Polpak

niedziela, 18 stycznia 2026

Musical Fidelity X-Tube, bufor lampowy - zapowiedź testu

 



Zdjęcia: Musical Fidelity

Mój "prosiaczek" Musical Fidelity X-DAC kupiony w 2007 roku (stoi na odtwarzaczu CD Rotel RCD-06)



W 2007 roku kupiłem od pewnego audiofila z Sopotu mało używany przetwornik cyfrowo-analogowy Musical Fidelity X-DAC (czytaj o nim TUTAJ). X-DAC zamknięty został w śmiesznej aluminiowej obudowie w kształcie cylindra - stąd powszechnie znany był pod nazwą "prosiaczek". Ten DAC miał możliwość dekodowania sygnału HDCD, pięknie grał i wspaniale wyglądał. Bardzo go lubiłem - często używałem z odtwarzaczem CD jako "wzbogacacz i polepszacz" cyfrowego dźwięku. Warto jednak wiedzieć, że pierwszym "prosiaczkiem" firmy Musical Fidelity był X10-D (zobacz TUTAJ), czyli bufor lampowy. Jego spektakularna historia zaczęła się w 1995 roku, kiedy to został wprowadzony na rynek jako protoplasta serii X.

Musical Fidelity X-10D był innowacyjnym lampowym buforem wyjściowym klasy A, zaprojektowanym w celu wzmocnienia dźwięku cyfrowego, często nazywanego „brakującym ogniwem”. Wykorzystywał dwie lampy 6922/ECC88, zapewniał cieplejsze, bardziej naturalne brzmienie odtwarzaczy CD i źródeł cyfrowych. Redukował cyfrową szorstkość. X-10D działał jako bufor między odtwarzaczem CD a przedwzmacniaczem, rozwiązując problem niedopasowania impedancji, co poprawiało dynamikę, rozszerzenie basów i gładkość wysokich częstotliwości.

Lampowy "prosiaczek" X-10D cieszył się ogromną popularnością, między innymi ze względu na przystępną cenę, wynoszącą 30. lat temu około 200-300 dolarów, co pozwalało posiadaczom tańszych odtwarzaczy CD uzyskać brzmienie lampowe bez konieczności kupowania kompletnego wzmacniacza lampowego. Nic dziwnego więc, że X-10D sprzedał się w astronomicznej liczbie 50 000 egzemplarzy! To był niebywały sukces. Jego następca - X-10v3 - zanotował sprzedaż 5 000 sztuk, ale był produkowany w limitowanej ilości.

Ogromny sukces X-10D doprowadził do powstania rozbudowanej linii X-Series Musical Fidelity. Wspomniany na początku X-DAC zadebiutował na rynku w 1997 razem z drugim przetwornikiem cyfrowo-analogowym X-ACT (to był model prostszy, budżetowy). Pojawił się też wzmacniacz słuchawkowy X-CANS oraz zasilacz X-PSU. Potem jeszcze był przedwzmacniacz lampowy X-PRE oraz monobloki X-A50 i X-A200 (oczywiście, wszystkie w cylindrycznej obudowie!). Na przełomie lat 1998/1999 wprowadzono kolejny DAC: X-24K z 24-bitowym/96 kHz z upsamplingiem, przeznaczony do obsługi sygnałów cyfrowych o wyższej rozdzielczości. Zaś w roku 2000 pojawił się X-DAC V3, ale nie miał już cylindrowego kształtu obudowy, a klasyczny prostopadłościenny. Wydawało się, że era "prosiaczków" Musical Fidelity zakończyła się na dobre. Tak było aż do 2025 roku.

Dokładnie po 30. latach od daty premiery pierwszego buforu lampowego X-10D brytyjska firma Musical Fidelity wprowadziła nieomal dokładną jego replikę, czyli model X-Tube! (zobacz TUTAJ i TUTAJ). X-Tube wykorzystuje dwie lampy triodowe E88CC/6922, działa jako stopień pośredni - został zaprojektowany w celu poprawy jakości sygnału audio i nadania źródłom liniowym lampowej charakterystyki brzmienia. Dodaje do sygnału pochodzącego z cyfrowych źródeł typu streamer, odtwarzacz CD lub DAC typowo lampową sygnaturę, pogłębioną barwę dźwięku i bogactwo wybrzmienia.

Urządzenie zaopatrzone jest w lampowe wejście o wysokiej impedancji, co oznacza, że nie będzie obciążać podłączonych do niego urządzeń źródłowych. Po stronie wyjściowej bufor lampowy ma bardzo niską impedancję, w zawiązku z tym bez problemu dostosuje się do każdego wzmacniacza - i to bez względu na to czy ma niską, czy wysoką impedancję wejściową.

Lampy elektronowe mają naturalnie wyższą impedancję wejściową niż elementy półprzewodnikowe. Ta charakterystyka pozwala wyjściowym buforom lampowym na precyzyjniejsze dopasowanie impedancji, co zapewnia maksymalną transmisję mocy i minimalizuje straty sygnału. Wyjściowe bufory lampowe zapewniają pewien stopień izolacji pomiędzy obwodem wzmacniacza wyjściowego a obwodem wzmacniacza wejściowego, chronią ten drugi przed obciążeniami reaktywnymi i minimalizują ryzyko niestabilności lub oscylacji.

Główne cechy:
- lampowy bufor wyjściowy: dodaje głębię, bogactwo harmoniczne i naturalne ciepło charakterystyczne dla układów lampowych
- precyzyjne dopasowanie impedancji: wysoka impedancja wejściowa i niski opór wyjściowy zapewniają maksymalny transfer sygnału i eliminują zniekształcenia wynikające z niedopasowania impedancji
- rewolucyjna obudowa X-Line: anty-rezonansowa, wytłaczana z aluminium konstrukcja serii X gwarantuje stabilność mechaniczną i odcięcie od niepożądanych wibracji
- prosta integracja: jedno wejście i wyjście RCA, bypass oraz zintegrowane zasilanie sieciowe dla czystej, bezprzewodowej instalacji.

(W powyższym tekście wykorzystywałem cytaty ze strony Musical Fidelity Polska; modyfikacje i skróty własne, L.H.).




Pudło z tektury, która pełni także funkcje zabezpieczające X-Tube


Aluminiowy cylinder na płozach, okrągły front


Po prostu "prosiaczek"!

Wydłużony cylinder wraz z radiatorami


Tył obudowy: para wejść RCA i dwie pary wyjść (jedna to by-pass), gniazdo zasilania IEC oraz włącznik zasilania





X-Tube podłączony do aktualnego systemu testowego; wykorzystuję go jako bufor lampowy dla streamerów Matrix Audio TS-1 i Rose RS150

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarz będzie oczekiwać na moderację