S

S

MA

Planeta Dźwięku

Premium Sound

Polpak

sobota, 21 maja 2016

Filtr zasilania Xindak XF-2000E(E)



Wstęp
Firma Xindak dość cyklicznie gości na łamach Stereo i Kolorowo (czytaj TUTAJ). Opisywałem rozmaite jej wzmacniacze (PA-M, XA-6900, MT-3, MS-8), ale także przedwzmacniacz gramofonowy LP-1 oraz serię przewodów audio Xindak Silver. Bardzo duże wrażenie na mnie wywarły olbrzymie monitory tubowe MS-1201 (czytaj test TUTAJ), które okazały się być doskonałymi kompanami dla wzmacniaczy lampowych. Nigdy zaś nie testowałem urządzeń tej marki związanych z zasilaniem. Przyszedł więc czas aby to zmienić, stąd niniejszy test filtra sieciowego Xindak XF-2000E(E). Jest to bardzo interesujące urządzenie - zwróciło moją uwagę ciekawymi rozwiązaniami technicznymi i solidną budową przy równolegle racjonalnej cenie. Filtr przyjechał do mnie kilka tygodni temu od polskiego dystrybutora Polpak z Warszawy. Ale do rzeczy.

Wrażenia ogólne i budowa
XF-2000E(E) to jeden z wielu firmowych produktów Xindak adresowanych do filtrowania zasilania. W ofercie są jeszcze następujące filtry siecowe: czterogniazdowe XF-500E(V) i XF-500E(E) oraz ośmiogniazdowe XF-1000ES(V) i XF-2000ES(V). Ukoronowaniem portfolio jest olbrzymi kondycjoner prądu XF-2000B.

Co tu dużo pisać, wykonanie XF-2000E jest doskonałe, to wysoka klasa warsztatu i jakości zastosowanych materiałów. Wszystko jest pierwszorzędnie spasowane i poskręcane, zupełnie niczym produkt z pułapu około high-endowego. Obudowa filtra zbudowana jest ze stali i aluminium. Górny panel zawiera aż osiem gniazd typu Shuko zamykanych klapką. Podzielone są na cztery sekcje: źródła sygnału (o poborze prądu do 1 A), niewielkie analogowe urządzenia (np. gramofon) (do 3 A), urządzenia cyfrowe (do 5 A) i wzmacniacze/końcówki mocy (do 5,5 A). Źródła sygnału można odciąć osobnym wyłącznikiem umieszczonym na froncie. Tuż obok gniazd zamontowano aluminiową płytkę, na której wymalowano schemat urządzenia oraz jego specyfikację techniczną. Na panelu przednim umieszczono wspomniany włącznik sieciowy – tylko do gniazd 1 A, pozostałe po przyłączeniu filtra do sieci cały czas są pod napięciem! Zaraz obok zamocowano wskaźnik właściwej polaryzacji zasilania, przełącznik fazy znajduje się z tyłu. Kapitalna rzecz. Na froncie jest jeszcze czujnik (detektor) zasilania. Z tyłu umieszczono solidne gniazdo zasilania IEC, opisany już hebelkowy przełącznik fazy, gniazdo uziemienia (do podłączenia masy systemu hi-fi) oraz wkręcany port bezpiecznika. Urządzenie stoi na czterech wysokich, gumowych stopach.

Układ wejściowy wyposażony jest w wazystory, następnie znajduje się grupa dławików i kondensatorów, a potem tranzystor separujący i znowu grupa dławików i kondensatorów. Bardzo zaawansowana konstrukcja wewnętrzna, jakiej nie powstydziłyby się najbardziej renomowane firmy typu Furutech, ISOL-8, czy Oyaide.


Bardzo solidna budowa filtra


Na dole włącznik zasilania gniazd 1 A, powyżej dioda zasilania, detektor fazy i sygnalizator fazy

Aż 8 gniazd; zamykane są klapkami

Aluminiowa płytka a na niej schemat filtra i jego parametry techniczne

Tył urządzenia; hebelkowy przełącznik fazy; gniazdo uziemienia, bezpiecznik, widoczny przewód zasilający to KBL Sound Fluid

W tle wzmacniacz Hegel H160

XF-2000E(E) w towarzystwie kondycjonera "Made in UK", który prawdopodobnie będzie bohaterem jednej z kolejnych recenzji

Na górze szafek, od lewej: gramofon Nottingham Analogue, wzmacniacz Musical Fidelity M6si i na końcu wzmacniacz lampowy Cayin CS-55 A

Na zewnątrz stoją kolumny Triangle Esprit Antal EZ, w środku - monitory Q-Acoustics 3020

W środku - kolumny Audiovector Ki 3 Super

Kolumny stojące wewnątrz to Pylon Opal 23


Wrażenia dźwiękowe
Najpierw listwę sieciową Xindak kablem KBL Fluid przyłączyłem do ściennego gniazda zasilającego. Następnie do XF-2000E, za pośrednictwem przewodów zasilających AirTech, Vein Audio i Perkune Audiophile Cables, podłączałem tranzystorowy wzmacniacz zintegrowany Musical Fidelity M6si, hybrydowy Haiku-Audio Bright MK3 i lampowy Cayin CS-55 A, a także przedwzmacniacz gramofonowy Trilogy 906. Do listwy przyłączyłem również gramofon Nottingham Analogue Horizon (z wkładką Ortofon 2M Black) oraz odtwarzacz płyt kompaktowych Musical Fidelity A1 CD-PRO. Na koniec eksperymentowałem z podłączaniem tunerów analogowych (które są bardzo czułe na jakość prądu): Sansui TU-666 i Sansui TU-5900. Dokładna lista sprzętu towarzyszącego dostępna jest na końcu niniejszego tekstu.

Jak nie jest łatwo pisać o wpływie kabli zasilających na brzmienie systemu, bo są to zmiany subtelne, tak efekt podłączenia XF-2000E(E) jest jednoznacznie słyszalny, a przez to bezsprzeczny. Filtr przede wszystkim wpływa na czytelność brzmienia, lepszą wyrazistość rysunku instrumentów i wokali, ich wyższą komunikatywność, płynność  i spoistość. Przejrzystość i namacalność dźwięku przenosi się na wyższy pułap tonalny. Cały system brzmi pełniej, czyściej, bardziej analitycznie i dźwięczniej, ale także sugestywniej, bo bardziej bezpośrednio. Pojawia się również więcej masy i substancji przekazu, dźwięk staje się jakby mocniej dociążony i umocowany – zyskuje struktura i natężenie brzmienia. Dodatkowo, daje się usłyszeć więcej najmniejszych detali i zawiłości nagrań – łatwiej i klarowniej są ujawniane przez sprzęt odtwarzający i wzmacniający muzykę. Ich ekspansja i obecność w tle jest wyraźniejsza, jaśniej odciskają się w przestrzeni. Jest ich odczuwalnie więcej, ale są również bardziej rozdrobnione, zatomizowane. Dzięki temu cały przekaz jest bardziej doświetlony, poprawia się selektywność i precyzja. Tony są subiektywnie szybsze, mają większe dopełnienie, nasycenie. Można napisać, że filtr sieciowy Xindak odseparowuje z prądu to, co szkodliwe dla brzmienia, a przepuszcza tylko „czysty” prąd, korzystnie i efektywnie zasilający urządzenia hi-fi.

Należy podkreślić, że obecność filtra przynosi niejakie uspokojenie dźwięku, wygładzenie agresji, dodatek dźwiękowej elegancji, ukulturalnienie przekazu, ale przy równoległym zachowaniu optymalnej energii i dynamiki dźwięku. Korzystna równowaga tonalna zostaje zachowana, lecz artefakty wcześniej szumiące i bałaganiące tło znikają lub są mocno wytłumiane. Przez to słychać nie tylko czystszy dźwięk, ale większy jego wymiar, obszar i głębię.

Polecam każdemu melomanowi eksperymenty z filtrami zasilania, bo ich aplikacja do systemu hi-fi może zdziałać nieomal cuda – usłyszenie zaawansowanego piękna muzyki może stać się łatwiejsze i pełniejsze. Zaś Xindak XF-2000E(E) kosztuje stosunkowo niewiele, a jego wpływ na brzmienie jest nie do przecenienia. Otwiera dźwięk, poprawia plastyczność, wprowadza równowagę i harmonię.

Dane techniczne
Gniazda: 8 x Schuko
Funkcje / wyposażenie: Cztery grupy obciążenia
Dla Urządzeń cyfrowych: 1 A
Dla urządzeń cyfrowych: 3 A
Dla przedwzmacniacza / akcesoriów: 5 A
Dla wzmacniacza mocy: 5,5 A
Filtr szumów: - 10 dB ~ 55 dB (2-100 MHz)
Max obciążenie napięciowe: (8 x 20 s): 3 000 V
Max obciążenie prądowe (8 x 20 s): 1 000 A
Maksymalne obciążenie stałe: (250 V) 10 A
Czujnik zgodności fazy
Wymiary (W x S x G) 12 x 17 x 35 cm
Masa: 4,8 kg

Cena w Polsce - 1 970 PLN.

System testowy
Wzmacniacze: Hegel H160 (test TU), Pathos Classic One MKIII (test TU), Musical Fidelity M6si (test TU), Audia Flight FL Three S (test TU), Cayin CS-55 A (test TU), Haiku-Audio Bright MK3 (test TU), Denon DRA-100 (test TU) oraz Dayens Ecstasy III (test TU).
Kolumny: Triangle Esprit Antal EZ (test TU), Audiovector Ki 3 Super (test TU), Pylon Opal 23 (test TU), Q-Acoustics 3020 (test TU), Guru Audio Junior (test TU) i Cabasse Surf (test TU).
Źródła cyfrowe: odtwarzacz CD Musical Fidelity A1 CD-PRO, S.M.S.L. M8 (ES9018 24 Bit/384 kHz DSD DAC) i NuForce Air DAC (test TU).
Komputery: MacBook Apple Pro, Asus Pro P43E i Toshiba Satellite S75.
Gramofony: Clearaudio Emotion z wkładką Goldring Legacy (test TU) i Nottingham Analogue Horizon z Ortofon 2M Black (test TU).
Przedwzmacniacze gramofonowe: iFi Phono (test TU), Primare R32 (test TU), Musical Fidelity MX-VYNL (test TU) i Trilogy 906 (test TU).
Tunery: Rotel RT-1080, Yamaha T-550, Sansui TU-666 i Sansui TU-5900.
Magnetofony kasetowe: Nakamichi Cassette Deck 1 i Akai GXC-325D.
Minisystem: Pioneer P1-K (test TU).
Słuchawki: RHA MA750 (test TU), Final Sonorous II (test TU), Final Audio Design Adagio V (test TU), Final Audio Design Pandora Hope VI (test TU), Oppo PM-3 (test TU) i AKG K545 (test TU).
Wzmacniacze słuchawkowe: Cayin C5 DAC (test TU), S.M.S.L. SAP-8, Divaldi AMP-01 (test TU) i Olasonic Nano-UA1 (test TU).
Okablowanie: Audiomica Laboratory serie Red i Gray, DC-Components (test TU) oraz Harmonix CI-230 Mark II (test TU). Przewód zasilający KBL Sound Fluid (test TU). Kabel zasilający, przewody głośnikowe i interkonekty RCA Perkune Audiophile Cables. Przewody głośnikowe Cardas 101 Speaker (test TU), Melodika Brown Sugar BSC 2450 (test TU) i Taga Harmony Platinium-18 (test TU). Seria XLO UltraPLUS.
Akcesoria: podstawa pod gramofon Rogoz-Audio 3SG40 (test TU), podstawy głośnikowe Rogoz-Audio 4QB80 (test TU), stopy antywibracyjne Rogoz-Audio BW40, szafka audio Solid-Tech Radius Duo 3 (test TU) i mata gramofonowa Harmonix TU-800EXi (test TU). Zatyczki do gniazd RCA Sevenrods. Zworki Sevenrods Speaker Jumper.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...