Polpak

EIC

Rafko

niedziela, 22 marca 2026

Lyngdorf TDAI-2210, wzmacniacz strumieniujący RoomPerfect™ - zapowiedź testu




Zdjęcia: Lyngdorf Audio



Na Stereo i Kolorowo opisywałem już dwa duńskie wzmacniacze strumieniujące z systemem kalibracji akustycznej / procesorem dźwięku RoomPerfect™ pochodzące od firmy Steinway Lyngdorf. Najpierw recenzowałem topowy wzmacniacz Lyngdorf TDAI-3400 (czytaj recenzję TUTAJ), a następnie model niższy Lyngdorf TDAI-1120 (czytaj TUTAJ). Obecnie zaś przyszła kolej na wzmacniacz klasy średniej, czyli tytułowy Lyngdorf TDAI-2210 (zobacz TUTAJ i TUTAJ), który swą premierę miał zupełnie niedawno, bo zaledwie w maju zeszłego roku (2025).

Pytanie: czym w zasadzie jest tytułowy nowy Lyngdorf TDAI-2210? To zintegrowany cyfrowy wzmacniacz stereo (o mocy 2 × 210 W przy 4 Ω i 2 × 105 W przy 8 Ω), odtwarzacz strumieniujący wyposażony w cyfrową technologię True Digital Amplifier i z systemem RoomPerfect™ do kalibracji akustycznej pomieszczenia. Zaopatrzony w liczne wejścia / wyjścia cyfrowe, analogowe i symetryczne. Oraz z wygodnym, dużym kolorowym ekranem dotykowym. Z możliwością opcjonalnego rozszerzenia o wejścia HDMI, przedwzmacniacz gramofonowy, dodatkowe gniazda RCA i XLR. Zaprojektowany i wyprodukowany w Danii, w Europie.
 
* * *

Najnowszy wzmacniacz strumieniowy od Lyngdorf Audio
Lyngdorf TDAI-2210 to najnowszy zintegrowany wzmacniacz strumieniowy firmy Lyngdorf Audio, wyposażony w unikalną cyfrową technologię wzmacniania, najlepszej klasy regulację głośności oraz kolorowy ekran dotykowy. Dzięki różnorodnym wejściom cyfrowym, w tym HDMI 2.1, wejściom analogowym, zintegrowanemu odtwarzaczowi muzyki strumieniowej oraz unikalnej kalibracji akustycznej RoomPerfect™, Lyngdorf TDAI-2210 jest gotowy do pracy w każdym systemie audio i w każdym pomieszczeniu.

Lepsza jakość dźwięku w domu dzięki RoomPerfect™
RoomPerfect™ to najbardziej zaawansowane rozwiązanie dopasowujące głośniki do akustyki pomieszczenia. Kalibracja rozwiązuje problemy akustyczne, takie jak przesadzony bas, brak basu, nierówny bas czy rozmyte obrazowanie i scena dźwiękowa. RoomPerfect™ eliminuje te problemy w domenie cyfrowej, pozwalając głośnikom działać z pełnym potencjałem, bez sztucznego „wygładzania” brzmienia.

Kolorowy ekran dotykowy z gładką szklaną powierzchnią
Ekran dotykowy sprawia, że obsługa wzmacniacza Lyngdorf jest prostsza niż kiedykolwiek. Dzięki interfejsowi opartemu na ikonach oraz intuicyjnym funkcjom dotyku, stuknięcia i przesuwania, ekran ułatwia konfigurację początkową, umożliwia dostęp do wszystkich funkcji, pozwala na personalizację i upraszcza korzystanie z muzyki strumieniowej.

Zaprojektowany, złożony i testowany przez 24h w Lyngdorf Audio w Danii
Lyngdorf TDAI-2210 jest montowany zgodnie z najwyższymi standardami jakości w siedzibie Lyngdorf Audio w Danii. Każde urządzenie przechodzi 24-godzinny test ze wszystkimi wejściami i wyjściami oraz zasilanymi obiema końcówkami mocy pod obciążeniem, przy pomiarach zgodności ze specyfikacją. Gwarantuje to najwyższą wydajność, jakość i niezawodność.

Cyfrowa technologia wzmacniania i najlepszej klasy regulacja głośności
TDAI (True Digital Amplifier Integrated) oznacza Zintegrowany Prawdziwie Cyfrowy Wzmacniacz. Wzmocnienie jest w 100% cyfrowe – bez konwersji analogowej, która mogłaby pogorszyć jakość dźwięku aż do samych wyjść głośnikowych. Sygnał cyfrowy bezpośrednio zasila głośniki, a pokrętło głośności reguluje wzmocnienie na wyjściu. To unikalne rozwiązanie eliminuje wiele analogowych komponentów i ścieżek sygnału, które są źródłem szumów, syków, przesłuchów i zniekształceń. Dzięki temu dźwięk jest najwyższej jakości na każdym poziomie głośności – czysty i nieskażony.

Gładki szklany ekran dotykowy
Inżynierowie Lyngdorf przywiązali dużą wagę do wyboru najlepszego ekranu: jedwabiście gładkiej powierzchni ze szkła hartowanego, która zapewnia wyjątkowe wrażenia dotykowe i minimalizuje widoczność odcisków palców. Nawet gdy ekran nie jest aktywnie używany do sterowania TDAI-2210, wyraźnie prezentuje aktualne ustawienia, poziom głośności oraz okładki albumów.

Najlepsza w swojej klasie regulacja głośności i pokrętło
Charakterystyczne pokrętło głośności Lyngdorf umożliwia precyzyjne dostrojenie poziomu dźwięku i podkreśla unikalne podejście TDAI do wzmacniania sygnału. Sygnał muzyczny nie jest tłumiony na wejściu – regulacja odbywa się na poziomie wyjścia, co gwarantuje najwyższą jakość dźwięku przy każdej głośności.

Gotowy na wszystko: różne wejścia, wyjścia i moduły rozszerzeń
Model TDAI-2210 wyposażono w szeroki wachlarz wejść analogowych i cyfrowych – od RCA po HDMI i USB-C. Dzięki slotowi modułowemu możliwa jest dalsza personalizacja urządzenia – np. poprzez dodanie analogowego modułu z wejściem phono MM i zbalansowanymi wejściami XLR lub modułu HDMI 2.1 z dodatkowymi dwoma wejściami i jednym wyjściem.
Moduły rozszerzeń dla TDAI-2210

Moduł HDMI 2.1 (wejścia/wyjścia)
Moduł HDMI 2.1 umożliwia przesyłanie obrazu o zwiększonym kontraście i szczegółowości – zgodnie z najnowszym standardem, aż do rozdzielczości 8K 50/60 Hz i 4K 100/120 Hz. Obsługuje funkcje eARC i CEC, oferując dwa wejścia HDMI (dźwięk do 192 kHz / 24-bit) oraz jedno wejście/wyjście z obsługą eARC/ARC. Może być zamówiony razem z nowym urządzeniem lub dołożony do posiadanego egzemplarza.

Wysokiej klasy moduł wejść analogowych
Ten moduł zaprojektowano z myślą o obsłudze wysokiej klasy źródeł analogowych. Zawiera dedykowane wejście z kompensacją RIAA oraz oferuje cztery wejścia analogowe: jedno phono (MM), dwa niezbalansowane wejścia RCA i jedno zbalansowane wejście XLR. Czułość każdego wejścia można zwiększyć nawet o 24 dB, z czego pierwsze 6 dB realizowane jest za pomocą pozłacanych przekaźników, co pozwala w pełni wykorzystać możliwości przetwornika analogowo-cyfrowego.

(Cytaty za Lyngdorf Polska).

Pudło ze wzmacniaczem TDAI-2210

Sprzęt doskonale zabezpieczony w piankowych formach, akcesoria leżą obok w dwóch podłużnych kartonach 


Wzmacniacz i dwa pudełka z akcesoriami: w jednym znajduje się stelaż do mikrofonu kalibracyjnego, a w drugim to, co widać poniżej


Akcesoria to mikrofon kalibracyjny, pilot zdalnego sterowania (i dwie bateryjki), przewód do mikrofonu oraz przewód zasilający

Wzmacniacz po wypakowaniu z pudła

Tylny panel

Sporo różnych gniazd

Gniazdo zasilania IEC, a pod nim gniazda LAN, USB-B, USB-C i HDMI

Płyta zaślepiająca slot opcjonalnych rozszerzeń

Pilot zdalnego sterowania jest w zasadzie niepotrzebny, jego funkcję w całości przejmuje aplikacja Lyngdorf Remote

Uruchamiam sprzęt

Duże pokrętło głośności jest bardzo wygodne

Dotykowy ekran: wybieram streaming via Qobuz


Streamuję muzykę z serwisu Qobuz






Łatwość obsługi streamingu poprzez Qobuz Connect jest wprost obezwładniająca!

Podłączam słuchawki do wyjścia słuchawkowego 3,5 mm



TDAI-2210 pośród sprzętu porównawczego

Spojrzenie z dalszej perspektywy






Aplikacja Lyngdorf Remote

niedziela, 15 marca 2026

iFi Audio ZEN Stream 3, transport strumieniujący - zapowiedź testu

Zdjęcie: iFi Audio

 

Kilka lat temu na Stereo i Kolorowo opisywałem transport strumieniujący iFi Audio ZEN Stream (czytaj recenzję TUTAJ). Zaaplikowano w nim wydajny 64-bitowy czterordzeniowy mikroprocesor ARM Cortex, ale także dyskretne, wysokiej jakości wielowarstwowe kondensatory ceramiczne TDK C0G i cewki indukcyjne firmy Taiyo Yuden i Murata. ZEN Stream obsługuje PCM do 32-bitów/384 kHz i DSD do 11,2 MHz (DSD256) przez Wi-Fi, jak i przez kabel Ethernet. Streamer działa w oparciu właśnie o architekturę i kod źródłowy Volumio. 

Niestety, konfiguracja, inicjacja oraz użytkowanie ówczesnego transportu były trudne, zawiłe i zawodne. Obsługa była zaś mało intuicyjna, a system lubił się zawieszać. Mały iFi sprawiał tak dużo problemów technicznych, że szybko doczekał się licznych wątków mu poświęconych na różnych forach audio i nie były to opisy zbyt przychylne. Wyśmiewano go. Co tu dużo mówić, ZEN Steam nie był wygodnym urządzeniem przeznaczonym do streamowania, lubił robić psikusy swym użytkownikom. Choć należy też przyznać, że był bardzo uniwersalny i ładnie grał (o ile udało się komuś go ujarzmić).

Ale brytyjski iFi Audio nie dał się pokonać, nie poległ na początkowych trudnościach. Stworzył ulepszoną wersję ZEN Stream 2, zaś zupełnie niedawno, bo na początku tego roku, przygotował zupełnie odmieniony model, czyli tytułowy ZEN Stream 3 (zobacz TUTAJ), który z pierwowzorem ma w zasadzie jedynie wspólne kształty obudowy. Oraz oczywiście nazwę. Działa na ulepszonym systemie operacyjnym, ma opracowaną nową aplikację, udoskonaloną konstrukcję i silnik. Sercem oprogramowania ZEN Stream 3 jest zmodyfikowana wersja Volumio 3.0. Wszystko teraz ma działać lepiej, szybciej i całkowicie niezawodnie.

ZEN Stream 3 został oparty na najnowszej generacji silnika streamingu iFi Audio w wysokiej rozdzielczości, z natywną obsługą dźwięku PCM do 384 kHz oraz DSD256. Obsługuje Tidal Connect, Spotify Connect, Roon, AirPlay, a także Qobuz Connect, umożliwiając odtwarzanie bit-perfect bezpośrednio z aplikacji Qobuz. Nowy układ IoT umożliwia bezproblemowe sparowanie ZEN Stream 3 z domową siecią Wi-Fi za pomocą aplikacji iFi Nexis. Po nawiązaniu połączenia aplikacja Nexis integruje bezpośrednio interfejs użytkownika naszego silnika streamingowego, zamieniając smartfon w wygodny i zaawansowany pilot zdalnego sterowania.

ZEN Stream to najnowsze urządzenie w ofercie iFi Audio wyposażone w technologię K2 firmy JVC-Kenwood. Rozwiązanie to łagodzi często chłodny, analityczny charakter wielu współczesnych nagrań, przywracając składowe harmoniczne utracone w procesie postprodukcji lub kodowania, przy jednoczesnym zachowaniu oryginalnej częstotliwości próbkowania nagrania. Jak podaje producent: "efektem jest odnowiona głębia, większa subtelność i muzykalność — wierniejsze odwzorowanie oryginalnego materiału master oraz intencji artystów i realizatorów dźwięku. Dotychczas dostępna wyłącznie w wybranych przetwornikach DAC iFi, technologia K2 może teraz przynieść swoje wyjątkowe korzyści każdemu przetwornikowi DAC podłączonemu do ZEN Stream".

Główne cechy:
- Zaawansowany transport Wi-Fi Hi-Res: po prostu podłącz do DACa
- Natywna obsługa PCM 32/384 kHz i DSD256 przez Wi-Fi, LAN i USB: zapewnia kompatybilność z najgęstszymi formatami audio
- Technologia K2 od JVC-Kenwood: unikalny system rekonstrukcji sygnału, który przywraca bogactwo harmoniczne i głębię nagrań master, nadając im analogowy charakter
- Architektura Open-Source z Qobuz Connect: nowoczesny silnik strumieniowy wspierający bezpośrednie odtwarzanie bit-perfect z aplikacji Qobuz, Tidal i Spotify
- Inteligentna optymalizacja sygnału: wbudowane technologie ANC (Active Noise Cancellation) oraz iPurifier, które aktywnie usuwają szumy z wyjść cyfrowych
- Zegary Femto-Precision: precyzyjna regulacja taktowania na wyjściach USB i S/PDIF, eliminująca zjawisko jittera u samego źródła
- Tryby Exclusive: możliwość dedykowania zasobów systemu operacyjnego pod konkretne protokoły (np. Tidal) dla uzyskania absolutnej czystości programowej
- Ekosystem iFi Nexis: błyskawiczna konfiguracja i intuicyjne sterowanie z poziomu smartfona dzięki nowemu układowi IoT i dedykowanej aplikacji
- Ulepszone kondensatory polimerowe: zapewniają czystszą moc i wysoką tolerancję zakłóceń
- Nowe kondensatory ELNA Silmic II: wygładzają wysokie tony i wzbogacają głębię basów

[Edycja: testu niestety, na razie nie będzie, bo ZEN Stream 3 odmówił posłuszeństwa, nie chce działać - wrócił więc do dystrybutora...].


Opakowanie charakterystyczne dla iFi Audio


W opakowaniu: streamer, pudełko z akcesoriami i skrócona instrukcja obsługi

Akcesoria

Zasilacz iFi Audio

ZEN Stream 3 jeszcze przed pierwszym uruchomieniem

Z tyłu

Włączam zasilanie - lewa dioda świeci na czerwono

Po przyłączeniu do Internetu lewa dioda zmienia kolor na biały


Podłączam ZEN Stream 3 do DAC-a Heed Abacus S

czwartek, 12 marca 2026

Matrix Audio TS-1, streamer ze wzmacniaczem słuchawkowym



Zdjęcia: Matrix Electronic Technology Co, Ltd.

 

Combo Matrix Audio TS-1, czyli streaming DAC z przedwzmacniaczem liniowym i wzmacniaczem słuchawkowym.

Wstęp
Najpierw trochę osobistych wspomnień. Moja pierwsza przygoda z dalekowschodnią marką Matrix Audio (własność firmy Matrix Electronic Technology Co, Ltd.) i jej produktami rozpoczęła się dość dawno, bo równo 17 lat temu (sic!). W marcu / kwietniu 2009 roku - z myślą o testach dla nie istniejącej już stronie Stereo Underground - kupiłem na portalu eBay wzmacniacz słuchawkowy / DAC Matrix mini-i (czytaj moją recenzję TUTAJ), a pod koniec tego samego roku dokupiłem jeszcze wzmacniacz słuchawkowy Matrix M-Stage (czytaj TUTAJ).

W kolejnych latach jeszcze wielokrotnie opisywałem urządzenia Matrix Audio, ale już wypożyczając je od polskich dystrybutorów, a nie kupując z prywatnych zasobów finansowych. I tak - między innymi - zrecenzowałem Matrix Quatro DAC w 2012 roku, a w 2013 roku - przenośny wzmacniacz Matrix Mini-Portable. Potem - w 2020 roku - zabrałem się za streamer Matrix Audio Element M (v. 2020). Następnie był zestaw Matrix Audio Element X2 Pure / Matrix Audio Element P2, czyli streamer, przedwzmacniacz, DAC / końcówka mocy. I jeszcze kilka sprzętów Matrix Audio. W sumie od 2009 roku do tej pory zrecenzowałem na łamach Stereo i Kolorowo ich aż jedenaście. Sporo.

Nie napisałem tego powyżej, aby się chwalić, bo w końcu opisywanie i recenzowanie różnych urządzeń jest dla mnie rzeczą zwykłą i codzienną. Piszę o mojej historii testowania Matrix Audio jako o latach, podczas których miałem do czynienia z wieloma firmowymi sprzętami - po prostu mogłem z bliska, organoleptycznie prześledzić rozwój i ewolucję firmy Matrix Audio. Kiedy w 2009 roku poznałem to chińskie przedsiębiorstwo, było ono w zasadzie jedynie zdolnym kopistą innych światowych sprzętów i marek: głównie amerykańskich i japońskich, dopiero z czasem wdrożyło własne rozwiązania, opracowania i indywidualne konstrukcje. By wreszcie kilka lat temu stać się sporym potentatem na rynku DAC-ów i streamerów (i w ogóle urządzeń cyfrowych).

Należy przyznać, że na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat , że Matrix Audio bardzo się rozwinęło i zmodernizowało. Dziś jest nowoczesną i innowacyjną firmą operującą na całym świecie, wytwarzającą bardzo solidne, zaawansowane sprzęty hifi. Takie są fakty i rzeczywistość.

Całkiem niedawno, bo w maju '25, na monachijskiej wystawie High Fidelity, firma Matrix Audio zaprezentowała zupełnie nową generację swoich sprzętów, a następnie w drugiej połowie tego samego roku wprowadziła je na światowy rynek. Mam na myśli topową serię "M", na którą składa się streamer MS-1, transport NT-1 przedwzmacniacz MP-1 oraz wzmacniacz mocy MA-1, a także zegar SC-1 i switche SS-1 Pro / SS-1. Wkrótce po serii referencyjnej "M", czyli rok później, zadebiutowała zmodernizowana seria średnia "T" - jej komponentami są transport strumieniujący TT-1 oraz streamer / DAC / wzmacniacz słuchawkowy TS-1.

Urządzenia te właśnie wprowadził do swojej oferty polski dystrybutor MIP.biz z Warszawy, zaś do mnie na testy dotarł premierowy streamer z wbudowanym wzmacniaczem słuchawkowym, czyli wspomniany Matrix Audio TS-1 (zobacz TUTAJ i TUTAJ).

Wrażenia ogólne i budowa
Matrix Audio TS-1 to urządzenie typu wielofunkcyjnego combo, które integruje odtwarzacz strumieniowy, przedwzmacniacz liniowy, przetwornik DAC i wysokiej klasy wzmacniacz słuchawkowy w kompaktowej obudowie (280 × 210 × 82 mm, masa 2,89 kg). Dostarczane jest w niedużym kartonie, wewnątrz którego jest zapakowane w dwie formy z twardego tworzywa sztucznego i dodatkowo owinięte w miękki materiałowy worek ze ściągaczem. W zestawie można też znaleźć pilot zdalnego sterowania, przewód zasilający oraz komplet dokumentów wraz z instrukcją obsługi.

Urządzenie ma kompaktowe wymiary (8,2 x28 x 21 cm) i nie jest zbyt ciężkie (niecałe 3 kg). Jednakże design i wykonanie, a także jakość zastosowanych materiałów zapierają dech w płucach. To najwyższa klasa jakościowa. Wręcz luksusowa. Znakomite wrażenie wywołuje wspaniała obudowa z ultra-precyzyjnie wycięta z perlistego aluminium (z finezyjnie powycinanymi otworami wentylacyjnymi na bokach i wieku), a także piękny ekran dotykowy zajmujący cały front. Ekran jest kolorowy, polichromatyczny, super-rozdzielczy, z głębokimi i nasyconymi barwami. To jakość odpowiadająca wyświetlaczom retina firmy Apple. Ekran jest pokryty folią ochronną (którą należy odkleić).

W związku z tym, że cały front to jednolity ekran sensoryczny, wszelkich regulacji i ustawień należy dokonywać palcami, dotykowo. Nawet przycisk zasilania jest mimikrycznie wkomponowany w ekran, aby więc uruchomić streamer należy w niego celnie puknąć opuszkiem palca. Mało to wygodne, bo "przycisk" jest niewidoczny przy ciemnym ekranie, lepiej było po prostu umieścić zwykły metalowy guzik. Ale widać koncepcja estetyki wygrała tutaj z funkcjonalnością. Na szczęście streamer da się też włączyć pilotem zdalnego sterowania lub z poziomu aplikacji firmowej "MA Remote", o której teraz kilka słów.

Aplikacja "MA Remote" to autorskie oprogramowanie firmy Matrix Electronic Technology Co, Ltd., wprowadzone kilka lat temu i nieustannie modernizowane oraz ulepszane. Obecna wersja dorównuje najlepszym światowym tego typu rozwiązaniom. Pomimo, że jest niezwykle rozbudowana to też intuicyjna i łatwa w obsłudze / nawigacji, ale przede wszystkim niezawodna, stabilna i logiczna. A także bardzo graficznie atrakcyjna, umożliwiająca różne sposoby katalogowania, szeroki dostęp do wielu ustawień i regulacji. Oraz możliwość wyboru kilkunastu wersji graficznych wyświetlacza. W tym na przykład różnych wskaźników wychyłowych, kilku opcji zegara i czego tam jeszcze. Naprawdę fajna appka.

Co ważne, zarówno aplikacja sterująca, jak i sam proces streamowania są technicznie super-dopracowane, nic nie zacina się, nie zawiesza. Wszystko jest genialnie bezawaryjne, kapitalnie responsywne i szybko dziajające. Streaming odbywa się absolutnie bezusterkowo. Płynnie i stabilnie. Po prostu rewelacja. Tym bardziej, że inicjacja streamingu też jest łatwa. W zasadzie wystarczy włączyć pierwszy raz Matrixa, wpisać kod do WiFi na ekranie, a pozostałe procesy przeprowadza już samo urządzenie. Bajka!

Streamer TS-1 obsługuje liczne protokoły przesyłania strumieniowego, w tym Qobuz, Tidal, Spotify, Roon Ready, Audirvana, Tidal Connect, Spotify Connect, AirPlay2, QPlay i UPnP/DLNA. Ale - co bardzo istotne - Matrix Audio właśnie wprowadza natywną obsługę serwisu Apple Music. W czasie swoich testów otrzymałem od obsługi technicznej Matrix Electronic Technology Co, Ltd. możliwość dostępu do przedpremierowego dostępu do streamingu Apple Music. ...I jestem głęboko poruszony tym, jak łatwo i bezstresowo Matrix TS-1 radził sobie ze strumieniowaniem tego protokołu. A mam porównanie z moim odtwarzaczem Rose RS150, który także streamuje Apple Music. Pracuje jednak na platformie Android, zaś Matrix Audio czyni to zupełnie natywnie. Jakość brzmienia i responsywność streamingu zdecydowanie leżą po stronie TS-1. Jestem w szoku! (piszę o tym więcej w rozdziale "Wrażenia dźwiękowe").

Na ekranie dotykowym zainstalowano dwa wyjścia słuchawkowe: niesymetryczne 6,35 mm oraz symetryczne 4,4 mm Pentaconn. Te dwa wyjścia słuchawkowe to nie byle jakie wyjścia. Albowiem Matrix Audio TS-1 w swoim wnętrzu oprócz zaawansowanego streamera kryje też w pełni zbalansowany, wysoko-biasowy dyskretny wzmacniacz słuchawkowy o impedancji wyjściowej wynoszącej zaledwie 1 Ohm. Jego parametry zapewniają skuteczną dynamikę napięcia, nawet w przypadku słuchawek o niskiej impedancji i wysokiej czułości. Zaś dzięki dwupoziomowemu ustawieniu napięcia wyjściowego bez wysiłku obsługuje zarówno nisko-impedancyjne IEM, jak i pełnowymiarowe słuchawki o wysokiej impedancji. Jedyną niedogodnością podczas odsłuchów na słuchawkach jest, to że na froncie nie umieszczono żadnego pokrętła głośności - w tym celu należy używać albo ekranu dotykowego, albo aplikacji. Nie do końca jest to wygodne...

Na tylnej ściance zamontowano cały arsenał wielu różnych gniazd - przede wszystkim dwie pary analogowych gniazd wyjściowych: symetryczne XLR i niesymetryczne RCA, aż pięć wejść sygnału - optyczne Toslink, elektryczne współosiowe, USB-B Audio (do podłączenia komputera), HDMI ARC (do wyprowadzenia dźwięku z telewizora) oraz klasyczne analogowe gniazda RCA. Czyli TS-1 może pracować też jako pełnoprawny DAC lub jako standardowy przedwzmacniacz liniowy - można do niego bezpośrednio przyłączyć monitory aktywne. Tym bardziej, że urządzenie jest wyposażone w wyjście RCA dla podłączenia subwoofera. Obsługuje ono częstotliwości audio poniżej 150 Hz z synchronizowaną kontrolą głośności wyjścia liniowego. Dzięki czemu z powodzeniem można rekompensować ograniczone rozszerzenie niskich częstotliwości mniejszych głośników aktywnych.

Na tylnym panelu umieszczono też dwa dodatkowe gniazda USB-A 3.0 5 V/1 A. Można tu podłączyć pamięć masową (a Matrix umożliwia też montaż opcjonalnego wewnętrznego dysku SSD) albo przyłączyć napęd USB CD. Tuż obok znajdują się dwa gniazda typu Trigger dla integracji TS-1 z innymi urządzeniami Matrix Audio. Jest też wbudowana antena WiFi.

Ciekawie potraktowano sekcję zasilania. Wewnątrz obudowy znajduje się wysokiej klasy zasilacz impulsowy. Jak informuje producent: "to wydajne źródło prądu o mocy do 35 W z własną filtracją zakłóceń, zaprojektowane specjalnie pod kątem sprzętu audio". Zasilacz ten rozdziela napięcia na poszczególne sekcje poprzez liczne lokalne stabilizatory LDO o niskich szumach - tak, aby każda część układu (DAC, zegar, wzmacniacz analogowy, logika cyfrowa, moduł sieciowy) otrzymywała jak najczystszy prąd. Zamontowano też filtr sieciowy przy gnieździe AC, którego zadaniem jest ochrona przed przenikaniem do wnętrza zakłóceń z zaszumionej sieci energetycznej. Całość zaprojektowano w taki sposób, że sekcje analogowe i cyfrowe są zaopatrzone w niezależne obwody zasilania. Dodatkowo Matrix TS-1 może być podłączony klasycznym przewodem zasilającym do gniazda IEC lub do opcjonalnego zewnętrznego zasilacza liniowego 12 V/3 A. Po przyłączenia tego zewnętrznego układy automatycznie przełączają się na to źródło prądu, odcinając wewnętrzny zasilacz impulsowy. Lubię takie rozwiązania!

Najważniejsze cechy
⦁ Dwa układy AKM4493SEQ w konfiguracji dual-parallel, każdy z niezależnym zasilaniem z niskoszumowymi regulatorami LDO dla maksymalnej dynamiki, czystości i precyzji sygnału
⦁ Podwójny femtosekundowy zegar (44,1 kHz i 48 kHz), zarządzany przez FPGA, aby zminimalizować jitter
⦁ Zmodernizowany ekran, który stanowi centralny element interfejsu użytkownika w systemie MA Player OS — zapewnia intuicyjne sterowanie, zmianę ustawień bezpośrednio z poziomu urządzenia.
⦁ Izolacja analogowego i cyfrowego toru na oddzielnych warstwach PCB dla poprawy jakości dźwięku i lepszego zarządzania wydzielaną energią
⦁ Pięć wejść: optyczne, koaksjalne, USB Audio, HDMI ARC i analogowe RCA, idealnie dobrane dla każdego scenariusza odsłuchowego
⦁ Wyjścia analogowe: XLR (balanced) i RCA (unbalanced) z możliwością regulacji poziomu, kompatybilne z aktywnymi głośnikami i systemami 2.1
⦁ Subwoofer-out z filtrem dolnoprzepustowym (poniżej 150 Hz), ze zsynchronizowaną kontrolą głośności, doskonały do małych systemów lub domowego kina
⦁ Wyjścia słuchawkowe: 4,4 mm (balanced) i 6,35 mm (unbalanced).
⦁ Niskie impedancje wyjściowe: 1 Ω (unbalanced) / <2 Ω (balanced), z dwupoziomową regulacją wzmocnienia do współpracy z IEM-ami i słuchawkami studyjnymi
⦁ Duża moc wyjściowa: do 1 000 mW na 33 Ω (obie opcje) oraz do 1 400 mW (6,35 mm), zapewnia pełną kontrolę i dynamikę
⦁ Pełna obsługa przewodowa i bezprzewodowa: LAN Gigabit + Wi-Fi (2,4 GHz / 5 GHz)
⦁ Obsługa formatów lokalnych: PCM do 768 kHz, DSD natywnie do 24,58 MHz. Aplikacje: MA Remote, Roon Ready, Tidal Connect, AirPlay 2, Spotify Connect, UPnP/DLNA i inne
⦁ Slot NVMe SSD (M.2 2280/2260/2242) — adresowany, ekranowany, niskoszumowy, do lokalnego katalogowania i odtwarzania muzyki
⦁ Wewnętrzny zasilacz impulsowy, plus wejście DC 12 V (≥36 W) — z priorytetem dla zewnętrznego zasilania i uziemieniem dla redukcji zakłóceń.

Dane techniczne
Wejścia cyfrowe: 1 x optyczne, 1 x koaksjalne, 1 x USB-B, 1 x HDMI ARC
Wejścia analogowe: 1 x RCA
Wyjścia analogowe: 1 x RCA, 1 x XLR, 1 x sub-out (RCA)
Wyjścia słuchawkowe: 6,35 mm, 4,4 mm Pentaconn
Łączność: LAN, Wi-Fi, 2 x USB 3.0
Kompatybilność: DLNA, UPnP, AirPlay 2, TIDAL Connect, Spotify Connect, vTuner, QQ, Roon Ready
Odtwarzane formaty: MP3, WMA, WAV, AIF, AIFC, AIFF, AAC, FLAC, OGG, APE, ALAC, M4A, DSF, DFF, CUE, ISO
Wi-Fi: częstotliwość: 2,4 GHz / 5 GHz
Maksymalna jakość sygnału: PCM 32 bit/768 kHz, DSD512
Zniekształcenia: <0,0002 % (RCA)
Stosunek sygnał/szum: 120 dB (RCA)
Moc wyjścia słuchawkowego: 1 400 mW przy 33 Ω
Maksymalne zużycie energii: 35 W
Wymiary: 280 x 210 x 82 mm
Masa: 2,89 kg

(W powyższym tekście wykorzystywałem cytaty i informacje ze strony Matrix Audio).


Pudło ze streamerem TS-1



Estetyczny i bezpieczny sposób pakowania

Sprzęt właśnie wyjęty z kartonu, jeszcze nie podłączony do zasilania

Tylna ścianka imponuje ilością wejść i wyjść

Pierwsze uruchomienie


Wysoce estetyczna, w całości aluminiowa obudowa


Dostępnych jest wiele ustawień

Ekran można ustawić w tryb wskaźników wychyłowych

Albo w tryb tradycyjny, który wyświetla streamowany album



Znakomita jakość, kolorystyka i rozdzielczość wyświetlacza!

Po lewej: dwa wyjścia słuchawkowe - symetryczne 4,4 mm Pentaconn i niesymetryczne 6,35 mm



Odsłuchy rozpoczynam od trybu streamer + wzmacniacz słuchawkowy


Aplikacja Matrix Remote: ustawienia systemowe i strumieniowanie z Qobuz (skany z ekranu iPhone'a)


W otoczeniu różnych sprzętów testowych

Dodaję bufor lampowy Musical Fidelity X-Tube



Porównanie ze streamerem Rose RS150



Wrażenia dźwiękowe
Matrix Audio TS-1 wykorzystywałem jako klasyczny streamer (dla dużego głośnikowego systemu hifi) oraz jako combo słuchawkowe (czyli streamer z DAC i wzmacniacz słuchawkowy) przyłączając do niego kilka par słuchawek. Streamery porównawcze to Rose RS150 oraz Silent Angel Munich M1. Platformy streamujące Apple Music oraz Qobuz. Pełna lista sprzętu towarzyszącego wymieniona została na końcu niniejszego tekstu.

Lubię testować streamery hifi (pol. odtwarzacze sieciowe wysokiej jakości), czyli urządzenia audio hifi służące do bezprzewodowego lub przewodowego przesyłania muzyki z Internetu. Taka forma odtwarzania dźwięku jest niezwykle wygodna i poręczna, zapewniająca szybki i nieograniczony wręcz dostęp do różnorodnej muzyki z całego świata, a do tego oferująca dźwięk wysokiej jakości i nie wymagająca posiadania własnych fizycznych nośników (płyt CD, winylów, kaset magnetofonowych etc.), czyli nie zabierająca przestrzeni magazynowej. To wiadomo. 

Platformy strumieniujące tworzą własne biblioteki muzyczne, katalogują je, przechowują je w "cyfrowej chmurze", a następnie (za niewielką opłatą) udostępniają je użytkownikom w formie streamingu. Takimi firmami są na przykład francuski Qobuz (oferujący streaming high-res) lub amerykański Apple Music. Te dwie firmy najwyżej cenię za jakość dźwięku oraz za szerokość i jakość katalogowej oferty muzyki. I od kilku lat nieustannie korzystam. Wybrałem je metodą prób i błędów testując też wcześniej Deezer, Tidal i Spotify, a które porzuciłem, bo z różnych względów mi nie odpowiadały. Nie przekonały.

Przetestowałem już na Stereo i Kolorowo już z kilkadziesiąt różnych streamerów, ale - przyznam szczerze - że tych, które naprawdę i do końca mi przypasowały nie było zbyt wiele. Odtwarzaczy sieciowych na rynku jest duża obfitość, lecz wcale nie jest łatwo zbudować dobry streamer. Taki, który będzie funkcjonalny, umiał bezusterkowo i płynnie odtwarzać "wszystko", oferować dźwięk wysokiej jakości hifi (czyli analogowo płynny i organiczny, ale też dokładny i wierny, maksymalnie rozdzielczy), a do tego był łatwy i poręczny w obsłudze. Oraz kosztujący rozsądne pieniądze (czyli reprezentujący optymalną proporcję jakość / cena).

Mogę wymienić kilka takich urządzeń, które szczególnie przypadły mi do gustu i uważam za ekstraordynaryjne: Rose RS150 (to mój streamer podstawowy), EverSolo DMP-A6 Master Edition Gen 2, Lumin U2 Mini, TEAC UD-701N, Lindemann Woodnote Solo oraz Auralic Aries Mini. Pomijam streamery ekstremalnie drogie, które choć rzeczywiście dobre, to jednak zbyt kosztowne w relacji do tego, co faktycznie umieją i potrafią z Internetu jakościowo wyciągnąć. (Było też po drodze kilka oczywistych streamerowych rozczarowań, które z litości tutaj przemilczam, nie wymieniam). Otóż do tej pierwszej kategorii streamerów wybitnych, bez żadnych wątpliwości, mogę też zaliczyć tytułowy. Proszę Państwa, Matrix Audio TS-1 jest pod każdym względem odtwarzaczem doskonałym! Oraz prezentującym się jak milion dolarów. I w zasadzie mógłbym już zakończyć recenzję, ale dla przyzwoitości zapełnię jeszcze parę linijek tekstem.

Matrix Audio TS-1 przede wszystkim znakomicie gra, jest bajecznie łatwy w obsłudze (doskonała aplikacja MA Remote!), jest responsywny i funkcjonalny, ma piękny design i jest referencyjnie wykonany. Absolutnie i kompletnie dopracowany. Całości ideału dopełnia wielki kolorowy ekran dotykowy pokrywający cały front. A także obecność dwóch wyjść słuchawkowych (zbalansowanego i niezbalansowanego).

Streamer zapewnia brzmienie neutralne, szczegółowe i jednocześnie muzykalne - z lekkim organicznym ociepleniem średnicy, mocnym basem i gładką górą pasma. Oferuje świetną dynamikę, zaawansowaną plastyczność, głębokie wypełnienie tonalne oraz szeroką, kształtną i uporządkowaną scenę stereo. Dźwięk ma nasyconą barwę, używa szerokiej palety pigmentów, widocznych jest mnóstwo kolorów, ich odcieni, cieni, półcieni itp. Obrazowanie jest czyste i zrównoważone - dokładne i skrupulatne, lecz też miękkie, gładkie. To prezentacja integralna i konsekwentna - nie wyostrzona, a neutralna i uniwersalna. Zgodna z fizjologiczną harmonią tonalną. Bardzo przyjemna i atrakcyjna. W 100% analogowa! Zaawansowana w każdym aspekcie.

Przekaz jest gęsty, ale nie zagęszczony, nie ściśnięty. Soczysty i strukturalny. Zrelaksowany. Wolne przestrzenie pomiędzy pojedynczymi dźwiękami są wypełnione, ale nie zlepione i nie zasklepione, bo nadal otwarte. Wyraźne. Rozdzielczość i selektywność stoją na wysokim poziomie - i nie wcale im w tym nie przeszkadza ani leciutkie ocieplenie brzmienia, ni delikatne jego zmiękczenie. Albowiem te dwie cechy są atrybutami plastyczności i gładkości dźwięku, zaś umiejętność wnikliwej analizy brzmienia, a także zdolność do jego pełnego ukazania i otwarcia to znamiona technicznych parametrów streamera i inżynierskich talentów konstruktorów Matrix Audio. Rezultatem jest dźwięk pełny, kształtny i obfity, a równolegle systematyczny, badawczy i wnikliwy. Oraz w całości osadzony na muzykalności.

Niewątpliwym atutem odtwarzacza Matrix Audio jest umiejętność grania doskonale przestrzennego, z wypełnioną, pierwszorzędnie ułożoną i uporządkowaną sceną, gdzie każdy głos, każdy instrument i każdy mikrodźwięk są precyzyjnie lokalizowane i ogniskowane, mają pełny kształt i swobodny wydźwięk - wyraźne istnienie i obrazowanie. Są kontrastowe, ekspresyjne, istnieją w realnym trójwymiarze, przenikają przez poszczególne warstwy, są holograficzne. Streamer bez najmniejszych problemów potrafi oddać kompletną głębię materiału źródłowego, zadbać o subtelności, narysować warstwy planów muzycznych i akustykę pomieszczenia, w którym dokonywano nagrań. Nie wspominając już o samej stereofonii, bo ona też jest doskonała. Bez wad.

Na osobne omówienie zasługuje streaming z platformy Apple Music. Matrix Audio zaoferowało mi ekskluzywne testowe odsłuchy z Apple Music. Za pośrednictwem platformy TestFlight (po podaniu numeru seryjnego TS-1) uzyskałem indywidualny dostęp do streamingu z serwisu Apple Music. Przy czym Matrix Audio nie realizuje odtwarzania Apple Music na systemie operacyjnym Android (jak to czynią np. Rose Audio lub FiiO Audio) i nie via AirPlay, a unikatowo natywnie. Tak samo jak Qobuz czy Tidal. To jest - póki co - ewenement pośród odtwarzaczy. Co ważne, sygnał strumieniowany z Apple Music jest niesamowicie plastyczny, dynamiczny i strukturalny. Wnikliwy i substancjalny. Znakomicie zaaranżowany i kompletny w odbiorze. Jestem pod dużym wrażeniem tego brzmienia. 

Sekcja słuchawkowa jest wydajna, poradzi sobie z większością dostępnych słuchawek (moc wyjściowa do 1 400 mW). Wzmacniacz słuchawkowy nie jest li jedynie czczym dodatkiem, a pełnowymiarowym i pełnoprawnym komponentem Matrix Audio TS-1. Producent zadbał o to, aby układy słuchawkowe były jak najwyższej jakości. Rezultatem jest zbalansowany, wysoko-biasowy dyskretny wzmacniacz, którego parametry zapewniają skuteczną dynamikę napięcia, nawet w przypadku słuchawek o niskiej impedancji i wysokiej czułości. Zaś dzięki dwupoziomowemu ustawieniu napięcia wyjściowego bez wysiłku obsługuje zarówno nisko-impedancyjne IEM-y, jak i pełnowymiarowe słuchawki o wysokiej impedancji. Całość obrazu kompletują dwa wyjścia słuchawkowe: zbalansowane 4,4 mm Pentaconn i profesjonalne, niezbalansowane 6,35 mm.

Podczas moich testów do wzmacniacza podłączałem całą armadę różnych słuchawek (zobacz opis sprzętowy na dole tekstu). Matrix Audio bez najmniejszego problemu i żadnych bez fochów napędził, wysterował i poprowadził wszystkie moje recenzenckie modele. Doskonale było z dynamicznymi ZMF Bokeh Open czy Fostex TH610, pierwszorzędnie z hybrydowymi (dynamiczne/AMT) oBravo HAMT-3 MkII i ze wszystkimi pozostałymi. Dobór słuchawek do TS-1 jest łatwy i szeroki, wzmacniacz nie klasyfikuje i nie wyróżnia żadnych modeli, a ze wszystkimi symbiotycznie i synergicznie współpracuje na pełnym zasobie dynamiki. Tutaj nadrzędnym elementem decydującym będzie indywidualna preferencja słuchacza, bo umiejętności techniczne Matrix Audio pozwalają na sporą dowolność. Różnorodny wybór i wszechstronny dobór. Dywersyfikację.

Konkluzja
Matrix Audio TS-1 to nowoczesne, pełnowymiarowe i uniwersalne combo klasy high-fidelity integrujące streamer, przedwzmacniacz liniowy, DAC oraz wzmacniacz słuchawkowy. Doskonale zaprojektowane, przykładnie wykonane, pięknie wyglądające. Zaopatrzone w super-ergonomiczną aplikację MA Remote oraz wyposażone w olbrzymi ekran dotykowy (ekran pokrywa cały front!). To urządzenie, które wzorcowo łączy fantastycznie szeroką funkcjonalność z audiofilskim brzmieniem wysokiej jakości. Moja absolutna i bezwarunkowa rekomendacja!

Cena w Polsce - 9 999 PLN.

Moja absolutna i bezwarunkowa rekomendacja dla Matrix Audio TS-1!


Za:
- Matrix Audio to marka renomowanej, dalekowschodniej firmy Matrix Electronic Technology Co, Ltd.
- która już od 25 lat działa w segmencie elektroniki cyfrowej audio hifi
- i która jest obecnie jednym z najbardziej zaawansowanym w tym względzie przedsiębiorstw
- Matrix Audio aktualnie wytwarza kilkadziesiąt różnych urządzeń w kilku klasach (od budżetowych do high-endowych), w tym streamery, DAC-i oraz wzmacniacze
- zmodernizowana seria średnia "T" obejmuje transport strumieniujący TT-1 oraz streamer / DAC / wzmacniacz słuchawkowy TS-1
- model TS-1 jest na nowo opracowany, choć oparty na dotychczasowej konstruktorskiej wiedzy Matrix Audio
- Matrix Audio TS-1 to nowoczesne, pełnowymiarowe i uniwersalne combo klasy high-fidelity integrujące streamer, przedwzmacniacz liniowy, DAC oraz wzmacniacz słuchawkowy
- kompaktowe rozmiary
- obudowa precyzyjnie wycięta z perłowego aluminium
- design i wykonanie klasy premium
- wysokorozdzielczy, kolorowy ekran dotykowy pokrywający cały front!
- pod maską kryją się dwa układy AKM4493SEQ w konfiguracji dual-parallel, każdy z niezależnym zasilaniem z niskoszumowymi regulatorami LDO- podwójny femtosekundowy zegar (44,1 kHz i 48 kHz), zarządzany przez FPGA
- izolacja analogowego i cyfrowego toru na oddzielnych warstwach PCB
- wewnętrzny zasilacz impulsowy oraz wejście DC 12 V (≥36 W) dla zewnętrznego zasilania i uziemieniem dla redukcji zakłóceń
- prosta i szybka inicjacja streamingu, po prostu "plug-and-play"
- fenomenalnie dopracowana aplikacja sterująca MA Remote; ergonomiczna, responsywna, logiczna
- szeroki zakres ustawień, regulacji, opcji, upgrade etc.
- ale pomimo dużej ilości ustawień (i niekiedy nawet dość skomplikowanych) łatwa i przyjemna obsługa
- spora liczba różnych wejść i wyjść
- w tym wyjścia symetryczne analogowe XLR
- wyjście RCA dla podłączenia subwoofera
- dwa wyjścia słuchawkowe (symetryczne 4,4 mm Pentaconn i niesymetryczne 6,35 mm)
- wydajny wzmacniacz słuchawkowy o wysokiej mocy
- łączność bezprzewodowa WiFi i przewodowa LAN
- Roon Ready
- w zestawie pilot zdalnego sterowania
- obsługa licznych protokołów przesyłania strumieniowego
- dostępność natywnego Apple Music to ewenement pośród streamerów
- rasowy dźwięk high-fidelity
- znakomita relacja jakość / cena
- absolutna rekomendacja Stereo i Kolorowo!

Przeciw:
- dla wygody przydałoby się osobne pokrętło głośności dla sekcji wzmacniacza słuchawkowego
- oraz wyraźniej zaznaczony przycisk zasilania na ekranie
- i już nic więcej przeciw.

System odsłuchowy
Pomieszczenie odsłuchowe: 30 m2, z częściową adaptacją akustyczną - ustroje Vicoustic Wave Wood - 10 sztuk.
Wzmacniacze: Haiku-Audio SOL V (test TU), Heed Thesis λ / Heed Thesis γ (test TU), MOREAudio CS100 (test TU) , Cayin Jazz 80/EL34 (test TU) i Pathos Classic One MKIII (test TU).
Kolumny podłogowe: Living Voice Auditorium R3 (test TU) i Pylon Audio Diamond 28 mkII (test TU).
Kolumny podstawkowe: Martin Logan Motion 35XTi (test TU) i Paradigm Founder 40B (test TU).
Odtwarzacz CD: Musical Fidelity A1 CD-Pro (test TU).
Bufor lampowy Musical Fidelity X-Tube (test TU).
Odtwarzacze sieciowe: Rose RS150 (test TU) i Silent Angel Munich M1 (test TU).
Platformy strumieniujące: Qobuz i Apple Music.
DAC-i/wzmacniacze słuchawkowe: Ferrum ERCO z zasilaczem Ferrum HYPSOS (test TU), Heed Abacus S (test TU), EarMen CH-AMP Signature (test TU), Lampizator Amber 3 DAC (test TU) i iFi Audio Go bar.
Komputer: Dell Latitude 5440.
Smartfony / tablet: iPhone 16 PRO, iPhone XR oraz iPad Air 4.
Gramofony: Nottingham Analogue Horizon (test TU) i MoFi StudioDeck.
Wkładki gramofonowe: Ortofon 2M Black (test TU) i Ortofon MC X20 (test TU).
Przedwzmacniacze gramofonowe: Musical Fidelity MX-VYNL (test TU), Exposure XM3 i Manunta by M2Tech EVO Phono 3.
Radioodbiorniki: Rotel RT-1080, Sansui TU-5900 i Tivoli Model One (test TU).
Magnetofon kasetowy: Nakamichi Cassette Deck 1 (test TU).
Słuchawki: Fostex TH610 (test TU), SIVGA SV023 (test TU), SIVGA P2 Pro (test TU), oBravo HAMT-3 MkII, Aune SR7000 (test TU), Aune AR5000 (test TU), ZMF Bokeh Open (test TU), Noble FoKus Apollo (test TU), Final ZE8000 (test TU) i Final Audio UX5000 (test TU).
Odbiornik Bluetooth/DAC: iFi Audio ZEN Blue + zasilacz iFi Audio iPower X (test TU).
Głośnik bezprzewodowy: Mooer Silvereye 10 (test TU).
Listwy sieciowe: Solid Core Audio Power Supply (test TU) i ZiKE Labs Powerbox (test TU).
Akcesoria: podstawa antywibracyjna Rogoz-Audio 3SG40, podstawy głośnikowe Rogoz-Audio 4QB80, podstawy głośnikowe Solid Tech Model 2/3, szafka audio Solid-Tech Radius Duo 3, mata gramofonowa Harmonix TU-800EXi oraz krążek dociskowy do gramofonu Clearaudio Clever Clamp.