S

S

MA

Planeta Dźwięku

Premium Sound

Polpak

wtorek, 5 kwietnia 2016

Kolumny podłogowe Pylon Opal 23





Wstęp
Myślę, że nie ma potrzeby umieszczać tu dokładnych wyjaśnień czym jest polska firma Pylon Audio, bo jej produkty cyklicznie goszczą na łamach Stereo i Kolorowo. Pierwszy raz, prawie 5 lat temu, opisywałem głośniki Pylon Pearl 20, a niedawno Pylon Diamond 25. Zaś po drodze były jeszcze Topaz 15, Topaz 20, Topaz Monitor, Pearl 25, Pearl Monitor, Sapphire 25, Sapphire (bez numeru) i Amber. Czyli aktualny test Opal 23 będzie dla mnie testem jedenastego modelu kolumn wyprodukowanych przez Pylon Audio. Nieźle!
   
W zeszłym miesiącu dotarły do mnie z Jarocina premierowe kolumny podłogowe Pylon Opal 23. Można o nich napisać, że są podwójnie premierowe albowiem po raz pierwszy do ich konstrukcji zastosowano przetworniki średnio-niskotonowe własnej produkcji. W tym celu Pylon Audio stworzył od "A" do "Z" zaawansowaną linię montażową w nowej, sterylnej hali produkcyjnej. Dokonano zakupów wielu maszyn - między innymi urządzenia do nawijania cewek, odpowiednie prasy – po kolei wszystkie niezbędne sprzęty. Tylko kosze wytwarzane są u zewnętrznego krajowego producenta. Ale całe głośniki są wykonywane już przez Pylon Audio, według własnych projektów i pomysłów. Zakupiono też zaawansowane oprogramowanie do wykonywania symulacji elektroakustycznych, jest na tyle nowe, że chyba nikt w Polsce aktualnie nie ma lepszego. Zbudowanie pełnej linii do wykonywania nowoczesnych przetworników głośnikowych było i jest dla Pylon Audio priorytetem. Własne przetworniki elektroakustyczne planuje montować we wszystkich wyższych modelach kolumn głośniowych. Tym samym przedsiębiorstwo z Jarocina dołącza do elitarnego klubu konstruktorów i producentów kompletnych kolumn - od oryginalnych projektów, poprzez wytwarzanie skrzynek obudów, ich fornirowania i lakierowana, aż do montażu własnych przetworników.

Seria Opal, póki co, obejmuje tytułowe modele Opal 23, nieco mniejsze podłogówki Opal 20, a także Opal Monitor (w przygotowaniu). Równolegle Pylon Audio zapowiedział nowe, topowe kolumny Emerald, które zostaną zaprezentowane po raz pierwszy na wystawie audio hi-fi w Monachium w maju br.

Wrażenia ogólne i budowa
Kolumny dostarczane są w dwóch dużych kartonach z grubej tektury. Skrzydła kartonów oprócz tego, że są posklejane taśmą, to dodatkowo pozszywane są dużymi klamrami. Otwarcie kartonu oznacza bezpowrotne zniszczenie kartonu, a przynajmniej jego sporych fragmentów, bo klamry trzeba powyrywać, nie ma innej możliwości otwarcia kartonów. Wewnątrz, pośród styropianowych form, bezpiecznie spoczywają Opale. Na dobitkę opatulone są piankowymi tkaninami. Osobno w kartonie zapakowane są kolce wraz z talerzykami. Jedyne, co należy uczynić po wyjęciu skrzynek to wkręcić 8. kolców do podstaw głośników, a następnie (po podłożeniu talerzyków) wypoziomować kolumny. W zestawie nie ma maskownic, ale opcjonalnie można je dokupić.

Jarocińskie kolumny zostały wycenione w Polsce na mniej niż 2 000 PLN, ale w ogóle nie wyglądają na „tanie”, bo są po prostu estetycznie zaprojektowane i identycznie wykonane. Pylon Audio ma olbrzymie doświadczenie w produkcji, wie jak optymalnie skonstruować skrzynki, tak by mogły prezentować się gustownie, a równocześnie nie kosztowały majątku. Zresztą przedsiębiorstwo nie wytwarza krótkich serii po kilka-kilkanaście kolumn, a od razu po kilkaset. To także pomaga gruntownie obniżać koszty, a dzięki temu ostatecznie dostarczać konkurencyjnie wyliczony produkt na rynek.

Wracając do opisu skrzynek Opal 23. To tradycyjne, smukłe prostopadłościany oklejone drewnopodobną folią winylową, która dobrze udaje naturalne drewno (otrzymałem wybarwienie w kolorze orzecha). Nie są zanadto wysokie, ale nie są to kolumny kompaktowe albowiem mają 100 cm wysokości (nie licząc wkręconych kolców), przy 19 cm szerokości i 30 cm głębokości. Jedynym ozdobnikiem jest frontowa płyta pomalowana na czarny mat i łukowato ścięta we fragmencie łączącym się z górną ścianką. Na froncie zamontowano trzy głośniki w układzie d'Appolito. Pisząc w skrócie, to symetryczny układ głośników w kolumnie, czyli taki, w którego centrum znajduje się głośnik wysokotonowy, a poniżej i powyżej głośniki nisko-średniotonowe, jeżeli ma się do czynienia z układem dwudrożnym. Po raz pierwszy Pylon Audio zaaplikował takie rozwiązanie w firmowej konstrukcji. Nie dziwi więc zastosowanie jedwabnego tweetera niemieckiego Monacora DT-25N (zobacz TUTAJ) preferowanego dla układów D'Appolito. Z kolei dwa otaczające tweeter głośniki średnio-nistotonowe o symbolu Pylon Audio PSW 18.8 CS to oryginalne konstrukcje Pylon Audio, czym firma inauguruje montaż własnych przetworników w swoich kolumnach (o czym już wspominałem).

Z tyłu, u dołu, w niewielkim zagłębieniu, umieszczono pojedyncze terminale głośnikowe przeciętnej jakości. Przydałyby się nieco większe, bo ich zakręcanie/odkręcanie nie należy do najwygodniejszych. Nad nimi zamontowano ujście kanału bass-reflexu. Kolumny spoczywają na czterech wysokich kolcach, które można wyregulować.

Jak można przeczytać na firmowej stronie:
„Kolumny Opal 23 to konstrukcja dwudrożna oparta o parę głośników niskotonowych Pylon Audio PSW 18.8 CS, które charakteryzują się bardzo dobrymi parametrami mierzalnymi oraz tym, co cenimy w membranach papierowych najbardziej - selektywnością z dozą ciepła. Górę pasma powierzono 25 mm jedwabnej kopułce wysokotonowej, która dzięki kompaktowym rozmiarom umożliwiła zbliżenie centrów akustycznych zestawu głośnikowego.

18 mm korpus wraz z tyłem obudowy został połączony z pogrubionym 22 mm ekranem, mającym na celu zredukowanie wszelkich drgań ścianki frontowej. Dodatkowym elementem usztywniającym całość konstrukcji są umieszczone w newralgicznych jej miejscach wzmocnienia. Kolumny przeznaczone są dla pomieszczeń o powierzchni 20 - 40 m2".

Dane techniczne
Impedancja: 4 Ohm
Pasmo przenoszenia: 38 Hz - 20 000 Hz
Moc nominalna: 100 W
Moc maksymalna: 150 W
Efektywność: 89 dB
Wymiary [W x H x D]: 190 x 1000 x 300 mm
Masa: 17 kg / sztuka
Głośnik niskotonowy: 2 x Pylon Audio PSW 18.8 CS (konstrukcja własna)
Głośnik wysokotonowy: Pylon Audio PST T-50/8 (czyli Monacor DT-25N)
Mufy pod kolce: Tak
Maskownica: Tak/opcja
Gwarancja: 3 lata + 1 rok (rejestracja produktu)
Dostępne kolory: czarny, orzech, wenge




Pylon Opal 23 w pełnej krasie; prezentują się estetycznie i atrakcyjnie


Układ głośników typu D'Appolito, czyli rozmieszczenie symetryczne

Przednia płyta jest ładnie wyprofilowana względem skrzynek

Zdjęcie wykonane w pełnym słońcu; jak widać, sztuczna okleina winylowa w wybarwieniu "orzech" całkiem dobrze broni się pod względem estetyki


Pylon Audio PSW 18.8 CS (konstrukcja własna firmy)

Niemiecki Monacor DT-25N


Duża dbałość o szczegóły


Terminale głośnikowe


Głośnik średnio-niskotonowy konstrukcji własnej Pylon Audio to solidna budowa i przykładne wykonanie


Dużo waty wewnątrz skrzynek

W tle, na podłodze, stoi wzmacniacz Pathos Classic One MKIII

Gramofon Nottingham Analogue Horizon wraz ze wzmacniaczami Audio Analogue Puccini Anniversary, Audia Flight FL Three S oraz Hegel H160


Wrażenia dźwiękowe
Kolumny przyłączałem do kilku wzmacniaczy. Przede wszystkim do Audia Flight FL Three S i Hegel H160, a potem także do Audio Analogue Puccini Anniversary i do Pathos Classic One MKIII. Przewody głośnikowe i interkonekty to XLO UltraPLUS. Najpierw musiałem jednak nieco wygrzać kolumny, albowiem otrzymałem je fabrycznie nowe, nieomal prosto z linii produkcyjnej. Dopiero po kilku dniach zabrałem się za odsłuchy właściwe.

Szczerze przyznam, że nieco obawiałem się firmowej aplikacji głośników w układzie D'Appolito, albowiem wymaga ona od konstruktorów rzetelnego i praktycznego znawstwa akustyki, optymalnie wyliczonej objętości skrzynek, bardzo prawidłowo zestrojonych głośników i dodatkowo musi spełniać wymogi dotyczące zwrotnic, których to częstotliwość podziału musi być odpowiednio niska, a zbocza filtrów powinny być adekwatnie nachylone. Po za tym, do tej pory Pylon Audio budował kolumny oparte wyłącznie o klasyczne rozwiązania. Ale zaraz po wstępnych odsłuchach Opal 23 mój niepokój okazał się być płonny, bo głośniki grają wręcz rewelacyjnie i piszę te słowa z całym przekonaniem.

Jarocińskie głośniki dysponują wartkim i masywnym dźwiękiem o zaskakująco klarownej i uporządkowanej scenie, holograficznej stereofonii i doskonałym wysyceniem tonalnym. Brzmienie jest ogólnie zwarte, symetryczne i szybkie. Pobrzękuje w nim w nim żywa barwa średnich częstotliwości, które nie są wprost wyeksponowane, ale nie są też ukryte. Są po prostu dobrze widoczne i czytelne. Instrumenty i wokale są nie tylko pierwszorzędnie zogniskowane w przestrzeni, ale również posiadają istotną strukturę i duży ciężar - są odpowiednio dźwięczne, a przy tym mają naturalny kształt i wymiar. Dźwięk odbierany jest jako bezpośredni, namacalny i żywy, czyli jako wiarygodny i komunikatywny. Dzięki temu odsłuchy dają wrażenie przebywania w „strumieniu dźwiękowym”, realnej obecności na sali koncertowej, sensualnej bliskości wykonawców. Nie chcę przez to napisać, że Pylony powodują jakiś huraganowy ostrzał, a to, że ich przekaz jest bezpretensjonalny, choć dźwiękowo dość zawiesisty i zwarty. Gęsty i płynny. Plastyczny.

Istotną, aczkolwiek bardzo pożądaną, cechą Opal 23 jest fakt, iż całkowicie znikają ("giną") w pomieszczeniu, trudno wskazać źródło wydobywania się dźwięku, bo ten maluje się i rozciąga regularnie pomiędzy głośnikami tworząc trójkąt równoramienny głównym bokiem skierowanym w stronę słuchacza, a dwoma pozostałymi stykając się w tyle sceny. Panorama przestrzenna jest bez zarzutu. Co ważne, dźwięk nie klei się do obudów, odrywa się bez problemów, unosi się lekko i powabnie, łatwo wychodzi naprzód. Przynosi kontaktowe brzmienie blach instrumentów perkusyjnych, zapewnia emocjonujący, bo ekspresyjny i barwny fortepian, a równolegle oferuje wręcz atomowe uderzenie basu. Przy czym jest to bas o doskonałej głębi, jak i również kontroli. Jest szczegółowy, lecz równomierny, niepofalowany - równy. Nic w niskich tonach nie rozlewa się, nie buczy, nie denerwuje. Jest tu duży atak, ale jest i optymalna punktualność. 

Dużą zaletą kolumn jest wyraźne przenoszenie transjentów przy silnym ataku, równoległe kapitalne szczegółowość i szybkość przekazu, ale bez nienaturalnego i przedwczesnego rozpadu ofensywy tonalnej. Energia brzmienia wypala się do końca, wygasza się samoistnie, wybrzmiewa do ostatniej nuty. Entuzjastyczny i potężny sposób prezentacji dźwięku sprzyja muzyce cięższego repertuaru, ale ten lżejszy także ma odpowiedni wymiar i doskonałą przejrzystość, czemu sprzyja bardzo szeroki zakres dynamiczny oraz naturalna barwa produkowana przez papierowe głośniki. Tym bardziej, że owa spektakularność i intensywność doznań w żadnej mierze nie przekraczają granicy zbytniej efektowności, a tym bardziej efekciarstwa. Doprawdy, koncertowa rasowość struktury dźwięku (szczególnie średnicy i niskich) w budżetowej, bądź co bądź, cenie Pylon Opal 23 jest zadziwiająca! 

Owszem, kolumny grają więcej niż porządnie, bo zapewniają wybornie ułożony dźwięk o przyjemnej barwie i pierwszorzędnej strukturze tonalnej. To brzmienie skonstruowane ze znawstwem - mocarne, ale kulturalne. Harmonijne. Ale Opal 23 mają także swoje oczywiste ograniczenia, co w kwocie 2 000 PLN musi być zrozumiałym kompromisem. Przede wszystkim przekaz nie jest tak rozłożysty i głęboki jak w droższych konstrukcjach, jest dobrze, a nawet bardzo dobrze, lecz nie perfekcyjnie. Z kolei wysoka rozdzielczość i selektywność ustępują miejsca muzykalności. Innymi słowy, priorytetem dla Pylonów jest całościowy, dobrze skrojony dźwięk o solidnym podłożu, mocnej bazie i wysublimowanej strukturze tonalnej, ale niekoniecznie dalsza analiza, wydobywanie wszelkiego planktonu na zewnątrz, śledzenie każdej osobnej linii melodycznej, etc. Wgląd w nagrania jest poprawny, ale np. takie Pylon Diamond 25 czynią to znacznie gruntowniej. Kończąc ten akapit, wypada jeszcze dodać, iż ostatnia część wyższej średnicy nie jest tak obecna, jak reszta, co może być skutkiem aplikacji D'Appolito, bo głośnik wysokotonowy jest umieszczony poniżej wysokości uszu słuchacza. Nie mniej jednak jest to drobnostka przy generalnie pozytywnym wyrazie dźwiękowym opisywanych kolumn. W łatwy sposób można to zjawisko wyeliminować przysuwając fotel bliżej kolumn albo odwrotnie - kolumny bliżej miejsca odsłuchowego.

Konkluzja
Pylon Opal 23 to kolejny udany produkt przedsiębiorstwa z wielkopolskiego Jarocina. Po ich wnikliwych oglądach i odsłuchach wróżę duży przebój w klasie okołobudżetowej (a nawet nieco wyższej) skali audio hi-fi. Albowiem kolumny są przykładnie zaprojektowane, optymalnie (w założonym budżecie) wykonane, a przede wszystkim - dopracowane dźwiękowo. Po raz pierwszy do konstrukcji zastosowano własne przetwornik średnio-niskotonowych (papierowe membrany o średnicy 18 cm).

Brzmienie charakteryzuje się dużą energią i wysoką dynamiką podparte piękną harmonią i niezakłóconą koegzystencją wszystkich pasm. Od sprężystych, ale dobrze ułożonych niskich tonów, poprzez gęstą i intensywną średnicę, aż do świetlistych sopranów. Dominuje uporządkowana scena, holograficzna stereofonia i doskonałe wysycenie tonalne. Brzmienie jest ogólnie zwarte, symetryczne i szybkie, a równolegle kulturalne i subtelne. Zdrowe i rasowe. W cenie około 2 000 PLN to więcej niż okazja!

Cena w Polsce - 1 980 PLN.

System testowy
Wzmacniacze: Hegel H160 (test TU), Pathos Classic One MKIII (test TU), Audio Analogue Puccini Anniversary (test TU), Audia Flight FL Three S (test TU), Cayin CS-55 A (test TU) oraz Dayens Ecstasy III (test TU).
Kolumny: Avcon Avalanche Reference Monitor (test TU), Triangle Esprit Antal EZ (test TU), Audiovector Ki 3 Super, AudioSolutions Overture O203F (test TU), Zingali Zero Bookshelf (test TU), Guru Audio Junior (test TU) i Cabasse Surf (test TU).
Źródła cyfrowe: odtwarzacz CD Musical Fidelity A1 CD-PRO, Musical Fidelity MX-DAC (test TU) i NuForce Air DAC (test TU).
Komputery: MacBook Apple Pro, Asus Pro P43E i Toshiba Satellite S75.
Gramofony: Clearaudio Emotion z wkładką Goldring Legacy (test TU) i Nottingham Analogue Horizon z Ortofon 2M Black (test TU).
Przedwzmacniacze gramofonowe: iFi Phono (test TU), Primare R32 (test TU), Musical Fidelity MX-VYNL (test TU), Trilogy 906 (test TU) i Ri-Audio PH-1 (test TU).
Tunery: Rotel RT-1080, Yamaha T-550 i Sansui TU-5900.
Magnetofon kasetowy: Nakamichi Cassette Deck 1.
Minisystem: Pioneer P1-K (test TU).
Słuchawki: RHA MA750 (test TU), Audeze LCD-3 (test TU), Meze 99 Classics (test TU), Final Audio Design Adagio V (test TU), Final Audio Design Pandora Hope VI (test TU), Oppo PM-3 (test TU) i AKG K545 (test TU).
Wzmacniacze słuchawkowe: Audeze Deckard (test TU), Cayin C5 DAC (test TU), Taga Harmony THDA-500T (test TU), Divaldi AMP-01 (test TU) i Olasonic Nano-UA1 (test TU).
Okablowanie: Audiomica Laboratory serie Red i Gray, DC-Components (test TU) oraz Harmonix CI-230 Mark II (test TU). Przewód zasilający KBL Sound Fluid (test TU). Kabel zasilający, przewody głośnikowe i interkonekty RCA Perkune Audiophile Cables. Przewody głośnikowe Cardas 101 Speaker (test TU), Melodika Brown Sugar BSC 2450 (test TU) i Taga Harmony Platinium-18 (test TU). Seria XLO UltraPLUS.
Akcesoria: podstawa pod gramofonem to Rogoz-Audio 3SG40 (test TU), podstawy głośnikowe Rogoz-Audio 4QB80 (test TU), stopy antywibracyjne Rogoz-Audio BW40, szafka audio Solid-Tech Radius Duo 3 (test TU) i mata gramofonowa Harmonix TU-800EXi (test TU). Zatyczki do gniazd RCA Sevenrods. Zworki Sevenrods Speaker Jumper.



10 komentarzy:

  1. Witam, stoję przed wyborem kolumn głośnikowych do 2000 zł do Yamahy R-N602 (pokój 13m, muzyka rock, metal, elektronika, hip-hop, interkonekty i kable głośnikowe melodika purple rain, żródło to komputer z kartą AIM SC8000 i serwis tidal hi-fi + gramofon fryderyk z wkładką Audio-technica AT95E), zastanawiałem się nad Pylon Pearl 25 i Opal 23. Czy warto dopłacić do Opali czy może wybrac coś zupełnie innego?

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam wrażenie, że w recenzji miało znaleźć się lekkie porównanie do serii Pearl i Sapphire ;) Mimo wszystko, dziękuję za opis!

    OdpowiedzUsuń
  3. Maciej Suryś,
    Moim zdaniem, warto dopłacić do Opal 23, bo grają bogaciej i dojarzalej od Pearl 25. Ewentualnie zainteresować się Topaz 15.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mateo,
    Tak, planowałem takie porównanie uczynić, ale na razie nie napisałem go z braku czasu. Wrócę jeszcze do tego powyższego tekstu, bo chcę jeszcze uzupełnić go o wrażenia dźwiękowe z kilkoma różnymi wzmacniaczami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Czekam zatem z zapartym tchem na ciąg dalszy :)

      Usuń
  5. Przeczytałem wiele twoich recenzji i nie potrafię na ich podstawie odpowiedzieć sobie na pytanie, czy lepsze będą pylony opal 23,czy trapez 20 do słuchania rock and rolla oraz bluesa. Będę wdzięczny za opinie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. Jedne i drugie nadają się do tego. Opale 23 to nieco niższa klasa od Topaz 20.

      Usuń
  7. Dzięki za recenzję. Okazała się bardzo przydatna. Mam małe pytanko. Jak Pylony prezentują się na tle STX Fs250N?
    Pokój 27m. Będą grały z DENONem AVR-X520BT.

    OdpowiedzUsuń
  8. I Opale i STX-250 są świetne w swojej cenie. Decydują tu indywidualne preferencje. Nie dokonywałem bezpośrednich porównań.
    Pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...