Polpak

EIC

Rafko

Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania perkune XLR, posortowane według daty. Sortuj według trafności Pokaż wszystkie posty
Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania perkune XLR, posortowane według daty. Sortuj według trafności Pokaż wszystkie posty

piątek, 22 października 2021

Kimber Kable Tonik XLR, interkonekty analogowe

 

Dwa zdjęcia ze strony Kimber Kable

Grafika ukazująca geometrię wewnętrzną przewodu Tonik - potrójny splot 2(-) i 1(+) oraz żyły o czterech różnych grubościach (za Kimber Kable)

 


Wstęp
Jakieś trzy miesiące temu, razem ze wzmacniaczem Trigon Exxact (czytaj moją recenzję TUTAJ), warszawski dystrybutor EIC Sp. z o. o. we wspólnej paczce przesłał mi na odsłuchy także ciekawe kabelki. To amerykańskie Kimber Kable Tonik XLR, czyli interkonekty analogowe zakończone wtykami XLR (zobacz TUTAJ oraz TUTAJ). Nie jest to model jakoś specjalnie drogi - koszt konfekcjonowanych odcinków półmetrowych to jedynie 599 PLN, zaś metrowych - 649 PLN. Jak na standardy audiofilskie nie są wygórowane ceny, lecz umiarkowane. Ale, że zbudowane są w oparciu o legendarny splot geometryczny żył Kimbera, a także prezentują sią wysoce estetycznie, niewątpliwie warto tym kabelkom przyjrzeć się bliżej i wnikliwiej.

Kimber Kable Company
Jednak zanim napiszę o kablach Tonik XLR, najpierw wypada skreślić kilka słów o samej firmie Kimber Kable Company, bo na Stereo i Kolorowo gości pierwszy raz. Została założona w 1979 roku przez pana Raya Kimbera w mieście Ogden w stanie Utah (USA). Jak podaje piśmiennictwo, w latach 70-tych XX wieku, jeszcze przed założeniem swojej firmy, pan Kimber pracował jako inżynier dźwięku w przedsiębiorstwie zajmującym się profesjonalną realizacją dźwięku i oświetlenia w klubach i salach koncertowych Los Angeles. W tym czasie powstawały m.in. konstrukcje sceniczne, gdzie instalowano takie urządzenia jak stroboskopy i inne migające zestawy świetlne. Zaś głośniki stojąc zaraz obok zestawów świetlnych interferowały z nimi (czyli dźwięk ulegał zakłóceniu, a niekiedy wręcz degradacji). Tym bardziej, że często zasilane były jednym, wspólnym kablem, a głośnikowe biegły tuż obok lub nawet przyłączone do nich wspólną taśmą. Ray Kimber postanowił sprawdzić, co takiego sprawia, że jedne przewody są bardziej odporne na zakłócenia i grają lepiej, a inne zbierają szumy jak antena i dają zniekształcony dźwięk. 

W rezultacie tych obserwacji pan Kimber wpadł na pomysł przeciwbieżnych zestawów przewodników - aby zlikwidować efekt interakcji magnetycznej. Później zaś doszedł do wniosku, że biegnące w przeciwnych kierunkach zestawy przewodników prawdopodobnie nie wykryją swojego szumu (RF) nawet pozbawione izolacji. Jego teoria okazała się słuszna w praktyce, co spowodowało znaczne zmniejszenie interferencji powodujących szumy RF. Ray był bardzo zaskoczony i podekscytowany różnicą jakości dźwięku. To odkrycie skłoniło pana Kimbera do rozpoczęcia produkcji własnych kabli opartych o plecione przewodniki w formie warkoczy, albowiem taka geometria kabla okazała się być kluczowa dla brzmienia. Tyle mówi oficjalna legenda, zaś plecionka stała się znakiem rozpoznawczym Kimber Kable - i tak pozostało do dziś.

Przez następne lata Ray nadal testował różne metale jako przewodniki, opracowywał różne protokoły produkcyjne, rozmaite rozmiary splotów, różne długości skrętu i izolacje, a także metody mocowania izolacji do kabla (i żył). Dziś Kimber Kable oferuje kilka serii przewodów - od budżetowych po high-endowe wszelkiego asortymentu. Zasilające, głośnikowe, cyfrowe, analogowe, słuchawkowe, gramofonowe i jeszcze parę innych. Sprzedaje też kable w bębnach, instalacyjne oraz na potrzeby DIY. Oferuje też akcesoria firm WTB oraz Wattgate. Gdyby chcieć zliczyć całość portfolio w rozbiciu na poszczególne pozycje katalogowe, to pewnie by wyszło około setki. Albo i więcej. Kimber Kable jest aktualnie jedną z największych firm "kablarskich" na świecie. Bardzo poważaną pośród recenzentów hi-fi oraz renomowaną wśród entuzjastów dobrego dźwięku.

Wrażenia ogólne i budowa
Tonik XLR są podstawowymi interkonektami w bogatej i szerokiej ofercie Kimber Kable. Jednakże, jak na renomowanego producenta przystało, w przewodach tych zastosowano legendarny potrójny splot 2(-) i 1(+) - jakże charakterystyczny dla Kimber Kable (o czym pisałem już wcześniej). Przewody są wyposażone w konstrukcję typu VariStrand™ (żyły o czterech różnych grubościach z miedzi beztlenowej ultra-czystości), izolację z polietylenu. - całość w 100% spełnia standardy specjalnej formuły dielektryków PE. Możliwa jest tu konfekcja wtykami RCA (Ultratike) lub posrebrzanymi XLR typu "studio grade". Nieźle jak na tzw. "budżetowe" kable!

Przewody dostarczane są w zwykłych woreczkach foliowych zasuwanych na tzw. strunę. (Jest to opakowanie "tymczasowe" - docelowo Tonik mają być pakowane w prasowane ramki z przezroczystego plastiku). W woreczku znajdują się dwa kable oraz tekturka zadrukowana informacjami o modelu, długości, miejscu produkcji, itp. Takie opakowanie oczywiście jest dość skromne oraz mało chroni przewodniki przed uszkodzeniem w czasie transportu, ale za to jest bardzo tanie.

Muszę przyznać, że jak na cenowo wybitnie budżetowe produkty kable Tonik XLR wykonane zostały wręcz fantastycznie. Wysokiej jakości trzy żyły skręcone w splot typu Kimber o geometrii "trójwarkoczowej", pokryte przezroczystą izolacją - oraz znakomitej jakości wtyki XLR z posrebrzanymi konektorami. W okolicach wtyków na przewodnikach przymocowano dodatkowe czarne koszulki z nazwami modelu Tonik. Generalnie estetyka i wykonanie stoją na znakomitym poziomie - w ogóle nie ma się do czego przyczepić. Mucha nie siada!

Dane techniczne (dla przewodów 1 m. z wtykami XLR)
Pojemność równoległa: 43,9 pF @ 20 kHz
Indukcyjność szeregowa: 1,05 µH @ 20 kHz
Opór - prąd stały: 0,0961 Ω
Całkowita reaktancja: 0,131 Ω @ 20 kHz
Charakterystyka częst.: +/- 0,5 dB dc – 2,8 MHz


Opakowanie to po prostu zwykły woreczek foliowy - to tzw. opakowanie tymczasowe


Słynny "warkocz Kimbera"; cienkie przewody zaplecione w potrójny splot 2(-) i 1(+)

Wtyki XLR typu "studio grade"


Tonik XLR podłączone do wzmacniacza Trigon Exxact



A tutaj testuję Tonik XLR w zestawie Esoteric



Canor AI 2.10 i Canor CD 2.10



NuPrime AMG PRA/NuPrime AMG STA/NuPrime AMG STA





Wrażenia dźwiekowe
Tytułowe interkonekty miałem u siebie na testach przez około trzy miesiące - w tym czasie zdołałem je podłączyć do kilkunastu różnych sprzętów. Ale przede wszystkim były to następujące: zestaw wzmacniacz i odtwarzacz CD/SACD i DAC - Esoteric F-03A/Esoteric K-03XD, zestaw przedwzmacniacz i dwie końcówki mocy - NuPrime AMG PRA/AMG STA/AMG STA, zestaw wzmacniacz i odtwarzacz - CD Canor AI 2.10/Canor CD 2.10, streamery Altair G2.1 i Rose RS150, wzmacniacz Trigon Exxact, przetwornik cyfrowo-analogowy M2Tech Young MkIV oraz gramofon TEAC TN-5BB. Pełna lista sprzętu towarzyszącego wymieniona jest na końcu niniejszego tekstu.

Od razu napiszę, że Kimber Kable Tonik XLR pomimo faktu, że są podstawowymi przewodami w bardzo obszernym firmowym katalogu, to pod względem umiejętności brzmieniowych grają w "wyższej lidze". Przewrotnie można napisać, iż ich dźwięk jest znacząco lepszy, niż by to sugerowała ich umiarkowana cena. W przekazie interkonektów Tonik niczego nie brakuje i niczego nie ma w nadmiarze. Są kapitalnie zrównoważone i usystematyzowane, a jednocześnie oferują pełnię i komplet doświadczeń muzycznych. Są otwarte, czyste i gładkie. Układne. Nic w nich nie wadzi, nie przeszkadza, nie wyostrza się. To efektywna wzajemna komplementarność. Kompensacja. 

Przedmiotowe Kimber Kable oferują dźwięk przyjemny w odbiorze - o relaksacyjnym charakterze. Ale jednocześnie taki, gdzie występuje zauważalna głębia całego przekazu, a także spory rozmach, energia i wysoka dynamika. To zdecydowana moc połączona z przyjazną gładkością i wyraźnie odczuwalnym bogactwem harmonicznym. Ze sporą ilością eksponowanych detali i szlachetnym wglądem w ich tonalną różnorodność i zmienność. Basy są rozciągnięte, średnica plastyczna i żywa - przekaz barwny i wiarygodny. Super!

Muzyka przekazywana za pośrednictwem Tonik XLR brzmi w harmonijny i wyrafinowany sposób, chociaż ostatecznego otwarcia na soprany, czy kompletnego oddechu powietrznego jeszcze tutaj nie ma. Jednakże całość dźwięku ma wyjątkowo neutralny balans tonalny. Optymalny i uniwersalny, bo łatwy do aplikacji do wielu rozmaitych współpracujących urządzeń. I to nawet wliczając te droższe!

No dobrze, pewnie zapyta Czytelnik - skoro podstawowe Tonik XLR są tak świetne, jak to opisuję powyżej, to po co inwestować w droższe? Już odpowiadam: Tak, w ogólnym rozrachunku owe przewody są rewelacyjne, aczkolwiek nie dostarczają aż tak dojrzałego brzmienia, jakim mogą się poszczycić kable klasy bardziej zaawansowanego audio hi-fi. Mniej tu wyszukanej analizy, dopełnienia, czy dyspersji dźwięku. Zaś masa i waga dźwięku stoją na niżej odczuwalnym poziomie. Ale zupełnie blisko naturalnego i wiarygodnego brzmienia.

Tonik XLR przede wszystkim sprzyjają muzyce i wspierają wrażenia dźwiękowe, ale czynią to na elementarnych, fundamentalnych punktach skali high-fidelity. Są niejako propedeutyką wielkiego formatu brzmienia, wstępem do "dużej gry", aczkolwiek w swojej klasie są niewątpliwie wybitne. O ile nawet nie genialne. I uwaga! Godne do polecenia nie tylko w przypadku budżetowych systemów hi-fi, ale również i średnich. A w niektórych przypadkach nawet wyższych. Na pewno nie będzie mezaliansu brzmieniowego, może wystąpić jedynie mniejsza synergia i symbioza dźwięku. A to nic groźnego.

Na początku tego rozdziału napisałem, że tytułowe Tonik XLR pod względem umiejętności brzmieniowych grają w "wyższej lidze" (niż by na to wskazywała ich cena) - zaś potem iż, nie dostarczają aż tak dojrzałego brzmienia, jakim mogą się poszczycić kable klasy bardziej zaawansowanego audio hi-fi. Ale te dwa wykluczające się zdania, to jedynie pozorny paradoks, bo w tym przypadku jedno nie dyskwalifikuje przecież drugiego. Po prostu Tonik XLR są bardzo dobrymi kablami w swojej cenie, znacznie wykraczającymi poza pojęcie "budżetowego dźwięku", a jednocześnie nie mają żadnych pretensji do tzw. high-endu. Nie zbliżają się do niego nawet na metr. Jednakże grają wyjątkowo rzetelnie i solidnie. Tylko tyle - i aż tyle!

Konkluzja
Interkonekty Kimber Kable Tonik XLR w relacji: cena / jakość wykonania / klasa dźwięku są wprost fenomenalne - to po prostu okazja! Szczerze polecam. Koniec. Kropka.

Cena w Polsce - 649 PLN za dwa konfekcjonowane odcinki 1 m. oraz 599 PLN za 0,5 m.

System odsłuchowy
Pomieszczenie 30 m2 z częściową adaptacją akustyczną, ustroje Vicoustic Wave Wood - 10 sztuk.
Wzmacniacze: Haiku-Audio Origami 6550 SE (test TU), Esoteric F-03A (test TU), Canor AI 2.10, Trigon Exxact (test TU), QUAD Vena II Play (test TU), ATC SIA-2 100, Cayin CS-150A (test TU) i Pathos Classic One MKIII (test TU), a także zestaw NuPrime AMG PRA/ AMG STA/AMG STA - przedwzmacniacz i dwie końcówki mocy.
Kolumny podłogowe: Living Voice Auditorium R3 (test TU), Audel Malika mk2 (test TU), Xavian Madre Perla i Studio 16 Hertz Arcada 2,5 Signature.
Kolumny podstawkowe: Martin Logan Motion 35XTi (test TU), Pylon Opal Monitor (test TU) i Guru Audio Junior (test TU).
Odtwarzacze CD: Musical Fidelity A1 CD-PRO (test TU), Canor CD 2.10 i Esoteric K-03X (test TU).
Odtwarzacze sieciowe: Auralic Aries Mini (test TU), Rose RS150 (test TU), iFi Audio ZEN Stream (test TU), Auralic Altair G2.1 i Rose RS201E (test TU).
DAC-i/wzmacniacze słuchawkowe: NuPrime DAC-10H (test TU), Lampizator Amber 3 DAC (test TU), JDS Labs Element II (test TU), M2Tech Young MkIV (test TU) oraz Encore mDSD (test TU). 
Komputer: Dell Latitude 7390.
Smartfon/tablet: iPhone XR i iPad Air 4.
Gramofony: Nottingham Analogue Horizon (test TU) i TEAC NT-5BB (test TU).
Wkładki gramofonowe: Ortofon 2M Black (test TU) i Ortofon 2M Red.
Przedwzmacniacze gramofonowe: Musical Fidelity MX-VYNL (test TU), Aurorasound VIDA Prima (test TU) i Unison Research uPhono+ D. 
Radioodbiorniki: Rotel RT-1080, Sansui TU-5900 i Tivoli Model One (test TU).
Magnetofon kasetowy: Nakamichi Cassette Deck 1 (test TU).
Minisystem: Pioneer P1-K (test TU).
Głośnik bezprzewodowy: Mooer Silvereye 10 (test TU).
Odbiornik Bluetooth/DAC: iFi Audio ZEN Blue + zasilacz iFi Audio iPower X (test TU).
Słuchawki: Fostex TH610 (test TU), Meze 99 Neo (test TU), Monoprice Monolith M1060C, HiFiMAN HE400se, Austrian Audio Hi-X65, Ultrasone Performance 880 (test TU) i Avantone Planar Red (test TU).
Listwy sieciowe: Solid Core Audio Power Supply (test TU) i ZiKE Labs Powerbox (test TU).
Akcesoria: podstawa antywibracyjna Rogoz-Audio 3SG40 (test TU), podstawy głośnikowe Rogoz-Audio 4QB80 (test TU), podstawy głośnikowe Solid Tech Radius Stand, stopy antywibracyjne Rogoz-Audio BW40, szafka audio Solid-Tech Radius Duo 3 (test TU), mata gramofonowa Harmonix TU-800EXi (test TU) i krążek dociskowy do gramofonu Clearaudio Clever Clamp (test TU). Zatyczki do gniazd RCA Sevenrods. Zworki głośnikowe Sevenrods Speaker Jumper oraz adaptery głośnikowe bi-wire Perkune Audiophile Cables (test TU).


niedziela, 19 września 2021

Esoteric F-03A i Esoteric K-03XD, wzmacniacz zintegrownany i odtwarzacz CD/SACD DAC

Dwa zdjęcia ze strony Esoteric by TEAC Corporation

Urządzenia dostępne są też w kolorze czarnym (zdjęcie Esoteric) 



Wstęp
Na początku tego roku gdyński DSV (czytaj TUTAJ) został polskim dystrybutorem japońskiej firmy TEAC Corporation. Sprzęty TEAC ostatnio dość często goszczą na testach w Stereo i Kolorowo, ale TEAC Corporation to także profesjonalny TASCAM oraz high-endowy Esoteric. Dlatego jedynie kwestią czasu było to, kiedy pierwsze "esoteriki" przyjadą do mnie z DSV. I właśnie niedawno dotarła bardzo duża i ciężka przesyłka (prawie 90 kg żywej wagi!) zawierająca dwa urządzenia Esoteric. A są to oczywiście Esoteric F-03A i Esoteric K-03XD, czyli tranzystorowy wzmacniacz zintegrowany klasy A oraz odtwarzacz CD/SACD i DAC PCM/DSD/MQA (zobacz TUTAJ i TUTAJ).

Dla porządku przypomnę, że urządzenia marki Esoteric gościły już na stronach Stereo i Kolorowo. Był to zestaw Esoteric P-05X oraz Esoteric D-05X (czytaj recenzję TUTAJ), czyli transport SACD i DAC oraz Esoteric F-07 (czytaj TUTAJ) - tranzystorowy wzmacniacz zintegrowany.

Wrażenia ogólne i budowa
Zarówno wzmacniacz F-03A, jak i odtwarzacz K-03XD dostarczane są w olbrzymich pudłach przypominających takie dla gigantycznych telewizorów kineskopowych z dawnego Związku Radzieckiego. Jednak w przeciwieństwie do nich to zwodnicze wrażenia, albowiem japoński producent zdecydował się zapakować swoje urządzenia w aż trzy kolejne kartony (!). Pierwsze, zewnętrzne pudło pełni funkcję typowo ochronną na czas transportu - to zwykły, techniczny karton. Dopiero po jego zdjęciu oczom ukazuje się "opakowanie zasadnicze", już pokryte nadrukami Esoteric. To pudło kryje kolejne, a dopiero w nim zapakowany jest sprzęt elektroniczny (leży pośród wielu piankowych form zabezpieczających). Nie muszę dodawać, że wypakowanie urządzeń z czeluści tych wielu pakunków nie należy do najłatwiejszych i najlżejszych zajęć, bo i sprzęty przecież swoje ważą - wzmacniacz to 32 kg, zaś odtwarzacz - 28 kg. I mają dość spore gabaryty. Najlepiej robić to z pomocą drugiej osoby.

Oba urządzenia w pudłach zapakowane zostały bardzo solidnie i bezpiecznie. Mnóstwo finezyjnie ukształtowanych piankowych form plus miękkie materiały, w które owinięte są wzmacniacz i CD-ek. W zestawie znajdują się piloty zdalnego sterowania - ze wzmacniaczem prosty, aluminiowy, zaś z odtwarzaczem rozbudowany, dwustronny (!) z finezyjnie wyciętego aluminium. Tym drugim bez problemu można obsługiwać oba sprzęty (i inne Esoterica także). W komplecie są także bateryjki, przewody zasilające, instrukcje obsługi oraz gwarancje producenta. Dodatkowo są też specjalne "filcowe" podkładki do podklejenia pod spód aluminiowych stóp wzmacniacza oraz odtwarzacza (od razu podkleiłem stopy tymi krążkami, aby nie porysować blatu szafki audio lub powierzchni obudowy stawianego nań urządzenia Esoteric).

Design sprzętów japońskiej marki Esoteric (by TEAC Corporation) jest jedyny w swoim rodzaju - unikatowy. Od razu rozpoznawalny oraz wysoce charakterystyczny. To czystość formy, wyeksponowany naturalizm aluminium plus łagodne zaokrąglenia frontowych boków. Luksusowe wzornictwo, wręcz ekskluzywne (acz dość purystyczne) - a także perfekcyjne ultra-wykonanie. Esoteric F-03A i Esoteric K-03XD całkowicie mieszczą się w tej definicji. To są piękne urządzenia - dopieszczone i wycyzelowane do nieskończoności. High-endowe.

Gruby aluminiowy front wzmacniacza ma zainstalowane dwa spore aluminiowe gałki (regulacja głośności oraz selektor źródeł), a pomiędzy nimi duży wyświetlacz alfanumeryczny o niebieskiej barwie. Pokrętła są podświetlane niebieskim pierścieniem dookoła nich, zaś wyświetlacz ma regulację przyciemnienia oraz wielkości wyświetlanych znaków. Pod wyświetlaczem zainstalowano aluminiową klapkę zamykaną na sprężynowe zatrzaski. Schowane pod nią są kolejne regulatory - odpowiadają za możliwość wyboru wzmocnienia przedwzmacniacza gramofonowego MM/MC, kontrolę balansu, trzypasmową kontrolę tonów i przełączanie par głośników A/B. Na przednim panelu znajduje się także regulator wyciszenia "Mute" i gniazdo słuchawkowe 6,35 mm. 

Dostęp do wielu regulacji wzmacniacza jest możliwy wyłącznie z pozycji pilota zdalnego sterowania. Tych regulacji jest z kilkanaście, więc nie będę ich wszystkich wymieniać. Do najważniejszych należą ustawienia domyślnego wzmocnienia każdego z wejść z osobna w zakresie - 20 dB/+20 dB. Przydatna rzecz w przypadku podpinania pod wzmacniacz źródeł o różnej dynamice - np. gramofonu.

Na tylnym panelu dostępne są dwa zbalansowane i pięć niezbalansowanych wejść, a także zbalansowane gniazda wzmacniacza mocy oraz zarówno zbalansowane, jak i niezbalansowane gniazda wyjściowe przedwzmacniacza. Po obu przeciwległych bokach, a więc bardzo ergonomicznie, zamontowano po dwie pary bardzo solidnych terminali głośnikowych. Specjalny slot na tylnym panelu może pomieścić opcjonalną kartę DAC, która jest zgodna z dowolnym formatem PCM i DSD do 11,2 MHz. Gniazdo zasilania IEC umieszczono na dole panelu, nie ma przy nim komory bezpiecznika, zaś główny włącznik zasilania zamontowano na czołówce wzmacniacza.

Odtwarzacz płyt CD/SACD K-03XD wzorniczo w 100% odpowiada wzmacniaczowi F-03A. Piękna obudowa z czystego, perlistego aluminium oraz finezyjnie wycięty aluminiowy front o bardzo nietypowym kształcie. W centralnym jego miejscu zamontowano duży wyświetlacz, w który wkomponowano szufladę napędu CD/SACD. Po obu jego stronach umieszczono przyciski funkcyjne oraz włącznik zasilania (obwiedziony podświetlanym na niebiesko pierścieniem). Tamże znajduje się przycisk zmiany funkcji - K-03XD może pracować jako DAC PCM/DSD/MQA, a dostęp do tej opcji jest możliwy z trzech gniazd cyfrowych: optycznego Toslink, elektrycznego koaksjalnego i USB.

Z tyłu, po obu przeciwległych bokach, zamontowano podwójne pary analogowych gniazd wyjściowych: RCA i XLR. Po środku umieszczono gniazdo BNC dla podłączenia zewnętrznego generatora zegara taktującego (np. Esoteric G-02X), a po obu stronach trzy gniazda cyfrowe wejściowe (Toslink, coaxial i UCB) oraz dwa gniazda cyfrowe wyjściowe (XLR i RCA). Jest jeszcze gniazdo RS-232C oraz gniazdo jack trigger. Na samym dole, pośrodku umieszczono gniazdo zasilania IEC oraz bolec uziemienia.

Integra Esoteric F-03A pracuje w czystej klasie A z mocą wyjściową 2 x 30 W / 8 Ω i 2 x 60 W / 4 Ω. Wzmacniacz wykonany został jako trójstopniowy, a we wzmacniaczu prądowym wykorzystano aż pięć par tranzystorów bipolarnych połączonych równolegle o wytrzymałości po 34 Amper każdy. Pokładowy przedwzmacniacz wywodzi się bezpośrednio z flagowego modelu Grandioso C1. Jest odporny na zakłócenia i wzmacnia sygnały przy niskiej impedancji. Zainstalowana kontrola głośności Esoteric-QVCS (Quad Volume Control System) wykorzystuje aż cztery precyzyjne sieci przełączanych rezystorów, które zmieniają się kiedy pokrętło głośności jest obracane. Dzięki temu, ścieżki sygnału dla lewego i prawego kanału oraz fazy dodatniej i ujemnej są całkowicie od siebie niezależne i jak najkrótsze.

Pokrętła wyboru wejścia i głośności zostały wykonane z czystego aluminium. Zastosowanie układu łożyskowego mechanizmu VRDS dla pokręteł sterujących umożliwia płynny obrót. Moment obrotowy został również precyzyjnie dostrojony dla zapewnienia charakteru precyzyjnego sterowania analogowego. Co dość nietypowe w konstrukcjach wzmacniaczy z tego przedziału cenowego, urządzenie wyposażono w korekcję barwy tonu - i to przy trzech częstotliwościach: 63 Hz, 630 Hz i 14 kHz w zakresie +/- 12 dB. Odstęp sygnału od zakłóceń wynosi 110 dB (dla wejść XLR x 2 i RCA x 4) oraz 93 dB dla gramofonu z wkładką typu MM i 75 dB dla gramofonu z wkładką MC. Urządzenie ma wbudowany separowany wzmacniacz słuchawkowy, posiada pilot zdalnego sterowania oraz wyjścia głośnikowe A/B.

Jak podaje producent: "Konfiguracja monofoniczna składająca się z czterech obwodów (L/R, -/+) umożliwia dostosowanie ustawień brzmienia bez obaw o pogorszenie jakości dźwięku. Przesunięcie pasma zmiennego w kierunku wysokich i niskich zakresów częstotliwości (14 kHz /63 Hz) umożliwia precyzyjną regulację tonów niskich i wysokich bez negatywnego wpływu na sygnał źródłowy. Elektroniczna kontrola pozwala na dokładną regulację do ± 12dB co 0,5dB. Pokrętło regulacji tonów średnich można również wykorzystać jako ustawienie głośności".

Cała seria Esoteric F została wyposażona w niestandardowe transformatory mocy EI 940 VA oraz kondensatory o dużej pojemności 40 000 µF dla każdego kanału w podwójnej konfiguracji monofonicznej. Duże dwubiegunowe tranzystory LAPT zapewnią chwilową moc szczytową na poziomie 34 A oraz pojemność ciągłą 17 A.

Co warte podkreślenia, wzmacniacze serii F wykorzystują trzystopniową konfigurację Darlingtona. Charakteryzuje się ona trzema równoległymi sekcjami push-pull, aby wiernie wydobyć doskonałą charakterystykę wysokich częstotliwości. Opatentowany obwód LIDSC (Low Impedance Drive Stage Coupling) redukuje impedancję wyjściową drugiego stopnia sekcji aż do końcowego stopnia, osiągając zdolność napędzania głośników prawie równą zdolności oddzielnych wzmacniaczy producenta. NFB został zminimalizowany dla uzyskania naturalnego brzmienia dźwięku

Z kolei odtwarzacz/DAC Esoteric K-03XD pochodzi z nowej edycji „XD” Esoteric. Oferuje bardzo zaawansowane funkcje łącząc dwie innowacyjne technologie opracowane pierwotnie dla flagowego modelu Esoteric Grandioso K-1X: VRDS-ATLAS, superlatywny mechanizm transportu Super Audio CD oraz Master Sound Discrete DAC, zaprojektowane całkowicie przez inżynierów firmy Esoteric. Poniżej posiłkuję się opisem Esoteric K-03XD dostarczonym przez dystrybutora. Jest to opis bardzo szczegółowy i wyczerpujący, a więc moje dodatkowe opracowanie jest zbędne.

VRDS (Vibration-Free Rigid Disc-Clamping System) to podstawowa technologia mechanizmów transportu CD/Super Audio CD firmy ESOTERIC, która była kluczowym punktem zainteresowania od momentu powstania marki. System mocno dociska płytę do stołu obrotowego o tej samej średnicy, eliminując w ten sposób zarówno wibracje obrotowe samej płyty, jak i skutki wszelkich zewnętrznych wibracji mechanicznych. Każde ukryte zniekształcenie dysku jest również korygowane przez gramofon, aby znacznie poprawić względną dokładność osi optycznej przetwornika optycznego i powierzchni wgłębienia dysku, jednocześnie minimalizując prąd serwomechanizmu. To wszystko łączy się, aby znacznie zmniejszyć błąd odczytu płyty i dodatkowo zapewnić zapierającą dech w piersiach jakość dźwięku.

System ATLAS 03 w K-03XD wykorzystuje prostszy mostek o grubości 18 mm, który wymaga znacznie mniej obróbki. Mechanizm charakteryzuje się bardzo wysoką sztywnością i ciężką konstrukcją, aby wytłumić wszelkie wibracje, które mogłyby wpłynąć na jakość dźwięku. Duraluminiowy gramofon transportowy ma również zasłużoną reputację doskonałej jakości dźwięku, a jego solidny stalowy mostek jest większy niż w przypadku VRDS-NEO, wykorzystując jednopunktowe łożysko wrzeciona, które minimalizuje tarcie i hałas obrotowy poprzez punktowy kontakt łożysko oporowe, które wykorzystuje tę samą stalową kulkę, co w modelach z wyższej półki. Jako najcichszy i najbardziej elegancki transport w historii VRDS, imponujący VRDS-ATLAS firmy ESOTERIC uosabia zdecydowane skupienie firmy na technologii uziemienia mechanicznego w celu bardziej efektywnej redukcji wibracji.

Przyjęcie szerokiej, nisko profilowej konstrukcji całego mechanizmu transportowego pomogło osiągnąć niższy środek ciężkości, podczas gdy przeniesienie silnika obrotnicy poniżej obrotnicy z jego poprzedniej pozycji nad mostem radykalnie skróciło drogę drgań uziemiających i zredukowało hałas mechaniczny. Wydrążenie tacki zostało również zminimalizowane w celu zwiększenia sztywności, a specjalne zatyczki wykonane z pochłaniającego wibracje elastomeru eliminują rezonans, gdy taca jest w pozycji zamkniętej.

Kluczem do potężnej i niezwykle luksusowej jakości dźwięku serii K zawsze były wysokowydajne zasilacze. Ta nowa edycja XD charakteryzuje się znacznie ulepszoną konstrukcją zasilacza, która zapewnia jeszcze bogatszy, bardziej realistyczny dźwięk. K-03XD zawiera w sumie dwa toroidalne transformatory mocy o dużej pojemności z niezależnymi zasilaczami dla obwodów cyfrowych i analogowych.

Konstrukcja o większej pojemności zasilaczy K-01XD i K-03XD umożliwia niezwykłą poprawę jakości dźwięku przy zwiększonej rozdzielczości w niższych zakresach. Ich regulatory mocy DC o niskim sprzężeniu zwrotnym minimalizują sprzężenia zwrotne w dyskretnej konfiguracji, która eliminuje układy scalone, wykorzystując technologię pierwotnie opracowaną dla Grandioso P1X/D1X, co skutkuje potężnym, ekspansywnym dźwiękiem. K-03XD wykorzystuje 26. super-kondensatorów (pojemność całkowita: 650 000 μF).

Mechanizm transportowy VRDS-ATLAS jest umieszczony centralnie w podwoziu, gdzie jest przymocowany do stalowej płyty dolnej o grubości 5 mm i wspierany przez trzy autorskie nóżki (patent nr 4075477 i 3778108). To skutecznie izoluje mechanizm obrotowy od wibracji. Wewnętrzna struktura obudowy ma konstrukcję dwupokładową, z płytami audio na górnym poziomie i obwodami zasilania i transformatorami na dolnym poziomie, aby zminimalizować upływ strumienia magnetycznego i wibracje, jednocześnie skracając okablowanie zasilania.

Oprócz połączeń liniowych wzmacniaczy XLR i RCA, K-03XD oferuje również analogową metodę transmisji prądu ES-LINK firmy ESOTERIC. Pełne wykorzystanie mocy obwodu buforowego HCLD zapewnia, że ​​K-03XD jest mniej podatny na szkodliwy wpływ impedancji na ścieżkę sygnału. Umożliwia również wydajniejszą transmisję sygnału, w pełni napędzając podłączone kompatybilne urządzenia.

Obwód zegara o wysokiej dokładności jest kluczem do uzyskania doskonałej jakości dźwięku podczas odtwarzania dźwięku cyfrowego, co czyni go prawdziwym sercem każdego wysokiej klasy odtwarzacza cyfrowego. K-03XD posiada wspaniały zegar Grandioso Custom VCXO II, pierwotnie opracowany dla Grandioso P1X/D1X. Ten zegar został opracowany ze starannie przemyślanymi modyfikacjami obwodów wewnętrznych i komponentów innych wcześniejszych modeli, aby jeszcze wyraźniej podkreślić najwyższą jakość dźwięku każdego odtwarzacza, jednocześnie oferując wyjątkowo niski poziom szumów fazowych i doskonałą precyzję środkową (±0,5 ppm).

K-03XD można również podłączyć do głównego generatora zegara (Esoteric G-01X lub G-02X) w celu odtwarzania, z wewnętrznymi obwodami zsynchronizowanymi z zegarem 10 MHz, który charakteryzuje się taką samą wysoką precyzją jak zegar atomowy, umożliwiając dalsze dążenie do najwyższych jakość dźwięku (kursywą cytat za Esoteric).


Dostawa Esoteric F-03A i Esoteric K-03XD - ale już po wyjęciu z zewnętrznych pudeł transportowych; w sumie każde urządzenie zapakowane jest w aż trzy kartony (!)



Wzmacniacz Esoteric F-03A w kartonie

Akcesoria Esoteric F-03A

Esoteric F-03A owinięty został w materiał ochronny


Esoteric F-03A tuż po odpakowaniu - perlista aluminiowa obudowa klasy "premium"!

Wzmacniacz ma zainstalowane 4. stalowe stopy antywibracyjne o wymyślnej konstrukcji (odtwarzacz takich stóp ma trzy) 

Stalowa stopa antywibracyjna wzmacniacza - zbliżenie

Podklejane filcowe podkładki pod stopy


Przyklejam pod stalowe stopy antywibracyjne filcowe podkładki 3M (są w firmowym zestawie)

Pudło z odtwarzaczem Esoteric K-03XD


Odtwarzacz Esoteric K-03XD solidnie zapakowany bezpiecznie spoczywa w kartonie

Poręczne "nosidełko" do odtwarzacza! - chwyciwszy dwa skrzydła można bezpiecznie wyjąć odtwarzacz z pudła transportowego

Podwójna materiałowa ochrona odtwarzacza

Liczne kartonowe zabezpieczenia detali obudowy

Od spodu odtwarzacza zamontowano 3. stalowe stopy antywibracyjne


Wzmacniacz stoi na platformie antywibracyjnej SHUBI


Do wzmacniacza dobieram przewody głośnikowe Boaacoustic Black.sonic-13 2 x 2,5 m, ale zamieniam wtyki "bananowe" na "widełki"


Z kolei odtwarzacz Esoteric ze wzmacniaczem łączę przewodem Kimber Kable Tonik XLR 1 m. (potem je wymieniłem na XLO PRO XP-2A)

Drugie źródło to streamer Rose RS150




Esoteric to Esoteric! (lepsze hasło opisujące tę doskonałość nie przychodzi mi do głowy)


Otwierana klapka we wzmacniaczu, a pod nią sporo regulatorów

Superlatywny mechanizm transportu Super Audio CD

Stalowa taca szuflady napędu CD


Tył wzmacniacza - cała armada gniazd

Pilot zdalnego sterowania dołączany do wzmacniacza



A oto dwustonny pilot zdalnego sterowania do Esoteric K-03XD

Tu zmieniłem ustawienie sprzętów Esoteric - na wzmacniaczu już nie stoi odtwarzacz K-03XD, albowiem F-03A jako "klasa A" okropnie się grzeje - lepiej mu dać przestrzeń do "oddechu"

Gramofon to oczywiście TEAC TN-5BB

Wybór płyt JVC XRCD24

Na górze wzmacniacz i streamer QUAD Vena II Play

Esoteric F-03A ma wysokiej jakości pokładowy wzmacniacz słuchawkowy - używam słuchawek planarnych Avantone Planar Red




Kilka zdjęć całego systemu odsłuchowego

Wieczorne relaksacyjne odsłuchy...



Wrażenia dźwiękowe
Esoteric F-03A i Esoteric K-03XD połączyłem przewodami zbalansowanymi XLO PRO XP-2A. Do wzmacniacza najpierw podłączyłem głośniki Audel Malika mkII, a potem Studio 16 Hertz Arcada 2,5 Signature - przewody to Baacoustic Black.sonic-13 2 x 2,5 m na zmianę z Luna Cables Gris 2 x 2,5 m. Źródło cyfrowe porównawcze to streamer Rose RS150 z Lampizator Amber 3 DAC połączone przewodem USB Fidata HFU2. Źródło analogowe to gramofon TEAC TN-5BB z wkładką Ortofon 2M Black. Pełna lista sprzętu towarzyszącego wymieniona jest na końcu niniejszego tekstu.

Tak się zdarzyło, że do odsłuchów zestawu Esoteric zabrałem się bezpośrednio po testach lampowego wzmacniacza Cayin CS-150A o mocy 2 x 55 Wat w trybie triodowym i aż 2 x 100 Wat w trybie ultraliniowym. Cayin to soczysty, prężny i dynamiczny dźwięk o wysokim stopniu nasycenia tonalnego i z głęboką podbudową basową. Bardzo rozbudowany i obfity. Z ciepłym podkładem brzmienia. "Przeskok" z Cayina na wzmacniacz Esoteric F-03A był dość frapujący oraz dający sporo do myślenia. Albowiem to zupełnie odrębne dwa światy dźwięku, można napisać - inne "filozofie". Odmienne koncepcje postrzegania, identyfikacji i rozumienia brzmienia high-fidelity. Tak, Esoteric F-03A gra w zupełnie innej manierze i stylu niż Cayin CS-150A. Antypodycznie.

Wzmacniacz Esoteric oferuje wybitnie selektywne i głębokie brzmienie o wysublimowanym oraz wyrafinowanym charakterze. To przekaz hiper-przejrzysty oraz ultra-detaliczny, bardzo odkrywczy. Eksploratorski. A jednocześnie wyjątkowo neutralny, wręcz "obojętny" - wartość na skali pH wynosi tu równe 7. F-03A nie ociepla i nie chłodzi. Niczego w dźwięku nie eksplikuje, ale i niczego nie pomija, nie zamazuje oraz nie gubi. Idealnie i bezbłędne przekazuje po prostu to, co otrzymuje ze źródła. Acz przekazuje to w sposób absolutny i kompletny. Płynny, koherentny oraz rozdzielczy. Dlatego bardzo istotne jest to, aby do wzmacniacza podłączać wysokiej jakości źródło - podczas moich odsłuchów najbardziej w tym charakterze sprawdził się ...Esoteric K-03XD, o którym więcej potem.

Dźwięk wzmacniacza F-03A najcelniej można określić jako nader precyzyjny i skrupulatny, super-transparentny. W przekazie słychać bardzo dużo muzyki, wszelkie jej detale i niuanse, podskórne subtelności oraz złożoności całej struktury harmonicznej. To gęste oraz wielobarwne harmonie, które nie mają sobie równych w ukazywaniu intensywności oraz otwartości dźwięku. Jednak jest to pokazywane bez większej ekscytacji, z niewielką jedynie dawką emocji. Naturalnie i neutralnie. W sposób nad wyraz zdystansowany oraz obiektywny. Na próżno szukać w integrze Esoteric emocjonalnego stylu gry wspominanej powyżej lampy Cayin CS-150A, jej mięsnego basu, mocarnej siły czy wyskokowego charakteru dźwięku. Nic z tego. Esoteric oferuje delikatesowy dźwięk o pięknej harmonii, acz czyni to w sposób absolutnie zdyscyplinowany, konsekwentny oraz dokładny. I introwertywny.

To, można napisać, brzmienie pragmatyczne, taktyczne i uporządkowane aż do granic nieprzyzwoitości. Nie ma tu miejsca na przypadek, ni na odstępstwo o reguł. Szyk, organizacja oraz struktura - bezkompromisowa chronologia zdarzeń i kompletna precyzja lokalizacji dźwięku. Dzięki takiej architekturze dźwięku muzyka jawi się jako równoważna - w stu procentach autentyczna. Jednakże w przekazie pomimo jego sporej czystości oraz przezierności, nie czuć żadnego chłodu, czy kliniczności. To jest przekaz neutralny i precyzyjny, lecz nie wydestylowany z naturalnego życia czy pozbawiony krwi. Wnętrze struktury brzmienia zawiera bogaty kontent muzyczny - i jest to cielista oraz fizyczna substancja. Kształtna i proporcjonalna. Z odpowiednimi odcieniami barw, właściwym ciepłem i nasyceniem.

Dużym atutem japońskiej integry jest jej przestronny charakter dźwięku. Wymiar, głębia oraz symetryczność przestrzeni odsłuchowej jest wprost fenomenalna. Scena budowana jest we wszystkich trzech płaszczyznach - horyzontalnej, wertykalnej i diagonalnej. Zjawiska przestrzenne są dookreślone oraz precyzyjne. Lokalizacja instrumentów - wzorowa. Objawia się to poprzez wspaniałą płynność dźwięku z jednej strony, a przez jego rozdzielczość i przejrzystość sceniczną z drugiej. Wzmacniacz potrafi bez wysiłku wyodrębniać poszczególne partie instrumentalne i wokalne z całości przekazu. Czytelnie, lekko i skutecznie. Zjawiska pozorne są autentyczne i wzorcowo narysowane w 3D. To referencyjna przestrzeń! 

Wzmacniacz pracuje w czystej klasie A oferując mocą wyjściową 2 x 30 W przy 8 Ω oraz 2 x 60 W przy 4 Ω. Tutaj dla optymalnej i bezwysiłkowej pracy przyłączonych zespołów głośnikowych lepsza jest ich wyższa skuteczność. Podczas odsłuchów podłączałem trzy pary głośników: Audel Malika mkII (o skuteczności 87 dB), Studio 16 Hertz Arcada 2,5 Signature (90 dB) oraz Living Voice Signature R3 (94 dB). W żadnym przypadku nie czułem ograniczenia ani dynamiki, ani energii, ani swobody grania. Ale sądzę, że podłączanie głośników poniżej granicznej efektywności 85 dB może być ciut ryzykowne. Wzmacniacz może "zmęczyć się", zaś głośniki nie otrzymać pełni nasycenia muzyki oraz właściwego rozpędu dźwięku. Bo przecież wiadomo, iż kolumny o efektywności na przykład 95 dB pobierają aż 10. razy mniej energii niż kolumny 85 dB przy takiej samej głośności. Takie, skądinąd doskonałe, głośniki Harbeth M40.1 Domestic o skuteczności 84 dB na pewno nie będą synergicznym rozwiązaniem dla Esoteric F-03A...

Dużo miejsca poświęciłem wzmacniaczowi, teraz więc pora opisać odtwarzacz i DAC Esoteric K-03XD. Najprościej i najkrócej napisać, że gra on w sposób bardzo podobny do F-03A - skrupulatny, selektywny i dokładny. Stuprocentowo neutralny. To styl odkrywczy, przejrzysty oraz czysty, ale i tonalnie nasycony. Głęboki i trójwymiarowy. Dokonany. To dźwięk "monitorowy" - prześwietlający i poszukujący. Fantastycznie różnicujący i eksploratorski. Nie ma jednak tutaj żadnego złagodzenia i zaokrąglenia brzmienia. Wyłącznie prawda oraz realizm. Uniwersalizm. Nad wszystkim panuje kompletne wrażenie spokoju, bo w tym przekazie nie ma żadnej nerwowości. Dobrze się tego słucha - zupełnie bez zmęczenia uszu i mózgu. Fizjologicznie.

Czytelność i zrozumiałość dźwięku odtwarzanego z płyt CD lub SACD jest doskonała. K-03XR cechuje się kompletnym obrazowaniem tonalnym, dynamicznym atakiem i bogatym wybrzmieniem. To szeroka paleta barw, znakomita ich głębia i piękna plastyka. Pierwszorzędna dyspozycja muzyki oraz fantastyczna kondycja jej odczytu. A jednocześnie jest to dźwięk absolutnie niemęczący, będący zaprzeczeniem i przeciwieństwem swej cyfrowej proweniencji. Pomimo "zero-jedynkowego" pochodzenia sygnału z płyt kompaktowych, sam dźwięk bez kozery można określić jako organiczny, barwny i kulturalny. Totalnie analogowy oraz melodyjny. Wzorowo namacalny i obecny. Muzykalny!

Esoteric K-03XD z powodzeniem można także używać jako pełnoprawny DAC - urządzenia dysponuje są trzema cyfrowymi wejściami - USB, optycznym Toslink oraz elektrycznym koaksjalnym. Bez problemów można podpiąć tu np. komputer, transport strumieniujący czy transport CD. Ja w tym celu używałem przede wszystkim streamer Rose RS150 wyprowadzając zeń sygnał cyfrowy przewodem USB Fidata HFU2. Esoteric zapewnia ultra-dokładny dźwięk o równym i harmonijnym charakterze klasy high-end. DAC umiejętnie łączy gęsty, żyzny i barwny dźwięk ze znakomitą przejrzystością i wyrazistością. To brzmienie neutralne i wyważone, acz doskonale czyste i głębokie. Rozdzielcze, z licznymi widocznymi niuansami i subtelnościami. Wyrafinowane. Niezwykle plastyczne i spójne. Obfite w substancję tonalną, acz lekkie w odbiorze. 

Konkluzja
Luksusowa japońska marka Esoteric jest dla melomanów tym, czym dla filmowców nagroda Oscara. Ucieleśnieniem i urzeczywistnieniem ich marzeń. Krystalizacją gustów i oczekiwań. Końcem pewnej długiej i krętej drogi. Trudno więc mi w jednym czy w dwóch zadaniach podsumować odsłuchy duetu Esoteric F-03A i Esoteric K-03XD, albowiem wymykają się one z klasycznych norm i rozumienia. Te dwa urządzenia grają w innej lidze hi-fi, niż wiele innych. Zapewniają brzmienie wyważone, obiektywne i wiarygodne. To jest ich podstawa, kod DNA. Esoteric F-03A i Esoteric K-03XD to 100% high-endu w high-endzie. Reszta to niuanse...

Ceny w Polsce: Esoteric F-03A - 66 900 PLN; Esoteric K-03XR - 75 900 PLN.

System odsłuchowy
Pomieszczenie 30 m2 z częściową adaptacją akustyczną, ustroje Vicoustic Wave Wood - 10 sztuk.
Wzmacniacze: Haiku-Audio Origami 6550 SE (test TU), Trigon Exxact (test TU), Cayin CS-150A (test TU), QUAD Vena II Play i Pathos Classic One MKIII (test TU).
Kolumny podłogowe: Living Voice Auditorium R3 (test TU), Audel Malika mk2 (test TU) i Studio 16 Hertz Arcada 2,5 Signature.
Kolumny podstawkowe: Martin Logan Motion 35XTi (test TU), Pylon Opal Monitor (test TU) i Guru Audio Junior (test TU).
Odtwarzacz CD: Musical Fidelity A1 CD-PRO (test TU).
Odtwarzacze sieciowe: Auralic Aries Mini (test TU), Rose RS150 (test TU), iFi Audio ZEN Stream i Rose RS201E (test TU).
DAC-i/wzmacniacze słuchawkowe: NuPrime DAC-10H (test TU), Lampizator Amber 3 DAC (test TU), JDS Labs Element II (test TU), M2Tech Young MkIV (test TU) oraz Encore mDSD (test TU). 
Komputer: Dell Latitude 7390.
Smartfon/tablet: iPhone XR i iPad Air 2.
Gramofony: Nottingham Analogue Horizon (test TU) i TEAC NT-5BB (test TU).
Wkładki gramofonowe: Ortofon 2M Black (test TU) i Ortofon 2M Red.
Przedwzmacniacz gramofonowy: Musical Fidelity MX-VYNL (test TU).
Radioodbiorniki: Rotel RT-1080, Sansui TU-5900 i Tivoli Model One (test TU).
Magnetofon kasetowy: Nakamichi Cassette Deck 1 (test TU).
Minisystem: Pioneer P1-K (test TU).
Głośnik bezprzewodowy: Mooer Silvereye 10 (test TU).
Odbiornik Bluetooth/DAC: iFi Audio ZEN Blue + zasilacz iFi Audio iPower X (test TU).
Słuchawki: Fostex TH610 (test TU), Meze 99 Neo (test TU), Monoprice Monolith M1060C, HiFiMAN HE-400se, Ultrasone Performance 880 (test TU) i Avantone Planar Red (test TU).
Listwy sieciowe: Solid Core Audio Power Supply (test TU) i ZiKE Labs Powerbox (test TU).
Akcesoria: podstawa antywibracyjna Rogoz-Audio 3SG40 (test TU), podstawy głośnikowe Rogoz-Audio 4QB80 (test TU), podstawy głośnikowe Solid Tech Radius Stand, stopy antywibracyjne Rogoz-Audio BW40, szafka audio Solid-Tech Radius Duo 3 (test TU), mata gramofonowa Harmonix TU-800EXi (test TU) i krążek dociskowy do gramofonu Clearaudio Clever Clamp (test TU). Zatyczki do gniazd RCA Sevenrods. Zworki głośnikowe Sevenrods Speaker Jumper oraz adaptery głośnikowe bi-wire Perkune Audiophile Cables (test TU).