RMS

MIP

Polpak

niedziela, 27 marca 2022

Astell&Kern SE200, przenośny odtwarzacz cyfrowy


Zdjęcia ze strony Astell&Kern



Wstęp
Dziś przedstawiam Czytelnikowi koreańskie "urządzenie przenośne" Astell&Kern SE200 z serii A&futura (zobacz TUTAJ i TUTAJ). Rozmyślnie piszę o E200 w cudzysłowie jako "urządzenie przenośne", albowiem nie ma osobnego, jednego słowa, które by je precyzyjnie nazywało. Owszem, to przede wszystkim przenośny odtwarzacz cyfrowy (plikowy), ale także pełnoprawny streamer (w tym serwisów streamingowych Tidal czy Qobuz), przetwornik cyfrowo-analogowy oraz zbalansowany wzmacniacz słuchawkowy. Mało?

Wrażenia ogólne i budowa
Co ciekawe i nietypowe, architektura wewnętrznego układu konwertera cyfrowo-analogowego SE200 oparta została na aż trzech kościach: jednej firmy Asahi Kasei Microdevices AK4499EQ i dwóch ESS ES9068AS (te pracują w trybie dual-mono), tym samym jest to pierwszy na świecie odtwarzacz przenośny, w którym zastosowano potrójny układ przetworników DAC. Innymi słowy, jest to tzw. multi-DAC. Odtwarzacz został wyposażony w niezależne obwody wzmacniające dopasowane pod względem charakterystyki i filtrów stosowanych w zaimplementowanych przetwornikach DAC, w celu optymalizacji ich pracy i brzmienia. Dzięki odseparowaniu sygnałów zbalansowanych i niezbalansowanych, Astell&Kern stworzył niezależne obwody, które mogą pracować nie zakłócając się wzajemnie - co, jak twierdzi producent - w bezpośredni sposób przekłada się na "niespotykanie dotąd doznania brzmieniowe".

W rezultacie powyższych realizacji, odtwarzacz SE200 ma zainstalowane dwa komplety wyjść - dwa gniazda 3,5 mm niezbalansowane oraz dwa wyjścia 2,5 mm z sygnałem zbalansowanym. Przy czym jedna para wyjść / gniazd słuchawkowych jest zasilana sygnałem z kości AKM, druga zaś z z dwóch kości ESS. Co więcej, tory wzmacniające są całkowicie od siebie odseparowane i kompletnie różne w przypadku wyjścia AKM oraz wyjścia ESS. Inaczej można napisać, że SE200 to dwa osobne układy DAC w jednym urządzeniu. Te dwa układy można dowolnie używać wpinając się przewodem słuchawkowym na dany DAC: na AKM, to ta para gniazd po prawej stronie górnego rantu lub na ESS - po lewej. Oczywiście, nie każdy z użytkowników posługuje się słuchawkami na przewodzie zbalansowanym 2,5 mm (to jeszcze dość rzadki standard w przeciwieństwie do 4,4 mm Pentaconn), zaś te na niezbalansowanych są bardzo popularne. Pospolite. Warto też napisać, iż AKM DAC pobiera więcej energii niż układ ESS - ten pierwszy zapewnia 10 godzin ciągłej gry w porównaniu do 14 godzin drugiego.

Cytując za Astell&Kern: "SE200 przynosi również nowe rozwiązania w kwestii obudowy. Astell&Kern zachowuje swoje charakterystyczne kształty z trapezoidalnymi wycięciami i zagięciami, jednak poczyniono eksperymenty dotyczące wykorzystanych materiałów. Tylny panel został pokryty ceramiką, zamiast wykorzystywanego wcześniej szkła. Zabieg ten ma za zadanie nie tylko poprawić jakość transmisji danych bezprzewodowych, ale też nadać nowy styl i wzmocnić poczucie obcowania z produktem premium. Jakość aktualnie odtwarzanej muzyki sygnalizowana jest przez podświetlenie pokrętła zmiany głośności dioda LED o odpowiednim kolorze: czerwonym (16 bit), zielonym (24 bit), niebieskim (32 bit) lub fioletowym (DSD)".

Astell&Kern w modelu SE200 zachował swoją typową estetykę odtwarzaczy - 5-calowy, kolorowy ekran dotykowy został otoczony elegancką, geometryczną aluminiową obudową typu "Moon Silver". Spore, boczne pokrętło głośności zostało specjalnie wyeksponowane przez wytłoczenie na prawym boku obudowy. (Pokrętło ma świecącą obwódkę LED zmieniającą barwę wraz ze zmianami poziomów głośności lub typu sygnału cyfrowego). To wszystko jest już znajome z innych modeli odtwarzaczy Astell&Kern, ale ma nowoczesną stylistykę high-tech. Na lewym boku zamontowano cztery mini-przyciski regulacyjne; jeden z nich (ten nieco odseparowany od pozostałych) to włącznik/wyłącznik sieciowy. Wszystkie opcje przycisków (oprócz sieciowego) oraz regulatora głośności są dostępne też za pośrednictwem ekranu dotykowego.

Na górnym, bocznym panelu umieszczono aż cztery wyjścia słuchawkowe - dwa symetryczne 2,5 mm oraz dwa niesymetryczne 3,5 mm (przypomnę, na kości AKM DAC i równolegle na dwóch kościach ESS DAC - dowolnie można z nich korzystać). Takie bogactwo gniazd jest bardzo przyjemne, acz chyba nie do końca potrzebne (?). Poza tym umiejscowienie tych wyjść na górnym boku odtwarzacza, a nie na dolnym, jest nie do końca ergonomiczne. Przewody słuchawkowe niemiło wiją się przed ekranem wyświetlacza...

Na dolnym boku zainstalowano gniazdo USB-C (dla ładowania baterii oraz łączności przewodowej, w tym wyprowadzania sygnału cyfrowego) oraz slot dla kart pamięci microSD o maksymalnej pojemności 1 TB. Cykl pełnego ładowania wbudowanego akumulatora (bateria litowo-polimerowa 3,700 mAh 3,8 V) wynosi około 2,5 godziny.

Obsługa odtwarzacza jest nieskomplikowana i intuicyjna. Nie będę tutaj oczywiście opisywać wszelkich jego możliwości ustawiania oraz rozmaitych opcji czy ustawień, bo jest ich po prostu za dużo. Należy wspomnieć, że SE200 jest też pełnoprawnym streamerem (m.in. Tidal oraz Qobuz) działającym w systemie bezprzewodowym WiFi, ale także nadajnikiem Bluetooth. Można do niego przyłączać słuchawki bezprzewodowe wykorzystujące ten standard i inne odbiorniki (np. wzmacniacze słuchawkowe operujące na Bluetooth np. iFi Audio xDSD Gryphon). Jest też dostępnych wiele filtrów cyfrowych, możliwość obsługi nieprzebranej ilości formatów audio, włączając w to DSD i MQA. I wiele innych funkcji. SE200 może posłużyć również jako zaawansowane źródło cyfrowe, w tym celu należy wyprowadzić sygnał cyfrowy przez gniazdo USB-C, zaś odtwarzacz przełączyć na tryb "Line-Out".

Co istotne, regulacja ustawień oraz proces odtwarzania muzyki jest płynny i wysoce responsywny. Nic się nie wiesza, nie zacina, nie szwankuje. Sprzęt działa bez żadnych, nawet najmniejszych, zastrzeżeń. Oprogramowanie i jego aplikacja są doskonale dopracowane, co zresztą jest znakiem rozpoznawczym koreańskich inżynierów firmy Astell&Kern. Czas pracy odtwarzacza to 10 godzin na przetworniku AKM oraz 14 godzin na układach ESS, czyli jest to całkiem niezły rezultat. Zadowalający.



Zaraz po wyjęciu z opakowania


Ceramiczno-aluminiowa obudowa


Wykonanie klasy premium - galanteryjne



Obwódka wokół pokrętła głośności zmienia kolor w zależności od poziomu głośności i/lub typu sygnału cyfrowego

Loguję się do serwisu Tidal HiFi

I już streamuję muzykę!





Słuchawki QUAD ERA-1 i Ultrasone Signature Master


Trzymam odtwarzacz w dłoni; to zdjęcie doskonale obrazuje rozmiar Astell&Kern SE200


Słuchawki HiFiMan Edition XS



Używam SE200 jako "donora" sygnału cyfrowego dla wzmacniacza iFi Audio xDSX Gryphon

Ze słuchawkami Ultrasone Signature Master

Słuchawki Abyss Diana V2

W ustawieniach Bluetooth wybieram słuchawki Final UX3000 i z nimi paruję SE200



Słucham ze słuchawek Final Audio UX3000




Wrażenia dźwiękowe
Do odtwarzacza podłączałem następujące słuchawki: QUAD ERA-1, Abyss DIANA V2, Fostex TH610, Ultrasone Signature Master, HiFiMan Edition XS, Meze 99 Neo oraz Final Audio UX3000 (te ostatnie jako słuchawki bezprzewodowe Bluetooth). Źródła i wzmacniacze porównawcze to: TEAC NT-505-X, Silent Angel Munich M1, iFi Audio xDSD Gryphon, Chord Mojo 2, iFi Audio GO blu, Violectric CHRONOS, Astell&Kern USB-C Dual DAC oraz iPad Air 4. Muzyka pochodziła z pilków FLAC oraz DSD zapisanych w pamięci wewnętrznej odtwarzacza SE200 lub z serwisu streamingowego Tidal Plus (MQA).

Brzmienie tytułowego SE200 można wielorako opisywać i charakteryzować: na wyjściach zbalansowanych lub niezbalansowanych (aż cztery do wyboru!) - i to na wyjściu Dual-DAC ESS ES9068AS lub wyjściu DAC AK4499EQ, z zastosowaniem lub nie kilku filtrów cyfrowych i - w końcu w zależności od odtwarzanego typu pliku np. PCM, DSD lub MQA. Możliwości jest wiele. Aczkolwiek wszystkie te tryby / opcje odtwarzania mają wspólny mianownik dźwięku. Niezależenie który wariant wybrać, brzmienie zawsze ma w pełni rasowy i zaawansowany sznyt Astell&Kern.

To dźwięk wyrafinowany, plastyczny i krystalicznie czysty. Organiczny, powłóczysty i jedwabisty. W wysokim stopniu analogowy. A jednocześnie niezwykle rozdzielczy i wyraźny. Super transparentny. Astell&Kern SE200 jako muzyczny odtwarzacz przenośny reprezentuje "high-end w kieszeni" - i nie ma w tym sformułowaniu żadnej przesady. Zaś dany tryb DAC jedynie bardziej lub mniej ten fantastyczny dźwięk podkreśla i eksplikuje, lekko modeluje. Baza i fundament pozostają niezmienne.

SE200 to przede wszystkim dźwięk klarowny, bogaty i energetyczny, wsparty na sporej płynności rytmicznej i na finezyjnej analityce przekazu. A przy okazji tonalnie neutralny, acz pozwalający na bardzo wyartykułowane granie i, oczywiście, słuchanie. Odtwarzacz wyjątkowo wiernie rysuje muzykę każdego gatunku. Czytelnie portretuje drobne szczegóły, ujawnia wszelkie detale i niuanse anatomiczne przekazu. Znakomicie obrazuje dynamiczne przełomy i fluktuacje zawarte w nagraniach, a czyni to na nieskazitelnie czystym płótnie tła i horyzontu. Maluje dźwięk głęboką barwą, sporym zaangażowaniem emocjonalnym, dociekliwym pędzlem artykulacji. Łatwo przekazuje wszelkie kolory, tekstury i faktury. Jest prawdziwym "van Gogh'iem" pośród cyfrowych odtwarzaczy przenośnych, bo oparty na żywej kolorystyce i na emocjonalnym oddziaływaniu na odbiorcę.

Koreański odtwarzacz znakomicie różnicuje nagrania - dokładnie je warstwuje i renderuje. Tworzy realistyczne kompozycje dźwięku składające sie z wielu poziomów akustycznych. Realizm dźwięku, jego oddech oraz ekspresja są fenomenalne. A do tego Astell&Kern obiektywnie oddaje przestrzeń muzyki - nie ma problemów z budowaniem sceny w każdym dowolnie wybranym kierunku. Horyzontalnym, diagonalnym czy wertykalnym. Scena jest szeroka i głęboka. Oraz wysoka. Zjawiska pozorne mają wiarygodne i jednoznaczne pozycjonowanie, precyzyjny obrys i substancjalne wypełnienie. Brzmią autentycznie oraz realnie istnieją w przestrzeni. Przy czym owa przestrzeń może być albo otwarta, albo przybliżona, albo intymna - w zależności od materiału źródłowego i sposobu nagrania. Zaś SE200 fotograficznie i szczerze to odda, przekaże dalej słuchaczowi.

Nie odmówiłem sobie przyjemności porównywania dwóch wyjść z odtwarzacza - na Dual-DAC ESS ES9068AS lub wyjściu DAC AK4499EQ. Oba mają znakomite parametry i są renomowanymi przetwornikami cyfrowo-analogowymi. Nie ma co to tego żadnych wątpliwości. Gniazdo "Asahi Kasei Microdevices" na pewno "gra" ciut głośniej, co jest głównie pochodną faktu wyższego poziomu wyjściowego (niezbalansowane AKM 3,0 Vrms / ESS 2,0 Vrms oraz zbalansowane AKM 6,0 Vrms / ESS 4,0 Vrms). Ale generalnie AKM wydaje się być bardziej "płynne", ciut cieplejsze i pluszowe, zaś ESS mocniejsze w ataku, precyzyjniejsze, czasem bardziej rozdzielcze i natężone. Oczywiście, sporo jeszcze zależy od konkretnego modelu przyłączanych słuchawek, bo taka ich synergia i oddziaływanie również ma niebagatelne znaczenie.

Pytanie. Jakie słuchawki będą optymalne dla SE200? Przypomnę że używałem ich całą armadę: QUAD ERA-1, Abyss DIANA V2, Fostex TH610, Ultrasone Signature Master, HiFiMan Edition XS, Meze 99 Neo oraz Final Audio UX3000. Najlepiej żeby to były słuchawki łatwe do napędzenia i w ogólnym charakterze transpatentne. Wysoce responsywne i szybkie. Mi najbardziej podobało się towarzystwo Abyss DIANA V2 oraz HiFiMan Edition XS. To fantastyczny stan plastyczności, bogactwa oraz tonalnej rozdzielczości. Strice high-endowe granie!

Konkluzja
Astell&Kern SE200 to uniwersalny przenośny odtwarzacz cyfrowy, który potrafi "zagrać wszystko i wszędzie". Dysponuje wyjątkowo wiernym i bogatym brzmieniem - wyrafinowanym, dźwięcznym i rozdzielczym. Wysoce realistycznym i plastycznym. Po prostu prawdziwy "high-end w kieszeni"! 5/5.

Cena w Polsce - 8 500 PLN.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarz będzie oczekiwać na moderację