S

S

MA

Planeta Dźwięku

Premium Sound

Polpak

piątek, 11 września 2015

Kolumny podłogowe Triangle Esprit Antal EZ




Wstęp, czyli kilka słów o Triangle Electoacoustique
Po raz pierwszy opisuję sprzęt francuskiej firmy Triangle, wypada więc napisać o niej kilka słów, albowiem to bardzo renomowana marka. Triangle Manufacture Electoacoustique została założona w 1980 roku, czyli 35 lat temu. Nazwa oznacza oczywiście trójkąt, czyli geometryczny ideał – to figura jednocześnie domknięta i wypukła. Siedziba oraz zakład produkcyjny położone są w Soissons w Pikardii w północnej Francji. Przedsiębiorstwo od premiery pierwszego zestawu głośnikowego „1180” zaprezentowanego w 1980 roku konsekwentnie koncentruje się na wytwarzaniu wyłącznie kolumn. Wszelkie prace badawcze i konstrukcyjne dotyczą jedynie zagadnieniom akustyki i głośników. Można więc rzec, iż Triangle jest wybitnym specjalistą głośnikowym. Co istotne, firma od 1985 roku konstruuje własne głośniki, które montuje w kolumnach Triange.

Współczesny katalog firmy Triangle Electoacoustique jest bardzo rozbudowany, obejmuje kilkadziesiąt pozycji kolumn głośnikowych – od modeli budżetowych (choć tych jest dość mało w ofercie), aż do stricte high-endowych. Podstawowa seria to „902” – motto tej linii brzmi „Le son HiFi pour tous” (pol. Dźwięk stereo dla wszystkich), co mówi samo za siebie. Następna w kolejności jest Color – to seria designerska, charakteryzuje się bardzo wyraźną kolorystyką obudów. Potem jest linia średnia Esprit EZ, do której przynależą także tytułowe kolumny. Seria wyższa nazywa się Signature, zaś ofertę zamykają referencyjne kolumny linii Magellan, której to przedstawiciele Concerto i Concert Grand kosztują w Polsce odpowiednio 116 000 PLN i 233 000 PLN (za parę). To już realny high-end.

Polskim przedstawicielem Triangle Electoacoustique jest podwarszawska firma Polpak, od której pochodzą opisywane kolumny.

Wrażenia ogólne i budowa
Seria Esprit EZ składa się z dwóch modeli podłogowych - większych Antal EZ i mniejszych Gaia EZ, trzech monitorów - Comete EZ, Titus EZ oraz Heida EZ, a także głośnika centralnego Voce EZ. Każdy z nich oferowany jest w trzech wersjach kolorystycznych: biały wysoki połysk, czarny wysoki połysk oraz w okleinie z naturalnego drewna orzechowego. Do mnie przyjechała czarna wersja w lakierze fortepianowym kolumn Esprit Antal EZ. W tym miejscu trzeba zauważyć, iż obecna edycja Esprit Antal EZ pojawiła się na rynku w zeszłym roku, czyli równo 20 lat po premierze pierwszej wersji nazwanej Antal TZX – bardzo udanych głośników o świetnej renomie, dziś już nieprodukowanych. Po drodze były też Antal LE, czyli druga wersja produkowana od 2004 roku.

Kolumny Esprit Anntal EZ dostarczane są w dwóch, bardzo dużych pudłach. W każdym znajduje się bardzo solidnie opakowana kolumna, unieruchomiona w powycinanych styropianowych ochraniaczach. W kartonie osobno umieszczone są maskownice oraz szklane cokoły (w dodatkowym pudełku wciśniętym pomiędzy kolumnę a ściankę pudła) wraz z śrubami i dwoma zestawami nóżek. Pierwsze to gumowe stopy, a drugie to kolce wraz z talerzykami ochronnymi. Nabywca indywidualnie decyduje jakie zamontować. Warto zauważyć, że już sam perfekcyjny sposób opakowania, dokładnego i precyzyjnego umieszczenia akcesoriów w kartonach oraz ich duży wybór świadczy o tym, że ma się do czynienia z czymś ekskluzywnym. Tak, bo kolumny Triangle to wyrób luksusowy – i to od razu widać. W zestawie są nawet specjalne chusteczki/szmatki do czyszczenia i polerowania powierzchni lakieru głośników!

Triangle Esprit Antal EZ prezentują się znakomicie - wykończenie to czarny lakier fortepianowy bardzo wysokiej próby. Poza tym Francuzi bardzo przyłożyli się do wszelkich detali budowy, wszystko jest dopieszczone i finezyjne. Gabinetowe. Esprit Antal EZ to wyjątkowo piękne kolumny i piszę to bez żadnej przesady. Skrzynki to klasyczne prostopadłościany, bez żadnych frez, skosów, itp. Kolumny są dość duże – wymiary to 111,5 x 30 x 40 cm (W x S x G), lecz ich spore gabaryty giną dzięki smukłości i harmonii linii. Ścianki obudowy mają grubość 19 mm; kolumny zawierają wewnętrzne panele zwiększające sztywność skrzynek. Każda sztuka ma masę 27 kg.

Na frontach zamontowano po 4 głośniki, a pod nimi umieszczono przedni wylot bass-reflksu. Kolumny to typowe konstrukcje 3-drożne. Zamontowany głośnik wysokotonowy to model TZ 2500, który jest wyposażony w tytanową kopułkę umieszczoną w specjalnej komorze sprężania (tubie), co zwiększa wydajność i wspomaga dyspersję przestrzenną (w istocie dźwięk staje się bardziej kierunkowy, jako że częstotliwość wzrasta). Komora sprężania ma ręcznie wypolerowaną i chromowaną powierzchnię w celu poprawy jednorodności przepływu fali dźwiękowej. Głośnik średniotonowy to firmowy T16EZF84 MD1, ma 16 cm średnicy; membrana wykonana jest z białego papieru (celulozy), po to aby średnie tony brzmiały naturalnie i aby wyeliminować zabarwienia dźwięku tego zakresu. Dwa dolne głośniki odpowiedzialne są za reprodukcję basów. Mają po 16 cm średnicy, membrany zbudowane są z włókna szklanego. Warto podkreślić, że konstruktorzy Triangle umocowali wszystkie głośniki na przednich ściankach w taki sposób, iż niewidoczne są mocowania – nie ma żadnych śrubek! Na dole frontów, nad tunelem bass-refleksów wklejono srebrną płytkę z nazwą głośników i firmowym logo trójkąta. Fronty można przysłonić maskownicami, które są w zestawie i są całkiem estetyczne. Założone zasłaniają całą powierzchnię przednich ścianek. Co istotne, maskownice przytwierdzane są magnetycznie – dzięki temu brak jest otworów psujących harmonię równej powierzchni frontów.

Z tyłu skrzynek, u dołu zamontowano podwójne terminale głośnikowe. Umieszczone są na płytkach ze szczotkowanego aluminium – płytki te to również tabliczki znamionowe. Terminale wykonane są z pięknego, srebrnego metalu – wyglądają jak biżuteria. Ponadto podwójne terminale nie są połączone jakąś tanimi blaszkami, a porządnymi tzw. jumperami. Jak już pisałem, kolumny spoczywają na podstawkach z grubego hartowanego szkła pomalowanego na czarno. Do podstawek można od spodu zamontować albo zestaw kolców lub gumowe nóżki.

Dane techniczne
Konstrukcja 3-drożna, bass-refex
Efektywność 92 dB
Pasmo przenoszenia 40 – 22 000 Hz (+/- 3 dB)
Moc 120 W RMS
Minimalna impedancja 3 Ohm
Wymiary (W x S x G) 109 x 20 x 40 cm
Wymiary (z podstawą) 111,5 x 30 x 40 cm
Masa jednej sztuki 27,1 kg






Triangle to wysokie, aczkolwiek postawne kolumny

Na froncie nie ma otworów na maskownice (które są w zestawie), mocowane są na magnesy; obręcze głośników nie mają żadnych widocznych śrubek

W tle wzmacniacze Egg-Shell Classic 9WTL i Hegel H160

Czarny lakier fortepianowy to majstersztyk - jak widać powyżej, jego wysoki połysk działa jak lustro

Wylot rury bass-reflexu znajduje się na froncie, na dole

Cokół z hartowanego szkła

W podstawach zamontowane są gumowe stopy; można na ich miejsce umieścić kolce (są w zestawie)

Tabliczka znamionowa na froncie


Triangle to bardzo estetyczne i efektowne kolumny

Tytanowy tweeter umieszczony w tubie/komorze kompensacyjnej; tunel jest wypolerowany i pokryty chromem

Membrany głośników niskotonowych wykonane są z włókna szklanego



Bardzo solidne terminale głośnikowe; jumpery widoczne na fotografii są na wyposażeniu kolumn



Kolce wciska się po prostu do podstawy kolumn, nie ma tu żadnych śrub





Kilka ujęć Triangle Esprit Antal EZ w różnych pozycjach

Kolumny: Bodnar Audio Hornton, Triangle i monitory Studio 16 Hertz Canto Three SE

Grają wzmacniacze - lampowy G LAB Block i tranzystorowy Hegel H160; monitory to Studio 16 Hertz Canto Three SE 

W górnym, lewym roku widoczna jest kolumienka Zingali Client Nano


Grają na przemian wzmacniacze Hegel H160 i Egg-Shell Classic 9WLT



Wrażenia dźwiękowe
Esprit Antal EZ podłączałem do trzech wzmacniaczy: tranzystorowego Hegel H160 oraz z racji wysokiej skuteczności kolumn (92 dB) także do dwóch lampowych – polskich Egg-Shell Classic 9WLT (o mocy 2 x 9 Wat) oraz G LAB Block (2 x 5,5 Wat). Kolumny porównawcze to Bodnar Audio Hornton, Vienna Acoustics Mozart Grand oraz monitory Studio 16 Hertz Canto Three SE i Zingali Zero Bookshelf. Dokładna lista sprzętu towarzyszącego dostępna jest na końcu tekstu.

Jako, że był to mój pierwszy kontakt z firmą Triangle Electroacoustique w ogóle nie wiedziałem jakiego typu dźwięku spodziewać się – mocnego i eufonicznego? Energetycznego i wysublimowanego? Bezpośredniego i przestrzennego? Otóż mogę napisać, ze kolumny Esprit Antal EZ mają charakter wypośrodkowany pomiędzy tymi cechami. Bez wątpliwości grają potężnie, żarliwie, kompletnie i bardzo ekspresyjnie, a równolegle naturalnie i subtelnie – swobodnie i zwinnie. Francuskie kolumny brzmią bardzo harmonijnie, dzięki czemu zarówno barwa, jak i stereofonia są symetryczne i proporcjonalne. W dźwięku dominuje duża kultura, ale również przejrzystość i klarowność. Na pewno francuskie kolumny angażują słuchacza w spektakl, lecz jest to przeżycie przyjemnie, nie męczące. Budowana scena jest ogromna, kapitalnie odwzorowana pod każdym względem – brzmienie instrumentów jest autentyczne i dokładne. Bardzo zaskakuje precyzja źródeł pozornych, przekazywana jest dokładna informacja o pogłosach pomieszczenia, w którym zrealizowano nagrania. Głębia i szerokość sceny są ponad zwyczajne – a do tego Triangle dostarczają nieomal pełną holografię. Kolumny są dwie, a wydaje się, że dźwięk jest wręcz dookolny.

Triangle mają nasycony i aktywny charakter brzmienia we wszystkich pasmach. Dźwięk jest równy, homogeniczny i wierny - zrównoważony. Obecność dwóch głośników niskotonowych w każdej ze skrzynek przynosi zwarty i energetyczny bas, lecz Antale trudno nazwać „przebasowionymi” – niskie tony są obszerne i mocne, lecz są wysokiej jakości – wielopłaszczyznowe i bogate. Nie czuć żadnych znaków dudnienia, czy twardości. Jest poczucie obecności niskich tonów, mruczących lub uderzających kiedy potrzeba, czuć ich podskórną ciągłą gotowość do pracy. Aczkolwiek basy nie mają tendencji do dominacji, przykrywania sobą innych zakresów. Z kolei średnica jest przede wszystkim soczysta i żywa, plastyczna i wyraźna. Ukazuje złożoność dźwięków, ich bogatą fakturę; więcej niż poprawnie oddaje klimat i nastrój nagrań. Wspaniale brzmią takie instrumenty jak fortepian, czy gitary. Mają one piękną barwę, są dźwięczne i czytelne. Są mięsiste, wypełnione po brzegi dźwiękiem, a jednocześnie brzmią subtelnie i sensualnie. Natomiast wysokie tony są bardzo oryginalne, co jest zasługą nietypowego umieszczenia tweeterów w komorze sprzężania (tubie). Przynosi to dobitny, aczkolwiek czysty dźwięk. Soprany są wyjątkowo gładkie i błyszczące. Są przy okazji przyjazne dla uszu. Tu nawet słabiej zrealizowane nagrania zostają wyczyszczone, nabierają ogłady, są porządkowane. Dźwięki czyneli brzmią klarownie, przestrzennie – czuć i słychać ich metal po uderzeniu pałeczką. Mają dużą moc i atak – są dynamiczne i energetyczne. Talerze dźwięczą tak jak właśnie powinny brzmieć! Wyraziście i metalicznie, ale nie zbytnio agresywnie.

Umieszczenie głośnika wysokotonowego w komorze kompensacyjnej (tubie) przynosi nie tylko wyraźne, jasne i czytelne soprany wysokiej klasy, ale również duży poziom analityczności i selektywności dźwięku. To nie jest jedwabny głośnik, to tytanowa kopułka umieszczona w wypolerowanej i chromowanej tubie, która nadaje rozpęd i dużą szybkość tonalną. Zwolennicy aksamitnej, subtelnej oraz miękkiej charakterystyki brzmienia nie mają tu raczej czego szukać. Triangle grają wysokimi na całym drivie – można napisać iż „słychać wszystko”. Czasem może być ostro, ale rekompensuje to rewelacyjna rozdzielczość – jest doskonała. Ale proszę się nie przerażać – francuskie kolumny nie mają żadnych cech osuszenia dźwięku, kliniczności i chłodu. To że są analityczne to duża zaleta, zaś ta analiza jest czysta i wyrafinowana. Klasa sama w sobie.

Kilka słów o współpracy ze wzmacniaczami. Jak już pisałem, Esprit Antal EZ podłączałem do trzech wzmacniaczy: tranzystorowego Hegel H160 oraz z racji wysokiej skuteczności kolumn (92 dB) także do dwóch lampowych – polskich Egg-Shell Classic 9WLT (o mocy 2 x 9 Wat) oraz G LAB Block (2 x 5,5 Wat). Pierwsza obserwacja z Heglem H160, to fakt iż kolumny grają głośno. Głośniej niż moje Vienna Acoustic Mozart Grand, co wynika z ich wyższej efektywności – 92 dB. Dzięki temu można je bezproblemowo przyłączać do wzmacniaczy o małej wydajności mocowej – do lampowych nadają się wyśmienicie. Już G LAB Block o mocy 2 x 5,5 Wat świetnie daje sobie z nimi radę – głośniki grają swobodnie, rześko i energetycznie. Można napisać - „całą gębą”. Słychać piękną barwę, przyjemne ciepło, żarliwy nastrój – muzyka brzmi plastycznie i wiarygodnie. Podobnie rzecz ma się z drugim wzmacniaczem lampowym Egg-Shell Classic 9WLT. Dźwięk jest mocny i kompletny. Średnica natomiast jest substancjalna i soczysta, a równolegle transparentna i komunikatywna. Pięknie łączy muzykalność z dobrą rozdzielczością oraz lampowe ciepło z analitycznością. Owszem, Hegel H160 zapewnia więcej mocy i empatii tonalnej, pełniej włada membranami głośnikowymi, lecz w moim przekonaniu Traingle są również predysponowane do współpracy ze wzmacniaczami lampowymi – po prostu lubią je. Zapewniają zdrową synergię i przyjazną symbiozę.

Konkluzja
Triangle Esprit Antal EZ to pierwszorzędnie zbudowane kolumny – wyborną jakością wykonania wyznaczają bardzo wysoki standard. Francuscy konstruktorzy zadbali o każdy detal. Te kolumny są wyjątkowo piękne i efektowne. Nie inaczej rzecz ma się z brzmieniem. Jest pełne i soczyste, żwawe i energetyczne. Triangle niewymuszenie łączą wspaniałą muzykalność z dobrą rozdzielczością, energię grania z wyrafinowaniem tonalnym oraz dźwiękowy żar z detalicznością i subtelnością. Jestem autentycznie urzeczony tymi głośnikami, to sprzęt hi-fi na lata. Wielkie kolumny „Made in France”!

Cena w Polsce – 10 499 PLN.

System testowy
Wzmacniacze: Hegel H160 (test TU), G LAB Block, Taga Harmony HTA-700B (test TU) oraz Egg-Shell Classic 9WTL (test TU).
Kolumny: Bodnar Audio Hornton (test TU), Wigg Art Enzo (test TU),  Xavian Neox 2 (test TU), Vienna Acoustics Mozart Grand, Pylon Sapphire 25 (test TU), Zingali Zero Bookshelf (test TU), Zingali Client Nano + Sub, Guru Audio Junior (test TU), Taga Harmony Platinium One (test TU) i Studio 16 Hertz Canto Three SE.
Źródła cyfrowe: odtwarzacz CD Musical Fidelity A1 CD-PRO, Pioneer U-05-S (test TU) i NuForce Air DAC (test TU).
Komputery: MacBook Apple Pro i Toshiba Satellite S75.
Gramofony: Clearaudio Emotion z wkładką Goldring Legacy (test TU) i Goldring 1042.
Przedwzmacniacze gramofonowe: iFi Phono (test TU) i Ri-Audio PH-1 (test TU).
Tunery: Rotel RT-1080, Yamaha T-550 i Sansui TU-5900.
Magnetofon kasetowy: Nakamichi Cassette Deck 1.
Minisystemy: Pioneer P1-K (test TU) i Cayin MM-3 (test TU).
Słuchawki: RHA MA750 (test TU), Final Audio Design Adagio V (test TU), Final Audio Design Pandora Hope VI (test TU), Oppo PM-3 (test TU) i AKG K545 (test TU).
Wzmacniacze słuchawkowe: Burson Conductor Virtuoso (test TU), Divaldi AMP-01, NuForce HA-200 (test TU), Oppo HA-2 (test TU) i Taga Harmony HTA-700B (test TU).
Okablowanie: Audiomica Laboratory serie Red i Gray, DC-Components (test TU) oraz Harmonix CI-230 Mark II (test TU). Przewód zasilający KBL Sound Fluid (test TU). Przewody głośnikowe Cardas 101 Speaker (test TU), Melodika Brown Sugar BSC 2450 (test TU) i Taga Harmony Platinium-18 (test TU).
Akcesoria: podstawa pod gramofonem to Rogoz-Audio 3SG40 (test TU), podstawy głośnikowe Rogoz-Audio 4QB80 (test TU), stopy antywibracyjne Rogoz-Audio BW40, szafka audio Solid-Tech Radius Duo 3 (test TU) i mata gramofonowa Harmonix TU-800EXi (test TU).



9 komentarzy:

  1. Witam

    Czy pana zdaniem Esprity przy odpowiednim wzmacniaczu dobrze poradzą sobie z rockiem i to tym bardziej hard niż soft?

    OdpowiedzUsuń
  2. Oczywiście, że sobie poradzą. Spokojnie i bez problemu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Witam. Super test.
    Mam małą prośbę. To w 3 zdaniach jakby mógł pan porównać je z Tannoy Revolution XT8 F - Zwłaszcza w kwestii basu?

    OdpowiedzUsuń
  4. i jeszcze dodatkowe pytanie - jak one radzą sobie z cięższą muzyką ?

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzięki za odpowiedź. Mam jeszcze jedno pytanie.A jak oceniłby Pan bas? Jak nisko schodzi zwlaszcza w porównaniu z Tannoy Revolution XT8 F lub kef r 700?

    OdpowiedzUsuń
  6. Witam.
    Śledzę od jakiegoś czasu Pańskie opinie na temat sprzętu. Uważam że są najbardziej miarodajne dla typowych audiofilów. Ja natomiast nim nie jestem, a moze powoli zaczynam nim być. Przeczytałem Pańską recenzcję dla Musical Fidelity M6Si oraz powyższą Triangle Esprit Antal EZ. Zdecydowałem się na zakup MF M6Si a teraz przyszedł czas na kolumny i odpowiedni CD player. Po tym wpisie jestem gotów zakupić ww Triangle ale bardzo bym prosił o spójną opinię na temat Wspólnego grania MF M6Si i Triangle. Czy to dobre połączenie? Z góry dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dzień dobry, MF M6si oraz powyższe Triangle to pełne, harmonijne i synergiczne połączenie. Testowałem takie zestawienie dłużej niż miesiąc i było to mocne, plastyczne i dopełnione granie. Mogę je zdecydowanie polecić.
    Pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...