RMS

MIP

Polpak

sobota, 9 stycznia 2021

iFi Audio ZEN Phono, przedwzmacniacz gramofonowy MM/MC

 


Trzy grafiki ze strony iFi Audio



Wstęp
W połowie grudnia '20 z warszawskiego Audiomagic.pl przyjechał do mnie premierowy przedwzmacniacz gramofonowy iFi Audio ZEN Phono (zobacz TUTAJ i TUTAJ). Jest on kolejnym produktem "iFi Audio by Abbingdon Music Research" serii ZEN, tym razem przeznaczonym przede wszystkim dla użytkowników gramofonu, którzy poszukają doń przedwzmacniacza za rozsądne pieniądze. Przedwzmacniacza na start i do budżetowego gramofonu, choć wcale niekoniecznie (o czym dalej). Niech o tym zaświadczy informacja, że układy ZEN Phono zostały zaprojektowane przez samego Thorstena Loescha z AMR z aktywnym doradztwem technicznym legendarnego Johna Curla.

Dla porządku rzeczy przypomnę, że wcześniej na blogu opisywałem dwa inne urządzenia iFi Audio serii ZEN. Były to: przetwornik cyfrowo-analogowy/wzmacniacz słuchawkowy iFi Audio ZEN DAC (czytaj recenzję TUTAJ) oraz odbiornik Bluetooth/DAC iFi Audio ZEN Blue (czytaj TUTAJ).
 
Wrażenia ogólne i budowa
Najsampierw należy zaznaczyć, iż nowy phono iFi obsługuje wszystkie popularne wkładki gramofonowe jak MM, MC High, MC Low i MC V-Low. Dość nietypowe jest to, że posiada wyjście zbalansowane (na 4,4 mm Pentaconn). Zbudowany jest w oparciu o dyskretne układy wysokiej jakości. Jak można przeczytać w materiałach informacyjnych, to m.in. kondensatory ECPU firmy Panasonic. Każdy z nich jest zbudowany z około 3 500 warstw ultra-cienkich dielektryków o grubości mniejszej niż 0,5 μm. Oferuje doskonałą równoważną rezystancję szeregową (ESR), niską impedancję, stabilność częstotliwości i niskie zniekształcenia. Z kolei niskoszumowe układy scalone Texas Instruments zapewniają wysoką przepustowość (Unity-Gain Bandwidth), bardzo niski poziom szumów, wysoką wydajność wyjściową, współczynnik tłumienia w trybie wspólnym wynoszący 100 dB, jak i maksymalną przepustowość wyjściową, niskie zniekształcenia i dużą szybkość narastania. Zaś ceramiczne kondensatory TDK C0G klasy 1 zapewniają wysoką stabilność i niskie straty w zastosowaniach z obwodami rezonansowymi.

Jak podaje producent, w przeciwieństwie do innych przedwzmacniaczy gramofonowych dla początkujących ZEN Phono posiada:
- MM / MC od 36 dB> 72 dB wzmocnienia. Super cichy poziom szumów -151 dBV.
- Precyzyjny RIAA ze zbalansowanym wyjściem, wydajność porównywalna z przedwzmacniaczami gramofonowymi + 1 kPLN.
- Filtr poddźwiękowy AI. Rozwiązuje zniekształcenia bez eliminowania basów lub powodowania problemów z fazą.

W tych informacjach nie byłoby nic sensacyjnego, gdyby nie podać dodatkowej, że ZEN Phono kosztuje w Polsce, nie mniej i nie więcej, a jedynie 699 PLN! Nie wiem, czy to nie dumping, ale znając iFi Audio, jest to po prostu efekt masowej skali produkcji - dodatkowo ulokowanej w ChRL.

Przedwzmacniacz gramofonowy, jak wszystkie inne urządzenia serii ZEN, zamknięty został w płaskiej aluminiowej obudowie o trapezoidalnej konstrukcji z wydłużonymi bokami. Wygląda to fantastycznie! Jak model pozaziemskiego statku kosmitów, którzy akurat wylądowali na Ziemi. Aluminium obudowy jest przyciemnione, matowe. Z kolei panel frontowy i tylny to czyste, szczotkowane aluminium. Urządzenie ma 117 mm długości, 100 mm szerokości i 30 mm wysokości.

Na froncie umieszczono jedynie dwa, metalowe mini-przyciski - ten umieszczony po lewej to włącznik sieciowy, zaś ten po prawej odpowiada za uruchomienie filtra subsonicznego. Obok nich zamontowano właściwe im białe diody zaświadczające o ich aktywacji. Poza tym są jeszcze kolejne cztery białe diody  opisane jako MM/MC-LOW/MC-HIGH/MC-LOW/MC-VL (myślę że nie ma co wyjaśniać tych skrótów). Aktualnie zapalona dioda indykuje ustawiony tryb dla danej wkładki. Sama regulacja typów wkładek, nie wiadomo dlaczego, została przeniesiona na tylny panel. Nie jest to wygodne rozwiązanie.

Z tyłu umieszczono wspomniany regulator nastawu typu wkładki gramofonowej (suwak) MM/MC-LOW/MC-HIGH/MC-LOW/MC-VL, parę gniazd wejściowych i wyjściowych RCA, zacisk uziemienia oraz, co nietypowe w tym przedziale cenowym, wyjście zbalansowane realizowane w standardzie Pentaconn 4,4 mm TRRRS. Oczywiście, jest też gniazdo zasilania dla zewnętrznego zasilacza (który znajduje się w zestawie).

Specyfikacja techniczna
Typ: przedwzmacniacz gramofonowy
Obsługa wkładek: MM, MC High, MC Low i MC V-Low.
Wyjścia: jack 4,4 zbalansowany, 2 x RCA
SNR: MM 96 dB, MC High 84 dB, MC Low 90 dB, MC V-Low 79 dB
THD: MM 110 dB, MC Low 80 dB, MC V-Low 86 dB
Separacja kanałów: > 75 dB
Zasilanie: 5 V/0,5 A
Wymiary: 158 x 117 x 35 mm
Masa: 500 g
Zestaw zawiera: ZEN Phono, zasilacz iPower, kabel RCA






Akcesoria








Gramofon Nottingham Analogue Horizon



Porównanie z Musical Fidelity M6x Vinyl i z Musical Fidelity MX-VYNL


Zasilacz iFi Audio iPower X


Dwa spojrzenia na cały system hi-fi


Wrażenia dźwiękowe
iFi Audio ZEN Phono podłączałem przewodami RCA Luna Cables Gris do wzmacniacza zintegrowanego YBA Genesis IA3A (a następnie do Synthesis Roma 510AC). Gramofon to Nottingham Analogue Horizon z wkładką gramofonową Pro-Ject Pick-it DS2 MC (którą potem przełożyłem na Ortofon 2M Black MM). Przedwzmacniacze porównawcze to Musical Fidelity MX-VYNL, Musical Fidelity M6X Vinyl i wewnętrzny we wzmacniaczu Cyrus i9-XR. Pełna lista sprzętu towarzyszącego wymieniona jest na końcu niniejszego tekstu. 

No tak. Gdybym wcześniej nie znał produktów firmy "iFi Audio by Abbingdon Music Research", to nowy, przecież dość niedrogi, przedwzmacniacz gramofonowy ZEN, bardzo, ale to bardzo, by mnie zdziwił i zaskoczył. Albowiem jak na swoją niewygórowaną cenę gra niesamowicie dojrzale. Płynnie i głęboko. Wręcz holistycznie. Jednakże ten, kto poznał już produkty iFi Audio, wie, że nie ma co się oglądać na ich "taniość" czy fizyczną niepozorność - zdecydowana większość z nich gra fenomenalnie, o ile nie genialnie. W tym oczywiście tytułowy ZEN Phono.

Odsłuchy na gramofonie Nottingham Analogue Horizon zacząłem nietypowo, bo od wkładki typu Moving Coil Pro-Ject Pick-it DS2 (czytaj moją recenzję TUTAJ). To zaawansowana konstrukcyjnie wkładka, przygotowana dla austriacko-czeskiego Pro-Jecta przez renomowanego duńskiego Ortofona. Igła ma szlif typu "naked elliptical", obudowę uzyskaną na drodze selektywnego spiekania laserowego (SLS) poliamidu. Moim zdaniem, jest to raczej wymagający kartridż, który nie zadowala się "byle-jakim" przedwzmacniaczem. W czasie moich ostatnich odsłuchów testowych nie jeden phono-stage poległ w konfrontacji z nim. Tymczasem iFi Audio ZEN Phono ...bezproblemowo zagrał z Pick-it DS2. Można metaforycznie napisać - jakby całe życie non stop grał z wkładkami typu Moving Coil!

ZEN Phono w zestawieniu z Pick-it DS2 to wysoka energia muzyczna połączona ze zwiększoną rozdzielczością informacji dostarczanych do wzmacniacza. Owa rozdzielczość przyczynia się do ukazywania dźwięku jako pogłębionego i odkrytego, czyli bardziej selektywnego niż "zamglonego" - jak to mają w zwyczaju robić tańsze przedwzmacniacze. Tu nie ma relaksacyjnego i oddalonego brzmienia, a bezpośrednie i dynamiczne granie o wzorowej harmonii. Cały przekaz jest dobrze skomponowany, a jednocześnie doskonale wyważony, dzięki czemu kompleksowo można cieszyć się muzyką odtwarzaną z winylów - zgodnie z jej przeznaczeniem, zbieżnie z gatunkiem, współbieżnie z jakością.

Przy czym ogólny balans tonalny jest nieco przesunięty w stronę średnicy - bardziej skierowany do przodu, czyli skupiony na wokalach i różnych instrumentach lokowanych przede wszystkim na tym frontowym paśmie (m.in. fortepian, gitary, saksofony). Przynosi to brzmienie pełne w odbiorze i jednocześnie selektywne, acz koncentrowane na średnicy i jej najbliższych okolicach. Brzmienie efektowne i wydajne. (Nie oznacza to, że soprany i basy nie są poprawnie wyrażane, bo są, lecz, iż nie są aż tak intensywnie precyzyjne jak średnie).

Czas zamienić wkładkę w gramofonie na Ortofon 2M Black, czyli typu Moving Magnet. Od razu zaznaczę, że do niedawna ciągle walczyłem i męczyłem się z wyborem optymalnej wkładki - MC czy MM? Jak wkładki typu MC generalnie zapewniają wysoką rozdzielczość i kapitalne obrazowanie muzyki, tak MM oferują jej pełniejsze "ciało" i ogólnie lepszą muzykalność (to oczywiście pewnego rodzaju uproszczenie myślowe). Ostatecznie od kilkunastu miesięcy moją ulubioną jest Ortofon 2M Black, która doskonale balansuje na linii detaliczność-substancjalność-melodyjność. To dźwięk w 100% analogowy - swobodny i wyrazisty, aczkolwiek aksamitny i płynny. Zaś iFi Audio ZEN Phono nic z tych rzeczy nie zepsuło, a wręcz odwrotnie, co wydaje się pozornie niemożliwe. A jednak!

ZEN Phono wraz z Ortofon 2M Black to fantastycznie naturalny dźwięk bez eksponowanej jego surowości czy napastliwości. Lekko ciepły, nieco słodki, ale bez przesady. Można napisać, że tylko liźnięty tymi przymiotami. Równolegle w całym przekazie objawia się niezła rozdzielczość, co prowadzi do całościowo korzystnej inscenizacji muzyki, jak i odczuwalnie zwiększonej separacji instrumentów. Takiej, gdzie każdy element jest bardziej zauważalny, wiarygodnie obrysowany w substancji dźwięku, a także precyzyjnie ulokowany w przestrzeni. Acz gatunkowo to dźwięk bardziej eufoniczny niż analityczny. Fakt, jest należycie rozdzielczy i selektywny, ale wyższej klasy przedwzmacniacze ujawniają jeszcze więcej subtelności i niuansów nagrań. Nie mniej jednak sam rysunek instrumentów i wokali jest bardzo dokładny, a prezentacja czysta, z przestronną sceną dźwiękową i świetną separacją muzyków. To brzmienie wysoce plastyczne - w stylu i charakterystyce wręcz high-endowej. Trudno to inaczej nazwać.

Podsumowując. Dźwięk przedwzmacniacza iFi jest energetyczny i dynamiczny, a także smukły i efektowny, z popisową akustycznością i tonalnością. Wewnętrznie zróżnicowany, wielopłaszczyznowy i głęboki. Z namacalnymi zjawiskami pozornymi, lepiej niż dobrze zorganizowaną sceną, z substancjalnymi instrumentami. Natomiast dodatkowo trzeba podkreślić, iż ZEN Phono jest wyjątkowo cichy, wręcz bezszelestny. Kiedy przyłączyć przedwzmacniacz do zasilania i uruchomić gramofon (ale jeszcze nie opuszczając igły do rowka), to w głośnikach ...nic nie słychać. Żadnego szmeru, żadnego przydźwięku - po prostu nic! Taka ultra-cicha konstrukcja jest bezprecedensowa w tak niskiej cenie. Znam kilka droższych phono-stage, które mają z tym duże kłopoty. Jednocześnie iFi Audio nie jest zbytnio wrażliwy na trzaski i "pyknięcia" igły, kiedy ta przesuwa się w rowkach płyt analogowych. To też niewątpliwa zaleta.

W uzupełnieniu powyższego opisu dodam, że tytułowy przedwzmacniacz testowałem z zasilaczem iFi Audio iPower X (czytaj mój test TUTAJ), który zastąpił "zwykły" fabryczny zasilacz impulsowy. Polecam iPower X.

Konkluzja
Nowy iFi Audio ZEN Phono to stosunkowo niedrogi, a rzetelny przedwzmacniacz gramofonowy przeznaczony dla wkładek typu MM i MC. Oferuje koherentny, substancjalny i energetyczny dźwięk wysokiej klasy. Szczegółowy i rozdzielczy, choć nie nazbyt analityczny. Uniwersalny. 

Należy zadać pytanie - po co inwestować w droższy przedwzmacniacz skoro przecież jest ZEN Phono, a ten spełni najpewniej wszelkie kryteria i wymogi optymalnego dla około 70-80% normalnych użytkowników gramofonów? Na taki dylemat każdy Czytelnik musi sobie odpowiedzieć indywidualnie, zaś ode mnie iFi Audio ZEN Phono otrzymuje pełną rekomendację. Stempel uznania Stereo i Kolorowo!

Cena w Polsce - 699 PLN.

System odsłuchowy
Pomieszczenie 30 m2 z częściową adaptacją akustyczną, ustroje Vicoustic Wave Wood - 10 sztuk.
Wzmacniacze: Synthesis Roma 510AC (test TU), YBA Genesis IA3A (test TU), Cyrus i9-XR (test TU), Haiku-Audio Origami 6550 SE (test TU) i Pathos Classic One MKIII (test TU).
Kolumny podłogowe: Living Voice Auditorium R3 (test TU) i AudioSolutions Overture O305F (test TU).
Kolumny podstawkowe: Martin Logan Motion 35XTi (test TU) i Guru Audio Junior (test TU).
Odtwarzacz CD: Musical Fidelity A1 CD-PRO (test TU) oraz Cyrus CDi-XR (test TU).
Odtwarzacze sieciowe: Auralic Aries Mini (test TU), Cyrus Stream Xa (test TU), I-O Data Soundgenic HDL-RA4TB (test TU) i Volumio Primo.
DAC-i: NuPrime DAC-10H (test TU), Cayin iDAC-6 MKII (test TU), Lampizator Amber 3 DAC (test TU) oraz Encore mDSD (test TU).
Komputery: Dell Latitude 7390 i MacBook Apple Pro.
Smartfon/tablet: iPhone XR i iPad Air 2.
Gramofon: Nottingham Analogue Horizon (test TU).
Wkładki gramofonowe: Ortofon 2M Black (test TU) i Pro-Ject Pick-it DS2 (test TU).
Przedwzmacniacze gramofonowe: Musical Fidelity MX-VYNL (test TU) i iFi Audio ZEN Phono.
Radioodbiorniki: Rotel RT-1080, Sansui TU-5900 i Tivoli Model One (test TU).
Magnetofon kasetowy: Nakamichi Cassette Deck 1 (test TU).
Minisystem: Pioneer P1-K (test TU).
Głośnik bezprzewodowy Bluetooth: Mooer Silvereye 10 (test TU).
Odbiornik Bluetooth/DAC: iFi Audio ZEN Blue + zasilacz iFi Audio iPower X (test TU).
Słuchawki: Fostex TH610 (test TU), Meze 99 Neo (test TU) i Sendy Audio AIVA.
Listwy sieciowe: Solid Core Audio Power Supply (test TU) i ZiKE Labs Powerbox (test TU).
Akcesoria: podstawa antywibracyjna Rogoz-Audio 3SG40 (test TU), podstawy głośnikowe Rogoz-Audio 4QB80 (test TU), podstawy głośnikowe Solid Tech Radius Stand, stopy antywibracyjne Rogoz-Audio BW40, szafka audio Solid-Tech Radius Duo 3 (test TU), mata gramofonowa Harmonix TU-800EXi (test TU) i krążek dociskowy do gramofonu Clearaudio Clever Clamp (test TU). Zatyczki do gniazd RCA Sevenrods. Zworki głośnikowe Sevenrods Speaker Jumper oraz adaptery głośnikowe bi-wire Perkune Audiophile Cables (test TU).


3 komentarze:

  1. Cześć. Czy widzisz jakiś wspólny rys brzmienia dla wszystkich produktów z serii Zen ? Osobiści gram na combo słuchawkowym Zen DAC plus ZEN Can i uważam że to densacyjny poziom dźwięku w tej cenie. Zastanawiam się czy phono to też podobny charakter i czy warto zamienić najtańszą Regę Mini na ten przedwzmacniacz od IFi ? Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak wypadł w porównaniu do Audiokultura Iskra 1?

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzień dobry, czy orientuje się Pan może, czy dla wkładki MM może być włączony jedynie poziom 1 w ustawieniach "Gain" (co zdaje się wynikać z instrukcji obsługi), czy można ten poziom dowolnie ustawiać stosownie do preferencji?
    Pozdrawiam,
    Bartek

    OdpowiedzUsuń

Komentarz będzie oczekiwać na moderację