RMS

MIP

Polpak

wtorek, 26 stycznia 2021

Głośniki podstawkowe Amphion Argon 3S

 

Dwa zdjęcia ze strony Amphion Loudspeakers Ltd.


Wstęp
Całkiem niedawno, bo we wrześniu 2020 r., opublikowałem na łamach Stereo i Kolorowo test fantastycznych głośników podłogowych Amphion Argon 7LS (czytaj recenzję TUTAJ). Głośniki te bardzo mi przypadły do gustu, tak więc o nich napisałem w podsumowaniu: "Argon 7LS są pod każdym względem rewelacyjne. Pod względem budowy, designu, uniwersalizmu oraz brzmienia. To głośniki w pełni ucieleśniające ideę dźwięku optymalnego, czyli takiego, który jest w odbiorze kompletny i plastyczny, a jednocześnie wysublimowany i organiczny. Selektywny i detaliczny, acz nie napastliwy. Przestrzenny i przejrzysty, lecz stuprocentowo czytelny i wyrazisty". 

Na początku stycznia br. dotarły do mnie mniejsi bracia modelu Argon 7LS, czyli podstawkowe Argon 3S (zobacz TUTAJ i TUTAJ). Czy owe monitory okażą się tak samo genialne jak podłogówki? Mam nadzieję, że tak (oczywiście, przy zachowaniu stosownej miary porównawczej - głośniki podłogowe kontra podstawkowe). 

W uzupełnieniu wstępu dodam jeszcze, że fiński Amphion oprócz monitorów Argon 3S proponuje także dwa inne podstawkowe modele tej serii: "desktopowe" Argon 0 oraz małe monitory Argon 1.

Wrażenia ogólne i budowa
Głośniki dostarczane są w dwóch stosunkowo dużych pudłach. Dużych, bo skrzynki mają całkiem słuszne wymiary - 380 x 191 x 305 mm, nie są to więc "niewielkie monitorki", a już całkiem spore kolumny. Jeżeli do tego jeszcze dodać informację, że sztuka ma dużą masę 12 kg, to ewidentnie widać, że ma się do czynienia z konkretnymi konstrukcjami. Albowiem obudowy wykonano ze średniej grubości płyt MDF i porządnie od wewnątrz wzmocniono specjalnymi żebrami.

Skrzynki w kartonach unieruchomione są styropianowymi formami, opatulone dodatkowo w worki foliowe. W zestawie nabywca otrzymuje dwa komplety silikonowych nóżek/podkładek, instrukcję obsługi i gwarancję producenta. Okrągłe maskownice (z czarnej, metalowej siateczki) głośników średnio-niskotonowych są już na nich zamontowane (choć można je zdjąć).

Mógłbym napisać, że Argon 3S pod względem designu prezentują się identycznie jak ich więksi bracia Argon 7LS tylko, że są proporcjonalnie mniejsze. Ale dosyć żartów. Model 3S to pięknie wykonane skrzynki w stylu fińskiego Amphiona z głośnikiem wysokotonowym "zatopionym" w kołnierzu falowodu (to tzw. mini-tuba) oraz głośnikiem średnio-niskotonowym przykrytym okrągłą, czarną maskownicą z drobnej, metalowej siateczki. Przy czym średnica górnego falowodu jest identyczna ze średnicą owej maskownicy. To są znaki rozpoznawcze Amphiona i trudno je pomylić z innymi. 

Taki zabieg umieszczenia tweetera w falowodzie ma nie tylko korzystny wpływ na ogólną akustykę, ale także na estetykę głośników. Argony po prostu są wyjątkowo ładne. Uroku dodaje też piękny czarno-matowy lakier wzorowo położony na powierzchni skrzynek (są też wersje z naturalnym, drewnianym fornirem lub białym lakierem). To niejako połączenie zaawansowanej inżynierii z bardzo estetycznym wykonawstwem.

Na tylnych ściankach zamontowano basową membranę bierną (identyczna jest w większym modelu 7LS, acz tam są po dwie na skrzynkę). Taki pasywny radiator ma umożliwiać obudowie uwalnianie nadmiaru energii bez powodowania niepożądanych niskotonowych podbarwień, czyli, innymi słowy, zapewniać bardziej naturalny dźwięk. Nie jest to często stosowane rozwiązanie, bo podrażające konstrukcje, ale w błogosławiony sposób wpływające na brzmienie jednostek głośnikowych.

Tuż nad biernym radiatorem znajduje się para bardzo solidnych i oryginalnych terminali głośnikowych. Pochodzą od duńskiego Argento Audio. W całości wykonane zostały z metalu, z zewnątrz pokryte czarną matową farbą. Tuż obok nich, na wspólnej owalnej płytce, zamontowano hebelkowy przełącznik regulacji sopranów. Dostępne są dwa ustawienia: 0 oraz + 1 dB. Co ciekawe, regulacja ta w modelu 3S pojawiła się stosunkowo niedawno - poprzednie wersje jej nie miały.

Klika słów od producenta: "Doskonałe kolumny głośnikowe to takie, które z łatwością wtapiają się w każdy wystrój salonu odsłuchowego i które po włączeniu muzyki stają się niemal niewidoczne. Niewidoczne pod względem akustycznym – pozwalając usłyszeć to, co zostało zapisane na płycie winylowej lub CD, bez dodawania jakiegokolwiek elementu ze swojej strony. Takimi kolumnami są podstawkowe głośniki Amphion Argon3S. To jedne z najbardziej transparentnych modeli na rynku – ich „przezroczystość” objawia się naturalnością i neutralnością odwzorowywanego brzmienia. Dodając do tego niezrównany poziom rozdzielczości dźwięku uzyskujemy pełną charakterystykę modelu. Argon3S to kolumny, które pozwalają słuchaczowi zajrzeć „w głąb” nagrań i które nie przeszkadzają muzyce w dotarciu do słuchacza.

Aby zapewnić doskonałą przejrzystość średniego zakresu oraz sprężystość i melodyjność nisko schodzącego basu, nowy model Argon 3S został wyposażony w pasywny radiator, który sprawdził się w serii monitorów studyjnych. Cała konstrukcja została ponadto precyzyjnie zoptymalizowana dźwiękowo, aby zapewnić słuchaczom maksymalną radość ze słuchania swoich ulubionych nagrań. Dzięki temu kolumny głośnikowe Argon 3S wynoszą jakość dźwięku i emocjonalne zaangażowanie na nowy poziom.

Od strony konstrukcyjnej Argon3S to 2-drożne kolumny podstawkowe. Wysoką jakość dźwięku gwarantują zaawansowane przetworniki, 25-milimetrowa tytanowa kopułka wysokotonowa i 165-milimetrowy głośnik niskotonowy z aluminiową membraną, wspomagane przez pasywny radiator. Dodatkowo projektanci wzbogacili kolumny o system U/D/D (Uniformly Directive Diffusion), który dzięki zapewnieniu równomiernej dyspersji fal dźwiękowych minimalizuje anomalie brzmienia spowodowane odbiciami fali dźwiękowej od ścian, podłogi i sufitu"
.

Specyfikacja techniczna:
- System dwudrożny z membraną pasywną
- Przetworniki:
- -1” tytanowy głośnik wysokotonowy
- - 6,5” aluminiowy głośnik niskotonowy
- Punkt podziału 1 600 Hz
- Czułość 87 dB
- Pasmo przenoszenia 38 - 25 000 Hz -6 dB
- Zalecana moc wzmacniacza 50 - 150 W
- Wymiary (WxSxG) 380 x 191 x 305 mm
- Masa jednej sztuki 12 kg



Instrukcja obsługi typu IKEA

Styropianowa forma ochronna

Dodatkowe zabezpieczenie folią



Po prostu fiński Amphion...

Głośniki średnio-niskotonowe w całości przykryte są metalową siateczką

Głośniki wysokotonowe umieszczone są w falowodzie

Fantastyczne wykonawstwo stolarki!


Z tyłu umieszczono basowe membrany pasywne


Pierwszorzędne zaciski głośnikowe od duńskiego Argento Audio

Na standzie Rogoz-Audio 4QB80

Niby Argon 3S są niewrażliwe na ustawienie, ale nie rekomenduję "wciskać" ich w kąt, jak to widać na zdjęciu



Porównanie z głośnikiem AudioSolutions



Na standzie Solid Tech Model 2/3


Dwa spojrzenia na cały system odsłuchowy


Wrażenia dźwiękowe
Zacznę od informacji, że Amphion Argon 3S odsłuchiwałem w dwóch pomieszczeniach: 1) o powierzchni 30 m2 i 2) o powierzchni 12 m2. Stawiałem je na standach głośnikowych - Solid Tech Model 2/3 albo Rogoz-Audio 4QB80. Wykorzystywane wzmacniacze to YBA Genesis IA3A na zmianę z Pathos Audio Classic MKIII, a przewody głośnikowe to Luna Cables Gris. Głośniki podstawkowe porównawcze to Martin Logan Motion 35XTi i Guru Audio Junior. Pełna lista sprzętu towarzyszącego wymieniona jest na samym dole niniejszego tekstu.

Amphion Argon 3S mają dużo cech wspólnych z większymi Argon 7LS, ale posiadają też pewne swoiste odrębności. Zacznę jednak od podobieństw. Na pewno jest to brzmienie pełne, skupione i energetyczne. Bardzo dynamiczne i żywe - oraz z istotnie rozbudowanym basem. To znacznie większe granie niż by wynikało z kubatury monitorów, bo rozmach i prężność przekazu są wprost fantastyczne. Z modelem 7LS jednak je najbardziej łączy coś takiego jak głęboki, wyraźny i naturalny dźwięk połączony z lekkim ogólnym podgrzaniem, co całościowo brzmienie czyni subtelnym i organicznym. Bardzo emocjonalnym, bo o sensualnym dopełnieniu tonalnym. 

Takiego przekazu słucha się niezmiernie przyjemnie i satysfakcjonująco. Wręcz relaksacyjnie. Albowiem instrumenty i wokale reprodukowane przez Argony 3S mają w pełni "ludzkie" wymiary i takąż fizyczność. Są po prostu bardzo naturalne i bezpretensjonalne. To kapitalna transparentność, szybkość, całkowity brak słyszalnych zniekształceń i - dodatkowo - piękna muzykalność. Można stwierdzić, iż Amphiony pozwalają w stu procentach usłyszeć prawdziwą muzykę a nie sam "głośnik" i jego surową akustyczność.

Inna sprawa, że powyższy gatunek brzmienia pomimo że generalnie naturalny, to jest też nieco podbarwiony dodatkową barwą i nadmiarową głębszą kolorystyką, co kształtuje go jako odbiegający od idealnej neutralności. To nie są monitory studyjne służące do precyzyjnego profesjonalnego masteringu czy ultra-dokładnej analizy nagrań. Zresztą nie sądzę, aby ktoś wpadł na taki pomysł, aby domowe głośniki podstawkowe używać w takim celu (notabene fiński Amphion ma całą osobną linię głośników studyjnych). Po prostu Argon 3S mają lekko pokolorowany przekaz, co niezwykle korzystnie działa i pomaga w normalnych odsłuchach, czyniąc muzykę pełną i organiczną, ze świetną przestrzenią i referencyjnym stereo, acz ogólnie nieco odbiegającą od wzorcowej liniowości.

A teraz słowo o różnicach z podłogowymi Argon 7LS. Wiadomo, dźwięku podłogówek nie można zrównywać z podstawkowymi, ale nie w tym rzecz. Wydaje się, że duże 7LS są bardziej uniwersalne i mniej podatne na precyzyjne ustawienie w pomieszczeniu odsłuchowym. Bo jednak monitory Argon 3S wymagają ciut większej atencji w doborze ich lokalizacji. Nie powinny być za blisko przysuwane do tylnej ściany z uwagi na fakt, iż membrana bierna musi swobodnie "uwalniać" dźwięk, by obiektywnie mógł być pełniejszy i bardziej kompletny. Podobna uwaga dotyczy skręcenia kąta emisji dźwięku. To nie może być "byle jakie" ustawienie, a dokładnie ukierunkowane frontowymi membranami na słuchacza. Wówczas scena jest najbardziej szeroka, zaś zjawiska pozorne - najlepiej lokalizowane. Zaś stereo - referencyjne. Warto pamiętać o tych uwagach.

Na koniec parę zdań o współpracy Argon 3S ze wzmacniaczami. Myślę że, jako głośniki podstawkowe nie są aż tak bardzo predysponowane do lampowych  - jak to było z Argon 7LS. Raz, że mają znacznie mniejszą skuteczność (87 dB versus 91 dB), a dwa, że są ciut bardziej preferują dostarczaną większą moc. Nie żeby źle czy niepełnie grały ze wzmacniaczami lampowymi - nic z tych rzeczy! Jednak to połączenie może być optymalne jedynie w przypadku odsłuchów na niskich i średnich poziomach głośności, na większych może wystąpić "bałagan" akustyczny. ("Może" nie oznacza, że musi - warto eksperymentować).

Z kolei silny tranzystor (lub nawet hybryda) takich, powyżej opisanych, "przypadłości" mieć nie powinien. Stuprocentowo napakuje Argony 3S pełnym dźwiękiem dźwigając go na wyżyny ich potencjału brzmieniowego, a ten, zapewniam, jest wprost fantastyczny. Aby tak się stało musi wystąpić jednak pewnego rodzaju optimum warunków i okoliczności: 1) prawidłowe ustawienie oraz 2) dobrze dobrany wzmacniacz, najlepiej tranzystorowy > 60 Wat/kanał. Po spełnieniu tych punktów może narodzić się stan bliski high-endowej nirwany. U mnie takowy wystąpił w połączeniu ze wzmacniaczem YBA Genesis IA3A...

Konkluzja
Amphion Argon 3S to w pełni dopracowane głośniki podstawkowe - to połączenie zaawansowanej inżynierii akustycznej z bardzo estetycznym wykonawstwem. Brzmieniowo lokujące się na wysokiej sferze precyzji dźwięku oraz jego znakomitej selektywności - z pierwszorzędną przestrzennością oraz referencyjną stereofonią. Przekaz nieco pokolorowany ciepłem, ale w granicach normy. Sprzętowo raczej wymagające, a przez to rekomendowane przede wszystkim do mocniejszych wzmacniaczy. W ogólnym rozrachunku doskonale grające głośniki!

Cena w Polsce - 10 990 PLN (za dwie sztuki).

System odsłuchowy
Pomieszczenie nr 1 - 30 m2 z częściową adaptacją akustyczną, ustroje Vicoustic Wave Wood - 10 sztuk.
Pomieszczenie nr 2 - 12 m2. Bez żadnej adaptacji, normalny pokój mieszkalny.
Wzmacniacze: Synthesis Roma 510AC (test TU), YBA Genesis IA3A (test TU), Haiku-Audio Origami 6550 SE (test TU) i Pathos Classic One MKIII (test TU).
Kolumny podłogowe: Living Voice Auditorium R3 (test TU) i AudioSolutions Overture O305F (test TU).
Kolumny podstawkowe: Martin Logan Motion 35XTi (test TU) i Guru Audio Junior (test TU).
Odtwarzacz CD: Musical Fidelity A1 CD-PRO (test TU).
Odtwarzacze sieciowe: Auralic Aries Mini (test TU), Volumio Primo (test TU), Cyrus Stream Xa (test TU), I-O Data Soundgenic HDL-RA4TB (test TU), Audiolab 6000N i CocktailAudio N25.
DAC-i: NuPrime DAC-10H (test TU), S.M.S.L. M400 (test TU), Lampizator Amber 3 DAC (test TU) oraz Encore mDSD (test TU).
Komputery: Dell Latitude 7390 i MacBook Apple Pro.
Smartfon/tablet: iPhone XR i iPad Air 2.
Gramofon: Nottingham Analogue Horizon (test TU).
Wkładka gramofonowa: Ortofon 2M Black (test TU).
Przedwzmacniacze gramofonowe: Musical Fidelity MX-VYNL (test TU), Musical Fidelity M6x Vinyl i iFi Audio ZEN Phono (test TU).
Radioodbiorniki: Rotel RT-1080, Sansui TU-5900 i Tivoli Model One (test TU).
Magnetofon kasetowy: Nakamichi Cassette Deck 1 (test TU).
Minisystem: Pioneer P1-K (test TU).
Głośnik bezprzewodowy Bluetooth: Mooer Silvereye 10 (test TU).
Odbiornik Bluetooth/DAC: iFi Audio ZEN Blue + zasilacz iFi Audio iPower X (test TU).
Słuchawki: Fostex TH610 (test TU), Meze 99 Neo (test TU), Meze Empyrean i Sendy Audio AIVA (test TU).
Listwy sieciowe: Solid Core Audio Power Supply (test TU) i ZiKE Labs Powerbox (test TU).
Akcesoria: podstawa antywibracyjna Rogoz-Audio 3SG40 (test TU), podstawy głośnikowe Rogoz-Audio 4QB80 (test TU), podstawy głośnikowe Solid Tech Radius Stand, stopy antywibracyjne Rogoz-Audio BW40, szafka audio Solid-Tech Radius Duo 3 (test TU), mata gramofonowa Harmonix TU-800EXi (test TU) i krążek dociskowy do gramofonu Clearaudio Clever Clamp (test TU). Zatyczki do gniazd RCA Sevenrods. Zworki głośnikowe Sevenrods Speaker Jumper oraz adaptery głośnikowe bi-wire Perkune Audiophile Cables (test TU).



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarz będzie oczekiwać na moderację