S

S

MA

Planeta Dźwięku

Premium Sound

Polpak

wtorek, 6 maja 2014

Zestaw Rega Elicit-R i Rega Saturn-R – wzmacniacz zintegrowany i odtwarzacz płyt CD/DAC






Wstęp
Bardzo lubię i cenię firmę Rega. Zasługuje ona na duże uznanie i szacunek, za to że konstruuje nieszablonowe urządzenia audio charakteryzujące się wyszukanym dźwiękiem; lecz przede wszystkim respekt należy się Rega, za fakt, iż walnie przyczyniła się do najpierw do rozwoju technologii gramofonowej, a następnie do jej przetrwania w niezłej kondycji (w ciężkich dla winyli czasach eksplozji popularności płyty CD). Mówiąc wprost, nazwa Rega kojarzy się z brytyjską solidnością oraz z kultowym dźwiękiem o arystokratycznym sznycie. Marka Rega powstała w 1973 roku, jej siedzibą jest miasto Essex we wschodniej Anglii. Firma należy do ścisłego i zaszczytnego grona wyspiarskich bastionów audio-stereo, które nadal produkują swoje urządzenia wyłącznie w Wielkiej Brytanii – to takie marki jak: Naim, Linn, Cyrus, Roksan, SME, czy London (Decca) oraz Harbeth i Spendor.

Słowo Rega pochodzi od liter nazwisk założycieli: Tony RElph i Roy GAndy. Pierwszym firmowym produktem był gramofon Planet. O Rega pisałem już wielokrotnie przy okazji testów następujących sprzętów: zestaw wzmacniacz zintegrowany, odtwarzacz płyt CD i kolumny podłogowe Rega Brio-R, Rega Apollo-R i Rega RS3 (czytaj TUTAJ), gramofon Rega RP1 wraz z wkładką Rega Carbon (czytaj TUTAJ) oraz monitory Rega RS1 (czytaj TUTAJ). Czytelnika zainteresowanego szczegółami historii i ofertą firmy Rega odsyłam do wcześniejszych tekstów – dziś skupię się wyłącznie na głównych bohaterach testu, czyli wzmacniaczu zintegrowanym Rega Elicit-R oraz odtwarzaczu CD i przetworniku cyfrowo-analogowym (w jednym) Rega Saturn-R.

Zestaw Rega został wypożyczony od polskiego dystrybutora marki, firmy This.pl Audio.

Budowa, właściwości oraz wrażenia ogólne
Zestaw Rega reprezentuje wysoką klasę wykonawczą – po wypakowaniu sprzętu z kartonów, od razu czuć i widać, że ma się do czynienia z urządzeniami o wiele wyższej jakości niż zwykły budżetowy poziom. Świadczą o tym doskonałej jakości obudowy – chassis w całości zostało wykonane z płyt stalowych malowanych czarnym, matowym lakierem z lekko chropowatą powierzchnią. Nie trzeba być zbyt spostrzegawczym, aby zauważyć, że projekt wizualny zestawu pochodzi z referencyjnego modelu wzmacniacza Rega Osiris oraz flagowego odtwarzacza Rega Isis – są tu identyczne wyświetlacze oraz podobna koncepcja układu paneli frontowych (jak się później okaże, opisywany zestaw ma więcej cech wspólnym z referencyjnym Rega niż tylko podobieństwa zewnętrzne).

Bardzo finezyjnie prezentują się wszelkie przyciski, terminale oraz stopy antywibracyjne. Fronty urządzeń mają jakby wnęki – z boku otoczone fragmentami czarnej obudowy, zaś w zagłębieniach owych wnęk znajdują się właściwe panele sterujące. Intrygująco to wygląda i wielce oryginalnie. Jako, że odtwarzacz CD/DAC ma na górze obudowy zainstalowany napęd – nie ma innej możliwości jak: 1. na dole postawić wzmacniacz, a na nim odtwarzacz lub 2. usytuować sprzęt obok siebie (jeżeli ktoś ma odpowiednio dużo miejsca na szafce audio lub komodzie). Nie jest to oczywiście problem, bowiem producent wyposażył wzmacniacz w dość spore radiatory po boku wzmacniacza, więc nadmiar ciepła promieniuje - głównie na boki, ale także w dół i do góry, z uwagi na dedykowane wycięcia. Przy okazji warto napisać, iż Rega zaleca wygrzać wzmacniacz około 30 minut przed właściwymi odsłuchami.

Rega Elicit-R
Wzmacniacz Rega Elicit-R, jak już wspomniałem, prezentuje się znakomicie – to niewysokie, aczkolwiek smukłe urządzenie. Masywne i surowe w wyrazie (takiemu wrażeniu sprzyjają również solidne radiatory przymocowane do boków). Dostępna jest tylko czarna wersja kolorystyczna. Na froncie, we wnęce utworzonej przez stalowy przedni panel, umieszczono akrylową szybkę, na której zamontowane są regulatory i diody. Po prawej stronie znajduje się duże pokrętło, które w zależności od aktywnej funkcji pełni rolę regulatora wzmocnienia siły głosu lub selektora źródeł. Aktywacji dokonuje się aluminiowym przyciskiem po lewej stronie pokrętła (z pozycji  pilota zdalnego sterowania od razu można regulować wzmocnienie lub wybierać odpowiednie źródło). Wokół pokrętła, na okręgu, osadzono kilkanaście czerwonych diod, które zapalają się po kolei, wraz z natężeniem wybieranej siły głosu – efektownie to wygląda. Tuż po prawej stronie znajdują się trzy aluminiowe przyciski odpowiedzialne za skokowe wyciszenie dźwięku (Mute), tryb pracy jako końcówka mocy (Direct) oraz aktywację pętli magnetofonowej (Record). Z lewej strony frontu zamontowano wyłącznik sieciowy (nie ma trybu stand-by), a tuż pod nim podświetlane na czerwono firmowe logo Rega.

Tylni panel umieszczony jest wnęce utworzonej przez wystające poza obrys spodnią i górną płytę obudowy. Uwagę zwracają dwa rzędy aż 11 par gniazd RCA. Pierwszy od lewej to wejście gramofonowe (tylko dla wkładek MM), które można wykorzystać lub nie. W drugim przypadku warto je po prostu wyłączyć, a aktywować znajdujące się tuż obok zwykłe wejście liniowe (nr 1), czego dokonuje się dedykowanym przyciskiem. Obok wejścia gramofonowego umieszczono również zacisk uziemienia. Kolejne cztery pary gniazd RCA to wejścia liniowe (oznaczone od nr 2 do nr 5), następne dwie pary to klasyczna pętla magnetofonowa, a potem jest jeszcze para „Record Output Link” przeznaczone dla kolejnego magnetofonu lub innego rejestratora. Przedostatnia i ostatnia para gniazd RCA to kolejno: wejście na końcówkę mocy (Direct Input) oraz wyjście przedwzmacniacza (Pre Amp Output). Innymi słowy, Elicit-R może pracować w trybie końcówki mocy (z pominięciem przedwzmacniacza) – w tym celu należy na panelu przednim włączyć przycisk „Direct”, odłączana jest sekcja przedwzmacniacza – do wzmacniacza należy przyłączyć zewnętrzny przedwzmacniacz do gniazd oznaczonych jako „Diret Input”. Z kolei wyjście „Pre Amp Output” służy do przyłączenia zewnętrznej końcówki mocy (lub dwóch końcówek mocy). Ewentualnie można do niego podłączyć subwoofer (lub dwa), przyłączyć kolumny aktywne, etc.

Z tyłu Rega Elicit-R znajdują się (co oczywiste) również terminale głośnikowe. Terminale są pojedyncze, lecz za to bardzo wysokiej jakości. Wykonane są w całości ze złoconego metalu; akceptują wtyki bananowe oraz goły przewód. Aby zaaplikować wtyk bananowy, najpierw należy zdjąć gumowe zaślepki. Obok terminali (po prawej stronie) znajduje się wtyk sieciowy, zaś w jego okolicy bezpiecznik.

Wnętrze wzmacniacza zostało zaprojektowane przez konstruktorów Rega od nowa. Uwagę przykuwa duży transformator toroidalny umieszczony centralnie. Tranzystory zostały przykręcone do dużych radiatorów po bokach wzmacniacza. Dużo wewnętrznych konstrukcji lub rozwiązań pochodzi z referencyjnego modelu wzmacniacza Rega Osiris. Jak można przeczytać na firmowej stronie: "wykorzystano ulepszone obwody zasilające oparte na niezwykle udanym wzmacniaczu Rega Brio-R, nowe przedwzmacniacze liniowe wykorzystujące tranzystory polowe oraz programowalne, krokowe sterowanie głośnością. Wszystkie te elementy pozwoliły na uzyskanie jeszcze lepszych własności sonicznych oraz większej kontroli nad dostarczaną mocą. Elicit-R wyposażony jest w nowy system zdalnego sterowania Solaris. Wzmacniacz wyjściowy wykorzystywany we wzmacniaczu Elicit-R narodził się po szeroko zakrojonych badaniach inżynierów Regi nad opracowaniem stopnia sterowania niskiego napięcia pracującego w klasie A. Oparty na komplementarnej parze tranzystorów pracujących w układzie Darlingtona, stopień wyjściowy emuluje pracę w klasie A. Wykorzystanie kondensatorów polipropylenowych w ścieżce sygnało wej oraz ulepszone zasilacze, pozwoliły na dalsze udoskonalenie wzmacniacza i zwiększenie mocy wyjściowej do 100 W na kanał".

Warto podkreślić, iż wzmacniacz dysponuje mocą 2 x 105 Wat przy oporności 8 Ohm i 2 x 162 Wat przy 4 Ohm, czyli z łatwością powinien wysterować 99 % kolumn dostępnych na rynku.

Rega Saturn-R
Urządzenie o nazwie Rega Saturn-R łączy w sobie dwa niezależne jednostki: odtwarzacz płyt CD oraz konwerter cyfrowo-analogowy o rozdzielczości do 24-bit/192 kHz umieszczone we wspólnej obudowie, lecz jednocześnie odseparowane od siebie. Układ DACa oparty jest na kości Wolfson WM8742 (czytaj TUTAJ). W sekcji zasilania i wyświetlacza wykorzystano rozwiązania z najwyższego modelu Isis. Ponadto, Saturn-R został wyposażony w wysokostabilny zegar układu cyfrowego, zasilacz o dużej wydajności w obwodzie odtwarzacza CD, wysokosprawną pętlę sprzężenia fazowego, izolowane wejścia cyfrowe i wysokowydajną architekturę zasilacza w obwodzie DACa. Przełączanie sygnału pomiędzy CD a DAC jest realizowane poprzez stopień konwertera cyfrowo-analogowego. W trybie CD, ścieżka sygnałowa sekcji CD została ograniczona do minimum. Co istotne, wejście asynchroniczne USB (tak samo jak wejścia cyfrowe) posiada rozdzielczość do 24 bitów oraz możliwość próbkowania w zakresie 44,1 – 192 kHz. Wejście USB jest galwanicznie izolowane. 

Zastosowany sterownik USB to najnowszy XMOX USB v.2.15.0 (ukazał się na rynku w październiku 2013 roku). Współpraca z komputerami ze środowiskiem Windows wymaga dodatkowej instalacji sterowników (dostępnych na stronie Rega), w komputerach Apple tradycyjnie nie jest to konieczne. Instalacja nie jest skomplikowana, proces trwa około 2 minut.

Rega Saturn-R ma panel frontowy stricte korespondujący ze wzmacniaczem Elicit-R – jest umieszczony w identycznej wnęce utworzonej przez stalową obudowę. Całą wnękę zajmuje akrylowa płytka, na której umieszczone są wyświetlacz i przyciski. Przyciski znajdują się w większości w analogicznych miejscach jak we wzmacniaczu. Tak dzieje się z włącznikiem sieciowym (i podświetlonym logo Rega) po lewej stronie frontu oraz z trzema aluminiowymi przyciskami na skraju prawej strony. Te trzy przyciski odpowiadają za podstawowe funkcje odtwarzacza (wybór ścieżki, stop), natomiast pojedynczy duży przycisk to „Play” lub „Pause”. Z poziomu panelu odtwarzacza nie można sterować funkcjami DACa (szkoda) – w tym celu należy posiłkować się pilotem zdalnego sterowania Solaris. Przy okazji warto wspomnieć, iż sterownik Solaris to także nowatorskie opracowanie Rega – pilot jest bardzo estetyczny, a przyciski ma ułożone logicznie. Jednym pilotem można obsługiwać wszystkie urządzenia Rega.

Na górnej pokrywie Satrurn-R znajduje się czytnik płyt CD. Rega tradycyjnie wyposaża swoje odtwarzacze w napęd ładowany od góry, czyli tzw. top-loader (lub Top-Loading CD Transport). Nie znajdzie się tu żadnych wysuwanych szuflad, czy napędu szczelinowego. Aby odtworzyć płytę CD należy ręcznie otworzyć klapkę, następnie na rolkę napędu nałożyć płytę, a potem zamknąć klapkę. Na szczęście klapka jest wyposażona w odpowiedni mechanizm spowalniający jej opadanie, w wyniku czego łagodnie i cicho przykrywa płytę – następuje proces inicjalizacji odczytywania informacji, który trwa kilka sekund.

Z kolei tył Saturn-R (w przeciwieństwie do minimalistycznego frontu) zawiera gęstwinę wejść i wyjść. Z poziomu odtwarzacza CD można wyprowadzić sygnał analogowy na klasycznej parze gniazd RCA lub cyfrowy na wyjściu Toslik lub elektrycznym koaksjalnym. Do wewnętrznego DACa prowadzi aż pięć (!) wejść cyfrowych po dwa optyczne Toslink i koaksjalne, a także jedno USB. Wejście USB otoczone jest trzema zielonymi diodami, które zapalają się wraz z dostarczeniem napięcia, komunikacją z komputerem i odtwarzaniem sygnału cyfrowego na komputerze (transmisji do DACa). Muszę przyznać, że nieczęsta to praktyka, lecz diody są pomocne przy uruchamianiu DACa z poziomu komputera po raz pierwszy. Wracając do gniazd. Z wewnętrznego przetwornika prowadzą także dwa wyjścia cyfrowe: Toslink i koaksjalne. Podsumowując, Saturn-R ma aż dziewięć wejść i wyjść cyfrowych oraz parę wyjść analogowych RCA. Sporo.

Kończąc opis zestawu Rega Saturn-R i Elicit-R, trzeba podkreślić, że oba urządzenia od spodu mają zainstalowane po cztery solidne stopy antywibracyjne osadzone na gumowych nóżkach. Ich jakość i estetyka są ponadstandardowe.


Piękny widok, nieprawdaż?

Akrylowa szyba umieszczona jest we wnęce utworzonej przez stalowe blachy

Włącznik zasilania - nie ma trybu stand-by

Wraz z siłą głosu zapalają się kolejne czerwone diody wokół pokrętła

Radiatory po boku wzmacniacza mają na dole i górze dedykowane szczeliny wentylacyjne

Wzmacniacz Rega Elicit-R

Wykończenie frontu jest perfekcyjne

Rega Saturn-R to tzw. top-loader CD, czyli odtwarzacz "ładowany od góry"

Dostęp do płyty kompaktowej jest łatwy

Podświetlane logo Rega

Estetyczny i poręczny sterownik zdalnego sterowania Rega Solaris

Sterowniki dla SO Windows należy pobrać ze strony Rega - ich wgranie trwa nie dłużej niż 2 minuty

W ustawieniach komputera trzeba ustawić XMOS USB Audio 2.0 jako urządzenie audio

W serwisie WiMP HiFi zaś wybrać XMOS USB Audio jako wyjście dźwięku

Trzy diody wokół wejścia USB - sygnalizują kolejno: przyłączenie zasilania, aktywny komputer oraz transmisję cyfrową

Aż dziewięć wejść/wyjść cyfrowych i jedno wyjście (2 x RCA) analogowe w Rega Saturn-R

Rega Saturn-R jest postawiony odwrotnie wyłącznie w celu łatwiejszego dostępu do tylnych gniazd podczas testów

W roli głównej: muzyka z komputera! Gra serwis streamingowy WiMP HiFi

Pojedyncze terminale głośnikowe, ale solidne

Po prawej stronie M2Tech Young DAC oraz dedykowany zasilacz M2Tech Palmer Power Station

CD z muzyką Marya'i Andrade z Wysp Zielonego Przylądka - polecam

Widok ogólny na system odsłuchowy


Dźwięk
Gdybym tylko napisał, że Rega Elicit-R oraz Rega Saturn-R grają rewelacyjnie w swojej cenie, obszernie i bogato, emocjonalnie i wybitnie muzykalnie, to takie zdanie byłoby właściwym sublimatem i trafnym lapidarnym podsumowaniem opisu ich dźwięku. Bowiem ów zestaw posiada tak bajeczny i fantastyczny dźwięk, iż pragnie się go wyłącznie słuchać, a nie chce się pisać recenzji. Jednak dla dobra przedmiotu, wypada napisać jeszcze kilka słów.

Każdy, kto zna firmowy dźwięk Rega, wie, że dla brytyjskich konstruktorów najważniejszy jest eufoniczny, koncertowy i muzykalny styl gry urządzeń. Stąd dużo zabiegów kierowanych jest w stronę emfazy namacalności źródeł, realnego ich odczuwania, dużej (a nawet holograficznej) przestrzeni, wybornej rytmiczności, a także mocarności niskich tonów. To wszystko doprawiane jest jeszcze klarownym przekazem oraz atrakcyjną dźwięcznością. W zestawie Saturn-R oraz Elicit-R dodatkowo (w odróżnieniu od modeli niższych Rega) pojawia się jeszcze doskonała transparentność oraz wysokiej jakości detaliczność, która pozwala usłyszeć wiele subtelności, lecz jednocześnie nie jest przykra dla uszu. Instrumenty są czytelne i jednoznacznie osadzone na scenie – ich dźwięk jest masywny i kulturalny jednocześnie, mają także wiele przestrzeni i oddech wokół siebie. Przekaz jest dynamiczny i energetyczny, a nawet atletyczny. Jednakowoż jest to muskulatura wysokiej klasy: wyszukana i racjonalna – organiczna, można rzec.

Warto podkreślić umiejętność bardzo dobrego różnicowania niskich tonów, dzieje się tak zarówno w instrumentach akustycznych (typu kontrabas), jak i basu elektrycznego lub syntetycznego. Rega dostarcza konturowy, niski bas z efektownym timingiem oraz dużą głębią. Potrafi zaimponować perfekcyjną punktualnością oraz precyzją - z uwagi na błyskawiczną odpowiedź na zmieniający się rytm. Tak doskonale prowadzony bas to duża zaleta Rega.

Uczciwie trzeba napisać, że zestaw Rega ma tendencję do lekkiego ocieplenia przekazu, delikatnego podkreślania średnicy, podgrzewania wokali i podkręcania najniższych basów. Owszem, jest to pewnego rodzaju zaburzenie neutralności i sprzeczne z naturalnością, lecz to zjawisko jest niewątpliwie korzystne dla ogólnej muzykalności, swobody dźwięku oraz, co najważniejsze – dla przyjemności odsłuchów. Dzięki temu wokale nie dość, że są krystalicznie czyste to jeszcze bardzo emocjonalne i ciepłe. Podobnie sprawa ma się z kolorami instrumentów – owe lekkie wypchnięcie średnicy do przodu sprzyja gęstości dźwięków, bogactwu skali makro i mikro - sprawia, iż ułuda gry na żywo jest wręcz fenomenalna. Zresztą nie tylko Rega tak czyni – podobny zabieg w swoich urządzeniach stosują tak renomowane brytyjskie marki jak Naim, czy Cyrus. Dodatkowa finezyjna i przemyślana ekspozycja tonów średnich jest wręcz ich znakiem rozpoznawczym i sygnaturą.

Najpewniej Szanowny Czytelnik zastanawia się jaki procentowy udział w ogólnym dźwięku kompletu Rega przynoszą osobno wzmacniacz i odtwarzacz. Otóż najbardziej przekaz modeluje wzmacniacz Elicit-R – odpowiada za jakieś 75 % indywidualnego dźwięku, w największym stopniu kształtuje przestrzeń, barwę oraz brzmienie. Rega Saturn-R jest jego komplementarnym dopełnieniem, zapewnia synergię dużą rozdzielczością dźwięku, jego soczystością i transparentnością. Na pewno oba zestawione ze sobą elementy uzupełniają się, grają lepiej niż by to czyniły osobno. Doskonale nadają sens słowom harmonia oraz kooperacja.

Kilka słów o przetworniku cyfrowo-analogowym Saturn-R
Tak jak już napisałem, Saturn-R to nie tylko wysokiej jakości odtwarzacz płyt CD, lecz także pełnoprawny DAC o rozdzielczości do 24 bit/192 kHz zaopatrzony w zaawansowany odbiornik XMOS USB V2.15.0. Wejście USB jest oczywiście asynchroniczne, dlatego sygnał z pochodzący z komputera jest taktowany zegarem odbiornika (a nie komputera), jest to więc taktowanie z możliwie najniższym jitterem, niezależnym od komend głównego procesora komputera (i jego zanieczyszczeń). W rezultacie otrzymuje się od razu niezanieczyszczony sygnał, retaktowany, ale z bardzo niskim poziomem jittera wejściowego.

Jako pliki testowe używałem różne samplery z wytwórni Linn Music od 16 bit/44,1 kHz do 24 bit/192 kHz, a także sygnał w postaci FLAC z serwisu streamingowego WiMP HiFi o jakości odpowiadającej 16-bit przy 44,1 kHz.

Czy to możliwe, aby muzyka „puszczona” z komputera zapewniała lepszej jakości dźwięk niż format CD? Aby brzmiała przyjemniej niż ta odtwarzana z płyty CD? Okazuje się, że dla Rega Saturn-R jest to już standard. Dźwięk z wejścia USB brzmi bajecznie – płynnie i potoczyście, soczyście i energicznie oraz bardzo przestrzennie. Żywo i swobodnie – lekko. Przekaz jest czysty i plastyczny, bardzo rytmiczny i mocarny. Uderzenia w czynele są dźwięczne niczym prawdziwe blachy, syntezatory dysponują całą paletą barw, zaś wokale ujmują subtelnością oraz bogatą kolorystyką. Można bez żadnej przesady przyrównać DAC Rega Saturn-R z dźwiękiem przetworników o podobnej cenie około 8 000 zł, przy czym Saturn-R posiada (w przeciwieństwie do nich) także niejako „wbudowany” odtwarzacz płyt kompaktowych. Brawo Rega!

Podsumowanie
1. Zestaw Rega Elicit-R oraz Saturn-R to ascetyczny i minimalistyczny design, aczkolwiek jednocześnie estetyczny i wyszukany. Projekt zewnętrzny koresponduje z referencyjnymi Rega Isis i Rega Osiris. 

2. Opisywany komplet Rega stanowi nowe opracowanie układów wewnętrznych urządzeń - bazuje na konstrukcjach i rozwiązaniach po raz pierwszy zastosowanych we flagowych Rega Isis i Osiris. Są ich pochodnymi.

3. Rega Saturn-R jest jednocześnie odtwarzaczem płyt kompaktowych oraz pełnoprawnym konwerterem cyfrowo-analogowym. Zastosowana kość przetwornika to Wolfson WM8742, zaś odbiornik USB to XMOS V2.15.0 wspierający format do 24 bit/192 kHz.

4. Dźwięk zestawu najlepiej opisują następujące słowa: obszernie i bogato, emocjonalnie i wybitnie muzykalnie. Przekaz jest dynamiczny i energetyczny, a nawet atletyczny. Jest to muskulatura wysokiej klasy: wyszukana i finezyjna. Duży nacisk położono także na wysoki stopień selektywności oraz ujawniania detali. Dźwięk charakteryzuje się także lekkim ociepleniem oraz dodatkową ekspozycją średnicy, co jest znakiem rozpoznawczym marki Rega. Taki zabieg sprzyja wielogodzinnym odsłuchom bez śladów zmęczenia uszu.

5. Zestaw Rega zasługuje na najwyższe noty: podwójne 5/5. Za 2 x 8 000 zł potencjalny nabywca otrzymuje niesztampowy design, multum rozmaitych funkcji (DAC, pętlę magnetofonową, przedwzmacniacz gramofonowy), a przede wszystkim zaawansowany dźwięk, który może być dla wielu melomanów upragnionym końcem poszukiwań brzmienia idealnie harmonijnego i perfekcyjnie muzykalnego.

Sprzęt używany podczas testu
Wzmacniacze: Hegel H100 (test TU), NuForce DDA-100 (test TU), Taga Harmony HTA-700B (test TU), Dayens Ampino (test TU), a także komplet przedwzmacniacza i dwóch monofonicznych końcówek mocy Rotel RC-03/Rotel RB-03/Rotel RB-03.
Kolumny: Vienna Acoustics Mozart Grand, Amphion Ion+ (test TU), Studio16 Hertz Canto Two (test TU), Pylon Topaz 15 (test TU), Usher S-520, Pylon Topaz Monitor (test TU) oraz Melodika Back in Black BL40 (test TU).
Źródła cyfrowe: odtwarzacz CD Musical Fidelity A1 CD-PRO, iPad 3 Apple (test TU) oraz NuForce Air DAC (test TU), Audinst HUD-mx2 (test TU) oraz M2Tech Young DAC (test TU).
Źródła przenośne: iPod nano 3G oraz iPhone 5S i iBasso DX50 (test TU), a także FiiO X5 oraz HiFiMan HE-802.
Komputery: McBook Apple i Lenovo ThinkPad X230.
Gramofon: Clearaudio Emotion z wkładką Goldring Legacy (test TU) oraz przedwzmacniacze iFi Phono (test TU) i Ri-Audio PH-1 (test TU).
Słuchawki: Harman Kardon CL (test TU), Creative Aurvana Live!, HiFMan HE-300 (test TU), Sennheiser HD650 z kablem Ear Stream (test TU), Sennheiser PX100 i Koss PortaPro (test TU), a także douszne EarPods Apple.
Wzmacniacze słuchawkowe: Musical Fidelity X-Can v.3 (test TU) z zasilaczem ULPS Tomanek (test TU) i Ming Da MC66-AE (test TU).
Okablowanie: Audiomica Laboratory, DC-Components (test TU) i Nameless (test TU).




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...