S

S

MA

Premium Sound

MIP

Polpak

wtorek, 10 grudnia 2013

Przetwornik c/a Hegel HD25 - kilka impresji


Wyraz twarzy Morrissey'a dużo mówi o właściwościach dźwiękowych DACa Hegel HD25

Postanowiłem na gorąco skreślić kilka słów a propos konwertera cyfrowo-analogowego Hegel HD25. Wypożyczyłem go z gdańskiego salonu audio Premium Sound z myślą wyłącznie o teście serwera muzycznego CocktailAudio X30 (czytaj TUTAJ), do którego planowałem przyłączyć kilka zewnętrznych DACów, aby zbadać właściwości i jakość przetwornika c/a fabrycznie zainstalowanego wewnątrz urządzenia. Oczywiście, słuchałem już wcześniej HD25 w różnych konfiguracjach, ale nigdy dotąd we własnym, domowym systemie. Kilkudniowy kontakt z norweskim konwerterem przyniósł mi wiele przyjemności, zaś CocktailAudio X30 - autentyczną poprawę dźwięku. Przy okazji okazało się, że Hegel ma na tyle wspaniałe zaawansowany dźwięk, iż warto napisać o nim parę zdań osobnego tekstu.

Tym razem ograniczę opis wyglądu sprzętu, jego funkcji i budowy do kilku najważniejszych cech. Jak Hegel HD25 prezentuje się, widać na zdjęciach - to czarne pudełko o rozmiarach połowy klasycznej obudowy. Z przodu zamontowano duży niebieski wyświetlacz - typowy dla Hegla. Co bardzo frapujące, przedni panel jest czuły na dotyk - jednorazowe muśnięcie palcem frontu powoduje zmianę wejścia przyłączonego źródła. Fascynujące! Źródło można wybrać także przy pomocy małego pilota zdalnego sterowania, który jest w zestawie. Tym samym sterownikiem reguluje się siłę głosu - w skali od 0 do 99.

Z tyłu znajdują się liczne wejścia cyfrowe oraz wyjścia analogowe - w tym para symetrycznych XLR.

Wewnątrz zamontowano mnóstwo nowoczesnych rozwiązań, układ jest niezwykle skomplikowany. Centralne miejsce zajmuje 32-bitowa kość DACa japońskiej Asai Kasei Microdevices Corporation o symbolu AK4399EQ używana rutynowo przez Hegla, ale występuje ona także w o wiele droższych konstrukcjach firm Bryston, Auralic, czy Esoteric. Jest montowana również w budżetowym amerykańskim przetworniku c/a Schiit Bifrost, który niedawno opisywałem TUTAJ. Hegel akceptuje sygnał częstotliwości do 24-bit/192 kHz na wszystkich wejściach, łącznie z USB. 32-bit chipsetu AK4399EQ to na razie wartość teoretyczna.

Przechodząc szybko do dźwięku. HD 25 nie jest całkowicie naturalny, bo lekko ocieplony; nie jest także wyjątkowo analityczny; nie jest, o zgrozo, neutralny, ponieważ sporo przypraw dodaje od siebie. Zaraz, zaraz! Czy taką nieliniową charakterystykę może mieć DAC z wyższego pułapu cenowego? Czy taki dźwięk można nazwać hi-fi? Proszę wierzyć, że tak. Ponieważ HD25 tak pięknie i wspaniale organizuje i buduje przekaz, że jest to z pewnością wysoka klasa. Słuchając opisywany konwerter, ma się wrażenie, że przekaz jest gęstszy, bardziej nasycony oraz wyraźniejszy (niż słuchając bez niego). Wszelkie instrumenty otrzymują dodatkową blask i wagę - na przykład struny fortepianu są dźwięczniejsze, mocniej je słychać (i dłużej), a kontrabas dostaje jakby dociążenie swojej masy - bardzo przyjemne zjawisko. Można napisać, że wydobywanych jest znacznie więcej informacji z dźwięku, niż rzeczywiście jest zapisanych na nośniku, ponieważ przetwornik jak gdyby interpolował i ekstrapolował te dane, tworząc na nowo bogatsze brzmienie. Przy czym, nie ma tu najmniejszych słyszalnych trywialnych "podrasowań" - HD 25 czyni tę transkrypcję w sposób naturalny i lekki. Dźwięk jest elegancki i rasowy. Kunsztowny, a nawet galanteryjny. Detale posiadają odpowiednią ekspozycję i wymiar - nuty brzmią jak perełki. Na domiar tego - jest tu żywy rytm, jest silny atak.

Separacja instrumentów jest doskonała - nic na siebie nie zachodzi, wszelkie źródła są od siebie oddzielone i wyraźnie odkrojone. Przy tym wszystkim, co wydaje się niemożliwe, przetwornik wybornie aranżuje przestrzeń - ta jest wręcz dookolna. Scena wertykalna i horyzontalna sięga bardzo daleko; plany i kierunki wydają się nie mieć końca. Naprawdę, byłem pod dużym wrażeniem, bo dawno nie słyszałem, aż tak rozbudowanych i ekspresyjnych zjawisk przestrzennych w sprzęcie, który kosztuje poniżej 10 000 zł. Zarówno wszelkie instrumenty oraz ludzie głosy budowane są na scenie bardzo wyraźnie, plastycznie i sugestywnie. Wydaje się, że one rzeczywiście są tu, w pomieszczeniu odsłuchowym. Bowiem ich namacalność i fizyczność jest czarująco zbieżna z oryginalnym koncertem lub sesją nagraniową, a może i nawet lepiej?

Konkludując, Hegel HD25 to przetwornik cyfrowo-analogowy, który zapewnia koncertowy dźwięk w każdej skali - od tej makro, do mikro. Wyborna ekspresja przekazu i dynamika połączona z kunsztowną subtelnością. Przestrzeń niezwykle rozbudowana, a na niej osadzone sugestywnie i żywo grające instrumenty, na przodzie zaś plastyczny wokal (o ile takowy znajduje się zapisany na płycie). Prezentacja wysokiej próby! Moim zdaniem, Hegel HD25 zapewni każdemu źródłu cyfrowemu staranny i zaawansowany apgrejd, bowiem tak brzmi dźwięk z prawdziwego pułapu high-end.

Tylu zachwytów w jednym tekście nie zdarza mi się często zawrzeć, lecz HD25 zasługuje na szczerą pochwałę. Zjawiskowy sprzęt - polecam posłuchać, Szanowny Czytelniku.

Szczegóły techniczne, pytania i odpowiedzi, recenzje HD25, etc dostępne są TUTAJ na polskiej stronie marki Hegel.

PS. Zdjęcia wykonywałem w trudnych warunkach wczesnogrudniowego ciągłego deficytu światła słonecznego, więc wyszły, jak wyszły. Lekko niedoświetlone, trochę ziarniste. Proszę o wybaczenie.






Tak wygląda wnętrze - zdjęcie ze strony Hegel


4 komentarze:

  1. Witam
    A jak się ma ten DAC do testowanego wcześniej Younga (z i bez Plamera) z Włoskiego M2Tech ?

    OdpowiedzUsuń
  2. Hegel HD25 zbliża się do high-endu, zaś M2Tech Young DAC odpowiada (mniej więcej) jakością dźwięku Hegel HD11.

    Pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny przetwornik, w moim systemie zachowywał się bardzo neutralnie zauważalnie poprawiając to co wypływa ze źródła Oppo 105. Grał w secie Oppo105+HD25+OctaveV70SE+F260. Kable komplet Tellurium Q Black.

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba ja słuchałem innego przetwornika... Obecny w teście Hegel był przez nasze grono znajomych testowany na kilku konfiguracjach lampowych i tranzystorowych głównie z kolumnami Infinity Kappa 8.2i oraz Infinity Renaissance 90 oraz Focal-ach za każdym razem z tym samym efektem. Dźwięk z Hegla jest mocno podkoloryzowany i co więcej z konturowany w pewnych zakresach przypomniał nam się z czasów lat 90 siątych equalizer i efekt jego regulacji... Brzmienie silnie spłaszczone i wyfiltrowane co daje efekt porządku totalnego i zrównoważenia tyle że zabiera z muzyki życie i emocje. Hegel ma tak słychać pewne aspekty których na innych urządzeniach nie słychać bo reszta jest sprytnie odfiltrowana. Nasz wniosek po odsłuchach jest taki że jest to typowo audiofilskie urządzenie co jest dla nas dużą ujmą. Znam osobiście wielu audiofilów którzy dzięki audiofilskim urządzeniom mają w audio-tece kilka płyt bo te tylko dobrze brzmią na ich idealnych audiofilskich urządzeniach a do tego często tez te płyty są kopiami z oryginałów. Ta choroba audiofilska sprawia że kończy sie słuchanie muzyki a zaczyna sie kształtowanie dźwięku według własnej chorej wizji która brzmieniem naturalnym muzyki, instrumentów, głosów ma niewiele wspólnego. Polecam wybrać się na koncerty, do filharmonii, posłuchać jak brzmią instrumenty i składy w rzeczywistości bo to jest najlepszy punkt odniesienia którego wielu osobom brakuje. Wracając do Hegla stwierdzam że cena za jaką jest sprzedawany jest iście szalona i nieuzasadniona bo za tą cenę od urządzenia można wymagać już naturalności i muzykalności wynikającej z naturalnego brzmienia a nie podkolorowanego jak to ma w Heglu właśnie miejsce. Przypomniała nam się nawet przygoda z dac-iem Dragon Fly którego przyniósł kiedyś do mnie kolega w którym wszystko też było podkolorowana itd... I właśnie w tym przedziale cenowym do 1000 zł bym ja i inni odsłuchujący umieścili tego psotnika-zamulacza. Pozdrawiam Kamil kamilo84l21

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...