S

S

MA

MIP

Polpak

czwartek, 5 grudnia 2019

Kolumny podłogowe AudioSolutions Figaro M



Trzy (z dostępnych 17.) wersje kolorystyczne Figaro M - zdjęcia ze strony Premium Sound


Wstęp
Już po raz trzeci na stronach Stereo i Kolorowo opisuję litewskie kolumny głośnikowe AudioSolutions z serii Figaro. Po podstawkowych Figaro B (czytaj recenzję TUTAJ) i kompaktowych S (czytaj TUTAJ), przyszedł czas na jeszcze większy kaliber. Tym razem publikuję test dużych skrzynek AudioSolutions Figaro M (zobacz TUTAJ). W listopadzie br. przedstawiciele polskiego dystrybutora - firmy Premium Sound z Sopotu, przywieźli do mnie półciężarówką dwa duże kartony z owymi głośnikami. Nie było to zadanie proste, albowiem jedna skrzynka Figaro M waży aż 41 kg przy sporych rozmiarach 1 120 x 272 x 470 mm. Oczywiście, kartony wraz z ich zawartością są jeszcze większe i cięższe.

Warto nadmienić, iż na tegorocznej wystawie Audio Video Show w Warszawie tytułowe Figaro M zrobiły nie lada sensację. Wybrane zostały "dźwiękiem wystawy", grały tam z dwiema potężnymi końcówkami mocy firmy Shanling. Od razu więc dodam, że u mnie podczas testów również grały z elektroniką Shanling - a konkretnie z tranzystorowym wzmacniaczem zintegrowanym Shanling A3.2.

Wrażenia ogólne i budowa
Seria AudioSolutions Figaro! (Figaro! - pisownia oryginalna) jest rozbudowana; składa się z sześciu modeli: podstawkowych Figaro B (351 mm x 232 mm x 401 mm, przy masie 11 kg/sztuka), podłogowych kompaktowych Figaro S (940 mm x 232 mm x 401 mm;, 28 kg/sztuka), dużych podłogowych Figaro M (1 120 mm x 272 mm x 470 mm, 41 kg/sztuka), bardzo dużych podłogowych Figaro L (1 230 mm x 356 mm x 618 mm, 70 kg/sztuka) i olbrzymich Figaro XL (1 748 mm x 356 mm x 618 mm, 147 kg/sztuka). W uzupełnieniu są jeszcze centralne Figaro C, gdyby ktoś planował budowę systemu tzw. kina domowego.

O tym, że Figaro M są duże i ciężkie, już napisałem we wstępie. To gabaryty gabinetowe, nadają się do pomieszczeń nie mniejszych niż 30 m2 powierzchni. To są naprawdę spore głośniki! Ale ich smukła sylwetka i dość wąska płyta frontowa powodują, iż optycznie są dość lekkie. I to pomimo faktu, że skrzynki mają aż 47 cm głębokości przy ponad 1,1 metra wysokości. Wizualnie sprzyja temu zjawisku także podzielenie skrzynek po bokach na dwie części. Czarną i lakierowaną. Obie te powierzchnie są niejako przełamane na pół. Przełamanie występuje w miejscu zbiegania się tych dwóch powierzchni. Nie muszę dodawać, że stolarka i wykończenie to najwyższej próby robota. Figaro są bardzo efektowne i ładne.

Powierzchnie skrzynek malowane są dość nietypową farbą - to połyskliwy lakier Xirallic (zobacz TUTAJ) niemieckiej firmy Merck, który najczęściej można spotkać na ...luksusowych samochodach typu Porsche czy Audi. Dodatkowo producent zapewnia aż 17 różnych wykończeń bocznych ścianek kolumn. Można wybierać w takich kolorach jak niebieski, zielony, pomarańczowy, brązowy, czarny, itp., ale także w kilku kolorach lnianego włókna o wysokim połysku. Do mnie dotarła wersja czarno-czarna. Na żywo prezentuje się rewelacyjnie. Zdjęcia nie oddają w pełni całego jej piękna.

Tak, jak w całej serii Figaro, na frontach występuje podwójna przednia przegroda. To system "stealth Grille" - podobnie zresztą jak w serii Overture. Można założyć maskownicę lub ją zdjąć, ale w jej miejscu nie będzie wolnego miejsca a specjalna sztywna przegroda (ale już bez materiałowej osłony). Wygodne i estetyczne rozwiązanie. Nigdy się z czymś takim nie spotkałem - wyłącznie w AudioSolutions. Co więcej, konstrukcja obudowy zapożyczona została wprost z referencyjnej serii Vantage 5th Anniversary. Czyli w głośnikach serii średniej, producent aplikuje rozwiązania z topowych. Bardzo to chwalebne działanie.

Kilka słów od producenta. "Po 6-ciu latach intensywnego rozwoju, możemy zaoferować zdecydowanie bardziej wydajną produkcję i znacznie lepszą jakość dźwięku. To wszystko dzięki naszej specjalnej technice tworzenia obudów Self-Locking, mini tubie dla głośnika wysokotonowego i kilku innym, unikalnym rozwiązaniom. Efekt to FIGARO! Jakość dźwięku Figaro przewyższa to, co oferowały Rhapsody. Słabe punkty Rhapsody, poprawiliśmy i zamieniliśmy w siłę Figaro. Oferujemy Wam lepszy produkt w cenie poprzedniego modelu.

Figaro! zachowuje te same akcenty co Overture lub Vantage 5th Anniversary i płynnie uzupełnia portfolio AudioSolutions. Zaprojektowany, aby wyglądać solidnie, ponadczasowo i być akcentem salonu lub zniknąć w nim dzięki 17 unikalnym wykończeniom. Figaro! zajmuje drugie miejsce w naszym portfolio i znajduje się nad serią Overture. Design nawiązuje do Overture - spokojny i pełen wdzięku, a "niewidzialne" decyzje pochodzą z Vantage Anniversary - naszej referencyjnej linii. Wszystkie modele stojące na podłodze są trójdrożnymi systemami, w których głośniki średniotonowe pracują w szerszym niż zwykle zakresie, w celu zredukowania zniekształceń w krytycznym obszarze ludzkiego ucha". Koniec cytatu.

Cechy linii Figaro
Trójdrożny system głośników
Głośnik wysokotonowy z kopułką z miniaturowym tubą, z falowodem
Super sztywne membrany papierowe, dla szybkiej odpowiedzi i doskonałej klarowności dźwięku i zwartego basu
Self-Locking Cabinet - konstrukcja obudowy zapożyczona z referencyjnej serii Vantage 5th Anniversary
Zintegrowane, niewidoczne stopy o regulowanej wysokości
Podwójna przednia przegroda (system "stealth Grille") podobnie jak w serii Overture
Łatwe zdejmowanie przedniej ścianki przez mały ozdobny otwór na palce
Terminale przyłączeniowe WBT NextGen
17 różnych, unikatowych, opcji wykończenia, dla lepszego dopasowania do pomieszczenia

Specyfikacja techniczna
Wymiary (W x S x G): 1 120 mm x 272 mm x 470 mm
Masa: 41 kg sztuka
Czułość: 91,5 dB przy 2,83 V 1 m
Nominalna moc wyjściowa: 140 W rms
Maksymalne napięcie zasilania: 280 W;
Impedancja: nominalna 4,0 Ohm
Częstotliwość podziału: 400 Hz; 4 000 Hz
Pasmo przenoszenia (środowisko w pokoju): 32 - 25 000 Hz
Głośniki: 2,5-centymetrowy jedwabny głośnik wysokotonowy, 15,2 cm środkowy stożek ER, dwa 18.3 cm stożkowe przetworniki basowe typu ER


Dostawa furgonetką


Wózek jest niezbędny, bo jeden karton to masa dobrze przekraczająca 50 kg



Obudowa pomalowana lakierem high-tech Xirallic, lakierowana wstawka po boku dostępna jest w aż 17. wykończeniach

Nietypowy przekrój


Zbliżenie



Głośniki mają papierowe membrany 

Zza krzaka

W tle przetwornik cyfrowo-analogowy Lampizator Amber 3 DAC

Trzy różne kolumny



Główny wzmacniacz używany podczas testu to tranzystorowy Shanling A3.2; poza tym używałem lampowy Haiku-Audio Origami 6550 SE

Tłoczno tu...


Wrażenia dźwiękowe
Do testów używałem przede wszystkim dwa wzmacniacze: tranzystorowy Shanling A3.2 oraz lampowy Haiku-Audio Origami 6550 SE. Przewody głośnikowe to Luna Cables Gris. Kolumny porównawcze to Pylon Diamond 30, Living Voice Auditorium R3 oraz Wharfedale Linton. Pełna lista sprzętu towarzyszącego wymieniona jest na końcu niniejszego tekstu.

Już podczas ostatniej recenzji modeli Figaro S pisałem, że mają dźwięk kapitalnie napowietrzony, zaopatrzony w zaawansowaną plastyczność i pierwszorzędną barwę przywodzącą na myśl konstrukcje high-endowe. Jednakże najbardziej uwagę przykuwała bardzo barwna i rozbudowana średnica, która sięga głębiej i szerzej niż znaczna część znanych mi głośników innych firm. Nie inaczej jest w Figaro M - tylko, że wszystkiego jest "więcej", jest lepiej słyszalne i głębsze. Jest tu także obszerniejszy i dynamiczniejszy dźwięk.

Tytułowe głośniki dysponują bardzo rozbudowanym i energetycznym brzmieniem, acz równolegle wyjątkowo plastycznym i równym. Bez oznak jakiegoś "podkręcenia" czy sztucznego "napompowania". Przynoszą harmonijny i proporcjonalny dźwięk o dużym wolumenie i super rozciągnięciu od niskiego dołu do samej góry. Wszystko tu jest idealnie zorganizowane i osadzone w miejscu, czasie i przestrzeni. Figaro tworzą szerokie, głębokie i wysokie (!) pole dźwiękowe. I idealnie pozycjonowane. Można zamknąć oczy i usłyszeć dużą orkiestrę precyzyjnie oraz analitycznie rozmieszczoną na całej przestrzeni odsłuchowej. Zaś warstwy rytmiczne i melodyczne takich instrumentów jak np. gitary czy trąbki są wzorowo łatwe do odczytania. Bez wysiłku i bez napięć obraz ich brzmienia odciskają się na siatce 3D. Są czytelne i akustyczne.

Co ciekawe, AudioSolutions mogą grać bardzo głośno, głośno lub cicho a koherencja dźwięku, jego pełność i żyzność zawsze pozostają niezmienne. To nie jest częste zjawisko pośród głośników, nawet tych bardzo drogich. Tymczasem Figaro M z powodzeniem radzą sobie z takim zadaniem. Kiedy mają grać bardzo głośno, robią to na 100%. Bez zadyszki i bez oporów oddają całą moc rockowej kapeli jednocześnie nie gubiąc ani rytmu, ani detali, ani spójności brzmienia. Podobnie jest przy niskich natężeniach głośności - wyraźnie słychać całe pole dźwięku i jego wymiar. Ekstensja i propagacja przekazu jest oczywiście zmniejszona, ale instrumenty i wokale brzmią pewnie i realnie. Grają z dużą czułością i ze sporą podstawą basową.

Nie jest zaskoczeniem, iż niskie tony Figaro M względem modelu Figaro S są szybsze, większe i bardziej sprężyste. Uderzają z większą mocą, mają więcej energii i siły przebicia. To tony głębokie, nasycone i pełne. Intensywne. (Tu żaden subwoofer na pewno nie będzie potrzebny ). Naładowane basową substancją, a równolegle bardzo punktualne, skrupulatne i kontrolowane. Bez oznak rozwiązłości czy przeskalowania i bez niepożądanego buczenia lub wibracji. Stanowią stabilny fundament, na którym posadzone są pozostałe zakresy - żaden z nich, pomimo dużej intensywności niskich, nie jest przykrywany ani zasłaniany. To duża wartość.

Jaki wzmacniacz będzie optymalny dla opisywanych AudioSolutions? Jak już zaznaczałem we wstępie, przede wszystkim używałem dwa: tranzystorowy Shanling A3.2 oraz lampowy Haiku-Audio Origami 6550 SE. A dokonałem takiego, a nie innego wyboru, rozmyślnie (bo mam w zapasie jeszcze więcej wzmacniaczy). Uznałem, że te dwa będą najlepsze w połączeniu z Figaro M. Nie pomyliłem się. 

Na temat wzmacniacza Shanling A3.2 mógłbym napisać cały poemat. To jest bardzo wydajny i pięknie grający wzmacniacz. Osiągający dużą moc i dysponujący fizjologiczną barwą. Okazuje się, że zestawiony z Figaro M daje wręcz high-endową synergię - to konglomerat wysokiego stanu nasycenia barw instrumentów, dużej żarliwości i doskonałej precyzji osadzonej na trójwymiarowej siatce przestrzeni i horyzontalnej głębi tonalnej. Wybitnie ekstensywne i energetyczne granie zaprawione zaawansowaną subtelnością i wyrafinowaną plastycznością. To dźwięk, od którego trudno się oderwać, którego nie można by od razu pokochać.

Z kolei polski wzmacniacz lampowy Haiku-Audio Origami 6550 SE pomimo znacznie niższej mocy niż tranzystorowy Shanling A3.2 (15 Wat versus 2 x 200 Wat/8 Ohm) wcale nie pozostał z tyłu stawki. Przecież tytułowe Figaro M mają wysoką skuteczność 91,5 dB, a to lampy bardzo lubią. Głośniki Figaro M podkreśliły soczystą barwę Origami, zagrały zeń na wskroś melodyjnie i plastycznie. To dźwięk typu balsamicznego, bo przyobleczonego w liczne alikwoty, z lekkim ciepłem oraz posmarowanego analogową mgiełką. Z gęstą, acz otwartą średnicą - z dobrą rozdzielczością oraz wyrafinowanymi i skondensowanymi sopranami, z dużą zawartością powietrza na zewnątrz i wewnątrz instrumentów.

Konkluzja
AudioSolutions Figaro M to fascynujące głośniki. Mają bardzo oryginalną koncepcję budowy jak i estetyki. Trudno je pomylić z innymi. Dźwiękowo stoją na bardzo wysokim poziomie. Nie jest to jeszcze high-end, ale już bardzo blisko. Charakteryzują się bardzo mocarnym i soczystym brzmieniem o ponadzwyczajnej dźwięczności i wzorowej harmonii. To przekaz dociążony i atletyczny, lecz równolegle bardzo proporcjonalny i ultra-precyzyjny. Doskonale przestrzenny. Odsłuchy każdego gatunku to nie tyle przyjemność, a prawdziwa bajka! Rekomendacja Stereo i Kolorowo.

Cena w Polsce - 20 990 PLN/para.

System odsłuchowy
Wzmacniacze: Haiku-Audio Origami 6550 SE (test TU), Shanling A3.2 (test TU) i Pathos Classic One MKIII (test TU).
Kolumny: Living Voice Auditorium R3 (test TU), Pylon Diamond 30 (test TU), Wharfedale Linton, Guru Audio Junior (test TU) i Studio 16 Hertz Canto One New SE (test TU).
Odtwarzacz CD: Musical Fidelity A1 CD-PRO.
Odtwarzacze sieciowe: Auralic Aries Mini (test TU) i Auralic Aries G1 (test TU).
DAC-i: NuPrime DAC-10H (test TU), Lampizator Amber 3 DAC (test TU), Topping D70 DAC (test TU), S.M.S.L. M500 oraz Encore mDSD (test TU).
Komputery: Dell Latitude 7390 i MacBook Apple Pro.
Smartfon/tablet: iPhone XR i iPad Air 2.
Gramofony: Nottingham Analogue Horizon (test TU) i Pro-Ject X1.
Wkładka gramofonowa: Ortofon 2M Black (test TU).
Przedwzmacniacze gramofonowe: Musical Fidelity MX-VYNL (test TU) i Audiokultura Iskra 1 (test TU).
Tunery: Rotel RT-1080, Sansui TU-5900 i Tivoli Model One (test TU).
Magnetofon kasetowy: Nakamichi Cassette Deck 1 (test TU).
Minisystem: Pioneer P1-K (test TU).
Słuchawki: Fostex TH610 (test TU), SoundMagic HP1000, Meze 99 Neo (test TU) i MEE Audio Matrix 2 (test TU).
Kondycjoner sieciowy: Xindak PC-200V (test TU).
Listwy sieciowe: Solid Core Audio Power Supply (test TU) i ZiKE Labs Powerbox (test TU).
Akcesoria: podstawa antywibracyjna Rogoz-Audio 3SG40 (test TU), podstawy głośnikowe Rogoz-Audio 4QB80 (test TU), podstawy głośnikowe Solid Tech Radius Stand, stopy antywibracyjne Rogoz-Audio BW40, szafka audio Solid-Tech Radius Duo 3 (test TU), mata gramofonowa Harmonix TU-800EXi (test TU) i krążek dociskowy do gramofonu Clearaudio Clever Clamp (test TU). Kondycjoner masy dla głośników QAR Dynamit (test TU). Zatyczki do gniazd RCA Sevenrods. Zworki głośnikowe Sevenrods Speaker Jumper oraz adaptery głośnikowe bi-wire Perkune Audiophile Cables (test TU).


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...