S

S

MA

Planeta Dźwięku

Premium Sound

Polpak

czwartek, 15 maja 2014

Kolumny podłogowe Pylon Pearl 25




Wstęp
Trudno mi samemu w to uwierzyć, ale do tej pory opisałem po kolei wszystkie modele kolumn, które firma Pylon Audio S.A. skonstruowała. A były to (chronologicznie): Pearl 20, Pearl Monitor, Topaz 20, Amber, Sapphire, Topaz 15 oraz Topaz Monitor. Dlatego, kiedy producent zwrócił się do mnie o możliwość przetestowania najnowszych modeli o nazwie Pearl 25 nie zastanawiałem się ani chwili, bowiem bardzo ciekawy byłem jak zagrają w porównaniu do posiadanych korzystnych wspomnień sensorycznych egzemplarzy oznaczonych jako Pearl 20. Zresztą Pearl 20 były (i nadal są) sporym firmowym przebojem, a to wzięło się z połączenia ich korzystnego dźwięku z rozsądną ceną i schludnym wykonaniem.

Przy okazji ostatniego testu firmowych kolumn –  Topaz Monitor (czytaj TUTAJ), opisałem aktualny etap rozwoju Pylon Audio, a także ciągle poszerzającą się ofertę. Z istotniejszych faktów wypada przypomnieć, iż przedsiębiorstwo przeniosło produkcję z Wrześni do Jarocina, gdzie postawiono znacznie większą halę montażową niż w poprzedniej lokalizacji oraz zainwestowano w nowoczesne centrum obróbcze, co istotnie zwiększyło możliwości produkcyjne fabryki. Pylon Audio zadebiutowało także na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych na rynku akcji NewConnect.

Z planowanych nowości w ofercie Pylon Audio znajduje się subwoofer dedykowany linii Pearl, nowa wersja Pearl Monitor, a także całkowicie nowa seria Onyks. Na firmowej stronie można przeczytać, iż będą to modele Onyks 25 i Onyks 30. Pojawiły się także nowe wzory oklein, w tym także z naturalnego drewna. Poza tym wprowadzono długo oczekiwane opcjonalne maskownice do serii Topaz. Z kolei najnowszym modelem, który miał premierę kilka miesięcy temu jest Pylon Pearl 25 – i właśnie te kolumny będą głównymi bohaterami niniejszego tekstu.

Wrażenia ogólne i budowa
Przez kilka lat istnienia Pylon Audio wypracował doskonałą receptę na wytwarzanie obudów głośnikowych o wzorowej jakości, schludnych i estetycznych, a to tego proponowanych w racjonalnej cenie. Było to możliwe dzięki dużym inwestycjom w produkcję seryjną o dużej skali – linia montażowa jest w stanie wytworzyć nawet kilkaset obudów na dobę (!). Znaleziono złoty środek na to, aby kolumny dostarczały dobry, rasowy dźwięk i jednocześnie zapewniały sporą przyjemność odsłuchów, a nie raziły tanimi materiałami użytymi do oklejania skrzynek. Właśnie model Pearl 25 jest tego najlepszą egzemplifikacją. Kosztuje w Polsce niecałe 1 500 zł, zaś wygląda na konstrukcję droższą. W ostatnią niedzielę poprosiłem odwiedzających mnie gości o przybliżoną wycenę kolumn – większość strzałów oscylowała około kwoty 3 000 zł. To o czymś świadczy.

Pylon Pearl 25 są, co tu dużo pisać, po prostu ładne. Kolumny są smukłe – zgrabne i postawne; mają klasyczne proporcje – nie są przysadziste, są wizualnie lekkie. Estetyce sprzyja także ciekawy zabieg wizualny wysunięcia do przodu bocznych ścian, które tworzą na froncie swoiste obramowanie – z tej przyczyny można dopatrzeć się podobieństwa do modelowych brytyjskich konstrukcji w stylu Harbeth. Natomiast okleina pomimo, że syntetyczna, a nie z naturalnego drewna, to nie razi zbytnio sztucznością. Winylowa imitacja jest bardzo udana, a sama okleina położona równo, czysto i schludnie – zarówno ranty, jak i brzegi frezów trzymają doskonale. Otrzymałem do testów orzechowe wybarwienie forniru, ale dostępne są także czarne, calvados, wenge, dąb mleczny oraz na specjalne zamówienie biały wysoki połysk. W zestawie nie ma maskownic, a kolumny spoczywają na filcowych podkładkach (nie ma kolców).

Na froncie zamontowano tweeter Pylon-Audio PST T-80/0 oraz dwa identyczne głośniki średnio-niskotonowe o symbolu Pylon Audio PSW 18-80/S z białymi, tekstylnymi membranami przyjemnie kontrastujące z brązem skrzynek. Po odkręceniu śrubek (szkoda, że nie imbusowe) wokół głośników, okazało się, że wysokotonowy pochodzi od niemieckiego Monacora – to model Monacor DT-101SK (zobacz TUTAJ) z jedwabną kopułką oraz z welurowym pierścieniem wokół tweetera (głośniki te są produkowane na Tajwanie). Z kolei głośniki średnio-niskotonowe nie mają żadnych widocznych oznaczeń, stąd określenie ich proweniencji jest niemożliwe. Na dole frontu znajduje się przyklejone estetyczne logo Pylon Audio.

Z tyłu, u dołu umieszczono pojedyncze terminale standardowej jakości, zaś nad nimi dość szerokie ujście tunelu bass-reflexu.

Warto zwrócić uwagę, że masa jednej sztuki to 15 kg, a wymiary: 98 x 20 x 28 cm (W x Sz x Gł). Pasmo przenoszenia rozciąga się pomiędzy częstotliwościami 35 Hz a 20 kHz, impedancja znamionowa to 4 Ohm, a skuteczność 89 dB.





Jak widać, zestawienie z kolumnami o wiele droższymi (czyli z Vienna Acoustics Mozart Grand) dla Pylon Pearl 25 okazuje się całkiem łaskawe


Bardzo staranne wykończenie skrzynek - okleina położona jest czysto i równo

Tweetery otoczone są pierścieniem z weluru


Tweeter to niemiecki (ale Made in Taiwan) Monacor DT-101SK



Głośniki średnio-niskotonowe pozbawione są jakichkolwiek oznaczeń - czyżby polski STX?

Zwrotnica

Wieniec na wysokości 2/3

Watą mineralną wypełniona jest górna część skrzynek

Słuchana muzyka z serwisu WiMP HiFi

Rzut ogólny na system odsłuchowy i porównawczy


Dźwięk
Pylon Pearl 25 przyłączałem przede wszystkim do wzmacniaczy Rega Elicit-R, Hegel H100 i Ming Da MC34-ASE, sporadycznie do Taga Harmony HTA-700B oraz NuForce DDA-100. Kolumny porównawcze to Vienna Acoustics Morart Grand, Amphion Ion+ oraz Guru Junior. Źródło to gramofon Clearaudio Emotion oraz odtwarzacz CD/DAC Rega Saturn-R i komputer z serwisem WiMP. Okablowanie Audiomica Laboratory serii Red. Pomieszczenie o powierzchni około 30 m2.

Ponieważ nieźle znam potencjał brzmieniowy kolumn Pylon Audio, więc ich dobrze zrównoważony charakter, o pełnym i masywnym dźwięku i o dużej kulturze nie był dla mnie zaskoczeniem. Jednakowoż myślę, że wielu melomanów, którym umieszczono by je za kotarą (tak, aby nie wiedzieli jakie głośniki grają) zdumieni byliby, gdyby dowiedzieli się, iż słuchali polskich konstrukcji za niecałe 1 500 zł, a nie znacznie droższych. Pylony tak już mają, że oferują harmonijny dźwięk, o wyważonych proporcjach tonalnych, o żywym i śpiewnym kolorycie - grają z dużą, ale nieprzesadzoną dynamiką i energią. Są szybkie i bezpośrednie. Niskie tony, choć giętkie i obfite, to nie dominują nad pozostałymi pasmami. Klimat muzyczny jest wiarygodny i przekonujący spektakularnością przekazu, a także niezłą detalicznością (jak na cenę kolumn).

Pearl 25 ładnie oddają barwę dźwięku, nie tylko średnicy, ale także basu - stoi ona po ciepłej stronie mocy. Instrumenty brzmią przyjemnie miękko, czysto i rześko, choć nie zawsze są w 100 % naturalne. Są precyzyjnie porozstawiane na scenie, z całkiem sporą ilością miejsca wokół siebie. Plastyczność i wymiar ich przekazu zapewniają realne poczucie dźwięku. Dzięki temu muzyka brzmi intrygująco i sprzyja komfortowym odsłuchom. Pylony niekiedy nie umieją wzorowo odzwierciedlić każdego niuansu, szczegółu nagrana, ale niewątpliwie starają się ukazywać dokładne brzmienie instrumentów oraz wokalistów - najwierniej jak to możliwe, a czynią to bez żadnego wysiłku – swobodnie i bezpretensjonalnie. Innymi słowy, opisywane kolumny nie mają problemów z rysowaniem ogólnego charakteru nagrań, realnej barwy, czy dźwięczności instrumentów, lecz dogłębna analiza i zaglądanie w najmniejsze detale nie są ich priorytetem. Po stronie zalet stoi natomiast dobre stereo – przestrzeń rysowana jest szeroko, źródła pozorne mają solidną i stabilną lokalizację, zaś dźwięk ma bardzo równomierną propagację. Można nawet napisać, iż Pearl 25 „znikają”  pomieszczeniu odsłuchowym, a dźwięk lekko odrywa się od krawędzi skrzynek, nie lepi się do nich.

Co istotne (napisałem podobne słowa w podsumowaniu dźwięku Pylon Topaz), kolumny poprawnie oddają każdy repertuar, nie są pod tym względem wybredne. Korzystnie eksponują zarówno rozbudowaną orkiestrę symfoniczną, składającą się z bardzo wielu instrumentów, jak i dynamiczny zespół indie-rockowy. Nie są także specjalnie wymagające w stosunku do amplifikacji – świetnie zgrywają się z każdą jej mocą i jakością, mają łatwą umiejętność przystosowywania się do klasy (poziomu) wzmacniacza. Z tym lepszym zagrają pełniej i dojrzalej, a z tym budżetowym – bez obnażania jego niedociągnięć, maskując wady amplifikacji dla wspólnego dobra i korzyści dźwięku. To duża zaleta kolumn Pylon.

Uczciwie będzie napisać, iż Pylon Pearl 25 nie mają pretensji stricte audiofilskich, nie zabiegają o tego typu grupę potencjalnych nabywców. Zapewniają rzetelny dźwięk, o rasowej kolorystyce - plastyczny i pełny. Wciągający. Głośniki dostarczają przekaz jednocześnie czysty i nacechowany emocjami. Generują odpowiednią koherencję brzmienia, bez problemu odtwarzają pompatyczny nastrój rozległych sal koncertowych i niedużych klimatycznych klubów muzycznych. Zapewniają przyjemny nastrój i radość słuchania. Odsłuchy nie męczą, nie kaleczą uszu. Muzyka płynie soczyście i powabnie.

Dla kogo więc są adresowane powyższe kolumny? Przede wszystkim dla melomana, który poszukuje dobrych dźwiękowo, aczkolwiek niedrogich kolumn, a obecność drewnianej okleiny nie jest dla niego priorytetem. Dla takiego słuchacza, który pragnie wymienić swoje dotychczasowe archaiczne głośniki w stylu dawnych Tonsil Altus lub jakieś gdzieś, kiedyś kupione okazyjnie za 300 - 500 zł, czy nabyte za bony PKO w Pewexie, na nowe estetyczne egzemplarze, które nie kosztują majątku. I na koniec - Pearl 25 są skrojone w sam raz dla początkującego adepta hi-fi, który za komplet wzmacniacz plus kolumny planuje przeznaczyć nie więcej niż 3 000 - 3 500 zł. To będzie strzał w 10-kę. 

W krótkich żołnierskich słowach: Pylony oferują więcej dobrego niż zachodnie kolumny w podobnej cenie i zapewniają czysto europejskie wykonanie w przeciwieństwie do równocennych (analogicznych) konstrukcji dalekowschodnich. Proporcja jakość/cena - znakomita (1 500 zł - około 350 Euro).

Konfiguracje 
W powyższym teście Pylon Pearl 25 najlepiej współpracowały ze wzmacniaczem Rega Elicit-R. Ten zapewnił im najwięcej ciała i masy, świetne wypełnienie dźwiękowe, przyjemnie ciepłą i analogową barwę, a także muskularny bas. Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że Rega ma bardzo rozbudowany i eufoniczny dźwięk, który dostarczył wiele nasycenia i drive’u jarocińskim kolumnom. Na drugim miejscu uplasował się słodko-mocarny lampowy Ming Da MC34-ASE, który oprócz esencjalnej, gęstej średnicy zaoferował także gorące wokale i sugestywie brzmiące instrumenty. Przyjemnie zabrzmiała także hybryda Taga Harmony HTA-700B. Myślę, że taki trop będzie najbardziej optymalny dla Pylonów – lekko ocieplony wzmacniacz tranzystorowy o organicznym charakterze i plastycznej sygnaturze lub wzmacniacz lampowy z poziomu średnio-budżetowego.

Myślę, że sprawdzą się z Pearl 25 również takie wzmacniacze jak: Rega Brio-R, NAD C326BEE, NAD C356BEE, Cyrus 6a, Dayens Ampino, Roksan Kandy K2, czy lampowe Ming Da i Xindak na lampach elektronowych EL34 lub KT88.

Podsumowanie
1. Pylon Pearl 25 to wysokiej klasy zamontowane komponenty (dobre głośniki, niezła zwrotnica, okablowanie wewnętrzne, etc), czysty montaż, solidna konstrukcja i estetyczne wykonanie - w swojej klasie cenowej trudne do pokonania. 

2. Kolumny mogą się podobać, bowiem reprezentują klasyczny projekt - smukła prostopadłościenna skrzynka, lekka w formie, ciekawa w designie. Nieco nawiązująca wizualnie do ortodoksyjnych konstrukcji w stylu Harbeth (obramowanie na froncie).

3. Głośniki oferują dobrze dociążony dźwięk, o niezłej przestrzeni, przyjemnej barwie oraz świetnej harmonii tonalnej. Średnica jest gęsta, zaś niskie tony - sprężyste i muskularne. Można napisać, że koherencja dźwięku jest ponad zwyczajna - pasma zszyte są idealnie, dobrze dostrojone. Pearl 25 zapewniają przekaz o wyważonych proporcjach, o żywym i śpiewnym kolorycie - grają z dużą, ale nieprzesadzoną dynamiką i energią. Nie są zbyt rozdzielcze, ani analityczne - część subtelności pozostaje ukryta.

4. Najlepiej komponują się z ciepłymi i organicznymi wzmacniaczami o plastycznej sygnaturze. Dobrze współpracują ze wzmacniaczami lampowymi, choć skuteczność kolumn (89 dB) nie jest najwyższa.

5. Pylon Pearl 25 to polski produkt Made in Europe, produkowany na zaawansowanych liniach montażowych nowoczesnego przedsiębiorstwa. Duża skala produkcji, zastrzyk finansowy akcjonariuszy oraz wysokie know-how powodują, że Pylon Audio zdolne jest stworzyć udany produkt o cechach droższego, lecz w bardzo konkurencyjnej cenie. Takie są też Pearl 25 - nie mam co do tego krzty wątpliwości.

Sprzęt używany podczas testu
Wzmacniacze: Hegel H100 (test TU), Rega Elicit-R (test TU), Ming Da MC34-ASE (test TU), NuForce DDA-100 (test TU), Taga Harmony HTA-700B (test TU) oraz Dayens Ampino (test TU).
Kolumny: Vienna Acoustics Mozart Grand, Amphion Ion+ (test TU), Studio16 Hertz Canto Two (test TU), Usher S-520, Pylon Topaz Monitor (test TU) oraz Pylon Pearl 25.
Źródła cyfrowe: odtwarzacz CD Musical Fidelity A1 CD-PRO i Rega Saturn-R (test TU), iPad 3 Apple (test TU) oraz NuForce Air DAC (test TU), Audinst HUD-mx2 (test TU) oraz M2Tech Young DAC (test TU).
Komputery: McBook Apple i Lenovo ThinkPad X230.
Gramofon: Clearaudio Emotion z wkładką Goldring Legacy (test TU) oraz przedwzmacniacze iFi Phono (test TU) i Ri-Audio PH-1 (test TU).
Słuchawki: Harman Kardon CL (test TU), Creative Aurvana Live!, HiFMan HE-300 (test TU), Sennheiser HD650 z kablem Ear Stream (test TU), Sennheiser PX100 i Koss PortaPro (test TU), a także douszne EarPods Apple.
Wzmacniacze słuchawkowe: Musical Fidelity X-Can v.3 (test TU) z zasilaczem ULPS Tomanek (test TU) i Ming Da MC66-AE (test TU).
Okablowanie: Audiomica Laboratory, DC-Components (test TU) i Nameless (test TU).



40 komentarzy:

  1. Witam
    Posiadam Pearle 25 od niecałego tygodnia więc są wciąż na etapie wygrzewania, ale grają coraz ładniej. Grają z budżetowym Denonem Pma - 720AE i jest to dla mnie zdecydowanie zadowalające połączenie. Brzmią ciepło, przyjemnie, nie męczą. Miałem okazję posłuchać ich również z Yamahą A-S500, ale grały zbyt ostro. Po 15 minutach miałem dość. Z denonem zgrywają się zdecydowanie lepiej. Słuchałem na nich różnego repertuaru od naprawdę ciężkiego metalu (Behemoth) przez pop (Madonna) po wykonawczynie takie jak Lorenna McKennitt i w każdym gatunku radziły sobie naprawdę nieźle. Podkreślam, że są to moje prywatne odczucia z pozycji laika, gdyż jest to mój pierwszy "poważniejszy" zestaw audio. Kolumny na pewno warte uwagi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam ten sam wzmacniacz i Pylon Pearl 20..ladnie brzmią ale sa za słabe....przy głośności ustawionej na godzinie 11 juz Pylonki strzelają:)..ps.ale fajnie się je ogląda jak pracują membrany..są bardzo miekkie..

      Usuń
  2. Dzień dobry,

    Dziękuję za cenne informacje. Bardzo się cieszę, że kolumny Pearl 25 spełniły Pana oczekiwania, to są bardzo przyjemne głośniki.

    Pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
  3. podsumowując... szałowe nie są, dla kogoś kto już zasmakował brzmienia 20-tek zapewne nie odkryje niczego nowego
    pytanie jak 25-tki mają się do np Topazów?

    OdpowiedzUsuń
  4. A właśnie, że są szałowe. Za 1 500 zł tym bardziej. 25 w porównaniu do 20 mają pełniejsze brzmienie, mocniejsze i lepiej dociążone. Spora poprawa w 25 względem 20.

    Topaz i Pearl to nieco inne granie. Topazy mają gładszy dźwięk, mniej ofensywny, lecz ogólnie dojrzalszy w wyrazie od Pearl.

    Pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
  5. z chęcią bym przesłuchał tym bardziej, że jestem posiadaczem 20-tek, z których ogólnie jestem zadowolony tym bardziej po zmianie wzmacniacza z NAD na Rotel oraz zastosowaniu posrebrzanych kabli Monkey

    OdpowiedzUsuń
  6. Witam,

    Mam pytanie - czy z PianoCraft 410 te kolumny by się zgrały? Czytałem recenzję pierwszych Pylon Pearlów gdzie rekomendował Pan takie połączenie...

    OdpowiedzUsuń
  7. Witam! Posiadam wymieniony przez Pana NuForce DDA-100, jak te kolumny z nim brzmiały?? Czy jest to udane połączenie?

    OdpowiedzUsuń
  8. Dzień dobry,

    Nie mam już PianoCraft 810, ale myślę że powinno być OK.


    Co do połączenia z NuForce DDA-100 to zdecydowanie tak. Wzmacniacz ma moc 2 x 75 Wat przy 4 Ohm, a Pearl 25 stosunkowo wysoką skuteczność 89 dB. Moim zdaniem, to optymalne zestawienie. A DDA-100 w swojej cenie to wybitne urządzenie, które zresztą bardzo lubię.

    Pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
  9. Hej

    Chciałem je połączyć z Onkyo tx-nr626 jako kolumny przednie do kina domowego. Co o tym sądzicie ?
    Zastosowanie po 50% słuchanie muzyki i oglądanie filmów

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo dobry pomysł - popieram.

    OdpowiedzUsuń
  11. Witam,
    Dziękuję za ciekawa recenzję.
    Czy Pearle 25 mają szansę rozsądnie zgrać się z cocktailaudio x10 (przy użyciu wbudowanego wzmacniacza). Miałoby to być tymczasowe rozwiązanie zanim kupię dodatkowy wzmacniacz, niemniej na początku musiałyby się zadowolić dostępnymi 30W.
    Czy ma to sens?
    Krzysztof Skonieczny

    OdpowiedzUsuń
  12. Jako tymczasowe rozwiązanie może być. Ale Pearl 25 zasługują na lepszy wzmacniacz niż jest zainstalowany w CA X10.

    Pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
  13. Witam.
    Jak Pearl 25 zgrają się z pioneer vsx-516?

    OdpowiedzUsuń
  14. witam
    mam pytanie co pan mi poleci pylony perły 25 czy stx fs 250 lub f 360n czy może melodikę bl 30 do yamahy rx v640 z góry dziękuję za radę

    OdpowiedzUsuń
  15. Też byłbym wdzięczny, jeśli zestawiłby Pan Pylon Pearl 25 i STX FS-250 oraz jakieś tańsze STXy typu F-360.

    OdpowiedzUsuń
  16. Witam
    A jak Pan myśli jak zagrają z amplitunerem stereo onkyo 8050, czy to dobre połączenie?

    OdpowiedzUsuń
  17. Witam,jako że jestem na kupnie głośników i amplitunera jestem po odsłuchu pereł i stx fs 250, powiem tak brzmienie Pereł to jest TO , STX jak dla mnie grają zbyt wysoko jednak to nie ten kierunek.
    Odsłuchałem kilkanaście zestawów kolumn i właśnie Perły najbardziej mi odpowiadają .
    STX 250 grają jak dla mnie trochę jak Taga harmony 606 przyzwoicie .
    Nie jestem audiofilem czy też melomanem , jednak słoń na ucho mi nie nadepnoł coś tam słyszę .

    OdpowiedzUsuń
  18. Dziękuję za opinię i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  19. Poszukuję budżetowego wzmacniacza do tych kolumn. Czy miał Pan do czynienia z VINCENTem SV-129?

    Pewnie to będzie NAD 326bee, choć nadal szukam, stad pytanie i prośba o podpowiedź. Z góry dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  20. Poszukuję budżetowego wzmacniacza do tych kolumn. Czy miał Pan do czynienia z VINCENTem SV-129?

    Pewnie to będzie NAD 326bee, choć nadal szukam, stad pytanie i prośba o podpowiedź. Z góry dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  21. Niestety, nie znam wzmacniacza VINCENT SV-129.

    OdpowiedzUsuń
  22. Szanowny Panie Hegel, recenzja na piątkę z plusem. Przede wszystkim rzetelna. Więcej takich! Co do kolumn - od 7 miesięcy stoją i grają w salonie obok kolumn 3 krotnie droższych - niekoniecznie bijących w skali brzmienia te pierwsze. Coś mogę zatem napisać. Kolumny są - cytuję za Panem - naprawdę "szałowe". Jak już się okazało, że "potrafią zagrać", to człowiek nie chce się ich pozbywać. Kolumny za 1500 zł... dziwi jednak nagonka krytyki. Jednak kultura audio u Nas jeszcze jest na poziomie jaskini. Nie ma lepszych - gorszych. Jest po prostu inne. Gratuluję recenzji a użytkownikom polecam kolumny z zaznaczeniem sprzężenia ich z lepszą elektroniką. Gwarantuję pozytywne zaskoczenie. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  23. Dzień dobry
    Dopiero w pańskim blogu dowiedziałem sie ze jest w Polsce taka firma godna swojego fachy jak Pylon Audio.
    W latach 97, jeszcze szkolnych za keiszonkowe zacząłem inwestować w sprzęt audio i odkrywając muzykę popłynąłem, wydawałem wszywstykie zgromadzone oszczędnosci na płyty sprzęt audio, jednak wiele lat później przerwałem ten wyścig o wszystko, kable, glośniki, wzmacniacz, wszystko się ustabilizowało i obecnie słucham na 18 letnich głośnikach, z których na początku byłem niesamowicie zadowolony, a i dziś złego słowa o nich nie powiem. To B&W 302 . Zdaję sobie jednak sprawę że w głośnikach minęły lata świetlne, ja jednak wypadłem z obiegu. Tak się składa że warunki mi sie zmieniły dość istotnie, dzieci rosną, salopn jest dość duży i myślę żeby w końcu coś zmienić. Mam zatem pytanie czy Pearl 25 to odpowiedni skok po B&W 302? Spokojnei stać mnei na 2 razy droższe, ale chodzi mi o to żeby dobrze i przyjemnie zagrały zarówno w rocku, jak i nieco bardziej alternatywnym wybrzmiewaniu czy tez melodyjnym jazzie. Będzie to dobry dla mnie wybór czy lepiej szukac coś innego? Pozdrawiam. Michał niegdyś określający się mianem audiofil ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Witam.Szukam właśnie kolumn,które zastąpiłby moje Sony SS-F6000P.Perły to taki mój wirtualny wybór.Mam w związku z tym pytania:
    Czy w odsłuchu będzie jakaś różnica na plus dla pereł?
    Sony są trójdrożne,moc też mają około 100 W.
    Czy NAD C 320 bee (50W/8 Ohm) Da radę je napędzić?

    OdpowiedzUsuń
  25. Witam

    Panie Ludwiku, zacznę od tego że jestem pod ogromnym wrażeniem Pana bloga jak i samej recenzji. Wszystkie wpisy czyta się przyjemnie, są napisane z głową i lekkie nawet dla niedoświadczonego w temacie użytkownika.
    Opisane w teście kolumny zainteresowały mnie na tyle że po dość krótkim odsłuchu zdecydowałem się na ich zakup (być może siła sugestii), będą współpracować ze wzmacniaczem NuForce DDA-100, lub 120. Czy do takiego zestawu mógłby Pan polecić jakieś ciekawe kable głośnikowe, które swoją charakterystyką wpasowałyby się do zestawu? Z góry dziękuję za odpowiedź.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Perkune Audiophile Cables, XLO UltraPLUS lub Cardas 101. Pozdrawiam.

      Usuń
  26. Witam,

    mam pytanie czy Pearl 25 dobrze zgrają się z wzmacniaczem Marantz PM6003?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie widzę przeciwwskazań aby było optymalnie.

      Usuń
  27. Witam. Czy z amplitunerem Onyo 8020 będą Pylonki będą dobrze grały? Pozdrawiam. Krzysztof

    OdpowiedzUsuń
  28. Witam. Czy z amplitunerem Onyo 8020 będą Pylonki będą dobrze grały? Pozdrawiam. Krzysztof

    OdpowiedzUsuń
  29. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  30. Witam. Co Pan myśli o połączeniu tych kolumn z amplitunerami Onkyo TX-8130 lub Yamaha R-N500. Który lepiej się sprawdzi?
    Pozdrawiam
    Paweł

    OdpowiedzUsuń
  31. Witam , mam te kolumny od 10-ciu miesięcy ; grają z Yamahą RN 301 . Wrażenia bardzo dobre ale ... Należę do pokolenia Radmor\Altus - przez długi czas korzystałem z różnych wież stereo - ostatnio Technics . Powrót do prawdziwego stereo HIFI / mam nadzieję ,że Yamaha RN 301 + Pearle 25 za taki można uznać / po prostu zachwyca dźwiękiem. Stąd było ale , bo zachwyca kogoś kto nie ma ambicji określania siebie audiofilem a i doświadczenie ze współczesnym sprzętem stereo jest niewielkie. Po "wygrzaniu" kolumn potencjometr basu grzecznie wrócił na pozycję 0 i basu jest sporo a mamy jeszcze rezerwę do plus 10. Przekrój muzyczny od klasyki do rocka. Trochę słabo grają mi stare płyty hard rockowe / Deep Purple, Led Zeppelin / ale już Pink Floyd - rewelacja. Pop , chili , muzyka elektroniczna i klasyczna - super. Nie jestem audiofilem więc nie będę się rozpisywać o scenach, pasmach , przestrzeniach czy innych fachowych określeniach. W każdej recenzji znajdujemy mnóstwo komplementów pod adresem aktualnie ocenianych, dostarczonych przez dystrybutora kolumn - jak tu krytykować - następnym razem nie przyślą. Wielokrotnie też znajdziemy opinie , że akurat oceniane kolumny grają lepiej niż inne dwukrotnie droższe / i jak tu kupić te droższe ?/. Wybór kolumn to przede wszystkim dłuuuugi odsłuch - najlepiej w pokoju w którym będą grać . Każdy ma własne preferencje i różną akustykę pomieszczenia / ilu użytkowników może odsunąć kolumny na 1 metr od ściany ? /. Duże znaczenie ma wygląd zewnętrzny - to w końcu mebel - musimy na to patrzeć przez kilka lat codziennie / opinia żony - bezcenna /. Ja mam czarne Pearle - konstrukcja prosta, wręcz surowa ; z założonymi maskownicami nie powalana kolana - po zdjęciu maskownic znacznie lepiej; białe membrany głośników wyglądają bardzo dobrze.
    Reasumując Pearle do Yamahy polecam . Za opinie Panu Ludwikowi - bardzo dziękuję - to dzięki Panu kupiłem ten model . Pozdrawiam Ryszard

    OdpowiedzUsuń
  32. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  33. Witam,

    zamówiłem Pylony Pearl 25 i nie mogę się zdecydować czy lepszy będzie do nich polecany NDA c326bee czy Rotel RA-11? Obu wzmacniaczy słuchałem jednak niestety na innych kolumnach.

    Jak Pan uważa czy Rotel RA-11 będzie dobrze się zgrywał z Perłami 25?

    OdpowiedzUsuń
  34. Oba wzmacniacze mają swoje zalety. Powinno być OK.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za odpowiedź. Moje główna obawa to czy w przypadku Pearl 25 + Rotel RA-11 nie będzie zbyt mało dynamicznie, czy kolumny Pylona nadrobią charakterystyczne dla Rotela "braki" w tym zakresie. Natomiast w przypadku NAD`a C326bee obawiam się, że będzie przeciwnie - zbyt dynamicznie i męcząco przy dłuższym słuchaniu. Jak Pan uważa? Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  35. Dobry wieczór. Mam taki oto sprzęt: NAD C372, NuForce U192S (słucham dużo Spotify), Beresford TC-7520, CD Denon 1720, Kable głośnikowe Mogami Blue Rocket oraz Oehlbach LS 214 Superflex. I do tego stare Wafle Crystal 2-30 (pozostałość po Denonie). Szukam odpowiednich kolumn to ww. sprzętu jak i pokoju, w którym będą grać (pokój 15m2). Co Pan wziąłby: Pearl 25 czy Topaz 20? Bardziej jestem przekonany do Topaz 20...z góry dzięki;)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...