S

S

MA

MIP

Polpak

niedziela, 17 listopada 2019

Podstawa antywibracyjna Custom Design Quadrophonic iRAP

Dwie podstawy Custom Design na dwóch blatach stolika audio (zdjęcie ze strony Custom Design)


Wstęp
Krakowski HiFi Station przesłał mi na testy ciekawą platformę antywibracyjną Custom Design Quadrophonic iRAP (zobacz TUTAJ). Custom Design to brytyjska firma z Newcastle-upon-Tyne, wytwarza całą masę rozmaitych mebli hi-fi oraz akcesoriów antywibracyjnych.

W katalogu Custom Design można znaleźć trzy podstawowe linie produktowe: stoliki audio i TV, podstawki dla głośników i sprzętów hi-fi oraz różne akcesoria. Wśród nich są też akcesoria adresowane pod konkretne urządzenia jak np. podstawki pod głośniki KEF czy podstawka dla Naim Muso. Stoliki RTV można naliczyć z kilkadziesiąt odmian, podobnie zresztą jak podstawek pod głośniki. Wszystkie one wyróżniają się niebanalnym wzornictwem, solidną budową ze stali, szkła lub drewna, a także, co bardzo ważne - niewygórowaną ceną.

Jak można przeczytać na firmowej stronie: "Filozofią firmy Custom Design jest oryginalne wzornictwo, wysoka jakość produktów a także odpowiedzialność za środowisko naturalne poprzez stosowanie odpowiednich praktyk. Custom Design cechuje duża efektywność i elastyczność w działaniu do tego dodać możemy innowacyjność, która jest integralną częścią firmy i stanowi o jej sukcesie na rynku w którym funkcjonuje już prawie 30 lat.

Custom Design to działający prawie od 30 lat rodzinny biznes z niespotykaną pasją oraz dużym zaangażowaniem w produkcję najwyższej jakości mebli Hi-Fi. Niezwykła dociekliwość i dążenie do perfekcji spowodowały że marka Custom Design jest tak wyjątkowa. Wszystkie elementy drewniane wykonane są z litego drewna pochodzące od certyfikowanych dostawców". Koniec cytatu.

Wrażenia ogólne i budowa
Platforma iRAP dostarczana jest w niezbyt dużym, płaskim kartonie. W jego środku można znaleźć kilka fragmentów platformy (dwie metalowe płyty) plus takie akcesoria jak kolce, podkładki i metalowe kulki izolacyjne. Nabywca sam musi poskładać owe akcesoria w ostateczny kształt platformy. Nie jest to czynność ani skomplikowana, ani zbyt czasochłonna. Całość zajęła mi jakieś 5-6 minut.

Do mnie przyjechała bardziej rozbudowana wersja Quadrophonic iRAP. Składa się ona z dwóch osobnych płyt ze stali akustycznej - większej z wyciętym po środku dużym otworem, i mniejszej płyty. Tę mniejszą kładzie się na większej za pośrednictwem metalowych kulek, zaś tę większą na powierzchni stolika audio za pośrednictwem kolców. W zestawie są także aluminiowe podkładki pod kolce (zobacz TUTAJ). Naprawdę fajna rzecz. I bardzo użyteczna.

Platforma Custom Design iRAP (iRAP od "Isolation-Resonance-Absorbing-Platform") wykonana jest ze stali akustycznej opatentowanej przez firmę Custom Design. Została zaprojektowana w celu pochłaniania i tłumienia wibracji, iRAP izoluje sprzęt od stolika poprzez pochłanianie niepożądanej energii generowanej przez stolik. Pochłanianie odbywa się poprzez opatentowany polimer, który jest zamknięty pomiędzy dwoma warstwami stali. Polimer zamienia energię rezonansu na mało istotne dla dźwięku ciepło powstałe w wyniku kreowania tarcia (rezonansów). Rezultatem jest znacząca poprawa dźwięku oraz wszechstronność zastosowania iRAP.

Jak podaje producent, "iRAP dostępny jest w kliku rozmiarach, co umożliwia dopasowanie do różnych powierzchni oraz wymiarów stolików. Oferuje ogromną poprawę w czystości dźwięków oraz separacji instrumentów w porównaniu z tradycyjnym stolikiem bez platformy iRAP. Dodatkowo głębia basu z wyraźną poprawą dynamiki sprawia, że iRAP stanowi perfekcyjny upgrade dla każdego stolika audio".



Paczka z platformą Quadrophonic iRAP


Blaty są zapakowane osobno



Akcesoria


Kulki umieszcza się w czterech zagłębieniach dolnego blatu

Dwa blaty odseparowane kulkami


Platforma stoi na czterech kolcach, a te na podstawkach




Wzmacniacz/odtwarzacz sieciowy/DAC Naim Uniti Nova



Transport sieciowy Auralic Aries G1

Na górze przewód USB Fidata HFU2-1M

Platforma zapewnia swobodny dostęp do tylnego panelu

Platforma Custom Design stoi na podstawie Rogoz-Audio, a całość na stoliku Solid Tech

Gram z Auralic Aries G1



Lampizator Amber 3 DAC

Zestaw Shanling - wzmacniacz zintegrowany i DAC



Trzy zdjęcia całego systemu odsłuchowego


Wrażenia dźwiękowe
Na platformie Custom Design iRAP najpierw postawiłem Naim Uniti Nova (wzmacniacz zintegrowany i streamer sieciowy "all-in-one"), potem transport sieciowy Auralic Aries G1 i na końcu Lampizator Amber 3 DAC. 

Wielokrotnie pisałem na blogu o konieczności izolacji sprzętów hi-fi od rezonansów, drgań i wibracji podłoża. Na co dzień używam bardzo solidnego stolika audio szwedzkiej firmy Solid Tech Radius Duo 3 i dwóch polskich stolików VAP. Jako podstawki pod głośniki stosuję Solid Tech Radius Stand oraz Rogoz-Audio 4QB80. Używam także bardzo solidną platformę antywibracyjną Rogoz-Audio 3SG40, a także stopy antywibracyjne Rogoz-Audio BW40. Dlaczego to wszystko stosuję do sprzętów hi-fi? Dlatego że wszystko dookoła nas wciąż wibruje, trzęsie się – ciągle porusza się: ziemia, samochody, samoloty, ludzie, etc. W mieszkaniu, które przecież jest najczęściej częścią większego domu, drgania są przenoszone przez całą sztywna konstrukcję budynku, a dodatkowo człowiek poruszając się w nim wprawia w wibracje przedmioty sztywne. 

Słuchając muzyki na kolumnach lub tylko rozmawiając, człowiek wytwarza ciśnienie akustyczne, czyli fale dźwiękowe, które także rezonują ze sprzętem grającym: z odtwarzaczem płyt CD, ze wzmacniaczem, z gramofonem, ponownie z kolumnami, etc. Nawet niewielki rezonans może zakłócać brzmienie sprzętu grającego, a szczególnie tego określanego jako hi-fi. Dlatego eliminacja wibracji jest niezwykle ważna dla właściwego i wiernego dźwięku generowanego przez sprzęt audio. Oczywiście, to gramofon (a także powierzchnia płyty winylowej, która rezonując zaburza pracę igły i wkładki) najbardziej jest narażony na „skażenie” drganiami z zewnątrz – dochodzi tu do sprzężeń i pojawiają się kłopoty z niskim basem, który często „rozłazi się”, staje się nieczytelny. Ten sam gramofon, z tą samą wkładką postawiony na dwóch różnych podłożach (pod względem stabilności i masy) może inaczej zagrać! Dlatego izolacja gramofonu (i innych sprzętów grających) od środowiska zewnętrznego wibracji oraz podmuchu akustycznego ma duży wpływ na jakość słuchanej muzyki. Trzeba izolować sprzęty hi-fi od zewnętrznych wibracji!

Testowane sprzęty stawiane na podstawie antywibracyjnej Custom Design Quadrophonic iRAP zagrały po prostu lepiej. Dźwięk był subtelnie czytelniejszy, związany z większą transparentnością, ale był też bardziej dociążony. Z unormowanym niskim basem, bo bardziej skupionym i mniej porozciąganym. Bas stał się szybszy i precyzyjniejszy. Z większą siłą przebicia. Owszem, zmiany te były niewielkie i delikatne, acz istotnie wpływające na całą substancję brzmienia. Moim zdaniem, dodatek optymalnej platformy antywibracyjnej często może przynieść więcej korzyści dla dźwięku niż zakup kolejnej sieciówki czy interkonektów za podobną cenę. Dlatego polecam platformę Custom Design Quadrophonic iRAP z całym przekonaniem. Tym bardziej, że jest bardzo solidnie zbudowana z wysokogatunkowych materiałów i, co bardzo ważne - rozsądnie wyceniona.

Cena w Polsce - 1 750 PLN (komplet dwóch blatów, ośmiu nakrętek, czterech kolców, czterech podstawek oraz czterech kulek).

System odsłuchowy
Wzmacniacze: Hegel H160 (test TU), Esoteric F-07 (test TU), Haiku-Audio Origami 6550 SE (test TU), Shanling A3.2 (test TU), Naim Uniti Nova (test TU) i Pathos Classic One MKIII (test TU).
Kolumny: Living Voice Auditorium R3 (test TU), Audiovector R 1 Arreté (test TU), Xavian Jolly (test TU), Pylon Diamond 30, Guru Audio Junior (test TU) i Studio 16 Hertz Canto One New SE (test TU).
Odtwarzacz CD: Musical Fidelity A1 CD-PRO.
Odtwarzacze sieciowe: Auralic Aries Mini (test TU), Auralic Aries G1 (test TU), Naim Uniti Nova i Naim Uniti Atom.
DAC-i: NuPrime DAC-10H (test TU), NuPrime Evolution DAC (test TU), Lampizator Amber 3 DAC (test TU), Shanling D3.2 (test TU), Topping D70 DAC oraz Encore mDSD (test TU).
Komputery: Dell Latitude 7390 i MacBook Apple Pro.
Smartfon/tablet: iPhone XR i iPad Air 2.
Gramofon: Nottingham Analogue Horizon (test TU).
Wkładka gramofonowa: Ortofon 2M Black (test TU).
Przedwzmacniacze gramofonowe: Musical Fidelity MX-VYNL (test TU) i Audiokultura Iskra 1 (test TU).
Tunery: Rotel RT-1080, Sansui TU-5900 i Tivoli Model One (test TU).
Magnetofon kasetowy: Nakamichi Cassette Deck 1 (test TU).
Minisystem: Pioneer P1-K (test TU).
Słuchawki: Fostex TH610 (test TU), Takstar HF-580 (test TU), Meze 99 Neo (test TU) i MEE Audio Matrix 2 (test TU).
Kondycjonery sieciowe: Xindak PC-200V (test TU) oraz NuPrime Pure AC-4 (test TU).
Listwy sieciowe: Solid Core Audio Power Supply (test TU) i ZiKE Labs Powerbox (test TU).
Akcesoria: podstawa antywibracyjna Rogoz-Audio 3SG40 (test TU), podstawy głośnikowe Rogoz-Audio 4QB80 (test TU), podstawy głośnikowe Solid Tech Radius Stand, stopy antywibracyjne Rogoz-Audio BW40, szafka audio Solid-Tech Radius Duo 3 (test TU), mata gramofonowa Harmonix TU-800EXi (test TU) i krążek dociskowy do gramofonu Clearaudio Clever Clamp (test TU). Kondycjoner masy dla głośników QAR Dynamit (test TU). Zatyczki do gniazd RCA Sevenrods. Zworki głośnikowe Sevenrods Speaker Jumper oraz adaptery głośnikowe bi-wire Perkune Audiophile Cables (test TU).



sobota, 16 listopada 2019

Lampizator Amber 3 DAC


Amber 3 DAC w czerwonej wersji kolorystycznej i jego wnętrze - zdjęcia ze strony Lampizator


Wstęp
Myślę że nie ma potrzeby bliższego przedstawiania polskiej marki Lampizator (zobacz TUTAJ), bo jest więcej niż dobrze rozpoznawalna w naszym kraju. Jest też świetnie znana na świecie, przede wszystkim w takich krajach jak Japonia, Niemcy, Korea i USA, a to bardzo dużo znaczy. Jej właścicielem i jednocześnie konstruktorem jest pan Łukasz Fikus; biuro i zakład Lampizatora mieści się w Warszawiance, tuż pod Warszawą. Głównymi produktami firmy są przetworniki cyfrowo-analogowe (oczywiście oparte na lampach elektronowych, stąd też nazwa Lampizator), ale w obszarze działalności znajdują się też kolumny głośnikowe, wzmacniacze, przedwzmacniacze gramofonowe, kable audio hi-fi, a także "superkomputer", czyli autorski serwer muzyczny.

Pan Łukasz Fikus w pracowni - zdjęcie ze strony Lampizator


Co ciekawe i nietypowe w biznesie audiostereo, Lampizator najpierw nakierował zarówno produkcję, jak i ofertę na świat (głównie USA i Niemcy), a dopiero po zawojowaniu tego wymagającego rynku zwrócił się na lokalny polski rynek. Zdaje się, że taka koncepcja jest słuszna. W Polsce trudno wybić się nowym audiofilskim produktom o dość wysokiej cenie i krótkim stażu, łatwiej "wrócić" do kraju w nimbie chwały zwycięzcy, z wieloma światowymi nagrodami na koncie. Tak to u nas już jest...

Aktualnie najwyższym modelem DAC-a jest Lampizator Pacific DAC (jego cena waha się pomiędzy 115 000 a 152 000 PLN), nieco niżej lokuje się Golden Gate 2, potem Big7 mkII i Atlantic 2 TRP. Zaś stawkę zamykają Baltic DAC oraz Amber 3 DAC. Ten ostatni jest "najniższą" firmową produkcją, ale i tak podstawowa wersja cenowa zaczyna się od poziomów 10 000 - 13 000 PLN. Nie jest to więc "budżetówka".

Przetwornik cyfrowo-analogowy Lampizator Amber 3 DAC (zobacz TUTAJ) pojawił się w ofercie stosunkowo niedawno, bo pod koniec sierpnia bieżącego roku. Do mnie, na testy, przyjechał w połowie października, choć miał dotrzeć znacznie wcześniej, bo na początku września. Niestety, "moce przerobowe" Lampizatora ostatnio nie nadążają z bieżącą produkcją, co jest namacalną miarą sukcesu przedsiębiorstwa. Amber 3 DAC otrzymałem bezpośrednio od producenta, z podwarszawskiej manufaktury. Ale odbywało się to przy aktywnej pomocy ...niemieckiego dystrybutora marki oraz równolegle polskiego dilera - firmy Aristan Audio Devices (zobacz TUTAJ) z Torunia. Poznaliśmy się przy okazji ostatniego testu wzmacniacza Tsakiridis Aeolos (czytaj recenzję TUTAJ), bo Aristan Audio Devices jest również dilerem Tsakiridis Devices na rynku polskim.

Wrażenia ogólne i budowa
Amber 3 DAC jest oczywiście następcą modelu Amber 2 DAC. Jak podaje producent, całkowicie przeprojektowano sekcję cyfrową, która w nowej wersji pochodzi bezpośrednio z układu referencyjnego Pacific DAC. Z pewnością nie jest aż tak wyrafinowany, acz ma zachowywać wiele dobrych cech Pacyfiku - czystą, naturalną, przestronną i dynamiczną prezentację wartą co najmniej dwa razy droższego produktu.

Przeprojektowano również zasilacz i wybrano zupełnie nowy komplement lampowy - składający się z lampy ECC99 jako wzmacniacza wejściowego, w zerowym sprzężeniu zwrotnym, w trybie pojedynczej triody, a także ECC82 jako bufora wyjściowego o niskiej impedancji. Ten przetwornik cyfrowo-analogowy, dzięki buforowi wyjściowemu, może szczególnie dobrze napędzać wzmacniacze tranzystorowe.

Inne ważne cechy to: miedziane gniazda wyjściowe, filtr mocy CLC z lampowym prostownikiem 6X5, prawdziwie zbalansowany układ, opcja regulacji głośności, w pełni analogowy przedwzmacniacz o bardzo wysokiej jakości, działanie USB w najwyższej jakości, nowo zaprojektowane wyciszenie, aby uniknąć trzasków i kliknięć w komputerze.

* * *

Sprzęt dostarczany jest w dużej metalowej walizie-kufrze, dodatkowo zawiniętej w kilka warstw folii. Uszkodzenie podczas transportu wydają się być niemożliwe. DAC spoczywa pośród warstw grubych gąbek. Razem ze sprzętem dostarczany jest bardzo solidny przewód zasilający (a nie jakiś tzw. komputerowy). To długa i gruba sieciówka wytwarzana przez Lampizatora, rekomendowana do jego DAC-ów. Miły dodatek i dość nietypowy, bo czasem taki przewód zasilający może kosztować naprawdę spore pieniądze, a tu jest dodawany gratis.

Jeśli chodzi o wzornictwo Amber 3 DAC, to jest jakie jest. Doskonale widać, że pan Fikus w niższych modelach Lampizatora słusznie stawia przede wszystkim na bogate i rozbudowane wnętrza urządzeń, nie zaś na ich fizyczną powłokę. Obudowa to po prostu seryjna produkcja jaką to można znaleźć w segmencie DIY, czyli jest dość skromna - a nawet uboga. Zaś to, co najważniejsze dla dźwięku ukryte jest w środku. Ale nie ma się co czepiać. Obudowa jest schludna i przyjazna dla oczu. Solidna.

Front to gruba aluminiowa płyta anodowana na czarno i polerowana. Na środku tej płyty wymalowano duży, biały napis "LAMPIZATOR", zaś w miejscu litery "O" umieszczono okrągły przycisk z niebieskim podświetleniem. Nie jest jednak włącznik sieciowy, jakby mogłoby się wydawać, a przycisk aktywujący wejście cyfrowe USB (umieszczone oczywiście z tyłu urządzenia).

Tylny panel, w przeciwieństwie do przedniego, jest bardzo bogaty. Umieszczono tu sporo różnych gniazd wejściowych i wyjściowych. Wszystkie bardzo wysokiej jakości. Po lewej stronie znajduje się sekcja zasilająca. Gniazdo sieciowe IEC zintegrowane z komorą bezpiecznika i włącznikiem zasilania (podświetlanym na czerwono). Obok umieszczono przełącznik napięcia prądu 110V/230V. Po lewej stronie zamontowano gniazdo cyfrowe USB, a tuż pod nim gniazdo optyczne Toslink (z zainstalowaną zaślepką). Dalej, na prawo od tych gniazd, znajdują się dwie pary gniazd wyjściowych - symetrycznych XLR i niesymetrycznych RCA. W dalszej kolejności umieszczono dwa gniazda cyfrowe koaksjalne i BNC. Tuż obok zamontowano dwa przełączniki hebelkowe - pierwszy z nich to przełącznik gniazd Toslink-S/PDIF, zaś drugi to przełącznik "High-Gain"/"Low-Gain" poziomu wyjściowego. 



Amber 3 DAC dostarczany jest w dużym kufrze-walizce



DAC opatulony jest grubymi gąbkami


W zestawie znajduje się "wypasiony" przewód zasilający Lampizator; wstępnie już wygrzany na specjalnym urządzeniu

Kufer wraz z zawartością

Design obudowy typowy dla Lampizator, czyli przewaga racjonalnej użyteczności nad barokowym pięknem

Charakterystyczny włącznik w miejscu litery "O" nazwy LAMPIZATOR; tu nie pełni funkcji włącznika sieciowego, a włącznika cyfrowego wejścia USB

Czarna obudowa


DAC stoi na platformie antywibracyjnej Custom Design Quadrophonic iRAP

Tył urządzenia

DAC PCM i DSD

Wysokojakościowe gniazda; przełączniki S/PDIF/Toslink i "GAIN"

Fidata HFU2-1M - ten przewód USB był drugoplanowym, ale bardzo ważnym elementem aktualnego testu

Amber 3 DAC podłączony do systemu - gramy!

Lampizator to także dobre źródło dla toru słuchawkowego



Trzy zdjęcia różnych konfiguracji sprzętowych


Wrażenia dźwiękowe
Lampizator Amber 3 DAC najpierw musiałem porządnie wygrzać, albowiem otrzymałem egzemplarz fabrycznie nowy. Ustawiłem go na platformie antywibracyjnej Custom Design Quadrophonic iRAP. Jako źródło używałem przede wszystkim transport sieciowy Auralic Aries G1, ale posiłkowałem się także moimi dwoma komputerami. Jako kable cyfrowe stosowałem przewód USB Fidata HFU2-1M oraz przewód BNC marki Melodika. DAC-i porównawcze to NuForce Evolution DAC, Topping D70 DAC oraz Shanling D3.2. Pełna lista sprzętu towarzyszącego wymieniona jest na końcu niniejszego tekstu.

Szczerze pisząc, to nawet nie wiem do czego, do jakiego typu dźwięku, przyrównać nowy Amber 3 DAC. Zazwyczaj mam do czynienia albo z zachodnimi konstrukcjami DAC-ów, albo dalekowschodnimi. Rzadko obcuję z polskimi przetwornikami cyfrowo-analogowymi. A tu od razu - bach! Wysoka półka. Bo Amber 3 DAC przy swojej polskiej cenie około 10 000 PLN jest bez wątpliwości konstrukcją wybitną. To niejako Himalaje dźwięku high-fidelity. Przetwornik ten dostarcza bardzo zaawansowane i rasowe brzmienie. Wyjątkowo akustycznie dojrzałe i zaangażowane.

W dźwięku daje się odczuć jakąś cudowną, acz trudno definiowalną, miękką i błyszczącą ciepłotę otaczającą wszelkie tony. Ale to ciepłota stuprocentowo naturalna - fizjologiczna. Przynosząca prawdziwie namacalny i istniejący rzeczywiście dźwięk. Nie jest to żadne sztuczne ocieplenie, a ciepło wynikające wprost z otchłani muzyki. Zapewniające organiczny i bardzo głęboki sound. Na to nakłada się doskonała precyzja obrazowania poszczególnych tonów, a także pierwszorzędne, bo solidne i wiarygodne, oparcie na niskich tonach. Całość przekazu jest bardzo harmonijna i symetryczna - referencyjnie ułożona w czasie i przestrzeni.   

Kolejnym dużym atutem tytułowego przetwornika jest jego umiejętność finezyjnego dociążania i dopełniania tonów naturalną substancją brzmieniową. A także zapewnianiu im niejakiego "poślizgu" przynoszącego szybkość i siłę przebicia. Dzięki temu brzmienie można określić jako przekonujące pod względem substancji i surowca muzycznego, acz równolegle dobrze doprecyzowane i dookreślone we wszystkich płaszczyznach i na wszelkich współrzędnych. Po prostu w dźwięku słychać "wszystko" - i jest to bardzo precyzyjne, wiarygodne i odkryte. Nasycone i natlenowane. Grane wprost "na żywo".

Amber 3 DAC to także przykładna rozdzielczość i selektywność, co bezpośrednio wynika ze świetnych jego umiejętności analitycznych i bezwysiłkowego zgłębiania obszarów trudno dostępnych dla "normalnego" ucha. Tytułowy konwerter doskonale różnicuje instrumenty we wszelkich sekcjach i podsekcjach zapisu muzycznego, wydobywa je na powierzchnię, ujawnia ich oryginalną naturę, a także odseparowuje je od siebie, jak i rozkleja to, co niepotrzebnie sklejone. Ale jednocześnie dba o generalną spójność oraz wzajemne powiązania i usieciowanie dźwiękowe. Podczas odsłuchów można relaksować się całkowicie selektywną i precyzyjną muzyką w zupełności zapominając o konieczności analizy brzmienia. Albowiem DAC przy całej swojej dużej rozdzielczości robi to w sposób płynny i gładki. Skoordynowany z audiofilską muzykalnością.

Do powyższych cech dochodzi także atrakcyjna, bo wysublimowana dźwięczność. Ale nie taka wynikająca z wypchnięcia średnicy do przodu, czy sztucznego jej podkręcenia, a z immanentnych umiejętności DAC-a do destylowania akustyczności i tonalności przekazu. To wydobywanie z nagrań na powierzchnię substratu dźwięczności, czyli naturalnego rytmu poszczególnych nut. Pokazywania ich pełnego wnętrza, rozmaitych drgań i kształtów. Jak i również ujawniania początków ich istnienia (narodzin), ciągłości życia, aż do naturalnego końca - z naturalistycznym smużeniem i powolnym gaśnięciem w substancji brzmieniowej. Ponadto te zjawiska są ubrane w akuratne rezonanse i otoczki akustyczne dookoła instrumentów. I to wszystko Lampizator akceleruje, pomaga w usłyszeniu, wspiera. Po prostu ten DAC dostarcza pewny i równy dźwięk. Idealnie transparentny.

Na koniec jedna istotna uwaga. Tytułowy DAC kapitalne zgrał się z transportem sieciowym Auralic Aries G1. Dźwięk Auralic Aries G1 został przeniesiony przez Lampizatora na wyższe pułapy muzykalności i przestrzenności. Oba urządzenia okazały się być całkowicie współpracujące i synergiczne. Najlepsze efekty brzmieniowe uzyskiwałem przy zastosowaniu wyjść i wejść USB w Aries G1 i Amber 3 DAC. Do połączeń cyfrowych używałem japoński przewód USB Fidata HFU2-1M (na pełny opis brzmienia tego duetu, a w zasadzie - tria, zapraszam do lektury TEJ recenzji).

Konkluzja
Choć Lampizator Amber 3 DAC to dopiero podstawowa firmowa propozycja przetworników cyfrowo-analogowych, to całkowicie zasługująca na same pochwały. Może nie względem obudowy, bo ta jest raczej mało wyszukana, a pod względem dźwięku. To dźwięk fascynująco dojrzały i zaawansowany. Doskonale rozdzielczy i przestrzenny, organiczny i dokonany. Dotknięty fizjologicznym ciepłem i pomazany akustycznym blaskiem. To brzmieniowa referencja w cenie około 10 000 PLN. Absolutna i bezwarunkowa rekomendacja Stereo i Kolorowo dla Lampizator Amber 3 DAC!

Cena w Polsce - w zależności od konkretnej wersji od 9 900 PLN do 20 000 PLN. W zestawie znajduje się przewód zasilający Lampizator.

System odsłuchowy
Wzmacniacze: Hegel H160 (test TU), Esoteric F-07 (test TU), Haiku-Audio Origami 6550 SE (test TU), Shanling A3.2 (test TU), Naim Uniti Nova (test TU) i Pathos Classic One MKIII (test TU).
Kolumny: Living Voice Auditorium R3 (test TU), Audiovector R 1 Arreté (test TU), Xavian Jolly (test TU), Pylon Diamond 30, Guru Audio Junior (test TU) i Studio 16 Hertz Canto One New SE (test TU).
Odtwarzacz CD: Musical Fidelity A1 CD-PRO.
Odtwarzacze sieciowe: Auralic Aries Mini (test TU), Auralic Aries G1 (test TU), Naim Uniti Nova i Naim Uniti Atom.
DAC-i: NuPrime DAC-10H (test TU), NuPrime Evolution DAC (test TU), Shanling D3.2 (test TU), Topping D70 DAC oraz Encore mDSD (test TU).
Komputery: Dell Latitude 7390 i MacBook Apple Pro.
Smartfon/tablet: iPhone XR i iPad Air 2.
Gramofon: Nottingham Analogue Horizon (test TU).
Wkładka gramofonowa: Ortofon 2M Black (test TU).
Przedwzmacniacze gramofonowe: Musical Fidelity MX-VYNL (test TU) i Audiokultura Iskra 1 (test TU).
Tunery: Rotel RT-1080, Sansui TU-5900 i Tivoli Model One (test TU).
Magnetofon kasetowy: Nakamichi Cassette Deck 1 (test TU).
Minisystem: Pioneer P1-K (test TU).
Słuchawki: Fostex TH610 (test TU), Takstar HF-580 (test TU), Meze 99 Neo (test TU) i MEE Audio Matrix 2 (test TU).
Kondycjonery sieciowe: Xindak PC-200V (test TU) oraz NuPrime Pure AC-4 (test TU).
Listwy sieciowe: Solid Core Audio Power Supply (test TU) i ZiKE Labs Powerbox (test TU).
Akcesoria: podstawa antywibracyjna Rogoz-Audio 3SG40 (test TU), podstawy głośnikowe Rogoz-Audio 4QB80 (test TU), podstawy głośnikowe Solid Tech Radius Stand, stopy antywibracyjne Rogoz-Audio BW40, szafka audio Solid-Tech Radius Duo 3 (test TU), mata gramofonowa Harmonix TU-800EXi (test TU) i krążek dociskowy do gramofonu Clearaudio Clever Clamp (test TU). Kondycjoner masy dla głośników QAR Dynamit (test TU). Zatyczki do gniazd RCA Sevenrods. Zworki głośnikowe Sevenrods Speaker Jumper oraz adaptery głośnikowe bi-wire Perkune Audiophile Cables (test TU).


LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...