Najpierw trochę martyrologii i osobistych wspomnień. Moja pierwsza przygoda z dalekowschodnią firmą Matrix Audio rozpoczęła się dość dawno, bo nieomal ...17 lat temu. W marcu / kwietniu 2009 roku - z myślą o testach na nie istniejącej już stronie Stereo Underground - kupiłem na portalu eBay wzmacniacz słuchawkowy / DAC Matrix mini-i (czytaj moją recenzję TUTAJ), a pod koniec tego samego roku dokupiłem jeszcze wzmacniacz słuchawkowy Matrix M-Stage (czytaj TUTAJ). Potem opisywałem wielokrotnie urządzenia Matrix Audio, ale już wypożyczając je od polskich dystrybutorów, a nie kupując z prywatnych zasobów finansowych. I tak - między innymi - zrecenzowałem Matrix Quatro DAC w 2012 roku, a potem w 2020 roku streamer Matrix Audio Element M (v. 2020). Następnie był zestaw Matrix Audio Element X2 Pure / Matrix Audio Element P2, czyli streamer, przedwzmacniacz, DAC / końcówka mocy. I jeszcze kilka sprzętów Matrix Audio. W sumie od 2009 roku do tej pory zrecenzowałem na łamach Stereo i Kolorowo ich aż jedenaście. Sporo.
Nie napisałem tego powyżej, aby się chwalić, bo w końcu opisywanie i recenzowanie różnych urządzeń jest dla mnie rzeczą normalną i codzienną. Piszę o mojej historii testowania Matrix Audio jako o latach, podczas których miałem do czynienia z wieloma firmowymi sprzętami - po prostu mogłem z bliska, organoleptycznie prześledzić rozwój i ewolucję firmy Matrix Audio. Kiedy w 2009 roku poznałem to chińskie przedsiębiorstwo, było ono w zasadzie jedynie kopistą innych światowych sprzętów i marek: głównie amerykańskich i japońskich, dopiero z czasem wdrożyło własne rozwiązania, opracowania i indywidualne konstrukcje. By wreszcie kilka lat temu stać się sporym potentatem na rynku DAC-ów i streamerów (i w ogóle urządzeń cyfrowych). Należy przyznać, że Matrix Audio bardzo się rozwinęło i zmodernizowało. Dziś jest nowoczesną firmą operującą na całym świecie, wytwarzającą bardzo dobre, zaawansowane sprzęty hifi. Takie są fakty i rzeczywistość.
Całkiem niedawno, bo w maju '24 na monachijskiej wystawie High Fidelity, firma Matrix Audio zaprezentowała zupełnie nową generację swoich sprzętów, a następnie w drugiej połowie tego samego roku wprowadziła je na światowy rynek. Mam na myśli topową serię "M", na którą składa się streamer MS-1, transport NT-1 przedwzmacniacz MP-1 oraz wzmacniacz mocy MA-1, a także zegar SC-1 i switche SS-1 Pro / SS-1. Wkrótce po serii referencyjnej "M", czyli rok później, zadebiutowała zmodernizowana seria średnia "T" - jej komponentami są transport strumieniujący TT-1 oraz streamer / wzmacniacz słuchawkowy TS-1.
Urządzenia te właśnie wprowadził do swojej oferty polski dystrybutor MIP z Warszawy, zaś do mnie na testy dotarł premierowy streamer z wbudowanym wzmacniaczem słuchawkowym, czyli wspomniany Matrix Audio TS-1 (zobacz TUTAJ i TUTAJ). Dzisiaj rozpocząłem jego odsłuchy.
Matrix Audio TS-1 to urządzenie typu combo, które integruje odtwarzacz strumieniowy, przetwornik DAC i wysokiej klasy wzmacniacz słuchawkowy w kompaktowej obudowie (280 × 210 × 82 mm, masa 2,89 kg).
⦁ Dwa układy AKM4493SEQ w konfiguracji dual-parallel, każdy z niezależnym zasilaniem z niskoszumowymi regulatorami LDO dla maksymalnej dynamiki, czystości i precyzji sygnału
⦁ Podwójny femtosekundowy zegar (44,1 kHz i 48 kHz), zarządzany przez FPGA, aby zminimalizować jitter
⦁ Zmodernizowany ekran, który stanowi centralny element interfejsu użytkownika w systemie MA Player OS — zapewnia intuicyjne sterowanie, zmianę ustawień bezpośrednio z poziomu urządzenia.
⦁ Izolacja analogowego i cyfrowego toru na oddzielnych warstwach PCB dla poprawy jakości dźwięku i lepszego zarządzania wydzielaną energią
⦁ Pięć wejść: optyczne, koaksjalne, USB Audio, HDMI ARC i analogowe RCA, idealnie dobrane dla każdego scenariusza odsłuchowego
⦁ Wyjścia analogowe: XLR (balanced) i RCA (unbalanced) z możliwością regulacji poziomu, kompatybilne z aktywnymi głośnikami i systemami 2.1
⦁ Subwoofer-out z filtrem dolnoprzepustowym (poniżej 150 Hz), ze zsynchronizowaną kontrolą głośności, doskonały do małych systemów lub domowego kina
⦁ Wyjścia słuchawkowe: 4,4 mm (balanced) i 6,35 mm (unbalanced).
⦁ Niskie impedancje wyjściowe: 1 Ω (unbalanced) / <2 Ω (balanced), z dwupoziomową regulacją wzmocnienia do współpracy z IEM-ami i słuchawkami studyjnymi
⦁ Duża moc wyjściowa: do 1 000 mW na 33 Ω (obie opcje) oraz do 1 400 mW (6,35 mm), zapewnia pełną kontrolę i dynamikę
⦁ Pełna obsługa przewodowa i bezprzewodowa: LAN Gigabit + Wi-Fi (2,4 GHz / 5 GHz)
⦁ Obsługa formatów lokalnych: PCM do 768 kHz, DSD natywnie do 24,58 MHz. Aplikacje: MA Remote, Roon Ready, Tidal Connect, AirPlay 2, Spotify Connect, UPnP/DLNA i inne
⦁ Slot NVMe SSD (M.2 2280/2260/2242) — adresowany, ekranowany, niskoszumowy, do lokalnego katalogowania i odtwarzania muzyki
⦁ Wewnętrzny zasilacz impulsowy, plus wejście DC 12 V (≥36 W) — z priorytetem dla zewnętrznego zasilania i uziemieniem dla redukcji zakłóceń.



.png)
.png)
%20-%20Copy.png)