S

S

MA

Premium Sound

Polpak

poniedziałek, 9 stycznia 2017

Słuchawki Moshi Avanti



Wstęp
Na początku grudnia ubiegłego roku zwrócił się do mnie dystrybutor Forcetop Sp. z o.o. z pytaniem, czy nie byłbym zainteresowany posłuchaniem nowych słuchawek Moshi Avanti. Mówiąc szczerze, do tej pory nie słyszałem ani o firmie Forcetop, ani tym bardziej o słuchawkach Moshi Avanti. Okazało się, że Forcetop to jeden z największych polskich dystrybutorów rozmaitych akcesoriów przeznaczonych do urządzeń mobilnych, w tym do sprzętów Apple. Akcesoria równa się różne etui, pokrowce, przewody, kamery, klawiatury, mysze, głośniki, etc., ale także duża ilość słuchawek (zobacz TUTAJ). A że jedna z dystrybuowanych marek - Moshi, niedawno wypuściła nowe słuchawki z wyższymi aspiracjami, czyli tytułowy model Avanti, znalazł się i punkt styczny z zainteresowaniami redakcji Stereo i Kolorowo. Stąd też niniejsza recenzja.

Moshi
Warto wiedzieć, że właścicielem marki Moshi jest amerykańskie przedsiębiorstwo z San Francisco (Kalifornia) Aevoe Inc. Zostało założone w 2003 roku, główne zajmuje się produkcją akcesoriów do urządzeń Apple. Moshi to wysoka półka designu, zastosowanych materiałów oraz ogólnej jakości. W odróżnieniu od innych przedsiębiorstw, posiada fabrykę nie w Chinach Ludowych, a w na Tajwanie w Taipei. Tamże są także wytwarzane słuchawki Moshi Avanti. Zostały wypuszczone na rynek jakieś trzy - cztery miesiące temu. W Polsce dopiero co pojawiły się dzięki wspomnianej na wstępie firmie Forcetop Sp. z o.o.

Wrażenie ogólne i budowa
Avanti dostarczane są w niewielkim pudełku z klapą zamykaną na magnes. Wewnątrz znajduje się bardzo estetyczny i użytkowy szary, materiałowy pokrowiec zamykany dookoła na zamek błyskawiczny. Etui to jest sztywne i twarde, wyprofilowane pod kształt Avanti - funkcje ochraniające pełni znakomicie. W pokrowcu oczywiście znajdują się (złożone) słuchawki. Tamże, w osobnej kieszeni, jest odpinany przewód (1,3 m) z mikrofonem, certyfikat oraz gwarancja.

Moshi Avanti prezentują się znakomicie - wręcz luksusowo. Po ich wzięciu do ręki ma się poczucie obcowania z czymś wyjątkowym. To minimalistyczne, ale stylowe wzornictwo. Słuchawki wykonane są w całości ze stali nierdzewnej i ekologicznej skóry. Mają konstrukcję zwartą i lekką. W muszlach zainstalowano 40 mm przetworniki neodymowe. Słuchawki są budowy zamkniętej, płaskie muszle ściśle przylegają małżowin usznych. Muszle od wewnętrznych stron to miękkie poduszeczki z perforacjami. Poduszeczki te leżą na uszach słuchacza.

I jeszcze kilka informacji technicznych. Pasmo przenoszenia rozciąga się od 15 Hz do 22 000 Hz  (-10 dB @ 1 kHz). Impedancja wynosi 32 Ohm, a czułość 109 dB. Masa to 166 gram. Jak już wspominałem, przewód (1,3 m) z zintegrowanym mikrofonem jest odpinany.

Ergonomia
Przede wszystkim słuchawki są bardzo lekkie (166 gram), więc praktycznie nie czuć ich na głowie. Równolegle mają bardzo solidną i stabilną budowę opartą o stalowy stelaż pałąka. Regulacja obwodu i ułożenia na uszach jest doskonała. Miękkie poduszeczki z delikatnej skóry przyjemnie leżą na małżowinach. Nie cisną, nie uwierają, ani nie grzeją. Ergonomia stoi na wysokim poziomie. Z kolei przewód słuchawkowy nie mikrofonuje – nie słychać żadnych otarć, puknięć, czy innych nieprzyjemnych dźwięków.


Poręczne etui transportowe

W pokrowcu znajdują się Avanti; są złożone

Odpinany przewód słuchawkowy

Stylowy, minimalistyczny design; wykonanie klasy premium


Brązowa skóra ekologiczna i stal


Regulacja pałąka

Przewody słuchawkowe wpinane są do obu muszli





Odsłuchy na iPhone 6S; muzyka pochodzi z Tidal HiFi (16 bit/44,1 kHz)

Wrażenie dźwiękowe
Słuchawki porównawcze to AKG K545, Final Audio Design Pandora Hope VI, Fostex TH-610, Mo-Fi Blue oraz HiFiMan HE-1000. Jako źródło oraz wzmacniacz słuchawkowy przede wszystkim posłużył mi iPhone 6S, ale Avanti podłączałem także do wzmacniacza słuchawkowego (i DACa) Fostex HP-4ABL. Nagrania pochodziły z serwisu streamingowego Tidal HiFi.

Ważna uwaga. Przed rozpoczęciem odsłuchów, producent Aevoe Inc. zaleca wygrzać słuchawki przy użyciu aplikacji Burnin Tool. (Oczywiście, można to uczynić także przy zastosowaniu zwykłych dźwięków). Po wybraniu odpowiedniego modelu słuchawek, należy ustawić głośność na poziomie 40 - 60 % i rozpocząć proces. Kolejne cykle wygrzewania można powtarzać w odstępie kilku godzin, aż do uzyskania optymalnego brzmienia.

Pierwszym wrażeniem jest zaskakująca wręcz ilość niskich tonów (obfitych i mocnych) pochodzących przecież z, bądź co bądź, niezbyt dużych muszli. Jednakowoż konstrukcja muszli (i zespolonych zeń padów) jest tak sprytna, że działają jak solidne pudła rezonansowe, w których basy mogą się rozpędzić, a potem uderzyć. Owszem, nie jest poziom basu otrzymywanego z takich np. Fostex TH-610, ale i tak jest nieźle. Nie czuć odchudzenia basu, nie ma się poczucia jego niedoboru, ale także nie przesady.

Całość dźwięku stoi po jasnej stronie. To brzmienie angażujące, tonalnie napełnione – gęste i żywe, a równolegle wyważone. Bardzo muzykalne. Avanti lubią grać bezpośrednio, bez oporów, szybko i mięsiście. Podają muzykę głęboką i sprężystą. Co ważne, nic nie klei się do siebie, pojedyncze tony są skutecznie odizolowywane. Mają indywidualny byt, odpowiedni wymiar i dobrą dźwięczność. Mają również całkiem sporą aurę wokoło lub „powietrze”, jak kto woli.

A strony ujemne? Owszem są. Można dopatrzyć się lekkich braków w selektywności brzmienia (szczególnie sopranów). Niektóre nagrania pomimo, że mają w swojej strukturze wiele różnorodnych detali i zawiłości, to tracą je podczas odsłuchów. Ale nie ma co się czepiać. Avanti koncentrują się na całościowej treści muzycznej i pokazywaniu piękna muzyki - czynią to klasowo oraz wysokogatunkowo.

Podsumowując. Avanti zestawione z iPhone 6S tworzą symbiotyczny duet zarówno pod względem designu zewnętrznego, jak i brzmienia. Moshi Avanti to bardzo stylowe, wygodne i dobrze grające słuchawki klasy premium!

Cena w Europie – 200 Euro.     

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...