Polpak

wtorek, 1 kwietnia 2025

SoundMagic P58BT ANC, słuchawki bezprzewodowe z aktywną redukcją hałasu




Zdjęcia ze strony SoundMagic




Wstęp
Od dobrych kilku lat korzystam z wielu różnych słuchawek bezprzewodowych z aktywną redukcją hałasu (ang. ANC, Active Noise Canceling). Używam ich podczas dość częstych podróży służbowych i prywatnych (pociągiem, samolotem, statkiem), używam w domu, w biurze, w hotelu, w kawiarni, na spacerze. Wszędzie. Tego typu słuchawki są bardzo wygodne - raz, że są z założenia bezprzewodowe, a więc odpada niewygoda połączenia kablowego ze źródłem, a dwa, że odcinają i wyciszają hałaśliwe środowisko zewnętrzne pozwalając wyizolować się od niego i zatopić się we własnych, intymnych dźwiękach muzyki lub słów. To znacząco ułatwia życie oraz czyni je przyjemniejszym. Oczywiście, nie wszędzie i nie zawsze można swobodnie i bezproblemowo izolować się od świata, ale tam, gdzie jest to możliwe, dlaczego by nie używać słuchawek bezprzewodowych? 

Rynkowa oferta słuchawek bezprzewodowych ANC jest przeolbrzymia. Dostępne są nauszne, douszne, większe, mniejsze, tańsze, droższe, bardzo drogie, designerskie, profesjonalne, markowe, niemarkowe, "no-name" i wiele, wiele innych. Kiedy wpisałem frazę "słuchawki bezprzewodowe ANC" do wyszukiwarki popularnego serwisu Allegro, wyskoczyło mi aż 7 761 pozycji! Nieźle! I jak z tej gęstwiny wybrać, wyekstrahować ciekawe, warte uwagi słuchawki, które dobrze grają, są solidnie zbudowane, a nie kosztują majątku? Od tego są branżowe recenzje, specjalistyczne portale doradcze oraz blogi o tematyce hifi, w tym Stereo i Kolorowo, ma się rozumieć! 

Na moim blogu jakiś czas temu opisywałem pochodzące z Dalekiego Wschodu słuchawki bezprzewodowe z aktywną redukcją szumów SoundMagic P60BT ANC (czytaj recenzję TUTAJ), które brzmieniowo bardzo przypadły mi do gustu, a które miałem możność testować w wielu sytuacjach i warunkach. P60BT ANC sprawdziły się znakomicie. Zarówno pod względem dźwięku, jak i funkcjonalności oraz tłumienia szumów / hałasów zewnętrznych. 

Wspomniane SoundMagic P60BT ANC kosztują około 500 - 600 PLN, ale właśnie pojawiła się ich nieco odchudzona i mniejsza wersja, która jest dostępna w niewygórowanej cenie około 400 PLN. Mam na myśli SoundMagic P58BT ANC (zobacz TUTAJ i TUTAJ), czyli kolejne słuchawki bezprzewodowe z aktywną redukcją hałasu, które warte są uwagi, bliższej znajomości.

Wrażenia ogólne i budowa
Słuchawki dostarczane są w zafoliowanym estetycznym kartonowym pudełku. Pudełko pokryte jest licznymi grafikami i nadrukami. Słuchawki wewnątrz spoczywają unieruchomione dwoma formami z tworzywa sztucznego. W zestawie nabywca otrzymuje materiałowy woreczek transportowy ze ściągaczem, dwa przewody (słuchawkowy i USB-C) oraz dokumenty.

Nowe SoundMagic P58BT ANC nie odbiegają od aktualnych standardów wzorniczych słuchawek kompaktowych - owalne muszle z okrągłymi, wystającymi kubkami wraz z zintegrowanym pałąkiem. To stylistyka nowoczesna, "aerodynamiczna". Słuchawki wykonane są estetycznie, trwale i solidnie, ale niestety w całości z tworzyw sztucznych (tylko szyna pałąka jest stalowa). Nadmiar plastiku co prawda nie wywiera najlepszych wrażeń estetycznych, ale słuchawki są ogólnie ładne. Dobrze wykonane. Wykończenie nie wykazuje żadnych niedoskonałości.

P58BT ANC mają kompaktowe wymiary, nie są za duże. Są za to dość ciężkie (305 gramów). Pałąk jest zintegrowany z muszlami, łamany i składany w miejscu łączeń uchwytów muszli. Uchwyty są rozdwojone, z obu stron trzymają kubki muszli. Słuchawki można złożyć do niewielkich rozmiarów, co jest ważne z punktu ich przenoszenia i przechowywania.

Silikonowe pady są zatopione w obręczach muszli, poduszki są miękkie i sprężyste - łatwo przylegają do powierzchni czaszki / głowy użytkownika. Pianki w padach mają "pamięć kształtu" i coś, co producent zwie "zero pressure", czyli brak zbytecznego nacisku. Ma to znaczenie dla osób używających okulary, bo pady mają nie zanadto naciskać na ramki okularów, a przez to zapewniać większy komfort.

Pałąk po środku ma zainstalowaną silikonową (!) opaskę; ma sprawną regulację, rozsuwa się do umiarkowanej objętości. Z kolei muszle mają szeroką regulację w poziomie i pionie. Bez problemu dopasowują się do krzywizn głowy i uszu. Ale ze względu na małe rozmiary pady nie mieszczą w całości małżowin usznych w całości, a częściowo na nich siadają, co jest średnio wygodne. W dłuższej perspektywie czasowej niewygodne, a nawet męczące.

P58BT ANC wyposażone są w zaawansowaną redukcję szumów - wykorzystują hybrydową technologię aktywnej redukcji szumów z podwójnymi mikrofonami, zapewniają głęboką eliminację zakłóceń, nawet do -28 dB. Umożliwiają też łatwe przełączanie się między trybami redukcji szumów, przejrzystości otoczenia i Bluetooth, aby dostosować się do różnego środowiska i aktywności.

Z ważniejszych cech tytułowych SoundMagic należy wymienić hybrydową aktywną redukcję szumów z podwójnymi mikrofonami, 40-milimetrowy przetwornik dynamiczny z neodymu żelazowo-boronowego, możliwość aż 60 godzin pracy (bez trybu ANC) dzięki obecności baterii 800 mAh , sensorowe sterowanie oraz łączność bezprzewodową Bluetooth standardu 5.3. Takie właściwości zaproponowane w słuchawkach za około 400 PLN to naprawdę ewenement. Co prawda nie ma aplikacji sterującej dostępnej na smartfony, ale nie ma co oczekiwać cudów. Zamiast tego na prawej muszli zainstalowano panel dotykowy do regulacji (który jednak działa tak sobie).

Istotną informacją jest to, że podłączenie kabla natychmiast wyłącza elektronikę pokładową i możesz używać słuchawek tylko pasywnie. Taka funkcja jest bardzo praktyczna, bo użytkowa. Nie wszystkie słuchawki wyposażone w ANC tak można używać, często trzeba mieć naładowaną baterię, aby móc grać - P58BT ANC tego nie wymagają.
Komfort i trwałość. Innowacyjne silikonowe nauszniki i pałąk słuchawek P58BT ANC są odporne na działanie potu, wody i makijażu, co zapewnia długotrwałą żywotność. Oferują dopasowanie i wygodę, nawet przy dłuższym noszeniu – również dla użytkowników noszących okulary.

Wysokiej jakości dźwięk. Wyposażone w 40-milimetrowy przetwornik dynamiczny z neodymu żelazowo-boronowego, słuchawki oferują mocny bas, szczegółowy zakres średniotonowy i delikatne wysokie tony. Zapewnia to zrównoważone i wysokiej jakości doznania z czystym, naturalnym dźwiękiem.

Długi czas pracy baterii i łączność. Słuchawki wyposażone w baterię 800 mAh zapewniają do 60 godzin ciągłego odtwarzania. Technologia Bluetooth 5.3 zapewnia stabilne i szybkie połączenie, a łączność z wieloma urządzeniami umożliwia łatwe przełączanie się między dwoma urządzeniami Bluetooth. W zestawie znajduje się kabel audio 3,5 mm zapewniający bezstratną jakość dźwięku, gdy potrzebne będzie połączenie przewodowe.

Przyjazne dla użytkownika funkcje. Słuchawki obejmują redukcję szumów CVC dla wyraźnych połączeń głosowych, tryb gry o niskim opóźnieniu dla zsynchronizowanego dźwięku i obrazu oraz ergonomiczną konstrukcję z lekkich, odciążających materiałów dla wygodnego noszenia. Łatwe sterowanie dotykowe na lewej muszli słuchawkowej umożliwia proste odtwarzanie muzyki i regulację głośności. (Cytat za SoundMagic).
Główne cechy:
• Hybrydowa aktywna redukcja szumów z podwójnymi mikrofonami dla trybów eliminacji zakłóceń, przejrzystości otoczenia i Bluetooth
• 40-milimetrowe przetworniki neodymowe zapewniające mocny bas, szczegółową średnicę i delikatne wysokie tony
• Do 60 godzin działania dzięki baterii 800 mAh (bez trybu ANC)
• Do 35 godzin działania w trybie ANC
• Tryb szybkiego ładowania, 10 minut ładowania to 5 godzin pracy
• Bluetooth 5.3, łączność z wieloma urządzeniami i opcje przewodowe
• Redukcja szumów CVC zapewniająca wyraźne połączenia głosowe
• Ergonomiczna konstrukcja i łatwe sterowanie dotykowe
• Silikonowe nauszniki i pałąk odporne na pot, wodę i makijaż
• Tryb gry o bardzo niskim opóźnieniu zapewniający synchronizację dźwięku i obrazu

Specyfikacja techniczna
• Bluetooth: wersja 5.3
• DAC: SBC, AAC
• Zasięg transmisji: do 15 m
• Czas odtwarzania z ANC: do 35 godz.
• Czas odtwarzania bez ANC: do 60 godz.
• Czas rozmów z ANC: do 45 godz.
• Czas rozmów bez ANC: 65 godz.
• Przetwornik: 40 mm, dynamiczny, neodymowy
• Czułość przetwornika: 115 dB
• Impedancja: 38 omów
• Czułość mikrofonu: 42 dB
• Bateria: 800 mAh, polimer litowo-jonowy
• Masa: 305 g.



Estetyczne pudełko


Plastikowe formy ochronne


Akcesoria, czyli dwa przewody i woreczek transportowy



Ładna i zgrabna sylwetka słuchawek

Króluje tworzywo sztuczne

Silikonowa obręcz na pałąku


Miękkie pady z silikonu (!)

Słuchawki można złożyć w niewielki pająk

Obrotowe mocowanie muszli

4 x słuchawki ANC


Wrażenia dźwiękowe
Jako słuchawki porównawcze ANC używałem Noble FoKus Apollo, Final UX3000 i Final UX2000. Inne słuchawki to: Fostex TH610, SIVGA SV023, Shanling HW6000, Sennheiser HD 620S, Aune SR7000 i Aune AR5000. Wzmacniacze to Ferrum ERCO z zasilaczem Ferrum HYPSOS i Burson Conductor GT4. Używałem też słuchawkowy system elektrostatyczny HiFiMan Mini Shangri-La. Wykorzystywałem smartfon iPhone 13, tablet iPad Air 4 i laptop DELL Latitude 5440. Serwisy streamingowe to Apple Music i Qobuz.

Tytułowe słuchawki są relatywnie niedrogie (według standardów audiofilskich, ma się rozumieć), ale naprawdę dobrze grają. Zapewniają czysty, spójny i bogaty dźwięk o niezłym ciśnieniu akustycznym, sporym wypełnieniu i przyzwoitej sprężystości. Muzyka bez problemów uzyskuje dużo szczegółów i klarowności, scena dźwiękową jest szeroka i przezroczysta, głębia wyczuwalna, a stereofonia wręcz wzorowa. Barwa jest nieco ocieplona, ale nie za bardzo. Tylko tyle, aby dodatkowo nasycić kolory, co nadaje przyjemnej, organicznej gładkości oraz przyjaznej soczystości.

Słuchawki umieją i lubią grać dynamicznie oraz energetycznie - nawet przy wyższych natężeniach głośności trzymają spójność i harmonię dźwięku. Oraz znakomitą szybkość / odpowiedź impulsową. Wypełnienie tonalne nie rozłazi się, lecz nadąża za zwiększoną siłą głosu. Można głośno słuchać rapu, można puszczać elektronikę na maksa, a SoundMagic optymalnie to przekażą, równo zagrają, dostarczą znakomity fun.

Basu nie ma za dużo, jest raczej umiarkowany. Nie nadmiarowy. Słuchawki najbardziej eksponują średnicę, tutaj najwięcej się dzieje. Średnie tony są gęste, ale nie zagęszczone. Czuć niezłą rozdzielczość i selektywność, choć jest to dla SoundMagic sprawa drugoplanowa, bo na pierwszym planie żyje rytm, tonalność i bezpośredniość muzyki. Precyzyjna akustyka jest odłożona na dalsze rejony. Nie jest to zarzut, a stwierdzenie faktu. Dużo budżetowych słuchawek tak rozkłada akcenty.

Tryb ANC (czyli aktywna redukcja hałasu) działa dobrze, ale nie rewelacyjnie. Wycisza dużą część hałasu i szumów, ale nie wszystkie. Głośne rozmowy, stukoty i nachalne szumy dalej są słyszalne, aczkolwiek rzeczywiście mniej. Słuchawki po prostu obcinają głośność otoczenia o kilkanaście decybeli i tyle. Głównie usuwają hałas pochodzący z niskich częstotliwości, gorzej radzą sobie z eliminacją wysokich tonów tła. Plusem jest to, że jakość dźwięku w trybie ANC nie ulega degradacji / . Nadal jest przyzwoita i zadowalająca, a to naprawdę ważna cecha. Duża zaleta przedmiotowych P58BT ANC.

Konkluzja
SoundMagic P58BT ANC to relatywnie niedrogie słuchawki bezprzewodowe z aktywną redukcją hałasu. Estetyczne wzornictwo, niezła jakość wykonania, dobre parametry techniczne oraz wysokiej jakości dźwięk. Sporym atutem jest wydłużony czas pracy na akumulatorze (bo aż do 60 h w trybie bez ANC) oraz możliwość pracy pasywnej na przewodzie po jego rozładowaniu. Brzmienie wyróżnia się wyrazistością i dokładnością oraz sugestywną przestronnością. Rekomendacja!

Cena w Polsce - 399 PLN.

Rekomendacja dla SoundMagic P58BT ANC!

Za:
- estetyczne i solidne wykonanie
- nowoczesne wzornictwo
- ergonomiczna konstrukcja
- łatwość składania pałąka i muszli 
- silikonowe pady muszli i silikonowa poduszka pałąka
- hybrydowa aktywna redukcja szumów z podwójnymi mikrofonami
- sprawna łączność bezprzewodowa Bluetooth 5.3
- 40-milimetrowe przetworniki neodymowe
- do 60 godzin pracy dzięki baterii 800 mAh (bez trybu ANC)
- oraz do 35 godzin działania w trybie ANC
- tryb szybkiego ładowania (10 minut ładowania zapewnia 5 godzin pracy)
- tryb pracy pasywnej na przewodzie
- redukcja szumów CVC zapewniająca wyraźne połączenia głosowe
- łatwe sterowanie dotykowe (panel sensorowy na prawej muszli)
- dźwięk wysokiej jakości
- który jest dokładny, przestronny oraz przyjemny w odbiorze
- efektywny tryb pracy ANC (redukcja hałasu do -28 dB)
- brzmienie w trybie ANC nie ulega znaczącej degradacji
- konkurencyjna cena
- rekomendacja Stereo i Kolorowo.

Przeciw:
- plastikowe wykonanie (do budowy zastosowano prawie wyłącznie tworzywa sztuczne)
- małe muszle nie mieszczą małżowin usznych
- co nie sprzyja komfortowi użytkowania podczas dłuższych odsłuchów
- dźwięk uśredniony, bezpieczny 
- lekko wypchnięta średnica (nieco napompowana)
- mało aktywny bas
- tryb ANC średniej jakości / wydajności
- brak aplikacji sterującej dostępnej na smartfony
- spora konkurencja w cenie około 400 PLN pośród słuchawek ANC.

środa, 26 marca 2025

HiFiMan Mini Shangri-La, elektrostatyczny system słuchawkowy

 

Zdjęcia ze strony HiFiMan



Zestaw Mini Shangri-La jest wzorcowym przykładem szybkości i wydajności elektrostatycznej. Słuchawki są wyposażone w membranę o grubości nano, która poprawia pasmo przenoszenia i ogólną jakość dźwięku dzięki charakterystyce lekkich wibracji.
Główne cechy:
- trzecia seria systemów elektrostatycznych Shangri-La firmy HiFiMan, oferowana w przystępnej cenie
- dostępne jako kompletny system słuchawkowy lub tylko słuchawki / wzmacniacz
- posiada membranę o grubości nano, która poprawia charakterystykę częstotliwościową i ogólną jakość dźwięku
- wzmacniacz tranzystorowy bez zniekształceń, zasilacz liniowy i dyskretny system filtrujący

Wstęp
Przy okazji mojej niedawnej służbowej podróży do miasta Łodzi podjechałem też do pobliskich Pabianic, gdzie odwiedziłem siedzibę zaprzyjaźnionego dystrybutora Q21. Porozmawialiśmy z załogą salonu hifi, posłuchaliśmy sprzętu i muzyki, wypiliśmy kawę. Z siedziby Q21 wyszedłem z dwoma kartonami nowych zdobyczy z przeznaczeniem na testy Stereo i Kolorowo. Do recenzji otrzymałem premierowy, jeszcze fabrycznie "ciepły" zestaw HiFiMan Mini Shangri-La, czyli elektrostatyczny system słuchawkowy (zobacz TUTAJ i TUTAJ). 

Na zestaw składają się dwa elementy: wokółuszne, elektrostatyczne przewodowe słuchawki HiFiMan Mini Shangri-La oraz adresowany im wzmacniacz słuchawkowy HiFiMan Mini Shangri-La. Zestaw ten miałem u siebie na testach przez cały miesiąc, oto moja subiektywna recenzja. Zapraszam do lektury.

Wrażenia ogólne i budowa
Na samym początku tego rozdziału należy wyjaśnić, że nowy zestaw Mini Shangri-La firmy HiFiMan jest pochodną konstrukcją oryginalnego, super-referencyjnego zestawu Shangri-La Sr. (50 000 USD) wprowadzonego na rynek w 2016 roku oraz Shangri-La Jr. (8 000 USD) z 2018 roku. Mini Shangri-La to kompletny system elektrostatyczny wyposażony w słuchawki klasy audiofilskiej (dostępne też w sprzedaży indywidualnej). Warto dodać, że HiFiMan Mini Shangri-La to już piąte słuchawki elektrostatyczne w ofercie firmy, jeśli wziąć pod uwagę także słuchawki Jade wprowadzone na rynek w 2008 roku. Sparowany wzmacniacz Mini Shangri-La jest dostępny również do osobnego zakupu. 

Słuchawki i wzmacniacz dostarczane są w dwóch osobnych kartonowych pudłach (bo - przypomnę - poszczególne elementy można nabyć jako zestaw lub jako osobne komponenty). Wewnątrz pudeł ułożne są w grubych piankowych formach. Do słuchawek przewód jest dołączony na stałe (nie można go zdemontować), zaś do wzmacniacza załaczony jest klasyczny przewód zasilający (odłączany IEC). I w zasadzie to wszystko.

W pudłach nie znalazłem żadnej instrukcji obsługi czy gwarancji (ale na testy otrzymałem egzemplarze demo). Myślę, że z pewnością przydało by się jakieś zbiorcze etui / torba lub chociaż stojak dla słuchawek, bo takie "gołe" wyposażenie nie jest godne sprzętu, bądź co bądź, audiofilskiego. Galanteryjnego. Taki amerykański Koss dla swojego zestawu elektrostatycznego Koss ESP950 zapewnia wygodny pokrowiec.

Słuchawki pod względem wzorniczym i wykonawczym nie odbiegają od standardowych tego gatunku konstrukcji HiFiMan. I to raczej - warto szczerze to powiedzieć - tych tańszych modeli, a nie droższych. Model Mini Shangri-La zapożycza elementy konstrukcyjne wprost od innych firmowych słuchawek - to podobne muszle (duże, jajowate, z przewiewnymi osłonami), identyczne ich widelcowe mocowanie i pałąk analogiczny do budżetowych Edition XS (zobacz TUTAJ), które kosztują około 1 000 PLN. Wykonanie, jakość i trwałość budowy stoją na przyzwoitym, czyli wysokim poziomie; nie ma się tutaj do czego przyczepić, ale warto wiedzieć, że jest jest to klasa użytkowa, funkcjonalna, a nie premium.

Jednakże słuchawki Mini Shangri-La mają lekką konstrukcję (340 gramów), a są bardzo solidnie zbudowane. Nauszniki są duże i bez problemu mieszczą całe małżowiny uszne. Ponadto wyjątkowo stabilnie leżą / układają się na głowie i uszach. To są bardzo wygodne i komfortowe słuchawki w użytkowaniu - łatwe od dopasowania, nie ciążą i nie cisną. Brawo!

To, co najważniejsze w budowie przedmiotowych słuchawek elektrostyczych zostało ukryte w ich muszlach - to oczywiście membrana high-tech o grubości nano (czyli submikrometrowej <0,001 mm), która prześwituje przez grille muszli i opalizuje na kolor zielono-czerwony. Powłoka nanocząsteczkowa na membranie zapewnia dokładne przewodnictwo i wysoką stabilność, a przez to wzorcową jakość dźwięku. Ponadto - jak zapewnia producent - nanometrowa warstwa ochronna, która chroni przed wilgocią, kurzem i innymi zanieczyszczeniami, pomaga w zapewnieniu zwiększonego poczucia przejrzystości fal dźwiękowych, ujawnia subtelne niuanse i wpływa na odbiór szerokiego zakresu dynamiki.

Przewód słuchawkowy jest doprowadzany do obu muszli, zamontowany w nich na stałe. Przewód jest czterożyłowy, prowadzony w taśmowym, siateczkowym ochraniaczu. Kabel zakończony jest 5-pinowym złączem typu pro-bias.

Wzmacniacz wpisuje się w klasyczną linię wzorniczą wzmacniaczy HiFiMan. To styl prosty, użytkowy. Stalowa obudowa i aluminiowa płyta czołowa z akrylową wstawką. Na środku frontu umieszczono dwa gniazda 5-pin dla podłączenia naraz dwóch par słuchawek elektrostatycznych, zaś po bokach - dwa spore aluminiowe pokrętła. Lewe odpowiada za wybór źródła analogowego (z gniazd RCA bądź XLR), a prawe - za regulację głośności. Z tyłu zamontowano dwie pary gniazd wejściowych (RCA i XLR) i gniazdo zasilania IEC zintegrowane z głównym włącznikiem zasilania oraz komorą bezpiecznika. Jest też suwakowy przełącznik napięcia elektrycznego 110 / 230 V.

Jak podaje HiFiMan, wzmacniacz ma konstrukcję półprzewodnikową, unika stosowania powszechnie używanych, a zniekształcających szczegóły transformatorów. Zamiast tego napięcie Mini Shangri-La jest wysyłane bezpośrednio z tranzystorów wyjściowych w czystszej ścieżce.

Dopełnieniem wzmacniacza jest liniowy zasilacz oraz system dyskretnych filtrów do dalszego filtrowania zniekształceń i innych niepożądanych zakłóceń. Dodatkowo urządzenie charakteryzuje się w pełni zbalansowaną konstrukcją zarówno w stopniu wejściowym, jak i wyjściowym, zapewniając najwyższą wierność reprodukcji dźwięku

Specyfikacja techniczna
Słuchawki: elektrostatyczny transduktor Push-Pull, projekt planarny
Pasmo przenoszenia: 7 Hz - 90 000 Hz
Masa słuchawek: 320,2 g
Masa wzmacniacza: 5,82 kg
Bias Voltage: 550 V - 650 V
Wymiary wzmacniacza: 255 x 251 x 93 mm

Dwa pudła z zestawem HiFiMan Mini Shangri-La


Słuchawki są bardzo solidnie zapakowane i chronione przed ewentualnymi uszkodzeniami



Wzmacniacz w pudle

Przewód słuchawkowy przymocowany na stałe




Membrana elektrostatyczna o grubości nano

Dwa wejścia dla słuchawek elektrostatycznych


Tył wzmacniacza: dwa wejścia analogowe - XLR i RCA




Cały zestaw HiFiMan Mini Shangri-La



Bardzo podobało mi się połączenie z lampowym odtwarzaczem CD Taga Harmony TCD-70T





Transport strumieniujący Auralic Aries S1 (z zasilaczem PSU S1) oraz DAC Soulnote D-2


Okablowanie

Spojrzenie z dystansu



Wrażenia dźwiękowe
Zestaw HiFiMan Mini Shangri-La używałem jako jednorodny / samodzielny elektrostatyczny system słuchawkowy. Do wzmacniacza doprowadzałem sygnał analogowy bezpośrednio z odtwarzacza CD Taga Harmony TCD-70H i ze streamera Rose RS150 lub pośrednio z transportów Lumin U2 Mini Auralic Aries S1 (z zasilaczem PSU S1) używając przy tym trzy DAC-i: Soulnote D-2, Lampizator Amber 3 DAC i Merason frérot z zasilaczem Merason pow1. Słuchawki porównawcze to Fostex TH610, SIVGA SV023, Shanling HW6000, Aune SR7000, Aune AR5000 i Noble FoKus Apollo. Wzmacniacze porównawcze to Ferrum ERCO z zasilaczem Ferrum HYPSOS i Burson Conductor GT4.

W słuchawkach elektrostatycznych (czyli w "elektrostatach") dźwięk wytwarzany jest poprzez oddziaływanie elektryczne pomiędzy rozpiętą ultracienką membraną a statorami (czyli elektrodami / stelażami utrzymującymi nano-membranę). Innymi słowy, słuchawki takie pracują na zasadzie oddziaływania na membranę o małej masie sił elektrostatycznych, które powstają między membraną i stałymi ażurowymi elektrodami na skutek doprowadzenia do nich napięcia zmiennego o częstotliwościach akustycznych oraz stałego napięcia polaryzacji (względem membrany).

Dla optymalnego napędzenia słuchawek elektrostatycznych niezbędny jest jednak specjalny układ elektryczny wytwarzający bardzo duże napięcia. Źródłem napięcia polaryzacji jest układ zasilany prądem pobieranym z sieci, wchodzący w skład osobnego wzmacniacza koniecznego dla działania słuchawek elektrostatycznych. Zjawisko elektrostatyczne powoduje ruch spolaryzowanej membrany w wyniku pulsacyjnych zmian napięcia na elektrodach. Dzięki temu elektrostatyczny system słuchawkowy może zapewniać znacznie wyższy (i lepszy) poziom wrażeń dźwiękowych niż czynią to klasyczne słuchawki / wzmacniacze (dotyczy to także słuchawek planarnych). "Elektrostaty" to zupełnie inny wymiar przygody ze słuchawkami.

Duet HiFiMan Mini Shangri-La zapewnia wybitnie przestronny (super-trójwymiarowy!), angażujący i bezpośredni dźwięk o nadzwyczajnej namacalności, sprężystości i plastyczności. Brzmienie jest soczyste, kształtne i sugestywne. Bardzo energetyczne, dynamiczne i szybkie, ale także płynne oraz spójne. Starannie dopracowane. Oraz lekkie oraz przewiewne, bo napowietrzone i natlenione. 

Dźwięk jest rozbudowany, szeroki i obszerny, z widocznymi niuansami szczegółów, które bardzo łatwo wychwycić uchem. Albowiem nic w przekazie nie jest zatłoczone, nie zbrylone - i to pomimo faktu, że brzmienie jest relatywnie gęste, strukturalne, niosące ogrom informacji. To - można napisać - genialna selektywność i przezroczystość. Ale także dźwięczność bez problemu wchodząca na wysoki poziom głośności. Albowiem przedmiotowe słuchawki lubią i potrafią grać z dużą energią. Mają spory zapas mocy.

Strojenie zestawu HiFiMan jest oparte przede wszystkim o głęboką, substancjalną i wzmocnioną średnicę. Wokale są stawiane na pierwszym planie, tworzą sugestywne doświadczenie pełne harmonicznych, obfitują w kolory i barwy. Obrazowanie zjawisk przestrzennych średnicy przekonuje swą bliskością, intymnością i napełnieniem. To wzorcowa neutralność średnicy zaprawiona pięknym jej rozbudowaniem i dopełnieniem. Z uwypukloną gęstą barwą.

Z kolei soprany są żywe, gładkie i jasne, znakomicie rozdzielcze. Zapewniają piękną detaliczność i dużą dokładność przekazu - wytrawną precyzję i analitykę opisu dźwięku. To wysublimowana selektywność, różnicowanie i ożywienie. Należy też podkreślić, że wysokie tony nie są ani krzykliwe, ani zbyt jaskrawe. Są jasne, ale nie rozjaśnione. Stonowane.

Co istotne, w odróżnieniu do wielu słuchawkowych konstrukcji planarnych elektrostatyczne Mini Shangri-La generują mocny, żywy i substancjalny bas, który jednak nie jest bardzo niski, a raczej średni. Nie nadmiarowy. Proporcjonalny. Naturalny oraz uniwersalny.

Niskie tony imponują szybkością, uderzeniem i namacalnością - zapewniają potężny średni bas, który jes efektowny i optymalnie kontrolowany. Punktualny oraz wyrafinowany. Oddychający. To bas odmienny od charakteru przetworników dynamicznych - jest go jakby więcej, ale nie schodzi w subbasowe rejony. Nie atakuje, nie ciąży, a po prostu jest.

W trakcie odsłuchów daje o sobie znać spory potencjał basu, czuć jego atletyczne drzemanie wciąż gotowe do działania, podskórną potęgę i istnienie. Niskie są aktywne i sprężyste, ale w ogóle nie przytłaczają oraz nie zasłaniają swym ciałem pozostałych zakresów, a są ich równoprawnym uczestnikiem. Definiują rozmach i uderzenie dźwięku, lecz nie są dominujące.

Zestaw Mini Shangri-La finezyjnie operuje barwą i kolorami, wyraźnie je wzmacnia, uplastycznia i eksponuje, nadaje pełnię chromatyczną, zaprawia muzyczną esencją. Lecz ani nie ociepla, ani nie słodzi, ani nie zaokrągla - jest zupełnie obojętny względem tych cech. Może nawet nieco "chłodny"? Bo jest mało wyrozumiały dla gorszych nagrań (słabszych realizacji dźwiękowych).

W każdej beczce miodu jest też łyżka dziegciu. Elektrostatyczny zestaw słuchawkowy HiFiMan Mini Shangri-La bezapelacyjnie jest znakomity - rewelacyjnie gra, zapewnia pełnię wrażeń muzycznych, oferuje referencyjny dźwięk klasy high-fidelity. Jednakże należy pamiętać, że jest to zestaw skrojony pod optymalny materiał muzyczny, stąd należy mu taki zapewnić (czyli po prostu dobrze nagraną muzykę). Dodatkowo jest wyjątkowo czuły na jakość i charakter źródłą - im wyższej klasy, tym lepiej dla brzmienia.

U mnie świetnie sprawdził się w roli źródła dla wzmacniacza / słuchawek Mini Shangri-La odtwarzacz płyt kompaktowych (tak, odtwarzacz płyt CD, a nie streamer) Taga Harmony CDT-70H oparty na dwóch lampach elektronowych 6N2. Pełna zgodność, kompletna synergia, ładne ułożenie tonalne, wybitna plastyczność brzmienia. Polecam.

Konkluzja
HiFiMan Mini Shangri-La to zaawansowany elektrostatyczny system słuchawkowy składający się ze słuchawek elektrostatycznych i przeznaczonego im wzmacniacza. Doskonale zbudowany, oparty o wysokiej jakości materiały, wygodny w użytkowaniu. Mini Shangri-La to zestaw o wyraźnym, rozbudowanym i energetycznym brzmieniu, ale także płynnym i naturalnym. To przekaz z piękną barwą, ujmujący autentyzmem i dźwięczną tonalnością. Imponujący przestrzenną i zwiewną sygnaturą oraz wysoką precyzją grania. Innymi słowy to wierne brzmienie klasy referencyjnej high-end zaproponowane w cenie klasycznego high-fidelity. Moja najwyższa rekomendacja dla HiFiMan Mini Shangri-La!

Cena w Polsce - 10 900 PLN (zestaw słuchawki + wzmacniacz).

Moja najwyższa rekomendacja dla zestawu elektrostatycznego HiFiMan Mini Shangri-La!


Za:
- HiFiMan to firma o wielu lat specjalizująca się w słuchawkach i wzmacniaczach słuchawkowych
- która w ofercie ma kilkadziesiąt modeli różnych słuchawek i wzmacniaczy słuchawkowych
- Mini Shangri-La bazuje na wyższych modelach elektrostatycznych, czerpie z nich technologię
- czyli z super-referencyjnego zestawu Shangri-La Sr. oraz referencyjnego Shangri-La Jr.
- Mini Shangri-La to kompletny system elektrostatyczny składajacy się ze słuchawek klasy audiofilskiej i wzmacniacza elektrostatycznego
- HiFiMan Mini Shangri-La to już piąte słuchawki elektrostatyczne w ofercie firmy
- membrana o grubości nano, która poprawia charakterystykę częstotliwościową i ogólną jakość dźwięku
- solidna budowa słuchawek, oparta na znanych i uniwersalnych rozwiązaniach HiFiMan
- wysoki poziom wygody i ergonomii użytkowania
- wzmacniacz tranzystorowy bez zniekształceń, zasilacz liniowy i dyskretny system filtrujący
- audiofilski dźwięk klasy high-end
- rozsądna proporcja cena / jakość budowy / dźwięk
- absolutna rekomendacja Stereo i Kolorowo!

Przeciw:
- Mini Shangri-La to dopiero wstęp i preludium do bardziej zaawansowanych systemów elektrostatycznych (Mini Shangri-La to najtańsza pozycja w elektrostatycznym katalogu firmy HiFiMan)
- a więc ograniczenia selektywności, mniej zniuansowane brzmienie, odchudzona detaliczność, mniej wyrafinowania tonalnego etc. w porównaniu do modeli referencyjnych
- słuchawki mają konstrukcję zewnętrzną typową dla budżetowych modeli HiFiMan
- tani, zwykły pałąk
- mało wyszukane wzornictwo.