Polpak

EIC

Rafko

poniedziałek, 2 maja 2022

Pro-Ject Debut PRO / Pro-Ject Pick It Pro, gramofon i wkładka gramofonowa, zapowiedź testu









W roku 1991, czyli 31 lat temu w Mistelbach, w Austrii, pan Heinz Lichtenegger założył przedsiębiorstwo, które zwie się Pro-Ject Audio Systems. Ów Pro-Ject niedługo potem przejął słynną czeską firmę EAT (dawniej Tesla Litovel) z miasta Litovel k/Pragi wraz całym parkiem maszynowym, wykwalifikowaną kadrą inżynieryjną, bogatym zapleczem technologicznym i z długim, bo aż 50-letnim doświadczeniem w produkcji gramofonów (i równolegle z powiązaniami oraz współpracą z szwajcarsko-niemieckim Thorensem). Wkrótce powstał, legendarny już, pierwszy firmowy model gramofonu Pro-Ject 1, który reprezentował zupełnie nowy standard brzmienia w pułapie entry-level; można zaryzykować nawet twierdzenie, że spowodował on rewolucję w dotychczasowych konstrukcjach analogowych, które do tamtej pory, aby świetnie brzmieć, najczęściej musiały też sporo kosztować.

W modelu Pro-Ject 1 miało być zgoła inaczej - firmowe konstrukcje winny reprezentować doskonały dźwięk w maksymalnie niskiej cenie. Miały być powszechnie dostępne, a jednocześnie wyjątkowo solidne i niezawodne. Według tej idei został też najpierw zaprojektowany, a potem wdrożony do seryjnej produkcji gramofon Pro-Ject Debut. Gramofon ten był niespotykanie przystępny cenowo, a oferował dojrzały dźwięk przy równolegle niezłym wykonaniu oraz wybornym designie. Prędko stał się nowym gramofonowym standardem pośród rzeszy światowych melomanów oraz wielu zwolenników dźwięku płyt winylowych. Gramofon trafił pod strzechy...

Na uroczystość 30-lecia Pro-Ject, czyli w 2021 roku, przygotowano nowe wcielenie historycznego, a przebojowego modelu Debut. Wypożyczono najlepsze rozwiązania z gramofonów Debut, Carbon i jego ulepszonej wersji Carbon EVO (to m.in. zupełnie nowy odlewany z aluminiowy talerz wraz z wytłumieniem, sztywne ramię wykonane w jednym konglomeracie metodą kanapkową z plecionki włókna węglowego i aluminium, masywny blok ułożyskowania z poniklowanego aluminium, silnik z elektroniczną stabilizacją). Właśnie tak powstał premierowy, jubileuszowy Debut PRO, czyli zaawansowany gramofon, acz stawiający przede wszystkim na prostotę i wygodę użytkowania. W całości wyprodukowany w Europie, w Czechach.

Dodatkowo w Debut PRO zamontowano nowo opracowaną wkładkę gramofonową Pick It Pro będącą owocem bliskiej współpracy z duńską firmą Ortofon. Pick It Pro jest w zasadzie wkładką bliźniaczo podobną do modelu Ortofon 2M Red, acz ma inny kolor przedniego modułu montażowego igły (biało-czarny względem czerwonego). Pick It Pro ma identyczne parametry techniczne jak Ortofon 2M Red, a igła o szlifie eliptycznym jest jednakowa w obu egzemplarzach wkładek.

Rocznicowy gramofon Pro-Ject Debut PRO (zobacz TUTAJ i TUTAJ) wraz z zainstalowaną wkładką Pro-Ject Pick It Pro (zobacz TUTAJ) kilka dni temu do mnie dotarł wprost od dystrybutora, dziś zaś Czytelnikowi przedstawiam zapowiedź testu. Co ciekawe, Debut PRO jest koprodukcją strice europejską - austriacko-czeski projekt, czeskie wykonanie, zaś wkładka to w znaczącej większości produkt duński (Ortofon). Brawo Unia Europejska!

Główne Cechy:
- Nowość - zainstalowana wkładka Pick It Pro
- Nowość - ramię 8,6”, carbon-aluminium
- Nowość - talerz z aluminium z wytłumieniem
- Nowość - regulacja VTA
- Nowość - masywny blok ułożyskowania z poniklowanego aluminium
- Amortyzacja silnika z lepszym wytłumieniem
- Regulowane metalowe nóżki
- Elektroniczny przełącznik prędkości
- Precyzyjny napęd paskowy z elektroniczną stabilizacją
- Chassis z MDF, ręcznie malowane (8. warstw)
- Przewód sygnałowy klasy premium
- Pozłacane gniazda sygnałowe RCA
- Pokrywa w zestawie


Karton z gramofonem

Worek z akcesoriami znajduje się na wierzchu, zaraz po otwarciu pudła

Pokrywa w kartonowych formach

Praktyczne zabezpieczenie szpindla i plinty

Na samym dnie pudła umieszczono talerz

Akcesoria


Plinta wraz z ramieniem zaraz po wypakowaniu z pudła

Talerz odlewany z aluminium od wewnętrznej strony - na jego brzegach widoczne specjalne wytłumienie


Koło zamachowe silnika oraz napęd talerza i szpindel

Filcowa mata

Protraktor oraz waga gramofonowa

Obrazkowa instrukcja - piękna rzecz!

Założony został płaski pasek dla obrotów 33/45 RPM; ten owalny będzie przydatny przy obrotach 78 RPM

Nowe ramię 8,6” typu carbon-aluminium z regulacją VTA


Wkładka Pro-Ject Pick It Pro została przygotowana w kooperacji z duńskim Ortofon

Założona pokrywa

Regulowane stopy antywibracyjne


Klasyczny desing Debut PRO znakomicie się prezentuje

Mata na talerzu

Złocone łącza RCA


Płyta już założona na szpindel!

niedziela, 1 maja 2022

Plan recenzji - maj 2022 r.



Na maj A.D. 2022 zaplanowałem następujące recenzje:

1. Powoli kończę opis monumentalnych głośników podłogowych Vrel (VREL) Bequadro Due (zobacz TUTAJ), czyli konstrukcji z obudową otwartą (ang. open baffle), zwanych też "odgrodami". Vrel Electroacustic to włoski producent wysokoskutecznych kolumn typu otwarta odgroda w zmodyfikowanym systemie D'Appolito, bez zwrotnicy i komór kompresyjnych. Jestem zachwycony tymi Vrel Bequadro Due...


2. Zaraz po głośnikach Vrel Bequadro Due chcę opublikować test austriackich słuchawek Austrian Audio Hi-X60 (zobacz TUTAJ). To wersja zamknięta konstrukcji topowych firmowych słuchawek Hi-X65. Hi-X60 są niby studyjne, ale grają jak ta lala!




3. Od nieomal miesiąca słucham muzyki na polskim wzmacniaczu lampowym produkowanym w niewielkiej miejscowości Kolonia Koplany k. Białegostoku. Tak, to Fezz Audio Mira Ceti (zobacz TUTAJ) na lampach elektronowych 300B. Przy czym zamiast fabrycznie montowanych lamp marki Electro-Harmonix zainstalowałem w nim referencyjne bańki Psvane Acme 300B. 





4. W połowie kwietnia do testów otrzymałem litewskie głośniki podstawkowe AudioSolutions Overture O322B (zobacz TUTAJ). Model O322B, podobnie jak pozostałe modele serii Overture, ma obudowy typu "Sectional Box-in-a-Box", czyli samoblokujące się konstrukcje skrzynki. Konstrukcja taka jest super-sztywna oraz ma bardzo wysokie właściwości tłumiące. To dwie odrębne obudowy, jedna w drugiej, oddzielone warstwą poliuretanu. Łączenia obudów są względem siebie przesunięte. Wewnętrzna skrzynka jest lżejsza, zewnętrzna ciężka.




5. Jakieś dziesięć dni temu dostałem na testy premierowe, polskie interkonekty analogowe MB Audio Cable Crystal Gold RCA (zobacz TUTAJ). Crystal Gold to kontynuacja modelu Crystal w nieco zmienionej formie - modyfikacji uległy geometria ułożenia przewodników oraz izolatory przewodników. Przewodniki to srebro "solid core" z dodatkiem złota.




6. Równo trzy lata temu na blogu Stereo i Kolorowo opisywałem DAC/wzmacniacz słuchawkowy Questyle CMA Twelve Standard Gold. Dalekowschodnia firma Questyle po swojej przebojowej "dwunastce" przygotowała "piętnastkę", czyli model wyższy. Kilka tygodni temu na światowych rynkach zadebiutował Questyle CMA Fifteen (zobacz TUTAJ), czyli DAC PCM/DSD/MQA ze wzmacniaczem słuchawkowym. Kilka dni temu dotarł i do mnie.




7. Razem z powyżej wspomnianym wzmacniaczem / DAC-iem Questyle CMA Fifteen, wjechały do mnie premierowe słuchawki Dan Clark Audio Stealth (zobacz TUTAJ) o konstrukcji planarnej, zamkniętej. Zostały wyposażone w całkowicie nowe planarne przetworniki magnetyczne czwartej generacji Dan Clark Audio oraz technologię Acoustic Metamaterial Tuning System (AMTS). Przeprojektowany został również pałąk, by zapewnić wzrost zarówno względem ergonomii, jak i komfortu.




8. EarMen Colibri (czytaj TUTAJ) to mobilny DAC i wzmacniacz słuchawkowy pochodzący z Chicago w USA. Wyróżnia się jedną istotną cechą - jest zasilany wewnętrzną baterią, nie czerpie energii z akumulatora przyłączanego smartfonu czy tabletu. Dlatego jego amerykański producent określa EarMen Colibri jako "Hi-Power USB-DAC", czyli, innymi słowy, jako "mobilny, bateryjny wzmacniacz słuchawkowy i DAC USB". Punktem centralnym Colibri jest flagowy układ DAC linii ESS - ES9281 PRO. Ciekawa maszynka!




9. W kolejce wciąż czeka wzmacniacz lampowy z Korei Południowej - to Allnic Audio T-1500 mkII (zobacz TUTAJ), konstrukcyjnie oparty o lampy 300B. Jednakże na odsłuchy otrzymałem nie klasyczną fabryczną parę stockowych lamp 300B, a wzmacniacz uzbrojony w referencyjne Psvane Acme 300B (zobacz TUTAJ). Niestety, w międzyczasie przepaliła mu się jedna lampa, a mianowicie 6SL7 Sylvania, która jest dość rzadka. Wzmacniacz pojechał więc na serwis do dystrybutora, a potem znowu do mnie wrócił. Trochę to potrwało...




10. Mam jeszcze wciąż nierozpakowany, oczekujący w pudle, niezwykle ciekawy gramofon z napędem paskowym. Został wyprodukowany specjalnie na 30-lecie firmy. Zapowiem go na blogu jutro, góra pojutrze. Dziś tylko jedno zdjęcie poglądowe.


Zapraszam do majowej lektury Stereo i Kolorowo!