowy głośnik wysokotonowy: quSENSE
W porównaniu z konwencjonalnym głośnikiem wstęgowym, quSENCE firmy Quadral wykorzystuje krótszą, ale znacznie szerszą wstęgę co powoduje, że powierzchnia pracującej membrany jest większa i ma większą sprężystość. Rezultat jest imponujący: bardzo niskie zniekształcenia, zachowane bardzo dobre promieniowanie pionowe, które jest jak najbardziej pożądane, ale trudne do osiągnięcia w przypadku głośników wstęgowych. Dodatkowo uzyskujemy dźwięk bezkonkurencyjnie szczegółowy i pełen mikroelementów o ogromnej wyrazistości. Front głośnika Quadral quSENCE (aluminium 5 mm) został tak skonstruowany, by był on jak najbliżej głośników średniotonowych, czego rezultatem jest uzyskanie wyraźnego centrum akustycznego i zapewnienie niezapomnianych wrażeń ze słuchania. Grubość wstęgi to zaledwie 8 - 10 µm.

Niskotonowe i średniotonowe: ALTIMA – stop aluminium, tytanu i magnezu.

Quadral przeprojektował wszystkie głośniki niskotonowe i średniotonowe wykorzystujące opatentowane membrany ALTIMA. W najnowszych produktach zmieniono, po symulacjach komputerowych kształt membran. Są one jednorodne i nie mają już doklejanych zaślepek przeciwpyłowych. Poprawiono znacznie tłumienie rezonansów pojawiających się wewnątrz membran i poszerzono zakres pracy głośników niskotonowych jako sztywnych tłoków. Udało się zminimalizować zniekształcenia przy zachowaniu charakterystycznych cech jak: ekstremalna dynamika, prędkość i szczegółowość.

Kosz nowych przetworników wykonany jest z odlewu aluminiowego i zaprojektowany tak, by zminimalizować wszelkie zakłócenia wywoływane przepływającym powietrzem. Za dobrą efektywność całości odpowiedzialne są: silne zawieszenia membrany, długa cewka i potężny układ magnetyczny.

I parę słów o samych Aurum Rodan 9. "Mają niewiele więcej niż metr wysokości - ale to może być mylące.... Mimo, że w porównaniu do innych przedstawicieli serii, ich wymiary są zdecydowanie bardziej kompaktowe, to wykorzystując wszelkie nowe rozwiązania charakterystyczne dla serii Aurum 9 (quSENSE; komora ciśnieniowa), potrafią wytworzyć realistyczny wręcz potężny, jeśli jest taka potrzeba, dźwięk wypełniający każdy skrawek pokoju. Potrafią zaskoczyć głębokością i mocą odtwarzania najniższych częstotliwości. Skomplikowana i rozbudowana zwrotnica bierna umożliwia trójstopniową regulację barwy tonu przy wysokich częstotliwościach".


Dane techniczne
Moc maksymalna: 300 W
Głośniki: 2 x 155 mm, 1 x 155 mm, 1 x wstęga
Pasmo przenoszenia: 28 - 65 000 Hz
Skuteczność: 86 dB
Impedancja: 4 Ω
Wymiary: 99 x 22 x 35 cm, W x S x G
Masa netto: 31,50 kg

Piękny czerwony lakier typu "półmat"


Quadral Aurum Rodan 9 to bardzo efektowne głośniki



Wysokotonowy przetwornik to wstęga

Przetworniki niskotonowe i wylot bass-reflexu ukryte są za firanką z gumowych strun

Stalowa płytka z nazwą


Podwójne terminale głośnikowe a w nich Kimber Kable BiFocal X typu bi-wire; powyżej - przełącznik migowy do regulacji sopranów




Aurum Rodan 9 w porównaniu z moimi Living Voice Auditorium R3


Na standach betonowe monitory Industrial Acoustic Concrete 01

Wrażenia dźwiękowe
Najpierw podłączyłem tytułowe kolumny do wzmacniacza hybrydowego Synthesis Roma 37DC, a potem do nowego tranzystorowego Monrio MC207 MKII. Następnie przyłączyłem je do hybrydy Haiku-Audio Bright MK4 i na końcu do Hegel H160. Przewody głośnikowe to przede wszystkim bi-wire Kimber Kable BiFocal X (zobacz TUTAJ). Pomieszczenie 30 m2. Dokładna lista sprzętu towarzyszącego wymieniona jest na końcu niniejszego tekstu.

Hasło, którym producent określa nowe Aurum Rodan 9 brzmi: "So Small, so Big" - i nie ma w nim specjalnej przesady. Pomimo niewielkich gabarytów (99 x 22 x 35 cm) skrzynki dostarczają bardzo duży, bo głęboki i silnie nasycony, dźwięk o rewelacyjnej przestrzenności i pięknej barwie. Nie wiem czy to sprawiła autosugestia związana z bardzo efektowną powłoką cielesną skrzynek, czy immanentna cecha Quadral, lecz dźwięk pod względem jakościowym w odsłuchach jawi się jako super-atrakcyjny - masywny, żywy i sugestywny. Dotyczy to również ogólnego wypełnienia i nasycenia tonalnego. Czuć bardzo dużo obszernego dźwięku, słychać spory rozmach, widać całą masę szczegółów zawieszonych w realnym 3D. Jest przestrzeń, energia i powietrze. Jednocześnie brak tu jakiejkolwiek przesady, dystonii, czy agresywności lub nachalności brzmienia. Całość jest idealnie spójna, wyważona i proporcjonalna. Doskonale harmonijna, ale i wielowarstwowa.

W brzmieniu Aurum Rodal 9 fascynująca jest nie tylko intensywna (chromatyczna) barwa i efektowne nasycenie dźwięku. Dużym atutem w przekazie jest galanteryjne wykańczanie każdego pojedynczego tonu, kunsztowna jego obróbka i delikatne, aczkolwiek ekspresywne, podkreślenie. Indywidualny dźwięk, nawet ten najmniejszy, ma szansę na pełne wybrzmienie, dokładne rozwinięcie się i dokładne istnienie. Dzięki temu realizm brzmienia stoi na bardzo wysokim poziomie jakościowym. Również pogłosy jawią się jako autentyczne i dokładne. Odczucie sal nagraniowej i koncertowej daje namacalność i realność instrumentów i wokali, są plastyczne, obfite i substancjalne. Zaś przestrzeń, w której są zawieszona, dookolna i otwarta. Skonkretyzowana. 

Dźwięk generowany przez Quadral Aurum Rodan 9 całościowo można scharakteryzować jako stricte zaangażowany, dookreślony i wierny. Poszczególne parametry brzmienia są ze sobą harmonijnie powiązane i skomunikowane. Tony wybrzmiewają jednoznacznie, silnie i pełnie; realizm i autentyzm przekazu jest referencyjny. Konsystencja, energia i dynamika są fascynujące, szczególnie pod względem rytmu i natężenia. Wysycenie i soczystość są zaś dobrze zbalansowane z subtelnością i sensualnością dźwięków. A rysunek instrumentów i wokali masywny oraz pełnokrwisty. Rasowy i dojrzały. Jednakże obraz instrumentów jest trochę ograniczony w poziomie (porównywalne głośniki Living Voice Auditorium R3 ów rysunek mają dalszy i szerszy). Równolegle klimat i nastój nagrań jest wiarygodnie oddawany, podawany z wdziękiem, z głębią i z afektem. Każda płyta brzmi na sto procent przekonująco i przejrzyście. Bezkompromisowo, ale i w pełni przyjemnie dla uszu.

Pewnego rodzaju ułomnością (najpewniej wynikającą z niskiej wysokości skrzynek, przypomnę - jedynie 99 cm) jest nieco zmniejszona (ograniczona) siła namacalności basów. Nie żeby były one jakieś niepełne, czy niewiarygodne, bo tak nie jest. Czasem jednak można mieć poczucie mniejszej ich ofensywności, czy niższej głębi rozciągnięcia. Tak jak góra i średnica są doskonale obfite, tak niskie mogą wydawać się spłaszczone (szczególnie te najniższe). Ale ta cecha jest równolegle pewną zaletą - bo konstruktorzy postawili na naturalność niskich tonów. Taką naturalność fizyczną, czyli w granicach normy, bez sztucznej weń ingerencji, niepotrzebnego, czy niefizjologicznego podkręcania. Przynosi to przyjemnie zrównoważoną prezentację, ale jednocześnie z lekkim ograniczeniem basu, który nie jest snujący się, lecz też nie subsoniczny. Taka, a nie inna charakterystyka wydaje się być idealna. Mi to bardzo pasuje, niemniej jednak u osób przyzwyczajonych do basowych ataków może być odwrotnie.

Na koniec jedna uwaga. Warto dobrać dobry przewód głośnikowy do tytułowych głośników. Mi najlepiej "zagrał" Kimber Kable BiFocal X typu bi-wire. Wyrzuciłem firmowe jumpery Quadral i zamontowałem do terminali przewód Kimber. W rezultacie tego pojawiła się większa, bardziej czytelna przestrzeń. Wyższy poziom nasycenia muzycznego, lepsze dookreślenie i tonalność, jak i wyższy poziom precyzji. Nie były to zmiany kolosalne i mocne, ale zauważalne i słyszalne. Istotne dla ogółu brzmienia. Przewód Kimber Kable BiFocal X, można napisać, zsynchronizował i zoptymalizował dźwięk. Nadał synergię i harmonię. (Niebawem o kablach BiFocal X napiszę więcej w osobnej recenzji - zapraszam).

Konkluzja
Quadral Aurum Rodan 9 to piękne skrzynki o wyjątkowej urodzie, dodatkowo podkreślonej efektownym czerwonym wykończeniem. Jakość zastosowanych materiałów, stolarka, wykonanie i wykończenia na najwyższym, perfekcyjnym poziomie. Dźwięk charakteryzujący się wspaniałą obfitością, wysoką konsystencją, doskonałą spójnością oraz zaawansowaną precyzyjnością i przejrzystością. Wspaniały rozmach, kontent i przestrzenność brzmienia. Pełnokrwista barwa bardzo przyjemna w odbiorze. Nowe Aurum Rodan 9 to głośniki, które najlepiej sprawdzą się w niedużych pomieszczeniach (do 30 m2) w połączeniu z wysokowydajnym wzmacniaczem. Taki zestaw może okazać się stuprocentowo referencyjnym i stricte docelowym. Pełna rekomendacja dla Quadral Aurum Rodan 9!

Quadral Aurum Rodan 9 para kolumn, cena w Europie - 5 687 Euro (wersja czerwona - 6 540 Euro). 
Sugerowana cena w Polsce - sztuka 10 000 PLN (za wersję podstawową).

System testowy
Wzmacniacze: Hegel H160 (test TU), Cayin CS-120A (test TU), Monrio MK207 MKII (test TU), Haiku-Audio Bright MK4 (test TU), Taga Harmony HTA-800, Synthesis Roma 37DC i Pathos Classic One MKIII (test TU).
Kolumny: Living Voice Auditorium R3 (test TU), Industrial Acoustic Concrete 01 (test TU), Martin Logan 35XT (test TU) i Guru Audio Junior (test TU).
Odtwarzacze CD: Musical Fidelity A1 CD-PRO i Synthesis Roma 14DC.
Odtwarzacz sieciowy: Auralic Aries Mini (test TU).
DACi: Pioneer U-05 (test TU), Audio-gd NFB-7.77 (test TUoraz Encore mDSD (test TU).
Komputery: MacBook Apple Pro i Dell Latitude E6440.
Gramofon: Nottingham Analogue Horizon (test TU).
Wkładka gramofonowa: Ortofon 2M Black (test TU).
Przedwzmacniacze gramofonowe: Musical Fidelity MX-VYNL (test TU), Musical Fidelity Nu-Vista Vinyl (test TU), Taga Harmony TTP-300 (test TU), Audio Analogue AAphono i 1ARC Arrow SE (test TU).
Tunery: Rotel RT-1080, Sansui TU-5900, Sansui TU-70 (test TU) i Tivoli Model One (test TU).
Magnetofon kasetowy: Nakamichi Cassette Deck 1 (test TU).
Minisystem: Pioneer P1-K (test TU).
Słuchawki: Fostex TH-610 (test TU), Fostex T60RP (test TU), Meze 99 Neo (test TU), MEE Audio Matrix 2 (test TU), Audictus Achiever (test TU) i Final Audio Design Pandora Hope VI (test TU).
Kondycjoner sieciowy: Xindak PC-200V (test TU).
Akcesoria: podstawa antywibracyjna Rogoz-Audio 3SG40 (test TU), podstawy głośnikowe Rogoz-Audio 4QB80 (test TU), podstawy głośnikowe Solid Tech, stopy antywibracyjne Rogoz-Audio BW40, szafka audio Solid-Tech Radius Duo 3 (test TU), mata gramofonowa Harmonix TU-800EXi (test TU) i krążek dociskowy do gramofonu Clearaudio Clever Clamp (test TU). Kondycjoner masy dla głośników QAR Dynamit (test TU). Zatyczki do gniazd RCA Sevenrods. Zworki głośnikowe Sevenrods Speaker Jumper.
Przewody audio rozmaite, ale głównie marki Black Rhodium, a potem Perkune Audiophile Cables. Głośnikowe to przede wszystkim Kimber Kable BiFocal X, następnie Black Rhodium Quickstep i XLO UltraPLUS U6-10.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...