Polpak

EIC

Rafko

środa, 2 września 2026

Sennheiser Momentum 5 Wireless, słuchawki bezprzewodowe ANC - zapowiedź testu




Zdjęcia: Sennheiser / Sonova Consumer Hearing GmbH




Dwa i pół roku temu opisywałem na blogu słuchawki bezprzewodowe Sennheiser Momentum 4 Wireless (czytaj moją recenzję TUTAJ) i w tamtej recenzji zastanawiałem się jak długo przyjdzie czekać na kolejną reinkarnację tych znakomitych słuchawek bezprzewodowych z aktywną redukcją hałasu (ANC, Active Noise Canceling). Otóż nie upłynęło zbyt wiele wody w Wiśle...

Model Momentum 4 Wireless został wprowadzony na rynek przez szwajcarsko-niemiecką firmę Sennheiser / Sonova Consumer Hearing GmbH w czerwcu 2022 roku, a już po czterech latach (czyli czerwcu 2026 roku) pojawił się następca, czyli Momentum 5 Wireless (zobacz TUTAJ i TUTAJ). Czy cztery lata to dużo, czy mało dla żywota kolejnego zapgrejdowanego modelu słuchawek bezprzewodowych? Trudno jednozncznie stwierdzić. Bo choć sam postęp technologiczny w konstrukcji i akustyce przetworników aktualnie jest raczej minimalny (bo co tutaj poprawiać?), to przecież mamy spory progres w kodekach bezprzewodowych, systemach tłumienia hałasu (ANC) i korekcji akustyki, jak i ciągłe wydłużanie pracy akumulatorów napędzających pracę słuchawek bezprzewodowych ANC. 

Można przewrotnie napisać, zę szwajcarsko-niemiecki Sennheiser Momentum jest takim słuchawkowym Volkswagenem Golfem. Ciągłe ulepszanie, rasowanie, modernizacja i poprawa parametrów. Ale idea nadrzędna wciąż ta sama. Dobre i niezawodne kompaktowe słuchawki bezprzewodowe "dla ludu". Nowe Momentum 5 są reklamowane jako "łączące audiofilskie brzmienie, zaawansowaną aktywną redukcję hałasu ANC, długi czas pracy baterii oraz nowoczesne technologie bezprzewodowe w jednej, eleganckiej konstrukcji". Prawdziwe Volks-Kopfhörer.

Co nie zmieniło się w Momentum 5 Wireless vs. Momentum 4? 
Nie zmieniły się świetne, oryginalne 42-milietrowe przetworniki (które są konstrukcją inspirowaną serią HD 600), cały czas produkowane w zakładzie Sennheisera w Tullamore w Irlandii. 

Design, budowa, konstrukcja nośna i zastosowane materiały pozostały takie same - to wciąż kompaktowa konstrukcja o wysokiej ergonomii i komforcie, a także trwałe i przyjemne w dotyku elementy z wykonane twardego tworzywa sztucznego (w tym muszle o anatomicznych kształtach). Nie warto zmieniać tego, co jest znakomite. I doskonale sprawdza się w codziennym użytkowaniu. W pracy, rozrywce, odpoczynku przy muzyce.

Utrzymano referencyjną aplikację sterującą "Sennheiser Smart Control Plus" (dla iOS i Android), która umożliwia też łatwe dostosowywanie dźwięku za pomocą wbudowanego korektora, trybów dźwięku i nowej funkcji personalizacji brzmienia

Na szczęście w zestawie nadal znajduje się poręczny, twardy, materiałowy futerał transportowy dla słuchawek, który wciąż jest załączany bez dodatkowej opłaty.

Co konkretnie poprawiono w Momentum 5 Wireless? 
Nowa wersja ma ulepszony hybrydowy system ANC oparty teraz na aż 8. cyfrowych mikrofonach (po 4. w każdej muszli) zamiast dotychczasowych 4. mikrofonów. Ma to zapewnić możliwość skuteczniejszego tłumienia odgłosów zewnętrznych, szczególnie w zakresie niskich częstotliwości. Przenikanie hałasu z zewnątrz do uszu słuchacza jest - według zapewnień producenta - nawet trzykrotnie słabsze niż w poprzedniej wersji.

Wprowadzono nowszy standard Bluetooth 5.4 (zamiast v5.2 w M4, aczkolwiek przecież pojawiają się już na rynku słuchawki na kodeku Bluetooth 6.0), wprowadzono też obsługę Snapdragon Sound i aptX Lossless dla ulepszenia bezstratnej transmisji dźwięku. 

Zaktualizowana aplikacja Sennheiser oferuje teraz bardziej szczegółowy, profesjonalny 8-pasmowy korektor graficzny (EQ) oraz zawiera test słuchu przeznaczony dla personalizacji brzmienia. Dodano także obsługę dźwięku przestrzennego Dolby Atmos. Na pewno przyda się podczas oglądania filmów.

Jeśli chodzi o różnice w fizycznej konstrukcji, to muszle w Momentum 5 są nieco głębsze, aczkolwiek utrzymano zbliżoną wielkość samych padów i siłę docisku (czyli ogólny komfort i dopasowanie pozostały na podobnym poziomie).

I na koniec: nowa wersja ma zamontowany wymienialny akumulator (można tego dokonać samodzielnie), co ma znacząco wydłużać żywotność i serwisowalność urządzenia w porównaniu do poprzednika, choć trudno powiedzieć jakie ma to praktyczne znaczenie, bo przecież po kilku latach intensywnego użytkowania słuchawki będą już zniszczone i żadna wymiana akumulatora tutaj nie pomoże.



Opakowanie typowe dla Sennheiser


Poręczny futerał jest w zestawie - i to bez żadnej dopłaty!

Słuchawki leżą w etui rozłożone na płasko; akcesoria obejmują dwa przewody (słuchawkowy i USB-C)


Muszle z naklejonymi instrukcjami obsługi





Design bez szału, miało być prosto, solidnie, użytecznie i schludnie - i tak w rzeczywistości jest


Miłe popołudniowe słuchanie przy herbacie i serniku


Aplikacja "Sennheiser Smart Control Plus"

Odsłuchy z serwisu streamingowego Apple Music, skany z iPhone'a