S

S

MA

MIP

Polpak

środa, 19 września 2018

Kolumny podłogowe Tannoy Legacy Cheviot - zapowiedź testu


Wczoraj po południu niezrównany przedstawiciel warszawskiego dystrybutora EIC Sp. z o.o. dowiózł do mnie do Gdyni nowe kolumny. Bardzo duże i ciężkie kolumny, trzeba dodać.. To najnowsze szkockie skrzynie Tannoy Legacy Cheviot (zobacz TUTAJ). Chociaż pisanie o Legacy Cheviot jako "najnowsze" nie jest do końca ani prawdziwe, ani w pełni uzasadnione. Albowiem kolumny serii Legacy (modele Arden, Eaton i właśnie Cheviot) powstały w oparciu o studyjne produkty, bardzo lubianej i cenionej w latach 70-tych XX wieku serii Tannoy HPD. Są niejako ich replikami, ale nie w całości. Są raczej nawiązaniem do nich, inspiracją i rozwinięciem. Tannoy Legacy Cheviot to nie tylko kopia oryginału zachowująca klasyczny wygląd, ale najnowsza jego wersja z zastosowaniem rozwiązań technicznych wynikających z ewolucji samych przetworników, jak i wzrostu jakości elementów elektronicznych. Każda obudowa wykonana jest ręcznie w Coatbridge w Szkocji. Zbudowana jest z grubych płyt MDF pokrytych naturalnych fornirem i wyposażona w stabilizujące 12-milimetrowe gumowe nóżki. Piękna rzecz!

Kilka słów od producenta: "12-calowy przetwornik Dual Concentric o wytrzymałości 500 W, z łatwością dostarczy dynamicznego dźwięku o szerokim spektrum odtwarzanych częstotliwości, przy zachowaniu wszelkich zalet punktowego źródła dźwięku. Prezentowana przejrzystość i dokładność reprodukcji, całkowity brak podbarwień, godny jest najlepszych monitorów studyjnych.

Zwrotnica zastosowana w Legacy Cheviot jest fizycznie podzielona na podzakresy. Perfekcyjnie separowane sygnały audio przeznaczone dla przetwornika niskotonowego i wysokotonowego zapewniają klarowne i naturalne odtwarzanie muzyki. Regulacje pozwalają precyzyjnie dopasować brzmienie kolumn do warunków akustycznych panujących w pokoju odsłuchowym. Cheviot wyposażone są w podwójne, pozłacane 24-karatowym złotem, łącza głośnikowe WBT, zapewaniające podłączenie bi-wiring lub bi-amping, a dodatkowy piąty zacisk pomoże zredukować interferencje częstotliwości radiowych (RF) i poprawić klarowność średnich tonów". Koniec cytatu.

Specyfikacja techniczna
- Pasmo przenoszenia: 38 Hz - 30 kHz ± 6 dB
- Zalecana moc wzmacniacza: 20 - 250 W
- Moc ciągła: 125 W
- Moc szczytowa: 500 W
- Czułość: 91 dB/1W/1 m
- Impedancja: 8 Ω
- Dual Concentric: niskotonowy, pulpa papierowa 300 mm, materiałowe zawieszenie Dual Concentric: wysokotonowy, kopułka aluminiowa 33 mm
- Częstotliwość podziału zwrotnicy: 1,2 kHz
- Regulacja zwrotnicy: ± 3 dB w zakresie 1 kHz - 30 kHz, od 2 dB do -6 dB na oktawę w zakresie 5 kHz - 30 kHz
- Bass Reflex – podwójny port
- Obudowa: MDF 19 mm
- Złącza – WBT pozłacane 24 karatowym złotem
- Wymiary W x S x G w mm: 860 x 448 x 260 mm
- Masa: 29 kg/sztuka









wtorek, 18 września 2018

Kolumny podstawkowe AudioSolutions Figaro B

Figaro B w wersji kolorystycznej Xiralic Black (zdjęcie ze strony Premium Sound Sopot)

Dostępne wersje kolorystyczne Figaro B

Wstęp
Dawno na Stereo i Kolorowo nie opisywałem głośników litewskiej firmy AudioSolutions. Ostatnio, jakieś dwa lata temu, były to Euphony 50 (czytaj TUTAJ) i Guimbarde (TUTAJ). Od tego czasu przedsiębiorstwo zmieniło nieomal całą ofertę i bardzo rozwinęło się. Zdobyło dużo branżowych nagród i wyróżnień. Podbiło dużo światowych rynków, włączając w to europejski i dalekowschodni. Obecne portfolio obejmuje serie Overture, Figaro, Vantage Anniversary i Vantage Classic. Ze "starej" oferty ostały się jedynie monitory Guimbarde. Warto dodać, że wszystkie modele kolumn podstawkowych i podłogowych proponowane są przez firmę w dużej ilości odmian wybarwień obudowy - różne forniry drewniane, ale także lakiery kolorowe całej palety RAL.

Pod koniec sierpnia od polskiego dystrybutora AudioSolutions - firmy Premium Sound z Sopotu odebrałem nowe kolumny podstawkowe Figaro B (zobacz TUTAJ). Wypakowałem je i ustawiłem na standach Solid Tech. Muszę przyznać, że Figaro B to wyjątkowo ładne kolumny. Ale do rzeczy.

Wrażenia ogólne i budowa
Figaro B, jak łatwo się domyśleć, przynależą do serii kolumn AudioSolutions o nazwie Figaro (zobacz TUTAJ oraz TUTAJ). Są w niej też następujące modele: Figaro S (nieduże podłogówki), Figaro M (większe podłogówki), Figaro L (duże podłogówki) oraz Figaro XL (bardzo duże podłogówki). Jest też tu głośnik centralny Figaro C oraz tytułowe monitory Figaro B (B jak bookshelf). Wszystkie one są dostępne we wręcz nieograniczonej kolorystyce i wzorach obudów. Do mnie dotarła wersja "Xiralic Black", czyli czarny opalizujący aluminium. Bardzo ciekawa i intrygująca barwa.

Warto wiedzieć, że seria Figaro zastąpiła wcześniejszą Rhapsody. Fiagaro jest unowocześniona zarówno wizualnie, jak i technicznie.  Stało się to dzięki zastosowaniu m.in. obudów Self-Locking, aplikacji mini tuby dla głośnika wysokotonowego i kilku innym, unikalnym rozwiązaniom, o których dalej.

Głośniki dostarczane są w dwóch dość sporych kartonach, albowiem Figaro B pomimo, że są modelami podstawkowymi, to nie są ani małe, ani lekkie - mają wymiary 351 x 232 x 401 mm i masę około 11 kg/sztuka. Każda z kolumn opatulona jest płóciennym workiem i wciśnięta  w grube styropianowe formy dodatkowo oprawione w karton. Uszkodzenie podczas transportu wydaje się być niemożliwe.

Figaro B prezentują się bardzo oryginalnie - AudioSolutions przez ostatnie lata wypracował swój indywidualny styl wzornictwa, który jest bardzo charakterystyczny. Figaro wyróżniają się perfekcyjną stolarką oraz nietypową, bo lekko chropowatą powierzchnią skrzynek oraz ciekawymi kolorystycznymi wstawkami po obu bokach (nie na ich przedzie, a z tyłu boków). Mogą one być kolorowe np. zielone, czerwone, czy niebieskie, mogą być opalizujące aluminium lub miką i mogą być w trójwymiarowe paski. Jak już wcześniej pisałem, do testów otrzymałem wersję "Xiralic Black", czyli czarny opalizujący perłowym aluminium (czytaj TUTAJ). To pigment stworzony przez niemieckiego Mercka i głównie stosowany do lakierowania powłok samochodów luksusowych takich jak np. Audi lub BMW. Xiralic Black na kolumnach głośnikowych równie dobrze się prezentuje jak na Audi TT.

Skrzynki mają fabrycznie zamontowane fronty odkrywające membrany głośników. W zestawie dołączone są wymienne fronty zaopatrzone w materiałową maskownicę. Aby wymienić front wystarczy zdemontować przednią ściankę (przymocowana jest na bolce) i zamontować ściankę z maskownicą. Bardzo prosta czynność. Dzięki takiemu rozwiązaniu technicznemu, dwie wersje frontów są "niewidoczne". Wybór opcji należy do użytkownika.

A teraz tradycyjnie przekazuję głos samej firmie AudioSolutions:
"Cechy linii Figaro. Zachowuje te same akcenty co Overture lub Vantage 5th Anniversary i płynnie uzupełnia portfolio AudioSolutions. Zaprojektowany, aby wyglądać solidnie, ponadczasowo i być akcentem salonu lub zniknąć w nim dzięki 17 unikalnym wykończeniom. Figaro! zajmuje drugie miejsce w naszym portfolio i znajduje się nad serią Overture. Design nawiązuje do Overture - spokojny i pełen wdzięku, a "niewidzialne" decyzje pochodzą z Vantage Anniversary - naszej referencyjnej linii. Wszystkie modele stojące na podłodze są trójdrożnymi systemami, w których głośniki średniotonowe pracują w szerszym niż zwykle zakresie, w celu zredukowania zniekształceń w krytycznym obszarze ludzkiego ucha.

Maskownica "Stealth". Unikalne rozwiązanie techniczne, w którym jeden głośnik ma dwie różne przednie przegrody, które różnią się wyglądem (jeden z ochronną szmatką i innymi bez niego), ale ma tę samą geometrię. Ta sama geometria przedniej ścianki oznacza dokładnie taką samą odpowiedź mocy. Sam materiał rzadko wchodzi w interakcję z falami dźwiękowymi, ponieważ długości fal nawet przy wysokich częstotliwościach są znacznie dłuższe niż grubość włókien tekstylnych. Słuchacz nie musi już usuwać kratek z głośników przed odsłuchaniem, teraz może wybrać styl swojego głośnika bez zmiany balansu tonalnego.

Design: wprowadzamy aż 17 różnych wykończeń, dzięki którym nawet najbardziej wymagający gust znajdzie swój kolor.  Spośród wszystkich popularnych wykończeń Xiralic, oferujemy takie unikatowe powierzchnie jak wykończenia 3D o wysokim połysku lub trzy różne kolory lnianego włókna o wysokim połysku. Takie nowe, nigdy nie widziane i nigdy nieużywane wykończenia umożliwiają klientom lub projektantom wnętrz, aby głośniki stały się akcentem salonu lub częścią dekoracji wnętrz, zamiast próbować uczynić głośniki tak niewidoczne, jak to tylko możliwe. Naszym celem jest, aby młodzi ludzie, którzy są właścicielami, planują posiadać lub projektować swoje wymarzone domy za pomocą profesjonalnych projektantów, mogli wybrać takie wykończenie, które nie będzie nudne lub przestarzałe w ciągu kilku miesięcy, ale raczej będzie nowoczesne i wysoce dekoracyjne w codziennym środowisku". Koniec cytatu.

Cechy
Trójdrożny system głośników, podstawkowe dwudrożny
Głośnik wysokotonowy z kopułką z miniaturowym tubą, z falowodem
Super sztywne membrany papierowe, dla szybkiej odpowiedzi i doskonałej klarowności dźwięku i zwartego basu
Self-Locking Cabinet - konstrukcja obudowy zapożyczona z referencyjnej serii Vantage 5th Anniversary
Zintegrowane, niewidoczne stopy o regulowanej wysokości
Podwójna przednia przegroda (system "stealth Grille") podobnie jak w serii Overture
Łatwe zdejmowanie przedniej ścianki przez mały ozdobny otwór na palce
Terminale przyłączeniowe WBT NextGen
17 różnych, unikatowych, opcji wykończenia, dla lepszego dopasowania do pomieszczenia

Specyfikacja techniczna
Głośniki: 2,5-centymetrowy jedwabny głośnik wysokotonowy, 15,2 cm średnio-nisko tonowy stożek ER
Czułość: 89,5 dB przy 2,83 V 1m
Nominalna moc wyjściowa: 50 W rms
Maksymalne napięcie zasilania: 100 W;
Impedancja: nominalna 4 Ohm
Częstotliwość podziału: 4 000 Hz
Pasmo przenoszenia (środowisko w pokoju): 44 - 25  000 Hz
Wymiary: (W x S x G): 351 mm x 232 mm x 401 mm
Masa: 11 kg/sztuka

Kolumny zapakowane są w dwa osobne kartony


Bardzo bezpieczny i inteligentny sposób pakowania


Oryginalna linia skrzynek

Wersja kolorystyczna "Xiralic Black"

Rura bas-refleksu umieszczona jest z tyłu

Bardzo solidne, pojedyncze terminale głośnikowe



Wymienne, "niewidzialne" fronty - z maskownicą lub bez


Przekrój skrzynki zbliżony jest do trójkąta




Figaro B to bardzo urodziwe głośniki

Przewód głośnikowy XLO UltraPLUS U6-10



Spojrzenie ogólne na system odsłuchowy

Wrażenia dźwiękowe
Tytułowe głośniki podłączałem głównie do czterech wzmacniaczy: Unison Research Unico 90, Haiku-Audio Bright MK4, Audio-gd A1 oraz Hegel H160. Głośniki porównawcze to Davon Studio, Buchardt Audio S400, Guru Audio Junior oraz Martin Logan Motion 35XT. Przewody głośnikowe to za każdym razem moje ulubione XLO UltraPLUS U6-10. Dokładna lista sprzętu towarzyszącego dostępna jest na końcu niniejszego tekstu.

Bardzo lubię testować głośniki podstawkowe, albowiem przepadam za dźwiękiem typu monitorowego, czyli z takiego z precyzyjną stereofonią oraz z holograficzną sceną, jak i plastycznymi źródłami pozornymi. Takich cech szukałem też przy wyborze własnych kolumn podłogowych (do niedawna były to Vienna Acoustics Mozart Grand, obecnie są to Living Voice Auditorium R3). Wiele osób sądzi, że kolumny podstawkowe nie wygenerują dużego basu, ale to błędne przekonanie. Owszem, niskie tony akustycznie są nieco ograniczone (bo, pisząc kolokwialnie, mniejsza skrzynka nie posiada przecież cech dużej), lecz zazwyczaj są wyraźnie lepszej jakości, bardziej wewnętrznie zróżnicowane oraz ogólniej głębsze i bogatsze w kontent. Są niejako prawdziwsze. I właśnie wszystkie te powyższe zalety posiadają litewskie głośniki Figaro B. To przykład bardzo roztropnej i rzetelnej konstrukcji kolumn podstawkowych.

Skrzynki Figaro B pod względem brzmieniowym wyróżnia zjawiskowa holografia, namacalność tonów, a także pierwszorzędna rozdzielczość bez słyszalnych śladów ostrości. Dźwięk bez trudności "odrywa się" od krawędzi kolumn, szybko i daleko penetrując przestrzeń odsłuchową. Oczywiście, nie będzie też zaskoczeniem, jeżeli napiszę, iż Figaro B całkowicie "znikają" w pomieszczeniu - nie słychać skąd wydobywa się dźwięk, albowiem głośniki budują realistyczną scenę z pierwszorzędnym odwzorowaniem źródeł pozornych. Kreowana za linią skrzynek scena charakteryzuje się precyzyjnym ogniskowaniem owych źródeł pozornych, co na bardziej złożonych utworach (pod względem tonalnym) owocuje perfekcyjnym porządkiem i więcej niż prawidłową gradacją poszczególnych planów. Tło jest czarne, niezamaskowane, a odkryte. Wgląd w poszczególne plany jest bezproblemowy, zaś odbiór spektaklu muzycznego - harmonijny i spójny.

Co ciekawe, spora gęstość i duże nasycenie dźwięków nie wywołuje ich wzajemnego nachodzenia, zlewania się, a głęboka scena dźwiękowa tym bardziej poprawia separację źródeł i ich integrację przestrzenną. Ogół brzmienia (warstwa melodyczna, rytmiczna, selektywność, głębia, etc.) jawi się jako nierozerwalny konglomerat napakowany sporym ładunkiem emocjonalnym i zaopatrzony w wyraźną sensualność, niekiedy ocierającą się wręcz o namiętność. Można to nazwać perfekcyjnym przykładem koincydencji wysmakowanej analityczności z zaawansowaną muzykalnością. Jazzowe wokalistki, koncerty skrzypcowe, czy popisy pianistów lub trębaczy zawsze zabrzmią perfekcyjnie i zmysłowo. Plastycznie do sześcianu.

Na zakończenie kilka słów o optymalnym połączeniu Figaro B ze wzmacniaczem. Jak napisałem na początku tego rozdziału, do testu używałem głównie cztery wzmacniacze: dwa hybrydowe - Unison Research Unico 90 i Haiku-Audio Bright MK4 oraz dwa tranzystorowe Audio-gd A1 i Hegel H160. Niestety, zabrakło w tym zestawieniu wzmacniacza stricte lampowego, a wydaje się, że taki byłby zdecydowanie dobrym kompanem dla tytułowych głośników patrząc na ich niewymagającą wysoką skuteczność 89,5 dB. Litewskie kolumny najlepiej, w moim przekonaniu, zagrały ze wzmacniaczami hybrydowymi (tu Unison Research Unico 90 i Haiku-Audio Bright MK4). Najwięcej było pełności i soczystości brzmienia wypełnionego zdrowym i świeżym kontentem, z dużą rozmaitością kolorów i warstw tonalnych. Lampy elektronowe zmiękczyły ogół przekazu szlifując soprany, wygładzając impakt i atak pierwszych planów oraz dodatkowo uwypuklając niskie tony. Dzięki temu brzmienie kierowało się w stronę organicznego i fizjologicznego. Niezwykle przyjemnego i rasowego w odsłuchach.

Konkluzja
Kolumny podstawkowe AudioSolutions Figaro B zapewniają obszerne brzmienie o wzorowym poziomie sugestywności i zaangażowanej plastyczności. Ze świetnie czytelną i pełnokrwistą średnicą, rozdzielczymi i analitycznymi sopranami, a także z naturalnymi basami z dość niskim, acz wyjątkowo prężnym zejściem. To dźwięk organiczny i fizjologiczny - namacalny i zmysłowy; barwny i przestrzenny. Polecam AudioSolutions Figaro B wszystkim melomanom, którzy pragną usłyszeć prawdziwą muzykę! Wspaniałe głośniki.

Cena w Polsce - 7 990 PLN (za parę).

System odsłuchowy
Wzmacniacze: Hegel H160 (test TU), Unison Research Unico 90 (test TU), Cayin CS-120A (test TU), Taga Harmony TTA-1000 (test TU), Haiku-Audio Bright MK4 (test TU), Audio-gd A1 i Pathos Classic One MKIII (test TU).
Kolumny: Living Voice Auditorium R3 (test TU), Tringle Genese Quartet (test TU), Buchardt Audio S400 (test TU), Martin Logan Motion 35XT (test TU), Davone Studio i Guru Audio Junior (test TU).
Odtwarzacze CD: Musical Fidelity A1 CD-PRO, Unison Research Unico CD Due (test TU) i Pioneer PD-70AE (test TU).
Odtwarzacz sieciowy: Auralic Aries Mini (test TU).
DACi: Pioneer U-05 (test TU), Audio-gd R-28 oraz Encore mDSD (test TU).
Komputery: MacBook Apple Pro i Dell Latitude E6440.
Gramofon: Nottingham Analogue Horizon (test TU).
Wkładki gramofonowe: Ortofon 2M Black (test TU) i Goldring 2500.
Przedwzmacniacze gramofonowe: Musical Fidelity MX-VYNL (test TU) i 1ARC Arrow SE (test TU).
Tunery: Rotel RT-1080, Sansui TU-5900 i Tivoli Model One (test TU).
Magnetofon kasetowy: Nakamichi Cassette Deck 1 (test TU).
Minisystem: Pioneer P1-K (test TU).
Słuchawki: Fostex TH-610 (test TU), Meze 99 Neo (test TU), MEE Audio Matrix 2 (test TU), Audictus Achiever (test TU) i Final Audio Design Pandora Hope VI (test TU).
Kondycjoner sieciowy: Xindak PC-200V (test TU).
Akcesoria: podstawa antywibracyjna Rogoz-Audio 3SG40 (test TU), podstawy głośnikowe Rogoz-Audio 4QB80 (test TU), podstawy głośnikowe Solid Tech, stopy antywibracyjne Rogoz-Audio BW40, szafka audio Solid-Tech Radius Duo 3 (test TU), mata gramofonowa Harmonix TU-800EXi (test TU) i krążek dociskowy do gramofonu Clearaudio Clever Clamp (test TU). Kondycjoner masy dla głośników QAR Dynamit (test TU). Zatyczki do gniazd RCA Sevenrods. Zworki głośnikowe Sevenrods Speaker Jumper.


sobota, 15 września 2018

Przewód zasilający Perkune Audiophile Cables Ultimate 2 m.


Dwa zdjęcia ze strony Perkune Audiophile Cables

Wstęp
Na początek napiszę, że już od dobrych kilku lat testuję kable marki Perkune Audiophile Cables, którą tworzy i rozwija pan Paul Goodwin. W zasadzie to przesłuchałem już większość stworzonych przez Paula kabli - w tym różne prototypy (które ostatecznie weszły lub nie weszły do oferty). Po drodze nie obyło się bez pewnych kontrowersji, spowodowanych "radosną pisemną twórczością" internetowych śledczych zarzucających Paulowi nierzetelność i "zarabianie" na kablach. Ze swojego doświadczenia wiem, że prowadzenie własnej firmy musi wiązać się z dużymi kosztami własnymi, tak więc nie ma możliwości sprzedawać własnych oficjalnych produktów za pół darmo, tak jak czynią to np. internetowi quasi-prywatni wytwórcy przewodów DIY.

Przepraszam. Nie dla każdego ten mój wstęp będzie całkiem jasny, ale dla tych, dla których jest przeznaczony z pewnością będzie zrozumiały. Od siebie dodam, że przewody Perkune zasługują na dużą uwagę, albowiem po prostu dobrze brzmią w systemach audio hi-fi, a Paul ma wyjątkowo "wyczulone ucho" do budowy i "strojenia" kabli. Wszystkie moje recenzje produktów Perkune dostępne są TUTAJ.

Kilka tygodni temu szef Perkune Audiophile Cables - pan Paul Goodwin z Wilna, wysłał mi na testy swój nowy przewód zasilający serii Ultimate o długości dwóch metrów (zobacz TUTAJ). Przesyłkę poleconą odebrałem na poczcie w Gdyni zaledwie po dwóch dniach od jej nadania w Wilnie.

Wrażenia ogólne i budowa
Seria Ultimate to najnowsza i obecnie najwyższa propozycja Perkune Audiophile Cables (obejmuje przewody zasilające, interkonekty, kable głośnikowe i jumpery). Paul Goodwin pracował nad nią aż dwa lata. Opracowana i zaprojektowana została dla wytrawnego audiofila, który chce najlepszego dźwięku. Gama kabli Ultimate obejmuje posrebrzane (2,45 g/m) 99,99 % miedzi OFC wielopasmowych przewodów, 24-karatowych pozłacanych złączy i dwupoziomową izolację AirGap. Po zakończeniu budowy kable poddawane są procedurze "wypalania" (za pomocą trzech programów "zamiatania" częstotliwości) antystatycznego i precyzyjnie oczyszczone z artefaktów. Jak podaje Paul: "Wydajność dźwiękowa przewodu Ultimate została osiągnięta, ponieważ przewody są zgodne z normą zharmonizowaną (H) dla napięcia 300/500 V (05), w izolacji PVC (V) i powłoce z PVC (V), z miedzianym elastycznym wielodrutowym rdzeniu (F). Tło staje się bardziej czarne, co z kolei pozwala wokalom i instrumentom zaoferować lepszą obecność, dając czystszy, bardziej przejrzysty naturalny dźwięk".

Dwumetrowy przewód zasilający Ultimate ma dwupoziomową izolację powietrzną AirGap (czytaj TUTAJ), przemysłową wtyczkę Schuko (odporną na uderzenia i uszkodzenia) i najnowszą IEC C-13 / HC5, która zapewnia jeszcze bezpieczniejsze połączenie. Przewód zasilający wg. Paula zapewnia "szybkość, dynamikę, ulepszoną scenę dźwiękową i ciemniejsze tło". Perkune oferuje także wersję ulepszoną przewodu zasilającego Ultimate w wersji Gold. Wyposażona ona jest w aż trzy warstwy izolacji powietrznej AirGap oraz zamontowane ma wyższej jakości wtyki.

Pisząc w skrócie, stosowana izolacja powietrzna AirGap to konstrukcja płaszcza, która ma 720 kieszonek powietrza na cal kwadratowy materiału. Te kieszenie powietrza są "uwięzione" w materiale, który biegnie przez całą długość kabla. Czyli w rzeczywistości ma 17 280 kieszonek "uwięzionego" powietrza na długości dwóch metrów. Kabel może być pokryty jednym, dwoma lub trzema poziomami tego materiału izolacyjnego. Przewód zasilający Ultimate ma zaaplikowane aż dwie warstwy AirGap. Taki zabieg ma chronić przez zakłóceniami zmniejszając negatywne skutki częstotliwości zewnętrznych i rozmaitych wibracji.

Warto podkreślić, że przewód zasilający Ultimate jest elastyczny a przez to łatwy w aplikacji do urządzenia, czyli ergonomiczny w użytkowaniu. Dostarczany z wtyczką Industrial IEC 320 C-13 Female, 15 Ampere-250 Volt (zgodny z IEC 60320-1: 2001) oraz przemysłową wtyczką Schuko zabezpieczającą przed nieuprawnionym użyciem.

Dane techniczne
Średnica kabla: 14,0 mm.
Żyły przewodzące: 3 x 2,5 mm miedziana wieloprzewodowa klasa 5.
Rezystancja: 0,44 Ohm / metr.
Masa: 1,2 kg / metr.
Izolacja: PVC typu TI2.
Płaszcz: PVC typu TM2.
Osłona główna (AirGap): DERAY-PBFSP.
Wtórna osłona (AirGap): DERAY-PBFSP.
Płaszcz zewnętrzny: CanuFlex PE-HB.
Temperatura pracy: od -40 °C do +70 °C,
Napięcie normalne: 300/500 Woltów.
Certyfikat: PN-EN 60228













Wrażenia dźwiękowe
Perkune Audiophile Cables Ultimate 2 m. zaaplikowałem do kilku wzmacniaczy: Taga Harmony TTA-1000, Unison Research Unico 90, Audio-gd A1 oraz Pioneer C-90/M-90. Zastosowałem go także do odtwarzaczy Pioneer PD-70AE oraz Unison Research Unico CD Due. Kontrolnie wpiąłem go też od DACa Audio-gd R-28. Pełna lista sprzętu towarzyszącego dostępna jest na końcu niniejszego tekstu.

Mówiąc uczciwie, to niezbyt lubię pisać teksty testów przewodów, a już zasilających to już w szczególności. Dlaczego? A dlatego, że zmiany w dźwięku, które powodują rozmaite kable są mocno dyskretne i głęboko subtelne, a często nawet niejednoznaczne - przez to trudne do jednoznacznego zdefiniowania. A jeszcze trudniejsze do opisania. Zaś sieciówki tak subtelnie wpływają na dźwięk, że trzeba się mocno "ponawsłuchiwać", aby coś konkretnego usłyszeć. Niemniej jednak nie mogę napisać, że przewody nie przebudowują struktury dźwięku, bo jak najbardziej to czynią. Jednakże opis tych zmian jest pochodną i wypadkową rzeczy usłyszanej, domniemanej i estymowanej. To niejako rekombinacja kilku zjawisk fizycznych i zmysłowych przelana na klawiaturę. Proszę o tym pamiętać podczas dalszej lektury.

Litewski przewód najbardziej pozytywnie ingeruje w tzw. obecność i pełność obrazu instrumentów muzycznych po pierwsze je przybliżając, po drugie czyszcząc z artefaktów i po trzecie - mocniej (rzeczywiście) wykrawając je z tła i przestrzeni. To jakoby bardziej przejrzyste i lepiej słyszalne tony, pełniejsze i gładsze granie, a także lepiej zaznaczone ich krawędzie i obrys. Jednocześnie masa przekazu i atak nie są tępione, ani przygaszane przez przewód Ultimate, a nawet podkreślane i wydobywane z nagrań. Można napisać, iż kabel nie rozjaśnia przekazu, ale też go nie przyciemnia. Nie dodaje nic od siebie (albo jedynie minimalnie) - ani sopranów, ani tym bardziej basu. Jest po prostu optymalną linią transmisyjną sygnału o jakości stricte studyjnej

Ogół dźwięku akcelerowany przez kabel Perkune przechodzi niejako na wyższy poziom skupienia i energii, stając się bardziej efektywny i aktywny. Lepiej definiowalny i bardziej wielowymiarowy, a dzięki temu łatwiejszy do usłyszenia. Mini-detale, szczegóły i mikroelementy nagrań są bardziej czytelne (uwaga! ale także brudy i błędy nagrań!), zaś akcenty tonalne (np. drżenie strun, metal czyneli, świst trąb, etc.) mocniej dookreślone i z większą energią wewnętrzną. Podobnie rzecz ma się z przestrzenią, która otrzymuje głębszy wymiar, ciemniejsze tło oraz, co bardzo istotne - precyzyjniejsze naświetlenie i ujednoznacznienie oraz umocowanie nań poszczególnych instrumentów i wokali. Równolegle w spektrum dźwięku nie czuć żadnego ochłodzenia, czy spowolnienia. Wszelkie zjawiska pozorne odbywające się przestrzeni odsłuchowej nie mają tendencji do zmniejszania prędkości i energii. Ich blask nie jest ani przyćmiewany, ani przysłaniany. Są dźwiękowo doskonale efektywne i wykrystalizowane niczym cukier rafinowany.

Co ciekawe, litewski przewód zapewnia nieco bardziej zdystansowany dźwięk (w porównaniu do zwykłej sieciówki), umieszczając słuchacza w hipotetycznej przestrzeni nieco bardziej odlegle od pierwszego planu. Taki zabieg z pozoru jest niezbyt pomocny w analizie dźwięku, lecz w rzeczywistości pomaga w odbiorze pełni muzyki, niejako pozwalając przesiąść się słuchaczowi z pierwszych rzędów filharmonii (czy innej sali koncertowej) na rzędy środkowe, a więc te optymalne dla harmonijnych i pełniejszych odsłuchów. Dzięki temu dźwięk systemu hi-fi przybliża się do naturalności muzyki, jej aktywnej koncertowej postaci in statu nascendi, żywości brzmienia. Nie każdy przewód sieciowy potrafi takie przymioty zaaplikować, a Perkune Audiophile Cables Ultimate potrafi - i to jest jego niewątpliwa wielka zaleta. Podsumowując, tytułowy przewód to bardzo udany i rzetelny kabel, na którym można polegać jak na Zawiszy.

Perkune Audiophile Cables Ultimate 2 metry, cena w Europie (razem z przesyłką) - 597 Euro.

System odsłuchowy
Wzmacniacze: Hegel H160 (test TU), Unison Research Unico 90 (test TU), Cayin CS-120A (test TU), Taga Harmony TTA-1000 (test TU), Haiku-Audio Bright MK4 (test TU), Audio-gd A1 i Pathos Classic One MKIII (test TU).
Kolumny: Living Voice Auditorium R3 (test TU), Tringle Genese Quartet (test TU), Buchardt Audio S400 (test TU), Martin Logan Motion 35XT (test TU), Davone Studio i Guru Audio Junior (test TU).
Odtwarzacze CD: Musical Fidelity A1 CD-PRO, Unison Research Unico CD Due (test TU) i Pioneer PD-70AE (test TU).
Odtwarzacz sieciowy: Auralic Aries Mini (test TU).
DACi: Pioneer U-05 (test TU), Audio-gd R-28 oraz Encore mDSD (test TU).
Komputery: MacBook Apple Pro i Dell Latitude E6440.
Gramofon: Nottingham Analogue Horizon (test TU).
Wkładki gramofonowe: Ortofon 2M Black (test TU) i Goldring 2500.
Przedwzmacniacze gramofonowe: Musical Fidelity MX-VYNL (test TU) i 1ARC Arrow SE (test TU).
Tunery: Rotel RT-1080, Sansui TU-5900 i Tivoli Model One (test TU).
Magnetofon kasetowy: Nakamichi Cassette Deck 1 (test TU).
Minisystem: Pioneer P1-K (test TU).
Słuchawki: Fostex TH-610 (test TU), Meze 99 Neo (test TU), MEE Audio Matrix 2 (test TU), Audictus Achiever (test TU) i Final Audio Design Pandora Hope VI (test TU).
Kondycjoner sieciowy: Xindak PC-200V (test TU).
Akcesoria: podstawa antywibracyjna Rogoz-Audio 3SG40 (test TU), podstawy głośnikowe Rogoz-Audio 4QB80 (test TU), podstawy głośnikowe Solid Tech, stopy antywibracyjne Rogoz-Audio BW40, szafka audio Solid-Tech Radius Duo 3 (test TU), mata gramofonowa Harmonix TU-800EXi (test TU) i krążek dociskowy do gramofonu Clearaudio Clever Clamp (test TU). Kondycjoner masy dla głośników QAR Dynamit (test TU). Zatyczki do gniazd RCA Sevenrods. Zworki głośnikowe Sevenrods Speaker Jumper.


poniedziałek, 10 września 2018

Unison Research Unico 90 i Unico CD Due - wzmacniacz hybrydowy i CD/DAC


Unico 90 i Unico CD Due - zdjęcia ze strony Unison Research

Wstęp
Dziś publikuję kolejną na Stereo i Kolorowo recenzję sprzętów włoskiej marki Unison Research. Od warszawskiego dystrybutora EIC Sp. z o.o. otrzymałem bardzo interesujący zestaw: wzmacniacz hybrydowy Unison Research Unico 90 (zobacz TUTAJ) oraz hybrydowy odtwarzacz płyt kompaktowych (i DAC) Unison Research Unico CD Due (zobacz TUTAJ). Przypomnę, że niedawno opisywałem fantastyczny wzmacniacz lampowy Unison Research Sinfonia. Wówczas też szerzej napisałem o samej firmie Unison Research - zainteresowanego Czytelnika zapraszam pod TEN link.

Oba tytułowe urządzenia przynależą do serii Unicum (zobacz TUTAJ), na którą składa się kilka modeli wzmacniaczy, odtwarzaczy CD i przedwzmacniacz (Pre). Wzmacniacze to Unico Primo, Secondo i Nouvo, a także 90 i 150. Odtwarzacze to Unico CD Primo, CD Uno i CD Due. 

Unison Research Unico 90 to zintegrowany wzmacniacz klasy AB z zerowym sprzężeniem zwrotnym, dlatego że najdoskonalsze wzmacniacze lampowe stosują tylko dwa stopnie. Sercem obwodu Unico 90 jest jego hybrydowa struktura. Całe wzmocnienie i wynikający z niego "charakter" wzmacniacza, jest determinowane przez jedyny stopień lampowy utworzony z lamp ECC83 i ECC81 w szczególnym wielo-równoległo-totemowym biegunie.

Z kolei Unico CD Due to nie tylko odtwarzacz CD; łączy on w sobie wysokopoziomowy przetwornik C/A z wysokiej jakości mechanizmem CD. Jak podaje producent: "jest bogaty w funkcje, elastyczny i dostosowuje się do preferencji słuchacza". Co istotne, do Unico CD Due można podłączyć wiele zewnętrznych źródeł, w tym laptop lub komputer do odtwarzania wszystkich znanych formatów audio - w tym DSD poprzez port USB.

Wrażenia ogólne i budowa
Oba urządzenia dostarczane są w sporych pudłach o dużej masie (odtwarzacz jest oczywiście lżejszy). Na kartonach nadrukowane są duże napisy "Unison Reseach" wraz z firmowym logo. W pudłach, w piankowych formach, spoczywa wzmacniacz i odtwarzacz. W obu przypadkach dodano identyczny pilot zdalnego sterowania - typowy dla Unison Research. Duży, wykonany z jednego kawałka drewna. Na wierzchu z metalową płytką z przyciskami funkcyjnymi. Kończąc opis zawartości pudeł. W komplecie nabywca otrzymuje także zwyczajowy przewód zasilający, instrukcję obsługi i gwarancję producenta.

Zestaw Unico 90 i CD Due (podobnie jak modele 150 i CD Primo i CD Uno serii Unico) odróżniają się stylistycznie od pozostałych modeli Unison Research. Wizualnie na ich tle prezentują się bardzo skromnie, wręcz ascetycznie. Wzmacniacz i CD mają fronty z grubego aluminium przeciętego poprzecznie w dwóch miejscach i zaokrąglonego. To jedyne ozdoby. Albowiem pokrętła wzmacniacza to zwykłe gałki, zaś przyciski odtwarzacza to równie zwyczajne metalowe guziki. Lecz w tej designerskiej oszczędności jest metoda - całość, owszem, prezentuje się oszczędnie, lecz równolegle i elegancko. Czarna wersja kolorystyczna (taką otrzymałem) jawi się monumentalnie i dostojnie. 

Jak już napisałem, wzmacniacz Unico 90 to czarna monumentalna bryła z oszczędnym designem. Na froncie ma zainstalowane jedynie dwie duże metalowe gałki bez żadnych ozdobników, podświetleń, czy nawet skali i dodatkowych oznaczeń. Lewa odpowiada za wybór źródła, zaś prawa za wzmocnienie sygnału. Wybrane źródło sygalizowane jest odpowiednią białą diodą, których skupisko (osiem) umieszczono po środku frontu (dookoła dużego "oka" odbiornika podczerwieni). Sygnalizowany jest także tryb pracy zbalansowany po wpięciu do gniazd wzmacniacza wtyków symetrycznych XLR. Zaraz pod diodami zamontowano niewielkie stylizowane srebrno-złote logo "UR", które w zasadzie jest jedyną ozdobą frontu. Włącznik sieciowy umieszczono na prawej, bocznej ścianie wzmacniacza. To zwykły owalny włącznik hebelkowy.

Po włączeniu wzmacniacza zaczynają mrugać dwie białe diody "L1" i "L2" obu końcówek mocy - urządzenie rozgrzewa się (w tym lampy elektronowe) przez około 60 sekund. Po tym czasie następuje cichy "pstryk" wewnątrz sprzętu. Białe diody L1 i L2 przestają mrugać, świecą stałym światłem. Zaś dioda sygnalizująca aktywne źródło zapala się. Wzmacniacz gotowy jest do pracy - można grać.

Tył wzmacniacza prezentuje się, można napisać, ciekawiej niż front. Po środku, na górze umieszczono dwa rzędy bardzo solidnych gniazd RCA. Cztery pary wejściowe (w tym jedno typu by-pass) oraz dwie pary wyjściowych (do podłączenia subwoofera i monitorowe). Zaraz obok, po prawej stronie zamontowano dwie pary gniazd symetrycznych XLR. Na dole, po obu skrajnych stronach panelu znajdują się podwójne terminale głośnikowe WBT. W prawym, dolnym rogu zamontowano gniazdo zasilające IEC zintegrowane z szufladą bezpiecznika.

Unico 90 to hybrydowy wzmacniacz zintegrowany z zerowym sprzężeniem zwrotnym. Jak podaje firma EIC Sp. z o.o., czyli polski dystrybutor marki, „wszystkie korzyści, a następnie >charakter< wzmacniacza, są określone przez stopień lampowy zbudowany na ECC83 ECC 81 w układzie push-pull –totem-pole i równoległym –totem-pole”. Warto dodać, iż Unico 90 wykorzystuje zaledwie dwa stopnie: wejściowy i wyjściowy.

Specyfikacja techniczna wzmacniacza
- Pasmo przenoszenia -1 dB @ 12 Hz - 45 kHz -3 dB
- Impedancja wejścia 21 kΩ / 300 pF
- Czułość wejścia 860 mV RMS
- Zniekształcenia < 0.15 % @ 1 kHz, 1 W; < 0.5 % @ 1 kHz, 10 W
- Moc wyjściowa 100 + 100 W RMS su 8 Ω / 160 + 160 W RMS su 4Ω
- Wejścia analogowe 6 liniowych (3 niezbalansowane, 2 zbalansowane, 1 “bypass” niezbalansowane)
- Stopień wyjścia Class AB thermostable, complementary Hexfet (3 pairs for channel)
- Pobór mocy 550 W
- Wymiary (S x W x G) 435 x 180 x 440 mm
- Masa 20,00 kg

Odtwarzacz płyt Unico CD Due ma wysokość mniej więcej o połowę niższą niż sam wzmacniacz. Oczywiście, design frontu jest identyczny - pionowo przecięty w dwóch miejscach i wyoblony.  Pośrodku znajduje się duży wyświetlacz OLED - monochromatyczny, bladoniebieski, bardzo rozdzielczy. Prezentuje dużymi cyframi czas albumu lub ścieżek (dostępnych jest klika opcji nastawu czasu), wybrany rodzaj filtru cyfrowego, tryb pracy (CD lub DAC) oraz aktywne źródło (z wejścia optycznego, elektrycznego, bądź USB).

Wracając do opisu frontu. Bezpośrednio poniżej wyświetlacza zamontowano szufladę napędu CD (8829CD-KHM DVD-Loader - zobacz TUTAJ). Sterownie funkcjami CD i DACa odbywa się za pośrednictwem kilku metalowych guzików rozmieszczonych w okolicy wyświetlacza lub za pomocą pilota zdalnego sterowania. Poniżej szuflady napędu CA umieszczono srebrno-złote logo "UR". Główny włącznik zasilania znajduje się z prawego boku urządzenia.

Tył Unico CD Due podzielono na dwie odrębne strefy: analogową i cyfrową. Strefa analogowa znajduje się po lewej stronie - to para wyjść analogowych RCA i para XLR. Natomiast po prawej stronie umieszczono grupę gniazd cyfrowych. To wejściowe (do wewnętrznego DACa) optyczne, elektryczne, USB i AES/EBU. Zaraz obok znajdują się gniazda wyjściowe - elektryczne, optyczne i AES/EBU. Jak widać, Unico CD Due dysponuje całym arsenałem rozmaitych gniazd. Pomiędzy obiema sekcjami gniazd zamontowano płytkę z tworzywa sztucznego, która skrywa antenę Bluetooth, albowiem do urządzenia można doprowadzać także sygnał bezprzewodowy (sic!). Całości dopełnia gniazdo sieciowe IEC znajdujące się po skrajnej lewej stronie. Jest ono zintegrowane z bezpiecznikiem.

Interfejs USB oparty jest na układzie XMOS. Zastosowano tu izolatory sygnału Analog Devices ADUM1402. Za konwersję cyfrowo-analogową odpowiada układ prądowy i przetwornik ESS Sabre ES9018K2M. Z kolei za konwersję prądowo-napięciową odpowiadają wzmacniacze operacyjne AD8591 oraz AD8599. Całości dopełnia rząd czterech lamp elektronowych Tung-Sol 12AX7.

Specyfikacja techniczna odtwarzacza CD/DAC
- Przetwornik D/A ESS Sabre ES9018K2M
- Transport 8829CD-KHM DVD-Loader
- Rozdzielczość 24 bit / 96 kHz
- Wejścia cyfrowe 1 x USB, 1 x S/PDIF, 1x AES/EBU, 1x Toslink™, 1 x Bluetooth
- Wyjścia cyfrowe 1 x S/PDIF, 1 x AES/EBU, 1 x Toslink
- Stopień wyjścia Duble Triode, pure class A differential Totem-pole
- Wyjścia analogowe 1 x RCA, 1 x XLR
- Lampy 4 x 12AX7/ECC83
- Pobór mocy 100 W max
- Wymiary (S x W x G) 450 x 130 x 380 mm
- Masa 10,00 kg

Dwa wielkie pudła

Przykładny sposób pakowania

Sprzęt dodatkowo chroniony jest płóciennym woreczkiem


Stylistyka jak na włoską jest mało ekspresyjna i bombastyczna - jest wręcz ascetyczna

Tył wzmacniacza - zdjęcie ze strony Unison Research


Duży, rozdzielczy wyświetlacz odtwarzacza

Dwie gałki sterujące na froncie wzmacniacza

Grube blachy wykonane są z aluminium


W tle odtwarzacz CD/SACD Pioneer PD-70AE

Białe kolumny to francuskie Triangle Genese Quartet; obok duńskie monitory Buchardt Audio S400 


Pośrodku kolumny podstawkowe Davone Studio

Wrażenia dźwiękowe
Do wzmacniacza podłączałem przede wszystkim cztery pary kolumn: podłogowe Triangle Genese Quartet i Living Voice Auditorium R3 oraz monitory Buchardt Audo S400 i Davone Studio. Przewód głośnikowy to w każdym przypadku XLO UltraPLUS U6-10. Jako porównawczy odtwarzacz CD używałem Pioneer PD-70AE. Szczegółowa lista sprzętu towarzyszącego wymieniona jest na końcu niniejszego tekstu.

Zacznę od opisu brzmienia Unico 90. Bez żadnych niepotrzebnych wstępów od razu napiszę, że wzmacniacz nie przedstawia sobą jakiegoś zwyczajnego czy poprawnego  dźwięku, jakich dookoła wiele. To jest nadzwyczajny i wybitny dźwięk! Włoska integra gra bardzo bogato, prężnie i ekspresyjnie - żyźnie, a nawet wręcz tłusto. Muzyka brzmi na wskroś organicznie i fizycznie - dotykalnie i autentycznie. Z dużym i obszernym, lecz pięknym basem. Rozmiar i wymiar generowanego dźwięku jest potężny i żywy, ale bez przekraczania granic przyzwoitości. Wszystko tu jest proporcjonalne i harmonijne, brzmi lekko, naturalnie i realistycznie, choć z oczywistą lampową ciepłą mgiełką i lekkim emocjonalnym zmiękczeniem. Ułuda dźwięku fizjologicznego jest wspaniała. Unico 90 gra muzykę w sposób totalny i bezkompromisowy, acz ta muzyka zawsze brzmi bez nachalności czy agresywności. Plastycznie, zmysłowo i zdrowo. Rasowo do kwadratu.

Scena jest wyjątkowo szeroka i głęboka, spektakularnie rozciągnięta na nieomal hektarowym obszarze. Z kolei stereo jest w pełni horyzontalne i wykraczające poza obrys skrzynek głośników. Instrumenty poukładane są w przestrzeni precyzyjnie i naturalistycznie. Mają spory ciężar gatunkowy, dużą masę i dokładnie obrysowany kontur ze świetlistą aureolą pogłosu i rezonansu. Wokale brzmią wiarygodnie i przekonująco, są świetnie wykrajane z przestrzeni - charyzmatycznie i dokładnie. Głosy ludzkie mają głębię i tonalność wynikające z wręcz z laboratoryjnego nałożenia na tło akompaniamentu instrumentów towarzyszących. Co istotne, owa precyzja odbioru grania (i śpiewu) jest umożliwiana także dzięki dużej rozdzielczości i selektywności dźwięku zapewnianego przez Unico 90. Im lepszy sygnał, tym ta rozdzielność jest wyższej klasy. Wzmacniacz wydaje się nie mieć w tej kwestii żadnych ograniczeń - należy mu zapewnić więc doskonałe źródło. I w tym miejscu wypada napisać o firmowym źródle Unison Research, czyli o odtwarzaczu CD/DAC Unico CD Due.

Włoski odtwarzacz płyt kompaktowych zapewnia znakomitą otwartość i klarowność brzmienia. Bez zaokrąglania rantów tonów i bez zbytniego ocieplania (i to pomimo obecności aż czterech lamp w układach wyjściowych odtwarzacza). Dźwięk jest transparentny i dynamiczny, z dużą głębią i wspaniałą soczystością. Czytelność nagrań, widoczność ich kontentu i obecność wszelkich detali jest wręcz referencyjna. Średnica ma sporą gęstość i masywność zapewniające realny dźwięk. Niuanse są zawieszone w przestrzeni i są dobrze widoczne (słyszalne). Równolegle Unico CD Due nie ma tendencji do suchości, czy kliniczności brzmienia. Przekaz jest daleko analityczny, zróżnicowany i plastyczny, lecz nie powodujący szorstkości i chropowatości zbytnią ilością informacji "wyciąganych" z nagrań. Owszem, brzmienie ma wysoki połysk i jubilerski szlif, lecz jednocześnie jest leciutko pokryty zamszem i aksamitem z lamp elektronowych. To dźwięk dopełniony i skończony. Doskonale skomponowany.

Unico CD Due z powodzeniem można wykorzystywać jako przetwornik cyfrowo-analogowy dostarczając doń sygnał np. z komputera lub odtwarzacza plikowego. Konwerter ESS Sabre ES9018K2M zapewnia silnie rozdzielczy i eufoniczny dźwięk o pełnokrwistym charakterze oraz solidnej przestrzenności. Myślę, że konstruktorzy Unison Research wyposażając Unico CD Due w zewnętrzny dostęp do wewnętrznego DACa doskonale wiedzieli co czynią. Sam napęd CD to dziś lekki przeżytek, zaś możliwość wykorzystywania jego DACa znacząco poszerza zastosowanie i funkcje urządzenia. Dlatego nabywając Uncico CD Due użytkownik otrzymuje niejako dwa pełnoprawne urządzenia - referencyjny odtwarzacz płyt kompaktowych, zaawansowany DAC, a także, o czym przypominam - odbiornik sygnału Bluetooth. Czego chcieć więcej?

Konkluzja
Podsumowanie będzie krótkie. Zestaw Unison Research Unico 90 i Unico CD Due to klasyczny przykład dźwięku doskonałego i dokonanego - pełnokrwistego. Owszem, na sprzęt klasy high-end można wydać grube miliony, zaś Unison Research w postaci tytułowego duetu dostarcza realny high-end w rozsądnych i przyzwoitych granicach budżetowych. Polecam Unison Research Unico 90 i Unico CD Due, bo to zestaw docelowy lub na długie lata - i to nawet dla bardzo wybrednych audiofilów. Pełna rekomendacja - jestem pod dużym wrażeniem umiejętności dźwiękowych włoskiego zestawu Unico!

Ceny Unison Research w Polsce: Unico 90 - 16 900 PLN; Unico CD Due - 15 000 PLN. 

System odsłuchowy
Wzmacniacze: Hegel H160 (test TU), Cayin CS-120A (test TU), Taga Harmony TTA-1000 (test TU), Haiku-Audio Bright MK4 (test TU), Audio-gd A1 i Pathos Classic One MKIII (test TU).
Kolumny: Living Voice Auditorium R3 (test TU), Tringle Genese Quartet (test TU), Martin Logan Motion 35XT (test TU), Davone Studio i Guru Audio Junior (test TU).
Odtwarzacze CD: Musical Fidelity A1 CD-PRO i Pioneer PD-70AE (test TU).
Odtwarzacz sieciowy: Auralic Aries Mini (test TU).
DACi: Pioneer U-05 (test TU), Audio-gd R-28 oraz Encore mDSD (test TU).
Komputery: MacBook Apple Pro i Dell Latitude E6440.
Gramofon: Nottingham Analogue Horizon (test TU).
Wkładki gramofonowe: Ortofon 2M Black (test TU) i Goldring 2500.
Przedwzmacniacze gramofonowe: Musical Fidelity MX-VYNL (test TU) i 1ARC Arrow SE (test TU).
Tunery: Rotel RT-1080, Sansui TU-5900 i Tivoli Model One (test TU).
Magnetofon kasetowy: Nakamichi Cassette Deck 1 (test TU).
Minisystem: Pioneer P1-K (test TU).
Słuchawki: Fostex TH-610 (test TU), Meze 99 Neo (test TU), MEE Audio Matrix 2 (test TU), Audictus Achiever (test TU) i Final Audio Design Pandora Hope VI (test TU).
Kondycjoner sieciowy: Xindak PC-200V (test TU).
Akcesoria: podstawa antywibracyjna Rogoz-Audio 3SG40 (test TU), podstawy głośnikowe Rogoz-Audio 4QB80 (test TU), podstawy głośnikowe Solid Tech, stopy antywibracyjne Rogoz-Audio BW40, szafka audio Solid-Tech Radius Duo 3 (test TU), mata gramofonowa Harmonix TU-800EXi (test TU) i krążek dociskowy do gramofonu Clearaudio Clever Clamp (test TU). Kondycjoner masy dla głośników QAR Dynamit (test TU). Zatyczki do gniazd RCA Sevenrods. Zworki głośnikowe Sevenrods Speaker Jumper.



LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...