Polpak

EIC

Rafko

poniedziałek, 27 czerwca 2016

Zestaw Eryk S Concept: wzmacniacz lampowy Red King Premium i kolumny Ketsus Special



Wstęp
Dziś zapraszam do lektury testu oryginalnego zestawu firmy Eryk S Concept składającego się ze wzmacniacza lampowego Red King Premium i kolumn podłogowych Ketsus Special. Pomimo dość egzotycznej nazwy, sprzęt produkowany jest w Polsce, w Warszawie, przez pana Eryka Smólskiego. Jak można zobaczyć TUTAJ na firmowej stronie, sprzęty hi-fi marki Eryk S Concept reprezentują luksusowe wykonanie i niebanalny design. Wszystkie sygnowane są japońskimi znakami przez co można mieć wrażenie obcowania z produktami pochodzącymi z Kraju Kwitnącej Wiśni a nie z Polski. W ofercie pana Smólskiego oprócz wzmacniacza Red King Premium i podłogówek Ketsus (oba dostępne w wielu odmianach kolorystycznych i wykończeniowych) znaleźć można także inne kolumny i wzmacniacze: monitory Superioro, Nuvo i Frashq oraz wzmacniacze Superior Tube Amp i Digital Amp. Zadziwiająco szerokie portolio jak na niewielką manufakturę.

Warto wspomnieć, że pan Smólski przez długie lata wytwarzał przede wszystkim różne modele kolumn głośnikowych, za wzmacniacze zabrał się niedawno i niejako przy okazji. Ale postawił sobie bardzo wysoką poprzeczkę – zbudować taki wzmacniacz, aby stylistycznie i muzycznie pasował do kolumn Ketsus Special. W rezultacie powstał projekt Red King Prestige, który oparty jest na nietypowych dość lampach elektronowych EL84. Wzmacniacz działa w trybie PSE, czyli z dwoma lampami pracującymi równolegle. Oczywiście design także jest wyszukany, ale o tym szerzej w kolejnym rozdziale.

Wrażenia ogólne i budowa
Co tu dużo pisać, zestaw Eryk S Concept Red King Premium oraz Ketsus Special to bardzo wyrafinowane urządzenia. Ich wzornictwo wręcz powala wyszukaną estetyką i ekskluzywnością. Oczywiście jest to gustowny styl, a nie barokowy. Na przykład obudowa Red King Premium wykonana jest z  lakierowanych na biało płyt MDF, drewna czeczotki i skóry... Z kolei kolumny zbudowane są z grubych płyt, lakierowanych na biały fortepianowy połysk, na dole i z tyłu skrzynek użyto litego drewna hebanu. Z boku kolumny mają wytłoczone poziome linie imitujące listewki, na górze zaś sterczy samotny gwizdek tweetera. Kiedy spojrzeć na wzornictwo Eryk S trudno uwierzyć, że powstają w małej polskiej manufakturze, a nie w jakiejś renomowanej włoskiej firmie z przedziału high-end.

Ketsus Special to szczególna wersja kolumn Ketsus. Pan Smólski podniósł ich efektywność o 3 dB, czyli z 88 dB do 91 dB z myślą o tym, aby optymalnie współpracowały ze wzmacniaczem Red King o mocy 2 x 15 Wat. Mają też nieco zwiększone gabaryty (14 x 40,5 x 101 cm, bez kolców), choć to nadal wymiary kompaktowe. Masa wzrosła do 30 kg/sztuka. Oczywiście, zastosowane głośniki również są nietypowe i dodatkowo nietypowo zaaplikowane. Na samej górze frontowego panelu umieszczono dwa identyczne niewielkie głośniki szerokopasmowe (tzw. fullrange) z papierowymi membranami. Przykryte są wspólną maskownicą (zdejmowaną) wpuszczaną w powierzchnię frontu. Na górze w metalowej mini-obudowie sterczy super-wysokotonowiec – zupełnie jak w topowych konstrukcjach B&W. Te trzy głośniki wspierane są dodatkowymi dwoma niskotonowcami umieszczonymi z boku (powinny być skierowane do wewnątrz podczas odsłuchów). Przykryte są maskownicami ze srebrnego materiały. Nieznani są producenci przetworników, pan Smólski nie podaje takiej informacji, a głośniki przykręcone śrubami z nacięciem w kształcie motylków, trudno je odkręcić. Przetworniki pracują w obudowie typu bas-refleks, z trzema wylotami umieszczonymi na tylnej ściance.

Przy pierwszym kontakcie z Red King Premium (szczególnie kiedy nie ma zamontowanych lamp) trudno w nim rozpoznać wzmacniacz, albowiem wydaje się być jakimś tajemniczym urządzeniem nieznanego przeznaczenia, albo nawet modernistycznym dziełem sztuki – instalacją przestrzenną. Nigdy nie spotkałem się z takim designem. Jest wyjątkowy. Za górną pokrywę i za dolne chassis robią dwie grube płyty MDF, dodatkowo górna ma poprzeczną wstawkę z drewna czeczotki (lub imitującą takie drewno). Natomiast frontowa przestrzeń pomiędzy dwiema płytami przysłonięta jest naturalną skórą (tak, skórą), która w dalszej części przechodzi w metalową płytkę. Za panel czołowy można uznać grubą akrylową płytkę, która przykrywa zamontowany pod nią bladoniebieski wyświetlacz. Informuje o poziomie wzmocnienia i wybranym źródle. Do wzmacniacza można przyłączyć dwa źródła analogowe (wejścia RCA znajdują się tradycyjne z tyłu) lub dwa napowietrzne: Bluetooth i Wi-Fi.

Wracając do budowy wzmacniacza. Na przodzie górnej płyty zamontowano aluminiową tabliczkę z grawerowanym logo Eryk S i japońską literą. Na środku tej tabliczki umieszczono mini-gałkę wzmocnienia siły głosu. Trudno nią manipulować, ale w zestawie jest także pilot (a w zasadzie – pilocik, bo mikroskopijny; przyciski ma wykonane ze skóry). Za jego pośrednictwem można regulować wzmocnieniem lub przełączać źródła. Na górnej płycie znajduje się także sześć złoconych oktali dla mocowania lamp: 2 x 6n6p i 4 x EL84 (dostarczane są w komplecie w estetycznym drewnianym pudełku). Z tyłu górnej pokrywy przykręcono cztery transformatory, dwa głośnikowe i dwa sieciowe (przykryte wspólną puszką), co zaświadcza o tym, że Red King Premium jest konstrukcją dual-mono.

Wzmacniacz spoczywa na trzech solidnych stopach antywibracyjnych typu sandwich. Na tylnym panelu umieszczono dwie pary galanteryjnych, miedzianych gniazd RCA, metalowe terminale głośnikowe (osobne odczepy dla impedancji 4 i 8 Ohm) oraz gniazdo sieciowe IEC wraz z włącznikiem/wyłącznikiem zasilania. Red King Premium można sparować ze źródłem również przy pomocy łączności napowietrznej Bluetooth lub Wi-Fi. Pomocna i przydatna rzecz.




Wzmacniacz Red King przed zainstalowaniem lamp elektronowych

Niebanalny design

Płytka z akrylu, a pod nią wyświetlacz i oko podczerwieni


Pudełko z lampami i futerał z pilotem zdalnego sterowania



Front częściowo wykonany jest ze ...skóry 



Wstawka z drewna czeczoty (lub dobrze je imitująca), a na niej mikro-regulator głośności; nie jest zbyt ergonomiczny

Terminale głośnikowe

Miedziane gniazda RCA

Po środku gniazdo IEC i podświetlany włącznik zasilania



Wyszukany design; białe kolumny prezentują się znakomicie

Boczne ożebrowanie

Tył z hebanu; trzy otwory bass-refleksu

Tabliczka znamionowa



Dwa głośniki szerokopasmowe z papierowymi membranami; nad nimi głośnik super-wysokotonowy

Boczne głośniki niskotonowe przykryte srebrno-szarą materiałową maskownicą

Podstawy z hebanu, od spodu kolce

Aluminiowa tabliczka z wygrawerowanym firmowym logo  

W tle dwa gramofony: Nottingham Analogue Horizon i Lenco L-90


Rzut okiem na cały system odsłuchowy; na zewnątrz kolumny Triangle Esprit Antal EZ
       

Wrażenia odsłuchowe
We wzmacniaczu najpierw należy zamontować sześć lamp elektronowych (NOS 2 x 6n6p i 4 x EL84), które dostarczane są w osobnym drewnianym pudełeczku. Połączyłem Red King Premium z kolumnami Ketsus Special za pośrednictwem kabli głośnikowych XLO UltraPLUS U6-10. Warto podkreślić że wzmacniacz ma jedynie 2 x 15 Wat mocy, ale kolumny dysponują wysoką skutecznością 91 dB, tak więc jest to synergiczny zestaw. Stworzony dla wspólnej pracy.

Należy podkreślić, iż produkty Eryk S to nie są sprzęty dla początkujących amatorów dobrego dźwięku hi-fi, a dla tych bardziej zaawansowanych. Podczas odsłuchów należy odrzucić wszelkie stereotypy dźwiękowe, zapomnieć o tym, jak gra silna integra, klasyczny układ głośnikowy, czy nawet wzmacniacz lampowy na KT88 lub EL34. Eryk S ma odmienną koncepcję brzmienia, by nie rzec – filozofię. Od razu napiszę że jest to brzmienie ujmujące wyszukaną barwą, naturalistycznym ukazywaniem dźwięczności instrumentów oraz spektakularną głębią tonalną. To brzmienie nie porywa wystrzałową energią i dynamiką, lecz pochłania plastycznością, angażuje wysublimowanymi dźwiękami, hipnotyzuje kolorami, ujmuje cielesnością. To dźwięk stricte organiczny, fizyczny i autentyczny. Dotykalny i sensualny. Nasączony nutami.

Komplet zwraca uwagę brzmieniem śpiewnym, jędrnym i barwnym, ale nie do końca selektywnym. Jest wystarczająco detaliczny dla precyzyjnego ukazania 10 – 12 osobowej orkiestry kameralnej, lecz przy większej symfonicznej słuchacz otrzymuje ogólny rysunek, a nie dokładną fotografię. Dlaczego o tym piszę? Bo Eryk S inaczej rozkłada akcenty – bardziej dba o monografię dźwięku, jego soczystą obfitość, różnokolorowe barwy, a także symetryczny wymiar, niż zabiega o zaawansowaną analizę, czy mikroskopowe zgłębianie wszelkich niuansów. Taka cecha jest pożądana, albowiem przedkłada muzykalność przez kliniczność i sterylność dźwięku, przeto odsłuchy charakteryzują się wysokim poziomem satysfakcji, a także, co istotne – rasowym sznytem typowym dla bardzo wyszukanego high-endu. Słychać drgania pojedynczych strun gitar i kontrabasów, ich wibracje i falowanie, powietrze akustyczne, namacalność i żywość dźwięków, teksturę i fakturę wokalu, czy głębokość nasycenia tonów. Natomiast spora część detali pozostaje w tle, niejako w ukryciu, istnieje w drugim szeregu. To piękny obraz – wysycony i kolorowy, ale nie dosłowny, nie ściśle szczegółowy. To brzmienie pełne, pełnokrwiste i przekonujące, a równolegle fenomenalnie czytelne i jednorodne.

Kilka słów należy się opisowi brzmienia kolumn Ketsus Special, bo to one są w przeważającej mierze odpowiedzialne za firmowy styl gry zestawu. Jak już pisałem wcześniej, mają nietypowe głośniki i dodatkowo – niezwyczajnie zaaplikowane. (Przypomnę. Na froncie dwa identyczne niewielkie głośniki szerokopasmowe, w osobnej metalowej mini-obudowie głośnik super-wysokotonowy - wspierane dodatkowymi dwoma niskotonowymi umieszczonymi z boku skrzynek). Takie rozwiązanie techniczne wymaga bardzo dużych umiejętności konstruktorskich i sowitej znajomości praw akustyki. Otóż ta sztuka panu Smólskiemu wyszła fantastyczne. Przede wszystkim głośniki totalnie „znikają” z pomieszczenia odsłuchowego, źródła pozorne są porozmieszczane bardzo precyzyjnie i jednoznacznie na scenie, mają spory ciężar, są masywne i homogeniczne. 

Zjawiska stereofoniczne mają rozległą perspektywę, instrumenty grają szeroko, z rozmachem, czuć ich głębię i wymiar, optymalny kształt i obrys. Dźwięk jest duży, ciągły i bezpośredni. Brzmienie ma aktywny charakter – jest wyraźne i otwarte. Całopasmowe. Holistyczne. Słychać „cały” dźwięk – od najniższego dołu do najwyższej góry, a jednocześnie głośniki nie drażnią buczeniem, czy syczeniem, nie kaleczą sybilantami, nie rażą ostrością. Oferują czyste i soczyste brzmienie podparte tonalnością i emfazą. 

Ketsus Special to idealni partnerzy dla wzmacniaczy lampowych; z tranzystorowymi mogą grać „za prawdziwie” - za szybko i za wyraźnie. Są skrojone do lamp i wraz z nimi tworzą nierozerwalny, bo kompletny i rasowy zestaw. Zaś zestawione z Eryk S Red King komponują, nie waham się użyć sformułowania, „magiczny zestaw”.

Kolumny Eryk S Ketsus Special – cena w Europie 4 900 EUR (w Polsce około 20 000 PLN).
Wzmacniacz Eryk S Red King Premium – cena w Europie 3 900 EUR (w Polsce około 16 000 PLN).
Ceny w Polsce mogą się różnić od podanych powyżej, bo można otrzymać rabaty w wybranych punktach sprzedaży. 

System testowy
Wzmacniacze: Hegel H160 (test TU), Pathos Classic One MKIII (test TU), Audia Flight FL Three S (test TU), Cayin CS-55 A (test TU), Fezz Audio Titania oraz Dayens Ecstasy III (test TU).
Kolumny: Triangle Esprit Antal EZ (test TU), Studio 16 Hertz Canto One New (test TU), Polk Audio T50 i Guru Audio Junior (test TU).
Źródła cyfrowe: odtwarzacz CD Musical Fidelity A1 CD-PRO, Schiit Bifrost Multibit (test TU) i NuForce Air DAC (test TU).
Komputery: MacBook Apple Pro, Acer Aspire ES13 i Asus Pro P43E.
Gramofony: Nottingham Analogue Horizon z Ortofon 2M Black (test TU) i Lenco L-90 z wkładką Goldring Elan (test TU).
Przedwzmacniacze gramofonowe: iFi iPhono (test TU), iFi iPhono2, Primare R32 (test TU) i Trilogy 906 (test TU).
Tunery: Rotel RT-1080, Yamaha T-550 i Sansui TU-5900.
Magnetofon kasetowy: Nakamichi Cassette Deck 1.
Minisystem: Pioneer P1-K (test TU).
Słuchawki: RHA MA750 (test TU), Final Sonorous II (test TU), Final Audio Design Adagio V (test TU), Final Audio Design Pandora Hope VI (test TU), Oppo PM-3 (test TU) i AKG K545 (test TU).
Wzmacniacze słuchawkowe: Cayin C5 DAC (test TU), S.M.S.L. sAp-8 i Divaldi AMP-01 (test TU).
Okablowanie: Przewody głośnikowe Cardas 101 Speaker (test TU) i Melodika Brown Sugar BSC 2450 (test TU). Seria XLO UltraPLUS. Pełne okablowanie AirTech seria Evo.
Akcesoria: podstawa pod gramofon Rogoz-Audio 3SG40 (test TU), podstawy głośnikowe Rogoz-Audio 4QB80 (test TU), stopy antywibracyjne Rogoz-Audio BW40, szafka audio Solid-Tech Radius Duo 3 (test TU) i mata gramofonowa Harmonix TU-800EXi (test TU). Zatyczki do gniazd RCA Sevenrods. Zworki Sevenrods Speaker Jumper.



sobota, 25 czerwca 2016

Zestaw: sieciowy amplituner stereo Onkyo TX-8150 i kolumny Tannoy Eclipse Two




Wstęp
Kilkanaście dni temu od dystrybutora EIC Sp. z o.o. otrzymałem do testów interesujący zestaw do testów składający się ze wzmacniacza zintegrowanego/amplitunera/odtwarzacza sieciowego Onkyo TX-8150 oraz kolumn podłogowych Tannoy Eclipse Two. Tak, to stosunkowo niedrogi (całość kosztuje nie więcej niż około 4 000 PLN), czyli głęboko budżetowy zestaw, lecz ze wszech miar wart mszy. Albowiem „tani zestaw” w audio hi-fi nie znaczy, że źle grający, czy oferujący mniej angażujący dźwięk a że, inaczej rozkładający akcenty tonalne i, co zrozumiałe, proponujący mniej wyrafinowany przekaz. Warto podkreślić fakt, iż zarówno stereofoniczny amplituner sieciowy Onkyo TX-8150, jak i kolumny Tannoy Eclipse Two zgarnęły ostatnio mnóstwo branżowych nagród i spore uznanie użytkowników. Nie dziwota to, bo za obiema markami stoją potężne koncerny audio hi-fi - japoński supernowoczesny Onkyo i tradycyjnie szkocki Tannoy. Obie firmy mają za sobą po kilkadziesiąt lat doświadczeń w audio, albowiem historia Tannoy sięga 1926 roku, a Onkyo - 1946 roku. Są to więc firmy nie tylko z tradycjami, ale również z olbrzymim technologicznym know-how. Zaś same tytułowe sprzęty reprezentują sobą więcej niż rzetelną budowę i design. Ale do rzeczy.

Onkyo TX-8150 - wrażenia ogólne i budowa 
Amplituner stereo lub stereofoniczny odbiornik sieciowy (jak określa to producent) TX-8150 kosztuje w Polsce niecałe 2 400 PLN, ale patrząc na jego ciekawy design, solidną budowę i rzetelne wykonanie, a także zaawansowane parametry i możliwości, zaprawdę trudno w to uwierzyć. Masywna obudowa z grubą aluminiową płytą czołową z wieloma regulatorami i dużym wyświetlaczem robią super wrażenie. Ale to nie wszystko. Onkyo TX-8150 wyposażony jest w łączność bezprzewodową Bluetooth, AirPlay i Wi-Fi, radioodbiornik analogowy, cyfrowy DAB/DAB+ i internetowy TuneIn, steamer aplikacji Spotify i Deezer, przedwzmacniacz gramofonowy MM, wyjście słuchawkowe, wbudowany DAC na kości Asahi Kasei AKM – AK4452 o rozdzielczości do 32 bit/384 kHz i obsłudze plików DSD (!), łączność DLNA i jeszcze kilku innych udogodnień. Wzmacniacz oparty jest na modułach cyfrowych IEC , dysponuje dużą mocą 2 x 135 Wat przy obciążeniu 6 Ohm. Powyższe zaświadczają o tym, że Onkyo w budżetowym sprzęcie potrafi zaimplementować funkcje, za które inne firmy nierzadko żądają co najmniej dwa razy więcej niż wynosi cena TX-8150. Zastanawiające to, ale i budujące.

Amplituner, jak już napisałem, prezentuje się doskonale, a na pewno nie tanio. Zaufanie wzbudza bardzo solidna budowa i spora masa własna. Na metalowym froncie zamontowano liczne regulatory i przyciski - ułożone są logicznie wokół dużego wyświetlacza z zielonym podświetleniem (trzy stopnie natężenia). Czego tam nie ma: po prawej stronie wyświetlacza umieszczono aluminiową gałę wzmocnienia siły głosu, pod wyświetlaczem – rząd czterech mniejszych pokręteł. To regulatory natężenia basów, sopranów, balans i selektor źródeł. Po lewej stronie znajduje się gniazdo słuchawkowe (6,3 mm), przycisk aktywujący omijanie regulacji barwy głosu i balansu „Pure Audio”, a zaraz obok przyciski tunera „PS/PT/PTY” i wyboru par kolumn (A i/lub B). Po prawej stronie panelu czołowego znajdują się kolejne cztery przyciski (BGM) dla zapisywania ulubionych stacji tunera FM/DAB i tuż obok – gniazdo USB do podłączania zewnętrznej pamięci lub przenośnych odtwarzaczy (Uwaga! Gniazdo czyta pliki DSD!). W dolną ramkę okalającej wyświetlacz wkomponowano kolejne przyciski służące do obsługi tunera (Memory, Tuning, itd.) oraz samego wyświetlacza (Display) i inne. W okienku wyświetlacza wbudowano też okrągły kursor z dodatkowymi funkcjami tunera. Jak widać, Onkyo dało niezły popis funkcjonalności i szerokiej użyteczności w swoim TX-8150.

Urządzenie można obsługiwać pilotem zdalnego sterowania (dość spory, estetyczny, logiczny i czytelny, z metalową płytką na górze) albo dowolnym smartfonem, czy tabletem na Androidzie lub iOS.

Tylny panel jest równie intrygujący jak frontowy. Od razu dają się zauważyć przymocowane dwie antenki (Bluetooth i Wi-Fi) oraz kilka rzędów rozmaitych gniazd. Centralnie umieszczono podwójne terminale głośnikowe (dla strefy głośników A i B). Po lewej pionowy rząd czterech gniazd cyfrowych (2 x Toslink, 2 x S/PDIF) obsługujących sygnał DSD. Nad nimi znajduje się mini-gniazdo RI dla komunikacji z innymi urządzeniami Onkyo. Po lewej stronie zamontowano również (tym razem poziomy) rząd ośmiu par gniazd PCA. Od lewej do prawej są to: wejściowe 1. Phono, 2. CD, 3. TV/Tape, 4. Game, 5. PC, 6. SAT, 7. BD, DVD i wyjściowe 8. Line Out. Zaraz obok jest też wyjście RCA dla podłączenia subwoofera. Nad powyższym rzędem znajdują się kolejne gniazda. Ethernet, antenowe FM/DAB i dwa terminale IR In/Out dla aplikacji Multiroom. Uff, to już wszystko, bo przewód sieciowy przymocowany jest na stałe.

Na koniec jeszcze jedna uwaga użytkowa. Otóż Onkyo jest mistrzem aplikacji połączeń bezprzewodowych, nic tu nie grymasi, nie przerywa sygnału, etc. Amplituner bardzo sprawnie i szybko wyszukuje sygnał np. Bluetooth i wiąże się z nim bardzo stabilnie. Dźwięk jest żywy i mocny. Przyjemną rzeczą jest fakt, że nazwa powiązanego urządzenia wyświetlana jest w oknie wyświetlacza TX-8150. Oczywiście, w takim przypadku nawigacja odbywa się za pomocą smartfonu lub innego powiązanego urządzenia.
         
Dane techniczne
Moc wyjściowa 135 W/kanał (6 Ω, 1 kHz, zniekształcenia 1 %, wysterowany 1 kanał, IEC)
Moc wyjściowa 140 W/kanał (6 Ω, 1 kHz, wysterowane 2 kanały, JEITA)
Wzmacniacz bez zniekształceń fazowych
W torze audio - wyłącznie tranzystory
Wi-Fi
Bluetooth
AirPlay
Spotify Connect
Masywny transformator EI
Dw kondensatory o pojemności 8200 µF każdy
Konwerter D/A – 384 kHz / 32-bit (Asahi Kasei AKM – AK4452)
Port USB – odtwarzanie muzyki z pamięci flash
Sterowanie z aplikacji Onkyo dla iOS i Android*1
Odtwarzanie muzyki zapisanej w wysokiej rozdzielczości (Hi-Res AUDIO) - MP3, WMA, WMA Lossless, FLAC, WAV, Ogg Vorbis, AAC, Apple Lossless, DSD 5,6 MHz, LPCM
Radio Internetowe (TuneIn Radio, Spotify i Deezer)*2
Certyfikat Windows 8® i DLNA 1.5
Tryb Pure-Audio
Tryb Direct
4 wejścia cyfrowe (2-optyczne, 2-koaksjalne)
6 wejść analogowych, 1 wyjście
Wejście gramofonowe (MM)
Wyjście subwooferowe
Przełącznik głośników A/B
IR – wejście i wyjście
Pozłacane gniazdo słuchawkowe
*1 kompatybilne modele: iPod touch od 3. Generacji, iPhone 3GS albo nowszy z iOS 4.2 albo nowszym ; Android 2.1 albo nowszy, *2 dostępność zależy od regionu
Tuner odbiór FM/DAB/DAB+, Pamięć 40 stacji
Antywibracyjna solidna obudowa
Pozłacane gniazda wejściowe audio
Gniazda głośnikowe akceptujące wtyki bananowe
Port USB – odtwarzanie WAV do 96 kHz, DSD do 2.8 MHz, MP3
Automatyczne przełączenie na wejście optyczne po wykryciu sygnału
Niezależna regulacja niskich i wysokich tonów oraz balansu
Funkcja Stand-by
Trójstopniowy wyświetlacz (normalny/ciemniejszy/najciemniejszy)
Sleep Timer
Bezbateryjne podtrzymanie pamięci
Kompatybilny z RI (Remote Interactive) stacji dokującej iPod/iPhone
Pilot zdalnego sterowanie (wszystkie funkcje)

Tannoy Eclipse Two - wrażenia ogólne i budowa 
Myślę, że nie ma potrzeby pisać czym jest firma Tannoy w audio hi-fi. To szkockie przedsiębiorstwo koncentruje się na budowie głośników już od 90 lat, albowiem zostało założone w 1926 roku. Rodowód ma bardzo szlachetny, jest bardzo zasłużona dla sprawy audio, jest synonimem zaawansowanego dźwięku, a także wysublimowanych konstrukcji w tym systemu przetworników o nazwie Dual Concertic. Firmową perłą w koronie jest seria Prestige, która jest esencją i sublimacją marki Tannoy.

Kilka lat temu, wraz z wymogami i oczekiwaniami rynku, zarząd Tannoy zadecydował o inwestycji w segment budżetowy kolumn. Wprowadzono do oferty budżetową serię Mercury 7 oraz podstawową Eclipse. W skład Eclipse wchodzą dwa głośniki podłogowe – Eclipse Three, Eclipse Two, a także klasyczny niewielki monitor – Eclipse One. Jak pisze Tannoy: „Produkty serii przeznaczone są wszystkich, którzy chcą spotkać się z wysokiej klasy dźwiękiem - dynamicznym i szczegółowym, a nie dysponują odpowiednio dużym pomieszczenie by skorzystać z oferty linii Mecrury 7. We wszystkich kolumnach serii zastosowano, identyczny jak składnikach linii Mercury 7 wysokotonowy głośnik z 28 mm kopułką wykonaną z poliestru powlekanego warstwą nitro-uretanową, napędzaną solidnym magnesem neodymowym. Jako głośniki niskośredniotonowe wykorzystane zostały, we wszystkich modelach, przetworniki o średnicy 127 mm z membranami wykonanymi z pulpy papierowej powlekanej włóknami. Stosunkowo niewielkie głośniki pozwalają na zminimalizowanie szerokości kolumn do 170 mm, co bardzo pozytywnie wpływa na „znikanie akustyczne” kolumn w pomieszczeniu i jest doceniane przez właścicieli niewielkich pomieszczeń odsłuchowych. Kolumny serii Eclipse są nominalnie 8 Ω i są dwudrożne – filtr drugiego stopnia dla głośników niskośredniotonowych i filtr trzeciego stopnia dla głośników wysokotonowych”.

Kolumny jak na swoją stosunkowo niską cenę 1 700 PLN prezentują się znakomicie. Obłożone są czarną okleiną dobrze imitującą dąb lakierowany na czarno. Wykończenie jest staranne i czyste. Przetworniki wzbudzają zaufanie wysoką jakością. Dobrym rozwiązaniem poprawiającym stabilność wąskich skrzynek jest zaaplikowanie dodatkowych przykręcanych wystających stelaży (cokołów) – zupełnie jak w modelach Vienna Acoustics. (W przedni stelaż wkomponowano typową dla firmy tabliczkę z logo Tannoy). Dodatkowo w stelaże wkręcane są kolce, a te ustawiane w talerzykowych podstawkach (są w zestawie). Na pochwałę natomiast nie zasługują pojedyncze terminale głośnikowe, które wyglądają na tanie, ale na czymś trzeba było zaoszczędzić. Na szczęście terminale wszystkie swoje funkcje spełniają przyzwoicie, nie ma wiec co za bardzo się czepiać.

W komplecie znajdują się maskownice. Mocuje się je za pośrednictwem sześciu bolców wchodzących w otwory umieszczone na froncie. Lepiej jednak Eclipse Two prezentują się bez maskownic; głośniki tworzące wspólną „kroplę” prezentują się intrygująco, tak więc kolumny mogą być nawet ozdobą salonu odsłuchowego.

Dane techniczne
Moc ciągła 45 W
Moc szczytowa 200 W
Skuteczność 88 dB
Zalecana moc wzmacniacza 15 - 90 W
Impedancja 8 Ω
Pasmo przenoszenia 44 - 32 000 Hz
Częstotliwość podziału zwrotnicy 3 200 Hz
Głośnik wysokotonowy 28 mm, poliester powlekany warstwą nitro-uretanową
Głośnik niskotonowy 127mm, pulpa papierowa powlekana włóknami
Typ zwrotnicy Pasywna, drugiego stopnia dla basu, trzeciego stopnia dla sopranów
Typ obudowy Bass reflex - tylna ścianka
Wymiary (W x S x G) 909 x 270 x 287 mm
Wykończenie czarny dąb
Masa 11,50 kg


Onkyo zapakowany jest nadzwyczaj solidnie - po japońsku


Tannoy Eclipse Two tuż po wyjęciu z pudeł



Bardzo rzetelne wykonanie i ładna prezencja TX-8150

Onkyo TX-8150 stoi na drewnianym blacie stolika Solid Tech Radius Duo 3

Gała wzmocnienia siły głosu

Wyświetlacz, a pod nim cztery gałki regulacji sopranów, basów, balansu i selekcji źródeł

Duży wyświetlacz

Mnóstwo gniazd wejściowych i wyjściowych oraz dwie antenki łączności bezprzewodowej




Tannoy Eclise Two to estetyczne kolumny o klasycznym designie

Tył skrzynek

Pojedyncze terminale głośnikowe; przewody to litewskie Perkune Audiophile Cables

Podstawy-stelaże; na przednim logo Tannoy

Solidna stolarka

"Kropla" głośnika wysokotonowego i średnio-niskotonowego

Od lewej: Triangle Esprit Antal ES, Eryk S Ketsus i Tannoy Eclipse Two


Spojrzenie ogólne na system odsłuchowy


Wrażenia odsłuchowe
We wstępie wspomniałem już, że cały zestaw Onkyo + Tannoy kosztuje nie więcej niż około 4 000 PLN. Za taką kwotę niektórzy audiofile (w tym, niestety i piszący te słowa) sprawiają sobie jedną (!) sieciówkę albo ewentualnie parę słuchawek, ale nie cały komplet wzmacniacz plus kolumny. A zatem czy opisywany stosunkowo niedrogi system ma prawo dobrze zagrać, zaproponować w miarę przyzwoity dźwięk, zaoferować odpowiednią harmonię i proporcję brzmienia? Zaraz po uruchomieniu amplitunera i przyłączeniu doń kolumn odpowiedź staje się prosta – tak, może i to jeszcze jak! Okazuje się, że japońsko-szkocki zestaw jest tak strojony (ustawiony), by dźwięk był nie tylko mocny i energetyczny, ale również dobrze wysycony tonalnie, neutralny i uniwersalny – żywy i bogaty. Kapitalnie plastyczny. Żarliwy.

Co istotne, sprzęt bardzo ładnie organizuje przestrzeń, ta jest zadziwiająco szeroka, a także dość głęboka. Instrumenty brzmią przekonująco i masywnie, mają dobre wypełnienie i doskonałą symetrię. Do tego są dźwięczne, a równolegle nie agresywne. Mimo że jednostką napędową jest przecież niedrogi amplituner, a nie rasowy wzmacniacz zintegrowany, to przekaz jest bliższy zaawansowanej amplifikacji stereofonicznej niż stricte kinowej. Taki przekaz Onkyo TX-8150 można przyrównać do innej japońskiej marki, a mianowicie do Rotela, czyli jest naprawdę nieźle. (Tak mi się z rotelowskim soundem przynajmniej to kojarzy). Bo Onkyo proponuje sowite, czyli pełne i strukturalne, brzmienie o bardzo precyzyjnej stereofonii i dużej dbałości o wszelkie zjawiska przestrzenne. Dopełnieniem TX-8150 są oczywiście skrzynki Tannoy, które nie mają problemów by ten jędrny i bogaty sygnał akustycznie przetransferować w naturalny spektakl. Przetworniki pracują równo i szybko, proponując optymalne zrównoważenie i spójność, jak i również całkiem niezłą dynamikę. Bez wątpliwości Eclipse Two to bezproblemowi i niewymagający, ale zwinni i elokwentni partnerzy dla TX-8150.  

Dużym atutem Onkyo TX-8150 jest jego swoboda i łatwość operowania dźwiękiem, ukazywanie złożonych zjawisk muzycznych, a także lekkość brzmienia podparta dużą energią. Takie cechy wydawałyby się niemożliwe do uzyskania w sprzęcie budżetowym, a jednak. Dodatkowymi zaletami są miękkość brzmienia, jego gładkość, a także ciepła organiczność, która sprawia, że każdy gatunek muzyki brzmi przekonująco i namacalnie, a jednocześnie łagodnie i przyjemnie dla uszu. Balsamicznie, można rzec. Nie ma mowy o jakichś przykrych wyostrzeniach, czy szklistości głosek – brzmienie jest żwawe i efektywne, ale nie kąsające sybilantami. Jednakowoż największym walorem amplitunera, bo niespotykanym w jego przedziale cenowym, jest jego niepospolita umiejętność budowania bardzo obszernej i rozbudowanej sceny odsłuchowej, a do tego pierwszorzędnie poukładanej. Słychać dużo i jest w tym zarówno harmonia, jak i gradacja planów. Świetna rzecz. Z kolei strony ujemne (zrozumiałe w przedziale cenowym TX-8150), to pewne braki w precyzyjnej rozdzielczości, czy głębszej analizie dźwięku. Najmniejsze detale nieco zachodzą na siebie, nie są tak doskonale widoczne jak w droższych wzmacniaczach, a najmniejsze niuanse nie istnieją, nie widać ich (a w zasadzie – nie słychać). Niemniej jednak zdrowy ogół dźwięku rekompensuje te ułomności i nie ma się poczucia niedosytu, a wręcz odwrotnie. Satysfakcja z odsłuchów jest wysoka i to pomimo oczywistych kompromisów brzmieniowych.

Kilka słów o kolumnach Eclipse Two. Charakteryzują się rasową, zwinną i przyjemną prezentacją. Grają rytmicznie, z wysoką dawką ataku, całkiem wyrafinowanie (co patrząc na ich cenę wydaje się być pozornie niemożliwe), z dobrymi, bo czytelnymi sopranami, a jednocześnie nieprześwietlonymi. Nie czuć u niż żadnej surowości, czy "kartonowatości" – przekaz jest płynny i elokwentny. Bas ciężki, lecz nie ociężały – szybki i jędrny. Średnica barwna i nieprzesadzona kolorystycznie. Pisząc krótko, co Tannoy, to Tannoy. Mimo że to jedna z najtańszych firmowych pozycji, to czuć w niej mistrzowską rękę Szkotów. Kolumny są zrównoważone, ale efektywne. Dobrze pokazują dźwięk – brzmienie jest soczyste i obszerne. Nie tanie. Ich zaletą jest doskonała stereofonia, zupełnie niczym monitorowa. Owszem, głośniki nie do końca brzmią szczególnie czysto, ale to nie zaskoczeniem. Są za to dobrze wyważone i wystarczająco płynne, aby dobrze komponować się z wieloma wzmacniaczami.

Na koniec wart podkreślenia jest fakt, że Onkyo i Tannoy zestawione razem wchodzą ze sobą w pozytywne interakcje, które objawiają się korzystną synergią. Wzajemnie podkreślają swoje zalety i atuty brzmienia, a maskują ułomności. I tak, Tannoy nieco temperuje ofensywny styl gry Onkyo, zaś Onkyo nie uwidacznia braków szczegółowości Tannoy. To współpraca dla rzetelnego efektu. Nic w dźwięku nie boli, nie uwiera. Jest odpowiednia klasa, jest styl high-fidelity.

Konkluzja
Jeżeli ktoś ma do wydania na cały system audio hi-fi nie więcej niż około 4 000 PLN, a pragnie wielofunkcyjnego, uniwersalnego, rzetelnego i satysfakcjonującego systemu, który równolegle gra w pełni rasowo i ze smakiem, to komplet Onkyo TX-8150 i Tannoy Eclipse Two może być kresem jego poszukiwań. Powyższy spełni te oczekiwania z nawiązką, bo to zestaw synergiczny, kompletny i, co najważniejsze – nadzwyczaj dobrze grający!

Onkyo TX-8150 cena w Polsce - 2 399 PLN.
Tannoy Eclipse Two cena w Polsce - 1 699 PLN.

System testowy
Wzmacniacze: Hegel H160 (test TU), Pathos Classic One MKIII (test TU), Audia Flight FL Three S (test TU), Cayin CS-55 A (test TU), Eryk S Red King Premium, Fezz Audio Titania oraz Dayens Ecstasy III (test TU).
Kolumny: Triangle Esprit Antal EZ (test TU), Eryk S Ketsus, Studio 16 Hertz Canto One New (test TU), Polk Audio T50 i Guru Audio Junior (test TU).
Źródła cyfrowe: odtwarzacz CD Musical Fidelity A1 CD-PRO, Schiit Bifrost Multibit (test TU) i NuForce Air DAC (test TU).
Komputery: MacBook Apple Pro, Acer Aspire ES13 i Asus Pro P43E.
Gramofony: Nottingham Analogue Horizon z Ortofon 2M Black (test TU) i Lenco L-90 z wkładką Goldring Elan (test TU).
Przedwzmacniacze gramofonowe: iFi iPhono (test TU), iFi iPhono2, Primare R32 (test TU) i Trilogy 906 (test TU).
Tunery: Rotel RT-1080, Yamaha T-550 i Sansui TU-5900.
Magnetofon kasetowy: Nakamichi Cassette Deck 1.
Minisystem: Pioneer P1-K (test TU).
Słuchawki: RHA MA750 (test TU), Final Sonorous II (test TU), Final Sonorous III, Final Audio Design Adagio V (test TU), Final Audio Design Pandora Hope VI (test TU), Oppo PM-3 (test TU) i AKG K545 (test TU).
Wzmacniacze słuchawkowe: Cayin C5 DAC (test TU), S.M.S.L. SAP-8 i Divaldi AMP-01 (test TU).
Okablowanie: Przewody głośnikowe Cardas 101 Speaker (test TU) i Melodika Brown Sugar BSC 2450 (test TU). Seria XLO UltraPLUS. Pełne okablowanie AirTech seria Evo.
Akcesoria: podstawa pod gramofon Rogoz-Audio 3SG40 (test TU), podstawy głośnikowe Rogoz-Audio 4QB80 (test TU), stopy antywibracyjne Rogoz-Audio BW40, szafka audio Solid-Tech Radius Duo 3 (test TU) i mata gramofonowa Harmonix TU-800EXi (test TU). Zatyczki do gniazd RCA Sevenrods. Zworki Sevenrods Speaker Jumper.