Zdjęcia za Audiomagic
Dźwięk może docierać do ludzkiego narządu słuchu na dwa sposoby. Pierwszym z nich jest fala akustyczna przenoszona bezpośrednio przez powietrze, drugi natomiast stanowi tzw. przewodnictwo kostne. Przewodnictwo kostne nazywane jest także drugą drogą słuchową. W warunkach fizjologicznych dla zdrowego człowieka przenoszenie fal drogą powietrzną jest oczywiście metodą najbardziej naturalną.
Innymi słowy przewodnictwo kostne to fizjologiczne zjawisko przenoszenia / przewodzenia dźwięku poprzez kości czaszki do ucha wewnętrznego, a które omija ucho zewnętrzne lub środkowe. Przenoszenie dźwięku poprzez przewodnictwo kostne występuje w sposób ciągły, ponieważ kości przenoszą wibracje z pomocą fal dźwiękowych. Odbieranie dźwięku poprzez przewodnictwo kostne możliwe jest dzięki kilku czynnikom. Spośród nich najważniejszym może być bezwładność śródchłonki, czyli płynu znajdującego się wewnątrz przewodu ślimakowego.
Zjawisko to wykorzystywane jest często w medycynie (audiologii) do diagnozowania ubytku słuchu (np. testy stroikowe, audiometria) oraz do wspomagania lub protezowania słyszenia poprzez specjalistyczne aparaty słuchowe oraz różne implanty (implanty wewnętrzne i zewnętrzne procesory dźwięku służące do przesyłania dźwięku), które przekształcają fale dźwiękowe w wibracje przekazywane bezpośrednio do ślimaka (który zawiera narząd słuch, czyli narząd Cortiego).
Zjawisko to wykorzystywane jest często w medycynie (audiologii) do diagnozowania ubytku słuchu (np. testy stroikowe, audiometria) oraz do wspomagania lub protezowania słyszenia poprzez specjalistyczne aparaty słuchowe oraz różne implanty (implanty wewnętrzne i zewnętrzne procesory dźwięku służące do przesyłania dźwięku), które przekształcają fale dźwiękowe w wibracje przekazywane bezpośrednio do ślimaka (który zawiera narząd słuch, czyli narząd Cortiego).
Zastosowania medyczne przewodnictwa kostnego jest wielorakie. 1) Diagnostyczne, czyli umożliwienie różnicowania między niedosłuchem przewodzeniowym (problemy z uchem zewnętrznym/środkowym) a odbiorczym (problemy z uchem wewnętrznym/nerwem słuchowym). 2) Zastosowanie w aparatach słuchowych stosowane u osób z niedrożnością przewodu słuchowego, brakiem małżowiny usznej, po urazach lub z infekcjami ucha zewnętrznego lub środkowego. 3) Implanty słuchowe, a więc wszczepiane podczas operacji urządzenia, które przekaże wibracje przez kości czaszki do ucha wewnętrznego, omijając uszkodzone części ucha.
Mechanizm jest następujący. Urządzenie (aparat lub implant) zamienia fale dźwiękowe na drgania. Wibracje są przekazywane przez kości czaszki bezpośrednio do ucha wewnętrznego (ślimaka). Następnie mózg odbiera te wibracje jako dźwięk, co umożliwia słyszenie osobom, które inaczej nie mogłyby odbierać dźwięku drogą powietrzną.
Przewodnictwo kostne jest powszechnie stosowane jako metoda leczenia niektórych rodzajów upośledzenia słuchu oraz w diagnostyce słyszenia, jednak ta technologia jest wykorzystywana przez osoby zdrowe w celach pozamedycznych, bo rozrywkowych - a dokładniej w słuchawkach audio transmitujących dźwięk poprzez przewodnictwo kostne. Ma się rozumieć, że rezonatorem w tym przypadku nie jest powietrzna fala akustyczna, a wewnętrzna struktura kości czaszki. Zostają one wprawione w drgania o określonych częstotliwościach i dzięki temu są w stanie transmitować dźwięk w kierunku ucha wewnętrznego. (Warto też dodać, że kości na ogół w lepszym stopniu przewodzą dźwięki o niższej częstotliwości, niż te o wyższej).
Warszawski Audiomagic aktualnie wprowadza na polski rynek słuchawki kostne - jest to model Sport Pro (zobacz TUTAJ i TUTAJ), który został przygotowany we współpracy z zewnętrznym, renomowanym światowym producentem, a także dostrojony pod indywidualne zamówienie firmy Audiomagic. Słuchawki Audiomagic Sport Pro przyjechały do mnie na testy kilka tygodni temu, używałem ich co jakiś czas. Raz krócej, raz dłużej. Muszę jednak szczerze przyznać, że są to bardzo ciekawe, solidnie wykonane i dobrze grające słuchawki kostne!
Sport Pro to słuchawki wodoodporne (IPX8) przeznaczone przede wszystkim do aktywnego uprawiania sportów, w tym pływania (wytrzymują zanurzenie w wodzie na głębokości 1,5 metra przez maksymalnie 40 minut). To słuchawki FG w silikonowej, szczelnej powłoce z tytanowymi wzmocnieniami pałąka oraz wyposażone w 32 GB wewnętrznej pamięci - i które zapewniają nawet 10. godzin odtwarzania z redukcją szumów. Czyli można w nich pływać / biegać słuchając muzyki bez konieczności posiadania przy sobie zewnętrznego źródła dźwięku (smartfonu). Technologia przewodnictwa kostnego pozwala cieszyć się dźwiękiem, nie blokując przy tym słuchu i zapewniając naturalne wrażenia zewnętrznego środowiska.
Przedmiotowe słuchawki umożliwiają dwa tryby słuchania muzyki: 1) tryb otwartego ucha i 2) tryb redukcji szumów. Specjalny tryb +50% głośności zapewnia wyraźny odsłuch (np. na siłowni, pływalni, czy w metrze). Z kolei łączność bezprzewodowa Bluetooth 5.4 umożliwia stabilne połączenie bez opóźnień dźwięku. Wbudowana bateria zapewnia aż 10. godzin słuchania non-stop muzyki lub podcastów.
Pałąk wykonany został z giętkiego metalowego drutu wzmacnianego tytanem. Został pokryty wodoodpornym silikonem - podobnie jak cała powierzchnia słuchawek. I to łącznie z wibrującymi talerzykami przetworników i osłonami przycisków regulacyjnych. Trzeba też napisać, że silikon jest wysokiej jakości, ciemnoszary, miły w dotyku.
Pałąk łączy się z dwoma szerszymi częściami słuchawek, w których ukryto elektronikę oraz baterie. Z kolei te szersze części przechodzą w zakręcone zauszniki (dzięki ergonomicznemu kształtowi słuchawki nie spadną, nawet podczas intensywnego treningu), na końcu których umieszczono przetworniki kostne (płaskie talerzyki) wraz z wypustkami w kształcie mini-rogów. Te wypustki odpowiadają za tryb "noise-canceling", czyli specjalny tryb +50% głośności zapewniający wyraźny odsłuch. W tym celu należy ustawić słuchawki w taki sposób, aby wypustki nachodziły na ujścia kanałów usznych (czyli na dziurki uszne). Łatwo to zrobić, wystarczy dogiąć zauszniki do środka, a wewnętrzne zawiasy spowodują "złamanie się" zausznika i ustawienie wypustek po środku ujść kanałów słuchowych.
Na prawej. szerszej części pałąka umieszczono panel regulacyjny składający się z trzech przycisków (zatopionych w silikonie), diodę sygnalizacyjną oraz magnetyczny port ładowania akumulatora. Trzy przyciski odpowiadają za wszystkie regulacje - środkowy, wielofunkcyjny za włączanie / wyłączanie zasilania, przyjmowanie połączeń telefonicznych, parowanie Bluetooth i wybór funkcji odtwarzania Bluetooth / MP3. Zaś pozostałe dwa przyciski na pogłaśnianie i przyciszanie głosu.
Port ładowania wymaga przewodu ze specjalną czteropinową końcówką, a który znajduje się w zestawie ze słuchawkami. Niemożliwe jest używanie zwykłego przewodu USB-C, co nieco komplikuje proces ładowania, gdyż taki przewód zawsze należy mieć przy sobie (żeby naładować rozładowaną baterię). Proces ładowania do pełna trwa około dwóch godzin, zaś bateria pozwala na 10 godzin odsłuchów. Nie jest to wybitny rezultat, ale nie jest też zły. Przez dziesięć godzin można teoretycznie przebiec nawet pięć maratonów (nieoficjalny rekord na 2026 rok to 2:00:35 h. i dzierży go Etiopczyk Kelvin Kiptum).10 godzin słuchania wystarczy nawet na cały triathlon, ale na Ironmana może nie wystarczyć (taki trwa nawet do 17 godzin).
Ergonomia
Słuchawki Sport Pro należą do bardzo komfortowych, ergonomicznych - nie dość, że są ultra-lekkie (masa własna to jedynie 31 g.) to są praktycznie nieodczuwalne na uszach. Użytkownik w ogóle zapomina, że je nosi - ich fizyczną obecność można porównać do używania okularów, których nauszniki w podobny sposób spoczywają jak pałąk na górnych częściach małżowin usznych. Pozytywem przetworników kostnych jest to, że przylegają do skroni, nie trzeba niczego wciskać do kanałów usznych, co często powoduje przecież nieprzyjemne poczucie ciała obcego w uszach. Dyskomfort.
Podczas chodzenia / biegu Sport Pro wciąż pozostają w stabilnej pozycji, nie przesuwają się, nie spadają. Można w nich wygodnie skakać, pływać, uprawiać wszelkie sporty i akrobacje. To duży plus. Co więcej, pałąk jest w taki sprytny sposób ukształtowany, że bez problemu można go wsunąć pod czapkę lub opaskę na uszy! I pewnie też pod czepek pływacki.
Sterowanie odbywa się intuicyjnie za pomocą trzech przycisków, które są łatwe to lokalizacji na prawym nauszniku. Owszem, przydałaby się aplikacja sterująca do obsługi słuchawek za pomocą smartfona, ale nie ma co oczekiwać cudów w słuchawkach za około 400 PLN. Niewątpliwym atutem jest za to fakt, że słuchawki zapewniają otwarte uszy tym samym pozwalając użytkownikowi pozostawać w ciągłym kontakcie z zewnętrznym otoczeniem (bo słyszy otwartymi uszami).
Opakowanie
Słuchawki w pudełku
Anatomiczne kształty
Całość konstrukcji jest powleczona wysokogatunkowym silikonem, zaś opaska pałąku wzmocniona jest tytanem
To płaskie kółko to wibrujący przetwornik kostny
Panel sterujący, akumulator i nośnik pamięci ukryte w zgrubieniach pałąka
Topię słuchawki w misce z wodą... One rzeczywiście są wodoodporne!
Słucham muzyki z Apple Music (skany ekranu iPhone'a)
Skany z filmu reklamowego ze strony Audiomagic (zobacz TUTAJ)
Wrażenia użytkowe i dźwiękowe
Słuchawki testowałem przede wszystkim chodząc w nich po mieście i parkach (aktywnie spacerując), używałem też ich podczas jazdy na rowerze. Nie jestem biegaczem, więc nie biegałem. Nie jestem też pływakiem... Jako źródło używałem smartfon iPnone 16 Pro. Serwis streamingowy to Apple Music.
Model Sport Pro jest wygodny i ergonomiczny w użytkowaniu (napisałem już o tym w rozdziale "Ergonomia"). Leży pewnie i stabilnie na uszach. Słuchawki ani razu nie zsunęły mi się podczas testów. Zauszniki pałąka układają się w taki sposób, że słuchawki nie cisną i nie uwierają, zaś przetworniki kostne dokładnie przylegają do skroni. Pałąk łagodnie obwija tylną część czaszki lokalizując się na górnej części karku (połączenia głowy z szyją), co umożliwia swobodne założenie czapki, opaski, czepka etc. Ewentualnie pałąk można schować pod czapką, czepkiem. Sterowanie odbywa się panelem (trzy przyciski zatopione w silikonie) umieszczonym w szerszej części prawego pałąka. Podsumowując, Sport Pro są wygodnymi słuchawkami.
Jakość dźwięku słuchawek kostnych trudno rozpatrywać w klasycznych kategoriach audio hifi, bo odbiega od tych standardów. Przetworniki kostne działają na innej zasadzie niż dynamiczne, magnetostatyczne czy elektrostatyczne. Tu nie ma przewodnictwa powietrznego dźwięków a wykorzystywane jest przenoszenie drgań przez kości, które transferują wibracje za pomocą fal dźwiękowych do ucha wewnętrznego. Siłą rzeczy jakość takiego przewodnictwa musi różnić się od fizjologicznego, gdzie fala akustyczna przenoszona bezpośrednio przez powietrze.
Chciałbym jednak napisać, że słuchawki Sport Pro oferują bardzo przyzwoite brzmienie. To jest dźwięk w 100% stabilny, pozbawiony przesterów czy kompresji. Jest czysty, w pełni zrozumiały i nasycony. Ma nieco ograniczone dolne częstotliwości i jest jakby lekko odchudzony. Lecz rozdzielczy, intensywny, melodyjny. Wyraźny i przestrzenny. Odpowiednio głośny oraz aktywny - bit i rytm są optymalne. Średnica i soprany są lekko podniesione, wysunięte do przodu.
Słuchawki Audiomagic grają szybko i pewnie. Energetycznie oraz strukturalnie. Bez problemu można słuchać każdego gatunku muzyki, odsłuchiwać podcasty audycji słownych, słuchowiska itd. Nawet muzyka klasyczna świetnie brzmi na Sport Pro! To jest niesamowite.
Trzeba przyznać, że słuchawki mają mniej basu niż klasyczne, więc nie należy się nastawiać na jego sejsmiczne podmuchy ani na przebijanie skał. Niskie są ograniczone, zredukowane, obcięte. Można napisać - monitorowe. Czuć ich obecność, ale nie wyraźnie, a w oddaleniu. W zarysie, w domyśle i schematycznie. Bez problemu można się do takiego "ubogobasowego" brzmienia przyzwyczaić, ale nagrania, które wymagają większej ilości niskich na pewno nie zostaną prawidłowo zademonstrowane. Należy mieć świadomość, że Sport Pro są typowymi słuchawkami sportowymi, a nie przeznaczonymi do wyrafinowanego delektowania się muzyką high-fidelity.
Pomocną opcją jest wbudowany "tryb redukcji szumów". To nie klasyczne ANC (aktywna redukcja hałasu), a specjalny tryb podniesienia głośności +50%, który zapewnia wyraźniejszy odsłuch (na siłowni, pływalni, rowerze, czy w metrze). Ale tryb ten nie wycisza hałasów, nie obcina ich, a po prostu pogłaśnia dźwięk. Odbywa się to po przechyleniu do przodu zauszników (wypustki na ich końcu wówczas znajdują się po środku ujścia kanałów słuchowych). Rezultatem jest poprawa czytelności i odbioru dźwięku. Większa jego nie tyle bezpośrednia głośność, co intensywność / ekspansywność. Kontakt ze środowiskiem zewnętrznym nadal jest zapewniony, bo kanały słuchowe pozostają otwarte.
Konkluzja
Audiomagic Sport Pro to słuchawki wykorzystujące przewodnictwo kostne. Technologicznie i materiałowo zaawansowane, przykładnie wykonane, świetnie działające, łatwe w obsłudze, niezniszczalne. Oraz nadzwyczaj ergonomiczne i funkcjonalne. Przeznaczone do słuchania podczas aktywnego wypoczynku, uprawiania wyczynowego sportu, rekreacyjnej jazdy na rowerze, a nawet pływania (!), bo są wodoodporne. Oferują czysty i wyraźny dźwięk wysokiej jakości, bez sprzężeń, wibracji czy innych niedogodności. Idealne słuchawki sportowe - moja szczera rekomendacja!
Cena w Polsce - 399 PLN.
Rekomendacja dla sportowych słuchawek Audiomagic Sport Pro!
.png)
.png)

.png)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentarz będzie oczekiwać na moderację