S

S

MA

MIP

Polpak

niedziela, 4 lutego 2018

Słuchawki bezprzewodowe V-Moda Crossfade 2 Wireless

Pani na fotografii po prawej ma na uszach model Crossfade 2 Rose Gold z Bluetooth aptX; zaś pani po lewej model White - bez aptX 

Zewnętrze płytki na muszlach są wymienne - można je wymieniać na nieskończoną ilość wzorów, w tym o druku 3D (oba zdjęcia ze strony V-Moda)

Wstęp
Na początku stycznia warszawski Audiomagic.pl przesłał mi nowe słuchawki V-Moda Crossfade 2 Wireless (zobacz TUTAJ). Są to słuchawki bezprzewodowe wykorzystujące łączność Bluetooth. Mają wbudowany akumulator umożliwiający aż do 14 godzin odsłuchów non-stop. Zaś 30-minutowe doładowanie pozwala na kolejne 3 godziny użytkowania. Niezły wynik.
Firma V-Moda nie jest w Polsce jeszcze zbyt znana. Zupełnie niesłusznie. To marka amerykańska produkująca całkiem pokaźną rodzinę słuchawek, ale także głośniki bezprzewodowe oraz różne akcesoria. Jej partnerem strategicznym jest japońska firma Roland, znana głównie na rynku profesjonalnym. Inny partner to Boss Audio (też z rynku PRO). V-Moda reprezentuje luksusowy segment użytkowy lub około-luksusowy; design i wykonanie wszelkich produktów z jej logo to najwyższy poziom jakościowy. Z całą ofertą V-Moda można zapoznać się TUTAJ.

Tytułowe słuchawki zabrałem na dwutygodniowe wakacje w ciepłych krajach. "Napędzałem" je za pomocą iPhone 6S oraz iPad Air 2. Źródłem był serwis streamingowy Tidal HiFi. Ale zanim o samych wrażeniach dźwiękowych, najpierw wypada tradycyjnie napisać kilka słów o wrażeniach ogólnych i budowie.

Wrażenia ogólne i budowa
Słuchawki dostarczane są w niewielkim pudełku z klipsem zamykającym górne wieczko. Po jego otwarciu widać szarą gąbkę, pod którą znajduje się etui wraz ze słuchawkami i dwoma przewodami (słuchawkowy i USB do ładowania akumulatora). Tradycyjnie w opakowaniu znajduje się instrukcja obsługi oraz gwarancja. Etui transportowe wykonane jest z twardego, szarego tworzywa sztucznego wytłoczonego w kształt złożonych słuchawek V-Moda (tzw. egzoszkielet). Obie jego połówki łączą się za pomocą zamka błyskawicznego wszytego po obwodzie. Wnętrze wyściełane zostało pomarańczowym aksamitem/flanelą ochraniającą słuchawki przed zarysowaniem. Po obu bokach wnętrza etui wszyto elastyczne tasiemki. Pod nimi umieszczone są przewody. Pokrowiec na zewnątrz ma przymocowany karabińczyk służący do przytroczenia np. do szlufki spodni czy plecaka. Etui prezentuje się elegancko i solidnie.

Czego by nie napisać, należy przyznać iż słuchawki Crossfade 2 reprezentują bardzo wysoką ligę designu i wykonania. Materiały, z których je wykonano to luksusowe białe tworzywo sztuczne, pięknie obrobiona stal i wysokojakościowa sztuczna skóra. Poziom tip-top. Czuć i widać niebanalną jakość i prezencję. To nawet wyższy poziom wykonawczy niż skądinąd też doskonały w Sennheiser Momentum Wireless (czytaj test TUTAJ). Podsumowując ten akapit. Crossfade 2 najlepiej by określić jako "seksowne" słuchawki - takie sformułowanie najlepiej do nich pasuje.

Jak chwali się producent, V-Moda to wojskowa wytrzymałość i takie same użyte komponenty. Pałąk obciągnięty sztuczną skórą (od dołu wszyty jest pasek tkaniny) oparty jest o kompozytowy szkielet. Jest super-elastyczny i bardzo wytrzymały. Doskonale dopasowuje się do rozmiarów i kształtów czaszki. Po obu bokach wchodzą doń stalowe szyny regulacji objętości pałąka, które jednocześnie stanowią mocowanie muszli via rozwidlające się widełki. Widełki (w miejscach tuż nad muszlami) zaopatrzone są w zawiasy służące do "łamania" słuchawek celem ich złożenia. Mechanizm ten działa idealnie i stabilnie. Wszystkie elementy mocowane są za pomocą mini-śrubek. Zero kleju.

Pady wykonane są z delikatnej ekologicznej skóry, idealnie przylegają do uszu. Uszy w padach mieszczą się jedynie częściowo, na części małżowin usznych osiadają pianki padów. Nie jest to problem, bo pady, jak napisałem, są delikatne a poza tym wypełnione specjalną pianką pamięciową Bliss.

Muszle (średnich, kompaktowych rozmiarów) wykonane są z twardego białego tworzywa sztucznego. Na zewnątrz przykręcone mają metalowe płytki z wyciętym logo V-Moda, które równolegle pełni funkcję wentylacji akustycznej muszli. Co istotne, owe płytki są wymienne. Producent na zamówienie oferuje całą gammę różnych wzorów i kolorów, włączając w to wytłoczenia 3D i inne "kastomizowane".

Z muszli, w górę w stronę pałąka, wychodzą przewody słuchawkowe, które następnie wchodzą w pałąk. Pokryte są szarym tkanym oplotem. Lewa muszla od dołu ma gniazdo mini-USB do ładowania baterii, prawa zaś w tym samym miejscu - gniazdo jack dla ewentualnego przyłączenia przewodu słuchawkowego. Na prawej muszli zamontowano też kilka regulatorów. Na dole zewnętrznej strony znajduje się suwak dla aktywacji Bluetooth (wraz z bladoniebieską diodą). Oczywiście, raz sparowane urządzenia po jego włączeniu komunikują się automatycznie. Na górze muszli umieszczono kolejne regulatory, to trzy przyciski ściszające, pogłaśniające i dezaktywujące sygnał. Bardzo wygodna funkcja. I ergonomiczna.

Kilka słów od producenta. "V-Mode Crossfade 2 Wireless to mistrzowsko wykonane materiały - doskonałe lekkie komponenty metalowe, pianka pamięciowa BLISS i ponad 5-letnie doświadczenie w zakresie badań i rozwoju komfortu. Certyfikacja Hi-Res Audio (tryb przewodowy) - obsługa częstotliwości powyżej 40 kHz ze źródłami muzycznymi Hi-Res certyfikowana przez Japan Audio Society (JAS).

50-milimetrowy, dwu-membranowy przetwornik objęty wnioskiem patentowym - wewnętrzna i zewnętrzna część membrany odseparowuje bas od pozostałych pasm i sprawia, że nie "zalewa" on tonów średnich i wysokich. Jego jakość testowana jest na sześciu częstotliwościach, co owocuje ściślejszą konsystencją od konkurencji, często o rząd wielkości. Micro VAMP - technologia z legendarnego AMP/DACa V-Moda VAMP została skondensowana i zamknięta w obudowach Crossfade Wireless.

Analogowe, purystyczne zero opóźnienia - brak cyfrowego EQ kolorującego dźwięk, który zanieczyszcza dźwięk i powoduje niedopuszczalne opóźnienia w filmach, grach i podczas DJingu lub występów muzycznych.  Do 14 godzin bezprzewodowej muzyki, 30 minut szybkiego ładowania dla kolejnych 3 godzin bezprzewodowych odsłuchów i nieograniczony niczym czas przewodowych odsłuchów z analogowym przewodem zapewniającym praktycznie nierozróżnialny dźwięk. "Go the Distance" - sparuj słuchawki ze swoim urządzeniem Bluetooth i ciesz się odsłuchami w odległości do 10 metrów. Pasywna izolacja akustyczna - naturalne odcięcie się od niepożądanych hałasów z zewnątrz bez syczenia aktywnej redukcji szumów (ANC). Zawias CliqFold - objęty wnioskiem patentowym, luksusowy mechanizm zawiasowy, który pozwala precyzyjnie złożyć słuchawki, by zmieściły się do swojej małej obudowy egzoszkieletowej.

"Mind the Gap" - elegancki design oprawia naturalne linie rysów twarzy i minimalizuje nieestetyczną lukę. Ponad 5 lat badań i rozwoju w zakresie ergonomii, wynikiem których jest ergonomiczny pałąk i heksagonalny kształt obudów i nauszników, który w sposób naturalny dopasowuje się do linii rysów twarzy i minimalizuje przerwy. Opcjonalne zestawy personalizowanych tarcz "Custom Shield" - wydrukujemy 3D lub wygrawerujemy laserowo Twoje logo lub emblemat, zmień materiał i kolor swoich tarcz". Koniec cytatu.

Ergonomia
Pisząc krótko. Crossfade 2 to bardzo komfortowe słuchawki. Na głowie i uszach leżą pewnie i stabilnie jednocześnie nie uwierając, ani nie cisnąc. Izolacja dźwiękowa jest może nie idealna, ale na pewno poprawna. Dużym plusem jest długi czas żywotności baterii wynoszący aż 14 godzin (sprawdziłem, rzeczywiście tyle trzymają baterie). Z kolei krótkie, bo jedynie półgodzinne doładowanie pozwala cieszyć się muzyką prze kolejne 3 godziny.

Parowanie Bluetooth przebiega bardzo sprawnie i szybko, a sama łączność jest super stabilna. Nie zdarzyła mi się ani jedna przerwa w łączności, jakieś zakłócenia czy nawet sprzężenia. Brawo.

Ewentualnymi stronami ujemnymi wpływającymi na ergonomię i użyteczność Crossfade3 są: brak kodeku aptX (dostępny w modelu Crossfade 2 Rose Gold) oraz brak aktywnej redukcji szumów (konkurencja w porównywalnej cenie ma).

Specyfikacja
Typ: zamknięte, wokółuszne
Przetwornik: dynamiczny, dwu-membranowy, 50 mm
Moduł Bluetooth: Energooszczędny chipset Qualcomm CSR
Pojemność baterii: 430 mAh
Czas pracy w trybie bezprzewodowym: do 14 h
Latencja w trybie przewodowym: 0 ms
Pasmo przenoszenia: 5 - 40 000 Hz
Czułość: 100 dB @ 1 kHz 1 mW
Czułość mikrofonu: -42 dB @ 1 kHz
Pasywna izolacja akustyczna: -15 dB
Impedancja: 32 Ohm
Masa: 309 g

Estetyczne opakowanie



Pokrowiec w kształcie egzoszkieletu - super-solidny i super-ergonomiczny

Płytki na muszlach można okręcić i przymocować inne (dostępne jako opcja na zamówienie)


Wspaniały design rodem prosto z Włoch

Na przełączniku Bluetooth świeci się bladoniebieska dioda zaświadczająca o aktywnym połączeniu bezprzewodowym



Na dole lewej muszli gniazdo mini-USB przeznaczone dla ładowania akumulatora; na prawej - gniazdo przewodu słuchawkowego 


I kilka zdjęć w wakacyjnej scenerii:







Porównanie z magnetoplanarnymi Acoustic Research AR-H1









Przykłady słuchanych albumów z Tidal HiFi

Wrażenia dźwiękowe
Jak już pisałem we wstępie. Słuchawki zabrałem na dwutygodniowe wakacje. "Napędzałem" je za pomocą iPhone 6S oraz iPad Air 2. Źródło to serwis streamingowy Tidal HiFi. Jako słuchawki porównawcze wykorzystywałem magnetoplanarne Acoustic Research AR-H1, tanie Koss PortaPro oraz dokanałowe Final Audio Design Adagio V. Dodatkowo używałem wzmacniacz mobilny/DAC Encore mDSD.

Jako że mobilne urządzenia Apple nie współdziałają z kodekiem aptX bezprzewodowego przesyłu Bluetooth, jakość sygnału nigdy nie była na poziomie 16 bit/44,1 kHz, mimo że Tidal HiFi taką usługę oferuje. Musiałem zadowolić się zwykłym (czyli stratnym) przesyłem 328 kb/s. Zresztą jedynie wersja V-Moda Crossfade 2 o nazwie Rose Gold opcję aptX proponuje. Jednak pomimo takich fizyczno-technicznych ograniczeń jakość dźwięku okazała się być nadzwyczaj dobra. Przekaz oferowany przez V-Moda był pełny, energetyczny i soczysty. Pełen wigoru i życia, nasączony tonalnie oraz bogaty w dźwięk. A równolegle czysty, rozciągnięty i szybki. Barwny i kolorowy.

Co istotne, panorama stereo oraz przestrzeń rysowane są szeroko i rozlegle. Ma się wrażenie wręcz dookolnego dźwięku otaczającego głowę z każdej strony. Perkusjonalia stukają na dalekich bokach od uszu, sięgając znacznie poza muszle. Zaś wybrzmienia instrumentów żyją zawieszone w realnym 3D i są jednoznacznie słyszalne. Jednocześnie ułuda głębi jest znakomita, w cenie słuchawek fantastyczna i rzadko spotykana u konkurencji bezprzewodowej. Przestrzeń (jak na przesył nie kablowy a napowietrzny) jest wyraźna, zaopatrzona w poszczególne plany, dobrze zorganizowana i harmonijna. Po prostu rewelacja. 

Dużą zaletą tytułowych słuchawek (oprócz opisywanej już wcześniej doskonałej przestrzenności) jest wysoka jakość niskich tonów, a także średnich. Basy są elastyczne, sprężyste i plastyczne. Wyraziste i mocne. Nie są jednak ani podkolorowane, ani przepalone. Owszem, są energetyczne i dynamiczne, ale nie rozwlekłe, czy nienaturalnie pogłębione. Są pierwszorzędnie kontrolowane, z perfekcyjnym impaktem. Można napisać, iż niskie charakteryzują się siłą i mocą, lecz jest to fizjologiczny poziom a nie podrasowany. Być może zwolennicy obfitego i bardzo niskiego basu nie będą zadowoleni, ale moim zdaniem takie optimum jest korzystne dla prawidłowego wyrażania niskich tonów.

Jeśli chodzi natomiast o średnicę. Jest wystarczająco gęsta i rozdzielcza aby móc usłyszeć dużo smaczków w muzyce, uchwycić niuanse i subtelności, czy głębię tonalna instrumentów. Można pokusić się o sformułowanie, iż średnie tony są dobrze selektywne i plastyczne a przy tym śpiewne i gładkie. Atrakcyjne w odbiorze. Przy czym należy zauważyć, że owa średnica nie jest tak rozdzielcza, ani szczegółowa jak w konstrukcjach stricte audiofilskich (piszę cały czas o przesyle bezprzewodowym V-Moda) np. w porównawczych Acoustics Research AR-H1. Nie ma aż takiego wyrafinowania, zaawansowanej analityczności, selektywności i zróżnicowania. Lecz jak na konstrukcje Bluetooth i tak jest co najmniej bardzo dobrze, o ile nie fantastycznie. Średnica budowana jest w sposób pełny, żyzny i ciepły. Odsłuchy są obfitują w organiczny i fizjologiczny materiał, zaopatrzone są w substancjalne wypełnienie i rytm oraz posiadają nad wyraz przyjazny styl gry. Tak powinny brzmieć rasowe słuchawki.

Konkluzja
V-Moda Crossfade 2 to bezkompromisowe bezprzewodowe słuchawki. Są nadzwyczaj solidnie, trwale i rzetelnie zbudowane z materiałów klasy de-lux. Design wysokiej klasy dla bardziej wymagających odbiorców. Bluetooth w opisywanym modelu nie jest zaopatrzony w kodek aptX, czego i tak urządzenia przenośne Apple nie obsługują (problem będzie w innych urządzeniach niż Apple). Crossfade 2 oferują żyzny, obfity i rozległy dźwięk z nasączona średnica oraz mocnymi, ale nie przeładowanymi basami. Dla mnie dwa tygodnie spędzone w towarzystwie tytułowych słuchawek to bardzo przyjemne doświadczenie obfitujące w czystą muzykalność i satysfakcjonującą bezpretensjonalność odsłuchów. Rekomendacja!!!

Cena w Polsce - 1 439 PLN.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...