Polpak

EIC

Rafko

sobota, 9 października 2021

iFi Audio ZEN Stream, transport strumieniujący

 



Kilka zdjęć i grafik ze strony iFi Audio by AMR



Wstęp
Z warszawskiego salonu Audiomagic kilka tygodni temu przyjechał do mnie nowy gość na odsłuchy. To "transport strumieniujący WiFi" iFi Audio ZEN Stream (TUTAJ i TUTAJ). Transport ów dostarcza "nagi" sygnał cyfrowy, a zaś ten potrzebuje do pracy dodatkowy zewnętrzny przetwornik cyfrowo-analogowy - po to, by mógł być dalej "przerabiany" przez wzmacniacze, już jako sygnał analogowy. 

W styczniu tego roku opisywałem pierwszorzędny streamer Volumio Primo (czytaj recenzję TUTAJ), ale iFi Audio zdaje się w tym przypadku iść jeszcze dalej - i to w oparciu właśnie o architekturę i kod źródłowy Volumio! iFi Audio, podobne jak Volumio, do pracy wykorzystuje mikroprocesor ARM Cortex, czyli identycznie jak np. CocktailAudio X45 i N25, Bluesound Node 2i czy Silent Angel Munich M1. Taki zabieg rokuje sporą nadzieją na dobry dźwięk i optymalną pracę streamingu.

Wrażenia ogólne i budowa
Opakowanie to typowy dla iFi Audio podłużny kartonik z naciąganą nań obwolutą zadrukowaną grafikami i napisami. Ładnie i schludnie to wygląda. Wnętrze pudełka kryje ZEN Stream ułożony na kartonowej formie (i zawinięty w folię) oraz podstawowe akcesoria: antenkę WiFi, przewodzik LAN (o długości 15 cm), śrubokręcik z tworzywa sztucznego oraz skróconą instrukcję obsługi. W moim zestawie testowym był jeszcze zasilacz impulsowy iFi Audio (wyposażony w technologię iFi Audio Silent Power), ale jak informuje dystrybutor, nie jest to standardowe wyposażenia, a niestety opcja za dopłatą.

Pod względem wzorniczym iFi ZEN Stream nie odbiega od pozostałych elementów serii ZEN. To charakterystyczna ciemnoszara, aluminiowa obudowa typowa dla całej serii ZEN. Ma kształt trapezoidalny, posadowiona jest na czterech silikonowych nóżkach. Nie da się jej postawić pionowo, może stać wyłącznie poziomo. Na srebrnej aluminiowej płycie frontowej zamontowano dwie wielokolorowe diody LED. Pierwsza z nich wskazuje stan połączenia internetowego/intranetowego oraz prędkość, zaś druga informuje o przychodzącym formacie audio i częstotliwości próbkowania (diody LED można opcjonalnie wyłączyć). Poza tym są też dwa niewielkie przyciski: włącznik zasilania i przycisk „hotspot”, który służy do połączenia z siecią Wi-Fi.

Na tylnym panelu, na jego prawej stronie, zainstalowano wejście zasilania DC (9 V/1,8 A-15 V/0,8 A,) oraz wysokiej jakości port Gigabit Ethernet. Następnie znaleźć można gniazdo USB-C przeznaczone dla aktualizacji oprogramowania oraz dwa porty USB-A - to SuperSpeed ​​USB3.0 z Active Noise Cancellation II. Pierwszy z nich umożliwia odtwarzanie muzyki z dysku twardego, a drugi to wysokogatunkowe wyjście audio dla podłączenia zewnętrznego DAC-a. Tuż obok zamontowano wyjście koncentryczne S/PDIF i gniazdo anteny WiFi. Jak to zazwyczaj dzieje się w iFi Audio, interfejs S/PDIF został wyposażony w regenerator sygnału cyfrowego iFi Audio iPurifer "dla zapewnienia optymalnej, zawsze wolnej od zakłóceń transmisji sygnału audio".

Osobny akapit należy poświęcić tzw. przełącznikowi trybów strumieniowania ZEN Stream. To dość niepozorny przełącznik z naciętą główką z pięcioma ustawieniami. Selekcji należy dokonywać śrubokrętem (jest takowy w fabrycznym zestawie). Te pięć ustawień to: 1) All-in-one (opisane jako AIO, obejmuje wszystkie tryby), 2) strumieniowanie DLNA, 3) strumieniowanie NAA (network audio adapter), 4) strumieniowanie Roon Bridge i 5) strumieniowanie Tidal (w dalszej części tekstu jeszcze raz opisuję te tryby, już dokładniej).

Jak już napisałem we wstępie, w czeluściach streamera iFi Audio zaaplikowano wydajny 64-bitowy czterordzeniowy mikroprocesor ARM Cortex, ale także dyskretne, wysokiej jakości wielowarstwowe kondensatory ceramiczne TDK C0G i cewki indukcyjne firmy Taiyo Yuden i Murata. ZEN Stream obsługuje PCM do 32-bitów/384 kHz i DSD do 11,2 MHz (DSD256) przez Wi-Fi, jak i przez kabel Ethernet. Oczywiście, iFi Audio ZEN Stream potrafi strumieniować "wszystko i wszędzie" - ilość możliwości streamingu jest wprost fantastyczna! Jest już nawet Qobuz, którego pierwotnie nie było). Urządzenie to ma zaaplikowaną tzw. otwartą architekturę streamingu, więc to poniekąd użytkownik ostatecznie decyduje i wybiera konkretną wersję strumieniowania. Poniżej cytat ze strony producenta.

Zoptymalizowana architektura open-source sprawia, że użytkownik nie jest przywiązany do określonej platformy lub aplikacji, a społeczność streamingowa jest zachęcana do współpracy z iFi w celu tworzenia dodatkowych funkcji, które można dodawać za pośrednictwem aktualizacji OTA (Over The Air). Antena Wi-Fi umożliwia dwuzakresowy odbiór z obsługą sieci 802.11a/b/g/n/ac, a tylne złącza obejmują wysokiej jakości port Gigabit Ethernet, wejście USB-A z opcją odtwarzania muzyki z dysku twardego lub urządzenia pamięci masowej oraz port USB-C do aktualizacji oprogramowania sprzętowego jako alternatywa dla aktualizacji OTA przez Wi-Fi (cytat ze strony producenta). 

Dodatkowo ZEN Stream proponuje kilka różnych opcji łączności: 1) strumieniowo, bezpośrednio z aplikacji Spotify/Tidal za pomocą Spotify Connect i Tidal Connect, 2) współpracuje z każdą aplikacją do przesyłania strumieniowego z certyfikatem DLNA (aplikacja ma zostać wkrótce uruchomiona), 3) zintegrowany Airplay i Chromecast, co zapewnia łatwe przesyłanie strumieniowe z urządzeń Apple i Android, 4) kompatybilność z Roon (w praktyce dodaje Roon do dowolnego DAC-a), 5) działanie NAA w połączeniu z oprogramowaniem Sygnalist HQPlayerlist.

iFi ZEN Stream jest wyposażony w tzw. „tryby ekskluzywne” zapewniające indywidualne ustawienia adresowane konkretnym trybom pracy, aby zapewnić możliwie najlepszą wydajność:
1) "Wszystko w jednym" .Ten niespecyficzny tryb jest idealny dla wszystkich platform, formatów audio i urządzeń.
2) "Przesyłanie strumieniowe DLNA". Specjalny tryb, aby zoptymalizować wydajność podczas korzystania z ZEN Stream z aplikacjami i urządzeniami zgodnymi z DLNA.
3) "Przesyłanie strumieniowe NAA". Tryb niezbędny, kiedy używać ZEN Stream jako sieciowego adaptera audio w połączeniu z oprogramowaniem Signalyst HQPlayer.
4) "Przesyłanie strumieniowe z Roon Bridge". Tryb podczas integracji ZEN Stream ze środowiskiem ROON.
5) "Transmisja Tidal" przeznaczony dla subskrybentów serwisu Tidal Masters MQA lub Tidal HiFi.

Obsługa i użytkowanie
Inicjacja streamingu via łączność WiFi w ZEN Stream przebiega następująco. Przed pierwszym włączeniem streamera należy ustawić regulator trybów na pozycję 1, czyli "All-in-One", dopiero potem włączyć zasilanie (a przedtem naturalnie przyłączyć przewodem DAC). Następnie cierpliwie odczekać dłuższą chwilę, aż system się skonfiguruje - po 2-3 minutach winna się zaświecić na czerwono lewa dioda. Potem trzeba przycisnąć i przytrzymać przez kilka sekund lewy przycisk. W ustawieniach WiFi urządzenia peryferyjnego (np. iPhone) wybrać sieć "iFi Streamer", lewa dioda winna zapalić się na biało. Następnie wejść w przeglądarce na stronę "ifi.local" lub pod adres IP 192.168.211.1 i przyłączyć streamer do lokalnej sieci WiFi (strona słabo się ładuje...). Za pośrednictwem owej strony można sterować/obsługiwać streaming. To aplikacja oparta o dobrze znaną i lubianą architekturę Volumio. Można na niej skonfigurować dowolną cechę systemu lub źródła. Menu interfejsu użytkownika jest średnio rozbudowane, ale nie ma co tego tutaj dokładnie opisywać. Podstawowe swe funkcje spełnia znakomicie i nie ma co zbytnio narzekać.

Aby rozpocząć streaming przez Tidal HiFi/MQA najpierw należy wejść w aplikację Tidal znajdującą się na danym urządzeniu peryferyjnym (i oczywiście przyłączonym do lokalnej siec WiFi, wspólnej dla iFi Audio), uruchomić ją, znaleźć odpowiedni album, utwór, playlistę do aktualnego strumieniowania. I wybrać tę pozycję. Przejść do trybu głównego Tidal w aplikacji, wybrać z menu "Tidal Connect" i następnie wyselekcjonować odpowiednie urządzenie, czyli w tym przypadku "iFi Audio". I już - można odtwarzać muzykę. Przy wyborze kolejnego albumu/playlisty już nie trzeba nic konfigurować, ZEN Stream bardzo mocno "trzyma się" Tidala. (Przypomnę, Tidal Connect umożliwia przesyłanie strumieniowe do kompatybilnych urządzeń z poziomu natywnej aplikacji Tidal - to nie jest streaming z urządzenia peryferyjnego).

Muszę szczerze przyznać, że moje pierwsze doświadczenie z iFi ZEN Stream było raczej mało zadowalające. Udało mi się przyłączyć urządzenie do mojej sieci WiFi dopiero po kilku niepowodzeniach. iFi na początku nieco "wariował," ale ostatecznie się ustabilizował. Dał się ujarzmić, zgrzeczniał. Nie powiem też, aby streaming Tidal należał tutaj do czynności najłatwiejszych i najprzyjemniejszych, aczkolwiek po pokonaniu paru, bądź co bądź, niewielkich barier technicznych, ZEN Stream pracował bardzo systematycznie i stabilnie. Jednakże należy mieć świadomość, że bezproblemowa skłonność owego urządzenia do uruchomiania i prowadzenia streamingu nie jest tak bajecznie oczywista jak np. w Auralic czy Rose.

Podsumowując, obsługa i użytkowanie ZEN Stream nie są aż tak intuicyjne, ani tak ergonomiczne jak to bywa u wielu innych streamerów - tu potrzebna jest minimalna wiedza technologiczna i elementarna inżynierska biegłość. Rekompensatą tego stanu rzeczy jest wybitna uniwersalność rzeczonego iFi Audio, jaką owe "inne" streamery najczęściej nie dysponują (a na pewno nie z pułapu cenowego poniżej 2 000 PLN). Coś za coś. Ponadto strona inicjacji streamingu jeszcze nieco tutaj kuleje, laik tu na pewno się potknie, może nawet zniechęcić. Jednak znając brytyjskie iFi Audio by AMR, zaraz nastąpi aktualizacja systemu, więc powyższe problemy wieku dziecięcego zostaną niechybnie rozwiązane lub przynajmniej ograniczone. Jestem o tym święcie przekonany. Proszę się nie zrażać - mały iFi ZEN Steam to "wielki" strumieniowiec! Bardzo inteligentna maszynka z dużym potencjałem. Acz wymaga specjalnej troski.

Specyfikacja techniczna
Napięcie wejściowe: DC 9 V/1,8 A-15 V/0,8 A AC 100-240 V, 50/60 Hz
Wejścia: Wi-Fi / Ethernet / USB HDD (aktualizacje oprogramowania przez OTA i USB-C z tyłu)
Wyjścia:
USB3.0 (gniazdo typu A) x 2
SPDIF (coaxial)
Formaty:
PCM384
DSD256
(w pełni kompatybilny z MQA)
Pobór prądu: Brak sygnału ~6 W, Maksymalny sygnał ~10 W
Wymiary (szer. x gł. x wys.): 158 x 100 x 35 mm
Masa: 578 g



Opakowanie typowe dla serii ZEN iFi Audio

Dość skromne wyposażenie w akcesoria: króciutki przewód LAN, antena WiFi, zasilacz i plastikowy śrubokręt

Zasilacz to produkt własny iFi Audio





Design i obudowa wspólna dla całej rodziny ZEN iFi Audio

Dwa wyjścia cyfrowe - koaksjalne i USB Audio, port Ethernet, gniazdo anteny WiFi, gniazdo USB dla pamięci masowej, gniazdo USB dla aktualizacji systemu, selektor streamingu, gniazdo zasilania i przycisk resetu

Na początek zabawy podpiąłem transport ZEN Stream pod DAC Esoteric K-03XD za circa ... 75 000 PLN


Porównania

Tu porównuję iFi z QUAD Vena II Play

Auralic Altair G2.1 "robi" za DAC


Dwa spojrzenia na cały system odsłuchowy



Kilka zdjęć aplikacji Volumio/iFi Audio i streamowania via Tidal HiFi



Wrażenia dźwiękowe
ZEN Stream podłączałem przewodem USB Fidata HFU2 do kilku DAC-ów: Lampizator Amber 3 DAC, Esoteric K-03D (odtwarzacz CD/SACD i DAC), JDS Labs Element II, NuPrime DAC-10H, M2Tech Young MkIV, Auralic Altair G2.1 (streamer i DAC), QUAD Vena II Play (wzmacnaicz z DAC i streamer) oraz ATC SIA-2 100 (wzmacniacz z DAC). Streamery porównawcze to: Auralic Aries Mini, Auralic Altair G2.1, Rose RS150 oraz Rose RS201E, a także wbudowany we wzmacniacz QUAD Vena II Play. Pełna lista sprzętu towarzyszącego dostępna jest na końcu niniejszego tekstu. 

Jak już uda się pokonać kilka wstępnych niedogodności z pierwszym uruchomieniem ZEN Stream, to tę nieporęczność urządzenie po kilkakroć wynagradza swym znakomitym dźwiękiem. Mały strumieniowiec iFi Audio zapewnia wybitnie czyściutki sygnał cyfrowy, kapitalnie transparentny, dynamiczny i równy - łatwy do modelowania, bezproblemowy dla dalszej obróbki cyfrowej przez zewnętrzny przetwornik cyfrowo-analogowy. To przykładna głębia tonalna, spora różnorodność dźwięku, pięknie rozłożona scena, namacalność instrumentów oraz znakomita strukturalność brzmienia. To jest dźwięk niewątpliwie wysokiej jakości.

Warto podkreślić, iż ZEN Stream może poszczycić się wyjątkowo silnym i stabilnym sygnałem strumieniowania - nic się nie rwie, nie kompresuje i nie interferuje. Brak jakichkolwiek problemów z połączeniem i jego realizacją. Jakość oraz przebieg streamingu jest po prostu referencyjna! Życzyłbym innym, nawet droższym, streamerom takiego poziomu i klasy.

Oczywiście, ostateczna jakość dźwięku w tym przypadku zależy od dołączonego zewnętrznego DAC-a. Ja tych DAC-ów podczas testów ponaprzyłączałem dość sporo - od tańszych po droższe. Nie będę więc pisał, że np. "z Esoteric K03XD ZEN Stream stworzył najwyższej jakości duet pod względem brzmienia", bo to oczywistość i banał. Lepiej zaznaczyć, iż streamer iFi Audio jako transport jest bardzo uniwersalny i synergiczny. Łatwo "dostraja się" do przetwornika cyfrowo-analogowego, bo zapewnia wolny od zanieczyszczeń, wysokiej próby sygnał cyfrowy, który jest wielce podatny na konwersję na sygnał analogowy. Bez strat, bez przeinaczeń - harmonijnie i proporcjonalnie. Systematycznie.

Konkluzja
iFi Audio ZEN Stream to uniwersalny i wieloczynnościowy transport strumieniujący klasy high-fidelity. Streamuje "wszystko i wszędzie" z bardzo wielu formatów i opcji. Wymaga podstawowych umiejętności technicznych i informatycznych do pierwotnej instalacji oraz bieżącej obsługi. Zapewnia bardzo wysokiej jakości sygnał cyfrowy, który jest czysty i szlachetny niczym górski kryształ. Moje oceny to: jakość dźwięku 5/5, wszechstronność pracy i strumieniowania 5/5, łatwość obsługi i użytkowania 3,5/5.

iFi Audio ZEN Stream, cena w Polsce - 1 790 PLN (w zestawie brak zasilacza iFi Audio, to opcja za dodatkową opłatą około 250 PLN).

System odsłuchowy
Pomieszczenie 30 m2 z częściową adaptacją akustyczną, ustroje Vicoustic Wave Wood - 10 sztuk.
Wzmacniacze: Haiku-Audio Origami 6550 SE (test TU), Esoteric F-03A (test TU), Trigon Exxact (test TU), QUAD Vena II Play (test TU), ATC SIA-2 100, Cayin CS-150A (test TU) i Pathos Classic One MKIII (test TU).
Kolumny podłogowe: Living Voice Auditorium R3 (test TU), Audel Malika mk2 (test TU) i Studio 16 Hertz Arcada 2,5 Signature.
Kolumny podstawkowe: Martin Logan Motion 35XTi (test TU), Pylon Opal Monitor (test TU) i Guru Audio Junior (test TU).
Odtwarzacze CD: Musical Fidelity A1 CD-PRO (test TU) i Esoteric K-03X (test TU).
Odtwarzacze sieciowe: Auralic Aries Mini (test TU), Rose RS150 (test TU), Auralic Altair G2.1 i Rose RS201E (test TU).
DAC-i/wzmacniacze słuchawkowe: NuPrime DAC-10H (test TU), Lampizator Amber 3 DAC (test TU), JDS Labs Element II (test TU), M2Tech Young MkIV (test TU) oraz Encore mDSD (test TU). 
Komputer: Dell Latitude 7390.
Smartfon/tablet: iPhone XR i iPad Air 4.
Gramofony: Nottingham Analogue Horizon (test TU) i TEAC NT-5BB (test TU).
Wkładki gramofonowe: Ortofon 2M Black (test TU) i Ortofon 2M Red.
Przedwzmacniacze gramofonowe: Musical Fidelity MX-VYNL (test TU), Aurorasound VIDA Prima (test TU) i Unison Research uPhono+ D. 
Radioodbiorniki: Rotel RT-1080, Sansui TU-5900 i Tivoli Model One (test TU).
Magnetofon kasetowy: Nakamichi Cassette Deck 1 (test TU).
Minisystem: Pioneer P1-K (test TU).
Głośnik bezprzewodowy: Mooer Silvereye 10 (test TU).
Odbiornik Bluetooth/DAC: iFi Audio ZEN Blue + zasilacz iFi Audio iPower X (test TU).
Słuchawki: Fostex TH610 (test TU), Meze 99 Neo (test TU), Monoprice Monolith M1060C, HiFiMAN HE400se, Austrian Audio Hi-X65, Ultrasone Performance 880 (test TU) i Avantone Planar Red (test TU).
Listwy sieciowe: Solid Core Audio Power Supply (test TU) i ZiKE Labs Powerbox (test TU).
Akcesoria: podstawa antywibracyjna Rogoz-Audio 3SG40 (test TU), podstawy głośnikowe Rogoz-Audio 4QB80 (test TU), podstawy głośnikowe Solid Tech Radius Stand, stopy antywibracyjne Rogoz-Audio BW40, szafka audio Solid-Tech Radius Duo 3 (test TU), mata gramofonowa Harmonix TU-800EXi (test TU) i krążek dociskowy do gramofonu Clearaudio Clever Clamp (test TU). Zatyczki do gniazd RCA Sevenrods. Zworki głośnikowe Sevenrods Speaker Jumper oraz adaptery głośnikowe bi-wire Perkune Audiophile Cables (test TU).



piątek, 8 października 2021

ATC SIA2-100, wzmacniacz zintegrowany (oraz DAC) - zapowiedź testu


 

Warszawski dystrybutor Sound Source właśnie dostarczył mi na testy wielce intrygujący wzmacniacz stereo wyposażony w DAC - to ATC SIA2-100 (zobacz TUTAJ). Co prawda brytyjska firma ATC głównie kojarzona jest z konstrukcjami głośnikowymi, bo przecież nazwa zobowiązuje (ATC Loudspeaker Technology), ale przedsiębiorstwo wytwarza także ciekawą elektronikę audio hi-fi. Dostępnych jest kilka modeli wzmacniaczy zintegrowanych, końcówki mocy i przedwzmacniacz, ale też odtwarzacz płyt CD. Piszę tutaj wyłącznie o elektronice konsumenckiej, albowiem ATC znany jest także (a może i przede wszystkim?) ze swoich urządzeń kierowanych na rynek profesjonalny.

* * *

ATC SIA2-100 to urządzenie o kompaktowych rozmiarach (2/3 standardowej szerokości) oferujące wysoką moc wyjściową oraz doskonałą szczegółowość, ten wzmacniacz zintegrowany z wbudowanym przetwornikiem C/A jest idealny do wysterowania małych i średniej wielkości głośników pasywnych ATC jak również wielu konstrukcji innych producentów. Powściągliwe wzornictwo pozwala łatwiej dopasować wzmacniacz do partnerujących urządzeń, a mały rozmiar sprawia że urządzenie nie zajmuje dużo przestrzeni.

SIA2-100 zaprojektowano jako partnera dla odtwarzacza CD2, w ramach przemyślanego, kompaktowego systemu stereo. Wymaga on jedynie wysokiej jakości kolumn. Jest on uniwersalnym rozwiązaniem integrującym przetwornik C/A, wraz z przedwzmacniaczem i końcówką mocy 2 x 100 W (przy 8 Ω). We wzmacniaczu dostępne są dwa stereofoniczne wejścia RCA, stereofoniczne gniazdo jack 3,5 mm na panelu przednim, oraz wejścia cyfrowe: USB typu B, Coax RCA i Toslink. Wyjścia audio to pojedyncze zaciski akceptujące goły przewód, widełki lub wtyki bananowe, wyjście liniowe stereo i wyjście słuchawkowe 6,3 mm na przednim panelu.

Aktywne wejście wybiera się przy pomocy przycisku na froncie wzmacniacza, a głośność reguluje się precyzyjnym potencjometrem ALPS. Wszystkie funkcje SIA2-100 można obsługiwać z poziomu pilota zdalnego sterowania. Zarówno CD2 jak i SIA2-100 zbudowano w sztywnych, ciężkich, wytłumionych obudowach z precyzyjnie wyciętymi frontami z 12 mm aluminium. Fronty wybarwione są na srebrno tytanowy kolor charakteryzujący inne produkty ATC.

Końcówka mocy wykorzystuje technologie opracowywane dla wzmacniaczy ATC na przestrzeni ostatnich 30 lat . Bardzo niskie zniekształcenia i szerokie pasmo przenoszenia to zasługa zastosowania lateralnych tranzystorów MOSFET w układzie wspólnego źródła. Wbudowany został limiter wartości szczytowej który zabezpiecza kolumny przed ewentualnym przesterowaniem. Oddzielne zasilanie dla sekcji mocy i przedwzmacniacza redukuje intermodulacje i przesłuchy.

Rozbudowany projekt układów analogowych SIA2-100, wraz z użyciem wielu lokalnych stabilizatorów zasilania pozwala na uzyskanie optymalnych warunków dla wbudowanego DAC firmy AKM. Wejście USB obsługuje sygnały PCM od 44,1 do 384 kHz o długości słowa do 32 bit, oraz DSD256. Wszystkie wejścia analogowe i cyfrowe osiągają zniekształcenia poniżej 0,001%.

SIA2-100 zawiera wzmacniacz słuchawkowy i dodatkowe wejście 3,5 mm z wyższą czułością przeznaczone dla urządzeń mobilnych. Oba obwody zaprojektowano z myślą o najmniejszych zniekształceniach i szumach. Wzmacniacz słuchawkowy spolaryzowano w klasie A i przygotowano do współpracy ze słuchawkami 32 - 600 Ohm.

Specyfikacja techniczna:
- 2 x wejście liniowe
- 3 x wejścia cyfrowe: USB, Coaxial, Toslink
- Wysokiej klasy DAC AKM 32-bit
- Wejście USB wspiera częstotliwości próbkowania do 384kHz PCM oraz natywnie DSD256
- Dyskretny stopień wyjściowy MOSFET ATC o mocy ciągłej 100 W/kanał
- Wzmacniacz słuchawkowy w pracujący w klasie A z dyskretnym stopniem wyjściowym
- Ręcznie wykonany w Anglii
















środa, 6 października 2021

Aurorasound VIDA Prima, przedwzmacniacz gramofonowy

Zdjęcie ze strony Aurorasound

 

VIDA to akronim słów "vinyl disc amplifier". Z kolei słowo "aurora" oczywiście znaczy w języku polskim "zorza polarna". 

Wstęp
Polski dystrybutor Audio Atelier dwa tygodnie temu dostarczył na odsłuchy japoński przedwzmacniacz gramofonowy Aurorasound VIDA Prima (zobacz TUTAJ). Co prawda to zaledwie podstawowy model phono-stage w bogatej ofercie Aurorasound, lecz w tym przypadku "podstawowy" równolegle nie oznacza "budżetowy". Stopień Prima obsługuje zarówno wkładki typu MM, jak i typu MC, ma bardzo zaawansowaną konstrukcję wewnętrzną. Warto podkreślić, że jest to bardzo popularny phono-stage na rynku japońskim. Można nawet powiedzieć, że jest tam wręcz rozchwytywany jak te "ciepłe bułeczki" i trzeba się na niego zapisywać, a potem odstać swoje w kolejce. To duże szczęście, że wreszcie dotarł też do Polski...

Aurorasound
Aurorasound (zobacz TUTAJ) to niewielka manufaktura mieszcząca się w japońskiej Jokahamie. Za jej istnienie odpowiedzialny jest pan Shinobu Karaki, który powołał firmę do życia w roku 2010, czyli stosunkowo niedawno. Jednakże pan Karaki już od wczesnej młodości amatorsko budował rozmaite sprzęty audio hi-fi. Zaś całe dorosłe życie poświęcił pracy dla japońskiego oddziału Texas Instruments, gdzie pełnił m.in. stanowisko "Business Unit Manager of Digital Signal Processor DSP". Lepszej rekomendacji nie trzeba...

Pierwszym modelem Aurorasound był lampowy przedwzmacniacz/DAC o nazwie CADA. Najpierw jego sprzedaż rozpoczął lokalny sklep w tokijskiej dzielnicy Akihabara, a do 2012 roku dystrybucja została rozszerzona na całą Japonię. Potem zaś na cały świat - bo już w 2013 roku produkty Aurorasound zdobyły nagrody międzynarodowych branżowych wystaw i prestiżowych magazynów audio.

Obecnie Aurorasound produkuje kilka różnych ciekawych urządzeń, są to:
- PADA-EL34 - triodowy wzmacniacz mocy push-pull na EL34
- PADA-300B - monofoniczny wzmacniacz mocy push-pull na 300B
- PREDA - tranzystorowy przedwzmacniacz z transformatorową regulacją głośności
- VIDA Supreme - przedwzmacniacz gramofonowy z korekcją LCR
- VIDA - przedwzmacniacz gramofonowy z korekcją LCR
- VIDA prima - przedwzmacniacz gramofonowy z korekcją NF+CR
- HEADA - przedwzmacniacz słuchawkowy o konstrukcji symetrycznej
- SP03L - transformator podwyższający napięcie z wkładek MC

Pan Shinobu Karaki w pracowni Aurorasound (fot. mat. prasowe)


Wrażenia ogólne i budowa
Przedwzmacniacz dostarczany jest w niewielkim pudle ze zwykłego, przemysłowego kartonu. Na jednym boku nalepione zostały kartki z nazwą urządzenia oraz z logo kilku nagród. W opakowaniu przedwzmacniacz leży unieruchomiony dwoma piankowymi formami - dodatkowo owinięty w papier z foliową podściółką. W zestawie znajduje się przewód zasilający, instrukcja obsługi oraz gwarancja producenta. To wszystko.

Aurorasound VIDA Prima to bardzo wysokiej jakości wykonanie oraz klasyczny design retro. Niewielka stalowa obudowa zamknięta została w zewnętrznej, drewnianej. To polakierowane, brązowe galanteryjne drewno z pięknie wyeksponowanymi słojami. Całość bardzo przyjemnie się prezentuje - vintage-audio, a nawet retro-audio w pełnej krasie. Z kolei front to gruba płyta ze szczotkowanego aluminium - wspaniale kontrastuje z brązem drewna obudowy! Korpus przedwzmacniacza posadowiony został na czterech solidnych i szerokich stopach antywibracyjnych wykonanych ze toczonej stali i miękkiej gumy.

Na przedniej ściance umieszczono podświetlany na pomarańczowo przycisk wyciszenia dźwięku ("mute"), przydatny zwłaszcza w trakcie opuszczania/podnoszenia ramienia gramofonu. Na froncie, po prawej stronie znajduje się różowa (?) dioda sygnalizująca przyłączenia zasilania. Tuż nad nią wkomponowano owalną płytkę z firmowym logo "aurora" z grafiką przedstawiającą zorzę polarną. Wymiary urządzenia to 250 x 69 x 246 mm, zaś masa wynosi 2,25 kg.

Na tylnym panelu zamontowano kilka gniazd oraz przełączników. To dwie pary złoconych wejść i wyjść RCA (z właściwym zaciskiem uziemienia), a także zestaw podstawowych regulacji: przełącznik wzmocnienia dla wkładek (MM/MC) i przełącznik obciążenia MC-High/MM 47k/MC-Low. Producent nie określa dlań konkretnych wartości i parametrów. Z materiałów informacyjnych można się jedynie dowiedzieć, że ustawienie MC-Low jest przeznaczone dla wkładek o rezystancji wewnętrznej (uzwojenia) poniżej 15 Ω, zaś MC-High – dla impedancji wynoszącej 15 Ω lub więcej. (Cytuję dokładny zapis: Vida Prima ma dwie regulacje wzmocnienia - 40 dB dla wkładek typu MM oraz 64 dB dla wkładek typu MC. Impedancja wejściowa dla wkładek MM wynosi 47 kΩ. Natomiast dla wkładek MC dostępne są dwa ustawienia impedancji wejściowej, jedna dla wkładek o impedancji powyżej 15 Ω, a druga dla wkładek o impedancji poniżej 15 Ω. Impedancja wyjściowa wynosi 47 Ω).

Po prawej stronie tylnej ścianki zamontowano główny włącznik zasilania (podświetlany na zielono) zintegrowany z komorą bezpiecznika oraz gniazdem zasilającym IEC. Takie umieszczenie włącznika zasilania sugeruje, że przedwzmacniacz winien być wciąż "pod prądem". Nie jest to nic nietypowego, wielu producentów rekomenduje pozostawianie swoich przedwzmacniaczy gramofonowych ciągle podłączonych do prądu w trybie zwykłej aktywności. Chodzi o to, że rasowy phono-stage osiąga optymalne brzmienie dopiero po około 30-40 minutach od włączenia do prądu (choć są też od tego odstępstwa).

Jak podaje producent, do uzyskania krzywej korekcyjnej przedwzmacniacz wykorzystuje topologię NF+CR. Układ NF (stopień ze sprzężeniem zwrotnym) zapewnia odpowiednią charakterystykę dla wysokich częstotliwości, a układ CR dla niskich częstotliwości. Podzespoły przedwzmacniacza pochodzą od takich renomowanych dostawców jak Linear Technology, Texas Instruments, WIMA czy producentów precyzyjnych rezystorów z Japonii. Płytkę drukowaną zaprojektowano z wysoką precyzją i logiką, aby zapewnić dobrą separację kanałów, niskie szumy i krótką ścieżkę sygnału. Stabilizowany zasilacz zapewnia niskie szumy i stabilne napięcie. W zasilaczu zastosowano toroidalny transformator, diody Schottky'ego, tłumiki EMI oraz kondensatory przeznaczone dla audio.

Dane techniczne
Wejścia: para RCA
Impedancja wejściowa: 47 kΩ/MM, MC-high (> 15 Ω), MC-low (< 14 Ω)
Wzmocnienie: High/MC 64 dB, Low/MM 40 dB
Wyjście: para RCA
Impedancja wyjściowa: 47 Ω
Liniowość korekcji RIAA: +/- 0,5 dB, 20 Hz - 20 000 Hz
Szum wejściowy: MC -134 dBV, MM -134 dBV
Zniekształcenia THD+N: MC 0,01%, MM 0,009%
Wymiary (S x G x W): 250 x 246 x 69 mm
Masa: 2,25 kg


Opakowanie ze zwykłego kartonu

VIDA Prima opakowana jest w papier z foliową podściółką

Zaraz po wyjęciu z pudła transportowego


Design vintage - niczym żywcem wyjęty z przełomu lat 60-tych i 70-tych XX wieku


Drewniana obudowa oraz aluminiowy front

Po lewej duży podświetlany przycisk wyciszenia "Mute" 

Z tyłu japońska płyta Combak by Harmonix 


Tył przedwzmacniacza - dwie pary gniazd RCA oraz dwa przełączniki funkcyjne




Japoński gramofon TEAC TN-55BB


Porównanie z przedwzmacniaczem Unison Research uPhono+ D


Odsłuchy porównawcze


Dużą część odsłuchów prowadziłem na wzmacniaczu hybrydowym Canor AI 2.10


Głośniki to Audel Malika MkII oraz Studio 16 Hertz Arcada 2,5 Signature

Słucham na wzmacniaczu Esoteric F-03A - oraz dla porównania używam jego pokładowy przedwzmacniacz gramofonowy MM/MC



Wrażenia dźwiękowe
VIDA Prima używałem jako przedwzmacniacz przede wszystkim dla gramofonu TEAC TN-5BB, ale także dla Nottingham Analogue Horizon. Wkładki gramofonowe to dwie typu MM - Ortofon 2M Red oraz Ortofon 2M Black. Przedwzmacniacze gramofonowe porównawcze to: samodzielne Musical Fidelity MX-VYNL i Unison Research uPhono+ D, a także wewnętrzne w Auralic Altair G2.1, Esoteric F-03A oraz QUAD Vena II Play. Pełna lista sprzętu towarzyszącego wymieniona została na końcu niniejszego tekstu.

Po przyłączeniu przedwzmacniacza Aurorasound do gramofonu natychmiast można odnieść jednoznaczne, acz przyjemne wrażenie, że w otrzymywanym dźwięku "wszystko gra" - ma optymalne wypełnienie, właściwy rozmach oraz wymiar, jest zlokalizowane dokładnie na swoim przypisanym miejscu, w najdrobniejszych szczegółach jest potrzebne i niczego nie ma ani za dużo, ani za mało. Każda nuta doskonale się ze sobą komponuje i współpracuje wzajemnie. Na scenie panuje przykładny porządek, harmonia i dyscyplina tonalna. Nic na siebie nie nachodzi, nie zasłania. I nic się nie ukrywa - przekaz jest otwarty, czytelny oraz transparentny. Łatwy do uchwycenia ludzkimi zmysłami.

Brzmienie zaopatrzone jest sowity kontent i ciężar, wypełnione jest muzyczną masą oraz ma odczuwalność podskórnej substancji. To przekaz dość konkretny oraz ekspresywny, ale jednocześnie nie pozbawiony namiętnej delikatności oraz smacznej sensualności. Jednakże te cechy są wzajemnie wyważone i zbalansowane dzięki czemu wyraźnie podkreślane jest poczucie estetyczne muzyki odtwarzanej z płyt winylowych. I to niezależnie od gatunku i rodzaju granego repertuaru. Od wymuskanej symfoniki, poprzez zakręconą elektronikę i akustyczny jazz, aż po poszarpany rock VIDA nieodmiennie prowadzi muzykę równo, płynnie i precyzyjnie. W peni angażująco i w 100% wiarygodnie. 

Przedwzmacniacz VIDA nie ma najmniejszych problemów z pragmatycznym kreowaniem i określaniem zjawisk 3D. Wyjątkowo uniwersalnie oddaje wizerunek przestrzeni, rozplanowanie sceny oraz aranżację akustyki nagrań. Bez trudności przedstawia dokładny wymiar i rozkład dźwięczności instrumentów, jak i również kompletną akustykę pomieszczeń, w których były nagrywane. Niczym rzetelna sonda badawcza odczytuje wszelkie parametry trójwymiaru - z dużą swobodą skanuje i renderuje całą przestrzeń. To dźwięk wyjątkowo kształtny, plastyczny oraz obecny - nasączony rzeczywistym życiem. Na wylot natchnięty wybitnie analogową egzystencją.

Dźwięk jest bogaty w niuanse, subtelności oraz rozmaite subtony, półtony, etc. Czuć jego zróżnicowanie i zmienność w miejscu, czasie oraz przestrzeni. Można to zdefiniować jako płynność brzmienia, można nazwać jego ilustratywnością lub oscylacją. Lub po prostu zdolnością do obrazowego oddawania zmienności brzmienia. Ale, co ważne, różnicowaniu podlega także barwa oraz struktura brzmienia, jak i skoki dynamiki (tzn. jej wzrosty i spadki). W przekazie występuje jakaś taka specyficzna tkliwość i wrażliwość na objawowe przekazywanie dźwięku i jego rozmaitych skal. Ten dźwięk jest fizycznie dotykalny, lekko obły, rzeczywisty - odbierany jako prawdziwie cielesny. Organiczny, a nawet wręcz somatyczny. Niezwykłe zjawisko - zupełnie jakby grały wyborowe lampy elektronowe a nie rasowe tranzystory układu przedwzmacniacza...

VIDA Prima wzorowo zgrywa się i komponuje z wkładkami typu MM (Moving Magnet). Systematyzuje, określa i doświetla ich dźwięk, a czyni to w sposób 100% ukierunkowany na muzykę i jej eksplikację. Na cały muzyczny dobrostan. A to wszystko dzięki pełni, gęstości oraz nasyceniu dźwięku. Jego sensualizmowi i wrażliwości na brzmienie. Podczas odsłuchów obie moje wkładki testowe (Ortofon 2M Red oraz Ortofon 2M Black) pokazały wszelkie swoje zalety, zaś VIDA Prima dodatkowo je podkreślał i wzmacniał. Czynił bardzej dostrzegalnymi. Ujawniał organiczne ciepło, oferował żyzność dźwięku oraz wszelaką plastyczność przekazu. To pełna synergia oraz kompletna symbioza oparta o wzajemną komunikację zwrotną i systemowe rozumienie brzmienia.

Oczywiście, VIDA Prima nie jest "najlepszym przedwzmacniaczem gramofonowym na świecie". Te droższe są bardziej analityczne, lepiej umieją zademonstrować złożoność dźwięku, zapewnić wyższy stopień selektywności czy ogólnej precyzji przekazu. Niekiedy mają wyższy poziom energii i dynamiki. Niemniej jednak przedmiotowy phono-stage ma na tyle mistrowsko skomponowany i ustawiony dźwięk, iż jego towarzystwo dla każdego gramofonu winno być optymalne oraz prawomyślne. Zbawienne dla zaprezentowania głębi treści muzycznych i dla odkrycia ich prawdziwości brzmienia. Optymalnego wyrażania rzeczywistego znaczenia i wymowy dźwięku płyty analogowej. A to naprawdę sporo!

Konkluzja
Aurorasound VIDA Prima to przedwzmacniacz gramofonowy, który gra prawdziwą muzykę. Ujawnia złożoność i delikatność dźwięku, demonstruje jego autentyczny potencjał i żywa substancję, jak również zabiega o wybitną finezję oraz dopracowanie tonalne. To brzmienie głęboko nasycone, wyjątkowo harmonijne oraz po stokroć muzykalne. W towarzystwie VIDA Prima płyty winylowe pokazują swoją rzeczywistą analogową twarz! Bezwarunkowa rekomendacja dla japońskiego Aurorasound VIDA Prima!

Cena w Polsce - 5 790 PLN.

System odsłuchowy
Pomieszczenie 30 m2 z częściową adaptacją akustyczną, ustroje Vicoustic Wave Wood - 10 sztuk.
Wzmacniacze: Haiku-Audio Origami 6550 SE (test TU), Esoteric F-03A (test TU), Trigon Exxact (test TU), QUAD Vena II Play (test TU), Cayin CS-150A (test TU) i Pathos Classic One MKIII (test TU).
Kolumny podłogowe: Living Voice Auditorium R3 (test TU), Audel Malika mk2 (test TU) i Studio 16 Hertz Arcada 2,5 Signature.
Kolumny podstawkowe: Martin Logan Motion 35XTi (test TU), Pylon Opal Monitor (test TU) i Guru Audio Junior (test TU).
Odtwarzacze CD: Musical Fidelity A1 CD-PRO (test TU) i Esoteric K-03X (test TU).
Odtwarzacze sieciowe: Auralic Aries Mini (test TU), Rose RS150 (test TU), Auralic Altair G2.1, iFi Audio ZEN Stream i Rose RS201E (test TU).
DAC-i/wzmacniacze słuchawkowe: NuPrime DAC-10H (test TU), Lampizator Amber 3 DAC (test TU), JDS Labs Element II (test TU), M2Tech Young MkIV (test TU) oraz Encore mDSD (test TU). 
Komputer: Dell Latitude 7390.
Smartfon/tablet: iPhone XR i iPad Air 2.
Gramofony: Nottingham Analogue Horizon (test TU) i TEAC NT-5BB (test TU).
Wkładki gramofonowe: Ortofon 2M Black (test TU) i Ortofon 2M Red.
Przedwzmacniacze gramofonowe: Musical Fidelity MX-VYNL (test TU) i Unison Research uPhono+ D. 
Radioodbiorniki: Rotel RT-1080, Sansui TU-5900 i Tivoli Model One (test TU).
Magnetofon kasetowy: Nakamichi Cassette Deck 1 (test TU).
Minisystem: Pioneer P1-K (test TU).
Głośnik bezprzewodowy: Mooer Silvereye 10 (test TU).
Odbiornik Bluetooth/DAC: iFi Audio ZEN Blue + zasilacz iFi Audio iPower X (test TU).
Słuchawki: Fostex TH610 (test TU), Meze 99 Neo (test TU), Monoprice Monolith M1060C, HiFiMAN HE400se, Ultrasone Performance 880 (test TU) i Avantone Planar Red (test TU).
Listwy sieciowe: Solid Core Audio Power Supply (test TU) i ZiKE Labs Powerbox (test TU).
Akcesoria: podstawa antywibracyjna Rogoz-Audio 3SG40 (test TU), podstawy głośnikowe Rogoz-Audio 4QB80 (test TU), podstawy głośnikowe Solid Tech Radius Stand, stopy antywibracyjne Rogoz-Audio BW40, szafka audio Solid-Tech Radius Duo 3 (test TU), mata gramofonowa Harmonix TU-800EXi (test TU) i krążek dociskowy do gramofonu Clearaudio Clever Clamp (test TU). Zatyczki do gniazd RCA Sevenrods. Zworki głośnikowe Sevenrods Speaker Jumper oraz adaptery głośnikowe bi-wire Perkune Audiophile Cables (test TU).